Październik 2016

Podobno 34 prezydent USA zezwolił Obcym na porywanie i eksperymentowanie na ludziach

Przez ostatnie kilkadziesiąt lat, tysiące przypadków obserwacji UFO nie skłoniło opinii publicznej do uznania tego tematu za rzeczywisty problem. Wiele znanych i wysokopostawionych w administracji publicznej osób opowiadało na temat Obcych jednak do tej pory nikomu nie udało się zaprezentować wystarczająco przekonywujących dowodów. Jedną z nich był chociażby były doradca Pentagonu, który twierdzi, że prezydent Eisenhower odbył trzy tajne spotkania z przedstawicielami trzech różnych gatunków obcych.

 

W późnych godzinach wieczornych w dniach 20-21 lutego 1954 roku, podczas gdy prezydent Eisenhower przebywał oficjalnie na wakacjach w Kalifornii, niespodziewanie "zniknął" on z radaru amerykańskich służb. Został on podobno zabrany do bazy Edwards Air Force. Zgodnie z nowymi zeznaniami, celem jego wizyty miało być właśnie spotkanie z Obcymi. Wykładowca i autor wielu publikacji dr Timothy Good stwierdził, że 34. prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej spotkał się z nimi nie raz a aż przy trzech osobnych okazjach. Twierdził on że do tej pory żyje wielu świadków takich spotkań między innymi żołnierze w Bazie Holloman w Nowym Meksyku.

Powszechnie wiadomo, że prezydent Eisenhower wierzył w istnienie kosmitów. Bardzo naciskał on na rozwój programu kosmicznego USA, a zdaniem Gooda w lutym 1954 roku prezydent Eisenhower rzekomo spotkał obcych o wyglądzie wysokich białych humanoidów znanych obecnie jako Nordycy. Niedługo potem miał on rzekomo podpisać umowę z pozaziemskimi istotami które większość z nas zna pod nazwą "szaraków". Good stwierdził, że regularne kontakty z przedstawicielami obcych cywilizacji to chleb powszedni większości rządów na świecie i że trwa to od wielu dekad. Warto wspomnieć, że o takie kontakty posądzano również III Rzeszę.

Kolejnym "informatorem", który skomentował Eisenhowera i jego spotkania z kosmitami był Philip Schneider. Jest to były geolog i inżynier strukturalny rządu Stanów Zjednoczonych, który był zaangażowany w budowę głębokich podziemnych baz wojskowych w Stanach Zjednoczonych. Zgodnie z jego opowieścią, był on również jednym z trzech ludzi, którzy przetrwali walkę w podziemiach bazy Dulce pomiędzy połączonymi jednostkami "Wysokich Szarych" i amerykańskiego wywiadu przeciwko amerykańskiemu wojsku. Schneider utrzymuje, że szare humanoidalne istoty pozaziemskie pracowały u boku amerykańskich techników.

Również jego zdaniem w 1954 roku, były prezydent Dwight Eisenhower zawarł pakt z trzema gatunkami obcych. Wzamian za udostępnienie ludziom obcej technologii, Eisenhower dał rzekomo pozwolenie obcym na uprowadzenie ograniczonej liczby ludzi i wykonywanie na nich licznych eksperymentów. O tym czy jest to prawda najprawdopodobniej nigdy się nie dowiemy.

 

 



Dziwaczny fenomen na niebie nad Kalifornią

W południowej Kalifornii zaobserwowano dziwne zjawisko. Na horyzoncie pojawiła się niezwykła formacja chmur z wyraźnie zarysowanym otworem o regularnym kształcie.

 

Do obserwacji doszło 10 października bieżącego roku. Jak widać na nagraniu nietypowy otwór w chmurze składa się z dwóch owalnych formacji. Jak widać na nagraniu struktury chmur, przypominające tolkienowskie oko Saurona, nie są statyczne, tylko poruszają się.

 

 



Planuje się zakamuflowanie Ziemi w celu ukrycia jej przed wrogimi obcymi

Dwoje naukowców zaproponowało rozpromienioną, kontrolowaną emisję laserową, w celu stworzenia "peleryny niewidki" wokół Ziemi. Chcą w ten sposób ukryć słabe przyciemnianie światła wytwarzane przez naszą planetę za każdym razem, gdy przechodzi ona przed Słońcem, ukrywając nas przed niebezpiecznymi obcymi.

