Marzec 2016

Dziwaczne selfie narusza zasady optyki

W sieci pojawiło się niezwykłe zdjęcie typu selfie, które, o ile nie jest sprytnym fotomontażem, można uznać za zupełne dziwactwo. 

 

Na zdjęciu widać parę Azjatów, którzy najwyraźniej postanowili zrobić sobie wspólne zdjęcie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie odbicie w lustrze, na którym widać głowę kobiety odwróconą w niewłaściwą stronę. 

Nie ma przecież takiej fizycznej możliwości, aby patrzyć jednocześnie do przodu i do tyłu zatem albo jest to fotomontaż, albo jakiś błąd cyfrowego aparatu fotograficznego, albo zaszło tam jakieś niewytłumaczalne zjawisko. 

 



Czy warto wywoływać duchy?

duch

Nim odpowiemy sobie na to ważne pytanie, wcześniej powinniśmy odpowiedzieć na inne pytanie, czy duchy istnieją? Trzeba tutaj jasno i wyraźnie napisać, że istnieją. Ponieważ tak jak został stworzony świat widzialny tak i powstał świat niewidzialny, zwany duchowym, który jest przepełniony istotami żywymi, myślącymi i posiadającymi wolną wolę. Zatem jedno już wiemy, można wywołać ducha, ponieważ duchy istnieją.

 

Nim przejdziemy dalej, pragnę podzielić się doświadczeniem z własnego życia a w zasadzie z życia mojego bardzo dobrego znajomego. Ów znajomy wraz z kilkoma przyjaciółmi postanowił wywołać ducha, dla zabawy ot tak dla hecy, ostatecznie dziś nie warto jeździć na rowerze czy pójść do kina, dziś potrzeba mocniejszych wrażeń, potrzeba wywołać ducha. Zaznaczam, że jest to działanie okultystyczne. Zabawa trwała, było przyjemnie i miło, dreszczyk emocji, dodatkowa adrenalina, ale niestety duch się nie pojawił a wrota piekielne nie stanęły otworem jak to często bywa w filmach grozy, w których to młodzi ludzie wystarczy, że wypowiedzą kilka formułek i na ich usługach jest już pół zastępu duchów. Nie, tak to nie działa.

 

Wracając do tematu, nie udało im się wywołać nic, co mogłoby zahaczać o świat paranormalny. Zawiedzenie i smutek mieszały się z lekkim podekscytowaniem i poczuciem czegoś tajemniczego. Po jakimś czasie wszyscy się rozeszli. Mijały kolejne dni, tygodnie i miesiące, kiedy to mój przyjaciel opowiada mi, że jedna z osób ówczesnego seansu, tak możemy to nazwać, popełniła samobójstwo. Przypadek czy wynik działania czegoś nie z tego świata? Oczywiście ktoś napisze, że ludzie popełniają samobójstwa czy inne dziwne rzeczy, ale powstaje tutaj zasadnicze pytanie, dlaczego? Przecież ostatecznie nic nie dzieje się bez powodu.

 

Kiedyś jeden ze znanych okultystów powiedział, że świat duchowy przepełniony jest energią, niestety owa energia jest tak potężna, że żaden człowiek nie może nad nią zapanować, mało tego, ostatecznie zostanie przez nią pożarty. Dziś w świecie przepełnionym magią, wróżkami i wróżbitami, czarami, ezoteryzmem, spirytyzmem i całą masą okultyzmu bardzo łatwo zatracić samodyscyplinę i czujność a jeżeli człowiek zatraci dyscyplinę i czujność, może szybko zostać pochłonięty przez mrok. Brzmi to dość dramatycznie, nawet może zahaczać o science fiction jednak jest to prawda.

 

Ponieważ świat duchowy dzieli się na dobry i zły. Nie mamy pewności, że w czasie chociażby jakiegoś seansu kontaktujemy się ze światem dobrym, przeciwnie, możemy wywołać demona, a to już śmiertelne niebezpieczeństwo. Oczywiście tak czy owak demony istnieją, duchy także, ale bez naszego zaproszenia nic nam zrobić nie mogą. Chyba, że dobrowolnie się na nie otworzymy, wówczas odpowiadają na wezwanie, czekają, uczą się naszych zachować, poznają nasze słabości, studiują nasze życie. Gdy już wiedzą, kim jesteśmy i co jesteśmy warci wówczas zaczynają nas nękać, później dręczyć a czasem może dojść do skrajnego opętania. Nie potrzeba pisać dalej nic, wystarczy wiedzieć, że demon nienawidzi człowieka.

 

W oparciu o to, co zostało napisane powyżej powstaje ostatnie pytanie, czy warto wywoływać duchy? Na nie powinien każdy odpowiedzieć sam, ponieważ każdy decyduje za siebie i za swoje życie, los i przeznaczenie.

 

Artykuł pochodzi z portalu www.tajemnice-swiata.pl

Tajemnice Świata

 

 



Kiedy nadleci Nibiru ?

Nibiru … tajemnicza planeta, która spędzała sen z powiek wszystkim którzy oczekiwali kolejnego końca świata który miał nastąpić 21 grudnia 2012 roku , to ta planeta zbliżając się do ziemi miała przynieść zagładę i spowodować że przestaniemy istnieć.

