Październik 2016

Dusza opuszcza ciało kobiety po wypadku

W Tajlandii kamera przemysłowa nagrała „ducha”. Dusza opuszcza ciało kobiety po fatalnym wypadku.

 

 

Film rejestruje moment zdarzenia z udziałem pickupa i motocykla, które miało miejsce na przedmieściach Lop Buri, położonym 150 km na północny - wschód od Bangkoku. W wyniku kolizji jednoślad uderzył w słup.

 

Po kilku sekundach nad ciałem kobiety pojawia się „duch” – mroczna postać. Krytycy uważają, że film to fałszerstwo, przeróbka, stworzona przy użyciu programów komputerowych, donosi Daily Mail.



Trasa przelotu huraganu Matthew mogła zostać zmieniona poprzez geoinżynierię

Huragan Matthew zniszczył południowo-zachodnie wybrzeże Haiti zabijając co najmniej dziewięć osób w ciągu ostatnich kilku dni. Floryda ogłosiła stan wyjątkowy, Karolina Południowa rozpoczęła masowe przygotowania do ewakuacji prawie jednej czwartej swoich mieszkańców czyli niemalże miliona osób. Co jeśli okazałoby się, że wszystko to jest rezultatem działalności ludzkiej ?

Podstawowym pytaniem na jakie musimy sobie odpowiedzieć to dlaczego huragan "Matthew" niespodziewanie obrócił się 90 stopni na północ? Zdaniem części osób takie zachowanie huraganu choć nie jest zbyt abnormalne może stanowić efekt goeinżynierii. Nieco światła na tę sprawę rzucić może zjawisko zaobserwowane w dniu 1 października 2016 r. Niesamowite zdjęcie pioruna wysoko w atmosferze nad huraganem Matthew zostało wykonane aparatem przez załogę ISS.

Nagle astronauci zaobserwowali również zjawisko zwane potocznie Sprite. Mowa tu o wyładowaniach atmosferycznych mających miejsce wysoko ponad jonosferą, które mimo iż nie świecą tak mocno jak zwyczajne pioruny, to przybierają niezwykłą, czerwoną barwę. Jest to zjawisko bardzo rzadkie, a pojawienie się go nad centrum huraganu, mimo iż nie niemożliwe, ma niezwykle małą szanse zajścia. Tajemnicze czerwone błyski zostały również został sfotografowane przez obserwatora około 400 mil na południowy zachód od Puerto Rico. Nie można wykluczać, że taka częstotliwość obserwacji tego zjawiska może być rezultatem działania instalacji pokroju słynnego już HAARP.

 

 



Jak pozbyć się strasznych snów

Japońscy eksperci naukowo wyjaśnili właściwości herbaty, które chronić mają ludzi przed koszmarami. Zespół naukowców z Japonii opublikował wyniki ciekawych badań, podczas których sprawdzono wpływ herbaty, pitej przed zaśnięciem, na marzenia senne.

 

 

 

Japońscy specjaliści przeprowadzili serię eksperymentów, dzięki którym wykazano, że kubek dobrej herbaty, wypitej przed snem, ratuje ludzi od złych snów. To niesamowita cecha tego napoju, który zawiera taniny.

 

Z raportu Japończyków wynika, że ludzie, którzy piją dziennie co najmniej jedną filiżankę herbaty, mają mniej do czynienia z koszmarami niż ci, którzy nie delektują się tym napojem. Taniny, zawarte w herbacie, „kołyszą” neurony w mózgu i zmniejszają ryzyko wystąpienia złych przemyśleń w podświadomości. Jednocześnie, zdaniem naukowców, herbaciany efekt najskuteczniej działa na kobiety, które mają bardziej złożoną organizację nerwową niż mężczyźni i mogą przyjemnie śnić, nie budząc się w środku nocy.

 



Skąd wziął się szatan?

Koncepcja istnienia szatana znana jest od dawien dawna, ale co ludzie wiedzą o tym naprawdę? Skąd on się wziął w zasadzie? Walka między dobrem a złem przedstawiana jest od czasów starożytnych w różnych religiach. Wiąże się to z tym, że dobro nie radzi sobie ze złem i trzeba to było jakoś wytłumaczyć i ogarnąć. Tak więc powstał obraz demonicznych sił, zaangażowanych w destrukcję.