 

Zdaniem ekspertów, nowy system może pomóc chronić naszą planetę przed wrogą inwazją. Zdaniem astronomów, obce cywilizacje mogą szukać nas tak samo, jak my szukamy ich – na podstawie światła. Nowy system może skutecznie ukrywać naszą planetę przed pozaziemskimi teleskopami.

Metoda stosowana w celu poszukiwania obcych planet opiera się na bazie znajdowania lekkich anomalii świetlnych stworzonych przez planety, które przechodzą przed ich gwiazdy macierzyste. Stosując tę technikę, teleskop NASA odkrył ponad tysiąc nowych planet, uważa się, że wśród nich znajduje się kilka bardzo podobnych do Ziemi.

Jest prawdopodobne, że zaawansowane cywilizacje obce mogły przyjąć podobne techniki w celu poszukiwań, ale również w celu ukrycia się przed ewentualnymi zagrożeniami. Prof. David Kipping i jego student Alex Teachey z Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku, wierzą, że obcy mogą nie być tak życzliwi, jak chcielibyśmy żeby byli. Badacze chcą ukrywać naszą planetę emitując promień laserowy przez 10 godzin w roku.

 

 



Zgodnie z mailami ujawnionymi przez WikiLeaks, Watykan posiada wiedzę o istnieniu UFO

W poniedziałek, WikiLeaks opublikowało nową partię wiadomości na temat kandydatki demokratów na prezydenta, Hillary Clinton. O dziwo, dla niektórych najistotniejszym elementem całego tego wycieku nie było wcale ujawnienie treści przemówień Clinton na Wall Street a raczej treść e-maili menedżera jej kampanii Johna Podesty do zmarłego już astronauty Edgara Mitchella.

 

Jak nie trudno się domyślić, kontakt mailowy Johna Podesty, doradcy Baracka Obamy który twierdził, że jego największym żalem jest nieujawnienie prawdy o UFO ze słynnym whistleblowerem, byłym astronautą Edgarem Mitchellem nie mógła nie wywołać burzy w środowiskach ufologicznych. Oliwy do ognia dolał zresztą fakt, że w trakcie ich korespondencji pojawił się wątek Watykanu.

Oto treść rzeczonego maila:

Drogi Johnie,

 

Biorąc pod uwagę że nadchodzi koniec 2015 roku, jak rozumiem opuszczasz administrację w lutym. Tym ważniejsze jest wiec to, żebyśmy wspólnie zgodzili się na datę i czas spotkania w celu omówienia UJAWNIENIA i tematu Energii Punktu Zerowego, w najszybszym możliwym terminie. Będzie tam również mój katolicki kolega Terri Mansfield który opowie nam o obecnej wiedzy Watykanu w kwestii UFO.

Tego typu temat rzeka, z jakiejś przyczyny nie zainteresował mediów głównego nurtu. Powiązanie kościoła katolickiego z tematem Obcych i latających spodków było obiektem wielu teorii spiskowych. Warto zapamiętać, że sam papież Franciszek zapytany o istnienie innych cywilizacji odpowiedział w dość enigmatyczny sposób.

- Gdyby jutro przybyła do nas ekspedycja z Marsa. Zielone ludziki, z długimi nosami i dużymi uszami, takie, jak malują dzieci. A jeden z nich powiedziałby "chcę zostać ochrzczony!". To co by się stało?
- Kimże jesteśmy, by zamykać komukolwiek drzwi do Ducha Świętego ?

Niestety cała ta historia nie jest jeszcze kompletnie jasna. Zakładając że mail od Michella został opacznie zrozumiany, albo że jest on wręcz fałszywką trudno ocenić co Wikileaks chciałoby za jego pomocą osiągnąć. Jedyne bezpośrednie rezultaty takiego zachowania to najprawdopodobniej drastyczny spadek wiarygodności portalu co z praktycznego punktu widzenia jest zwyczajnym strzałem w kolano.

Jeśli jednak założymy choćby przez chwilę że maile do Podesty są autentyczne, a kontekst całej sytuacji został zrozumiany prawidłowo, całość tego zdarzenia nabiera innego obrazu. Ludzie zainteresowani tym tematem od dawno wiedzą, że Watykan aktywnie poszukuje dowodu na istnienie UFO. Wiele publikacji w mediach powstało za pieniądze finansowane przez kilka z instytutów watykańskich, które w trybie tajnym studiują problem UFO.

