luty 2017

Na twarzy mężczyzny z Tajlandii wyrosła ryba

Od czterech lat Phaisan Eiameak cierpi na rzadką chorobę – zapalenie zatok obocznych nosa. Zatoki przynosowe, to przestrzenie powietrzne znajdujące się w twarzoczaszce, zlokalizowane w pobliżu jamy nosowej i ściśle z nią połączone. Infekcja rozprzestrzenia się szybko, tworząc ogromny guz.

 

Monstrualna formacja na twarzy przekształciła życie pięćdziesięciopięcioletniego Phaisana w koszmar. Człowiek nie może się normalnie odżywiać i przyjmuje pokarmy przez słomkę. Ponadto, guz poważnie zniekształcił twarz i powoduje straszny ból. Dlatego Phaisan musi stale brać silne leki przeciwbólowe, tj. morfina.

 

Państwo nie jest w stanie zapłacić za operację, ale Phaisanowi można pomóc. Problem mógłby zostać rozwiązany, gdyby nieszczęśnik posiadał dwa tys. dolarów, ale jego rodzina nie ma takich funduszy. Krewni czynią jednak wszelkie starania, aby zebrać niezbędną kwotę. Jego żona została zmuszona do rezygnacji z pracy w celu opieki nad współmałżonkiem.

 



Dziwne nagranie z ceremonii wręczenia Oskarów sugeruje, że Nicole Kidman to reptilianka

Wczorajsza gala wręczenia Oskarów dla wielu pozostanie w pamięci przede wszystkim z powodu wielkiego skandalu z wręczeniem nie temu komu trzeba najważniejszej nagrody Akademii Filmowej - za najlepszy film. Jednak dla niektórych jeszcze większym szokiem było to czym okazała się być znana aktorka Nicole Kidman.

Już dwa lata temu pojawiły się sugestie, że aktorka ta została zamieniona przez kogoś innego, kto tylko wygląda jak ona. Wskazywano na jej rysy twarzy, które uległy znaczącym przeobrażeniom. Szkopuł w tym, że nieumiejące sobie poradzić ze starością celebrytki, często poddają się wielu operacjom plastycznym i doprawdy trudno powiedzieć co jest podejrzane w ich coraz dziwniejszym wyglądzie.

Zwolennicy teorii spiskowej zakładającej istnienie tak zwanych reptilian, czyli gadów udających ludzi i sprawujących nad nami de facto całą kontrolę, mają kolejny powód, aby stwierdzić, że ich dzika teoria okazuje się prawdą. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest kilkusekundowe ujęcie znanej australijskiej aktorki, Nicole Kidman, na którym widać jakby klaskała szponami zamiast rękami.

 

Według teorii reptilian, istoty te mają zdolność do zmiennokształtności i dlatego są w stanie wyglądać jak ludzie, ludźmi nie będąc. Chyba największym popularyzatorem tej teorii jest brytyjski pisarz David Icke, który nie pomny stałego wyśmiewania, konsekwentnie naucza na ten temat. Twierdzi on, że cała brytyjska rodzina królewska to reptilianie, a królową nazywa Wielką Iguaną.

Większość ludzi słysząc coś takiego nie jest w stanie zinterpretować tego inaczej niż szaleństwa, a zdaniem osób sprzyjającej tej teorii spiskowej, reptilianom tylko o to chodzi, żeby w ich istnienie nikt nie wierzył. Tak  czy inaczej jest to jedna z najbardziej rozpowszechnionych dziwacznych teorii w Internecie.

 

 



Wielka Stopa w ujęciach aparatów Google Earth

W systemie Google Earth zarejestrowano niezwykłe stworzenie, które może być śnieżnym człowiekiem. Na Youtube opublikowano film, ukazujący niezidentyfikowany obiekt – Wielka Stopa w pobliżu drogi Trans – Canada na terytorium prowincji Kolumbia Brytyjska.

 

 

Pośród gałęzi drzew i krzaków na zdjęciach dostrzec można masywną, tęgą postać. Obserwacje ciemnego kształtu można prowadzić pod różnymi kątami.

 

W sieci pojawiają się rozmaite komentarze na temat tego dziwnego zjawiska. Wielu ludzi wierzy w istnienie tajemniczego stwora i jest to dla nich kolejny dowód na istnienie Wielkiej Stopy. Inni kwestionują tą wersję, twierdząc, że w kadry Google Earth popadł zwykły niedźwiedź – mieszkaniec lasów Kolumbii Brytyjskiej.



