Grudzień 2012

NASA ukrywa tajemnice Marsa? Wybitni naukowcy rezygnują z pracy dla agencji

Pojawiły się ostatnio informacje rzucające trochę światła na sposób, w jaki funkcjonuje teraz agencja. Okazuje się,  że wybitni naukowcy i stali współpracownicy NASA /JPL (Jet Propulsion Lab) zostali pozbawieni prawa wstępu do budynków bez odpowiedniej aprobaty urzędowej. Za wszystkim stoi podobno Homeland Security, czyli jedna z amerykańskich służb. 

Aby naukowcy mogli pracować dla JPL musieli przejść przez bardzo skomplikowane śledztwo na temat własnego życia sięgające czasów szkoły średniej. Nie jest do końca jasne, co jest na tyle tajnego na Marsie, że odcięto dostęp wszystkim współpracownikom naukowym NASA. Ostatecznie ponad stu z nich zrezygnowało z uzyskiwania nowych uprawnień uznając procedury bezpieczeństwa za zbyt upokarzające.

 

Pojawiają się też poważne wątpliwości, bo NASA to organizacja naukowa i wszystko, co ustali jest zwykle publikowane. Wprowadzenie najwyższego poziomu dostępu do wszystkiego, co ma związek z prowadzonymi aktualnie misjami to zdarzenie bez precedensu. Nie wiadomo czy dotyczy to tylko misji marsjańskich czy też innych. Tego typu dziwne zachowania amerykańskiego rządu rodzą podejrzenia, że Mars skrywa jakaś tajemnicę a misja Curiosity może mieć jakieś inne nieznane publicznie cele.

W dziwnym zachowaniu USA można też widzieć nie koniecznie chęć ukrycia czegoś przed opinią publiczną co raczej ukryć szczegóły misji przed Chińczykami. Co innego publikowac wyniki a co innego pozwolić na skopiowanie śrubka po śrubce na przykład konstrukcji łazika. Bez względu na to jaka jest prawda zachowanie rządu amerykańskiego może budzić poważne obawy co do przyszłości NASA jako organizacji wyłącznie naukowej. 

 

 



Obserwacje dziwnych obiektów nad Chile towarzyszą kataklizmom

Kilka dni temu, 30 listopada 2012, nad Chile doszło do obserwacji intrygujących obiektów. Coś co uznano za UFO było obserwowane ze stolicy kraju, Santiago de Chile. Tajemniczy obiekt widziano między innymi nad pobliskimi wzgórzami.

 

Poprzednio obiekty tego typu widywano już w przeszłosci i zwykle towarzyszyły jakims katastrofom. Najczęstsze w Chile są trzęsienia ziemi. Poniższy fragment materiału chilijskiej telewizji przedstawia całą serię przypadków. Trudno coś takiego zignorować, są nagrania i fotografie. 

W związku z tym, że brakuje wciąż dobrego wytłumaczenia tego czym są te obiekty po przeprowadzonym sondażu dokonanym przez jedną z telewizji okazało się, że 85% mieszkańców wierzy, że światła i jaśniejące kształty to wizyty przedstawicieli obcej cywilizacji. Tylko dlaczego od razu obcej? Może to goście ze zbliżonych nam wszechświatów równoległych? Trudno chyba uznać, że sa to wyłącznie sprytne fałszerstwa i złudzenia optyczne albo wręcz przewidzenia o podobnej treści, które ma jednoczesnie kilkaset lub nawet więcej osób.

 

 



"Bogowie" z przeszłości mogli prowadzić zaawansowane eksperymenty genetyczne

Wizerunki bogów z głowami zwierząt i ciałem ludzkim znajdują się w pozostałościach wielu starożytnych kultur. Bardzo możliwe, że te stworzenia nie były tylko alegoriami wynikającymi z uwarunkowań religijnych, lecz są odzwierciedleniem wyników zaawansowanych eksperymentów genetycznych przeprowadzonych w prehistorii.

 

Połączona australijsko-amerykańska ekspedycja antropologiczna prowadziła badania malowideł naskalnych wykonanych rzekomo przez prymitywnych ludzi z Australii i Afryki Południowej. Znaleziono niedawno ponad pięć tysięcy wizerunków z epoki kamienia, wśród których znajdują się szkice istot będących pół-człowiekiem, pół-zwierzęciem. Często natrafiano na wizerunki ciał zwierząt z głową człowieka lub głowy byka i tułowia człowieka.  Rysunki tych nieznanych stworzeń wykonano, co najmniej 32 tysięcy lat temu.

Antropolog z Cambridge historyk Christopher Chippendale i Paul Tacon z Sydney, którzy badali starożytne glify, doszli do wniosku, że prymitywni malarzy malowali tajemnicze istoty "z natury". Oznacza to, że przedstawiali to, co widzieli na własne oczy.  Warto zauważyć, że prehistoryczni Australijczycy i Afrykanie żyli na różnych kontynentach, a wykonane przez nich rysunki naskalne przedstawiają praktycznie te same rzeczy.  Szczególnie jednak zaskakujące, jest to, że w Australii, naukowcy odkryli obrazy centaurów.  Jak australijscy Aborygeni mogli poznać istotę konia z torsem człowieka nie jest znane, zwłaszcza, że koni nie było wtedy na tym kontynencie.

