Czerwiec 2012

Pojawił się kolejny "portal" na Słońcu

To już kolejny raz w ciągu ostatnich miesięcy, gdy nasza aparatura obserwacyjne odkrywa regularny trójkątny kształt na powierzchni Słońca. Naukowcy nie wypowiadają się zbyt chętnie na temat charakteru tego zjawiska, zwykle wzruszają ramionami lub tłumaczą to dziurą koronalną. Teraz trójkątne "coś" znowu się pojawiło.

 

Pozycja "trójkąta" jest w tej chwili inna niż ostatnio, tym razem widoczny jest z drugiej strony Słońca. Został zarejestrowany przez urządzenia SOHO EIT 195 oraz SOHO EIT 284. Możemy przyjąć, że to nic takiego i jest to całkowicie wytłumaczalne. Tylko, jeśli tak jest brakuje konkretnego wyjaśnienia.

Jak zauważa autor powyższej analizy wideo, trójkątny "portal" jest ogromny. Jego wielkość jest 36 razy większa od Jowisza. Jednak wielkość o niczym nie znaczy, jeśli nie zadamy pytań o funkcję tego dziwnego zjawiska. Zakładając, że to rzeczywiście coś sztucznego przede wszystkim należy zadać pytanie, kto jest w stanie manipulować w jakiś sposób naszą gwiazdą.

Jest raczej mało prawdopodobne, aby byli to Ziemianie. Przede wszystkim nie mamy takiej technologii a nawet, jeśli byłoby to możliwe to, z jakiego powodu mielibyśmy majstrować przy naszym własnym Słońcu?

 

Jeśli to, co widzimy na Słońcu jest efektem jakiejś manipulacji można zakładać, że "portal" pełni funkcje transportowe a same gwiazdy stanowią sieć komunikacyjną. To wydaje się sensownym wyjaśnieniem przy założenia sensowności samej teorii słonecznego "portalu". Mnogość UFO obserwowanych w okolicy naszej gwiazdy zdaje się potwierdzać tą hipotezę.

 

Przeszukując Internet można się tez natknąć na inne hipotezy. Manipulacje Słońcem według tych przypuszczeń, mogą być dokonywane przez obce rasy lub rasę, która ma na celu obronę Ziemi przed niebezpieczną aktywnością słoneczną spodziewaną w latach 2011-2013. Jednak te informacje są nie do potwierdzenia gdyż opierają się na danych pozyskanych z sesji channelingowych.

 

Bez względu na to, w co wierzymy o ile jest się człowiekiem z otwartym umysłem sam fakt pojawienia się regularnych wzorów geometrycznych na powierzchni najbliższej nam gwiazdy powinien dawać do myślenia. Naszą rola jest to publikować i pobudzać do refleksji nad istotą otaczającego nas bliskiego kosmosu.

 



Wielki obiekt wylatuje z atmosfery ziemskiej

Interesujące wideo odnalazł użytkownik YouTube o pseudonimie myunhauzen74. Film został nagrany z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej W pewnym momencie z Ziemi odlatuje coś, czego nie da się racjonalnie wytłumaczyć.

 

Z pewnością nie jest to rakieta, bo widocznie widać sferyczny kształt. Nagranie zostało wykonane 28 czerwca 2012 i podobno chwilę po tym NASA wyłączyła strumień wideo nadający na żywo z pokładu ISS.

Ta obserwacja z całą pewnością zasługuje na sklasyfikowanie jej, jako jednego z najbardziej zdumiewających przykładów na to, że nasze niebo może być bardziej pełne życia niż nam się to kiedykolwiek wydawało.

 

 



Intrygujące kręgi pojawiły się we Włoszech i we Francji

Kręgi w zbożu to nie tylko Anglia i Wiltshire. Wzory, jakie pojawiły się na jednym z włoskich pól uprawnych zdumiewają zwłaszcza podczas obserwacji z powietrza. Ciekawy wzór powstał również na polach francuskich.

