Czerwiec 2017

W Arizonie sfotografowano sześć tajemniczych dysków unoszących się nad ziemią

Kobieta podróżująca pociągiem przez Apache County sfotografowała sześć unoszących się nad ziemią obiektów, które promieniowały jasnym światłem. Informacje wraz ze zdjęciami są sprawą nr 83376 z Mutual UFO Network (MUFON) – bazy zeznań dotyczących UFO. Zdarzenie to miało miejsce 14 kwietnia 2017 roku.

„Moja mama podróżowała do Teksasu pociągiem przez pustynie Arizony. Nie mogła usnąć, dlatego obserwowała co dzieje się za oknem. W pewnym momencie zauważyła światło, które stawało się coraz jaśniejsze w miarę przybliżania się do niego. Mówiła, że zauważyła sześć obiektów, jeden przy drugim, były na tyle blisko, że mogła dostrzec dwa rzędy okien w każdym z nich. Opisała je również jako tak jasne, że biła z nich mglista poświata.” – opisuje autorka zeznania.

Kobieta próbowała sfotografować ten widok.

„Szybko sięgnęła po telefon, żeby zrobić kilka zdjęć. Sama widziałam kilka niesamowitych zjawisk, które mogły być obserwacjami UFO, mama była nastawiona sceptycznie dopóki nie zobaczyła tego na własne oczy. Była bardzo podekscytowana i chciała się tym ze mną podzielić. Poprosiła mnie abym udostępniła zdjęcia wśród społeczności obserwatorów UFO.”

 



„Maryja Dziewica” pojawiła się w chmurach nad sanktuarium w Irlandii

W zeszłym miesiącu, podróżujący po Portugalii chłopiec, stwierdził, że miał wizję. Maryja Panna podeszła do niego i powiedziała mu, że pojawi się ponownie w sanktuarium Knock w hrabstwie Mayo w Irlandii o godzinie 15:00 w sobotę 10 czerwca br.

 

 

Wierni wierzą, że Matka Boża ukazała się im we wskazanym przez nastolatka czasie po prawej stronie od ww. sanktuarium. Tłumy ludzi zebrały się przy rzeczonej świątyni, o godzinie 15:00 w sobotę, oczekując że ujrzą na własne oczy Matkę Boską. Zdarzenie mogło mieć podobny charakter, jak słynny cud w Fatimie. Co ciekawe, wielu ludzi uważa, że Maryja Panna pojawiła się w Knock już w cześniej w 1879 roku. Tym samym, tegoroczna obserwacja byłaby drugim tego typu zjawiskiem w tym samym mieście.

Początkowo wydawało się, że nic szczególnego się nie wydarzy, ale w sieci opublikowano film, pokazujący coś, co według częsci obserwatorów jest postacią Maryi widoczną w chmurach nad świątynią. Maryja miała powiedzieć wcześniej chłopcu, że pojawi się w Knock i pobłogosławi wszystkich obecnych. Informacja o tym wydarzeniu,  rozprzestrzeniła się za pośrednictwem mediów społecznościowych za sprawą ojca czternastolatka.

 



W Mozambiku czarownicy polują na łysych mężczyzn

Policja w Mozambiku ostrzega łysych mężczyzn, aby mieć się na baczności, bo ostatnio napastnicy zabili pięciu łysych ludzi w rytualnych zabójstwach.

 

 

Władze porównują te morderstwa z polowaniami na albinosów w różnych krajach afrykańskich. Teraz rozmaici czarownicy i czarownice przypisują nadzwyczajne i magiczne właściwości głowom łysych mężczyzn. Murzyni wierzą, że głowy łysych mężczyzn zawierają złoto. Ostatnio ten przesąd jest dobrze ugruntowany wśród ludności.

 

Badacze podejrzewają, że głowy są dostarczane do czarowników-uzdrowicieli, którzy wykonują różne rytuały do wydobywania rzekomych bogactw zawartych w czerepach.