Uderzenie pioruna ujawniło UFO na niebie nad Stanami Zjednoczonymi

Potężna burza, która wystąpiła w USA 18 lutego 2017 r. dała okazję do wykonania intrygującego nagrania, które przedstawia coś, co jest interpretowane jako UFO uderzone przez piorun.

Po wyładowaniu specjalnie, przez chwilę widać było UFO ukrywające się w chmurach. Piorun uderzył prosto w ten obiekt, powodując przez chwilę podświetlenie jego owalnego konturu. Wskazuje to, że był on w kształcie dysku. 

 

Można też odnieść wrażenie, że dziwny pojazd obraca się wokół własnej osi. Sugeruje to pierścień zjonizowanego powietrza wirujący po trafieniu przez wyładowanie atmosferyczne. Po kolejnym uderzeniu pioruna, obiekt po prostu zniknął.

 

 

 



Nowy Mesjasz urodzi się na Uralu

Naukowców pasjonuje spuścizna Nostradamusa, który żył prawie pięć wieków temu. Obecnie twierdzą oni, że udało im się rozszyfrować przewidywania wizjonera na rok 2017. Eksperci uważają, że Nostradamus przewidział narodziny niezwykłego dziecka w 2017 roku, które uzna cały świat. Ono będzie tak wielkie, że pokłony oddadzą mu wszyscy władcy świata.

 

 

Badacze przepowiedni Nostradamusa dopiero teraz ją zrozumieli. Zajęło im to wiele lat. Nurtowało ich pytanie, gdzie narodzi się niezwykłe dziecię? Nostradamus napisał, że przyjdzie ono na świat w kraju z zimnym lasem w pobliżu malachitowej góry. Teraz eksperci są całkiem pewni, że Nostradamus miał na myśli rosyjski Ural.

 

Na Uralu złoża malachitu zostały już praktycznie wyczerpane, ale faktem jest, że 450 lat temu, czyli w czasach Nostradamusa, nikt o nich nie wiedział. Jednakże naukowcy przyznają także, że miejscem narodzin „nowego Mesjasza" mogą być okolice francuskiego Lyonu.

 

Na korzyść Uralu przemawia jednak wersja, że w tekście jest mowa o „królu północy, władcy Aquilon”, który ustanowi nowy porządek świata. W czasach Nostradamusa Aquilonem nazywano ziemię leżącą na północny-wschód od Rzymu, w tym także ówczesnej Moskwy.

 

Na tym dobre przepowiednie dla Rosji na rok 2017 się kończą. Nostardamus twierdzi, że będzie to bardzo trudny czas, choć międzynarodowe konflikty i klęski żywiołowe omijają ten kraj, nie licząc wojny prowadzonej z Ukrainą.

 



Ludzie z dwoma sercami - przedstawiciele nowej rasy

Amerykańska antropolog Susan Kathel, badając „dwusercowych” ludzi doszła do wniosku, że ta mutacja może doprowadzić do powstania nowej rasy. 300 milionów lat temu ukształtował się system - dwa płuca i jedno serce. Genetyczna pamięć działa w taki sposób, że ludzkie zarodki we wczesnym etapie rozwoju, tworzą dwa dwukomorowe serca, które są następnie łączone w celu uformowania pojedynczego czterokomorowego narządu. Czasami ten proces nie kończy się jednak powodzeniem i niezależnie zaczynają funkcjonować dwa oddzielne organy.

 

 

Pierwsze przypadki wykrywania dwóch serc u ludzi sięgają 1905 roku. W amerykańskiej gazecie pojawił się wówczas komunikat, że jeden człowiek (nijaki Durr) żyje z dwoma sercami, a po śmierci jego ciało trafi do badań – oczywiście nie za darmo. Kilku lekarzy przebadało Durra i za pieniądze zaproponowali przeprowadzenie eksperymentu obejmującego usunięcie jednego serca. Do zabiegu nie doszło, bo pacjent się nie zgodził. Później w 1911 roku w Jekaterenburgu jeden z chirurgów odkrył dwa serca, badając przepływy krwi u wiejskiego felczera Ogniwcewa.

