Czerwiec 2017

W Indiach urodziła się ślepa koza z ludzkimi ustami

W indyjskiej wiosce Balusseri w stanie Kerala przyszła na świat koza, która nie posiada oczu, ale ma za to ludzkie usta. Miejscowi nazywają zwierzę potworem lub diabłem, ale właściciel robi wszystko, aby utrzymać stworzenie przy życiu.

 

 

Rolnik Bu Chandra, który walczy o przetrwanie koźlątka, nie uważa je za zło.

 

„Przedstawiciele mojej rodzinie od wielu lat zajmuje się hodowlą zwierząt gospodarskich. Nigdy nic podobnego nie widzieliśmy, ale to nie jest jakieś zło, albo coś najgorszego” – powiedział Hindus.

 

Żona farmera karmi zwierzę mlekiem z butelki, bo to samo nie jest w stanie znaleźć wymion matki. Rodzina Bu Chandra wierzy, że mutant przeżyje.

 



Niezwykła metalowa kula spadła z nieba na brazylijską wioskę

W ostatnim czasie ogromna metalowa kula spadła z nieba w jednym z wiejskich regionów Brazylii. Jej pochodzenie jest owiane tajemnicą. Mieszkańcy wioski nie są do końca pewni z czym mają doczynienia i czy osobliwe zjawisko, powtórzy się w przyszłości.

Mieszkańcy brazylijskiej wioski Riacho dos Poços przeżyli szok, po tym gdy 50-kilogramowa, metalowa kula spadła z nieba, miażdżąc pobliskie drzewo nerkowca. Mieszkańcy wioski wybiegli z domów, żeby zobaczyć się wydarzyło. Wielu z nich sądziło, że rozbił się samolot. Na ziemi pozostał jednak tylko jeden ślad i zniszczone drzewo. Kiedy świadkowie zbadali kulę, okazało się, że jest pusta w środku, mimo, że była bardzo ciężka.

Bynajmniej nie jest to pierwszy przypadek obserwacji dziwnych, metalowych sfer. Takie zjawiska, miały miejsce w różnych częściach świata. Większość tych przypadków nie została nigdy wyjaśniona.

Choć mieszkańcy nie dostali oficjalnego potwierdzenia czym może być ta metalowa kula, wiele osób uważa, że mógł to być pojemnik, który spadł z orbity okołoziemskiej. Gdy plotka o tajemniczej kuli obiegła okoliczne wioski, ludzie zaczęli tłumnie schodzić się, aby zobaczyć to niesamowite znalezisko.

Ostatnia nadzieja na odkrycie prawdy na temat tajemniczej sfery leży w naukowcach, którzy wybierają się na miejsce. Być może, dzięki nim poznamy prawdę o pochodzeniu kosmicznej kuli, albo co bardziej prawdopodobne, znalezisko zniknie za ich sprawą i już nigdy więcej o nim nie usłyszymy.

 

 



Gleba księżycowa jest śmiertelnie niebezpieczna dla ludzi

Naukowcy odkryli kolejny czynnik utrudniający kolonizację Księżyca. Okazuje się, że jego grunt jest dla Ziemian śmiertelnie niebezpieczny. Specjaliści przeprowadzili specjalne badania na szczurach, wykorzystując materiał, który pochodzi z powierzchni satelity naszej planety. Gleba księżycowa zawiera specjalną substancję, która miała negatywny wpływ na płuca gryzoni i wywoływała chorobę, prowadzącą do śmierci.

 

Próbki gleby pobrał z księżyca pierwszy radziecki satelita Luna-13, a następnie amerykański Apollo-11. Zawartą w niej niebezpieczną substancję nazwano „regolitem”. Regolit jest niebezpieczny, gdy jest wdychany przez ziemskie stworzenia. Toksyna w płucach szczurów powodowała pylicę i miała wpływ na szybką utratę wagi u tych zwierząt. Choroby tej nie da się wyleczyć.

