Kwiecień 2017

Odkryto nową planetę, na której może istnieć życie!

Astronomowie z obserwatorium MEarth odkryli nową planetę pozasłoneczną o numerze seryjnym LHS 1140b. Przewiduje się, że jest ona od nas oddalona o 39 milionów lat świetlnych . Może być większa od Ziemi nawet o 40%. Znajduje się w konstelacji wieloryba i krąży wokół karłowatej, czerwonej gwiazdy. Co jednak najważniejsze, istnieje duża szansa, że znajduje się na niej życie.

 

Skalna planeta uważana jest za jedno z najbardziej obiecujących ciał niebieskich ostatnio odkrytych w systemie pozasłonecznym, na której możliwe jest istnienie życia. Ze wstępnych wyników badań, wiadomo, że panują na niej warunki podobne do tych, które doświadczamy na Ziemi. Jason Dittmann z Uniwersytetu Harwardzkiego twierdzi, że nowoodkryta planeta jest najbardziej ekscytującym znaleziskiem, jaką zdołał zobaczyć od przeszło 10 lat.

"Ciężko będzie nam marzyć o lepszym obiekcie, by przeprowadzić jedne z największych poszukiwań w nauce: poszukiwania dowodu na istnienie życia poza Ziemią"

LHS 1140b wyróżnia się też normalnym poziomem radioaktywności. Intensywne wybuchy promieniowania mogą zaszkodzić wątłej atmosferze i wyrządzić szkody ludzkiemu zdrowiu. Nie wspominając już o domniemanym pozaziemskim życiu, którego istnienia, niestety nadal nie udowodniono.



W Indiach żyje „dziewczynka – jaszczurka”

W sieci opublikowano zdjęcia dwuletniej dziewczynki z Indii, która cierpi na bardzo rzadką i paskudną chorobę. Jej sucha, popękana  skóra przypomina rybią łuskę, a dziecko wygląda jak jaszczurka i na co dzień musi znosić koszmarny ból.

 

 

Rybia łuska arlekinowa (lamellar ichthyosis) to wrodzona genetyczna choroba skóry. Całe ciało pacjenta pokryte jest dużymi szorstkimi łuskami. Człowiek pozostaje „zamurowany w skorupie” na całe życie.

 

Ludzie z tą poważną dolegliwością mają problemy z poceniem się i z układem krążenia. Twarde płatki dodatkowo uciskają na naczynia podskórne. Chorzy podatni są na przegrzanie. Do tego dochodzą zwykle problemy ze wzrokiem, wzrostem włosów i z poruszaniem się. W niektórych przypadkach lamellar ichthyosis towarzyszy niedorozwój umysłowy.

 

Najbardziej znaną postacią z rybią łuską jest 30-letni Amerykanka Bailey Pretak. Pomimo swojej choroby, dziewczynie udało się wygrać konkurs piękności. Wielu ludzi próbuje jej jednak dokuczać, wyrażając swoja dezaprobatę np. poprzez złośliwe komentarze na portalach społecznościowych.

 

Mała Shamy mieszka w slumsie w Dehli. Jej rodzice, Roshni Banu (22 i Sabir Ali (25), powiedzieli, że odwiedzili wiele świątyń i meczetów. Kupują także rozmaite leki, ale to wszystko nic nie pomaga.



Niesamowite „latające miasto” pojawiło się w Chinach

„Latające miasto” zostało sfilmowane na niebie nad zaskoczonymi przechodniami w Jieyang w prowincji Guangdong w Chinach. Czy to złudzenie optyczne? Oszustwo? Czy coś zupełnie innego, czego nie potrafimy wyjaśnić?

W mediach społecznościowych pojawił się film pokazujący obiekt, który wygląda na latające miasto unoszące się nad ziemią. Zaskoczeni świadkowie zdarzenia byli pod wrażeniem niesamowitego widoku. Film, który szybko rozprzestrzenił się po całym Internecie został zinterpretowany przez wielu użytkowników jako typowy przykład „latającego miasta”.

Project Blue Beam? Floating Alien City Filmed Hovering Above China

Niestety jest to jedyne nagranie tego wydarzenia, stąd wiele wątpliwości nad autentycznością filmu. Podobne zjawisko miało miejsce w 2016 roku. Zdjęcia i nagrania tajemniczego „latającego miasta” sfilmowanego w Dalian w północno-wschodniej części Chin pojawiły się w Internecie. Takie zdarzenie zaobserwowano również w 2015 roku, w prowincji Jiangxi, kiedy niesamowite budowle pojawiły się na niebie. Zjawisko zostało jednak wyjaśnione przez ekspertów, którzy stwierdzili, że było to złudzenie optyczne.