 

Dziś, dzięki nowoczesnej technologii medycznej, wyżej opisane przypadki identyfikowane są znacznie częściej. Naukowcom wciąż trudno jest jednak wyjaśnić, co powoduje ten rodzaj mutacji. Udokumentowane przypadki „dwusercowości” pozwalają głosić teorię o dziedzicznych predyspozycjach do tej anomalii. Ludzie z dwoma sercami często są o wiele zdrowsi i wytrzymalsi niż zwykli, przeciętni przedstawiciele naszego gatunku. Być może obecnie rozwój ludzkiego ciała zmierza w tym kierunku…



Włochaty potwór u wybrzeży Filipin

Na plaży filipińskiej Wyspy Dinagat w Cagdianao fale wyrzuciły na brzeg białego, włochatego potwora ogromnych rozmiarów, któremu ludzie nadali przydomek Trunko, informuje Daily Mail. Ciało nieznanego zwierzęcia przyciągnęło uwagę mieszkańców, którzy przybyli na plażę, aby robić sobie zdjęcia z padliną.

 

Zakłada się, że mocno owłosione stworzenie, przypominające niedźwiedzia polarnego, morze wyrzuciło na brzeg po trzęsieniu ziemi. Ostatnio media często donoszą o dziwnych wypadkach o podobnym charakterze w okolicach Filipin. Znaleziono tam m. in. kilka martwych ryb z rodziny regalecidae, a konkretnie wstęgorów królewskich (Regalecus glesne) oraz ciało wieloryba w procesie rozkładu, który zakończył żywot około dwa tygodnie temu.

 

Filipiny znajdują się w strefie zwanej pacyficznym pierścieniem ognia. Aktywność sejsmiczna jest tam czymś typowym, ale naprawdę solidne wstrząsy występują okazjonalnie. Pojawienie się jednak tak dużej ilości dziwnych zdarzeń, to być może jakiś sygnał ostrzegawczy, który zwiastuje groźniejsze trzęsienie ziemi.



Czarownice na całym świecie jednoczą siły przeciwko Trumpowi

Czarownice z całego świata będą odprawiać dziś magiczny rytuał przeciwko prezydentowi Stanów Zjednoczonych – Donaldowi Trumpowi. O tej dziwnej inicjatywie pisze nawet The Independent.

 

Poinformowano, że wszyscy chętni do przyłączenia się zapraszani są za pośrednictwem sieci społecznościowych. Ceremonia odbywa się dzisiaj, tj. 25 lutego br.

Foto: https://twitter.com/LanaDelRey

 

Przy okazji rozsyłane są instrukcje, jak „rzucić urok” na Trumpa. Organizatorzy chcą osiągnąć usunięcie obecnego szefa Białego Domu od rządzenia krajem. Do akcji przystąpiła już m. in. amerykańska piosenkarka Lana Del Rey. Kobieta chwali się tym na Twitterze.



Domniemane zdjęcie reptilianina pojawiło się na forum 4chan

Reptilianie, domniemana rasa jaszczuropodobnych humanoidów, które niegdyś miały sprawować bezpośrednią władzę nad ludźmi, na przestrzeni lat, była obiektem wielu kontrowersji. Większość doniesień na temat ich istnienia pochodzi z interpretacji starożytnych mitów, poczynianych przez teoretyków spiskowych. Jednak tym razem okazuje się że Reptilianie pojawili się w najbardziej niespodziewanym z miejsc czyli na forum 4 chan.

 

Tajemniczy post o nazwie “24489 Taken Aprox 24 miles north west of Luke Airforce Base Phoenix Az. Lab H4C" miał pojawić się na forum 4chan pomiędzy północą a drugą rano na poświęconej polityce kategorii /pol/. Zdjęcie miało zawierać obcego z żółtymi łuskami na twarzy i czarnymi oczyma, który patrzył się wprost w aparat. Oczywiście, każdy kto kiedykolwiek poruszał się po 4chanie zdaje sobie sprawe z tego, że tego typu zdjęcia pojawiały się tam w przeszłości. Cała zabawa polega jednak na tym, że w tym wypadku, tuż po opublikowaniu postu całe forum 4 chan zostało wyłączone. Po ponownym urochomieniu forum, zarówno zdjęcie jak i post zniknęły bez śladu.