 

Dziś, po fakcie, znowu wiemy, że data ta była kolejną wymyśloną na potrzeby sensacji związanej z końcem świata, osobiście nigdy nie wierzyłem w jakikolwiek „koniec świata” jednak ta data była o tyle ciekawa, że z niemałym zdumieniem zauważyłem wśród znajomych ludzi jak bardzo poważnie traktowali tą datę, znam poważną rodzinę, która porobiła zapasy na pół roku i twierdząc że to „na wszelki wypadek” w dniu 21grudnia obydwoje wzięli urlop w pracy Smile bawią mnie takie zachowania, bo gdyby przyszło do takich kataklizmów jakie miały nastąpić wtedy, o przeżyciu decydowałby tylko i wyłącznie przypadek, nie uchronił by nas ani bunkier z zapasami ani ucieczka w inne miejsce na ziemi. Niemniej jednak, ta data była dopracowana nastrój był odpowiedni Smile

 

Niepokojące doniesienia z czasów starożytnych, owszem potwierdzają że nibiru istniało, jednak gdy się temu przyjrzeć dokładniej, wcale niewykluczone że już nie istnieje, mało tego... planetę tę miała zamieszkiwać rasa nazwana Annunaki i to oni odwiedzili ziemię w poszukiwaniu złota które miało pomóc uratować ich planetę, co ciekawe Annunaki byli dużego wzrostu i istnieje mnóstwo doniesień o olbrzymach którzy żyli z ludźmi na ziemi, jednak w tym właśnie jest haczyk … według przeróżnych doniesień naukowych i nie tylko, Nibiru poruszało się po mocno wydłużonej orbicie i w okolicy ziemi znajdowało się mniej więcej co 3600 lat … no właśnie Smile , wyobraźcie sobie jak na planecie która tak oddala się od słońca, może istnieć życie ??? przecież podczas pełnego obiegu wokół słońca, warunki tam musiałyby się radykalnie zmieniać i niemożliwe żeby życie przystosowało się do takich warunków, mało tego... pojawienie się nibiru w pobliżu ziemi powodowało wymieranie i niespotykane kataklizmy a jakoś brak doniesień naukowych o masowym wymieraniu co 3600 lat … czyli coś tu nie pasuje i jak to wyjaśnić?

 

Jedno rozwiązanie może być takie, że owe Nibiru, to była planeta między Marsem a Jowiszem i planeta ta została rozbita w kosmicznej kolizji z dużą asteroidą, bądź rozerwana przez grawitację Jowisza, stąd od tej pory pomiędzy Marsem a Jowiszem mamy pas asteroid, które z czasem Jowisz może pochłonąć, taka kolizja mogłaby wyjaśniać ową bruzdę jaką posiada Mars a także pozyskanie przez Ziemię księżyca, rozbicie otoki lodowej wokół ziemi, zmianę nachylenia osi ziemskiej a nawet biblijny potop... Mówmy sobie co chcemy, ale Stwórca, jeśli stworzyłby ziemię dla ludzi, na pewno dałby jej inne położenie względem słońca, jako że na tą chwilę znaczna część ziemi nie nadaje się do zamieszkania.

 

Jeżeli ta teoria jest właściwa, krążąca w tym pasie asteroid planeta karłowata Ceres, może być bardzo ciekawym obiektem do badań, jako że mogą być na niej ślady zaawansowanej cywilizacji.

 

Druga z moich teorii to taka, że Nibiru to był po prostu statek kosmiczny, którym obca cywilizacja przycumowała w nasze okolice, uczyniła sobie na jakiś czas ziemię poddaną i po zdobyciu tego co potrzebowali odlecieli w swoją stronę... albo i nie … nasz księżyc to może być Nibiru statek … i nadal tutaj cumuje, teoria o tyle ciekawa, że wyjaśniałaby wszystkie niejasności dotyczące naszego satelity, który to od czasu misji załogowych dziwnie poszedł w zapomnienie... gdyby nagle nasz księżyc/ Nibiru odleciał, spowodować by to mogło faktycznie potężne kataklizmy i wymierania tak jak w chwili kiedy się pojawił, na dzień dzisiejszy nauka wyjaśniłaby to i tak zapewne w ten sposób, że zachwianie grawitacji ziemi spowodowało ucieczkę księżyca z objęć ziemi Smile

 

Pamiętajmy jednak, że ucieczka księżyca/Nibiru, nie spowoduje nigdy końca świata, co jedynie koniec życia na ziemi, podobnie jak to było wtedy gdy „ktoś” wyczyścił ziemię z dinozaurów, tym samym przygotowując miejsce dla nowych mieszkańców.

 

Bez względu na to czy moje teorie są właściwe czy nie, teorie tych co wieszczyli stuprocentowy koniec świata w jej wykonaniu w 2012 roku, włożyliśmy między bajki i nawet chociaż nauka coraz to odkrywa nowe planety, wcale nie musi to być Nibiru Smile .

 



Setki obserwacji UFO na Księżycu jest ignorowanych przez ziemskich badaczy

Zeszłej jesieni NASA podjęło decyzję o udostępnieniu tysięcy zdjęć z każdej z misji Apollo jakie miały miejsce pomiędzy 1961 i 1972. Niesamowita kolekcja zdjęć jaka pojawiła się wtedy w sieci składała się z 13 000 fotografii wykonanych podczas eksploracji księżyca.

