luty 2017

Tajemniczy cylindryczny obiekt przeleciał przez Słońce

Obserwacje dziwnych obiektów w okolicach Słońca nie są czymś niezwykłym dla osób, które interesują się tematyką UFO. Co jakiś czas pojawia się dziwny kształt lub zagadkowa formacja gazu która zostaje okrzyknięta mianem statku matki i staje się tematem do rozmów na kilka nadchodzących dni. Jeśli dyskusja trwa zbyt długo NASA przebąkuje coś o artefaktach obrazu i błędach w odczycie ucinając wszelkie debaty. To co wydarzyło się ostatnio nie będzie jednak tak proste do wyjaśnienia.

 

Zdarzenie zarejestrowane i udostępnione przez kanał Paranormal Crucible prezentuje niewyobrażalnych rozmiarów obiekt, który wlatuje w naszą gwiazdę i wylatuje po drugiej stronie wywołując przy tym rozbłysk słoneczny. Całość tego zjawiska staje się o tyle interesująca, że zgodnie z niektórymi obliczeniami obiekt ten musiałby mierzyć niemalże 1/5 wielkości Słońca co czyni z niego niewyobrażalnego kolosa.

Trudno powiedzieć czy na pewno jest to prawdziwe zdarzenie. Równie dobrze możemy mieć doczynienia z błędnie zinterpretowaną asteroidą, która przeleciała przed okularem teleskopu SOHO czy może czymś jeszcze innym. Co ciekawe, nikt tak naprawde nie wie skąd wzięło się to nagranie, a twórcy kanału Paranormal Crucible wydają się być jedynymi osobami posiadającymi materiał z tego zdarzeniem. Strona Helioviewer zajmująca się między innymi udostępnianiem nagrań z większość satelit słonecznych, uniemożliwia pobranie nagrań z ubiegłego tygodnia czyniąc całą sprawę dość zagadkową. W obecnej sytuacji nie ma gwarancji, że nagranie jest autentyczne, ani skąd pochodzi. Najbezpieczniej byłoby chyba uznać je za fałszerstwo, ale czy taka jest prawda?

 

 



Kule ognia wywołały panikę w Saratowie

W nocy z 6 na 7 lutego br. mieszkańcy Saratowa i Engelsa byli świadkami niezwykłego zjawiska. Według nich, wysoko na niebie zawisło kilka ognistych kul. Ludzie piszą w mediach społecznościowych o co najmniej dwóch obiektach.

 

 

Na pierwszym filmie widać dwie żółte piłki. Jeden z autorów nagrania twierdzi, że dziwne zjawisko obserwowali także mieszkańcy miasta Engels.

 

W drugim zarejestrowano jedną jasną kulę, która zdaniem operatora, zawisła nad stadionem Wołga w Saratowie. Wielu komentatorów jest dość sceptycznie nastawionych do zdarzenia, narzekając m.in. na złą jakość udostępnionych nagrań video. Niektórzy przyznają jednak, że są przerażeni tym, co widzieli.



W Egipcie znaleziono grobowiec pisarza sprzed 3 tys. lat

Japońscy archeolodzy odkryli w nekropolii Teb w pobliżu Luksoru grobowiec pisarza. Naukowcy twierdzą, że powstał on 1200 lat p.n.e. w czasach Nowego Państwa. Informację taką opublikowano na stronie Uniwersytetu Waseda.

 

 

W okresie Nowego Państwa (1550-1077 p.n.e.) Egipt osiągnął szczyt swojej potęgi. W tym czasie kraj był rządzony przez faraonów Totmesa III, Echnatona, Ramzesa II, Tutanchamona. Totmes III (1479-1425 p.n.e.), którego nazywają „egipskim Napoleonem”, stworzył imperium, które rozciągało się od Eufratu do Nubii (współczesny Sudan). Ramzes II (1279-1213 p.n.e.) słynął ze swoich agresywnych kampanii i budowania ogromnych pomników oraz świątyń. Dla pochówku faraonów, ich rodzin i arystokratów w czasach Nowego Państwa używano nekropolii w Tebach, położonej na zachodnim brzegu Nilu naprzeciwko stolicy starożytnego Egiptu.

