Październik 2016

Czy lądowanie na księżycu zostało nieznacznie ocenzurowane ?

Istnieje wiele teorii odnośnie lądowania na księżycu. Dla jednych jest to oszustwo sprokurowane w studiu filmowym, dla innych rzeczywiste osiągnięcie amerykańskiej wojny technologicznej. Teoria którą przedstawię dzisiaj jest swoistym połączeniem obu tych stanowisk. Według kilku rzekomych raportów i stenogramów między centrum dowodzenia i astronautami z misji Apollo, ludzkość napotkała tam nieziemską technologię a nawet ślady samych obcych.

Czy to możliwe, że astronauci z misji Apollo rzeczywiście spotkali kosmitów i UFO badając powierzchnię Księżyca? Rzeczywiście, istnieje wiele raportów, wywiadów oraz nawet kilka filmów dokumentalnych, które sugerują, że jest to możliwe a sam ten temat był obiektem wielu dyskusji. Podobno, nawet w trakcie eksploracji powierzchni księżyca Neil Armstrong przekazał wiadomość do centrum dowodzenia, zgodnie z którą ​​dwa duże, tajemnicze obiekty wylądowały na Księżycu i zdają się obserwować ich lądownik. Informacja ta miała zostać ocenzurowana i dlatego nie do końca wiadomo jaka była jej treść.

Tuż po złożeniu raportu sytuacji przez Armstronga astronauci dostali rozkaz powrotu do modułu księżycowego. Raporty wskazują na to, że astronauci natknęli się na liczne struktury na, które ewidentnie nie zostały stworzone przez ludzi. Wielu ufologów jest zresztą przekonanych o tym, że Buzz Aldrin zdołał nawet uwiecznić dziwne struktury i że wszystko było szczegółowo zgłaszane do centrum kontroli lotów, która świadomie "ocenzurowała" informacje na ten temat w celu zapobieganięcia chaosu i paniki.

Orzeknięcie czy jest to prawda czy może zwyczajne bajkopisarstwo może się okazać trudniejszym zadaniem niż się obecnie sądzi. Jakby nie patrzeć, misje w kosmos od zawsze interesowały ludzi głównie ze względu na ich tajemniczość, a dziwne doniesienia poczyniane przez astronautów z różnych części świata jeszcze bardziej zaogniały konflikt między sceptykami a zwolennikami UFO. Zmarły w tym roku Edgar Mitchell jest najlepszym z przykładów takiego zachowania, ale wbrew pozorom nie był on jedyny. Wspomnieni wcześniej Neil Armstrong i Buzz Aldrin również wypowiadali się na temat dziwnych świateł które podążały za ich statkiem kosmicznym.

Niedługo miną 34 lata od ostatniej załogowej misji na księżyc, więc nie ma co się dziwić, że części z nas wydaje się to dosyć dziwne. Można tłumaczyć to oczywiście faktem, że obecny stan gospodarki uniemożliwia mocarstwom wydawania ogromnych kwot pieniędzy na takie "fanaberie" jak podbój kosmosu, niemniej jednak teraz, tematem tym zaczęły zajmować się prywatne firmy. Mało tego, wydają one na ten cel o wiele mniejsze kwoty pieniędzy niż rządowe placówki i wiele wskazuje na to że już wkrótce ich pojazdy, będą w stanie podróżować w przestrzeni kosmicznej. Nie wykluczone, że to właśnie jedna z prywatnych firm umożliwi ludzkości poznanie prawdy na temat tego co odnaleziono na księżycu 20 lipca 1969 roku.

 



W Rostowie urodził się kociak z dwoma ogonami i ośmioma łapami

Nietypowe zwierzę urodziło się w Rostowie nad Donem. Kotek, który przyszedł na świat, miał dwie miednice, dwa ogony i osiem łap. Poród miał miejsce w klinice weterynaryjnej Pszczółka (org. Пчелка) w Rostowie nad Donem.

 

 

„Przywieźli nam z sąsiedztwa kota, który nie mógł rodzić. Na wszelkie sposoby staraliśmy się pomóc zwierzęciu, ale nic z tego nie wychodziło ... Musiałam zrobić cesarskie cięcie. Kiedy pojawił się mały kotek, wszyscy byliśmy bardzo zaskoczeni” – powiedziała Tatiana (weterynarz). „Stworzenie miało dwie miednice, dwa ogony i osiem łap. To bardzo rzadki przypadek. Dlaczego tak się stało? Nie wiem”.



Weterynarze podkreślają, że takie mutanty żyją zazwyczaj bardzo krótko. Dziwaczny kotek z Rostowa urodził się martwy, a lekarze zakonserwowali go w formalinie i teraz pokazują „kota – ośmiornicę”, aby uświadomić ludziom, do czego zdolna jest matka natura.

 



Odkryto pierwszy skamieniały mózg dinozaura

Dinozaury były zawsze doceniane ze względu na ich umiejętności łowieckie, ale w mniejszym stopniu, jeśli chodzi o ich inteligencję. Pierwsza odnaleziona skamielina mózgu dinozaura sugeruje, że dinozaury mogły być mądrzejsze, niż uważano do tej pory.

 

Powszechna opinia o niskim ilorazie inteligencji dinozaurów wynika z faktu, że wiele gatunków miało stosunkowo małe mózgi, a ich czaszki w większości wypełniała tkanka ochronna. Jednak niedawne odkrycie pierwszej skamieniałej tkanki mózgowej dinozaura może pomóc w zakwestionowaniu tego przekonania.

