Październik 2016

Dziedziczka Wangi głosi szokujące prognozy dla świata na najbliższe miesiące

Jedyną spadkobierczynią Wangi jest dziewczynka z Francji. Kaede Uber, bo o niej mowa, głosi niesamowite prognozy na 2016 r. Dziecko, które rozmawia z siłami nieziemskimi i widzi przyszłość, kilka lat temu okrzyknęła się jedyną spadkobierczynią słynnej Bułgarki, donosi TopNews.

 

 

Według stacji NTV, narodziny jasnowidzki miała przewidzieć sama prorokini, mówiąc przed śmiercią, że odchodzi, ale zostawia prezent w postaci przyjścia kogoś niezwykle wyjątkowego. W kręgach ezoterycznych uważa się, że dusza Wangi przeniosła się do ciała dziewczyny, która od teraz będzie postrzegana, jak wybitna starucha. 02 października br. Kaede Uber ujawniła niesamowite prognozy.

 

„Choroby i wojna nie znają granic" - powiedziała dziewczynka.

 

Według Kaede kłopoty w postaci strasznej choroby, na którą nie ma lekarstwa, zaczną szerzyć się w Hong Kongu. Następnie pojawienie się nieuleczalnej grypy w południowo – wschodniej Azji przyczyni się do rozpętania wojny na całym świecie. Przypomnijmy, że według przepowiedni Wangi w roku 4599 ludzie zyskają nieśmiertelność, ale wcześniej przejdą gehennę na Ziemi.

 

W 2088 roku będzie się wszystkim wydawało, że wirusa, który dość znacznie zredukuje naszą populację, udało się poskromić. Żadne lekarstwo nie będzie w stanie uratować ludzkości. „Antidotum" zostanie opracowane dopiero w trzecim tysiącleciu - w 3404 roku. Kaede Uber zapowiada, że jeszcze w 2016 roku dojdzie do fatalnego w skutkach ataku terrorystycznego z wielką ilością ofiar w Stanach Zjednoczonych.

 

„Ludzie będą zabici. Będzie dużo krwi i martwych. Arabowie przyniosą śmierć…” – powiedziała dziewczyna.

 

Matka młodej jasnowidzki twierdzi, że Kaede od niedawna śmiertelnie boi się imigrantów z Bliskiego Wschodu. Młoda wizjonerka wyraziła także swoją opinię na temat Hillary Clinton - kandydatki na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Według Francuzki, Clinton jest w ciągłym stresie, a w jej pobliżu zawsze przebywa lekarz, który jej pilnuje. Clinton choruje i zmaga się z wieloma chorobami, a mimo to pokona Donalda Trumpa w listopadowych wyborach.



Ruiny miasta znalezione w RPA to pozostałość starożytnej cywilizacji

Republika Południowej Afryki a konkretnie obszar, około 150 km na zachód od Port Maputo może przejść do historii archeologii. To właśnie tam znajdziemy szczątki ogromnej metropolii, która według wstępnych badań, zajmuje około 1500 kilometrów kwadratowych. To jednak nie wszystko ,ponieważ ów starożytne miasto, może stanowić jedynie część jeszcze większej konstrukcji, która miała zajmować łączny obszar 10 000 kilometrów kwadratowych. Wszystko to miało zostać zbudowane od 160 000 do 200 000 lat p.n.e.

 

Region w którym odnaleziono pozostałości budowli jest w dużej mierze oddalony od zabudowań miejskich. Tajemnicze kręgi, które mają być pozostałością murów były odnajdywane przez miejscowych rolników, którzy trafnie zakładali, że zostały one wykonane przez rdzennych mieszkańców tych terenów w dalekiej przeszłości.

Źródło: Michael Tellinger

Jak to zwykle bywa żaden z farmerów nie był zainteresowany tym tematem na tyle aby poinformować o nich odpowiednie instutycje i dowiedzieć się, jak stare są one w rzeczywistości. Oczywiście do czasu gdy badacz i autor wielu książek Michael Tellinger, we współpracy z Johanem Heine, miejscowym strażakiem i pilotem, który obserwował te ruiny od lat, postanowili je zbadać.

Zgodnie ze słowami Tellingera:

"Kiedy Johan po raz pierwszy wprowadził mnie do starożytnych kamiennych ruin w południowej Afryce, nie miał pojęcia o niewiarygodnych odkryciach jakich mieliśmy dokonać w nadchodzących latach. Fotografie, liczne artefakty i dowody zgromadzone przez nas na przestrzeni lat definitywnie świadczą o istnieniu zaginionej cywilizacji, która poprzedza wszystkie pozostałe. - Nie o kilkaset lat, nie kilka tysięcy lat ... ale nie wykluczone że setki tysięcy lat "- Tellinger

Według Tellingera te odkrycia są tak niesamowite, że konieczna będzie całkowita zmiana paradygmatu w jakim postrzegamy naszą ludzką historię.