 

Archeolodzy odkryli pochówek królewskiego pisarza podczas badania grobowca wysokiego urzędnika faraona Amenhotepa III. Grobowiec w kształcie litery „T” został ustawiony na osi wschód-zachód i składał się z dwóch pomieszczeń: sali głównej o długości 4,6 metra i hali w kształcie krzyża – długiej na 5,5 metra. Obecnie badacze oczyszczają obiekt z gruzu.

 

Na jednej ze ścian grobowca naukowcy odkryli napis z nazwą i tytułem właściciela „Honsu – pisarz królewski”. Dekoracje fryzu pod sufitem zostały wykonane w stylu typowym dla czasów XIX i XX dynastii faraonów (1292/77 p.n.e.). Ponadto, naukowcy odkryli mural z wizerunkami boga Ozyrysa, bogini Izydy, których gloryfikuje Honsu i jego żona. Na innej ścianie zachowała się płaskorzeźba przedstawiająca łódź boga słońca Ra czczonego przez cztery pawiany. W starożytnym Egipcie te małpy uważano za święte zwierzęta i pomocników boga mądrości oraz magii Tota, który wynalazł pismo.

 

W kolejnym etapie badań archeolodzy nadal będą usuwać gruz i zanieczyszczenia. Wcześniej naukowcy odkryli w pobliżu Asuanu nekropolię z czasów Nowego Państwa i opisali 40 grobów z okresu XVIII i XIX dynastii. W jednej z mogił archeolodzy znaleźli pierścień z kartuszem faraona Totmesa III.

 



Kobieta z Zimbabwe urodziła żabę

Ta wiadomość jest jak fikcja, ale zdarzenie rzeczywiście miało miejsce. Mieszkanka Zimbabwe urodziła zdeformowanego wcześniaka, przypominającego żabę, informuje Daily Mail.

 

 

36-letnia Precious Nyathi była w ósmym miesiącu ciąży, kiedy zaczął się poród i trafiła do szpitala. Lekarze byli w wielkiej rozterce, ponieważ płód był malutki, miał długie, cienkie nogi i słabo rozwiniętą górną część ciała. Wyglądem przypominał żabę.

 

W Zimbabwe kobiety mogą po urodzeniu zabierać martwe dzieci do domu. Nyathi pokazała je wkrótce swoim współplemieńcom. Starszyzna była znacznie bardziej przerażona niż medycy. Plemienni mędrcy nakazali natychmiast publicznie spalić ciało.

 

Mąż Precious Nyathi również był przestraszony: „pobiegłam do domu (po powrocie żony) i byłem w szoku, bo widziałem żabę. Szpital potwierdził, że moja żona rodziła i tam również są w szoku”.

 

Nyathi także jest w głębokiej depresji: „oczekiwałam dziecka, ale niebiosa mnie nie wysłuchały. Ta piekielna sprawa będzie mnie prześladować przez całe życie”.

Do tej pory nie ma żadnych medycznych wyjaśnień, na to, co się stało. Szef wioski powiedział, że lekarze w szpitalu sami nie mogą zrozumieć tej anomalii. Niektórzy uważają, że wcześniak urodzony w ósmym miesiącu nie może być tak mały i mieć tak niewielki przyrost wagi. Jeśli na fotografii jest ludzki płód, to jest on mocno zdeformowany. Inni są przekonani, że prawdziwe dziecko zostało skradzione kobiecie, a ta posłużyła się żabą, mając nadzieję, że nieświadomi ludzie na wsi łatwo uwierzą w narodziny płaza.



W Chile sfotografowano małego obcego, spacerującego swobodnie po parku

Kilka dni temu w sieci pojawiła się fotografia, przedstawiająca postać obcego. Zdjęcie wykonał mężczyzna o imieniu Pereira podczas spaceru w parku Santiago w Chile.

 

 

Na obrazku widać małe stworzenie, które zdaniem fotografa, jest dowodem na istnienie kosmitów. Jak widać, nawet spacery po parku, mogą być przyczyną pasjonujących przygód.

 

Wielu ekspertów uważa, że zdjęcie to oszustwo i fałszerstwo. Sam Pereira musiał być zaskoczony spotkaniem, skoro zrobił tak niewyraźną fotkę. Warto zauważyć jednak, że niektórzy eksperci są przekonani o obecności obcych na Ziemi, a kolejnym dowodem na ich istnienie ma być ten dziwny kadr.