 

Skamieniały mózg został znaleziony przez kolekcjonera na plaży w pobliżu Bexhill w Anglii. Znaleziony wśród skał mózg ma prawdopodobnie 133 milionów lat i najprawdopodobniej należał do Iguanodona, jest pokryty warstwami osadów, które wypełniały czaszkę. Skamielinę zbadano elektronowym mikroskopem skaningowym (silny mikroskop, który umożliwia wizualizację bardzo małych struktur), co umożliwiło zbadanie struktury skamieliny w najdrobniejszych szczegółach.

Ujawniło to opony mózgowe dinozaura, pokryte błoną kolagenową, która ochraniała główny mózg. Wykazano nawet małe naczynka krwionośne zachowane jako rurki przebiegające w poprzek powierzchni próbki. Istnieją także głębsze tkanki, które mogły być częścią kory mózgowej, funkcjonalnej części mózgu, która zawiera neurony.

 

Skamielina wykazuje, że błony ochronne mózgu dinozaura miały zaledwie 1 mm grubości. To sugerowałoby, że mózg wypełniał większość czaszki, podobnie jak u współczesnych ptaków. To z kolei może oznaczać, że Iguanodon miał większą inteligencję niż uważano wcześniej. Wynik badania nie jest jednak pewny ze względu na procesy konserwacji, osiadanie mózgu w obrębie mózgoczaszki mogło zgnieść tkanki ochronne i w wyniku tego mogły okazać się cieńsze.

 

 



Jeśli na twojej ręce linię układają się w literę M…

Miliony ludzi na całym świecie wierzą w chiromancję, czyli doktrynę, pozwalającą rozczytać swój los po liniach i znakach na dłoni. Niedawno okazało się, że ci, na których rękach widać literę M, to bardzo unikalni i wyjątkowi ludzie. I to wcale nie są żarty!

 

 
Jeśli linie na dłoni, tworzą coś podobnego do schematu pokazanego na zdjęciu, świadczy to o tym, że człowiek jest utalentowany. Jego intuicja jest silniejsza niż u większości ludzi, a wraz z narodzinami obdarowano go szczególnym duchem przedsiębiorczości.

 
Ludzie, których linie na dłoni tworzą literę M, prawie nigdy nie kłamią, są uczciwi, otwarci i nie dają się łatwo oszukać. Intuicja ich nigdy nie zawodzi. Jest to szczególnie prawdziwe w odniesieniu do kobiet, u których „szósty zmysł” jest zazwyczaj lepiej rozwinięty niż u mężczyzn. „Ludzie z M” są zazwyczaj mocni, a ważne decyzje podejmują szybko i bez wahania. Zawsze wykorzystują możliwości, które pojawiają się w życiu i nigdy ich nie ignorują.

 

Okazuje się, że ten znak na dłoni jest cechą charakterystyczną wielu proroków i wielkich przywódców z przeszłości. Jeśli dojrzysz na swojej dłoni ułożoną z linii literę „M”, oznacza to, że w życiu jesteś w stanie osiągnąć wszystko, czego pragniesz.
 

 



W rzece na Alasce sfilmowano lodowego potwora

Pokryte lodem, długie ciało płynęło spokojnie, wijąc się w nurtach rzeki Chena na Alasce. Sfilmowali je eksperci z Centrum Zagospodarowania Ziemi z Kanady Zachodniej. Naukowcy nie mieli żadnych planów, związanych z poszukiwaniem potworów. Udało im się jednak sfilmować stworzenie, które spowodowało wielkie poruszenie.

 

 

Film, który wyemitowała stacja CBC24, wzbudził spore zainteresowanie wśród widzów. Dziennikarze zachęcają ludzi do komentowania zjawiska, bo naukowcy, świadkowie zdarzenia, nabrali wody w usta.

 
Opinie o dziwnym stworzeniu są podzielone. Wiele osób uważa, że to może być mutant ryby. Niektórzy sugerują, że to był rodzaj jakiegoś prehistorycznego potwora, uwolnionego z topniejącego lodu, a jeszcze inni mówią o pojawieniu się Nessie na Alasce.



Kolejny dziwny obiekt został zaobserwowany w pobliżu ISS

Raptowne ucinanie transmisji live z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej po zauważeniu dziwnych obiektów w kadrze kamery to już właściwie coś normalnego. Nikogo to w zasadzie nie dziwi, a ci którzy twierdzą że takie zachowanie NASA oznacza, że mają oni coś do ukrycia, postrzegani są jako szaleńcy. Całkiem niedawno, po raz kolejny miała miejsce taka obserwacja.

 

Schemat zdarzenia był dość zwyczajny, masywne UFO pojawiło się na żywo w kadrze kamery na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. W momencie gdy znajdowało się ono coraz bliżej, NASA zdecydowała się wyłączyć transmisję powodując wściekłość wśród ufologów. Łowcy UFO twierdzą, że jest to kolejny dowód na to, że obce cywilizacje odwiedzają Ziemię.

Wideo z dziwnym obiektem pojawiło się 20 października i wzbudziło niemałą konsternację. Wyraźnie widać że obiekt jest widoczny na nagraniu choć nie da się ukryć że jego zachowanie jest nieco zastanawiające. Wielu obserwatorów uważa, że obiekt ten jest zwyczajnie grą świateł albo niespodziewanym "błędem aparatury". Takie wyjaśnienie można byłoby potraktować jako najbardziej prawdopodobne ale w takim razie, dlaczego transmisja została wyłączona?

