Wrzesień 2016

Amerykański fotograf amator wykonał nowe zdjęcie potwora z Loch Ness

Amerykański fotograf amator, Ian Bremner zrobił wspaniałe zdjęcie, na którym, jak sam twierdzi, można zobaczyć legendarnego potwora z Loch Ness. Intrygująca fotografia powstała w zeszłą sobotę i już zdążyła rozgrzać do czerwoności zwolenników kryptozoologii.

 

Ian Bremner powiedział, że był bardzo zaskoczony, gdy zdał sobie sprawę, że jego zdjęcie może być jednym z dowodów na poparcie istnienia potwora z Loch Ness. Obraz zrobił podczas podróży samochodem dookoła jeziora. Na zdjęciu chciał uchwycić jezioro Loch Ness i to mu się udało, ale gdy potem je przeglądał zauważył dziwny kształt, który jego zdaniem może być zupełnie nowym zdjęciem potwora.

W Loch Ness przez prawie sto lat regularnie obserwuje się istotę, która nazwano "Nessie" znaną powszechnie w popkulturze jako "Potwór z Loch Ness". Według świadków stworzenie wygląda jak plezjozaur. Był to wymarły gad z gatunku płetwojaszczurów.

Rzekomy plezjozaur z Loch Ness

Miejscowi opowiadają sobie historie, z których wynika, że po raz pierwszy najsłynniejszego na świecie potwora widzieli już rzymscy legioniści. Faktem jest jednak, że praktyczni nic o nim nie wiedziano, do wiosny 1933r. Wtedy to za sprawą właścicieli miejscowego hotelu, pojawiła się wzmianka w gazecie o spotkaniu nieznanego stworzenia. Rozbudzone wtedy fantazje trwają do dzisiaj.

 

 

 



Ufonautyczna hybryda Marzulliego okazała się być fałszerstwem

Znany wszystkim badacz wielkich czaszek z Paracas, L.A. Marzuli, a także jego kolega, który jest producentem serii filmów "Watchers" wydali kolejne 5 tysięcy dolarów na testy malutkiego ufonauty. Jak się okazało stwór to bardzo zręcznie wykonane oszustwo. Został zrobiony z części nietoperzy, plastiku, drewna i kleju !

Ktoś dobrze obeznany ze zwierzęcą anatomią spreparował "istotę", za którą ufolog Jajme Maussan zapłacił 10.000 dolarów ! Zanim doszło do odkrycia zręcznie wykonanego manekina ufonauty, trzech weterynarzy uwierzyło, że mają do czynienia z nieznanym gatunkiem istoty.

Sprawa wyszła na jaw gdy Marzulli zaczął osuszać "stwora", wtedy to spod nietoperzej skóry wyłoniły się klejone części. Dla świata ufologicznego to kolejny cios, wykonany przez sprawnych oszustów. W tym miejscu należy przypomnieć o tysiącach prawdziwych nagrań, dokumentujących nieznany rodzaj UFO fenomenu, a który zdaniem wybitnych specjalistów, jest bardziej duchowej natury, niż materialnej ! Dokładną relację z odkrycia fortelu możecie państwo obejrzeć w zamieszczonym tu programie.

 

 



Czy miłość istnieje?

milosc

Czy istnieje coś takiego jak miłość? Uczucie którym darzymy swoją drugą połówkę czasami sprawia, że czujemy motylki w brzuchu, czasem jednak potrafi one zniszczyć cały nasz świat a w ekstremalnych przypadkach nawet zabić. Mieszanka radości, bólu, nadziei, zazdrości, troski itd. Wydaje się nieraz, że w ogóle nie mamy nad tym kontroli. Zatem czy jesteśmy na tyle silni aby nie ulec pokusie miłości?

 

Czy możemy odsunąć od siebie kogoś kogo żywimy uczuciem podczas gdy rozsądek podpowiada nam, że to uczucie nas powoli zabija? W wielu przypadkach jest to bardzo trudne. Bywa, że żyjemy w związkach mimo iż w głębi duszy wiemy, że to prędzej czy później i tak się skończy. Jesteśmy z kimś mimo iż ta osoba nas rani, zdradza, okłamuje, jak to możliwe? Zadaj sobie pytanie czy byłbyś w stanie wybaczyć swojej drugiej połówce zdradę? Co było by silniejsze, uczucie którym ją darzysz?