 

 

 

Ufolodzy już od dziesiątek lat twierdzili, że nasz ziemski satelita jest o wiele bardziej tajemniczy niż NASA chciałoby przyznać. Nie da się zresztą ukryć, że istnieje przynajmniej kilka niezwykłych i dość zastanawiających elementów księżycowego krajobrazu, które rozbudzają umysły ufo-entuzjastów.

Co gorsza wiele z nich pojawiało się na wcześniej rzeczonych oficjalnych zdjęciach amerykańskiej agencji kosmicznej. Jak się okazało, mozolne przeszukiwanie archiwów NASA umożliwiło odnalezienie wielu przykładów dziwnych świateł, które z jakiejś przyczyny były chowane przed opinią publiczną.

Wiele z tych świateł było widywane wielokrotnie w różnych miejscach srebrnego globu i o dziwo każde z nich zostało okrzyknięte mianem błędu obrazu. Niezależnie czy mówi się o niebieskawym świetle nieznanego pochodzenia czy może innych niezidentyfikowanych konstrukcjach NASA posiada tylko tą odpowiedź i niezależnie od stopnia jej wyświechtania nie zapowiada się by mieli oni zamiar ją zmienić.

Zdjęcia pokazane powyżej to tylko skromna część z wielkiej skarbnicy fotografii udostępnionych przez NASA. Trudno powiedzieć czy prawda o pochodzeniu dziwnych obiektów nad powierzchnią księżyca trafi kiedyś do opinii publicznej, ale przypominanie o tego typu znaleziskach jest jedyną rzeczą która może powstrzymać zamiatanie tego typu zjawisk pod dywan.

 

 

 



Sezon kręgów zbożowych w 2016 roku otwarty

Pierwszy raz w tym roku zarejestrowano pojawianie się kręgów na polach uprawnych w pobliżu brazylijskiego miasta Ipuaçu.

 

 

 

Rysunek jest idealnym okręgiem, w który wpisuje się mniejsze koło.

 

Dla mieszkańców Ipuaçu jest to drugi przypadek odnotowania pojawienie się kręgów zbożowych. Pierwszy wystąpił w 2013 roku, kiedy w pobliżu miasta widziano dwa koła o tej samej średnicy 54.06 metrów, ale o innej strukturze wewnętrznej.

 



Fluoryzacja - Kontrola umysłu oraz niszczenie ludzkiego zdrowia

hand

Wielu ludzi pierwszy raz zetknęło się z fluorem w latach pięćdziesiątych. Wtedy to zdecydowano się na dodawanie go do tak dziś popularnej pasy do zębów. Skutkiem takiego działania, miała być ochrona zębów przed próchnicą i wzmocnienie szkliwa. Oczywiście to była słuszna idea, dlatego też, dziś pasta do zębów jest tak istotna w życiu każdego człowieka, problemy z zębami to nic przyjemnego. Niestety oprócz pozytywnych efektów, fluor ma także ciemną stronę, o które dziś nam się nie mówi.

 

W poprzedniej części artykułu wspominaliśmy, że może on być czynnikiem powodującym osłabienie kości, zmiany genetyczne, czy otępienie umysłu. Ostatni z wymienionych rezultatów, czyli owe otępienie umysłu, zostało dokładnie przebadane przez Amerykańskich i Rosyjskich naukowców i tajne służby. Rezultaty i wyniki, jakie zostały osiągnięte zaskoczyły obie strony, okazało się, że fluor to idealne narzędzie, dzięki któremu będzie można sięgnąć po wolność człowieka.

 

A teraz wyobraźmy sobie osobę, która zażywa leki psychotropowe, jaka ona jest, czym się cechuje? Można dojść o wniosku, że taka osoba będzie wysoce niestabilna psychicznie, może być agresywna lub dziwnie spokojna, taka osoba będzie miała zaburzone postrzeganie świata. Idąc dalej, powinniśmy sobie wyobrazić, że wszyscy, cała ludzkość nagle zaczyna zażywać leki psychotropowe, czego rezultatem może być całkowite szaleństwo, nad którym nie da się zapanować. Skąd takie porównanie? Stąd, że fluor jest składnikiem właśnie leków psychotropowych, jak już zostało to wspomniane, czyli spożywając produkty spożywcze z dodatkiem fluory, nie jako spożywa się coś, co jest namiastką leku psychotropowego.

 

Kontrola umysłów, wpływanie na ludzkie zachowanie, to dla wielu osób science fiction. Nie mniej jednak, przy okazji tego tematu należy wspomnieć o wydarzeniach, do których doszło w roku 1994 w Rwandzie. Miało tam miejsce jedno z najbardziej krwawych form ludobójstwa w historii. Dokonano masakry na przedstawicielach plemienia Tutsi, w ciągu zaledwie niespełna stu dni ofiarą rzezi padło około 1 miliona ludzi. Krwawy pogrom rozpętał się nagle, tak jak gdyby ktoś wcisnął przycisk w konsekwencji, czego tamtejsi mieszkańcy zaczęliby się bez żadnych zahamowań mordować. Tak jak gdyby zostały wyłączone wszelkie odruchy człowieczeństwa. Oczywiście całe zajście nie miałoby być spowodowane działaniem fluoru, ale jakiegoś innego czynnika, być może właśnie oddziaływania po przez fale. Udowodniono, że fale o częstotliwości zbliżonej do częstotliwości pracy mózgu, mogą wpływać na jego zachowanie. A może użyto innej formy oddziaływania, kto wie?