 

 

 

Według jednego z profesorów Uniwersytetu Baptystów w Houston, szatan jest upadłym aniołem. Bóg stworzył wszechświat, a więc wszystko, co zostało przez Niego wykonane, to dobry początek. Szatan został również stworzony przez Boga, co oznacza, że zło pojawiło samo w sobie w odpowiednim czasie.

 

Ponadto, ludzie mogą nazywać szatanami tych, których uważają za swoich wrogów egzystencjalnie. Szczególnie  charakterystyczne jest to dla różnych ekstremistów, którzy kwalifikują wszystkich, niezgadzających się z ich punktem widzenia, jako tych złych.

 

Innymi słowy, nie mówimy o walce między wyższymi mocami. Nie wiadomo do końca, czy istnieje inny świat w postaci piekła i nieba. Faktem jest jednak, że ludzie dzielą się na grupy, widząc siebie zawsze, jako jedynie prawych. To jest obowiązująca zasada. Wszystko jest bardzo przyziemne i zarazem konkretne, w tym fakt, że ludzie sami najczęściej wskazują tych, którzy są niegodni.

 



Zjawisko Déja Vu może być rezultatem przenikania się wszechświatów

Większość z nas przynajmniej raz w życiu miała doczynienia ze zjawiskiem znanym jako "Déja Vu". Wrażenie albo raczej tajemnicze uczucie, które sprawia, że czas zdaje się mijać w zwolnionym tempie. Większość osób opisuje je jako doświadczenie przeżywanej przez nas sytuacji wcześniej, w bliżej nieokreślonej odległej przeszłości.

Jedni uważają, że pochodzenie tego zjawiska wynika z pewnej formy paranormalnych zakłóceń. Inni dopatrują się tutaj zaburzeń neurologicznych. Naukowcy starają się wyjaśnić to tajemnicze zjawisko przez dziesięciolecia, jednak do tej pory nikt nie był w stanie ani w pełni go zrozumieć ani znaleźć jego bezpośredniej przyczyny. Samo słowo "Déja Vu", pochodzi z języka francuskiego i oznacza "już widziałem". W przeważającej liczbie przypadków zjawisko to nadchodzi spontanicznie a przewidzenie jego zajścia jest praktycznie niemożliwe.
Oczywiście istnieją teorie, że zjawisko to bazuje na ludzkiej pamięci a odpowiedzialne za nie mogą być konkretne ośrodki w mózgu. Są również i tacy, którzy kojarzą "Déja Vu" ze zjawiskiem przepowiedni, jasnowidzenia albo nadają mu wręcz rangę mistycznego drogowskazu, który w kluczowych momentach naszego życia wskazuje nam odpowiedni dla nas kierunek rozwoju.

Jednak najciekawsza teoria odnośnie tego zjawiska wiąże się z istnieniem równoległych wszechświatów. Według astronomów, część światła dostrzeżonego w przestrzeni kosmicznej mogła "rozlać się" do naszego świata z innego wymiaru leżącego, bardzo blisko naszego. Naukowcy uważają, że nasza obecna technologia umożliwia nam obserwację tych światów O ILE znajdują się one wystarczająco blisko. Gdyby nasz wymiar zetknął się z innym niezależnie istniejącym wszechświatem pozostawiłoby to widoczne sygnatury.

Aby je odnaleźć naukowcy porównali mapę kosmicznego mikrofalowego tła (które jest pozostałością z wczesnego Wszechświata) z obrazem całego nieba wykonanym przez należący do Europejskiej Agencji Kosmicznej teleskop Plancka. Po odjęciu obojga obrazów od siebie, naukowcy dostrzegli niesamowitą plamę światła na niebie. Jednym z możliwych wyjaśnień jej istnienia może być fakt kolizji naszego wymiaru z innym wszechświatem.

Według dr Michio Kaku, amerykańskiego futurysty i fizyka teoretycznego, wszechświaty równoległe mogą wywoływać zjawisko "Déja Vu". W teorii miało by to być spowodowane przez zdolność ludzi do "skakania między różnymi wymiarami". Oczywiście może to brzmieć nieco niezrozumiale niemniej idea teorii wieloświatów została poparta przez badania wielu niezależnych naukowców.

Wśród nich, jest między innymi profesor Steve Weinberg, fizyk i laureat nagrody Nobla. Według Weinberga, możliwe jest, że w tym samym pomieszczeniu istnieje nieskończenie wiele równoległych rzeczywistości które koegzystują z nami bez naszej wiedzy. Oznacza to, że o ile takie wyjaśnienie dla zagadki "Déja Vu" okaże się zgodne z prawdą, to za każdym razem gdy ktoś odczuwa to zjawisko, w rzeczywistości jego umysł synchronizuje się z innym równoległym światem.