 

Powyżej znajduje się krąg, jaki pojawił się 25 czerwca 2012 we Włoszech w okolicach Fabbrico w regionie Emillia. Oczywiście można zakładać, że ten finezyjny wzór to wytwór dowcipnisiów ze sznurkiem i deską, ale precyzja wzoru jest tak duża, że trzeba tylko wyrazić podziw dla twórców. W sumie w formie spirali układa się kilkadziesiąt kręgów.

Poniżej znajduje się zdjęcie przedstawiające krąg, jaki odnaleziono w centralnej Francji, w okolicy miejscowości Boigny.

Pierwszy raz krąg odkryto 11 czerwca 2012. Znaleziskiem zainteresowała się lokalna prasa. Dzięki temu są też dostępne zdjęcia kręgu z poziomu gruntu.

Francuski krąg to trójkąt wpisany w okręgu z okręgami na bokach i jednym okręgu wieńczącym piktogram.



Gigantyczne szkielety odnajdowane na całym świecie są celowo utajniane

 

Rozwój archeologii nieuchronnie doprowadził do odnajdowania znalezisk, które poprzez swój charakter są tak szokujące, że musiały stać się zakazanymi. Dobrym przykładem takich znalezisk są szkielety wielkich humanoidów. Nauka po prostu wie, że nic takiego jak giganci nie miało nigdy miejsca. Twierdzi się tak pomimo tego, że opisy takich istot są przecież zawarte nawet w Biblii.

 

Istnieją informacje ma temat szkieletów wykopanych w kilku stanach amerykańskich. Część ze znalezisk nie jest aż tak szokująco duża, ale zdarzają się w USA szkielety humanoidów o wysokości do 2,4 metra. Wiadomo akurat na pewno, że Indianie z obu Ameryk nie byli dryblasami. Pojawia się, zatem pytanie, do kogo należą te szkielety.

Wygląda na to, że mogą to być pozostałości po jakiejś cywilizacji z przeszłości Ziemi. Wysoki wzrost zadziwia, ale może być powiązany z poziomem grawitacji. Jest to zresztą jedna z hipotez tłumacząca, dlaczego starożytne jaszczurki były aż tak ogromne. Zresztą nie tylko jaszczurki, bo i owady były wielkie, jeśli wtedy istnieli ludzie to tez mogli być innych niż dzisiejsze rozmiarów.

 



Trójkątne UFO wypatrzone w okolicy Słońca

Przywykliśmy już do obserwacji obiektów w okolicy Słońca. NASA nie komentuje kolejnych znalezisk tego typu a wciąż dochodzi do bardzo wielu. Niektóre z ostatnich obserwacji warte są szczególnego omówienia.

 

Obiekt uchwycił satelita SOHO po raz pierwszy 17 czerwca 2012. Było to cos, co wyglądało na trójkąt albo przynajmniej było w kształcie litery V. Nawet, jeśli wtedy ten regularny kształt można było uznać za lens flare to już ponowna obserwacja tego samego 24 czerwca zmusza do zadania pytania o pochodzenie obiektu.

Wystarczy tylko spojrzeć na poniższy film z 24 czerwca, żeby upewnić się, że mamy do czynienia z tym samym zjawiskiem.

Czy to ten sam miraż? Przypadkowy błąd cyfrowy? A może to dowód na czyjąś stałą obecność w Układzie Słonecznym. Decyzję pozostawiamy każdemu z osobna.

 

 



Kolejne finezyjne wzory kręgów z Wielkiej Brytanii

Kręgi pojawiły się znowu w brytyjskim Wiltshire. To światowe zagłębie kręgów z zbożu, występuje tam, co roku bardzo wiele obserwacji tych formacji.

 

Powyżej na ilustracji znajduje się krąg z miejscowości Churchill, który odnaleziono 25 czerwca 2012.