 

Powróćmy jednak do fluoru. Oficjalnie wmawia się nam, że jest on całkowicie bezpieczny, od nie dawna dodaje się dodatkowe zdanie, brzmi ono: o ile nie przekracza się pewnej ustalonej dawki. Jakiej dawki, jak to kontrolować? A co jeśli ludzie piją dużo wody z kranu, nawet i wody przegotowanej, często myją zęby, to jak w takiej sytuacji mogą mieć pewność, że wielokrotnie nie przekraczają owej dawki? Z resztą, kto ją ustalił i na jakiej podstawie? Podobna sytuacja występuje w przypadku bardzo popularnego, słodzika bez kalorii o nazwie Aspartam. Jest on bezpieczny, przynajmniej teoretycznie, gdy spożywa się go w niewielkich ilościach. Tyle tylko, że soki, wody gazowane, witaminy czy cukierki, również zawierająAspartam. Myślę, że każdy słyszał o Coli dietetycznej czy innych napojach bez kalorii. Niby hit, zbawienie dla naszego organizmu, a w gruncie rzeczy szkodliwy produkt, który powinno się omijać szerokim łukiem. Niestety realia są inne, zbliża się lato i już niebawem będziemy mogli dostrzec na ulicy osoby zalewające organizm tego typu trucizną.

 

Na koniec również należy wspomnieć o Pepsi. Jest to produkt zawierający środki szkodliwe, wystarczy przeprowadzić test, i polać rdzę tym napojem, co się stanie? Rdza puści, czyli pepsi równa się odrdzewiacz. Co może się stać po dłuższym okresie spożywania tego napoju. Zgaga, pieczenie, problemy z przełykiem i żołądkiem, ale to początek. Dziś w XXI możemy zaobserwować falę różnego rodzaju chorób, chociażby owa zgaga, nie mówi się nam, czym jest i jak ją leczyć, ale aby wziąć lekarstwo na zgagę i jak mawiają: już porządku mój żołądku. To jest kuriozum, czysty obłęd. Powinniśmy włączyć telewizor a tam powinna być reklama pepsi tego typu. Jeżeli zdecydujesz się na nasz produkt narażasz swój organizm na problemy żołądkowe to jest zapalenie żołądka oraz zapalenie przełyku, a w dalszej konsekwencji na raka przełyku. Objawy to codzienna zgaga oraz pieczenie w klatce piersiowej, jeżeli po mimo tych ostrzeżeń sięgniesz po nasz produkt napój pepsi, wówczas życzymy miłego życia.Tak wygląda prawda. Dbajmy o nasze zdrowie i zdrowie naszych dzieci, ponieważ jest ono wysoce zagrożone w dobie tak szkodliwych produktów spożywczych.

 

Więcej możecie przeczytać na www.tajemnice-swiata.pl

Tajemnice Świata

 



Ufonautyczna infekcja

Zrozumienie dziwnych - anomalnych zachowań człowieka to sprawa często bardzo trudna, gdy dodamy do tego duchowość, staje się jeszcze bardziej niedostępna. Nie jest jednak tak żebyśmy nie mogli tych spraw jakoś ogarnąć. Zjawiska fizjologiczne i powiązane z nimi psychiczne, występujące w człowieku, są często tajemnicze, od tysięcy lat ludzkość stara się je poznać i opisać. W ostatnich kilkunastu latach nastąpiły kulturowe zmiany, które określić można jako bardzo niebezpieczne dla społecznej kondycji.<--break->

 

Obserwujemy przekonwertowanie definicji zdrowia, co skutkować może zachwianiem, a w konsekwencji demoralizacją zachodniej cywilizacji. Wielu specjalistów antropologów sądzi, że właśnie o to idzie. Ktoś działa tak by społeczeństwo zerodowało w kierunku braku punktu moralnego odniesienia. Przejdzmy do konkretów.

Naukową definicję uzależnienie można sprecyzować jako  nabyty (w duchowości również jako narzucony) stan zaburzenia zdrowia psychicznego albo psychicznego i fizycznego, który charakteryzuje się okresowym lub stałym przymusem wykonywania określonej czynności lub zażywania psychoaktywnej substancji chemicznej.

 

Termin „uzależnienie” jest stosowany m.in. w odniesieniu do takich zaburzeń psychicznych, jak uzależnienie od narkotyków (narkomanii), leków (lekomanii), alkoholu (alkoholizmu), czy papierosów. W szerszym rozumieniu termin „uzależnienie” stosowany także w odniesieniu do wielu innych przymusowych zachowań, m.in. kompulsywnych zakupów, oglądania telewizji, seksu, masturbacji, korzystania gier hazardowych lub komputerowych, czy też nadmiarowego korzystania z internetu. Współczesna psychologia traktuje pojęcie „uzależnienie” szeroko i zakłada, że może ono obejmować także inne czynności, nad wykonywaniem których dana osoba utraciła kontrolę.