Niestety ale w obecnym układzie nie da się dojść do prawdy na temat tego typu zajść. Zarówno ufolodzy jak i sceptycy są zbyt uparci w obronie swych racji i każdy argument za jak i przeciw ich twierdzeniom okazuje się być niewystarczający. Można powiedzieć, że transmisja została wyłączona ze względu na rzeczony błąd i usiłowano go naprawić. Równie dobrze można sugerować że wyłączenie transmisji miało za zadanie ukryć jakąś rządową tajemnicę. Czy poznamy kiedyś prawdę? Nie wykluczone, ale sęk w tym czy w nią uwierzymy?

 

 



Przyszłość według przepowiedni

Na podstawie ok. dwustu wieszczów wszelakiej maści można z grubsza opisać naszą przyszłość czy jak kto woli, ostatnie lata tego świata. Na wstępie warto zaznaczyć, iż większość z tych wieszczy przewidziało już i pierwszą i drugą wojnę światową, i wiele innych wydarzeń z przeszłości, które stały się faktem. Zastanawiająca jest również zbieżność wizji przyszłości.

 

Oczywiście występują różnice jak np. co faktycznie będzie początkiem wojny, czy też kto kogo zaatakuje. Niemniej jeśli chodzi o same strony konfliktu nie ma tu już różnic, natomiast początek wojny często opisywany jest przez pryzmat narodowości, pochodzenia danego wróża.

 

Idealny i najbardziej prawdopodobny scenariusz przed wojną to światowy kryzys gospodarczy, z prawdziwego zdarzenia, który zacznie się od Europy. Jak wyliczono Europejski Bank Centralny posiada możliwość utrzymywania status quo (tj. dodruku pieniądza na podstawie skupu obligacji państwowych, korporacyjnych, w końcu rynku akcji, reasumując wszystkiego co można skupić za "nowe" banknoty). Taki stan rzeczy potrwa od przez 2 do 6 lat (wyliczenia z września). Jako skutku tego ptocederu można oczekiwać zauważalnej inflacji zarówno euro jak i złotówki. Być może wypłaty, pensje będą w stanie gonić tą inflację, niemnie z tego powodu z czasem będzie się żyć gorzej.

 

Nikt już chyba nie wątpi, że sytuacja z migrantami będzie się pogarszać, zwłaszcza, że Turcja ostrzega, że wypuści broń demograficzną, czyli kolejne miliony arabów oczekującego na pieniądze bez pracy w Europie Zachodniej. Zdaniem analityków jako taką wartość utrzymają dolar, oraz złoto, którego cena będzie stale rosnąć. Po maksymalnie 6 latach, nastąpi nagły krach na giełdach (najprawdopodobniej najpierw w Niemczech, później w USA, Japonii itd). Europie grozi hiperinflacja, pieniądz będzie bez wartości. Pogrążone kryzysem także migracyjnym, kraje unii będą dbały już tylko o własne interesy. Unia się rozpadnie na kilka części. Polska pod naciskiem spłaty zobowiązań finansowych zbankrutuje, podobnie jak Grecja oraz Węgry.

 

Przed wojną USA wycofa wszystkie wojska z Europy, oraz prawdopodobnie z innych części świata. Rosja ma wkroczyć do Iraku lub Iranu. Inna wersja mówi, że USA wejdą do Arabii Saudyjskiej lub/i Iranu. Ukraina będzie podzielona, część przejmie Rosja, rzekomo polubownie i ten proces właściwie już miał miejsce tylko jeszcze nieformalnie. W pewnym momencie we Włoszech nastąpi rewolucja, będzie to pierwsza prawdopodobnie rewolucja w Europie. Skupi się ona na klerze, Watykanie, oraz na katolikach. Później rewolty pojawią się też we Francji (Paryż) czy Niemczech. W tym krraju ma podobno zginąć do kilku milionów Polaków, a wciąż mówimy o czasach przed wojną.

 

Zostanie zabitych trzech ważnych polityków, z czego zabójstwo ostatniego na Bałkanach ma rozpocząć wojnę.

Tuż przed wojną Niemcy mają zaatakować Polskę, prawdopodobnie pomoże nam Rosja oraz UK, w każdym razie daleko Niemcy nie zajdą. W momencie kapitulacji Niemiec (rezygnacji z ataku) i zawarcia pokoju, po prawdopodobnie niecałej dobie nastąpi atak Rosji na Niemcy i resztę Europy. I ten atak przez wielu (Irlmaier, Johansson, Klimuszko) uważają za rozpoczęcie wojny. Oczywiście chodzi o rozpoczęcie wojny w Europie.

Również jeszcze tuż przed wojną zaistnieje konflikt zbrojny na linii Turcja - Grecja. Najprawdopodobniej będzie to już po rozpadzie obecnej UE, gdzie nawet NATO nie będzie już wiele znaczyło.

Jeszcze przed wojną mają pojawić się co najmniej dwie nowe choroby/epidemie (wirusowe/bakteryjne). Obie w jakimś stopniu pojawią się wszędzie, natomiast główne żniwo jedna zbierze w Indiach, druga najbardziej dotknie Francję. Objawami będą ślepota oraz gnicie ciała (ciało będzie czernieć i odchodzić od kości). Ma zdziesiątkować zwłaszcza młodych francuzów. śmierć będzie następować stosunkowo szybko, alkohol będzie pogarszał, pogłębiał chorobę. Jeśli miałbym wskazywać przyczynę - fast foody, mięso drobiowe które jest coraz częściej siedliskiem bakterii odpornych na wszystko (zjawisko nie znane jeszcze 20 lat temu!). Otóż coraz częściej w zachodniej Europie notuje się zgony z powodu superbakterii konkretnie z drobiu.