Największe kontrowersje w tej kwestii budzi fakt, że do tej pory nikt nie udostępnił rzeczywistego zdjęcia z tego zdarzenia. Pojawiają się nawet głosy, że zdjęcie samoistnie usuwało się z komuterów ludzi, którzy je pobrali. Obecnie w internecie, mamy doczynienia z klasycznym chaosem informacyjnym. Podczas poszukiwań natrafiłem na co najmniej kilka rekonstrukcji, przeróbek i zdjęć które wyglądają jak oczywiste zabawy z photoshopem, ale nic co mogłoby skłonić kogokolwiek do uwierzenia że rzeczony reptilianin to coś więcej niż zwykłe oszustwo.

Naturalnie, najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie nasuwa się samo. Należy pamiętać, że /pol/ to dokładnie to samo forum, które sprankowało większość amerykańskich stacji telewizyjnych, które opowiadały o dewiacjach seksualnych Donalda Trumpa i jego zamiłowaniu do animowanej pornografii. Nie wykluczone, że jest to kolejny z tego typu żartów mających za zadanie zainteresować sobą rzesze internautów. O ile chodziło właśnie o to, to zadanie zostało wykonane, ale internetowe śledztwo w tej sprawie dopiero się rozpoczęło.

Linki dla zainteresowanych tematem:

http://boards.4chan.org/pol/thread/113782058

https://www.reddit.com/r/conspiracy/comments/5vpihy/4chan_alien_selfie_l...

http://heavy.com/social/2017/02/4chan-alien-reptilian-reptoid-picture-ph...

 

 

 



Szczątki syreny w japońskiej świątyni wzbudzają coraz większe zainteresowanie

Japońska syrena, zwana Ningyo, nie ma nic wspólnego z europejskimi wzorcami, choć przypomina długowłose piękno z bajek Disneya, albo przebiegłą, podstępną dziewicę, przedstawianą w filmach. Ningyo to mityczne zwierzę, skrzyżowanie fantastycznego potwora z dużą rybą z zębami ostrymi, jak brzytwy, a niekiedy także z groźnymi rogami na głowie.

 

 
Japończycy są mocno przekonani, że w świątyni Ryuguji w mieście Fukuoka spoczywają szczątki morskiej pani, pochowanej tam w trzynastym wieku. Według legendy, ta rusałka objawiła się księciu Shotoku Taishi, który spacerował samotnie wzdłuż brzegu jeziora Biwa. Brzydko wyglądające stworzenie przemówiło ludzkim głosem i powiedziało Shōtoku o reinkarnacji. Ningyo wytłumaczyła księciu, że teraz jest syreną, ale przygotowuje się do odrodzenia w nowym życiu.

 

Przed śmiercią syrena poprosiła księcia, aby ten spełnił jej ostatnią wolę, tj. przeniósł szczątki do świątyni, aby jej ciało przypominało wszystkim o nietrwałości świata i wzywało ludzi do świętości. Książę spełnił jej wolę, ale martwa syrena była przekazywana kilka razy z jednej świątyni do drugiej zanim trafiła do Ryuguji.

 

Według innej wersji, kości syreny zostały znalezione na brzegu Zatoki Hakata na wyspie Kiusiu. Lokalny szaman uznał to za dobry omen i nakazał pochować szczątki syreny w „podwodnym pałacu Boga Smoka”. Wydarzyło się to siedem wieków temu. Do dziś w świątyni w Ryuguji zachowało się sześć kości tajemniczej istoty. Naukowcy wciąż nie mogą dojść do porozumienia, do kogo one należą. Najbardziej ortodoksyjni eksperci kojarzą je z morświnami z płetwami (łac. Phocaenoides Neophocaena) - rzadki rodzaj ssaków z brakiem wyraźnej płetwy grzbietowej. Jednak dla przeciętnych Japończyków, te kości to szczątki mitologicznego Ningyo.

 

Na temat japońskich syren krąży wiele legend. Przeważnie zawsze te stworzenia były traktowane, jako zwiastun nieszczęścia. Dawniej ich szczątki odnajdywano rzekomo na brzegach mórz i oceanów, co miało oznaczać wybuch wojny. Z tego powodu ludzie bali się tych istot i unikali kontaktów z nimi. Rybacy, którzy przypadkowo łapali je w sieci, od razu wyrzucali je z powrotem do wody.

 



Strony