 

 



Powstało urządzenie, które pozwala uzyskać kontrolę podczas snu

Urządzenie nazwane "Lucic Dreamer" działa na podstawie częstotliwości ruchów gałki ocznej (REM). W ten sposób jest w stanie rozpoznać śnienie. Emituje słabe sygnały elektryczne w celu poinformowania o tym, że się śni i w ten sposób pozwala kontrolować sen.

 

Na podstawie badań szacuje się, że około 20 procent populacji doświadcza świadomego śnienia przynajmniej raz w miesiącu. Lucid Dreamer wywołuje stan, w którym osoba zdaje sobie sprawę, że śni. Chociaż świadome śnienie zwykle jest wywoływane zupełnie przypadkowo, ostatnie badania wykazały, że mózg przechodzi wtedy w szczególny rodzaj aktywności gamma.

 

Skuteczność przezczaszkowej stymulacji prądem przemiennym (TAC) w celu zwiększenia prawdopodobieństwa świadomego śnienia została szczegółowo udokumentowana. TAC elektrycznie stymuluje mózg i zwiększa efektywność gamma podczas snu REM, w wyniku czego prawdopodobieństwo wystąpienia świadomości zwiększa się do 77%.

Lucid Dreamer to urządzenie holenderskiej firmy Neuromodulation Technologies B.V. Póki co zespół przetestował je na pięciu osobach. Trzy z nich miało świadomy sen już pierwszej nocy, jeden uczestnik badania w drugą noc, a ostatni w ciągu trzeciej. Firma szuka obecnie wsparcia w ramach crowdfundingu na Kickstarterze, twórcy pragną tworzyć nowe sposoby na wywoływanie świadomych snów. Póki co Lucid Dreamer ma być najskuteczniejszy.

 

 



Podwodna piramida w okolicach Azorów może stanowić pozostałość Atlantydy

W miarę upływu lat historia ludzkości zmienia się poprzez małe odkrycia, które podważają tezy głoszone przez uczonych głównego nurtu. To co wydawało się niemożliwe jeszcze kilkadziesiąt lat temu, obecnie jest niezaprzeczalną prawdą. Nie wykluczone, że ta sama reguła zacznie kiedyś obowiązywać w kontekście jednego z najbardziej znanych zaginionych lądów, Atlantydy.

 

Doniesienia prasowe sprzed kilku lat wskazują na odkrycie masywnej podwodnej piramidy nieopodal Wyspy São Miguel i Terceira na Azorach. Azory to archipelag dziewięciu wulkanicznych wysp, które znajdują się ponad tysiąc kilometrów od stolicy Portugalii. Co dziwne, podwodna piramida znajduje się dokładnie tam, gdzie zdaniem starożytnego greckiego filozofa Platona miała się znajdować Atlantyda.

Dialogi Platona opisywały położenie Atantydy w dość lakoniczny sposób. Wiemy jedynie, że wyspa ta znajdowała się na Atlantyku, tuż przed Słupami Herkulesa. Opis ten idealnie komponuje się z archipelagiem Azorów.

"Przez gwałtowne trzęsienia ziemi i powodzie, w ciągu jednego dnia i nocy nieszczęścia ... [cała rasa] ... została wchłonięta przez Ziemię a wyspy Atlantydy ... zniknęły w głębi morza." - Platon.

Opisy Platona zgodnie z którymi cała wyspa zatonęła w ciągu jednego dnia i nocy nabierają zresztą nowego znaczenia gdy weźmie się pod uwagę, że Azory znajdują się dokładnie na linii podziału między trzema płytami tektonicznymi. Aktywność sejsmiczna o odpowiedniej sile definitywnie mogła spowodować zatonięcie całej wyspy w bardzo krótkim odstępie czasu.

Tajemnicza podwodna struktura znajduje się pod powierzchnią oceanu i jest uważana za kwadratową piramidę. Hipoteza zakładająca że jej twórcami byli atlantydzi nieco kłóci się z ustaleniami badaczy, którzy twierdzą, że struktura została zanurzona co najmniej 20.000 lat temu, tuż po ostatniej epoce lodowcowej. Według doniesień prasowych z Portugalii, wstępne szacunki oceniają, że ​​struktura ta ma co najmniej 60 metrów wysokości i zajmuje obszar 8000 metrów kwadratowych.

