Maj 2017

Swastyka była inspirowana starożytnym zjawiskiem kosmicznym

Jeden z najstarszych symboli na Ziemi - swastyka - mógł powstać w wyniku starożytnych obserwacji astronomicznych. Zgodnie z nową teorią, starożytni astronomowie zidentyfikowali kometę przypominającą znany dziś powszechnie symbol swastyki. Mowa tu o czasach poprzedzających zarówno cywilizacje z doliny Indus, jak i starożytnego Egiptu.

Zdaniem ekspertów symbol Swastyki migrował z Indii przez szlak Tartar Mongoodi. Poprzez Kamczatę dotarł on aż do obu Ameryk, i to właśnie dlatego symbol ten można było znaleźć wśród cywilizacji Azteków i Majów. Do Europy dotarł on poprzez Finlandię, Skandynawię i Wielką Brytanię, gdzie występuje on w szeregu różnych wersji.W czasach nowożytnych ten starożytny symbol został skrzywiony i stał się symbolem dyskryminacji i uboju. Wszystko to za sprawą reżimu Adolfa Hitlera, dla którego swastyka, była symbolem aryjskiej supremacji.

Warto jednak pamiętać, że dla historyków i archeologów na całym świecie, swastyka jest czymś innym. Symbol ten zwany również Gammadon jest jednym z najbardziej pozytywnych i powszechnych znaków na naszej planecie. Jak wiemy dzisiaj, Swastyka jest słowem zaczerpniętym z sanskrytu, które oznacza "to, co dobre" lub "wszystko jest dobrze". W hinduizmie jest to bardzo święty symbol głęboko związany z szczęściem i dobrobytem.

Oprócz bycia symbolem religijnym, gammadon był również używany jako symbol dekoracyjny w wielu kulturach od co najmniej okresu neolitu. Swastyka bywała używana jako amulet przynoszący szczęście i pozytywną energię przedstawioną poprzez jej "ramiona" usytuowane w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara. Niestety do tej pory nie wiadomo skąd tak naprawdę wziął się ten symbol. Według najnowszej teorii swastyka została zainspirowana przez pojawienie się na niebie komety o dość osobliwym kształcie.

Autor: Gguangtou

W książce Cosmic Serpent autorstwa Victora Cluba i Billa Napiera, autorzy przedstawiają istotne dowody na tą teorię. Autorzy, korzystając z część Jedwabnego Atlasu chińskiej Dynastii Han dostrzegli, że niektóre z zawartych tam rysunków najprawdopodobniej dotyczyły rozbicia komety Encke i deszczu Taurydów.

Kometa Encke jest dość interesującym obiektem, ponieważ zdaniem wielu naukowców to właśnie ona jest odpowiedzialna za katastrofę Tunguską w 1908 r. Jej orbita trwa 3,3 ziemskiego roku, a po raz pierwszy została uchwycona przez Pierre'a Méchaina w 1786 roku. Za kometę okresową uznano ją dopiero w roku 1819, kiedy jej orbita została obliczona przez Johanna Franza Enckego.

Ich teoria zakłada więc, że swastyka mogła być rezultatem spalania się ciała niebieskiego w ziemskiej atmosferze. Ich zdaniem, prędzej czy później będziemy świadkami kolejnego takiego zjawiska, które może zaprezentować nam coś w stylu swastyki. Brzmi to logicznie, ale ich hipoteza dla wielu, jest niewystarczająca, a co gorsza nieweryfikowalna w normalnych warunkach. Dla tak spekulatywnego tematu potrzebny jest przynajmniej jeden dowód bezpośredni który ostatecznie zamknąłby dyskusje na ten temat.

 

 



Szczątki Arki Noego znajdują się na górze Ararat

Kolejny dowód na to, że szczątki Arki Noego znajdują się na górze Ararat, przedstawiła grupa chińskich naukowców. Specjaliści odkryli kawałki drewna, z których mogła składać się konstrukcja, badając nachylenie terenu na wysokości 4 tys. metrów w śniegu i w warstwie formacji wulkanicznej. Eksperci są przekonani, że drzewo sprzed 4,8 tys. l. p. n. e. posłużyło, jako materiał do budowy Arki, informuje The Christian Science Monitor.

 

 

Szerokość każdej ze znalezionych desek jest identyczna i wynosi osiem cali. Ponadto, kilkaset metrów od miejsca, gdzie leżały szczątki tarcicy, znajduje się lodowiec, z którego wystają resztki konstrukcji drewnianych. Niektóre z nich mają długość 20 metrów. Pojedyncza struktura składa się z wielu wiązek oraz można w niej rzekomo dojrzeć drzwi i schody.