W Polsce na rok- dwa przed wojną wybuchnie skandal polityczny nie znany od 2 wojny światowej (inny polski jasnowidz mówi wprost: Smoleńsk, w który to mają być zamieszani Tusk, Niemcy, Rosja oraz najprawdopodobniej pośrednio USA). Podzieli on Polskę, skandal ma się pojawić jeszcze zimą, ma zbiec się z wyborami prezydenckimi (2020/2025). Wybory wygra prezydent powszechnie nie akceptowany. Nastąpi tąpnięcie w NBP. Dług Polski okaże się znacznie większy niż sądzono. Pod koniec tegoż roku mamy otwarcie szykować się do wojny (Polska). Prawdopodobnie będzie to rok przed opisanym niżej, lub ten sam:

Oto przepowiednia Jackowskiego z 28/12/2007:

"Banki zadrżą. Może źle to nazywam. To będzie wyjątkowo nieprzychylny rok dla tych, którzy mają kredyty albo zamierzają je wziąć.
Czuję, że stanie się rzecz bardzo charakterystyczna w Anglii. Mam wrażenie, że jakaś grupa ludzi dokona przestępstwa, które zbulwersuje opinię publiczną i będzie się o tym głośno mówić. Będą to Polacy i to spowoduje wielki bunt Anglików przeciwko nam. Przez tę grupkę Polaków Anglicy całkowicie stracą do nas zaufanie. To będzie dla wielu straszne doświadczenie.
Ale kojarzy mi się jeszcze, że gdzieś wydarzy się niebezpieczny atak terrorystyczny z użyciem gazu. Pojemnik z trującym gazem zabije mnóstwo ludzi. Wiele osób wtedy zginie, jestem tego pewien.
To będzie rok wstrząsu bankowego w Polsce, nie takiego zwykłego wahania stóp, ale prawdziwego wstrząsu. Banki zadrżą. Może źle to nazywam. To będzie wyjątkowo nieprzychylny rok dla tych, którzy mają kredyty albo zamierzają je wziąć. Stopy już są wysokie, ale nastąpi jakieś załamanie ekonomiczne i banki będą musiały reagować. To nie będą przewidywalne reakcje, mam wrażenie, że jak to wszystko walnie, to będzie straszny dramat.
Jesienią będzie czas wielkich aresztowań. I kto wie, czy właśnie nie będą one w bankach. Kilka ważnych osób, bardzo, bardzo ważnych, zostanie aresztowanych i wyniknie z tego wielka afera. I nie wykluczam, że będzie związana z tym niespodziewanym krachem.
I do tego szykuje się trudny czas dla drobiu. Ja wiem, że teraz łatwo to powiedzieć, bo mieliśmy ptasią grypę, ale mam silne wrażenie, że ona wcale nie minęła i w lutym jej ognisk będzie więcej. Może sugeruję się sytuacją w kraju, tego nie wykluczam, ale odczucie jest silne - zdecydowanie luty. Wtedy branża drobiarska odczuje, co to jest kryzys.
Widzę kłótnię o prezesa NBP. Jakiś kryzys, kłótnia w rządzie, awantura."

Nie da się ukryć, że Jackowski widział co innego niż krach w 2008. Otóż w 2008/9 reakcją banków było maksymalne obniżenie stóp procentowych do poziomu zera, co trwa po dziś dzień i co nie jest normalne. Tani kredyt, bezwartościowe lokaty pogrążają wszystkich, a najbardziej zwykłych ludzi. Najbardziej na tej polityce zyskują posiadacze - ziemi, nieruchomości (oraz zadłużone po uszy państwa, politycy). Ci zamiast jednego kredytu teraz biorą dwa i windują np. ceny mieszkań, czy lokali użytkowych (ceny towarów).
Bardzo ciekawy jest też wątek Polaków - do których niechęć Brytyjczyków rośnie. Być może będą to kozły ofiarne.

Ale wróćmy do analizy tej przepowiedni.

Na Ukrainie po rozpoczęciu wojny domowej (majdan i dalsze wydarzenia) gwałtownie spadło zaufanie do państwa i odpływ wszelkiej gotówki. Również zwykli ludzie zaczęli masowo wypłacać swoje oszczędności z banku.

I teraz przyjrzyjmy się Polsce w Europie zmagającej się z kryzysem migracyjnym oraz finansowym. W przypadku krachu każdy odetnie się od Polski, zażąda spłaty zobowiązań, wielki biznes też zacznie uciekać (zwłaszcza gdy Polski rząd pod presją kryzysu zacznie go mocniej cisnąć). Oznacza to sytuację jak na Ukrainie. Odpływ kapitału, run na banki przez zwykłych ludzi wymusi podwyższenie stóp procentowych. A to bezpośrednio przełoży się na raty np. kredytów hipotecznych (w 2016r mamy rekord zaciągniętych kredytów hipotecznych w Polsce). Na Ukrainie Raty kredytów wzrosły trzykrotnie. Stopy procentowe rzędu 15-20% to nie było nic nadzwyczajnego w przeszłości, i są dużo normalniejsze z ekonomicznego, gospodarczego punktu widzenia od 0% (kraj bogaty bogactwem obywateli, a nie rozdętego budżetu - polityka pro-oszczędnościowa, a nie pro-konsumpcyjna jak obecnie).

Banki mają ostro cisnąć dłużników. Kto liczy, że wzięcie kredytu w czasach końca mu się upiecze jest w błędzie. Najprawdopodobniej do końca (krótkiej) wojny będziemy żyć w tyranii.

Jackowski przewiduje krach na giełdzie na styczeń luty  (rok nie znany), lub też nastąpią dwa zdarzenia poprzedzające. Klin UK w Europie oraz żądania Węgier od UE. Nie wiadomo o co konkretnie chodzi.

