Styczeń 2017

W Azerbejdżanie urodziło się cielę z trzema oczami

We wsi Garasu (ros. Гарасу, az. Qara Su) w rejonie kurdamirskim w Azerbejdżanie przyszedł na świat cielak z trzema oczami. Do zdarzenia doszło w gospodarstwie Araza Madatowa, informuje APA.

 

 

Właściciel zwierzęcia powiedział, że bydlę patrzy na świat normalnie wszystkimi trzema oczami.

Zdaniem Zulfugarowa Jahana, szefa lokalnego Departamentu Rolnictwa, mamy do czynienia z chorobą, która powstała podczas rozwoju płodu w łonie matki.



Jasna kula wystartowała ze zbocza wulkanu Iztaccíhuatl

Oszałamiający film został nakręcony kamerą monitorującą, zamontowaną na jednym z najwyższych budynków w mieście Puebla de Zaragoza. Urządzenie zarejestrowało start UFO z wulkanu Iztaccíhuatl.

Jedno z największych meksykańskich miast Puebla de Zaragoza położone jest w dolinie otoczonej przez cztery wulkany - Iztaccíhuatl, Popocatepetl, Orizaba i Malinche. Iztaccíhuatl, który jest trzecim najwyższym szczytem w Meksyku, ma cztery wierzchołki. Jeden z nich – Pecho wznosi się 5230 metrów nad poziomem morza. Z jego zbocza 24 stycznia 2017 o godzinie 18:46 wzniósł się w niebo jasnożółty kulisty obiekt, który poleciał w stronę wieżowca, gdzie znajdowała się wyżej wspomniana kamera.

Duża kula ognia przez co najmniej 50 sekund leciała tuż nad centrum miasta. A co najciekawsze, działo się to w godzinach szczytu. Ponadto, obiekt zaprezentował się w całej okazałości, przelatując blisko kamery.



Nowy koniec świata jest zaplanowany na 16 lutego

Czy masz plany na 16 lutego? Bo jeśli jest to coś istotnego, to radzimy kilka dni przed odroczyć decyzje w ważnych sprawach. Kto wie, być może 17 lutego nigdy nie nadejdzie. Pod koniec ubiegłego roku agencja kosmiczna NASA ogłosiła, że w kierunku Ziemi zmierza bardzo duży obiekt kosmiczny. Jak się okazało, to asteroida, której wielkość waha się od 500 m do 1 km. Intruzowi nadano nazwę 2016 WF9.

 

 

Niedawno pisano, że Ziemia uniknęła zderzenia z asteroidą wielkości ciężarówki, a teraz mówi się o nowym zagrożeniu. Prawda o tej historii nie jest taka prosta. W sieci publikowanych jest wiele informacji na ten temat, ale są one ze sobą sprzeczne. Dlatego być może nie warto od razu panikować.

 

W listopadzie ubiegłego roku NASA poinformowała o odkryciu asteroidy „2016 WF9”. Wstępne obliczenia wykazały, że rozmiar obiektu może wynosić od 500 m do 1 km średnicy. Agencja kosmiczna podała także, że trajektoria „2016 WF” nie stanowi zagrożenia dla naszej planety. Jednocześnie informowano, że w momencie największego zbliżenia dystans planetoidy od Ziemi wyniesie 51 mln kilometrów.

 

Z najnowszych danych, także tych publikowanych przez NASA, wynika, że upadek asteroidy na Ziemię jest rzeczywiście możliwy. Dokładna lokalizacja kolizji nie jest znana, ale jako pierwsi obiekt będą mogli zobaczyć mieszkańcy Wielkiej Brytanii.

 

Sytuacja wokół tej tajemniczej asteroidy staje się jeszcze bardziej skomplikowana z powodu sprawozdań Damira Zakharowicza Demina. Kim jest Demin? Rzekomo pracownikiem NASA, który twierdzi, że NASA publikowała nieprawdę na temat WF9.

