Czerwiec 2017

Naukowcy użyli wirtualnej rzeczywistości by wywołać OOBE

Urządzenia kreujące wirtualną rzeczywistość mogą tworzyć eksterioryzację, zwaną także OOBE (out-of-body experience). Jest to wrażenie postrzegania swojego ciała z perspektywy osoby trzeciej. Doświadczenia te mogą redukować strach przed śmiercią – mówią opublikowane ostatnio badania naukowe.

„Ja i moi współpracownicy pracowaliśmy wiele lat nad możliwością wpłynięcia na czyjąś percepcję, zachowanie i zdolności poznawcze w wirtualnej rzeczywistości. Na przykład umieszczanie osoby rasy białej w ciele osoby czarnoskórej pozwalało wpłynąć na uprzedzenia rasowe, a umieszczenie dorosłego w ciele dziecka pozwalało na zmianę postrzegania i identyfikacji samego siebie.” – powiedział autor badań Mel Slater z Uniwersytetu w Barcelonie.

„Chcieliśmy zobaczyć jaki efekt uzyskamy kiedy ktoś przywiąże się do swojego wirtualnego ciała, a my „wyciągniemy” go z niego, symulując OOBE. Według literatury eksterioryzacja często powoduje zmianę postrzegania śmierci, więc chcieliśmy zobaczyć czy to samo stanie się jeśli użyjemy wirtualnej rzeczywistości.”

Badanie opublikowane w „PLOS One” zostało przeprowadzone na grupie 16 kobiet. Użyto do niego technologii Oculus Rift. Naukowcy użyli wirtualnej rzeczywistości aby wywołać iluzję bycia we własnym ciele. Stworzyli oni wszelkie warunki, aby badani poczuli się tam tak jak w realnym świecie. Kiedy badana osoba poczuła się związana ze swoim „wirtualnym ciałem”, widok z perspektywy pierwszej osoby zmieniał się na perspektywę trzeciej osoby, co stwarzało iluzję doświadczania OOBE.

Grupa kontrolna, licząca również 16 kobiet, nie doświadczyła wirtualnej eksterioryzacji. Wyniki doświadczenia pokazały, że grupa, która przeżyła OOBE w wirtualnej rzeczywistości, twierdziła, że ich strach przed śmiercią zmalał. 

Slater dodał: „Doświadczenie to pokazuje, że możemy oddzielić naszą świadomość od ciała, co wpływa na postrzeganie śmierci. Było to jednak tylko pojedyncze badanie. Myślę, że ciekawie byłoby dowiedzieć jaki ślad pozostawi po sobie to doświadczenie w perspektywie czasu.”

 

 



Na świat przyszła dziewczynka z ośmioma kończynami

W jednym ze szpitali położniczym w indyjskim mieście Lakhisarai w prowincji Bihar, urodziła się dziewczynka z dwoma torsami, czterema rękami i z taką samą ilością nóg. Lekarze nie potrafią wyjaśnić przyczyn narodzin dziecka tak poważnie niepełnosprawnego. Rodzice są w szoku, informuje Mirror.

 

 

Opiekunowie dziewczynki i znajomi z pobliskiej wsi byli pewni, że ciąża przebiega prawidłowo i wszystko będzie w porządku. Nikt nie przepuszczał, że na świat przyjdzie chore dziecko.

 

Lekarze w trybie pilnym przyjęli noworodka na oddział intensywnej terapii, ale to nie gwarantuje, że pożyje on długo. Matka i ojciec dziecka twierdzą, że przy takim stopniu niepełnosprawności, choć ciężko przechodzi im to przez gardło, śmierć byłaby najlepszym rozwiązaniem.

 

„Gdyby przeżyła, każdy dzień będzie dla naszej córki jak umieranie i będzie trwało to całe życie. Może lepiej, gdyby to cierpienie zakończyło się szybko…” – powiedziała Savita Devi, matka dziecka. „Być może Bóg przeklął nas za grzechy popełnione w poprzednim życiu” - powiedział ojciec dziecka Suresh Peel.