Wielkie piramidy mogły zostać zbudowane jako schrony przed cyklicznym deszczem meteorów

Profesor matematyki i astronomii na Uniwersytecie w Cardiff Chandra Wickramasinghe, uważa, że ​​wielkie piramidy w Egipcie zostały zbudowane nadludzkim wysiłkiem, nie po to, aby je podziwiano czy chowano w nich mumie faraonów. Twierdzi on, że piramidy miały na celu oprzeć się atakowi asteroidy z kosmosu i uratować niektórych ludzi. 

 

Naukowcy od dawna zwracali uwagę na setki pięknych zielonych kamieni, tak zwanego "libijskiego szkła" rozsianych po pustyniach Afryki Północnej. Emitują one tajemniczą poświatę i mają zaokrąglony kształt, podobny do szkła i odbijają światło. Zostały one odnalezione na libijskiej pustyni w 1972 roku i do dzisiaj nie wiadomo nic o aby występowały gdzie indziej.

 

Takie szklane kamienie mogą się tworzyć, gdy dochodzi przy wystawieniu piasku na działanie wysokich temperatur. Podobne szkliwo, zwane trynitytem, tworzyło się na przykład w czasie prowadzonych na pustyniach prób broni jądrowej. Naukowcy nie wiedzą co spowodowało stopienie afrykańskiej pustyni, ale Chandra Wickramasinghe sugeruje, że było to ciepło pochodzące z kosmosu i te szklane kamienie powstały, gdy asteroida, meteoryt lub fragment komety uderzył w Ziemię. 

Zdaniem naukowca, można to traktować jako poszlakę wskazującą na to, że piramidy mogły powstać w celu ochrony przed atakami z kosmosu. Faraonowie budowali dla siebie i swojej świty luksusowe schrony znane dzisiaj jako piramidy. Gdyby przyjąć taką hipotezę można za jej pomocą wyjaśnić, dlaczego piramidy są tak ogromnych rozmiarów, dlaczego zostały zlokalizowane na uboczu i dlaczego mają tak wyjątkowy kształt, a także puste przestrzenie wewnętrzne. 

 

Zgodnie z hipotezą profesora Wickramasinghe, Ziemia, regularnie co 1500 lat, zostaje zbombardowana z kosmosu za pomocą niewielkich meteorów, które są zbyt małe, aby wywołać wielką katastrofę, ale mogą być zdolne do wywołania na przykład zmian klimatycznych na dużym obszarze. Egipcjanie mogli o tym wiedzieć i z pewnością znajdowali na pustyni te dziwne kamienie. Najwyraźniej znali też ich pochodzenie i wiedzieli, że powstały w wyniku czegoś strasznego, co przybyło z kosmosu. Używali tych zielonych kamieni w rytualnej biżuterii, której noszenie miało zabezpieczyć przed przyszłymi katastrofami. 

Kontrowersyjna teoria zakłada, że piramidy mają kształt, który doskonale rozprasza falę uderzeniową, taką jakiej można by się spodziewać po eksplozji w atmosferze meteorów. Coś takiego nastąpiło ostatnio w lutym 2013 roku w Rosji nad Czelabińskiem. Wickramasinghe uważa, że deszcz meteorów, który odpowiada za powstanie libijskiego szkła pustyni może być zjawiskiem okresowym. Sugeruje też, że fakt odwzorowania przez układ piramid w Gizie, gwiazd z pasa Oriona, wskazuje na to, że niebezpieczeństwo mogło nadlecieć z tej strony nieba.

 

 



W Baszkirii urodziło się jednookie jagnię

W jednej z wiosek w rejonie tatyszlińskim w Baszkirii urodziło się jednookie zmutowane jagnię. Wydarzenie zaskoczyło  wielu ludzi.

 

Zdjęcia cyklopa trafiło do mediów i rozpowszechniane jest na portalach społecznościowych. Zwierzę nie pożyło jednak długo. Padło kilka godzin po przyjściu na świat. Komentatorzy obwiniają za ten stan rzeczy środowisko, promieniowanie, obcych, a także wskazują wiele innych czynników.