Zwraca uwagę szczególnie finezyjnie ułożony środek kręgu. Położone zboże jest ułożone w sposób, który wskazuje na to, że wnętrze kręgu ma być również częścią przekazu. Wyraźnie widać centralną gwiazdę, być może Słońce.

Kolejny interesujący wzór pojawił się na polu w okolicy Alton Barnes. To też Wiltshire i ta sama data czyli 25 czerwiec 2012.

Krąg a właściwie wiele kręgów tworzy piktogram, w którym przylegają one do siebie. Zwraca uwagę skomplikowana struktura na początku i na końcu wzoru.

Zwłaszcza to może być prawdziwy krąg bo czym prędzej zaczęto go likwidować. Mówiąc innymi słowy kasowano wiadomość.

 

 



Zdjęcia z katastrofy UFO w Kampinosie

Zdarzenie, o którym pisaliśmy prawie miesiąc temu przykuło uwagę światowego środowiska ufologicznego. Dokładnie 24 maja 2012 w województwie mazowieckim w pobliżu miejscowości Gać i Leoncin doszło do upadku niezidentyfikowanego obiektu latającego.

 

Według tego, co twierdzi jeden ze świadków przelatujące a właściwie koziołkujące UFO widziało kilka osób.

„Dziś o 9 rano dużo ludzi z Leoncina było świadkami przelotu dużego obiektu w kształcie cylindra. Był metaliczny, lekko matowy, miał zmienną różnokolorową poświatę. Nad drogą przy wsi Gać (tego momentu byłem świadkiem, ja plus 8 innych ludzi) obiekt zaczął dymić, odbił się od ziemi kilka razy, po czym wzniósł się wysoko nad ziemię i uderzył w teren puszczy. Ten cylinder był naprawdę duży...Nie wiem, co to było, ale może warto zebrać ludzi, którzy to widzieli, bo świadków musiało być naprawdę dużo.”

Według doniesień, jakie docierały do mediów na miejscu upadku pojawiło się wojsko a leśniczy ostrzegał mieszkańców, aby nic nie mówili dziennikarzom. Jak informowaliśmy na polu w okolicy przelotu obiektu znaleziono drobny metaliczny pył. Świadkowie twierdza, że wysypywał się z walca.

Wielu świadków przelotu obiektu było też w miejscowości Leoncin. To stamtąd pochodzą rzekome zdjęcia przelotu. Trudno wyrokować czy to fałszerstwo czy rzeczywiste zdjęcia. Widać różne fazy lotu obiektu, ale oświetlenie może wskazywać na fałszerstwo.

 

Upadek UFO i co dalej? Chciałoby się zapytać. Otóż nic, sprawa została zamieciona pod dywan. Sołtysi zostali poinstruowani, co mają mówić. Media mimo wagi sprawy nie podchwyciły tematu. Incydent z Kampinosu pozostanie kolejnym niewyjaśnionym zjawiskiem.

 

 



Hipoteza naukowa na temat transportu posągów z Wyspy Wielkanocnej

Od czasu odkrycia Wyspy Wielkanocnej zadajemy sobie pytanie, co przedstawiają liczne posągi zwrócone w stronę morza. Majestatyczne rzeźby są nazywane Moai i niektóre z nich ważą nawet 50 ton. Wielka zagadką pozostaje też to jak prymitywny lud mógł zbudować tak dużo posągów. Teraz naukowcy zaproponowali nową teorię, co do możliwej metody transportu bloków kamienia.

 

Pierwsze, co rzuca się w oczy to wielkość Moai, które kroczyło za pośrednictwem dwóch zestawów lin. Posągi są znacznie wyższe a to tylko powoduje, że taka operacja byłaby po prostu trudniejsza.

Poza tym skąd założenie, że wszędzie będą utwardzone drogi zdolne do zniesienia pochodów wielotonowych głazów. Gdyby uznać taką metodę transportu należałoby założyć, że do wszystkich Moai prowadzą utwardzone rzymskie trakty, tak jednak nie jest.

