luty 2017

W żołądku dziewczyny znaleziono 150 żywych robaków

Hinduscy lekarze znaleźli w żołądku 22-letniej mieszkanki miasta Chandauli w stanie Uttar Pradesh 150 żywych robaków. Pacjentka Neha Begum przyznała, że od ponad miesiąc przeżywała ostry ból brzucha i nudności. Miejscowym medykom udało się jednak rozwiązać problem.

 

 

Dr Anand Prakash Tiwari ze szpitala KG Nanda powiedział, że nigdy wcześniej nie widział czegoś podobnego.

 

„Dla mnie to był prawdziwy szok - nie myślał, że coś takiego może się wydarzyć” - powiedział lekarz. „W wielu klinikach przepisywano jej leki na ból brzucha i odesłano do domu. Dziewczyna strasznie cierpiała. Nie mogła spać i była ciągle chora”.

 

Personel szpitala KG Nanda stanął jednak na wysokości zadania. W brzuchu kobiety zidentyfikowano 150 robaków. Każdy mierzył prawie 10 centymetrów. Dobrze, że udało się je usunąć zanim przeniknęły do mózgu pacjentki.

 

Według dr Tiwari, przyczyną zakażenia były niehigieniczne warunki, w których dziewczyna funkcjonowała na co dzień.

 

„Istnieje kilka prostych sposobów, aby uniknąć zakażenia, tj. picie filtrowanej wody, jedzenie mytych warzyw i owoców itd. Niestety w Indiach te standardy nie zawsze są spełnione” – żalą się lekarze.



Czy Stany Zjednoczone posiadają tajną flotę kosmiczną?

W ostatnich latach, pojawiło się wielu wysokich rangą urzędników państwowych, wypowiadających się na temat UFO i kłamst opowiadanych dzisiejszemu społeczeństwu. W takim momencie, większość osób uznaje to pewnie za wierutną bzdurę, ale niewielu z nas zdaje sobie sprawę z dość interesujących faktów na ten temat. Przykładowo, według wielu doniesień, US Navy i NASA mają w pełni operacyjną kosmiczną flotę.

 

Cała historia domniemanej floty USA rozpoczęła się w marcu 2002 roku. Szkocki hacker Gary McKinnon w dość krótkim odstępie czasu zdołał włamać się do komputerów amerykańskiej Armii, Sił Powietrznych, Marynarki wojennej oraz NASA. Jak sam twierdzi szukał informacji o ukrywanych dowodach na istnienie darmowej energii oraz UFO. To, co odkrył doprowadziło do tego, że w USA ciąży na nim wyrok 70 lat pozbawienia wolności, a Amerykanie już 11 lat próbują dokonać jego ekstradycji. Co takiego odkrył McKinnon, że USA ściga go tak zajadle?

Jak sam powiedział :

    "Przeszukiwałem dokumenty i znalazłem plik w Excellu, który zawierał tabelkę nazwaną "Pozaziemscy oficerowie". Były na niej rangi, imiona oraz znaczniki wedle których byli oni przeznaczeni do "transferu materiału" pomiędzy statkami"

Źródło: connecting sirius

Tego typu relacje są wspierane przez wysokich rangą urzędników państw, takich jak choćby Były Szef CIA, Roscoe Hillenkoetter, który w 1960 roku w wypowiedzi dla gazety New York Times stwierdził, że:

    "Wyżsi rangą oficerowie sił powietrznych są poważnie zaniepokojeni UFO. Ale z uwagi na potrzebę zachowania tajemnicy służbowej i oszczędzenia sobie śmieszności, obywatele mają uwierzyć, że nieznane obiekty latające są zwyczajnym nonsensem. "

Kolejnym tego typu przykładem może być wspominany przezemnie wielokrotnie Paul Hellyer, były minister obrony narodowej Kanady, człowiek odpowiedzialny za połączenie kanadyjskich Sił Lotniczych, Piechoty i Marynarki wojennej w jedną zjednoczoną organizację, zwaną Canadian Forces. To między innymi za jego sprawą, historie na temat UFO są traktowane nie tylko jako czcza gadanina. Zgodnie z jedną z jego wypowiedzi:

    "Kilkadziesiąt lat temu, przybysze z innych planet ostrzegli nas o tym, gdzie się zbliżamy i zaoferowali pomoc. Ale zamiast tego, niektórzy z nas zinterpretowali ich wizyty jako zagrożenie i postanowili najpierw strzelać a dopiero potem zadawać pytania ... miliardy, a mam na myśli setki miliardów dolarów wydano na projekty, o których zarówno Kongres i Głównodowodzący Siłami Zbrojnymi nie zostali poinformowani"

Idąc dalej, Dr Brian O'Leary, były astronauta NASA, twierdził, że:

    "Istnieje wiele dowodów na to, że podejmowano próby kontaktu i że dawne cywilizacje były monitorowanie przez bardzo długi czas[...] Ci goście korzystają z technologii świadomości, używają toroidów, współbieżnych dysków magnetycznych dla swoich układów napędowych, które wydają się być wspólnym mianownikiem zjawiska UFO.".