 

Czy może gniew i pogarda dla tego co zrobiła wzięła by górę? Na poziomie początkowych znajomości takie sytuacje zwykle kończą się rozstaniem, ale co jeśli jesteśmy z kimś już kilkanaście lat? Mamy dzieci, dom, całe nasze życie jest zależne od nas obojga? Tutaj pojawiają się już schody.

 

Schody które niekiedy prowadzą nas donikąd. Jesteśmy z natury istotami, które potrzebują tego uczucia, potrzebują kochać i być kochane. Potrafimy jednocześnie kochać Boga, żonę, dziecko, bliźniego, zwierzę. Wydaje się, że cali jesteśmy przepełnieni tym uczuciem. Więc czy miłość istnieje? Z całą pewnością tak, niestety nie zawsze jest ona dla nas dobra. Mówi się nie raz, że serce nie sługa, swoją drogą jakże trafne jest to przysłowie, gdyż przypomina nam one o tym jak bezbronni jesteśmy w starciu z tym uczuciem.

Miłość to najbardziej skomplikowane uczucie które potrafi manipulować nawet najtwardszymi ludźmi, o jej potędze może świadczyć na przykład ilość opisujących jej utworów lub poezji, którą na przestrzeni setek lat skomponowali ludzie z każdego zakątka świata.

 

Miłość jest sensem życia człowieka, jest również niewidzialną siłą, która przyciąga nas do siebie jak magnes. I chociażby nie wiadomo jak źle zakończył się wasz ostatni związek i przeklinacie miłość tracąc w nią wiarę, bądźcie pewni, że niebawem zapuka ona ponownie do waszych drzwi a wy otworzycie jej z uśmiechem na ustach…

 

Artykuł pochodzi z portalu: www.tajemnice-swiata.pl

Tajemnice Świata

 

 



Czy Wielka Piramida w Gizie wpłynęła na psychikę Napoleona Bonaparte ?

Mało kto wie, że Napoleon Bonaparte doświadczył czegoś na kształt mistycznego przebudzenia wewnątrz Wielkiej Piramidy w Gizie. Po spędzeniu nocy w środku piramidy Napoleon wydawał się niezwykle roztrzęsiony, ale mimo tego nigdy nie powiedział nikomu co w niej zobaczył. Zdaniem wielu badaczy, ta jedna sierpniowa noc 1799 roku zmieniła bieg historii świata. Będąc w środku Wielkiej Piramidy, Napoleon Bonaparte miał doświadczyć czegoś co na zawsze zmieniło go jako człowieka.

 

 

Jednak na początek, czas na odrobinę historii. W lecie 1798 roku, ponad trzydzieści tysięcy francuskich żołnierzy przybyło do Egiptu pod dowództwem generała Bonaparte. Jego oficjalnym zadaniem było uwolnienie kraju spod panowania tureckiego, a dodatkowo utrudnienie żeglugi statkom angielskim kierującym się w stronę ich wschodnich kolonii. Jednak młody Napoleon zrobił coś więcej. Zabrał on ze sobą ponad stu naukowców ze wszystkich dyscyplin nauki, tak aby zapisali i skopiowali wszystko co dało się uwiecznić. Dzięki Napoleonowi, świątynie, grobowce, mumie, tunele i święte piramidy otworzyły się na świat, ukazując nam ich fascynującą historię.

To właśnie dzięki wykopaliskom zapoczątkowanym przez Napoleona, między innymi wokół średniowiecznej twierdzy Rachid, znalaziono jeden z najważniejszych starożytnych egipskich artefaktów w historii: Kamień z Rozety. Jak powszechnie wiadomo tekst zawarty na kamieniu został napisany w trzech wersjach: hieroglificznej, demotycznej i greckiej. Dzięki temu, naukowcy byli w stanie odczytać pismo hieroglificzne i ustalić rodzaj kodu do odczytu starożytnych egipskich tekstów.