Jesienią tego samego roku krach na giełdzie przełoży się w (dołek?) kryzys gospodarczy. Benzyna za 7zł, bardzo drogie leki, żywność, owoce, drób. Bezrobocie 30%.

W Azji ma być wielkie trzęsienie ziemi, mniejsze niż to z 2011r. ale pochłonie znacznie więcej ofiar. Najprawdopodobniej Chiny.

Ma pojawić się również (też przed wojną) ogromny tajfun przemierzający dwa oceany. Ogromne straty w USA.

Dolar ma utrzymywać jeszcze wtedy wartość. W następnym roku po bankructwie Polski ma wybuchnąć wojna.

Cena złota będzie rosnąć, nie mniej późniejsze wydarzenia (klęski żywiołowe, wojny domowe i nie tylko) sprawią, że będzie bezwartościowe. Albo to woda i kawałek chleba staną się nowym złotem...

Te rok dwa lata oczywiście mogą przypaść już na 2017-2018 (UK ma wychodzić z Unii podczas pierwszych problemów Polski, a prawdopodobnie wyjść przed krachem światowym - jak wiadomo procedura wyjścia trwa minimum dwa lata, a ma zacząć się w drugim kwartale 2017r. co jednak nie jest ustalone). Bardzo wiele innych wydarzeń wskazuje jednak na to że będzie to najwcześniej 2018r. z finałem podczas wyborów w USA jak i Polsce (circa 2020r.), lub jak wspominałem na początku - 2026r. wskazuje dwóch jasnowidzów jako rok wojny, a więc krach w 2022-3.

Wg Irlmaiera (Niemcy, Bawaria) rok poprzedzający wojnę ma być wyjątkowo urodzajny dla rolników. Wojna ma wybuchnąć najpewniej na przełomie lipca sierpnia.

Jackowski mówi o dwóch samolotach nad Ukrainą tuż przed wojną.

Przed wojną w Europie krew poleje się najpierw na bliskim wschodzie oraz w dalekiej Azji na morzu.

W Turcji ma wydarzyć się coś militarnego. Mieliśmy w tym roku pucz Erdogana, ale nie doszło do większych ofiar w ludziach więc to nie o tym była mowa. Być może dojdzie tam, lub gdzieś na bliskim wschodzie do użycia broni chemicznej. Ludzie (w Polsce) będą bać się oddychać.

W momencie rozpadu UE będzie najcięższy czas w Polsce.

W Polsce rewolucja pojawi się tuż przed wojną, potrwa około tygodnia. Skupi się na walce pokoleniowej, mentalnej - pokolenie komuchów i pokolenie młodych. Starzy vs młodzi. Syn vs Ojciec. Klimuszko. Trochę inaczej niż w reszcie Europy, gdzie jasnowidze z przed 100 lat (a więc których ciężko podważać za poglądy polityczne, których najpewniej nie mieli z obecnego punku widzenia) zgodnie mówią o rewolcie czerwonych, socjalistów (pojawiają się oba sformułowania, wymiennie).

Klimuszko mówił też, że najbliższe 50 lat jeśli miałby wybierać gdzie chciałby żyć wybrałby Polskę. Umarł w 1980r. co daje nam 2030r do zaistnienia względnie lepszych warunków w kraju, niż na zachodzie...

Niemcy mają wejść na kilkadziesiąt km wewnątrz Polski za Odrę, a także do Kołobrzegu oraz Wałbrzycha, cały tamten rejon będzie w jakimś stopniu zniszczony.

W USA mają być dwie wojny domowe, prawdopodobnie pierwsza zacznie się po tym krachu na giełdzie. M. in. dlatego USA ma wycofać wojska z Europy.

 

Wojna.

Z perspektywy Europy wojna zacznie się od ataku Rosji na Niemcy tudzież Skandynawię oraz islamistów z wewnątrz jak i z zewnątrz Europy (bliski wschód oraz północna Afryka), prawdopodobnie przy współpracy z Rosją.

W Polsce zagrożony jest pas kilkudziesięciu km nad morzem który to wojska rosyjskie (czołgi) będą forsować zmierzając do dopiero co odpartych z Polski Niemiec.

Niemcy zostaną zaatakowane trzema armiami, jedna z polski, druga prawdopodobnie z Czech (Słowacji, Ukrainy), trzecia z południa przez wojska (alianckie?) Talibanu najprawdopodobniej z bliskiego wschodu.

Prawdopodobnie w tym samym czasie Rosja uderzy na Skandynawię. Finlandia ma najmocniej ucierpieć, Szwecja zostanie najechana do pewnego miejsca.

Również w tym samym czasie wojska z płn afryki zaatakują włochy przez morze.

Na ratunek Niemcom mają przyjść z pomocą amerykanie. Samoloty amerykańskie mają bronią chemiczną spryskać teren od morza czarnego do morza północnego odcinając oraz gładząc wojska Rosjan i Talibanu. Żadna z trzech armii rosyjskich nie wróci. Pas spryskanej ziemi będzie wyłączony przez rok (kto wejdzie zginie). Ma zapanować ciemność na trzy dni (w Bawarii, również w Polsce wg naszej jasnowidzącej). W tym czasie należy uszczelnić okna (i zapewne wszelkie inne dopływy powietrza) i nie wychodzić na zewnątrz. Jeżeli komuś wypadną włosy ten w ciągu miesiąca umrze. Największy problem będzie stanowić brak nie skażonej wody i żywności. Wg Irlmaiera tylko puszki, konserwy będą naprawdę bezpieczne. Oczywiście mówił on o swojej Bawarii która ma być spryskana wprost. W ciągu jednej nocy ma zginąć więcej ludzi niż w poprzednich wojnach razem (Irlmaier, zapewne chodziło mu o obie wcześniejsze wojny światowe).