 

Biorąc pod uwagę mnogość dowodów można założyć, że w czasach starożytnych wśród mieszańców tej planety żyły jakieś chimery pół ludzi i zwierząt naprawdę.  Ufolodzy uważają, że te tajemnicze istoty to wynik eksperymentów genetycznych wykonywanych przez obce cywilizacje operujące na Ziemi. 

 

 



NASA potwierdza możliwość istnienia specyficzngo ustawienia Ziemi względem centrum galaktyki

Agencja kosmiczna NASA opublikowała oświadczenie, w którym starała się zdementować wszelkie rewelacje związane ze szczególną datą, 21 grudnia 2012. Przypadkiem jednak agencja potwierdziła, że tego dnia faktycznie dojdzie do specyficznego układu planet i gwiazd.

 

Naukowcy wzięli na celownik mit o specjalnym oddziaływaniu ułożenia planet względem Słońca i środka galaktyki. Według jednej z teorii na temat możliwych przyczyn wystąpienia jakichś perturbacji pod koniec grudnia tego roku będą one spowodowane przez fakt przejścia przez galaktyczny równik. Specjaliści z NASA przekonują, że oddziaływanie grawitacyjne czarnej dziury zwanej Sagittarius znajdującej się w centrum naszej galaktyki nie może być w żaden sposób wzmocnione. Według nich absurd polega też na tym, że akurat 21 grudnia Ziemia będzie się znajdować 6,6 stopni od centrum galaktyki i będzie dużo bliżej kilka dni wcześniej.

Jednak zdecydowane dementi NASA pozostaje w sprzeczności z informacjami, które nadal pojawiają się w Internecie. Niewiele osób czuje się spokojnie po dziwnych oświadczeniach NASA. Niektórzy nadal poszukują astrologicznych dowodów na wyjątkowość ustawienia ciał niebieskich pod koniec grudnia. Szczególnie interesująco brzmi porównanie ustawienia planet z 28 sierpnia 1859 roku i 18 grudnia 2012. Wspomniana data z XIX wieku jest istotna, ponieważ to właśnie w 1859 roku doszło do ogromnego rozbłysku słonecznego nazywanego zdarzeniem Carringtońskim.

Aby jednak wierzyć w to, że specjalne ustawienie planet, które może być odtworzone pod koniec grudnia spowoduje kolejny wielki rozbłysk trzeba najpierw uwierzyć, że oddziaływanie grawitacyjne, któremu tak gorliwie zaprzecza NASA, może rzeczywiście coś takiego wywołać.

 

 

 



Nagranie rzekomego obcego wyciekło do Internetu

Powyższe nagranie przedstawia istotę, która została rzekomo schwytana w Meksyku w 1987 roku. Z opisu wynika, że jest to jedna z istot, jakie przetrzymywane są w tajnej amerykańskiej bazie o kryptonimie G-13.


Niezwykły wygląd Księżyca w Rosji z 30 listopada 2012

Oto interesująca obserwacja anomalii wyglądu tarczy księżycowej dokonana w miejscowości Śnieżynsk (Снежинск) w Rosji. Wydaje się, że kształ tarczy jest w jakiś sposób zmieniony, z pewnością nie jest to regularny okrag.


Cała materia jest tylko holograficzną iluzją

Pytania o naturę wszechświata można mnożyć bez końca. Dlaczego świat wygląda tak, jak go widzimy? Jaki jest naprawdę? Dlaczego czasami dochodzi do zdarzeń, które nazywamy cudami, i dlaczego nie zawsze prawa fizyki działają tak jak powinny? Czy można nauczyć się kontrolować rzeczywistość i wydarzenia w niej zachodzące? Jest jedna z teorii, która wyjaśnia wszystkie te pytania, tak zwany świat materialny po prostu nie istnieje.


Deszcz składający się z obiektów typu „rods” padał w Australii

Wiele osób uważa, że istnieje tylko to, co da się zobaczyć, a skoro tego nie widać to tego nie ma. Idąc takim torem rozumowania, można uznać, że nie istnieją promieniowania niewidoczne gołym okiem. Pokazuje to, że istnieją czasami rzeczy, których nie widać, ale są całkiem realne. Właśnie takim zjawiskiem są niezidentyfikowane obiekty typu „rods" rejestrowane od bardzo dawna i to praktycznie na całym świecie.


Kompilacja listopadowych obserwacji fenomenu UFO

Powyższe nagranie zawiera kilkanaście ciekawych obserwacji niezidentyfikowanych obiektów latających, do jakich doszło w różnych miejscach świata w ciągu poprzedniego miesiąca.


Księżyc nadal pozostaje bardzo tajemniczym ciałem niebieskim

Wiele z cech szczególnych naszego ziemskiego satelity może budzić zdumienie. Intryguje to, że jego pozycja w przestrzeni jest tak szczególna, że w określonych warunkach jego tarcza idealnie odpowiada wielkością tarczy słonecznej. Mimo to tylko 5o% jego powierzchni nie jest widoczne z Ziemi. Księżyc z pewnością jest ziemskim satelitą, ale nie ma pewności czy na pewno naturalnym.


Strony