Jednak kampania Napoleona do Egiptu służyła również duchowym poszukiwaniom. W sierpniu 1799 roku, gdy Napoleon powrócił do Kairu z wyprawy na Turcję zdecydował, że chce spać wewnątrz Wielkiej Piramidy w Gizie. Przewodnicy zaprowadzili go do Komnaty Królewskiej i zostawili go tam na całą noc. Napoleon spędził około siedmiu godzin we wnętrzu Wielkiej Piramidy lecz tuż po nadejściu świtu niemalże wybiegł on z piramidy blady i przestraszony. Gdy kilku z jego najbardziej zaufanych ludzi zapytało Napoleona, o to co zaszło we wnętrzu piramidy, przyszły cesarz Francuzów odpowiedział:

"Nawet gdybym wam powiedział, i tak byście mi nie uwierzyli."

Co ciekawe, według pisarza Petera Tompkinsa Bonaparte chciał być sam w Komnacie Królewskiej, tak jak Aleksander Wielki. Zafascynowany jego postacią Napoleon próbował kroczyć śladami zdobywcy Aleksandra Wielkiego i rzymskiego generała Juliusza Cezara, który miał rzekomo również spędzić noc w tej samej komorze. Niestety, to czego Napoleon doświadczył między ścianami Komory Królewskiej jest tajemnicą, którą zabrał do grobu. Niezliczone legendy sformułowane na bazie doświadczenia Napoleona, sugerują, że Napoleon miał doświadczyć wizji swojej przyszłości lub nawet zostać tymczasowo porwanym przez przedstawicieli obcej cywilizacji.

Teoria z wizjami nie jest zresztą aż tak odrealniona ponieważ w 1930 roku brytyjski teozof i spirytualista Paul Brunton również opisywał dziwne rzeczy, które wydarzyły się w czasie jego krótkiego pobytu w Komorze Królewskiej. Jak twierdził, został zaatakowany przez wizje wrogich istot, który przybierały różne groteskowe i demoniczne formy. Tego typu zdarzenia były opisywane wielokrotnie, choć nie przez każdego zwiedzającego rzeczoną komnatę.

 

Co ciekawe, bloki granitowe wewnątrz komory królewskiej są zdolne do przewodzenia elektryczności. Nie wykluczone, że dawni budowniczowie piramid znali te właściwości i być może nawet wykorzystywali je w jakiś nieznany dla nas sposób. Ponadto, badacze stwierdzili również, że baterie ich aparatów fotograficznych i sprzętu badawczego przechowywanego w komorze zostały opróżnione z niewyjaśnionych przyczyn.

Jak więc widać, tajemnice piramid są o wiele starsze niż my, Napoleon Bonaparte, Aleksander Wielki czy nawet egipscy faraonowie. Pomimo braku jakichkolwiek mumii w którejkolwiek z piramid  w Gizie przyjeliśmy ślepo wierzyć że jest to zwyczajny grobowiec, który miał służyć jedynie uczczeniu pamięci zmarłego faraona. Tymczasem wiele wskazuje na to że budowle te służyły innemu, ukrytemu celowi, który mógł zostać odkryty między innymi przed Napoleonem Bonaparte. Tajemnica poznana przez niego tamtej nocy w Gizie niestety na zawsze pozostanie dla nas niewiadomą.

 

 

 



Dwa pojazdy UFO były ściagane przez brytyjski helikopter

Hrabstwo Devon w południowo-zachodniej Anglii w ostatnim czasie stało się swoistą wylęgarnią obserwacji niezidentyfikowanych obiektów latających. W ciągu ostatnich kilku miesięcy, mieszkańcy hrabstwa wykonali dziesiątki fotografii dziwnych obiektów latających nad ich głowami. Tymczasem wiele wskazuje na to, że sprawą zainteresowało się również wojsko.