Rosja w odwecie za straty wyśle samolot z jakąś nowego rodzaju bombą i wrzuci do Atlantyku. Megafale mają zniszczyć UK (pół wyspy znajdzie się pod wodą, przynajmniej tymczasowo), w Europie pokryją znaczną część Włoch od m śródziemnego, Francji, nawet Niemiec i Polski (całe wybrzeże, Szczecin, Gdańsk będą zniszczone, generalnie Szczecin ma być połowicznie zniszczony, a już wcześniej dotkną go czy to Niemcy czy Rosjanie, Gdańsk się nie uchowa, z innych polskich miast wymienia się Wrocław jako niezbyt szczęśliwą lokalizację).

Generalnie Polska z krajów Europejskich ma ucierpieć najmniej. Praktycznie ominą nas ruchy wojsk czy batalie w granicach kraju, również kataklizmy naturalne nie dotkną nas aż tak jak kraje zachodniej Europy.

Po ataku Rosji na Europę Chiny zaatakują Rosję, oraz prawdopodobnie Indie i Am płn (Kanadę i USA). Polska będzie prowadzić wojnę z Chinami wraz z USA i połową Europy (Rumunią, Litwą, Ukrainą, Węgrami), a także rzecz jasna Rosją, która jednak już się nie podniesie po tej wojnie.

Bomby atomowe mają uderzyć w Czechach (Praga; Czechy i Czesi prawdopodobnie wyginą podczas tej wojny), prawdopodobnie w Niemczech. Najwięcej na styku Rosja-Chiny, czy też Indie-Chiny.

Inne wojny (nie wszystkie):
Anglia - Irlandia, być może jeszcze przed 3 wojną światową.
Francja - Szwecja tuż przed lub zaraz po inwazji Ruskich. Szwecja użyje nowej broni nie znanej gdzie indziej, ale ostatecznie przegra.
Indie - Pakistan - prawdopodobny konflikt jeszcze przed wojną.

USA od wojen zewnętrznych wykończą dwie wojny domowe, później USA podzieli się na kilka części.

Anglia ma stracić rząd na dwa lata, kraj więc pogrąży się w chaosie.

Portugalia, Hiszpania najpierw mają być dotknięte (nie masowymi z początku) epidemiami. Później zalane. Paryż najprawdopodobniej zostanie zniszczony jeszcze przed wojną w wyniku wojny domowej, sama Francja prócz tego mocno dotknięta epidemią nowej choroby, ale później się zmobilizuje i utrzyma silny rząd. Włochy czeka wojna domowa, a zwłaszcza wybicie kleru i prześladowania wierzących, następnie straszliwe kataklizmy - trzęsienia ziemi, potop, najazd wojsk Talibanu. Niemcy - podobnie jak we Włoszech, wojna domowa i do tego jeszcze z migrantami. Dania, Belgia, Holandia zalane. Polska ma być zalana w 10-15%.

Wątek Antychrysta
Podczas (niby krótkiej) wojny ma dojść do coraz bardziej zauważalnego konfliktu z wiarą i religią. Być może zacznie się to wcześniej. Kościół katolicki zastąpi krzyż znakiem satanistycznym, generalnie będzie ciągnąć w stronę jednej religii światowej, w kościołach będzie się imprezować, wykorzeniać eucharystię czy obecną formę mszy. W USA w zwykłej telewizji w biały dzień mają być puszczane filmy hardcore porn. Generalnie podczas wojny mają zostać użyte bronie falowe usypiające ludzi, wprawiające w odrętwienie. Zostanie też wprowadzony tatuaż, prawdopodobnie przezroczysty, niewidzialny na rękę i czoło dla każdego kto chce kupować czy sprzedawać. Bardzo mało jest w przepowiedniach tych wątków, ale gdy się pojawiają, wskazują, że największy ucisk państwa, a także otwarta walka z religią jako taką na dobre rozkręci się dopiero podczas wojny. Być może wątek antychrysta najbardziej będzie dotyczyć USA, gdzie poza katastrofami naturalnymi wrogiem będzie tylko sąsiad lub właśnie państwo.

 

Trochę mało czasu na to wszystko podczas "krótkiej" (jak prawie wszyscy jasnowidze zgodnie mówią) wojny (poza Nostradamusem, którego specjaliści głoszą niemal trzy dekady pożogi). Ostatecznie wojnę ma zatrzymać katastrofa kosmiczna. Obiekt pochodzenia kosmicznego spowoduje niewyobrażalny chaos przyrody. Prawdopodobnie dojdzie do przebiegunowania, co ma trwać jakiś czas. Również wtedy trzeba się zbunkrować i błagać o przebaczenie, jak to głosili co bardziej nawiedzeni wróżbici. Trzęsienia ziemi, roje meteorytów spadające na ziemię (zapewne przybyłe wraz z tym ciałem niebieskim), promieniowanie kosmiczne, zaburzenia grawitacji...

 

Koniec ten ma zakończyć niejako przedwcześnie wojnę. Wojna ma pochłonąć 1/4 - 1/3 ludzkości. Katastrofy naturalne zapewne drugie tyle. Dopiero po tym kataklizmie ci co przetrwają będą wolni. W Europie każdy dostanie tyle ziemi, ile będzie chciał...

 

Przekazy skupiające koniec świata na wiek XX/XXI nie ograniczają się do kilku (jak się okazuje około dwustu żyjących od średniowiecza do teraz) jasnowidzów europejskich wychowanych na katolików. Podobne wątki możemy znaleźć u Indian np. Hopi, w Indiach, wątek Mahdiego (ostatniego dżihadysty) dość powszechnie obecnie przecież przywoływany przez czołowych meczetowych głosicieli, przekazy w Indiach i wielu innych miejscach świata.

