Listopad 2016

Dziwne fenomeny świetlne podczas nowozelandzkiego trzęsienia ziemi

Wczoraj w Nowej Zelandii doszło do bardzo silnego trzęsienia ziemi. Najprawdopodobniej zostało wywołane przez wyjątkowe perygeum Księżyca. To co jednak jeszcze bardziej zaskakuje, to fakt, że liczni świadkowie donosili o licznych fenomenach świetlnych widocznych na nocnym niebie, które towarzyszyły aktywności sejsmicznej.

 

W przeszłości wielokrotnie widywano na niebie rozmaite efekty świetlne przed znaczącymi trzęsieniami ziemi. Przeważnie wyglądało to jak chmury opalizujące, czyli jak nietypowa tęcza. Tłumaczono to w ten sposób, że znaczna aktywność sejsmiczna powoduje miejscowe podgrzewanie jonosfery, a światła są tylko tego dodatkowym rezultatem.

Tym razem mogliśmy mieć do czynienia z podobnym fenomenem. Tysiące ludzi widziało na horyzoncie wiele błysków świetlnych, które ich zdaniem zaczęły się pojawiać wtedy kiedy zatrzęsła się ziemia, lub chwilę potem. Niektórzy zdołali nawet nagrać niektóre z tych niezwykłych pokazów. Rzeczywista przyczyna tej ferii świateł nie jest znana, świadczy to o tym jak mało wiemy jeszcze o siłach przyrody.

 



Szkielet średniowiecznej gigantki został odkryty w Polsce

Kości należące do średniowiecznej gigantki wysokiej na dużo ponad 2 metry zostały odnalezione w Polsce. Eksperci stwierdzili, że czaszka znaleziona na dawnym cmentarzu jest jedną z największych kiedykolwiek odkrytych. Chociaż olbrzymi szkielet odkryto w 1977 roku, szczegóły znaleziska zostały opublikowane dopiero niedawno.

Przed XIX wiekiem, gigantyzm nie był czymś znanym przez wielu ludzi. Badania archeologiczne wykazały, że ta konkretna kobieta miała krótkie życie, pełne chorób i poniósła w nim kilka poważnych urazów. Odnaleziono dowody zwyrodnienia stawów oraz urazy kręgosłupa, prawdopodobnie z uwagi na ogromną wysokość i masę ciała. Według ekspertów, kobieta, była doświadczona chorobą znaną jako akromegalia. Jest to rzadkie schorzenie, które powoduje nadprodukcję hormonu wzrostu (GH) przez przysadkę mózgową. Naukowcy szacują, że szkielet sięga okresu między XII i XIV wiekiem.

Zdjęcie: M. Jóźwikowska, opublikowane po raz pierwszy przez Judytę Julię Gładykowskę-Rzeczyckę, Annę Wrzesińską, Annę Sokół

Co ciekawe kobieta nie otrzymała zwyczajowego pogrzebu, co wskazuje, że była postrzegany jako "inna" również po śmierci. Nietypowe położenie pochówku, brak opieki nad grobem oraz brak darów pośmiertnych najpewniej oznacza, że ta olbrzymka należała do niższej warstwy społecznej. Jednak fakt jej przeżycia do okresu dorosłości, wraz z dowodami, wskazującymi na to, że najprawdopodobniej otrzymała opiekę zdrowotną albo raczej minimalną opiekę podczas nawrotów chorób wskazują że nie była ona pozostawiona samej sobie.

Autor grafiki: Janusz Górecki

Takie traktowanie osób z chorobami genetycznymi było nagminne w średniowieczu. Medycyna nie posiadała wtedy takiej wiedzy jak obecnie i większość tego typu schorzeń postrzegano jako karę od Boga. Nie wykluczone, że osoby dotknięte gigantyzmem były wyjątkowo ciężko doświadczone, zwłaszcza przez wzgląd na biblijne historie o gigantach, w których zazwyczaj postrzegani oni byli jako ci źli. Biorąc pod uwagę że wzrost przeciętnego Europejczyka był wówczas mniejszy niż obecnie, ta dysproporcja musiała wystarczyć by przerazić całą społeczność. A jak dobrze nam wiadomo od strachu do nienawiści zarówno wtedy jak i dziś dzieli nas jedynie jeden krok.

 

 



W pobliżu superksiężyca zarejestrowano dwa UFO z polami ochronnymi na obwodach

Amerykanin z Arizony, który jest amatorem astronomem w dniu 12 listopada br. postanowił dokonać obserwacji tzw. superksiężyca, gdy jego maksymalna bliskość Ziemi zbiegła się z pełnią. Używając aparatu Sony CX500V zamontowanego na teleskopie NexStar 6SE mężczyzna podpatrywał księżyc i jego okolice, poinformował portal Parallelstate.com.