 

Medycy uważają, że dziecko z takimi wadami wrodzonymi nie ma szans na przeżycie.

 



Właściciele paranormalnego muzeum byli zmuszeni do negocjacji z duchem

Właściciele pierwszego na świecie "Ruchomego Muzeum zjawisk Paranormalnych i Okultyzmu" twierdzą, że skanowana przez nich afrykańska figurka, a konkretnie znajdujący się w niej duch, przeszkadzał w przeprowadzeniu skanu 3D. Całe zdarzenie jest o tyle interesujące, że o ile cała ta sytuacja nie została sfałszowana, możemy rzeczywiście mieć tutaj doczynienia z jednym z lepiej udokumentowanych zjawisk nadprzyrodzonych.

 

Zgodnie z nagraniem umieszczonym na Youtubie przez właścicieli muzeum (Danę Matthews i Grega Newkirka) zamieszkujący figurkę duch wywołujący u ludzi koszmary, obawiał się skanu 3D. W związku z czym, wytworzył niewidzialną dla ludzkiego oka tarczę uniemożliwiającą zarejestrowanie jego twarzy przez skaner. Zjawisko powtarzało się przez wszystkie próby, aż do momentu gdy zdecydowano się zwrócić bezpośrednio do ducha.

Właściciele figurki przeprowadzili sesję EVP podczas której spytali się ducha, dlaczego wpływa na sprzęt do skanowania. Okazało się, że istota nie godzi się na skanowanie jego twarzy ponieważ nie rozumie co takiego robią. Nagranie uwieczniło nawet fragment z sesji w której duch w dość niewyraźny sposób stwierdza, że:

"Nie chce być zeskanowany".

Traveling Museum of the Paranormal & Occult

Określenie wiarygodności tego zdarzenia może być bardzo trudnym zadaniem. Jedyne dwa dowody w postaci sesji EVP oraz zagadkowych problemów ze sprzętem, mogły być wywołane sztucznie przy wykorzystaniu odpowiedniego sprzętu. Co więcej, zdaniem autorów nagrania, duch zgodził się na skan jego twarzy po kilku godzinach negocjacji, ale udostępniono tylko fragment z sesji co kompletnie uniemożliwia wszelką weryfikację.

Traveling Museum of the Paranormal & Occult
Nie można też wykluczać, że cały projekt ze skanowaniem oraz tajemniczą duchową obecnością był zwykłą akcją marketingową. Kwestia tego co wydaje się najbardziej prawdopodobne jest jednak mocno indywidualna.

 

 



Hitler chciał wykorzystywać pozaziemskie technologie

Ufolodzy z amerykańskiego stowarzyszenia badania życia pozaziemskiego twierdzą, że Adolf Hitler podczas drugiej wojny światowej poparł ideę badań nad obcymi i chciał nawiązać kontakt z innymi cywilizacjami. Kanclerz Rzeszy próbował także stworzyć analogowe UFO, aby spokojnie atakować inne kraje. Pod koniec 1944 roku hitlerowskie Niemcy był praktycznie pokonane.

 

 

Według amerykańskich ufologów, Hitler wydał rozkaz, aby w pełni zbadać wszelkie oznaki życia pozaziemskiego. Polecił on również swoim inżynierom stworzyć latający statek w kształcie UFO. Instrument ten miał być wykorzystywany do niepozornych ataków na inne kraje. Ponadto, Hitler dążył do utworzenia komisji do zbadania życia pozaziemskiego, ponieważ otrzymał kilka rzeczowych i pozytywnych danych na ten temat.

 

Niektórym naukowcom pozwolono nawet kontynuować prace nad modernizacją programu „super-żołnierz”, który nie został wdrożony w czasie drugiej wojny światowej. Prototyp hitlerowskiego UFO został stworzony, ale ze względu na niezdolność do sprawnego funkcjonowania, zdecydowano się zamknąć projekt.

 



Co stanie się z chrześcijaństwem, jeśli nawiążemy kontakt z obcymi?

Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo. Poświęcił swego jedynego Syna dla zbawienia ludzkości. Co się stanie, jeśli się okaże, że nie jesteśmy sami we wszechświecie? Kto zbawi obcych? Czy to jest gdzieś zapisane? Dla doktryny chrześcijańskiej odkrycie życia pozaziemskiego będzie dużym wyzwaniem.

Vesa Nissinen robi licencjat z teologii od dziesięć lat w Uniwersytecie w Helsinkach. W swojej pracy rozprawia o tym, jak życie obcych może mieć wpływ na obraz świata i opisuje główne religie świata - głównie chrześcijaństwo (stopień licencjacki w Finlandii zajmuje pozycję między magisterium, a doktoratem). Samo odkrycie bakterii na sąsiednich planetach, według Nissinen, spowodowałoby prawdziwą rewolucję w perspektywach współmiernych z odkryciem Kopernika w XVI wieku. Wtedy Kościół musiał uznać, że Ziemia nie jest centrum wszechświata i krąży wokół Słońca, podobnie jak inne planety.

„Biblia opisuje, jak Bóg stworzył życie na Ziemi. Czy mógłby następnie przejść do stworzenia życia gdzieś indziej?”- pyta Nissinen.

Istnieje inna możliwa interpretacja, według której Bóg stworzył najpierw Wszechświat. W tym przypadku, tworzenie życia oznaczałoby raczej powstanie odpowiednich warunków dla niego. Przyjęcie tej wizji oznaczać musiałoby częściowe uznanie teorii ewolucji w akcie stworzenia. Jussi Sohlberg, koordynatorka z fińskiego Centrum Badań nad Kościołem, nie widzi żadnego zagrożenia dla życia pozaziemskiego przy ewangelicko-luterańskiej doktrynie.

„To nie jest oficjalny punkt widzenia, ale ja osobiście nie widzę żadnych trudności dla religii w życiu, które mogłoby powstać poza Ziemią”.

Największym wyzwaniem byłoby precyzyjne odkrycie pozaziemskiej inteligencji. Na razie podejrzewamy, że ona istnieje. Oglądamy odległe obiekty i docierają sygnały, których pochodzenie jest trudne do wyjaśnienia z przyczyn naturalnych. Wiarygodność takich stwierdzeń mogłaby spowodować gorącą dyskusję w Kościele i podział, ale wkrótce po tym odkrycie z pewnością byłyby powszechnie akceptowane, jako fakt.

 

Amerykański profesor David A. Weintraub w swojej książce, która została opublikowana w 2013 roku, zajmuje się tym tematem. Pisze on m.in., że w Stanach Zjednoczonych przeprowadzono badanie, z którego wynika, że w istnienie inteligentnego życia pozaziemskiego wierzy 32% chrześcijan, 44% muzułmanów i aż 55% ateistów oraz agnostyków. Przy tej okazji rodzi się kilka ciekawych pytań dotyczących pozaziemskiej inteligencji. Dzisiaj nie wiemy nic na temat obcych, a komunikacja z nimi jest niemożliwa z uwagi na ogromne odległości kosmiczne.

„Czy przedstawiciele obcej cywilizacji, podobnie jak ludzie, stworzeni są na obraz i podobieństwo Boga?” – zastanawia się Nissinen.

Trudno wymyślić doktrynę zbawienia ludzkości, mając na uwadze miłosierdzie boże, obejmujące także innych mieszkańców kosmosu.

„W rzeczywistości są tu dwa wyjścia. Jedno to podejście do ludzi, jako istot wybranych przez Boga, których celem jest niesienie słowa bożego innym” – pisze Nissinen.

Taka jest też propozycja Watykanu w przedmiotowej kwestii. Jose Funes, były szef Obserwatorium Watykańskiego, ogłosił w 2010 roku, że zmartwychwstanie było wyjątkowym wydarzeniem w skali kosmicznej. Prowadzenie działań misyjnych w kosmosie jest bardzo trudnym zadaniem. Z drugiej strony, doktryna zbawienia ludzkości nie po raz pierwszy mierzy się z ciężką sytuacją. Dzisiaj trudno jest kwestionować ludzi, którzy żyli przed Jezusem, lub z innych powodów nigdy nie słyszeli o nim. Czy Sokrates trafił do nieba?