 



Szybkie Rozbłyski Radiowe - FRB - mogą być metodą komunikacji na duże odległości

Eksperci zdołali zlokalizować pochodzenie enigmatycznych, obcych sygnałów radiowych. Dochodzą one z powstającej galaktyki, która znajduje się w odległości 2,4 miliarda lat świetlnych od Ziemi. Astronomowie twierdzą, że jest to niezwykłe odkrycie, które może pomóc w zrozumieniu czym są te niezwykłe emisje radiowe. Ufolodzy sugerują wprost, że to jakaś metoda transportu, albo komunikacji na duże odległości. 

Zdaniem ekspertów tajemnicze rozbłyski radiowe, które trwają zwykle nie dłużej niż kilka milisekund, powstają dzięki gwiazdom neutronowym. Tym razem udało się odkryć gdzie powstał jeden z nich, co jest bardzo niezwykłe i otwiera szansę do powaznych analiz. Z punktu widzenia Ziemi, źródło tego FRB znajdowało się gdzieś w Gwiazdozbiorze Woźnicy.

 

Szybkie błyski radiowe, FRB są znane astrofizykom dopiero od 10 lat, ale do dzisiaj nikt nie wie jak właściwie powstają. Do tej pory zaobserwowano jedynie 18 takich zjawisk, jednak sądzi się, że codziennie dochodzi do nas wiele takich sygnałów tylko nie potrafimy wszystkich wykryć. Zjawiska te są niewiarygodnie silnymi źródłami promieniowania radiowego, które od niedawna jesteśmy w stanie obserwować.

Ostatnio poczyniono znaczne postępy w wykrywaniu Szybkich Rozbłysków Radiowych. Właściwie do niedawna nie mieliśmy absolutnie pojęcia, czy tajemnicze sygnały pochodzą z naszej galaktyki, czy z innego miejsca we Wszechświecie. Jednak w styczniu 2017 r., eksperci dokonali jednego z największych odkryć w tym zakresie. Odnaleziono pochodzenie jednego z rozbłysków radiowych o nazwie FRB 121102. Pochodzi on ze stosunkowo małej galaktyki widocznej w Gwiazdozbiorze Woźnicy. Galaktyka znajduje się około 2,4 miliarda lat świetlnych od Ziemi.

 

Eksperci z Holenderskiego Instytutu Astronomii Radiowej w Dwingeloo użyli Teleskopu Hubble'a, aby dowiedzieć się więcej o tej galaktyce. Stwierdzono nawet, że Jest tam jedno bardzo jasne miejsce, w którym formuje się gwiazda. Ich zdaniem ta gigantyczna emisja radiowa mogła powstać w jej centrum.

 

Zdaniem ekspertów, miejsce, w którym powstają gwiazdy znajduje się na zewnętrznych krawędziach galaktyki o średnicy około 20 000 lat świetlnych. Specjaliści mają teorię, według której szybkie rozbłyski radiowe są wynikiem „migotania”, które pochodzi z gęstego rdzenia młodej gwiazdy neutronowej, pozostawionego po wybuchu pierwotnej gwiazdy.

Fale emitowane przez młodą gwiazdę neutronową zostały wykryte dopiero w grudniu ubiegłego roku przez astronomów z Uniwersytetu McGill w Montrealu, przy użyciu Teleskopu Green Bank w Zachodniej Wirginii oraz w Obserwatorium Arecibo w Puerto Rico. Jak wyjaśniają eksperci w pracy naukowej opublikowanej w Astrophysical Journal:

„Wykryliśmy sześć dodatkowych fal radiowych z tego źródła: pięć teleskopem Green Bank na częstotliwości 2 GHz oraz jedną w paśmie 1,4 GHz z obserwatorium Arecibo, w sumie 17 wybuchów z tego źródła.”

Nikt nie wie co wywołuje FRB, ale nowa teoria zaproponowana przez pracujących na Harvardzie fizyków, Avi Loeba oraz Manasvi Lingama, wskazuje na to, że ich źródło może być pochodzenia sztucznego. Według Loeba, FRB są tak nieprawdopodobnie intensywne i krótkotrwałe, a jednocześnie tak bardzo odległe od nas, że skoro nie znaleźliśmy żadnego ich naturalnego wytłumaczenia, to może należy rozważyć, że zostały wywołane sztucznie. Taka hipoteza jest zdaniem ekspertów warta weryfikacji.