Skupmy się na zaburzeniu-uzależnieniu od seksu. Z punktu widzenia duchowości wschodniej oraz ufologii najbardziej energetycznym fenomenem, związanym z fizyczną i umysłową bytowością człowieka. Według definicji uzależnienie seksualne (seksoholizm) to jednostka chorobowa, obejmująca przymus zachowań, takich jak angażowanie się w zachowania o podłożu seksualnym, które mają destrukcyjne skutki dla życia społecznego i emocjonalnego jednostki, kompulsywna masturbacja, natręctwa seksualne, częsta zdrada, częste oglądanie pornografii.

 

Podejrzewa się szeroki zakres możliwych przyczyn tego wykrzywienia, włączając w to zespół stresu pourazowego, wpływ rodziców w rodzinach patologicznych i inne czynniki środowiskowe. Nieleczone ma potencjalnie negatywne skutki dla osoby dotkniętej tym problemem. Podobnie jak w alkoholizmie i narkomanii nałogowe zachowania seksualne wiążą się ze zniekształconym myśleniem, racjonalizowaniem, bronieniem siebie, uzasadnianiem swojego zachowania i obwinianiem innych za powodowanie trudności, co widać w przypadku natręctw środowisk LGBT, do przypisywania wszystkim innym niż oni sami, winy za ich własne chorobowe lęki, związane z urojeniami o rzekomym prześladowaniu. Ludzie chorzy umysłowo są podatni na różnego rodzaju fobie i nerwice, a to z kolei przekłada się na coraz większe uzależnienie, reakcją jest szukanie nowych możliwości rozładowania stresu, co gdy się uda osiągnąć powoduje u zainfekowanych chorobą seksualną chwilową ulgę.

 

W związku z tym powstało kryterium diagnostyczne ICD-10 - ta kategoria diagnostyczna dotyczy stale powtarzającego się niedostosowanego zachowania w odniesieniu do zachowań seksualnych. Uzależnienie seksualne należy zatem traktować jako podjednostkę diagnostyczną F63 (Zaburzenia nawyków i popędów), jednak ze względu na kategorię zachowań, klasyfikować ją należy jako F65.8. Dotyczy to zachowania cechującego się niezdolnością do powstrzymania się od powtarzania nieprawidłowych zachowań. Impulsywne działanie jest poprzedzone stanem napięcia i uczuciem ulgi w czasie wykonywania czynności.

 

 

Przejdzmy więc do wykonywanych nieprawidłowych czynności jednostek uzależnionych-chorych, które są tak szokujące, że uprasza się czytelników chrześcijan o modlitwę przed przeczytaniem kolejnych zdań. Pochodzą one z naukowego opracowania, wyniku badań nad społecznością LGBT.

 

(...)Homoseksualiści utrzymują, że „w USA oraz w wielu innych państwach dominuje wrogie nastawienie do homoseksualizmu jako do czegoś obrzydliwego, podczas gdy czyny te nikogo nie krzywdzą” Amerykański Związek Psychologiczny i Amerykański Związek Zdrowia Publicznego w 1986 roku zapewniły Sąd Najwyższy, że „nie ma znaczących danych wskazujących na to, że uprawianie oralnego i analnego seksu powoduje zaburzenia umysłowe”. Czy odwieczne negatywne podejście do homoseksualizmu to tylko uprzedzenia? Czy zachowania homoseksualne są rzeczywiście tak nieszkodliwe jak zapewniają homoseksualiści i cytowane wyżej związki?

Homoseksualiści uprawiają seks oralny prawie we wszystkich swoich stosunkach seksualnych (i w około połowie przypadków połykają spermę). Sperma zawiera wiele drobnoustrojów przenoszonych we krwi. Z tego też powodu homoseksualiści, którzy praktykują seks oralny, w zasadzie prawie konsumują ludzką krew z całym tego ryzykiem dla zdrowia. Ponieważ na penisie często znajdują się drobne uszkodzenia (oraz często znajduje się w nieczystych miejscach, takich jak odbyt), osoby stosujące te praktyki mogą zostać zarażone zapaleniem wątroby typu A lub rzeżączką (a nawet wirusem HIV i zapaleniem wątroby typu B). Ze względu na to, że wiele kontaktów seksualnych to stosunki osób nieznajomych (70 procent homoseksualistów oszacowało, że z połową swoich partnerów uprawiali seks tylko raz) oraz, że homoseksualiści mają od 10 do 110 różnych partnerów rocznie, potencjalne ryzyko zakażenia jest więc znaczne. Badania wskazują, że około 90 procent homoseksualistów uprawia seks odbytniczy, z czego dwie trzecie robi to regularnie.

Seks odbytniczy jest niebezpieczny. Podczas stosunku odbytniczego odbyt staje się miejscem, gdzie spotykają się: 1) ślina i zarazki, które się w niej znajdują i/lub sztuczny środek, 2) własne fekalia odbiorcy, 3) wszelkie zarazki, infekcje czy substancje, które znajdują się na penisie, 4) nasienie osoby umieszczającej penisa w odbycie partnera. Ponieważ penis dokładnie penetruje otoczkę odbytu, która ma grubość zaledwie jednej komórki, a rozrywanie bądź siniaczenie ściany odbytu jest bardzo częste podczas uprawiania seksu analno-prąciowego, substancje te mają prawie bezpośredni dostęp do krwi. W stosunku heteroseksualnym sperma nie może penetrować wielowarstwowej pochwy i nie ma kontaktu z fekaliami7 za to stosunek odbytniczy prawdopodobnie najbardziej przyczynia się do rozprzestrzeniania zapalenia wątroby typu B, wirusa HIV, syfilisu i innych chorób przenoszonych z krwią.