 

Ostatnio kilku mieszkańcy miasta Exmouth dostrzegło dwa trójkątne UFO ścigane przez helikopter. Opisy świadków są w 100% zgodne i wszyscy opisywali te same 3 obiekty. Pościg miał rozpocząć się od strony morza a trójkątne pojazdy uciekające przed helikopterem, zmierzały wgłąb lądu. Według brytyjskiego czasopisma Express and Echo, jeden ze świadków, mieszkaniec Exmouth który w tym czasie palił papierosa w swoim ogrodzie zobaczył tajemnicze obiekty 12 września.
Zgodnie z tym co mówił:

Wiem, że to brzmi dziwnie, ale widziałem, co widziałem. Żałuje, że nie zrobiłem zdjęcia. Byłbym jednak bardzo zaskoczony, jeśli nikt inny nie widział ani nie słyszał tego helikoptera.

Jedyna fotografia obiektów ściganych przez helikopter

Rzeczony wcześniej świadek miał naturalnie rację, a całe zdarzenie było zaobserwowane przez wiele osób. Jedna ze nich, twierdzi nawet, że jest członkiem Brytyjskiej Armii, ale do tej pory nigdy nie widział niczego co przypominałoby uciekające obiekty. W odpowiedzi na relacje z obserwacji odpowiedział on:

Wierzę, że widzieliśmy to samo. Słysząc dźwięk helikoptera wyjrzałem aby sprawdzić, czy był to kolejny helikopter policyjny. Jestem żołnierzem i mogę powiedzieć ze 100% pewnością, że nigdy nie widziałem czegoś co ruszałoby się w ten sam sposób jak te obiekty.

Oba statki miały "kręcić się" na niebie, zmieniając kierunki chaotycznie i z niewiarogydną prędkością. Jednak choć były one w  szybkie świadkowie twierdzili, że mogły być one śledzone gołym okiem. Jednak co oznacza to dla mieszkańców hrabstwa Devon. Czy w okolicy ich miejsca zamieszkania odbywają się jakieś wojskowe eksperymenty? Wielu badaczy zwraca uwagę na bliskość bazy RAF Fairford, zarządzanej przez jednostki z USA i Wielką Brytanię. Baza wojskowa, leży w odległości 225 kilometrów na północny wschód od miejsca zdarzenia. Sam ten fakt nie przesądza jednak tego czy mamy doczynienia z wojskowymi pojazdami czy może rzeczywistą obserwacją pozaziemskich statków.

 

Co ciekawe, przypadki obserwacji UFO uciekających przed nieoznakowanymi helikopterami są dość częstym i względnie znanym zjawiskiem. Niestety jak to zwykle bywa w przypadku tego typu zdarzeń, nikomu nie udało się wykonać sensownej fotografii żadnego z obiektów. Oczywiście mnogość świadków definitywnie wskazuje że jakieś zdarzenie tam zaszło, niemniej na ten moment dysponujemy zbyt małą ilością danych by ferować wyrokami. Całe zjawisko, jest jednak bardzo interesujące i definitywnie warte uwagi.

 

 



Oblicze Chrystusa na drzwiach piekarnika w domu słowackich Romów

Na Słowacji w miejscowości Batizovce (Batyżowce) kobiety ujrzały oblicze, przypominające twarz Chrystusa, na szklanych drzwiach piekarnika.

 

 

Jezus objawiał się stopniowo na oczach kobiety, która przygotowywała posiłek. Zjawisko wywołało poruszenie w romskiej rodzinie i wieść o tym, co wydarzyło się u cyganów, szybko rozeszła się po okolicy.

 

Gospodyni próbowała  usunąć obraz przy pomocy środków czyszczących, ale na niewiele się to zdało. Obecnie kuchnia stała się miejscem pielgrzymek. Przychodą tam głównie ludzie z sąsiedztwa. Wierni modlą się przy kuchence. Urządzenie zabezpieczono i nie będzie ono już wykorzystywane do gotowania.

 

Pani domu powiedziała, że pojawienie się twarzy, to znak, że wszyscy powinni żyć w miłości i pokoju. Uważa również, że Jezus ukazał się w jej kuchni, aby ratować ludzi z biedy.