 

Jednak wielu naukowców przyjęło informację o odkryciu ze sceptycyzmem. Niektórzy przypominają, że w ostatniej dekadzie rewelacje na temat odkrycia śladów Arki, pojawiały się wielokrotnie. Inni zaprzeczają istnieniu Arki Noego, uważając, że opisany w Starym Testamencie potop nie jest prawdziwym wydarzeniem historycznym.



Na brzegu Wołgi znaleziono szczątki morskiego potwora

Międzynarodowy zespół naukowców, w tym rosyjscy paleontolodzy, odkrył nad brzegiem Wołgi w pobliżu miasta Uljanowsk szczątki pliozaura. Duży gad morski, zwany Luskhan itilensis, żył we wczesnym okresie kredowym 130 milionów lat temu. Artykuł na ten temat opublikowano w czasopiśmie Current Biology.

 

 

Pliozaury to jaszczurki, które posiadały ciało o cylindrycznym kształcie, krótką szyję i mocne szczęki. Występowały na Ziemi w jednym czasie z dinozaurami. Ich szczątki odnajdywane są na terenach dawnych mórz.

 

Dobrze zachowana czaszka Luskhan itilensis została odkryta 15 lat temu przez rosyjskich paleontologów. Jej długość wynosi 1,5 m, co wskazuje na duże rozmiary zwierzęcia. Wąska, przednia część głowy, zawierająca szczęki, jest charakterystyczna dla rzecznych drapieżników tj. gawiale i delfiny rzeczne. Zdaniem ekspertów, oznacza to, że pliozaury opanowały szereg nisz ekologicznych (więcej niż wcześniej sądzono).

 

W porównaniu z innymi plezjozaurami ustalenia wykazały, że różne rodzaje gadów morskich ewoluowały niezależnie od siebie, przyjmując podobne cechy zewnętrzne. Zdaniem naukowców, wynik ten jest ważny dla zrozumienia, dlaczego ta jaszczurka przetrwała wymieranie pod koniec okresu jurajskiego i pozwoli określić przyczyny jej zniknięcia krótko przed śmiercią dinozaurów.

 



Astronomowie odnaleźli tajemniczy „most” magnetyczny pomiędzy galaktykami

Międzynarodowy zespół astronomów okrył tajemniczy magnetyczny „most” łączący dwie galaktyki, Wielki i Mały Obłok Magellana, które znajdują się 200 tys. Lat świetlnych od Ziemi. Magnetyczny most rozciąga się na ponad 75 tys. lat świetlnych, a jego siła to jedna milionowa pola magnetycznego Ziemi.

Astronomowie odkryli pole magnetyczne zwane Mostem Magellana przez badanie sygnałów radiowych, które zmieniały płaszczyznę polaryzacji przy przechodzeniu pomiędzy galaktykami. Ten efekt, znany jako zjawisko Faradaya, zdarza się, kiedy fale radiowe przechodzą przez pole magnetyczne. Są to pierwsze tego typu struktury odnalezione w kosmosie.

Na konferencji prasowej, autorka badań Jane Kaczmarek z Uniwersytetu w Sydney stwierdziła, że te magnetyczne mosty pozostają nieznanym fenomenem astrofizycznym, który może pomóc naukowcom zrozumieć istnienie wszechświata.

„Istniały teorie, że takie pola magnetyczne mogą istnieć, ale nikomu nie udało się ich zaobserwować aż do teraz. Nie wiemy jak takie rozległe pola magnetyczne się formują, ani jak wpływają na galaktyki i ewolucję. Zrozumienie ich roli jest podstawowym pytaniem, na które powinniśmy odpowiedzieć.”

Naukowcy zastanawiają się czy takie magnetyczne mosty mogą być pozostałością po mniejszych galaktykach, które zostały zaabsorbowane, lecz to nadal tylko hipoteza. Pola magnetyczne i magnetyzm w kosmosie pozostają tajemnicą, mimo tego, że są tam wszechobecne. Te pola mogą być wykryte jedynie przez ich zderzenie z inną materią lub energią, co czyni je trudnymi do odkrycia.

 

 



Anomalia świetlna zaobserwowana w radiogalaktyce Cygnus A

Astronomowie pracujący w National Radio Astronomy Observatory w Nowym Meksyku odkryli tajemniczy obiekt w radiogalaktyce Cygnus A. Galaktyka ta znajduje się około 800 milionów lat świetlnych od Ziemi i jest jednym z najmocniejszych źródeł sygnałów radiowych w naszym wszechświecie.