 

Obecnie aresztowano już dwie osoby za morderstwa, ale władze podejrzewają, że inni łowcy trofeów są nadal na wolności. Nie wiadomo, czy to nagłe zainteresowanie głowami łysych mężczyzn jest wynikiem twórczej myśli szamanów, czy jest to ogólnie przyjęta tendencja po tym, jak ludzie zdali sobie sprawę, że albinosy nie są naprawdę magiczni, a więc trzeba było skupić uwagę na bardziej „egzotycznych” zasobach.

 



Tajemniczy egipski barwnik emituje promieniowanie podczerwone

Naukowców zainteresowała niezmienna intensywność egipskiego błękitu, wciąż pokrywającego starożytne sarkofagi i ściany grobowców. Jak się okazało, wykorzystywany przez egipcjan pigment emituje promieniowanie podczerwone.

Ostatnie badania wykazały, że niebieski barwnik stworzony w Egipcie ponad 5 tysięcy lat temu może być stosowany z powodzeniem jako proszek do pozyskiwania odcisków palców, w tych przypadkach, w których tradycyjne środki okazują się być niewystarczające. To niesamowite, że względnie prymitywna zdaniem archeologów cywilizacja była w stanie stworzyć coś takiego.

Właściwości barwnika mogą być przydatne do przeprowadzania badań sądowych. Przybywając na miejsce zbrodni, eksperci sądowi zazwyczaj stosują proszek o kontrastującym kolorze do przedmiotów, na których mogą być pozostawione odciski palców. Barwnik nanosi się w taki sam sposób, jak zwykły proszek, ale podczas oświetlania powierzchni lub jej fotografowania aparatem wyposażonym w filtr wrażliwy na podczerwień, możliwe jest uzyskanie znacznie bardziej wyraźnych obrazów.

Tajemnicze właściwości proszku nie zostały jeszcze wyjaśnione. Naturalnie nie oznacza to, że jego pochodzenie jest pozaziemskie, ale nie da się ukryć że sam fakt występowania śladów promieniowania czyni tą sytuację bardzo niewygodną dla środowiska naukowego.

 

 



Picatrix, magiczna księga skrywająca sekret energii kosmosu

Tak zwany Picatrix, to 400-stronicowa księga, która miała służyć praktykom magicznym. Pierwotnie została zapisana w języku arabskim w okolicach XI wieku, choć niektórzy twierdzą, że powstała w pierwszej połowie X wieku. Dzieło podzielone jest na cztery księgi opisujące rozmaite magiczne arkana takie jak : natura nieba i zjawisk atmosferycznych, wpływ ośmiu sfer niebiańskich na świat, zagadnienia związane z planetami i znakami zodiakalnymi, metody przywoływania duchów planetarnych i inne praktyki magiczne.

 

W trzynastym wieku król Kastylii Alfons X (znany także jako Alfons "mądry") nakazał przetłumaczyć tekst Picatrixu na język hiszpański dzięki czemu później został przetłumaczony na inne europejskie języki. Choć mówi się, że kastylijska wersja  została utracona, tłumaczenie łacińskie rozprzestrzeniło się na zachodzie i osiągnęło znaczący sukces między piętnastym a osiemnastym stuleciem.

Uważa się, że Picatrix został napisany przez Abūmama Muhammada ibra Ibrahim ibn Abd al-da'im al-Majrita, astronoma, matematyka i alchemika pracującego dla Al-Andalusa, który chciał zebrać całą wiedzę o Bliskim Wschodzie z VIII i IX wieku. Oczywiście są i tacy, którzy twierdzą, że ten magiczny griuar pochodzi od nieznanego ucznia tajemniczej, magicznej szkoły Bliskiego Wschodu. Jego czytelnicy mieli posiąść zdolność czerpania energii z planet i kosmosu. Wielu autorów podsumowuje tę pracę jako "najgłębszą ekspozycję kosmicznej magii w języku arabskim".