 

Watykan przyjmuje liberalną postawę. Franciszek powiedział w 2014 roku, że jeśli Marsjanin chciałby być ochrzczony, powinien mieć taką możliwość. Drugie podejście sugeruje, że Zbawienie zostało nadane każdej cywilizacji we wszechświecie. Prowadzi to do dość dziwnych wniosków teologicznych, chociaż teoria brzmi logicznie.

„Myśl o Jezusie, który wpada z jednej planety na drugą, poświęcając siebie, osłabia ewangeliczną ideę wyjątkowości tego wydarzenia” - mówi Nissinen.

Trudniej byłoby mu nawiązać kontakt z bardziej zaawansowaną cywilizacją i powrócić do niej. Zdaniem Nissinen, w odniesieniu do takiej sytuacji trudno jest dokonać właściwej prognozy.

„Wiele będzie zależeć od tego, jak obcy wyglądają zewnętrznie. Według jednej z teorii, podróże międzygwiezdne są w stanie wykonać tylko mechaniczne formy życia, tak zwane maszyny von Neumanna. I tu powstaje zasadnicze pytanie, czy te maszyny muszą być odkupione, zbawione?”

Ponadto cudzoziemcy mogą mieć swoje własne przekonania i mogą uważać się za bogów wobec ludzi.

 „Niewątpliwie pojawienie się obcych doprowadziłoby do kryzysu religijnego na dużą skalę. Kościół nie mógłby utrzymać swojej pozycji i musiałby zniknąć, albo być zastąpiony przez coś nowego”.

Nie należy jednak zapominać, że chrześcijaństwo wykazało zdolność do przystosowania się do rożnych okoliczności w ciągu wieków. Profesor geografii Jared Diamond w swojej książce pn. The World Until Yesterday analizuje wartość religii w społeczeństwie. Według niego, w ramach religii realizowanych jest wiele zadań, polegających na tworzeniu kodeksu etycznego, organizacji społeczeństwa i uzasadnienia dla występowania wojen w obliczu nauk przyrodniczych, praw człowieka i państwa, ale istnieją też zadania duchowe, nadające sens życiu.

Według Nissinena, wyżej opisane kwestie będą istotne po spotkaniu z pozaziemskimi cywilizacjami. Nieważne, jak bardzo mogą być one skomplikowane. Trudno sobie wyobrazić, że znajdziemy zadowalające odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące sensu życia. Na pewno nie uwolni to świata od zła i niesprawiedliwości.

 



Kurczak – mutant na trzech nogach

W regionie amurskim urodził się kurczak – mutant. Pisklę ma trzy nogi zamiast dwóch. Dziwny ptak żyje w gospodarstwie we wsi Belogorsk, donosi Vostok Today.

 

 

Kurczak został zakupiony w jednym z większych gospodarstw drobiarskich w okolicy. Osobnik jest dobrze rozwinięty podobnie, jak jego rówieśnicy, ale posiada dodatkową kończynę, co zdecydowanie odróżnia go innych kurczaków w stadzie. Lokalny lekarz weterynarii pierwszy raz stanął w obliczu takiej sytuacji.

 

„To chyba jakaś choroba genetyczna” – wyjaśnił Siergiej Samochwałow, szef Departamentu Weterynarii i Hodowli Zwierząt w Amurze.

 

Pisklę nie powinno być przeznaczone na sprzedaż.

 

„Jeśli otrzymamy oficjalny wniosek z konkretnymi danymi, przeanalizujemy i zidentyfikujemy przyczynę schorzenia. Być może jaja pochodziły z importu” – tłumaczy Samochwałow.