Do targania bądź rozrywania ściany odbytu dochodzi szczególnie podczas wkładania ręki do odbytu. Również kiedy wkładane są różnego rodzaju „zabawki” (homoseksualiści mają w swoim żargonie nazwy na przedmioty, które są wsadzane do odbytu: butelki, marchewki, a nawet gryzonie). Ryzyko zakażenia w konsekwencji takiej „zabawy” jest bardzo prawdopodobne. W czasach Kinseya wkładanie różnych rzeczy do odbytu było tak rzadkie, że nawet o to nie zapytał. Do roku 1997 ponad jedna trzecia homoseksualistów przyznała, że stosuje takie praktyki. Odbyt nie jest stworzony tak, by pomieścić pięść, a ci, którzy tak robią, mogą zostać skazani na używanie pieluch do końca życia. Około 75 procent homoseksualistów przyznaje, że liże bądź wkłada swój język do odbytu partnera, przez co połykają dosyć duże, z medycznego punktu widzenia, ilości fekaliów. Ci, którzy jedzą czy nawet tarzają się w kale, są narażeni na większe ryzyko. Badanie codziennych zapisów doznań seksualnych wykazało, że 70 procent homoseksualistów miało z takimi praktykami styczność, nieregularnie, przez ponad 6 miesięcy. Rezultat?: „Zachorowalność na zapalenie wątroby typu A mężczyzn homoseksualnych wynosiła 22 procent rocznie, podczas gdy żaden heteroseksualny mężczyzna na tę chorobę nie zachorował”. W 1992 roku26 zarejestrowano, że liczba homoseksualistów w Sydney uprawiających seks oralno-analny nie zmieniła się od roku 1984.

 

Mimo tego, że organizm potrafi się bronić przeciwko zarazkom znajdującym się w fekaliach, kontakt z zarazkami pochodzącymi od dziesiątek innych osób jest wyjątkowo niezdrowy. Połykanie ludzkich odpadów przemiany materii to prosta droga, by nabawić się zapalenia wątroby typu A i pasożytów jelitowych zwanych Syndromem gejowskiego jelita. Konsumpcja fekaliów jest powiązana również z przenoszeniem duru brzusznego, opryszczki i raka. Około 10 procent homoseksualistów jadło lub bawiło się fekaliami (np. lewatywy, tarzanie się). Wydział Zdrowia w San Francisco przyjął „75 000 mężczyzn w roku, z czego 10 do 80 procent to homoseksualiści. Średnio 10 procent wszystkich pacjentów i odnotowanych bezobjawowych przypadków, u których w próbkach kału wykryto kultury ameby, lamblii i pałeczki Shigella było zatrudnionych w przemyśle spożywczym; zatrudnionych tam było również prawie 5 procent osób zakażonych zapaleniem wątroby typu A”.

W 1976 roku wśród homoseksualistów pojawiła się wirusowa płonica, doprowadzając do bardzo wielu zachorowań w San Francisco. Amerykańskie Ośrodki Kontroli Chorób doniosły, że 29% przypadków zachorowań na zapalenie wątroby typu A w Denver, 66% w Nowym Jorku, 50% w San Francisco, 56% w Toronto, 42% w Montrealu i 26% w Melbourne, które miały miejsce w pierwszym półroczu roku 1991, to choroby homoseksualistów. Badanie z 1982 roku „sugeruje, że mogło dojść do przeniesienia choroby z grupy homoseksualistów do ogólnej populacji”. Około 10% homoseksualistów Kinseya przyznało, że praktykuje „złote deszcze” (picie lub pozwalanie na oblewanie się moczem). W największym badaniu środowisk homoseksualistów13 23% przyznało, że praktykuje seks urynowy. W największym wyrywkowym badaniu zachowań homoseksualistów 29% przyznało, że uprawia seks urynowy.

 

 

 

Palacze i narkomani nie żyją tak długo jak niepalący i ludzie niezażywający narkotyków, wobec czego uznajemy, że papierosy i narkotyki są szkodliwe dla zdrowia. Średnia długość życia homoseksualistów sugeruje, że ich poczynania są dużo bardziej szkodliwe niż papierosy i tak samo niebezpieczne dla zdrowia jak narkotyki. Porównano 6737 nekrologów z 18 amerykańskich magazynów homoseksualistów z 13 ostatnich lat z dużą liczbą nekrologów z gazet codziennych.23 Nekrologi z gazet codziennych pokrywały się ze średnią życia w USA: średnia długość życia żonatych mężczyzn wynosiła 75 lat i 80% z nich umarło w podeszłym wieku.