Anioł w łunie światła podczas rocznicy ataku terrorystycznego na WTC

Fotograf zrobił niezwykłe zdjęcia, na których widać unikalną postać w świetle reflektorów podczas 15 rocznicy zamachów terrorystycznych z 9/11. Jak tysiące innych ludzi, fotograf Rich McCormack przyszedł 11 września br. uczcić pamięć tych, którzy zginęli w World Trade Center, donosi Inside Edition.

 

 

Wraz z innymi ludźmi, robił dużo zdjęć, aby udokumentować to, co się dzieje, ale McCormackowi  udało się sfotografować dużo więcej niż innym. Na jego obrazach widać postać lub sylwetkę, stojącą na konturach dwóch bliźniaczych wież, wywołanych przez jasne światło 88 reflektorów.

 

Nie trzeba mieć nawet silnej wyobraźni, aby zaobserwować kształt. Zdjęcia spowodowały oczywiście „burzę" sporów i komentarzy. Niektórzy wierzą w „objawienie anioła”, inni mówią o przyjściu „wysłannika Boga”. Krytycy uważają jednak, że autor użył Photoshopa.



Nad Wielką Brytanią widziano UFO w kształcie cygara

Dwóch brytyjskich policjantów, w trakcie służby, było świadkami niezwykłego zdarzenia. Na niebie nad nimi znajdował się cylindryczny obiekt niewiadomego pochodzenia.

 

Stróże prawa byli zaskoczeni tym co widzą i udało im się to uwiecznić. Potem chętnie udzielali wywiadów, w których dowodzili, że byli świadkami niezwykłego zdarzenia. Niezwykły obiekt latający pojawił się w przestrzeni powietrznej nad północno-wschodniej Anglii.

 

Przedmiot poruszał się powoli po niebie i świadkowie twierdzą, że monitorowali go co najmniej 30 minut, aż zniknął z ich pola widzenia. Policjanci, którzy wtedy byli w trakcie wykonywaniu swoich obowiązków służbowych, akurat patrolowali drogę w pobliżu miasta Consett w hrabstwie Durham.

 

Na filmie widać, że UFO obraca się wokół własnej osi, ale jego lot wydaje się ne być chaotyczny. Uznano, że obiekt ma długość ponad 100 metrów. Według policjantów, UFO pojawiło się na wysokości około 500 metrów, po czym wzniosło się na 2 kilometry.

 

 



Dziwna obserwacja UFO nad Peru

Pod koniec sierpnia, nad Peru, doszło do dziwnej obserwacji UFO. Świadek o imieniu Marcus, zajmujący się amatorską fotografią, udał się w plener z zamiarem wykonania filmu poklatkowego nieba. Przypadkiem udało mu się zarejestrować coś bardzo zagadkowego.

 

Autor zdjęć zauważył niezwykły obiekt wyłaniający się za chmur dopiero podczas obróbki zdjęć na komputerze. W regionie La Libertad, gdzie dokonano obserwacji, widywano już w przeszłości niezwykłe rzeczy, ale w takich przypadkach zawsze trzeba podejrzewać, że jest to fałszerstwo.

Nie można też wykluczyć, że to co zarejestrowała kamera, to jakiś miraż. W takiej sytuacji to, co wygląda na zaawansowany statek obcych, może być po prostu nieregularną skałą, której wizerunek przesłały na odległość rozmaite psikusy atmosfery.

 

 

 



Dlaczego pełnia księżyca oddziałuje na ludzkie zachowania ?

Księżyc jest niezwykle istotnym obiektem w całej historii ludzkiej kultury. Nic więc w tym dziwnego, że wiele mitów poczynając od wilkołaków czy ogólnie przyjętych istot nocy, tyczy się wpływu tego ciała niebieskiego na nas czyli ludzi.

 

Szereg badań prowadzonych na przestrzeni lat miał za zadanie zbadać wpływ Księżyca (szczególnie podczas pełni) na ludzką biologię i zachowanie. Większość badań nie znalazła żadnego związku między położeniem księżyca a ludzkim zachowaniem, w czasie gdy niektóre okazały się niejednoznaczne. Badania porównujące fazy księżyca do zawałów serca, zgonów, samobójstw, przemocy, hospitalizacji psychiatrycznych i napadów padaczkowych nie wykazały żadnego związku z Księżycem.