 

„Obiekt, który oni nazywają WF9 opuścił system Nibru w październiku ubiegłego roku i zaczął obracać się w lewo w odniesieniu do słońca. Wówczas NASA uznała, iż obiekt ten spadnie na Ziemię”.

 

Demin powiedział, że jeśli asteroida uderzy w ziemię, to może zniszczyć duże miasta i spowodować mega-tsunami. Przedmiot ma spaść na Ziemię w dniu 16 lutego br., to jest wcześniej niż wskazuje NASA na swojej stronie internetowej. Amerykańscy eksperci wciąż twierdzą, że wielkie ciało niebieskie przeleci obok naszej planety wcale jej nie zagrażając. Oto, co sama agencja kosmiczna NASA podaje na swojej oficjalnej stronie internetowej (informacja z 29 grudnia 2016):

 

„Trajektoria „ 2016 WF9” jest dobrze zbadana. Obiekt nie stanowi zagrożenia dla Ziemi w dającej się przewidzieć przyszłości”.

 

Trzeba mieć nadzieję, że eksperci Agencji Kosmicznej NASA nie mylą się i nie są uwikłani w jakiś spisek.



Naukowcy odkryli, że w ludzkim ciele występują nieśmiertelne komórki

Amerykańscy naukowcy z University of Washington poinformowali, że w organizmie człowieka istnieją komórki, które żyją po jego śmierci. Wśród nich najbardziej uporczywe są komórki macierzyste, donosi Tsargrad.

 

 

Badanie to jest bardzo ważne dla nauki. Uczeni zauważyli, że wiele komórek organizmu dalej żyje i funkcjonuje nawet kilka dni po śmierci. Ponadto, Peter Noble, jeden z członków zespołu badawczego powiedział, że komórki organizmu nadal walczą o byt.

 

Komórki macierzyste nie tylko rozpaczliwie starają się przetrwać, ale nawet próbują w pełni odzyskać swoje funkcje.



Pomarańczowa chmura w kształcie UFO zawisła nad Szwecją

Niezwykła pomarańczowa chmura w kształcie UFO na niebie zawisła nad Szwecją. Widok tego dziwnego obiektu mogli podziwiać mieszkańcy miasta Duved w centralnej części Półwyspu Skandynawskiego.

 

 

Jasna pomarańczowa chmura  pojawiła się na niebie nad ośrodkiem narciarskim. Ogromny gazowy klaster przyciągał uwagę nietypowym kolorem i dziwnym kształtem, przypominającym obiekt UFO.

 

Chmura w kształcie latającego spodka unosiła się nad górzystym terenem przez kilka godzin i znikła dopiero wieczorem. Być może jest to normalne zjawisko  atmosferyczne, ale wydarzenie określono mianem „wizyty UFO nad Skandynawią”.

Ufolodzy sugerują, że na zdjęciach widać latający spodek obcych i ta wersja przebija tłumaczenia klimatologów. Meteorolodzy wyjaśniają, że pomarańczowy obłok nad Szwecją, to nic innego, jak zwykła chmura soczewkowa. Chmury takie pojawiają się zazwyczaj nad pasmami górskimi i posiadają oryginalne kolory w wyniku załamania światła słonecznego.

 



Przerażający jeleń mutant

Film powstał 12 grudnia 2010 roku około 01:00 w nocy. Materiał przeszedł przez wiele rąk zanim jeden z paranormalnych badaczy opublikował go w sieci.

 

 

W krótkim nagraniu widać tajemnicze zwierzę, przypominające jelenia, które przemierza kadr od lewej do prawej strony. Autor udostępnił materiał w zwolnionym tempie, aby widz mógł lepiej przyjrzeć się istocie. Na pierwszy rzut oka widać jelenia, ale wyróżnia go jeden konkretny szczegół – potwornie zdeformowana głowa, przypomina łeb małpy z wywiniętymi ustami.