Co mogłoby wywołać takie zjawisko? Naukowcy sugerują, że mogą to być jakieś sposoby porozumiewania sie na duże odległości. Mogłyby to być również pojazdy kosmiczne obcych, na przykład wykorzystujących żagle słoneczne. Taki napęd jest teoretycznie możliwy i byłby w stanie uciągnąć nawet gigantyczny pojazd o wadze powyżej miliona ton. Ich zdaniem taka struktura z żaglem mogłaby być w stanie odbywać podróże na dystansach międzygwiezdnych, a nawet międzygalaktycznych. Impuls radiowy docierający do nas może być wynikiem dyfrakcji wiązki naładowanych cząstek docierających do kosmicznego żagla.

 

 

 



Czy w przyszłosci ludzkość stworzy pojazdy astralne ?

Uznaje się, że jedną z pierwszych powieści sci-fi jest ta napisana przez  rzymskiego retora Lukiana z Samosat w latach 165–175 naszej ery. Autor wysyła swego bohatera statkiem na Księżyc, gdzie opisuje gigantyczną wojnę pomiędzy dziwacznymi istotami. Już od najdawniejszych czasów ludzie uznawali koncepcję wpływu istot pozaziemskich na życie ludzkiej rasy. Oprócz badań ufologów nie ma w chwili obecnej wiarygodnych danych naukowych o istnieniu inteligentnych istot pozaziemskich. Sama ufologia nie jest pewna z jakimi istotami mamy do czynienia, ani skąd tak naprawdę przybywają. 

 

Bardzo duży odsetek raportów wskazuje, że zjawisko UFO zmienia świadomość ludzi, którzy doświadczają "kontaktu", jest bardzo często podstawowym składnikiem zajścia z udziałem NOLi oraz ich załogantów, co z kolei może być przesłanką do twierdzenia, że załoganci są jakby jednym ze  "statkiem", są równocześnie i statkiem i zgrupowaniem duchów.

Same statki ufonautów, gdyby je rozpatrywać szerzej, też nie mieszczą się w ramach standardowego rozumienia "twardej materii", część z nich się dematerializuje, zmienia kształty, a część wcale nie jest materialna, bardziej przypomina rodzaj "pojazdów energetycznych", zrobionych z energii. Są też tacy, którzy twierdzą, że mogą istnieć i pojazdy duchowe, zabierające na "pokład" dusze, lub istoty duchowe, co jeszcze bardziej nadaje ufologii wymiaru zjawiska duchowego.

Gdyby uruchomić wyobraznię i połączyć ją z badaniami nad "Deprywacją sensoryczną", stosowaną w medycynie alternatywnej i eksperymentach psychologicznych, a także dorzucić do tego wyniki poważnych eksperymentów medyków nad zjawiskiem tzw. stanem śmierci klinicznej, to możemy dojść do wniosku, że kiedyś na Ziemi rozwinie się wiedza o podróżach duchowych ludzkich dusz-umysłów do innych światów, innych rzeczywistości, lub innych kosmosów, a środkami do tego służącymi będą "pojazdy niematerialne", a te jak się możemy domyślać, mogą przekraczać prędkość światła. Nie są przecież obciążone materią. Nie wykluczajmy w tym względzie i możliwości podróży w czasie !

Z tego punktu widzenia cytat Biblii o...aniołach, tych, którzy nie zachowali swojej godności, ale opuścili własne mieszkanie, spętanych wiekuistymi więzami zatrzymał w ciemnościach na sąd wielkiego dnia..." Judy 1:6 może stać się troszkę bardziej zrozumiały.

Słowa w nim zawarte, w pewien sposób, mogą wskazywać na istnienie możliwości pozostawiania "ciał" i duchowych podróży poza nie, mogą również eksponować istnienie istot wyższych, anielskich. Czytamy tam również, że opuściwszy własne "mieszkania", co było posunięciem niegodnym, zostali przez Kogoś 'sparaliżowani', a w języku Biblii: "spętani", ale nie tylko to.