Radiogalaktyka została zauważona po raz pierwszy przez teleskop Hubble’a w 1994 roku, ale w tym czasie uważano ją za mgławicę. Najnowsze obserwacje pokazują, że obiekt ten stał się niezwykle jasny w bardzo krótkim czasie. Astronomowie starają się ustalić źródło niesamowitego blasku.

Rick Perley, astronom NRAO, który odkrył świetlistą anomalię, twierdzi, że cokolwiek to jest, musiało pojawić się względnie niedawno:

„Ku naszemu zaskoczeniu, odnaleźliśmy wyraźny nowy element w pobliżu jądra galaktyki, który nie pojawił się w żadnym z wcześniej publikowanych zdjęć. Nowy fragment jest na tyle jasny, że zdecydowanie zauważylibyśmy go na poprzednich fotografiach. To oznacza, że jakaś zmiana musiała nastąpić po roku 1996."

Istnieją dwie główne teorie na temat tego co może być wyjątkowo jasnym obiektem. Według pierwszej może to być wybuch czarnej dziury. Taki wybuch jest strumieniem energii i materii, która została odrzucona od grawitacyjnego środka czarnej dziury, a nie wciągnięta do jej środka.

Druga teoria twierdzi, że może to być masywna supernowa, chociaż jej jasność sugeruje coś innego. Cygnus A ma już w swoim centrum czarną dziurę nazywaną Cygnus X-1, więc odkrycie to może oznaczać, że druga czarna dziura dołączyła do galaktyki w wyniku fuzji. Jeśli teoria ta zostanie potwierdzona, byłaby to najbliższa znana nam para czarnych dziur jakie zostały odkryte.

 

 

 



Nagrano tajemnicze obiekty krążące wokół Międzynarodowej Stacji Kosmicznej

23 maja 2017 roku amerykańscy astronauci – Peggy Whiston i Jack Fisher pracowali na zewnątrz Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, kiedy za ich plecami pojawił się dziwny obiekt. Było to prawdopodobnie UFO krążące wokół ISS.

Podczas spaceru kosmicznego, astronauci wymienili przekaźnik, który reguluje działanie radiatorów, paneli słonecznych, systemów chłodzenia i innych ważnych funkcji stacji kosmicznej.

 

To zadanie zajęło astronautom ponad dwie godziny, podczas których nagranie było emitowane na Ziemi. Na filmie widać dwa szybkie obiekty poruszające się niedaleko Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

 

 



Kobieta sfilmowała ducha swojego syna z poprzedniego życia

Matka z West Midlands w Wielkiej Brytanii twierdzi, że sfilmowała ducha swojego syna z poprzedniego życia, przechadzającego się po jej domu. W materiale wideo można zauważyć coś co wygląda na niewielką postać przechodzącą pomiędzy pokojami.

Kobieta, która nagrała filmy jest medium i uważa, że to duch małego chłopca, Danny’ego, który był jej synem w poprzednim życiu.

„Zaczęłam robić mnóstwo zdjęć i filmów i mogłam zobaczyć tego wspaniałego ducha. To było niesamowite. Usłyszałam od innego medium, że to mój syn z poprzedniego życia. Byłam w szoku, nie mogłam w to uwierzyć. Na jednym nagraniu widać Danny’ego, za którym podąża złote światło, to anioł, który nad nim czuwa.” - powiedziała Brytyjka

Kobieta udostępniła swoje nagrania w Internecie, ponieważ chciałaby, żeby więcej osób otwarło się na możliwość istnienia zjawisk paranormalnych.

„Chciałabym, żeby ludzie byli bardziej otwarci na tego typu zjawiska, ponieważ część z nich na pewno posiada swojego anioła, albo ducha z poprzedniego życia, lecz są zbyt sceptyczni by to zaakceptować.” – dodała.

 

 

 



Świetliste UFO sfilmowane nad Czelabińskiem

Mieszkańcy Czelabińska doświadczyli dziwnego zjawiska, gdy na niebie ponad miastem pojawiły się dziwne świecące punkty. Naoczni świadkowie są przekonani, że było to UFO.

Mężczyzna, który sfilmował to niesamowite zjawisko jest przekonany, że udało mu się uchwycić UFO unoszące się nad miastem. Zdania internautów, którzy widzieli nagranie są jednak podzielone. Na nagraniu widać trójkątne, migoczące obiekty, pozostające w nieruchomej pozycji na niebie.

Странные огни в небе снял на видео житель Челябинска

Rosyjskie miasto Czelabińsk znajdujące się w górach Ural i jest znane ze względu na ilość zjawisk paranormalnych, które tam występują. Istnieje wiele przekazów dotyczących obserwacji UFO w okolicy miasta. W 2013 roku, nad Czelabińskiem przeleciał nawet słynny meteor o średnicy 17 metrów i masie rzędu 10 tys. ton, który wstrząsnął światową opinią publiczną.