Idąc dalej, warto wspomnieć o otaczających ten obszar złożach minerałów świadczących o dość dużej wiedzy ówczesnych ludzi z zakresu geologii. Temat ten jest szczególnie interesujący ze względu na kopalnie złota znajdujące się w sąsiedztwie zabudowań. Zdaniem niektórych fakt ten może wiązać się z teoriami odnośnie tajemniczych Annunaki, którzy mieli stworzyć ludzi właśnie w celu wydobywania złota.

Rzekomo, ich przybycie miało mieć miejsce 445 000 lat p.n.e. Z powodu kryzysu na ich ojczystej planecie znanej przez nas jako Nibiru, Anunnaki wylądowali na Ziemi i założyli swoją bazę w Eridu, chcąc wydobyć złoto z Zatoki Perskiej. Kilkaset tysięcy lat później wydobycie okazało się niewystarczające, co sprawiło, że jeden z obcych o imieniu Anu przyszedł na Ziemię i zdecydował, że wydobycie będzie odbywać się w Afryce.

Źródło: Michael Tellinger

Trudno o lepszy dowód na tego typu historię niż rzeczywiste zabudowania znalezione w Afryce, które datowane są na okres, w którym ludzkość zgodnie z oficjalną historią dopiero co posiadła zdolność korzystania z ognia. Budowle z kamienia nie powstają samoistnie, więc o ile datowanie było przeprowadzone prawidłowo, jakaś cywilizacja musiała być za nie odpowiedzialna.

Część z tych budowli jest zresztą widoczna za pomocą aplikacji Google Earth pod następującymi współrzędnymi:

Carolina: 25 55′ 53.28″ S  30 16′ 13.13″ E

Badplaas: 25 47 33.45″ S  30 40 38.76″ E

Waterval: 25 38 07.82″ S  30 21 18.79″ E

Obecnie, ruiny, w znacznej większości składają się z kamiennych kręgów. Oczywiście, w miarę upływu czasu w większości zostały one zakopane w piasku i są zauważalne tylko z użyciem samolotu bądź satelitów. Według Tellingera ich istnienie dobitnie wskazuje, że Sumerowie i Egipcjanie odziedziczyli większość swojej wiedzy z wcześniejszej zaawansowanej cywilizacji, która żyła na południowym krańcu Afryki ponad 200.000 lat temu. Nie można wykluczać, że to właśnie ci ludzie wyrzeźbili pierwszego Sphinxa, zbudowali pierwsze piramidy i wiele innych starożytnych monumentów. Pytanie brzmi, czy ktoś im w tym pomógł ?

 

 



W Kanadzie znaleziono dziwne stworzenie, przypominające żelową pijawkę

Niezwykły żelowy organizm znaleziono w jeziorze Doctors. Para w hrabstwie Yarmouth, położonym w kanadyjskiej prowincji Nowa Szkocja, natknęła się na dziwną istotę, która wyglądała, według ich słów, jak „pewnego rodzaju galaretowata pijawka”.

 

 

 

Niezwykły stwór został znaleziony w czwartek 29 września 2016 w jeziorze Doctors w miejscowości Hebron. Nick Nickerson powiedział, że istota była już martwa, gdy jego żona Joan, ujrzałą ją na brzegu ich prywatnej plaży.

 

„Nigdy nie widziałem czegoś podobnego” - powiedział Nick. „Jesteśmy tu już od 14 lat. A wcześniej 10 lat mieszkaliśmy nad jeziorem Milo. Stworzenie, którego długość przekracza 30 cm, jest twarde i przejrzyste. Nie wiem, co za linia przebiega przez jej ciało – być może jest to jelito. To wszystko jest bardzo dziwne…”.

 

Nick Nickerson powiedział, że zamierza zgłosić swoje odkrycie do Departamentu Zasobów Naturalnych. Na razie jest nieufny wobec tego stworzenia i przetrzymuje je w wiadrze przed wejściem do domu, donosi The Vanguard Yarmouth Country.

 



Najnowsze kręgi w zbożu zostały odkryte w Brazylii

Niedalej jak trzy dni temu, farmerzy w jednym z regionów Brazylii znanym jako Prudentópolis odkryli na swoich polach kręgi w zbożu. Zdaniem części badaczy, ich wstępne oględziny wskazują, że znalezisko to z całą pewnością nie należy do "typowych".

 

Według portalu UFO Sightings Daily, analiza próbek gleby i roślin z miejsca zdarzenie została już rozpoczęta. Pełny widok z lotu ptaka z racji niechęci właścicieli pola był przez dość długi czas niedostępny. Fakt ten rodzi oczywiście wiele pytań niemniej wielu obserwatorów uważa że formacja ta może zawierać jakąś ukrytą wiadomość.

Oczywiście nie należy zapominać, że niemalże zasze gdy pojawi się jakiś nowy piktogram, ludzie zaczynają dorabiać do niego znaczenie. Wartość tego znaleziska jest oczywiście łatwa do zakwestionowania, choćby i przez samą cyfrę 43 zapisaną tuż pod nim. Prawda jest taka, że dopóki nie znajdziemy osoby lub osób które stworzyły ten krąg jest zdecydowanie zbyt wcześnie by uznać go za oszustwo.

 

 



Strony