 

 

Podczas oglądania filmu astronom zauważył, że dwa dziwne obiekty z dużą prędkością przeleciały nad powierzchnią Księżyca. Aby je zobaczyć, musiał dwukrotnie spowolnić film. UFO miały nieco owalne zaokrąglone kształty i, choć odsunięte od siebie, poruszały się z tą samą prędkością. Ponadto astronom sugeruje, że wokół tajemniczych ciał można dopatrzeć się obecności półprzezroczystego obwodu, który charakteryzują rozmycia i zamglenia, zamknięte wyraźną krawędzią.

 

Na film zwrócił uwagę ufolog Scott K. Warinng i pokusił się o komentarz. Według Scotta, astronom sfilmował dwa obce statki kosmiczne, otoczone przez pola ochronne. Zauważył również, że takie "wyposażenie" załamuje światło i podziwiać je można na wielu wykonanych wcześniej fotogafiach.



W Egipcie kolejny raz odkryto dobrze zachowaną mumię

Hiszpańscy archeolodzy znaleźli dobrze zachowaną mumię z okresu pomiędzy 1075 p.n.e. a 664 p.n.e. w grobowcu na zachodnim brzegu Nilu 435 mil (700 km) na południe od Kairu koło Luksoru w południowym Egipcie.

 

 

Barwna mumia w lnianych płótnach i powijana plastrami spoczywała w drewnianym sarkofagu w pobliżu świątyni z czasów króla wojownika Totmesa III. Grób należał prawdopodobnie do Amenrenefa – arystokraty, sługi królewskiego, który większość swojego życia spędził w otoczeniu faraona.

 

Myriam Seco Alvarez, szef zespołu archeologicznego, powiedział, że mumia wyposażona jest w wiele ozdób, przypominających symbole religijne ze starożytnego Egiptu, takich jak bogini Neftyda i Izyda, która prezentuje swoje skrzydła oraz czterech synów Horusa.

 

Luksor to miasto liczące około 500 tysięcy mieszkańców. Znajduje się tam wiele świątyń i grobowców zbudowanych przez faraonów. Jest kluczowym miejscem dla branży turystycznej w Egipcie, który został sponiewierany przez niestabilność polityczną i przemoc dżihadu od czasów rewolucji, która obaliła w 2011 roku wieloletniego dyktatora Hosni Mubaraka.

 



Przekazywanie mocy myśli za pomocą implantu w mózgu

Całkowicie sparaliżowana kobieta, która oddycha przy wykorzystaniu aparatów, podtrzymujących życie, komunikuje się ze światem dzięki sile myśli implantów umieszczonych w mózgu. Jest to pierwszy raz, kiedy użyto w mózgu interfejs komputerowy w środowisku domowym i życiu codziennym bez lekarzy i inżynierów, którzy dbają o urządzenie.

 

 

Nazwisko pacjentki utrzymywane jest w tajemnicy – znane są tylko jej inicjały HB. Chora ma 58 lat, a w 2008 roku zdiagnozowano u niej stwardnienie zanikowe boczne. Choroba atakuje komórki nerwowe, w końcu całkowicie pozbawiając ludzi kontroli nad własnym ciałem. Już dwa lata po diagnozie HB utraciła zdolność do oddychania i teraz podłączona jest do respiratora.

 

Gdy Nick Ramsay, naukowiec z Centrum Mózgu w University Medical Center w Holandii, po raz pierwszy spotkał się z pacjentką, mogła ona komunikować się z otoczeniem jedynie przy pomocy urządzenia, które kontroluje ruch oczu. To pozwalało wybierać litery na ekranie i układać je w jedno słowo. Wystąpiło zagrożenie, że w miarę upływu czasu, pacjentka może utracić nawet tą zdolność, więc zdecydowano, aby wstawić jej specjalny implant, który odczytuje aktywność mózgu i przekłada to na sygnał kontrolowany bezpośrednio przez komputer.

 

Zespół Ramseya umieścił elektrodę bezpośrednio na powierzchni mózgu pod czaszką. Sygnał przechodzi przez przewód do małego aparatu, wszczepionego pod skórę na klatce piersiowej, gdy aktywność mózgu jest rejestrowana. To z kolei przekazuje dane do zewnętrznego komputera typu tablet, który przekształca impuls w proste kliknięcie myszką. Pozwala to na pisanie całych zdań i zarządzanie różnymi programami, w tym grami.

 

Naukowcy wszczepili dwie elektrody w mózgu - jedną w obszarze, który kontroluje ruchy prawej ręki, a drugą w strefie, która jest wykorzystywana do liczenia. Po wielu szkoleń, pacjentka nauczył się pisać słowa, a sześć miesięcy później zaczęła zarządzać programami za pomocą myśli z dokładnością 95%.