 

Internautom mutant kojarzy się z kwiatostanem brokułu, więc niektórzy nazywają go „brokułowym potworem”. Ludzie zastanawiają się, co może być przyczyną deformacji. Niektórzy uważają, że jest to ofiara nieudanego polowania. Inni twierdzą, że jeleń jest chory i wyrósł mu dodatkowy guz na głowie. Jeszcze inni są przekonani, że jest to coś nadprzyrodzonego. Stwory takie występują przecież w mitologii wielu ludów. Wyczytać tam można różne historie o monstrach, które posiadają części ciała rozmaitych zwierząt.

 

Nie wiadomo dokładnie, gdzie nagranie zostało wykonane. Z podanych informacji wynika, że „brokułowy jeleń” widziany był już przez wiele osób, choć unika kontaktu z ludźmi. Świadkowie twierdzą, że głowa zwierzęcia z daleka wygląda jak jakiś bezkształtny kawałek mięśnia, porośnięty gęstym futrem z trzema nienaturalnie powykrzywianymi rogami.



W Omsku urodził się wąż z dwoma głowami

Potomstwo pytona aru przyszło na świat w centrum ekologiczno –biologicznym zoo dla dzieci. Para gadów była tam hodowana od sześciu lat. Została sprowadzona z Petersburga. To rzadkie wydarzenie. W sumie wykluło się jedenaście węży, w tym bliźniaki syjamskie.

 

 

Dzikie pytony zielone aru żyją w Papui Nowej Gwinei i na kilku sąsiednich wyspach (Missoula, Seeram i Archipelag Aru), a także we wschodniej części półwyspu Cape York w Australii. Gatunek ten preferuje lasy tropikalne, żerując wysoko w górach.

 

Kaliopi Kulikova z Dziecięcego Ekocentrum BOY DO przy zoo powiedziała, że ze względu na osobliwy i piękny wygląd, te węże znajdują się i są rozmnażane w różnych ogrodach zoologicznych na świecie. W naturalnych warunkach gatunek zagrożony jest wyginięciem. Aru składają jaja w dziuplach.

 

Podobnie jak wszystkie pytony, aru są w stanie za pomocą nacięć ciała podnieść optymalną temperaturę inkubacji. Jaja tych gadów nie tolerują silnych wahań temperatury i wyklucie możliwe jest w termostabilnych warunkach przy średniej temperaturze 31 ° C (tolerancja wynosi jedynie 0, 5°C). Wylęg młodych gadów następuje po 42-52 dniach.

W Omsku przyszło na świat jedenaście pytonów, w tym bliźnięta syjamskie, ale eksperci nie są zaskoczeni. Najbardziej typowym rodzajem mutacji u węży jest obecność dwóch głów w jednym ciele, co wiązać należy z zaburzeniami genetycznymi.

 

Wyspiarze często łapią dwugłowe węże i przechowują je w postaci maskotek. Osobniki takie nie są w stanie przetrwać w środowisku naturalnym. W Omsku nietypowe zwierzę jest eksponowane, aby wszyscy odwiedzający zoo mogli je podziwiać.

 



Czy co piąta osoba jest w stanie słyszeć światło?

Natura światła i jego tajemniczych cech pozostaje obiektem wielu badań. Wiemy jaka jest jego maksymalna prędkość, wiemy że zależnie od sytuacji porusza się jak fala albo jak strumień fotonów, jednak niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że niektórzy z nas są w stanie słyszeć promienie światła. Ta niebywała forma synestezji ma objawiać się u blisko 20 procent ludzkiej populacji jednak badania tej zagadki postępują dość powoli.

Drugie kiedykolwiek opublikowane badanie tego fenomenu miało miejsce w ubiegłym roku w czasopiśmie naukowym Consciousness and Cognition. Dr. Elliot Freeman przeprowadził to badanie na grupie 40 osób, które następnie zostały poddane odpowiednim bodźcom, tak aby wywołać zjawisko synestezji. W dużym skrócie chodziło o odpowiednią stymulację jednego ze zmysłów, która w rezultacie miała doprowadzić do reakcji innego zmysłu.