Również w 2015 roku „latające miasto” spowodowało zamieszanie wśród mieszkańców Foshan, gdy przerażony tłum widział jak gigantyczne budowle pojawiają się znikąd. Według doniesień mediów tysiące ludzi stało nieruchomo, oglądając „upiorne miasto”. Tajemnicza struktura ukazywała olbrzymie drapacze chmur i inne mniejsze budynki, które zdaniem internautów były dobrze widoczne.

20151009中天新聞 佛山驚現海市蜃樓?網友疑鏡面反射

 



NASA: „Człowiek wkrótce odkryje życie pozaziemskie”

Rzecznik NASA potwierdził informację podczas jednego z ostatnich posiedzeń Komitetu Nauki, Przestrzeni i Technologii Stanów Zjednoczonych. Profesor Thomas Zurbuchen, dyrektor Naukowego Dyrektoriatu Misyjnego w siedzibie NASA w Waszyngtonie powiedział, że nasza cywilizacja zbliża się do odkrycia dowodów na istnienie obcych form życia w kosmosie.

Stwierdził on , że biorąc pod uwagę wszelkie działania i misje, które szukają konkretnych dowodów na życie pozaziemskie, zbliżamy się do jednego z najważniejszych, bezprecedensowych odkryć w historii.

„Dwa tygodnie temu misja Cassini NASA wykazała obecność wodoru w księżycu Saturna – Enceladusa. W tym samym czasie zespół Hubble'a ogłosił wyniki obserwacji oceanów na Europie – jednym z księżyców Jowisza. Oba odkrycia stanowią potencjalne dowody na życie pozaziemskie.” – powiedział rzecznik NASA, który podkreślił także postępy w astrobiologii.

Zurbuchen podkreślił również, że udowodnienie istnienia życia pozaziemskiego wymaga współpracy kilku dyscyplin naukowych takich jak biologia, geologia, astronomia, nauki planetarne, nauki o Ziemi i wiele innych.

„Nasz następny projekt badawczy, Mars 2020, będzie kontynuować tę misję. Będzie on badać region na planecie, gdzie starożytne środowisko może być korzystne dla życia drobnoustrojowego. Misja będzie poszukiwać oznak życia w przeszłości i zbierać próbki, które zostaną przywrócone na Ziemię.” – dodał profesor Zurbuchen.



Tajemnice zakazanej archeologii - Total recall jest możliwy!

Dzięki swoim staraniom L.A. Marzulli nadzoruje finansowanie badań nad informacją genetyczną istot posiadających wielkie czaszki, największe zagęszczenie tego typu znalezisk znajduje się prawdopodobnie w Paracas, w Peru. Jakiś czas temu Marzulli ujawnił, jeszcze nieoficjalnie, że istoty posiadające niezwykle wydłużone czaszki, o większej pojemności niż człowiek sapiens sapiens, posiadają inny zapis DNA.

 

Ta wiadomość pochodzi od profesjonalnego genetyka, czy stanie się oficjalną, to pokaże czas. Na razie możemy uczestniczyć razem z niestrudzonymi badaczami w eksploracji starożytnych terenów Peru oraz przyjrzeć się anomalnej budowie humanoidów z terenów zaginionych cywilizacji Ameryki. Marzulli  jest zagorzałym chrześcijaninem, walczącym o ujawnienie zatajanej i niewygodnej dla wielu prawdy z zakresu zakazanej archeologii.

 

Razem z Brienem Foersterem należą do nielicznych, którzy nie boją się mówić o olbrzymich nieprawidłowościach w budowie zaginionych ras. Ich praca jest w pewnym sensie wspierana przez doktora Michaela Heisera, który na podstawie pradawnych rejestrów twierdzi o istnieniu, w opinii starożytnych ludów,  wyższej rasy humanoidów, nazywanych "Apkallu". 

Również najstarsi Grecy i ich zapiski mówią o starej wyższej rasie 'ludzi'. W tym temacie sama Biblia informuje, że pierwsi ludzie żyli po 900 lat ! Byli ludzkością wegeterian, żyjącą w atmosferze zwiększonej ilości tlenu i ciśnienia atmosferycznego. W przypadku wielkich czaszek, jak wspomniano, dochodzi tajemnica większej ich pojemności, a poprzez to większych mózgów potomków 'Apkallu', ich zdolności, a kto wie, może i megalitycznych pozostałości szokujących konstrukcji, które jak wielu wierzy, prowadziły do innych wymiarów egzystencji.  