Wiadomo również, że Stolica Apostolska wynajmuje znajdujący się w Arizonie, potężny teleskop. Wielokrotnie informowano też o tym, że Watykan w wielkiej tajemnicy, gromadzi archiwa na ten temat. Podobno w pewnym momencie historii odkryli oni nawet własny pojazd UFO który jest teraz bezpiecznie schowany w tajnej lokalizacji. Niezależnie czy wierzy się w te pogłoski czy nie, bez wątpienia jest to zabawne, że jeden ujawniony mail potrafi tak namieszać.

 

 



W Rosji złapano rybę z dwoma ogonami

Uralscy rybacy chwalą się swoimi połowami w tym sezonie. Pod koniec września u wybrzeży Perwouralska w pobliżu góry Pilnaja rybacy złowili dziwną rybę mutanta z dwoma ogonami. Stworzenie wpadło w sieci, a Rosjanie nie mogli uwierzyć własnym oczom, przyglądając się nietypowemu osobnikowi.

 

 

W dniu połowów rybacy wypili dużo alkoholu, podaje portal e1.ru. Pierwsza osoba, która widziała rybę była pewna, że dwoi jej się w oczach. Wkrótce współtowarzysze potwierdzili jednak, że karaś ma dwa ogony. Lewy wyglądał na silniejszy od prawego i był prawdopodobnie przedłużeniem kręgosłupa.

Zdaniem jednego z ichtiologów, podwójny ogon nie jest niezwykłym zjawiskiem w świecie ryb, bo zdarzają się takie przypadki, choć u tego konkretnie karasia to dziwna nasada.

Drugi ogon nie kolidował w funkcjonowaniu w akwenie i karaś normalnie jadł, być może szybciej uciekał przed drapieżnikami oraz cieszył się pełnią życia dopóki nie wpadła w sieci. Schwytany mutant był źle przechowywany. Nie trafił od razu do zamrażarki lub laboratorium. W rezultacie psujący się egzemplarz wylądował w śmieciach, ale pozostały zdjęcia.

 



Sun-gazing, niezwykła technika umożliwiająca ludziom korzystanie z energi Słońca

Podobno, wielu zwolenników starożytnej techniki pozyskiwania energii ze Słońca stosowanej przez wiele ze starożytnych kultur, takich jak Majowie, Egipcjanie, Aztekowie czy Tybetańczycy uważało że za jej pośrednictwem ludzie są w stanie posiąść ponadnaturalne zdolności. Zgodnie z ich opinią regularne spoglądanie na tarcze słoneczną uaktywni w nas lecznicze zdolności, umożliwi nam funkcjonowanie bez jedzenia oraz obdarzy nas umiejetnością telepatii.

 

 

Tak zwany sun-gazing jest dość ciekawą  praktyką polegającą na stopniowym przyzwyczjaniu ludzkiego narządu wzroku do bezpośredniego odbioru światła słonecznego. Ci, którzy uczą ludzi jak prawidłowo praktykować sun-gazing zaznaczają jednak że istnieje kilka zasad których każdy początkujący musi przestrzegąć. Po pierwsze, obserwacja Słońca musi zostać przeprowadzona w ciągu godziny po wschodzie lub przed zachodem słońca, aby uniknąć uszkodzenia oczu. Po drugie, trzeba być boso, w kontakcie piaskiem, ziemią lub błotem. I wreszcie po trzecie, pierwszego dnia należy rozpocząć tylko od 10 sekund, konsekwentnie zwiększając ten wynik o 10 sekund dziennie. Przestrzeganie tych zasad sprawia, że sun-gazing jest bezpieczny dla oczu i nie zagraża życiu praktykującego.

Sun-gazing znany jest również również jako zjawisko HRM. Fenomen naukowy zarejestrowany przez naukowców z NASA po tym gdy niejaki Hira Ratan Manek, poddał się serii badań naukowych, aby potwierdzić, że rzeczywiście posiada prawie "nadludzkie" zdolności. Podobno dzięki stosowaniu tej techniki, kompletnie nie czuje on potrzeby jedzenia. Finansowany przez NASA, zespół lekarzy z University of Pennsylvania obserwował go przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu przez 100 dni. NASA potwierdziła, że ​​jest on zdolny do przetrwania bez jedzenia i tylko czasami pił on odrobinę wody lub maślanki. Wszystko to miało zostać osiągnięte dzięki energii pozyskanej ze Słońca.