W pierwszej części eksperymentu, uczestnicy byli wystawieni na działanie sekwencji światełek i dźwięków po czym zostali poproszeni o potwierdzenie, czy audiowizualne wzory były do siebie dopasowane lub czy się różniły. W drugiej części, pokazano im jedynie światełka po czym zapytano czy słyszeli odpowiadające im krótkie i długie sygnały dźwiękowe. Ku zaskoczeniu badaczy, aż 22 procent ochotników usłyszało słabe dźwięki widząc migające światła. Patrząc na wyniki pierwszego testu, dokładni ci sami lepiej dopasowywali dźwięki do świateł, co wskazuje na silny związek między tymi dwoma wynikami. Mimo wszystko, wynik tego badania okazał się dużą niespodzianką.

Perspektywa tego, że ludzie są w stanie słyszeć światło wydaje się niesamowita, ale zdaniem badaczy w tym konkretnym przypadku to ludzki mózg a nie strumień światła stał za wytworzeniem sygnałów dźwiękowych i to za jego sprawą zapamiętanie sekwencji świetlnej było prostsze dla wspomnianych 22% badanych. Zdaniem Dr. Freemana to badanie dowodzi wyraźnie, że część z ludzi przejawiająca tego typu dziwny rodzaj synestezji jest w stanie wykorzystać ich audiowizualne połączenia nerwowe do poprawy jakości swojej pamięci lub zdolności do nauki. Fragment testu jakiego podjęli się uczestnicy badania jest zresztą dostępny w internecie.

 

 



W Oklahomie nad brzegiem rzeki znaleziono 40–metrowego wieloryba

Niezwykłego odkrycia dokonał pracownik parku w Muskogee w stanie Oklahoma (USA). Mężczyzna ujrzał nad brzegiem rzeki Arkansas korpus z 40-metrowego wieloryba.

 

 

Człowiek nie mógł uwierzyć własnym oczom. Był przekonany, że jest to dzieło młodych ludzi, którzy zdecydowali się zrobić dowcip. Amerykanin zadzwonił na policję. Funkcjonariusze nie znaleźli żadnych śladów pojazdów, co mogłoby tłumaczyć pojawienie się tak dużego zwierzęcia. Eksperci uważają, że wieloryb zabłądził i przypadkowo znalazł się w wodach śródlądowych, a zdezorientowany pewnie wyskoczył na ląd i skonał.

 

Naukowcy rozpoczęli badania tkanki wieloryba, aby wyjaśnić sytuację i zrozumieć, jak wielki ssak trafił  do Muskogee. Słynny ufolog Scott Waring łączy ten incydent z obcymi, którzy po prostu uprowadzili wieloryba z oceanu, a następnie porzucili w parku.

 

Wiele osób zgadza się z tym stwierdzeniem. W Oklahoma wielokrotnie obserwowano UFO. Mieszkańcy przypominają, że w ostatnich latach przeżyli przejście deszczu łososi, żab i węży, a któregoś dnia zaskoczył ich widok dziwnych galaretowatych kulek, porozrzucanych w okolicy.



Statek widmo wyrzucony na ląd w Waszyngtonie

Fotografię statku widmo, którego na brzeg wyniósł przypływ, zamieścił na Twitterze Ryan Clark.

 

„Kto zgubił starą barkę na Whidbey Island? Wrak został wyrzucony na brzeg w okolicach miasta Clinton!” - napisał Clark.

 

Departamenty Zasobów Naturalnych i Stanu Ekologii wysłały grupę ekspertów w celu zbadania tajemniczego obiektu. Po zapoznaniu się ze sprawą,  urzędnicy doszli do wniosku, że jest to ta sama jednostka, którą widziano kilkakrotnie u wybrzeży Port Townsend, a także w pobliżu Tulalip Indian Reservation.

 

Barka o wdzięcznej nazwie Liberty została zbudowana w 1980 roku. Mierzy 15 metrów długości i 3,7 metra szerokości. Wrak zostanie odholowany wkrótce do Everett. Co stało się z załogę? Nie wiadomo – do dziś nie wyjaśniono tajemnicy zaginięcia ludzi.



Strony