 

Nowy implant jest niezwykle prosty i nie wymaga skomplikowanych komputerów. Może on być stosowany w domu bez stałego nadzoru przez lekarzy i techników. Jednakże, istnieją również minusy. Dla bardziej złożonych czynności, takich jak kierowanie mechaniczną ręką taki implant nie działa. Ale to dopiero początek, a naukowcy, zainspirowani wydawać by się mogło pozornym sukcesem, będą rozwijać i aktualizować system.

 



Karty Illuminati na temat Donalda Trumpa wskazują, że może zostać zastrzelony

W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku na rynku wydawniczym pojawiła się niezwykła gra karciana zwana "Kartami Illuminati". Zawierają one konkretne zdarzenia ilustrowane sugestywnymi obrazkami. Kilka z nich już "zagrano". Na przykład karta zwana "Terrorist Nuke", pokazuje scenę wprost z ataków z 11 września. Teraz wiele osób doszukuje się kolejnych konotacji między kartami a zachodzącymi wydarzeniami, w tym przede wszystkim wyborem na prezydenta USA, Donalda Trumpa.

 

Producentem wspomnianych kart jest Steve Jackson z Austin w Teksasie. Koncept gry karcianej został podobno wymyślony jeszcze w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Działalność Jacksona wzbudziła wtedy podobno nawet zainteresowanie CIA. To wytworzyło sugestię, że służby reagują ponieważ karty miały zdradzać przyszłe wydarzenia z jakiejś agendy.

Zwolennicy teorii spiskowych twierdzą, że od ponad dwóch dekad karty z talii Illuminati są "grane" w postaci realnych wydarzeń. Teraz rzekomo odgrywa się karta "Charismatic Leader"("Charyzmatyczny lider") oraz "Enough is enough" ("Dość to dość"), które mają podobno reprezentować sensacyjne zwycięstwo w wyborach prezydenckich w USA Donalda Trumpa.

 

Rzeczywiście podobieństwo jest uderzające. Na karcie przedstawiającej charyzmatycznego lidera widać kogoś przemawiającego do tłumów i ten ktoś ma kolor włosów bardzo podobny do tego jaki ma Trump. Nie można też odmówić temu amerykańskiemu miliarderowi charyzmy i trzeba przyznać, że umie skutecznie przemawiać do ludzi, głównie dlatego, że nic sobie nie robi z politycznej poprawności, a to bardzo się podoba pewnej części społeczeństwa.

Druga z kart - "Enough is enough" ("Dość to dość") - jest szczególnie niepokojąca. Ilustracja znowu przypomina pozę Donalda Trumpa, któremu ktoś strzela w głowę. Jest to odbierane jako zapowiedź tego co zrobią z Trumpem skorumpowane elity, którym bardzo nie w smak jest to jak bardzo skomplikowane zostały ich plany globalizacji i wprowadzenia Nowego Porządku Świata.

Warto w tym momencie przypomnieć, że ceniona bułgarska jasnowidzka, Baba Vanga, już dawno twierdziła, że nie będzie 45 prezydenta Stanów Zjednoczonych. Donald Trump stanie się nim dopiero kiedy 19 grudnia tak zadecyduje Kolegium Elektorskie i gdy 20 stycznia 2017 roku, zostanie formalnie zaprzysiężony. Czy prezydent elekt dotrwa do tej ceremonii?

 

 

 

 



W Stanach Zjednoczonych nad jeziorem Michigan zarejestrowano paradę UFO

Mieszkańcy Stanów Zjednoczonych nakręcili film, dokumentujący paradę niezidentyfikowanych obiektów latających nad jeziorem Michigan. Nagranie wywołało poruszenie na całym świecie.

 

 

Na obrazie widać sześć sferycznych obiektów, poruszających się w jednej linii z różnymi prędkościami. Ponadto, w oddali widać helikopter, ale na razie nie można dokładnie określić, czy istnieje jakiś związek między UFO i tym śmigłowcem, pisze tvnet.lv.

 

Słynny ufolog Scott K. Worring jest pewny, że nie są to chińskie lampiony, bo obiekty lecą pod wiatr, emitując chemiczne lub elektryczne światło.



Radzieckie bioroboty – wielki sekret ukrywany przez lata

Pod koniec lat pięćdziesiątych i na początku sześćdziesiątych zachodził znaczny postęp w dziedzinie badań naukowych na świecie oraz w Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. W tamtych czasach Rosjanie przeprowadzili śmiały eksperyment na zwierzętach.