Nastanie jakiś moment w historii wszechświata: "sąd wielkiego dnia", w którym nieposłuszne istoty anielskie zostaną osądzone ! Niestety nie wiemy czym są owe "ciemności", czy są kosmiczną pustką, wiemy że jest "ciemna", czy może chodzi o "ciemności" innego wymiaru, jakiś specjalny świat, duchowe miejsce, które jest tak straszne ponieważ jest "duchowo ciemnie", ciemność ta jest ciemna z powodu swojej upiorności, a może z powodu bezmiaru ?

Ktoś stworzył nie tylko Ziemię, ale i inne światy-rzeczywistości niematerialne. W związku z tym chciał­bym zaproponować czytelnikom wizję siostry Józefy Menendez. Urodziła się w 1890 roku w Madrycie. W 1920 roku zosta­ła zakonnicą w Zgromadzeniu Najświętszego Serca Jezusa w Po­itiers. Siostra Józefa żyła bardzo krótko, ponieważ zmarła 1923 roku, mając zaledwie 33 lata. W trakcie tego krótkiego życia Je­zus podarował jej bardzo wiele doświadczeń mistycznych i wi­dzeń, a wśród nich wizję piekła, którą przytaczam:

"W jednej chwili znalazłam się w piekle, ale nie zaciągnięta, jak za innymi razami, tak jak muszą tam trafiać potępieni. Du­sza rzuca się tam sama z siebie, wpada tam, jak gdyby chciała zniknąć sprzed oczu Bogu, żeby móc Go nienawidzić i przeklinać. Moja dusza dała się wtrącić w otchłań, której dna nie było wi­dać, taka była ogromną.... Zobaczyłam piekło jak zawsze —jamy i ogień. Chociaż nie widać cielesnych kształtów, udręki szarpią potępione dusze (które znają się wzajemnie), jak gdyby były tam też ich ciała. Nie można nawet ruszyć palcem w poszukiwaniu ulgi, ani zmienić pozycji. Ciało jest jakby ściśnięte: Uszy są jak­by ogłuszone nieustającymi straszliwymi i pomieszanymi krzy­kami. Wszystkiego tego doświadczyłam, jak przy innych oka­zjach, i — chociaż te udręki są straszliwe — byłyby niczym, gdy­by dusza nie cierpiała. Ona zaś cierpi niewypowiedzianie pozba­wiona Boga.

Widziałam i słyszałam niektóre z tych potępionych dusz, jak ryczały z powodu wiecznej męki, bo wiedzą, że muszą ją znosić, przede wszystkim zaś dotyczy ona rąk. Myślę, że za życia kradły bo krzyczały: „Przeklęte ręce, gdzie teraz jest to, coście za­brały?" Inne dusze, wyjąc, oskarżały swój język albo oczy Każ­da to, co było przyczyną jej grzechu: „Teraz płacisz srogą cenę za rozkosze, na któreś sobie pozwalało, moje ciało!... Za chwilę przy­jemności wieczny ból. Wydaje mi się, że w piekle dusze oskarżają się szczególnie o grzechy nieczystości. Kiedy byłam w tej otchłani, widziałam, jak wpadały tam osoby nieczyste, i nie można opi­sać straszliwych krzyków, jakie wydobywały się z ich ust: „Prze­klęta na wieki! Oszukałam się! Zgubiłam się! Będę tu na zawsze! Na zawsze! Na zawsze! I już nie ma na to sposobu. O ja przeklę­ta!". Wszystko to, co napisałam, jest tylko bladym cieniem w po­równaniu z tym, jak cierpi się naprawdę w piekle".

Należy być świadomym, że nieprzygotowane przez Boga ludzkie dusze, albo nie mające pozwolenia, a 'opuszczające własne mieszkanie', doświadczające innych rzeczywistości astralnych i uznające możliwość istnienia poza ciałem fizycznym, mogą doprowadzić siebie do weryfikacji wyznawanego dotychczas światopoglądu i rezygnacji z chrześcijańskiej wiary !