Doktor Heiser w swoich wywiadach, jak i książkach, na podstawie badań, informuje że pierwsi Apkallu byli najdoskonalsi, po nich nastąpiła druga generacja Apkallu, uboższa genetycznie, a po potopie obserwowano już tylko mocno zdewoluowanych niedobitków pierwszej i drugiej generacji 'Apkallu'. Każde nowe wideo, każde nowe opracowanie sensacyjnych znalezisk zakazanej archeologii przybliża nas do prawdy. Coś przedziwnego działo się na prastarej Ziemi. Coś niewyobrażalnego i na skalę globalną. To czy znajdowane istoty z Paracas są dziećmi biblijnych Synów Boga, czy może inną rasą ludzi, pozostaje kwestią otwartą. 

Wiemy przecież o znalezisku istot znacznie bardziej obcych, niż czaszki z Paracas. Tego typu badań nie zobaczymy w telewizjach głównego strumienia Fake News ! Od dziesięcioleci uczy się nas w szkołach o powstaniu wszystkiego z niczego, o ewolucji i brutalnej walce osobników silniejszych ze słabszymi, co zaowocowało pojawieniem się hitlerowców, z ich ideologią śmierci. Tak silna i przez tak długi czas, indoktrynacja fałszem ewolucji powoduje, że zapomnieliśmy o prawdziwej historii Ziemi. Coś się stało z naszą globalną pamięcią, ktoś nam wszczepił inne wspomnienia, a właściwie ich brak, coś nam odebrano ! Zabrano nam naszą ludzką tożsamość ! 

Należy starać się byśmy mogli wszczepić sobie z powrotem wspomnienia o zaginionej ludzkości, o tym że zostaliśmy stworzeni, że wszystko ma sens. Pamiętacie państwo postać Dauglasa Quayda z filmu „Pamięć Absolutna” – „Total Recall” (1990) ? To samo wmawiają nam darwiniści, byśmy nie szli do punktu wszczepiania wspomnień – duchowej Biblii !

"Technologia Ewangelii" pozwala by ludzie mogli sobie przypomnieć, by zdobyli prawdziwe wspomnienia, byśmy je odzyskali, na nowo. Powabna żona Quaida, chciała by oglądał telewizję, chodził do pracy, był w nią wpatrzony i nie interesował się własną prawdziwą przeszłością, podobnie w ocenie „starszych i mądrzejszych”, mamy się nie zajmować zakazaną archeologią, kreacjonizmem i Pismem Świętym, bo „zagraża” nam przypomnienie – total recall.

Istnieje poważne grono globalistów, chcących za wszelką cenę ukryć prawdę, zakazana archeologia świadczy przecież na korzyść wszystkich wierzących w zaprojektowany i stworzony wszechświat, w celowość stworzenia, w prawdziwą i nadającą życiu sens tajemnicę, a wreszcie, w Jedynego Boga Wszechmogącego YHWH i Jego Syna Chrystusa Pana !

 

 

 

 



Świetliste UFO pojawiło się nad Kuźnieckiem

W zeszłym tygodniu mieszkańcy Kuźniecka zostali zaskoczeni niespodziewanym widokiem na niebie. 21 kwietnia, użytkownik Nikita Kuznetsov opublikował film, na którym widać dziwne rozbłyski. Zaczęto podejrzewać, że może to być UFO.

Ufolog, Vladimir Kukolnikov wypowiedział się na temat filmu:

– Obejrzałem nagranie i skontaktowałem się jego z autorem. Poprosiłem go o zdjęcia nieba w nocy i w ciągu dnia oraz o screeny z filmu. Po przeanalizowaniu materiału doszedłem do kilku wniosków. Błysk to prawdopodobnie piorun, który podświetlał chmury. Burza była daleko, dlatego świadek nie słyszał grzmotu. Potwierdzeniem tego jest pogoda, ponieważ po chwili zaczęło padać.

Ufolog zwrócił jednak uwagę na coś innego:

– Na filmie znajdują się dwa świetlne punkty, których autor nagrania nie zauważył, ponieważ skupił się na dziwnych rozbłyskach. Jest to najciekawszy moment nagrania, gdyż znajdują się one bardzo wysoko nad linią horyzontu. Dwa światła, które pozostają w bezruchu dłuższy czas nie mogą pochodzić ze źródeł naturalnych. Jednak żadne urządzenie również nie może pozostawać w jednym miejscu tak długo, więc istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że jest to UFO w klasycznym znaczeniu tego słowa.