Zdaniem praktykujących tę technikę, podczas pierwszych 3 miesięcy energia solarna przemieszcza się naszymi oczami i rozpoczyna ładowanie podwzgórza. Podwzgórze stanowi drogę do tylnej części siatkówki, która prowadzi do mózgu. Z biegiem czasu, również i on jest aktywowany przez źródła energii odbierane przez Słońce. Raporty na temat sun-gazingu głoszą, że wpatrywujące się w Słońce osoby odczuwają rozluźnienie i stopniowy zanik negatywnych emocji takich jak gniew, strach, zazdrość, pożądanie. Rzekomo, zostają one zastąpione przez pełną ufność, spokój i "duchową wiedzę".

Po 3-6 miesięcy wpatrywania się w Słońce, badania pokazują, że choroby fizyczne zaczynają zanikać. Do tego czasu Słońce jest przez nas obserwowane 30 minut dziennie i osiągamy punkt kulminacyjny całego procesu. Jeśli ktoś zdecyduje się kontynuować proces, po 6 miesiącach, energia zgromadzona za pomocą tej techniki nie jest już stosowana do naprawy ciała lub umysłu, a wzamian za to umożliwia ludziom uzyskanie ponadnaturalnych zdolności, takich jak choćby wspomniana na początku telepatia czy permanentny brak łaknienia.

Oczywiście, temat tego typu musiał wywołać wiele kontrowersji. Większość z nich tyczy się rzekomego badania NASA, które z jakiejś przyczyny jest niemożliwe do zlokalizowania w sieci. Zresztą sam obiekt tego badania, rzeczony Hira Ratan Manek jest dość zagadkową osobą, która zdaniem radykalnych przeciwników sun-gazingu jest posłańcem Szatana. W czasie gdy trudno stwierdzić czy jest to prawda, to nie da się ukryć, że istnieje wiele zeznań świadków, którzy twierdzą, że jego zdolność do funkcjonowania bez jedzenia jest kłamstwem, a on sam był widywany i nawet fotografowany w czasie jadania posiłku. Prawda na  temat innych funkcji tej praktyki mogłaby być wytłumaczona słynnym efektem placebo, niemniej na tą chwilę takie wyjaśnienie, zdaniem niektórych byłoby mocno naciągane.

 

 



Przepowiednie mnicha Magnusa o przyszłości Ziemi

Mnich dominikański Albert von Bollstädt, zwany Magnusem (Albertus Magnus, Albert Coloniensis (de Colonia), Albert Teutonicus), żył w latach 1193 - 15.11.1280. Studiował nauki przyrodnicze, filozofię, teologię i stał się znany ze swoich przepowiedni na przyszłość. W swojej książce pt. Oraculum Magnus przewidział wiele wydarzeń, które już miały miejsce w naszym świecie, a niektóre z nich nie zostały jeszcze zrealizowane.

 

 

Duchowny mówił o otwarciu ogromnego kontynentu daleko poza Słupami Herkulesa (Gibraltar), który zamieszkują północne ludy. Według jasnowidza, ten kraj (obecnie USA), w przyszłości będzie potężnym narodem pod znakiem krzyża.

 

Prorok przewidział, że Niemcy prawie trzykrotnie opanują świat w okresie 700 lat od dnia jego śmierci. Ta prognoza również okazała się prawdziwa. Po raz pierwszy Niemcy osiągnęły wiele za panowania Karola V Habsburga (1519 - 1556), cesarza Świętego Cesarstwa Narodu Niemieckiego. Drugi etap związany był z panowaniem dynastii Hohenzollernów, gdy kraj był zjednoczony pod egidą Prus. Trzeci okres odnosi się do władzy Hitlera i II wojny światowej.

 

Albertus Magnus przewidział początek ery lotów kosmicznych. Mówił, że rozpoczną się one 700 - 800 lat po jego odejściu. Powiedział, że ludzie w przyszłości odwiedzą Księżyc i inne planety. Na Atlantyku pojawią się nowe wyspy, a z wody wyłoni się starożytny kontynent – być może chodzi o legendarną Atlantydę.