Świadectwa objawień religijnych wydają się czasami blisko związane ze zjawiskiem "opuszczenia ciała fizycznego-mieszkania duszy".  Należy podkreślić, że w oczach Boga skonstruowanie pierwszych pojazdów astralnych w postaci 'nowoczesnych komór deprywacyjnych', nie potrzebujących cieczy i długich godzin przygotowywania biologicznego ciała, które będą umożliwiały szybkie i długotrwałe opuszczanie ludzkich "mieszkań", może być niedozwolone - a jak czytamy u Judy 1:6  - jest dla aniołów z pewnością "niegodne" !

 

 

 



Cóż za paskudna istota? Naukowiec z Australii złapał zębatego potwora

Australijski naukowiec miał szczęście złapać w morskiej toni tzw. rybę jaszczurkę (łac. Bathysaurus Ferox).

 

 

Ryba żyje na głębokości od 1000 do 2500 metrów i żywi się innymi rybami oraz kalmarami, a jeśli to konieczne, nie pogardzi innymi stworzeniami, podaje portal Zoo-Business.

 

Ponadto, przedstawiciele tego gatunku są hermafrodytami, więc ich narządy rozrodcze są zarówno płci męskiej, jak i żeńskiej. Oznacza to, że każda ryba – jaszczur może kojarzyć się jakimkolwiek innym przedstawicielem tego gatunku.



Szkocka rodzina poszukuje gospodyni dla nawiedzonego domu

Zamieszkała w Jedburghu rodzina poszukuje opiekunki do dzieci. Warunki jakie oferują potencjalnym pracownicom są niesłychane jak na tego typu zawód, ponieważ proponują oni 50 tysięcy funtów rocznie, za opiekę nad dwójką dzieci oraz domem. Wydaje się to wspaniałe, ale sęk w tym, że ich dom jest nawiedzony.

Zgodnie z ogłoszeniem zamieszczonym przez nich na portalu childcare.co.uk:

Mieszkamy w naszym domu od prawie 10 lat. Już przy zakupie powiedziano nam, że jest "nawiedzony", ale postanowiliśmy kupić dom wbrew wszystkiemu. W ubiegłym roku opuściło nas 5 opiekunek, z których każda opowiadała o nadprzyrodzonych incydentach jakie miały miejsce w domu. Dziwne dźwięki, złamane szkło i meble. To był okres wielkiego wstrząsu dla naszych dzieci. Osobiście nie doświadczyliśmy żadnych wydarzeń nadprzyrodzonych, a zostały one zgłoszone tylko wtedy, gdy byliśmy zdala od domu. Z przyjemnością zapłacimy powyżej standardowej stawki, ale chcieliśmy być uczciwi, aby najszybciej jak to możliwe znaleźć właściwą osobę do opieki nad naszymi dziećmi.

Para poza niesamowicie wysoką stawką, oferuje również 28 dni urlopu oraz własny pokój z łazienką i aneksem kuchennym. Brzmi to surrealistycznie i przypomina nieco scenariusz horroru niż rzeczywistą ofertę. Nie da się ukryć, że nie znajdzie się wiele osób, które byłyby skłonne pracować w takim środowisku.

Oczywiście tajemnicze odgłosy słyszane na posiadłości, mogły być poprostu zwykłymi dźwiękami wiekowego domu. Można sugerować, że dotychczasowe nianie źle interepretowały te odgłosy i zbytnio sugerowały się opowieściami o nawiedzeniu tej budowli. Realistyczność takiej sytuacji blednie gdy zdamy sobie sprawę z ilości związków przyczynowo skutkowych jakie musiałyby zajść by 5 kolejnych opiekunek zdecydowało się uciec z tego domostwa.

 

 



Życie pozaziemskie zostanie odkryte w ciągu 10-15 lat

Profesor astronomii z Uniwersytetu Arizona, Chris Impey, twierdzi że naukowcy odkryją pierwsze oznaki życia pozaziemskiego w ciągu najbliższych 10-15 lat. Badacz ostrzega jednak, że nie należy spodziewać się spotkania z wyższą formą życia, ponieważ będą to jedynie ślady mikrobiologiczne.