Jednak zestaw mitów jakie nawet obecnie są kojarzone z naszym ziemskim satelitą jest doprawdy imponujący. Przykładowo, uważa sie, że cykl lunarny ma wpływ na kobiecą menstruacje . Zgodnie z badaniem przeprowadzonym przez naukowców z Chin niemalże jedna trzecia cykli menstruacyjnych  rozpoczynała się w dniu pełni księżyca. Jak się okazało, zgodnie z badaniem przeprowadzonym w Japonii odległość księżyca do Ziemi wpływa również na wzrost ilości urodzeń.

Oczywiście istnieją też negatywne mity na temat księżyca, takie jak choćby wpływ pełni na bezsenność. Co ciekawe wpływ ten nie jest jedynie rezultatem światła odbijanego przez Księżyc, a w pewnym sensie wynika z naszej podświadomości. Zgodnie z jednym z badań, grupka 33 osób które spędziły 3,5 dnia w laboratorium, nie mając dostępu do zegara ani tym bardziej nie będąc świadomymi kwarty księżyca w dniu pełni spała średnio o 20 minut krócej i zasypiała 5 minut dłużej. Oczywiście nie brzmi to imponująco, ale wyraźnie wskazuje na wpływ Księżyca na nasze zachowania.

Księżyc jest też jednym z głównych elementów kojarzonych z mitami o tajemniczych stworach zwanych Wilkołakami. Ich wygląd różnił się w zależności od regionu, ale zazwyczaj charakteryzowało je kilka podstawowych cech. Większość legend mówi, że były one o wiele większe od zwyczajnych wilków, zachowywały ludzki głos i oczy oraz potrafiły chodzić na dwóch nogach i zjadały szczątki świeżo pochowanych ludzi. Wielu naukowców usiłowało tłumaczyć to w logiczny sposób i wiązało ich istnienie ze wzrostem poziomu agresji spowodowanym przez Księżyc niemniej wszelkie badania podejmujące ten temat ostatecznie spełzły na niczym, a tajemnica ludzi wilków, pozostaje zagadką.

Oczywiście ilość teorii spiskowych odnośnie księżyca jest równie wielka co tych naukowych. Przykładowo, jedna z nich ma dowodzić, że Księżyc jest tak naprawdę hologramem. Mają na to wskazywać liczne zdjęcia dokonywane za pomocą wielu teleskopów i przyczepionych do nich aparatów fotograficznych. Jako koronny dowód traktowane jest tak zwane falowanie powierzchni zaobserwowane przy różnych okazjach i przez różnych ludzi. Według tej teorii fakt, że widzimy ciągle tylko jedną stronę Księżyca jest dowodem na to, że starano się uprościć całe przedsięwzięcie. Traktowane jest to jak oszczędność zasobów.

Druga teoria zakłada, że na orbicie rzeczywiście znajduje się obiekt odpowiadający wymiarami Księżycowi, ale to, co widzimy to tylko skrywający go hologram. Jako dodatkowy dowód przedstawia się też kilka ogólnie znanych faktów, jak ten, że ludzkość rezygnuje od dawna z wysyłania jakichkolwiek sond na Księżyc i skupia się na Marsie. Wydaje się to przecież nielogiczne, ale przy założeniu, że znajduje się tam rzeczywiście cos innego niż widzimy, może skłonić do innego spojrzenia na to zagadnienie.

Niektórzy badacze biorą ten temat jeszcze dalej i wprost sugerują, że Księżyc jest jakąś formą statku kosmicznego, który został wprowadzony na orbitę Ziemi i w rezultacie, spowodował wielki Potop. Miało to służyć jako kara za bunt ludzkości względem starożytnych "bogów", a zarazem przypomnienie o bezsensowności dalszego oporu. Mogłoby to zresztą oznaczać, że wpływ Księżyca na ludzi nie jest rezultatem jakichś mistycznych sił działających na naszą fizjologię, a raczej maszynerii, która poprzez odpowiednie nachylenie w kierunku skorupy Ziemskiej oddziałuje na ludzi i wywołuje w nich określone stany emocjonalne.

 

 

 



Strony