 

 



Badania wykazały, że anomalia Bałtycka zawiera minerały nie występujące naturalnie na Ziemi

Nurkowe pobrali próbkę z miejsca tajemniczej bałtyckiej anomalii, a badania laboratoryjne wykazały, że zawiera ona limonit i goethyt. Są to minerały, które nie występują naturalnie na Ziemi. Nurkowie potwierdzili również, że żadne urządzenia elektroniczne, nie działały w pobliżu anomalii.

Bałtycka anomalia jest prawdopodobnie jednym z najbardziej tajemniczych odkryć podwodnych ostatnich lat. Anomalia została odkryta 19 czerwca 2011 roku przez szwedzki zespół Ocean X podczas nurkowania w morzu Bałtyckim pomiędzy Szwecją i Finlandią w poszukiwaniu wraku. Odkąd anomalia została odkryta, pojawiały się niezliczone teorie próbujące wyjaśnić czym jest niesamowite znalezisko. Ma ona 3–4 metry grubości, około 60 metrów średnicy i jest ulokowana na 8 metrowej podporze na głębokości 85–90 metrów.

Po roku od odkrycia anomalii, zespół nurków postanowił dokładniej ją zbadać, by wyjaśnić tajemnicę domniemanego podwodnego UFO. Ekspedycja spowodowała jednak więcej pytań niż odpowiedzi.

„Istniało wiele różnych teorii dotyczących zjawiska, zaczynając od statku kosmicznego Georg’a Lucasa – Sokoła Milenium, po portal do innego świata.” – Powiedział na konferencji prasowej Peter Lindberg, jeden z nurków Ocean X.

Niektórzy twierdzą, że są to szczątki meteorytu, lub zatopiony statek, jednak pewne media i ufolodzy zakładają, że może to być wrak pojazdu UFO. Ci bardziej sceptyczni uważają, że wszystkie badania są sfingowane oraz są częścią kampanii marketingowej pomagającej Ocean X zebrać pieniądze na inne projekty związane z odnajdywaniem zatopionych skarbów. Co interesujące – po tym gdy Ocean X zdobyło próbkę pobraną z miejsca anomalii, okazało się, że znajduje się w niej limonit i goethyt. Izraelski geolog – Steve Weiner utrzymuje, że te minerały nie występują naturalnie na Ziemi.

Strange anomaly was found during a sonar, USO / UFO or stonehenge standing on the bottom ?

Ponadto – Stefan Hogerborn – jeden z nurków utrzymuje, że cały elektroniczny ekwipunek przestał działać, kiedy zaczęli zbliżać się do anomalii. Hogeborn powiedział:

„Wszystkie urządzenia przestały działać, kiedy tylko znaleźliśmy się nad anomalią. Kiedy oddaliliśmy się 200 metrów od tego miejsca, wszystko wróciło do normy.”

Inny nurek – Dennis Åsberg dodał:

„Może to meteor, asteroida, albo wulkan lub wrak u-bota z czasów zimnej wojny, ale równie dobrze może to być UFO.”

Friedrik Klingberg i Martin Jakobsson nie zgadzają się z tą teorią i przypominają, że skład chemiczny próbki o niczym jeszcze nie świadczy. Minerały takie jak limonit i goethyt nie występują tak rzadko na dnach mórz i ich zdaniem mogą pojawiać się w naturze. Profesor geologii – Volker Bruchert sugeruje, że Bałtyckie UFO jest najprawdopodobniej rzeźbą glacjalną. Jest to pozostałość po przemieszczających się lodowcach, które pozostawiały za sobą zmiany w ukształtowaniu terenu. Jaka jest więc prawda? Nie wykluczone, że nigdy się o tym nie przekonamy.

 

 



Czelabińscy rybacy złowili mutanta

Na stawach hodowlanych w regionie Czelabińska pojmano mutanta. Lokalni ichtiolodzy mają problem z ustaleniem gatunku ryby.

 

 

Stworzenie posiada głowę, jak u szczupaka i ciało trawianki. Niekontrolowane emocje i dzikie zachwyty okolicznych mieszkańców są uzasadnione. Kontrowersje wywołały rozmiary ciała, a także wielkie i ostre zęby oraz niebieska szczęka potwora. Nie mniej zagadkowe jest pochodzenie łusek, „powstałych”  jakby z masy perłowej.

 

Zdezorientowani ludzie wypuścili rybę z powrotem do jednego ze stawów w okolicy Czelabińska, aby na jakiś czas odsunąć od siebie problem.