 

Nieprawidłowości genetyczne są możliwe u każdego zwierzęcia i zdarzają się wszędzie. Podobny przypadek, jak ten w Amurze, odnotowano ostatnio w regionie Połtawy. W 2016 roku na Kubie przyszedł na świat kurczak z czterema łapkami.

 

„Wszystkie te przypadki wskazują na chów wsobny i zaniedbania ze strony farmerów” - mówi Sergej Samochwałow.

 



W Etiopii odnaleziono mityczne "miasto gigantów"

Zespół archeologów dokonał sensacyjnego odkrycia w Etiopii. Odnaleziono zakopane ruiny zaginionego miasta, które według lokalnych legend, było kiedyś zamieszkane przez gigantów.

Zespół brytyjskich archeologów, prowadzony przez Timothy’ego Insolla, profesora na Uniwersytecie w Exter w Wielkiej Brytanii, odkrył starożytne „miasto gigantów” w mieście Haarla, we wschodniej Etiopii.

Podczas wykopalisk, odnaleziono 12-wieczny meczet, którego budowa przypominała te znalezione w Tanzanii i Somalii. To znalezisko architektoniczne pokazuje istnienie silnych kontaktów pomiędzy islamskimi społecznościami w Afryce. Archeolodzy odnaleźli również biżuterię oraz inne przedmioty, które pochodzą m. in. z Egiptu, Indii, Madagaskaru, Jemenu, Chin i Malediwów.

Odkrycia te świadczą o tym, że Etiopia była bardziej połączona ze światem, niż wcześniej sądzono. Miasto było ważnym ośrodkiem handlowym w regionie. W okresie od X do XV wieku i miało kontakty z Persami, Egiptem i Indiami. Co więcej archeolodzy zbadali szczątki około 300 osób, znalezione w komnatach grobowych. Wykonano badania dotyczące diety mieszkańców, aby dotrzeć do prawdy o mitycznym „mieście gigantów”.

Lokalne legendy mówią o tym, że w przeszłości giganci zamieszkiwali miasto, ponieważ budynki były wykonane z ogromnych bloków kamienia, których nie mógłby podnieść przeciętny człowiek. O ile legenda jest fascynująca, naukowcy nie odnaleźli żadnych dowodów na istnienie gigantów. Profesor Timothy Insoll stwierdził, że miasto zamieszkiwali głównie obcy przybysze oraz tubylcy wykonujący biżuterię.

 

Starożytne kultury z całego świata mają swoje legendy o olbrzymach, które kiedyś zamieszkiwały Ziemię. Nie ma znaczenia na jakim jesteśmy kontynencie, podania o gigantach znajdują się w każdym zakątku świata. Jeden z ciekawszych starożytnych manuskryptów dotyczący gigantów został znaleziony w Grotach Qumran. Naukowcy odnaleźli tam tak zwaną „Księgę Gigantów” – apokryf, który rozszerza narrację Starego Testamentu. Tekst ten jest prawdopodobnie oparty na księdze Henocha, datowaną na III wiek przed naszą erą.

 

 



Zdaniem grupy Anonymous, NASA przygotowuje się na ujawnienie prawdy o UFO

Mało kto nie słyszał o organizacji hakerskiej zrzeszonej pod nazwą Anonymous. Członkowie tej grupy włamywali się już na konta członków ISIS, badali tajemnice Donalda Trumpa oraz udzielali się podczas słynnej akcji protestacyjnej w Polsce, wytoczonej przeciw umowie ACTA. Jak się jednak okazało, tym razem hackerzy zabrali się za sekrety NASA.

 

Zgodnie z informacjami zawartymi w ostatnim z filmów Anonymous na Youtubie, NASA przygotowuje się do ujawnienia informacji na temat pozaziemskiego życia. Informacje na ten temat miały zostać ujawnione podczas prac amerykańskiego komitetu ds Kosmosu i Technologii reprezentowanego przez przez profesora Thomasa Zurbuchen`a. Zgodnie z jego wypowiedzią:

Nasza cywilizacja zbliża się do momentu odkrycia dowodów na pozaziemskie życie w kosmosie.