Паранормальное явление в Кузнецке 20.04.2017

Паранормальное явление в Кузнецке 20.04.2017

 

 



Olbrzymia iglica, wystająca z chmur

Jeśli w trakcie lotu pojawi się za oknem maszyny jakiś bardzo dziwny obiekt w powietrzu, jakie myśli zrodzą się w twojej głowie? Podróżujący samolotem pasażerskim mężczyzna sfotografował iglicę, wystającą z chmur.

 

 

Świadek nie wie, co dokładnie zobaczył. Być może był to szczyt super długiej anteny telewizyjnej, choć wyobraźnie podpowiadała, co innego (człowiek pomyślał po prostu o UFO).

 

Samolot, lecący z Anglii w momencie zdarzenia, znajdował się na wysokości około 1300 metrów nad Hiszpanią.



Akkorokamui, legendarny japoński krewny Krakena

Każdy z nas na pewno słyszał historie o słynnym potworze morskim, Krakenie. Olbrzymiej ośmiornicy lub kałamarnicy, która napadała na statki i wciągała je pod wode swoimi olbrzymimi mackami. Niektórzy wiązali ich istnienie z gatunkiem kałamarnicy, którego długość ciała dochodzi do 18 metrów. Inni woleli sądzić, że podobnie jak węże morskie, syreny czy trójkąt bermudzki, krakeny to poprostu mity. Tymczasem, okazuje się, że bardzo podobne istoty były widywane u wybrzeży Japonii.

Mieszkańcy japońskiej wyspy Hokkaido od czasów starożytnych obawiają się olbrzymiego potwora morskiego zwanego Akkorokamui. Podobno, tajemniczy potwór żyje w głębi zatoki Funka, która znajduje się w zachodniej części wyspy. Akkorokamui to olbrzymia istota, podobna do ośmiornicy lub kałamarnicy. Zgodnie z mitami, mao na czerwoną skórę  oraz mierzy około 110 metrów długości przebijając kilkukrotnie rozmiary osiągane przez Kałamarnice olbrzymie.

Podobnie jak w przypadków europejskich krakenów wierzono, że Akkorokamui jest agresywną bestią, która często atakuje przepływające statki i łodzie ściągając je na dno. Odnotowywano nawet sytuacje, gdy wielka ośmiornica porywała swoje ofiary znad brzegu i wciągała je do wody używając swoich ogromnych macek.

Co ciekawe, możemy dowiedzieć się nieco więcej na temat tej istoty z zapisków 19-wiecznego misjonarza, który przebywał wśród okolicznegu ludu Ainu. Anglik, John Batchelor opisał ich mity w swojej książce pt. The Ainu. To właśnie tam pojawiły się wzmianki o ich folklorze oraz pojawiły się doniesienia o rzekomym incydencie związanym z obserwacją a nawet walką Akkorokamui.

Zgodnie z jego słowami:

Trzej mężczyźni, próbowali łowić mieczniki, kiedy nagle wielki potwór morski, z ogromnymi oczyma, pojawił się przed nimi i przystąpił do ataku na łódź. Rozpoczęła się rozpaczliwa walka. Potwór miał okrągły kształt, wydzielał ciemny płyn i nieprzyjemny zapach. Podobno, trzej mężczyźni uciekli z przerażenia, a nie z powodu strasznego zapachu. Bali się do tego stopnia że następnego dnia rano, wszyscy trzej nie chcieli wstać i jeść. Leżeli w łóżkach i drżeli.

Oczywiście, na przestrzeni lat, pojawiały się też inne doniesienia o obserwacji tej tajemniczej istoty. Pasażerowie jednego z statków wycieczkowych przepływających przez zatokę w latach osiemdziesiątych również natknęli się na zaskakujący widok. Zgodnie z zeznaniami to co widzieli, wydawało się być potężnym stworzeniem, które poruszało się w wodzie za pomocą macek, które uderzały o powierzchnię. Istota została opisana jako zabarwione na czerwono podobne do ośmiornicy zwierze i o długości dochodzącej do około 24 metrów. Podobne obserwacje miały miejsce w kolejnych latach i do dziś zdarzają się one sporadycznie.

Jednak czy mamy tutaj doczynienia z krewnym mitycznego krakena? W pewnym sensie można tak powiedzieć, ponieważ dominujące naukowe teorie na temat tej tajemniczej istoty, nadal zakładają, że jest ona kałamarnicą olbrzymią bądź wręcz ośmiornicą olbrzymią, która o wiele bardziej przypomina istotę z japońskich legend. Problem polega na tym, że podczas gdy najdłuższy odkryty gatunek takiej ośmiornicy mierzył niecałe 10 metrów długości to wspominany w legendach olbrzym był 11 razy większy.