 

 



Moc, miłość i trzeźwe myślenie !

Wszyscy słyszeliśmy o wyczynach joginów, że potrafią być żywcem zamrażani i zakopywani, że potrafią wiele rzeczy niezwykłych. Sami Hindusi o mocach nadnaturalnych twierdzą, iż posiadają je raczej od bogów. Są też tacy, jak ci z książki Paramahansy Yoganandy, którzy opowiadali o wyczynach nadnaturalnych za sprawą demonów. Było to w ich ocenie bardziej przekleństwem, niż błogosławieństwem.

Jogini potrafią na ścieżce duchowej się samouszkodzić, robią to by okazać bogom własne umartwienie, by zyskać w ten sposób ich przychylność, a w konsekwencji 'zbawienie' - oświecenie. Jako że Polska należy do państw chrześcijańskich, to należy się zastanowić czy w naszej kulturze i religii nie znajdujemy ludzi silnie uduchowionych, zdolnych do wyczynów niebywałych. Gotowych do poświęcenia, do wielkich ofiar. Pamiętamy o gigantycznym wyczynie ojca Marii Kolbego, oddał w obozie koncentracyjnym bestii własne życie za życie współwiezniów. Można także przypomnieć postać Witolda Pileckiego. Mega bohatera, posiadającego niespotykane siły duchowe, aż ciężko je tu opisywać.

 

Trzeba by wspomnieć o sile ducha Powstańców Warszawskich, którzy wbrew światu, nie poddali się, walczyli. Musieli mieć w sobie silnego ducha. Wydaje się, a właściwie wszyscy jesteśmy przeświadczeni, że właśnie o jakiegoś ducha tu chodzi. Nie jest to zwykły duch "Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia. " 2 List do Tym 1:7 Nie mam wątpliwości, że Polska to kraj ludzi o potężnym duchu, ci których pamiętamy jako bohaterów, prawdziwych Polaków, jak nas informuje Biblia, mieli w sobie z pewnością ducha mocy i trzezwego myślenia. Biblia wspomina o dwóch rodzajach bojazni, czy strachu.

Pierwszy typ jest pożyteczny i do niego powinniśmy być zachęcani. Drugi typ jest szkodliwy i powinniśmy go unikać. Pierwszy strach jest strachem przed Panem. Rodzaj tego strachu niekoniecznie oznacza, że czegoś się boimy. Jest to raczej bojaźń Pana, zachwyt jego mocą i chwałą. Jest to również właściwa postawa względem jego gniewu. Innymi słowy, strach przed Panem jest wiedzą o tym jaki jest Bóg, pochodzącą z uprawiania Jego duchowości, z lektury Jego słów.

Bojaźń Pana przynosi wiele błogosławieństwa i pożytku. Jest początkiem mądrości i prowadzi do głębszego zrozumienia (Psalm 111.10). Tylko głupcy gardzą mądrością (Księga Przypowieści Salomona 1.7). Poza tym, bojaźń Pana prowadzi do życia, odpocznienia, pokoju i zadowolenia (Księga Przypowieści Salomona 19.23). Jest krynicą życia (Księga Przypowieści Salomona 14.27) i zabezpiecza mocną ostoję (Księga Przypowieści Salomona 14.26). 
 

Drugi rodzaj strachu o jakim wspomina Biblia nie przynosi żadnych korzyści. Jest to „duch bojaźni” wspomniany w 2 Tymoteusza 1.7 Czasem się boimy, czasem ten „duch bojaźni” nas owładnie, i aby go przezwyciężyć będziemy musieli całkowicie Bogu zaufać i się mu powierzyć „Nie ma bojaźni w miłości, wszak doskonała miłość usuwa bojaźń, gdyż bojaźń drży przed karą; kto się więc boi nie jest doskonały” (1 Jana 4.18). Nikt nie jest doskonały i Bóg o tym wie.

 

Z tego powodu dość często pojawiają się fragmenty w Biblii, które mają zachęcać w przezwyciężaniu strachu. Niestety są też i tacy, którzy ulegają coraz mocniej nam narzucanej 'duchowości' Antychrysta. Kwestia Antychrysta przypomina nam, że jesteśmy wszyscy wplątani w walkę, gdzie duchowe siły zaangażowane są w straszliwy konflikt o zwycięstwo dobra albo zła w tym świecie "Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich"  Efezjan 6: 12

W dzisiejszych czasach dużo mówi się i spekuluje o pewnych proroctwach biblijnych, które odnoszą się do nadejścia Antychrysta, poprzedzającego koniec świata. W drugim liście do Tesaloniczan św. Paweł Apostoł mówi co następuje: "Zanim nadejdzie koniec świata, zapanuje powszechny bunt (apostazja) przeciw Bogu..." Trudno jest o tym pisać, ale w Polsce już od wieków istnieją grupy wyczekujące na przeciwnika Chrystusa. Chcący naszej zguby, pragnący byśmy się stali niewolnikami.

 

Można im się przeciwstawić, po pierwsze ważnym jest aby mieć i utrzymać prawdę, kochać prawdę, głosić prawdę. Można to robić tylko i wyłącznie w oparciu o prawdziwą duchowość, zdolną wzbudzić w nas wspomnianą duchową siłę,a właściwie kontakt z prawdziwym Bogiem/Duchem Świętym. Powinniśmy głosić prawdę na tyle na ile starcza nam "ducha mocy i miłości oraz trzezwego myślenia", niech ludzie wiedzą kim są zdrajcy, gdzie powinni kierować swoje słuszne oburzenie oraz gdzie należy rozpocząć oczyszczającą pracę. 