Podobnie uważał zresztą zmarły w ubiegłym roku amerykański astronauta Edgar Mitchell. Był to jedyny astronauta, który kiedykolwiek wypowiadał się na tematy związane z UFO i jednocześnie twierdził, że jest w 90% pewny że zagadkowe pojazdy obserwowane od połowy lat 40 są pilotowane przez istoty z innych planet. Ponadto, dążył on do ujawnienia prawdy na temat niezidentyfikowanych obiektów latających, a dzięki współpracy z ówczesnym doradcą prezydenta Stanów Zjednoczonych Johnem Podestą miał nawet spotkać się z prezydentem Barackiem Obamą i osobiście spróbować przekonać go do ujawnienia prawdy na ten temat.

Przykłady można mnożyć i nie wykluczone, że kiedyś się za to zabiorę jednak dziś skupmy się na samym temaci kosmicznej floty. To co najbardziej odrzuca w koncepcji flotylli statków orbitującej wokół naszej planety to nierealistyczność takiego przedsięwzięcia, która wpajana jest nam od pierwszych lat edukacji. Nie da się ukryć, że społeczeństwo woli wierzyć, że rząd nie okłamywałby ich w tak ważnych przecież sprawach jak istnienie życia na innych planetach a nawet próbach komunikacji z nami. Jednak prawda jest smutna, a przykłady osób takich jak Gary McKinnon, Edgar Mitchell, Roscoe Hillenkoetter, Paul Hellyer i wielu wielu innych whistleblowerów to albo dowód na rządową konspirację o niewyobrażalnej skali, albo zwyczajną chorobę psychiczną jak chcieli by uważać sceptycy.

 

 



Życie mogło powstać dużo wcześniej niż się oficjalnie sądzi

Według ostatnio opublikowanych badań, nie jesteśmy pierwszymi ze złożonych form życia, które istniały na Ziemi. W rzeczywistości, pierwotni mieszkańcy naszej planety mogli mieszkać na niej przeszło miliard lat wcześniej niż my, ale w pewnym momencie zwyczajnie zniknęli oni bez śladu. Dopiero potem, po jakimś czasie, pojawiło się życie w formie, którą znamy obecnie.

 

Wedle naszej obecnej wiedzy, skomplikowane formy życia pojawiły się na naszej planecie w okolicach 1,75 mld lat temu. Jednakże, badanie przeprowadzone przez naukowców z University of Washington przedstawia nam nieco inną historię,zgodnie z którą około miliarda lat przed oficjalnym pojawieniem się życia na Ziemi, oceany były domem dla jakichś bliżej niezidentyfikowanych stworzeń.

W niedawnym artykule opublikowanym w w Proceedings of National Academy of Sciences, niejaki Michael Kipp, doktorant na University of Washington badał izotopy selenu znajdujące się w skałach osadowych w celu pomiaru obecności tlenu w atmosferze naszej planety od 2 do 2,5 mld lat temu. Ku zaskoczeniu ugółu badaczy, wyniki udowodniły, że ówczesna atmosfera zawierała więcej niż wystarczająco tlenu by umożliwić rozwój organizmów wielokomórkowych.

Profesor Roger Buick z University of Washington i współautor badania, zwrócił zresztą uwagę na fakt, że to iż najstarsze znalezione skamieliny zawierające pierwsze organizmy pochodzą z okolic 1,75 miliarda lat temu nie oznacza wcale, że życie nie istniało wcześniej. Chodzi tutaj raczej o fakt,że szanse na odnalezienie dobrze zachowanych skamielin z tego okresu są dość małe. Zdaniem profesora, badanie udowodniło występowanie wystarczającej ilości tlenu w środowisku ziemskim, który mógł umożliwić komórkom rozwój. Oczywiście jak to w zwyczaju naukowców, pan profesor Buick dodał na koniec, że nie oznacza to iż zjawisko takie miało miejsce ale, że zwyczajnie mogło ono zajść.

Chociaż nie jest to pierwsze badanie, które sprawdzało, ilość tlenu obecną na Ziemi w przeszłości, to jednak rzuca ono nieco światła na sposób w jaki poziomy selenu ulegały zmianie przez obecność dużych ilości tlenu i jaki może mieć to wpływ na wygląd i ewentualne zniknięcie złożonych form życia na Ziemi. We wcześniejszych badaniach naukowcy twierdzili, że tlen pojawiał się na naszej planecie stopniowo aż wzrósł do poziomu pozwalającego na zaistnienie złożonych formy życia.

Jednak, jeśli badania te zostały przeprowadzone poprawnie, oznaczałoby to że przed oficjalnym pojawieniem się żywych istot miał miejsce okres trwający przeszło 250 mln lat, gdy to poziom tlenu był dość wysoki by umożliwić podtrzymanie życia, a następnie z jakiejś przyczyny znacząco spadł. Jakie zdarzenie mogło wywołać tak nagły spadek tlenu? Albo co ważniejsze, czy pradawne formy życia, które mogły rozwinąć się na naszej planecie pozostawiły po sobie jakieś ślady?

 

 



Strony