Zdumiewające jest to, że nie tylko nie wiemy jak transportowano wielotonowe bloki bez nowoczesnej techniki i wielokrążków, ale też nie wiemy, kto je tak na prawdę wyrzeźbił ani po co. Wszystko, co ustalono to, że przybył tam kiedyś wódź, Hotu Matu'a, który władał wyspą a po jego śmierci władzę podzielono między sześciu jego synów.

 

Moai mogły być rodzajem kultu zmarłych i być może jest ich tak dużo gdyż synowie rywalizowali między sobą o to, kto przechwyci więcej nadnaturalnych mocy wodza. Antropologiczna perełka.

 



"Bałtyckie UFO" emituje tajemnicze promieniowanie elektromagnetyczne

Wyprawa w rejon gdzie sonar poszukiwaczy skarbów wskazał tajemniczy kształt dobiegła końca. Informowaliśmy o problemach z rozpoczęciem wyprawy spowodowanych pojawieniem się tam okrętów wojennych USA i Rosji, w końcu udało się tam dotrzeć i na dół zeszli nurkowie.

 

Początkowo znalezisko wyglądało jak rumowisko kamieni. Potem odkryto, że powierzchnia wierzchnia po odłupaniu przypomina zwęgloną. Po analizach okazało się, że obiekt jest w kształcie grzyba. Obiekt posiada otwór w kształcie przypominającym właz. Badacze z Ocean X zdają się sugerować, że to rzeczywiście może być to, na co wszyscy czekamy. Do tego dochodzą inne anomalie.

 

Według nurków ich komputery osobiste przy obiekcie wskazywały temperaturę -1 C a przy takiej temperaturze woda powinna się krystalizować. Jednak przy dużym ciśnieniu osiągnięcie takie temperatury byłoby możliwe z tym, że na 85 metrach głębokości jest to raczej mało prawdopodobne.

Ekipa Ocean X sugeruje poza tym, że w obrębie obiektu dochodziło do niewytłumaczalnych anomalii elektromagnetycznych. Kamera, jaką planowano sfilmować dno po zbliżeniu się do miejsca przeznaczenia nagle przestała działać. Gdy oddalono się z nią na 200 metrów zaczęła funkcjonować, ale po zbliżeniu się znowu przestawała działać. Podobne problemy z prawidłowym działaniem miały telef9ony satelitarne. Pojawiły się sugestie, że w okolicy interesującej odkrywców znajduje się duże pole elektromagnetyczne wpływające na działanie ziemskiej elektroniki.

 

Wszystko wskazuje na to, że wyprawa, jaką zorganizowano celem sprawdzenia pochodzenia obiektu będzie tylko pierwszą tego typu. Konieczne wydają się pogłębione badania naukowe nietypowego obszaru na dnie Morza Bałtyckiego.

 

 

 



Lądowanie UFO nagrane przez farmera w USA

Niesamowite nagranie pochodzi ze Stanów Zjednoczonych. Według opisu zostało wykonane 15 maja 2012 w Teksasie. Początkowo widać jedynie światła w nocnej scenerii. Widać jednak linię drzew i światła znajdują się wyraźnie ponad nią. Po chwili dochodzi nawet do lądowania.

 

Nawet, jeśli to nagranie ma jakieś racjonalne wytłumaczenie to bardzo trudno je przyjąć po tym, co się widzi. Ewidentnie mamy do czynienia z dwoma pojazdami z oświetleniem. Są one bezgłośne, ponieważ słyszymy wyraźnie cykady. Pojazdy poruszają się wolno w poziomie a po chwili wygląda to tak jakby jeden z nich lądował.

Wśród możliwych wyjaśnień podawano maszyny rolnicze, świetliki i gazy bagienne. Każdy jednak może sam ocenić, co tu widzi i czy to jest rzeczywiście rój świetlików.