Często boimy się przyszłości i tego co się z nami stanie. Lecz Jezus przypomina nam, że Bóg troszczy się o ptaki, zatem o ileż bardziej będzie troszczył się o ludzi? „Nie bójcie się; jesteście więcej warci niż wiele wróbli” (Ew. Mateusza 10.31). Bóg mówi abyśmy nie bali się samotności, ani tego że będziemy słabi, ani tego że nie zostaniemy wysłuchani ani tego że nam czegoś zabraknie. Zapewnienia te nieprzerwanie pojawiają się w całej Biblii, ukazując różne aspekty „ducha bojaźni.” 

 

W związku z tym proponuję obejrzeć film, w którym ujawnia się informacje, że ludzie u władzy, owładnięci obcą, nieludzką duchowością się boja, do tej pory się bali, skazując Naród Polski na wycięczenie ! Drodzy Rodacy, starajmy się o Boskiego Ducha mocy i miłości, byśmy byli zdolni się obronić przed obcymi, przed globalnymi antychrystami !

Dostawali w głowę, byli kasowani i przymuszani - Polska w szponach NWO 

 

 

 

 



Dziwne dźwięki zostały zarejestrowane na Słowacji

Niezwykłe dźwięki intrygowały już wielu ludzi w różnych częściach świata. Niektórzy nazywają je "Trąbami Apokalipsy", co nadaje temu fenomenowi dodatkowo tajemniczego charakteru. Informacje o tych niezwykłych odgłosach pochodzą praktycznie z całego świata i praktycznie nie ustały od 2011 roku. Właśnie mamy do czynienia z kolejnym takim przypadkiem.

Zdarzenie miało miejsce 15 października na Słowacji w bliżej nieokreślonej lokalizacji. Tak jak zwykle, dziwne dźwięku zdawały się pochodzić ze wszystkich kierunków i po jakimś czasie zanikły bez jakiejkolwiek przyczyny. Kwestia dziwnych dźwięków pojawiła się po raz pierwszy w lecie 2011. Teraz ludzie słyszą je praktycznie na całym świecie. Internet jest zalany rozmaitymi nagraniami rzekomo dokumentującymi wystąpienie tego fenomenu.

Podobno po raz pierwszy te dziwne harmoniczne dźwięki zostały nagrane przez rosyjskich naukowców w jednej z jaskiń w Tybecie, w lutym 2011 roku. Mnisi zabrali do tej jaskini naukowców i jak to mnisi objaśnili, że to co słychać to mantra Shivy. Od tego czasu dźwięki stawały się coraz bardziej słyszalne w różnych częściach Ziemi. Oczywiście część nagrań to zwyczajne oszustwa. Niektórzy zakładają wręcz, że w stosunku do "dziwnych dźwięków" odbywa się proces celowego dezinformowania. Bardzo podobne zjawisko zaszło w zakresie postrzegania kręgów w zbożu. To, że pojawiają się ewidentne fejki oznacza więc, że komuś może zależeć na tym, aby deprecjonować wszelkie tego typu nagrania.

 

Inna, bardziej naukowa teoria na ten temat, głosi że dźwięki są wynikiem zmian w zewnętrznym jądrze Ziemi, co skutkuje powstawaniem wibracji, która jest potem wzmacniana i emitowana w górę płaszcza i skorupy ziemskiej. Atmosfera działa jak pudło rezonansowe i odpowiednio nagłaśnia dźwięki. Cała ta sprawa jest o tyle niepokojąca, że pojawianie się tego typu odgłosów, wyraźnie wpływa na zachowanie i dobre samopoczucie ludzi. Wibracje o odpowiednim stopniu natężenia potrafią wpłynąć na wiele aspektów naszego życia a w niektórych przypadkach dziwne dźwięki powodowały nawet skłonności samobójcze.

Szczęśliwie, od jakiegoś czasu ilość przypadków dziwnych dźwięków typu harmonicznego wyraźnie spadła. Problem polega na tym, że nadal nie wiemy praktycznie nic o ich pochodzeniu, a wszelkie teorie jaki powstały na przestrzeni lat, to nic innego jak jedno wielkie gdybanie. Tak jak w wielu innych wypadkach, na prawdę odnośnie tajemnicy dziwny dźwięków będziemy musieli jeszcze poczekać.

 

 

 

 



Dziwny stwór odnaleziony na plaży na Kostaryce

Na jednej z plaż na Kostaryce odnaleziono przerażającego stwora. Zwłoki niezwykłej istoty odnaleziono przypadkiem 26 października, gdy jeden z kierowców poruszając się na autostradzie między miastami Paso Real i Palmar Norte zauważył na uboczu wiele ptaków drapieżnych, siedzących na jakichś zwłokach.

 

Kierowca zatrzymał się i prawie od razu poczuł silny zapach rozkładu zwłok. Z ciekawości udał się w dół klifu aby sprawdzić co skłoniło ptaki do jedzenia padliny. Gdy odkrył to co się tam znajdowało był tym bardzo zaskoczony.

W dole plaży leżało stworzenie które nieco przypominało człowieka. Jednak istota ta miała długie i mocno zgięte kolana z kopytami oraz kończyny przednie podobne do tych jakie mają kangury.

Jakby tego było mało jego głowę wieńczyły rogi, a w ustach były widoczne duże kły. Jednak głowa stwora została wyraźnie rozbita. Świadek sugeruje, że stworzenie mogło spaść z dużej wysokości.

 

 

 



Strony