 

Islam, jako religia, ma zniknąć do 2080 roku. Według Alberta von Bollstädta, świat zostanie podzielony między trzy wielkie mocarstwa. W rozstrzygnięciu sporu pomiędzy nimi będzie mógł pomóc tylko posłaniec Boga. Prorok zapowiedział, że tysiąc lat po jego śmierci (2280) Anioły zstąpią z nieba i nastąpią "potopowe dni". W tym czasie świat nie zazna już wielkich katastrof, wojen i cierpienia ludzi, a potem przyjdzie „złoty wiek".



W meteorycie znaleziono mikroorganizmy

W prowincji Ontario naukowcy wydobyli fragment ciała niebieskiego z lodowca St. Thomas. Meteoryt spadł na ziemię tej wiosny w południowej Kanadzie. Wstępna analiza wyników wykazała fantastyczne wyniki. Okazało się, że w kawałku pochodzenia kosmicznego ukryte są organizmy żywe, należące do gatunków nieznanych nauce.

 

 

O odkryciu poinformował Peter Brown, dyrektor Ośrodka Badań Meteorytów w Ontario. Upadek ciała niebieskiego, odnotowano w marcu br. Badacze, który ruszyli na poszukiwania, odnaleźli fragmenty obiektu i przewieźli je do laboratorium.

 

Okazało się, że meteoryt zawiera mikroskopijne rowki, które mogą być oznaką aktywności wymarłych miliony lat temu mikroorganizmów. Nie jest to pierwsze tego typu znalezisko - podobne ślady znaleziono w innych pozostałościach, spadających z nieba.

 

Zakłada się, że może to być ślad życia na Marsie. Uwolniona po kosmicznej kolizji miliony lat temu skała podróżowała w przestrzeni przed upadkiem na Ziemię. Wydarzyło się to, zdaniem ekspertów, kiedy Mars był planetą pełną życia.



W Meksyku UFO pojawiło się podczas erupcji wulkanu Colima

Niestabilna sytuacja sejsmiczna, wywołana przez ruch płyt kontynentalnych, powoduje trzęsienia ziemi i wybuchy wulkanów na całym świecie, co daje chwilową ulgę punktom napięcia.

 

 

Meksykański wulkan Colima, który uważany jest za jeden z aktywniejszych na świecie, ponownie rozpoczął 30 września br. erupcję, która nie ustaje po dziś dzień, powodując zagrożenie dla obszarów, które znajdują się w jego okolicy.

 

Z powodu częstych erupcji wulkan jest ściśle monitorowany. Wczesnym rankiem 09 września br. sfilmowano niezwykłe zdarzenie. W pobliżu krateru widać podłużne UFO. To nie pierwszy raz, kiedy w okolicach Colima pojawia się dziwny wydłużony obiekt lub spodek. Ufolodzy wierzą, że pod wulkanem zlokalizowana jest baza obcych, do której zmierzają obiekty latające z całego kosmosu.

 



Planeta X może zniszczyć nasz Układ Słoneczny

Planeta 9 jest określana, jako czarny charakter układu słonecznego. Kiedy Słońce umrze, oczekuje się, że gwiazda pochłonie Ziemię i pobliskie planety. Najnowsze badania ukazują jednak jeszcze bardziej drastyczny scenariusz.

 

Początkowo naukowiec z University of Louisiana twierdził, że planeta 9 będzie generować komety, którymi zbombarduje Ziemię. Ale inne badania Dimitri Veras z University of Warwick sugerują, że planeta zniszczy cały Układ Słoneczny.

Masa planety i jej właściwości orbitalne mogą zmusić większe planety do kolizji ze Słońcem. Samo istnienie Planety 9 jest nieco kontrowersyjne. Niektórzy uważają, że jest to wytwór wyobraźni, ale Scott Sheppard, główny autor badania z Carnegie Institution for Science, dowodzi, że planeta jest prawdziwa.

"Istnienie odległej, masywnej planety może zasadniczo zmienić losy całego Układu Słonecznego" – Mówi dr Veras – "Los Układu Słonecznego będzie zależeć od dziewiątej planety, jeśli istnieje".

Veras i Sheppard zgadzają się, że nie jest to potwierdzone, ale dziwny ruch obiektów w odległych zakątkach Układu Słonecznego sprawia, że eksperci są przekonani co do swojej teorii, a badanie zostało opublikowane w Monthly Notices of the Royal Astronomical Society.

 

 



Strony