 

 

Szereg pionierskich badań realizowano na Uniwersytecie Moskiewskim i Akademii Nauk. Już w 1950 roku rosyjski naukowiec Władimir Demihow (org. Владимир Демихов) zaskoczył świat, przeszczepiając  głowę z jednego psa na drugiego. Dwugłowy pies przeżył miesiąc.

Pierwszy okres zimnej wojny przyniósł wiele osiągnięć radzieckiej nauce. Pracowano nad tym, aby stworzyć idealną broń. W 1958 roku rozpoczęto tajny projekt, którego celem było wyprodukowanie robota cyborga. Opiekunem naukowym przedsięwzięcia był noblista W. Manuilov (org. В. Мануйлов). W konstruowaniu maszyny wzięli udział także lekarze i inżynierowie różnych branż. W eksperymencie wykorzystano myszy, szczury i psy. Rozważano również możliwość włączenia do badań małp, ale ostatecznie uznano, że psy są lepiej wyszkolone i spokojniejsze.

 

Operacja zyskała kryptonim „Colly” i trwała dziesięć lat. Komitet Centralny zawiesił działalność zespołu „Colly” w dniu 04 stycznia 1969 roku. Wszelkie informacje na ten temat utajniono. W 1991 roku większość danych dotyczących projektu ujawniono.

 

 



Nad Waszyngtonem sfilmowano UFO w pobliżu śmigłowca z napisem Trump

Wygląda na to, że obcy są mocno zainteresowani wynikami wyborów prezydenta w Stanach Zjednoczonych, podaje portal NEON NETTLE.

 

 

W ostatnim okresie o częstym pojawianiu się nieidentyfikowanych obiektów latających informują nawet oficjalne media, a w sieci publikowanych jest wiele filmów wykonanych przez przypadkowych świadków.

 

Na jednym z nich wyraźnie widać dziwny obiekt, przemieszczający się w pewnej odległości od lecącego helikoptera, którego ogon zdobi napis Trump. Wydaje się, że z wynikami wyborów mają problemy nie tylko sami Amerykanie. UFO, które ma charakterystyczny kształt, pojawia się w miejscach, gdzie przebywa prezydent elekt. Warto przypomnieć o podobnych incydentach z UFO, które zdarzały się podczas inauguracji Baracka Obamy w 2009 roku.

 

Ciekawego odkrycia dokonano także na powierzchni Marsa, gdzie wypatrzono płaskorzeźbę w postaci profilu Trumpa. Cały świat jest zaskoczony wynikami wyborów prezydenckich w USA. Wiele osób uważa, że na ich wynik mogły oddziaływać jakieś mistyczne wpływy.



Czy Nostradamus przewidział zwycięstwo Donalda Trumpa?

Zawsze gdy na świecie dzieje się coś ciekawego, zwolennicy znanego jasnowidza Nostradamusa, wyciągają jakieś jego rzekome przepowiednie i wskazują na to, że znowu sprawdziło się to co zapisał w swoich słynnych centuriach. Tym razem okazało się, że jasnowidz ten przewidział prezydenturę Donalda Trumpa.

 

To co nie udało się lewicowym ekspertom i sondażowniom, konsekwentnie duraczącym społeczeństwo amerykańskie przed wyborami prezydenckimi, podobno udało się Nostradamusowi. Przewidział on rzekomo, że 45 prezydentem Stanów Zjednoczonych zostanie Donald Trump.

 

Niestety z jego przepowiedni wynika, że skończy się to katastrofalną wojną, która dosłownie zakończy świat jaki znamy. Przytaczane są dwie różne przepowiednie, które odnoszą się do "wielkiego bezwstydnego, zuchwałego awanturnika", który po przejęciu kontroli nad armią doprowadzi do wybuchu wojny, być może nawet jądrowej.

Teorie spiskowe mówią, że to Trump - kandydat, który podczas kampanii wyborczej został oskarżony o rasizm, seksizm, ksenofobię, islamofobię i napaści seksualne - może być "awanturnikiem" z przepowiedni Nostradamusa. Zwolennicy takiej interpretacji tego proroctwa sugerują, że konsekwencją będzie kolejna wojna światowa. Według Nostradamusa, chwila wielkiej przemocy zbiegnie się z pojawieniem się na niebie komety.

 

Należy pamiętać, że niejednoznaczne przepowiednie Nostradamusa można interpretować zależnie od kontekstu. Dziwaczność przekazu jest często tłumaczona tym, że przyszłość widział on z perspektywy XVI wieku, zatem niekiedy korzystał z osobliwych porównań dla technologii, których skutki zastosowania widział w swoich wizjach. W przeszłości wskazywano też u Nostradamua odwołania do zamachów z 11 września w USA , udowadniano też przepowiedzenie nadejścia Napoleona i Hitlera.

 

 

 



Strony