Niejaki Diocleciano Silva, znalazca podwodnej piramidy, powiedział, że odkrył jej istnienie przypadkiem, gdy był w trakcie rejsu połowowego. Przy użyciu sprzętu batymetrycznego na pokładzie jego statku natknął się on na kształt czegoś co przypomina obraz zanurzonej piramidy. Oczywiście poinformował on o tym media, niemniej sprawa ucichła a zainteresowanie nią stopniowo maleje.

Jednak nie wszyscy są przekonani, że znalezisko z Azorów to pozostałość zanurzonej     piramidy. Sceptycy wskazują, że istnieje szansa, że jest to poprostu podwodne wulkaniczne wzgórze, a nie resztki cywilizacji Atlantów. Oczywiście jest to jak najbardziej logiczna opcja, przynajmniej do momentu, gdy wreszcie znajdą się fundusze na dogłębne zbadanie tego obszaru. Dopiero wtedy uda nam się ostatecznie rozwiać wszelkie wątpliwości.

 

 



Nicola Tesla - katastrofa Tunguska i jego promień śmierci

tesla

Nikola Tesla urodzony 10 lipca 1856 roku został okrzyknięty przez wielu geniuszem Europy, należy tutaj dodać, że był on geniuszem, ale nie docenionym lub z przyczyn nieznanych trzymanym w cieniu. Twórca wielu wynalazków między innymi silnika elektrycznego, prądnicy prądu przemiennego, radia, elektrowni wodnej i baterii słonecznej. Niektórzy twierdzą, że tak samo jak Leonardo da Vinci, tak i Nicola Tesla wyprzedził swą epokę.

 

W 1916 roku, Tesla został wyróżniony medalem Edisona za osiągnięcia w prowadzonych pracach nad prądem. Niestety po jego śmierci CIA wkroczyło do prywatnych pomieszczeń inżyniera i skonfiskowało wszelkie dokumenty tego geniusza przełomu wieków. Dlaczego prace tego serbskiego wynalazcy zainteresowały CIA? Dlaczego sklasyfikowano je jako ściśle tajne? Czy to CIA interesowało się Teslą czy może mocodawcy tej agencji wywiadowczej?

 

Jedno jest pewne Nikola Tesla był geniuszem, stworzył wiele wynalazków, zapoczątkował innowacyjne prace w wielu dziedzinach nauki, ale również był on tajemniczym twórcą czegoś, co mogło przeobrazić się w broń. Dziś wojsko w świecie wyścigu na płaszczyźnie zbrojeń nie waha się wykorzystywać zdobyczy naukowych do celów typowo militarnych. Wystarczy wspomnieć sytuację, kiedy to władzę Stanów Zjednoczonych po drugiej wojnie światowej udzieliły azylu wielu niemieckim zbrodniarzom wojennym w zamian za wiedzę i ich pracę na rzecz USA.

 

Tym samym zaprzedano śmierć niewinnych dziesiątek tysięcy ludzi za garść wiedzy. Sprawiedliwość odeszła w cień, ponieważ ci ludzie od zawsze kierują się wyrachowaniem i chciwością. Dla nich nie liczy się drugi człowiek, dla nich liczy się walka o władzę. Musimy zrozumieć, że jeżeli człowiek ma już wszystko, nie wspominając o pieniądzach wówczas jedyne, co jeszcze może pociągać to pełnia władzy.

 

Rok 1908 w środkowej Syberii dochodzi do wielkiej katastrofy, nazwanej katastrofą Tunguską. Doszło tam wówczas do niezwykle silnej eksplozji, która skutecznie powaliła drzewa w promieniu do 40 kilometrów z kolei widziana była w promieniu 650 kilometrów a słyszana w promieniu 1000 kilometrów. Tego dnia sejsmografy na całej ziemi zarejestrowały silny wstrząs. Nie wiarygodne, nagle dochodzi do ogromnej eksplozji na naszej planecie i nikt nie wie, co się dzieje, ale czy na pewno nikt nic nie wie?