Jednakże średnia długość życia homoseksualistów była w zasadzie taka sama w całym kraju i, ogólnie rzecz ujmując, mniej niż 2% dożyło podeszłego wieku. Jeśli przyczyną śmierci było AIDS, średnia długość życia wynosiła 39 lat. W przypadku 829 homoseksualistów, którzy umarli z innego powodu, średnia długość życia wynosiła 42 i tylko 9% umarło w podeszłym wieku. Średnia długość życia 163 lesbijek wynosiła 44 i 20% umarło w podeszłym wieku. 2,9% homoseksualistów umarło śmiercią tragiczną. W porównaniu do białych heteroseksualnych mężczyzn w przypadku homoseksualistów było o 116 razy więcej morderstw, 24 razy więcej samobójstw i 18 razy więcej wypadków samochodowych. Zawał serca, rak i niewydolność wątroby były wyjątkowo częste. 18% lesbijek umarło na skutek morderstwa, samobójstwa czy wypadku, czyli 456 razy więcej niż białych heteroseksualnych kobiet w wieku 25–44 lat. Wiek homoseksualistów, jaki pojawia się w literaturze naukowej od 1858–1992 roku, wskazuje na podobnie krótką długość życia.(…)

W tym miejscu można by zakończyć cytowanie tego materiału, gdyby nie kilka dodatkowych bardzo cennych uwag. To one są kluczowe dla zrozumienia duchowego wymiaru tych zaburzeń-choroby. Pomogą uświadomić państwu niewidoczny element demoniczny, który naszym zdaniem jest bezdyskusyjny w rozpatrywaniu tego zachowania !

 

(…)Typowe praktyki seksualne homoseksualistów to medyczny horror. Proszę sobie wyobrazić ślinę, kał, spermę i krew mieszającą się między dziesiątkami mężczyzn co roku. Proszę sobie wyobrazić regularne picie moczu, jedzenie kału i brutalne podrażnianie odbytu. Często zdarzenia te mają miejsce, gdy osoby biorące w nich udział są pijane, odurzone narkotykami lub uprawiają orgie. Ponadto, większość z nich ma miejsce w wyjątkowo niehigienicznych miejscach (toalety, brudne salki peep show) lub – ze względu na to, że homoseksualiści często podróżują – w innych częściach świata. Co roku jedna czwarta lub więcej homoseksualistów odwiedza inne państwo. Świeże amerykańskie zarazki zostają zabrane do Europy, Afryki i Azji, a świeże czynniki chorobotwórcze z tych kontynentów dostają się do Ameryki. Homoseksualiści z zagranicy często przyjeżdżają do USA i biorą udział w tym biologicznym tyglu.(…)

Pod względem duchowym wiele wskazuje, że mamy tu do czynienia z demonicznym opętaniem. Z punktu psychologii, w kwestii tej są preparowane specjalne dyskusje, co jeszcze jest „normalnością”, a co już nie, natomiast z perspektywy duchowości oraz istot niematerialnych anielskich - bytów demonicznych przeprowadzających na porwanych doświadczenia, często seksualne, lub wręcz ukrywające gwałty, wydaje się, iż zjawisko ufonautycznego syndromu gejowskiego jest związane z opętaniem i może być efektem nowo powstałej cywilizacji demonicznej - seksualnej, coraz bardziej widocznej w krajach technologicznie rozwiniętych, zwłaszcza z rejonu UE/USA. (Proszę zapoznać się z filmem "UFO czasów ostatecznych")

Stanowisko takie podziela wielu badaczy starożytnej duchowości, między innymi Steve Quayle, czy Tom Horn. Dyskusja czy jedzenie kupy popijanej moczem jest objawem choroby umysłowej wydaje się nie mieć sensu, dla tzw. zwykłych istot ludzkich jest to oczywistość, aczkolwiek dochodzimy do kolejnego ważnego momentu, gdzie należy wspomnieć o infekcjach umysłowo-duchowych, rozprzestrzenianych („rozpylanych”) przez tajne organizacje, promujące chorobę homoseksualną jako zdrowie (Patrz tekst "Każdy ma prawo być człowiekiem ?").

Jest to kluczowe w spojrzeniu na zjawisko narzucanej nam globalnej psychomanipulacji, prowadzącej do zainfekowania ludzkiego intelektu, co może, i z pewnością ułatwia wprowadzenie w ludzkie ciała istot demonicznych (patrz opracowanie pt.: „Cudowne możliwości istot UFO”, a także bardzo ważny film doktora Krajskiego "Jak się wprowadza scjentologicznego demona"), w konsekwencji wiąże się z destrukcją człowieczej moralności oraz chrześcijańskiej religijności, innymi słowy odczłowieczania naszego gatunku. Stąd już krok do zmiany paradygmatu o nienaruszalności ludzkiej informacji genetycznej i ponownego rozpoczęcia ery Nefilimów: „A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego” Ewangelia Mateusza 24:37. Aby przybliżyć państwu tą tematykę z punktu wiedzenia starożytnych, zacytujmy tu jednego z czcigodnych Ojców Kościoła, II wiek naszej ery: 

 

(…)A ty byłaś naga i nieprzyzwoita. I przeszedłem przez ciebie. Ponow­nie przychodzi do niej, widzi ją grzeszną, znów odchodzi z powodu jej grzechów, a przecież znów wraca, znów ją nawiedza łagodny i dobry Bóg. Przyszedłem do ciebie i ujrzałem, cię, a oto twój czas i czas tych, którzy uwodzą. - (Ezech 16:8) Co znaczą słowa: twój czas ? Chodzi tu o wiek młodzieńczy, kiedy to ludzie mogą już popełniać rozpustę. I powiada dalej: czas tych, którzy uwodzą - Kim oni są ? Dopóki jesteśmy małymi dziećmi, dopóty ci, którzy chcą nas uwieść, którzy chcą nas powalić, to znaczy źli chrześcija­nie, nieczyste demony i aniołowie diabła, nie mają sposobu, żeby nas uwieść. Gdy zaś osiągniemy już wiek dojrzały i już możemy grzeszyć, szukają drogi dostępu do nas - i to zarówno aniołowie Boga, jak aniołowie diabła. Jedni i drudzy nie mogą jednak uwieść nas jednocześnie. Jeśli grzeszymy, uwodzą nas aniołowie diabła; jeśli stoimy pewnie, uwodzą nas aniołowie Boga.(...)