Biorąc pod uwagę wszystkie rodzaje aktywności i misji, które poszukują obcego życia, znajdujemy się na granicy jednego z największych i najważniejszych odkryć w historii.

Trudno stwierdzić, czy powyższa wypowiedź jest jednym z dowodów na istnienie obcych cywilizacji czy poprostu śladów organicznego życia na innych planetach. Zdaniem Anonymous, NASA przygotowuje się do ujawnienia prawdy na ten temat, ale o ile nie dysponują oni mocniejszymi dowodami niż ich interpretacja jednej z wypowiedzi naukowca z NASA, mało kto będzie w stanie w to uwierzyć.

Z drugiej strony, nie można wykluczyć że Anonymous dysponują takim dowodem, ale na tą chwilę oczekują oni na ruch ze strony amerykańskiej Agencji Kosmicznej. Nie da się ukryć, że przypadki obserwacji niezidentyfikowanych pojazdów latających zdarzają się coraz częściej. Jeśli NASA, a w konsekwencji rząd Stanów Zjednoczonych oraz wszystkie rządy na całym świecie rzeczywiście ukrywają całą prawdę na ten temat, to nadszedł już chyba czas, aby ludzkość poznała prawdę.

 

 



Mieszkanka Stanów Zjednoczonych przypadkowo sfotografowała prawdziwą syrenę

Bonnie Forsyth, gospodyni jednej z nadmorskich miejscowości, która znajduje się w północno-zachodniej części Kalifornii, twierdzi, że uwieczniła na zdjęciu prawdziwą syrenę.

 
Bonnie spacerowała z psem i fotografowała ulubioną, naturalną scenerię, w tym tak zwany kamień Mermaid. Okazało się, że siedzi na nim kobieta z pięknymi włosami i długim ogonem zamiast nóg.

 

Amerykanka twierdzi, że robiąc zdjęcia, „nie polowała na nic szczególnego”, ale przypadkowo udało się jej sfotografować prawdziwą syrenę.

 



W RPA urodził się pół – człowiek pół –owca

Mieszkańcy okolic Lady Frere w Eastern Cape w Republice Południowej Afryki są przerażeni z powodu narodzin niezwykłego stworzenia. Niektórzy mówią o czarach, inni o zoofilii. Spanikowani ludzie poinformowali Departament Rolnictwa, które wysłało na miejsce zdarzenia ekspertów, aby ci ustalili, co się stało.

 

 

Wielu z czterech tysięcy rolników z Lady Frere jest przesądnych, a to z powodu narodzin okropnie wyglądającego jagnięcia. Stworzenie przypomina w połowie zwierzę, a w połowie człowieka. Starsi ogłosili, że jest to „posłaniec szatana”.

 

Dyrektor służby weterynaryjnej dr Lubabalo Mrvebi przyznaje, że zwierzę przypomina wyglądem człowieka, ale w rzeczywistości nie ma w sobie nic ludzkiego.

 

„To jest zdeformowane martwe jagnię i jego brzydota jest tylko wynikiem zakażenia owcy gorączką doliny Rift we wczesnych stadiach ciąży. U owcy występuje 28 par chromosomów, a u ludzi 23, a zatem w żaden sposób nie można mówić o ludzkim potomstwie. Pojawienie się tego potwora jest w pełni  zgodne z odkszatałceniami, które występują w wyniku zakażenia we wczesnych stadiach rozwoju embrionalnego”.

 

Ciążą u owiec trwa pięć miesięcy, więc jagnię było poczęte w końcu grudnia 2016 roku, lub w styczniu 2017 roku. W tym okresie w regionie padały ulewne deszcze i było dużo komarów, które są nosicielami wirusa gorączki doliny Rift.

 

Departament Weterynarii przeprowadzi sekcję zwłok, a jej wyniki zostaną przedstawione mieszkańcom Lady Frere, którzy wierzą w „magię”. Tymczasem farmerzy powiedzieli, że ludzie będą żyć w strachu, dopóki dziwna istota nie zostanie spalona.

 



Strony