 

Oficjalnie mówi się o zderzeniu z asteroidą lub antymaterią, ale nieoficjalnie wspomina się nazwisko, Tesla. Jakiś czas przed wydarzeniami z roku 1908 Nikola Tesla stwierdza, że wynalazł urządzenie, dzięki któremu będzie zdolny przenieść konkretny ładunek energii w dowolne miejsce na świecie. Co robi dalej? Kilka dni przed dniem katastrofy, ustawia swoje urządzenie i podaje konkretne miejsce docelowe owego ładunku. Kilka osób wtajemniczonych zna godzinę i dokładne miejsce. Niestety okazuje się, że do niczego nie doszło, ale czy aby na pewno? Kilka dni później, światowe media zaczynają nagłaśniać wydarzenia na Syberii, których czas pokrywa się z eksperymentem Tesli. Czy to możliwe by urządzenie tego serbskiego naukowca zadziałało, ale w innym miejscu na ziemi niż przewidywał? Tak jest to możliwe. Po tych wydarzeniach Tesla stał się bardziej skryty i tajemniczy.

 

Teraz możemy przejść do meritum. CIA przejęła prace Tesli i udoskonalała je przez kolejne dziesięciolecia. Dziś Stany Zjednoczone Ameryki posiadają broń o nazwie HAARP, którą można także nazwać emiterem promieni śmierci. Są to sygnały o konkretnej częstotliwości, dzięki którym można wpływać na umysły ludzkie, można je kontrolować w pewnym obszarze zachowań, mało tego, ostatecznie można zainicjować sygnał o częstotliwości pokrywające się z częstotliwością pracy danego organizmu, wówczas może dojść do śmierci takiego organizmu. Po co to wszystko? Dla władzy i kontroli społeczeństw a także pogody, czy sądzicie, że dzisiejsze anomalie pogodowe są wynikiem naturalnych przemian na naszej planecie?

 

Amerykański i zachodnio Europejski sen o wolności przerodził się w koszmar, z którego nikt nas nie obudzi, chyba, że my sami. Ostatecznie nasze życie ma wartość, pamiętajmy o tym.

 

 

Artykuł pochodzi z portalu: www.tajemnice-swiata.pl

Tajemnice Świata

 

 

 



Przypadek wampiryzmu na Ukrainie

Sprawą, mającą znamiona horroru, od wczoraj zajmują się ukraińskie organy ścigania. Straszne wydarzenia miały miejsce na Zaporożu.

 

 

W Aleksandrowskim rejonie Zaporoża ktoś zadzwonił na numer 102 i poinformował, że sąsiad zabija psa.

 

Na miejsce wysłano patrol policji. Na miejscu funkcjonariusze znaleźli człowieka, który był nietrzeźwy. Zakrwawiony mężczyzna z nożem w ręku oglądał telewizję. W pobliżu w kałuży krwi leżał okaleczony pies.

 

Okazało się, że 46 – letni Ukrainiec zranił zwierzę, a potem pił jego krew…

 



Starożytne rzymskie monety znalezione pod ruinami zamku w Japonii

Cztery miedziane monety zostały wydobyte spod ruin zamku Katsuren na wyspie Okinawa. Na początku uważano je za fałszywe, do momentu gdy zostało ustalone ich prawdziwe pochodzenie.

 

Wzory na monetach są trudne do rozszyfrowania w wyniku erozji, jaka zaszła po takim upływie czasu. Jednak analiza rentgenowska ujawniła, że widnieje na nich wizerunek cesarza Konstantyna I. Od czasu wykopalisk, które odbywają się na terenie zamku od 2013 roku, naukowcy odkryli także kolejne sześć monet, które można datować na okres Imperium Osmańskiego pod koniec 17 wieku. Rzymskie monety wydają się być jednak o wiele starsze, według szacunków mogą pochodzić nawet z 400 roku pańskiego.


Kuratorium Oświaty w japońskim mieście Uruma twierdzi, że to jak monety mogły znaleźć się Japonii, jest dużą tajemnicą. Zamek Katsuren był znanym centralnym punktem handlowym Chin i innych krajów azjatyckich, ale jego związek z Europą pojawił się dopiero w momencie wydobycia rzymskich monet.

"Jest to dziwne i ciekawe znalezisko. Nie sądzę, że istnieje bezpośredni związek między Imperium Rzymskim, a Katsuren. Jednak odkrycie to potwierdza, że ów region miał szerokie stosunki handlowe."  powiedział stacji CNN, rzecznik kuriatorium, Masaki Yokou,

Monety będą poddane dalszej analizie, a także wystawione w muzeum w Urumie na Okinawie do końca listopada.

 

 



Strony