Czy tego typu zmiany mogły być rezultatem innej diety lub problemu z gospodarką hormonalną takiego organizmu? A może jest to zwykłe wyolbrzymienie przerażonych ludzi? Prawda jest taka, że sami nie do końca wiemy co takiego kryje się w największej głebi oceanu i dopóki nie sprawdzimy tego na własną rękę, negowanie istnienia takich nieprawdopodobnych istot, jest zdecydowanie przedwczesne.



Naukowcy odkryli, dlaczego ludzie przeczuwają swoją własną śmierć

Naukowcy ze Stanów Zjednoczonych odkryli, jak ludzie przewidują swoją własną śmierć. W badaniu analizowano obszerną dokumentację medyczną, po czym eksperci wyciągnęli wnioski, które wyjaśniają to zjawisko.

 

 

Od czasu do czasu słyszymy, że niektórzy ludzie mają przeczucie końca żywota, który wcześniej, czy później następuje. Amerykańscy naukowcy postanowili rozwiązać zagadkę i dowiedzieć się, skąd u ludzi biorą się takie obawy. Po przepytaniu kilku tysięcy chorych, którzy twierdzili, że wkrótce umrą, eksperci utworzyli unikalny system testowy, który może określić, kiedy to nastąpi.

 

W eksperymencie, który trwał trzy lata, wzięło udział 80 ochotników w wieku od 65 do 91 lat. W ciągu pierwszego roku zmarła połowa uczestników badania. Naukowcy odkryli, że ludzie, którzy odeszli, posiadają zdolności auto analityczne, ale są mniej aktywni i wykazują słabe umiejętności poznawcze. Poczucie zbliżającej się śmierci zaczęło się nasilać na około rok przed zgonem.
 

 



Ostatnie badania wskazują na to, że podróże w czasie są możliwe

Zgodnie z nowym badaniem podróże w czasie są możliwe, przynajmniej z naukowego punktu widzenia. Badacz zajmujący się tym zagadnieniem, stwierdził, że przestrzeń nie powinna być dzielona na trzy wymiary, gdzie czas jest rozdzielony od pozostałych. Jego zdaniem czas jest poprostu kolejnym wymiarem, który przy odpowiednich środkach może być przez nas eksplorowany

 

Chociaż koncept podróży w czasie był wielokrotnie rozpatrywany w popularnych filmach i książkach, nowy, rewolucyjny model udowadnia, że matematycznie rzecz biorąc podróż w czasie jest możliwa. Chociaż na razie możemy mówić jedynie teoretycznie, samo uznanie że istnieje możliwość odbycia takiej podróży jest już wielkim krokiem naprzód. Wspomniane badanie zostało opublikowane niedawno w czasopiśmie naukowym IOPscience Journal Classical and Quantum Gravity.

Ben Tippett, doktor matematyki i fizyki twierdzi, że ​​przestrzeń nie powinna być podzielona na trzy wymiary. Zamiast tego należy wyznaczyć cztery wymiary jako kontinuum czasoprzestrzeni, w którym różne kierunki są ze sobą połączone. Opierając się na teorii Einsteina, naukowcy przypominają, że krzywizna przestrzeni kosmicznej jest odpowiedzialna za zakrzywione orbity planet we wszechświecie. Naukowiec twierdzi, że jeśli czas kosmiczny nie byłby "zakrzywiony" planety we wszechświecie poruszałby się w prostej linii.

W badaniu Tippett wymyślił model matematyczny zwany Traversable Acausal Retrograde Domain in Space-time lub bardziej skrótowo nazywany TARDIS. Tippett opisuje to jako pęcherzyk czasoprzestrzenny, który może przenosić masę przez przestrzeń. Taka "bańka" przemieszczałaby się w przestrzeni czasowej z prędkością większą niż 8 prędkości światła, co umożliwiałoby jej podróż wstecz strumienia czasu.

Jednak mimo że naukowiec twierdzi, iż matematycznie rzecz biorąc podróże w czasie są możliwe, istnieje bardzo mała szansa aby ktoś w najbliższym czasie był w stanie zbudować taki wehikuł czasu. Zdaniem badaczy, wymagałoby to wytworzenia specjalnego materiału zwanego narazie "egzotyczną materią", która byłaby w stanie naginać czasoprzestrzeń. Niestety, tego typu materia nie została jeszcze odkryta, a w związku z tym nasze plany podróży w czasie trzeba odłożyć na później.

 



Strony