Cud w Argentynie -oblicze Chrystusa pojawiło się na pniu drzewa

Mieszkańcy małego miasteczka Gral Las Heras na wschodzie Argentyny żyją w przekonaniu, że są świadkami cudu religijnego. Lokalni drwale byli zaangażowani w usuwanie akacji na skraju miejscowości, kiedy nagle zauważyli, że na pniu jednego z drzew ukazał się wizerunek Jezusa Chrystusa. Poruszeni mężczyźni rozpropagowali wieść o wydarzeniu swoim rodakom.

 

Jak widać na zdjęciach, zarys na pniu naprawdę uderzająco przypomina postać Zbawiciela. Doskonale widać włosy spadające na ramiona, owalną twarz z oczami, nos, usta i brodę, a nawet szatę i dłonie złożone do modlitwy. Dlatego nie ma nic dziwnego w tym, że Argentyńczycy są przekonani, że nastąpił prawdziwy cud - błogosławieństwo z góry.

 

Unikalny pień stał się już swego rodzaju sanktuarium. Do obiektu pielgrzymują rzesze katolików, aby zobaczyć na własne oczy twarz Jezusa Chrystusa. Ludzie modlą się. Cały czas we dnie i w nocy sprawowane są warty przy resztkach akacji z wizerunkiem. Wierni dbają też, aby nie dochodziło tam do świętokradztwa lub innych aktów wandalizmu, mających na celu uszkodzenie „świętej ikony”.

 

„To jest bardzo imponujący i mocny wizerunek. Wyraźnie widać oblicze Zbawiciela, jeśli stanie się bezpośrednio przed pniem. Można wewnątrz poczuć przy tym coś niezwykłego i przyjemnego, jeśli dusza zostanie zainspirowana "- mówi drwal Pablo Jose Fredes.

 

„Wielu religijnych ludzi przychodzi tutaj, aby zobaczyć boską osobę, modlić się przed nią i zaoferować siebie na służbę Panu. To naprawdę niezwykłe"- powiedział Axb Velo, inny mieszkaniec.

 

Zdjęcia i filmy przedstawiające święte miejsce szybko obiegły Internet. Uaktywnili się również sceptycy, którzy kwestionują historię o cudzie w Argentynie. Wielu mówi o przywidzeniach i nihilistycznie kwestionuje wszystko, co nie pasuje do ram ortodoksyjnej nauki i zwykłej logiki. Nawiasem mówiąc, psychologowie już dawno udowodnili, że sceptycyzm jest przejawem pewnego rodzaju wpadania w szał. Wschodni mędrcy pisali już o tym tysiące lat temu ...



W Chile odnotowano pojawienie się dwóch cylindrycznych UFO

W Chile, na wybrzeżu Oceanu Spokojnego, doszło do niezwykłego zdarzenia. Świadkowie widzieli powstawanie dwóch UFO na horyzoncie.

 

Najpierw pojawił się pierwszy cylindryczny obiekt o wydłużonym kształcie, a po chwili w niewielkiej odległości od niego ukazało się drugie UFO tego typu. Obiekty przemieszczały się synchronicznie w równej odległości od siebie. 

 

Dysponujemy nagraniem tego zdarzenia , ktore wykonał jeden z naocznych świadków, Manuel Aguirre, który był na wakacjach w ośrodku Quintana, w pobliżu miasta Valparaiso, 120 km od Santiago de Chile. Oba obiekty obserwowano przez kilka minut, a następnie zniknęły.

 

 

 



W Indiach żyje dziewczyna – wąż, która zrzuca skórę co sześć tygodni

Dziwny przypadek z ciężką chorobą dziedziczną zidentyfikowano w Indiach. Hinduska dziewczyna o imieniu Shalini Yadav cierpi na erytrodermię o podłożu genetycznym. Nastolatka wygląda brzydko i niektórym kojarzy się ż wężem.

 

 

Podobieństwo do gada jest takie, że skóra z nastolatki złazi co sześć tygodni i ciągle pęka. Jej ciało wygląda tak, jakby było pokryte łuskami. Oprócz fizycznego cierpienia, dziewczynka ma pewne problemy ze społeczeństwem. Kierownictwo szkoły, w której się uczy, zmusza ją do opuszczania zajęć z uwagi na to, iż szesnastolatka przeraża innych uczniów.



Strony