Zdaniem badacza, najbardziej prawdopodobne ogniska życia pozaziemskiego występują w naszym Układzie Słonecznym i to właśnie tutaj powinno się rozpocząć poszukiwania. Badacze powinni zwrócić szczególną uwagę na księżyc Europę. Znalezienie życia na Marsie będzie niezwykle trudne, ponieważ najprawdopodobniej jest ono ukryte pod powierzchnią.


Życie na Czerwonej Planecie mogło istnieć w przeszłości, ale teraz będzie można znaleźć jedynie jego pozostałości. Warunki właściwe dla życia mogły występować na Marsie przez około 700 milionów lat i zakończyć się około 3,1 miliarda lat temu. Impey uważa, że głównym celem badań powinny być atmosfery planet Układu Słonecznego, a nie ich powierzchnia. Z biegiem czasu technologia zidentyfikuje obecność biomarkerów takich jak tlen i metan, które wskazują na możliwość istnienia życia mikrobiologicznego.

 

 



Michio Kaku: „Ziemia jest na krawędzi katastrofy, a ludzkość powinna przygotować się na najgorsze”

Amerykański fizyk i popularyzator nauki Michio Kaku uważa, że nasza planeta przygotowuje się do globalnej katastrofy. Jego wizje mogą być związane z legendarną Nibiru lub z niektórymi procesami, zachodzącymi wewnątrz, a konkretnie w głębi Ziemi. Efekt – Ziemie zmienia się.

 

 

Wśród zwiastunów nadchodzącej katastrofy naukowiec wskazuje anormalną pogodę, nieprzewidziane katastrofy, wzmocnienie ruchu płyt tektonicznych Ziemi, zmiany atmosferyczne i kilka innych faktów. Michio Kaku uważa, że nieprawidłowości wiążą się z pewnymi ogólnymi zasadami procesu, którego ludzkość widzi tylko przejawy, a nie całość.

 

Naukowiec wzywa mieszkańców Ziemi, aby ci przygotowali się na najgorsze. Globalna katastrofa jest już bardzo blisko i wcale nie nastąpi za kilkuset lat. Zmiany są nieuniknione, a ludzkość będzie musiała walczyć o to, aby znaleźć miejsce do życia poza naszą planetą. Michio Kaku uważa wyciszanie tego problemu jest nieodpowiedzialne, ponieważ wszyscy mamy prawo wiedzieć, co stanie się w najbliższej przyszłości.

 



Nieprawdopodobna dieta – mieszkanka indyjskiej wioski je piasek

Ludzie na całym świecie poruszeni są doniesieniami z Indii. Żyje tam kobieta, która je piasek i w ogóle nie choruje. Niesamowita dieta stała się sensem życia i tajemnicą długowieczności hinduskiej niewiasty.

 

 

78-letnia mieszkanka Varanasi w Indiach od sześćdziesięciu lat zjada dwa kilogramy piasku dziennie. Pomimo nietypowej diety Kusma Vati jest zdrowa i nigdy nie była u lekarza. Czasami, z powodu okresowego braku piasku, kobieta lubi sobie pogryźć tynk ze ścian swojego domu.

 

„Jem piasek i żwir od około 63 lat. Lubię je jeść i nie myśleć, że są szkodliwe. Nie mam żadnych problemów z żołądkiem, ustami. Mam mocne zęby. Nawet kamień potrafię rozgryźć bez najmniejszych problemów” – mówi Kusma.

 

Kobieta uważa, że piasek to klucz do zdrowego odżywiania. Przy takiej diecie nie potrzeby spotkania się z lekarzem. „Czuję, że minerały w piasku dają mi energię do pracy w polu” – tłumaczy Hinduska. Wnuki proszą jednak babcię, aby pozbyła się swojego uzależnienia, ale ta nie zamierza zrezygnować z panaceum.

 



Strony