 

 

Linki:

http://www.pch24.pl/medyczne-konsekwencje-praktyk-homoseksualistow,12041...

Opracowanie i szerokie spojrzenie na istoty z innego wymiaru znajdziecie państwo pod tym adresem:

http://popotopie.blogspot.com/2013/06/kim-sa-istoty-z-innego-wymiaru.html

Ostrzeżenie dla Polski - Michael E Jones | Lewica, Unia Europejska = ZŁO

 



Nowe zdjęcia wskazują na istnienie dziwnej prostokątnej struktury na planecie Ceres

Sonda kosmiczna DAWN przesłała już wiele sensacyjnych zdjęć powierzchni planety karłowatej Ceres znajdującej się w pasie asteroid między Marsem a Jowiszem. Wydawało się, że dziwne światła widoczne w centrum jednego z kraterów to najdziwniejsza rzecz jaką tam widać, ale okazało się, że zlokalizowano tam też wyraźnie regularną prostokątną konstrukcję.

 

Dziwaczne znalezisko znajduje się niemal w środku znanego krateru Occactor, w którego wnętrzu znajduje się zagadkowa jasna plama. Ma on średnicę około 92 km i jest głęboki na 4 km. Wcześniej sugerowano, że te światła do złudzenia przypominają to jak wyglądają ziemskie miasta obserwowane z kosmosu po zachodzie Słońca. Jednak znalezienie tam regularnej struktury wznosi tę teorię na zupełnie nowy poziom.

Skoro te jasne plamy wewnątrz krateru Occactor są strukturami naturalnymi, to jak wytłumaczyć obecność prostokątnego kształtu? Wiadomo, że w przyrodzie takie kształty występują spontanicznie niezwykle rzadko. Jak zatem wyjaśnić to, co widać na zdjęciach z sondy DAWN? Dotychczas naukowcy, jak zwykle w takich sytuacjach, wymownie nie zauważają potencjalnie sensacyjnego znaleziska.

 



Dziwna obserwacja z pokładu ISS - czyżby rodzaj portalu?

Obserwacje, które udało się zarejestrować dzięki przekazom z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej obfitują w wiele niezidentyfikowanych obiektów. Większość z przypadków obserwacji takich UFO tłumaczona jest jako zabłąkane i bezpańskie kosmiczne śmieci. Tym razem jednak zarejestrowano coś innego.

 

Wyraźnie widać, że jest to coś dużego. Niektórzy popuszczali wodzy fantazji sugerując, że to co widziano to jakiś rodzaj międzywymiarowego portalu, albo tunelu podprzestrzennego. Padały też propozycje, że jest to zamaskowane UFO, które usiłuje pozostać niewidocznym dla ludzi.

 

Paradoksalnie hipoteza z portalem międzywymiarowym nie jest aż tak do końca nierealna, ponieważ NASA niedawno ogłosiła światu, że takie wrota do innych wszechświatów rzeczywiście istnieją i otwierają się każdego dnia. Jednak zdaniem agencji kosmicznej dzieje się tak przede wszystkim na skutek działalności Słońca.

 
Z pewnością opanowanie tej technologii jest kluczowe dla skutecznej ekspansji w Galaktyce. Jeśli przyjmiemy, że rasy pozaziemskie istnieją, to z pewnością posiadły zdolność podróżowania przez zaginanie czasoprzestrzeni, a dla nas, nieświadomych tej technologii, ich przylot może wyglądać właśnie tak jak w tym przypadku.
 
 
 
 


Grupa niezidentyfikowanych obiektów towarzyszy w locie sondzie ExoMars

ExoMars to wspólna misja kosmiczna ESA i Roscosmos, mająca na celu zbadanie Marsa. Okazuje się, że po wystrzeleniu sondy na orbicie coś jej towarzyszy. Wskazują tak przynajmniej obrazy wykonane przez brazylijskie obserwatorium OASI. Obiekty towarzyszące ziemskiemu pojazdowi zaskoczyły naukowców.

 

Po trwającej kilka dni konsternacji, w końcu udało się wymyślić spójne wytłumaczenie tego o. Zaproponowano, że ExoMars ma towarzystwo w postaci szczątków boostera Бриз-М, czyli urządzenia z silnikiem rakietowym zdolnego do precyzyjnego i silnego rozpędzenia obiektu w kierunku, w którym spotka Marsa.

Jednak wiele osób zwraca uwagę, że to nie tłumaczy dlaczego ziemskiemu statkowi kosmicznemu towarzyszy aż sześć obiektów. To nie może być skutek rozpadu systemu Бриз-М, ponieważ wtedy ExoMars byłby stracony koziołkując w nieskończoność w przestrzeni kosmicznej. Z czym zatem mamy tutaj do czynienia?

 

 



Strony