Nie da się zresztą ukryć, że zawartość tego magicznego dzieła jest fascynująca. Znajduje się odniesienia do magii talizmanów i astrologicznych odniesień do zwierząt, roślin, metali, kamieni, itp. W założeniu autora, wprawny czytelnik mógłby przyciągać do siebie i kierować przepływem energii planet w taki sposób, aby pewne wydarzenia w jego życiu rozwijały się zgodnie z jego wolą. Podobno, zodiakalna magia opisywana w Picatrixie umożliwia nawet kontrolowanie sił przyrody i naszego otoczenia.

Starożytny magiczny grimuar opisywał również zagadnienia związane z numerologią i kalendarzem księżycowym, które przypuszczalnie pomagają zaplanować przyszłe magiczne rytuały. Naturalnie jak każdy magiczny tekst Picatrix zawiera również instrukcje dotyczące niezliczonych zaklęć, które musiały być komponowane z użyciem rozmaitych składników takich jak haszysz, opium i inne rośliny psychoaktywne, które były używane w dużych ilościach do zmiany stanów świadomości i podróży astralnych.

Jeśli intencją zaklęcia było skontaktowanie się z duchami planetarnymi, potrzebowano również krwi, plemników, moczu, woskowiny, łez i śliny zmieszanych ze sobą w celu uzyskania "najlepszego rezultatu". Jakby tego było mało, Picatrix wyjaśnia nie tylko jak tworzyć magiczne rzeźby i talizmany, ale nawet mówi o całych miastach zbudowanych przy użyciu zasad magii astrologicznej. Trudno nie zgodzić się, że idea świata napędzanego energią kosmosu brzmi magicznie, ale czy nasi przodkowie rzeczywiście zdołali wprowadzić ją w życie?

 

 



Zagadkowe niebieskie światło zaobserwowane w Ohio

Interesujące nagranie pochodzące z amerykańskiego stanu Ohio zdaje się uwieczniać, jakąś dziwną energię poruszającą się po ziemi w środku burzy. Film został stworzony przez niejakiego Chipa Beale`a, z jego domu w Dayton w dniu 5 czerwca 2017 roku.

W krótkim klipie słychać głośny brzęk, przypominający wyładowanie elektryczne. Na tle drzew widać wyraźną niebieską poświatę, która przechodzi poziomo przez powietrze. Niektórzy widzowie sugerują, że dziwna energia może być zjawiskiem pogodowym, a nawet piorunem kulistym lub ogniem świętego Elma.

Co ciekawe najbardziej sceptyczni obserwatorzy nie sugerują matactwa ze strony autora, a raczej twierdzą, że "anomalia" jest po prostu wynikiem wyładowań energetycznych na pobliskich liniach wysokiego napięcia. Niestety, linia drzew uniemożliwia nam dostrzeżenie rzeczywistej przyczyny tego zjawiska, co wcale nie umniejsza jego widowiskowości.

 

 



Wypełnia się Proroctwo Izajasza - Morze Galilejskie wysycha!

Prorok Izajasz przepowiedział koniec świata i ludzkości. Opisał zdarzenia, które mają to zwiastować. Powiedział między innymi, że przed kresem wszystkiego wyschnie Morze Galilejskie. Wydaje się, że jego słowa zaczynają się spełniać:

 

 

„Zginą wody z morza, rzeka opadnie i wyschnie, kanały poczną cuchnąć, ramiona Nilu w Egipcie zmaleją i wyschną; trzcina i sitowie powiędną” (Iz 19: 5-6).

 

Jezioro Tyberiadzkie (Jezioro Galilejskie, Genezaret, hebr.: ים כנרת, Jam Kinneret) w Izraelu osiągnęło rekordowo niski poziom wody, który niepokoi władze. Akwen odgrywa znaczącą rolę w zaopatrzenie w wodę tego kraju. Gwałtowanie wzrasta zasolenie zbiornika, mające wpływ na utratę żywych stworzeń i na środowisko, dotyczące także Morza Martwego.

 

Według danych Urzędu Zasobów Wodnych Izraela w maju tego roku w Genezaret ubyło już 15 centymetrów wody. Oznacza to, że zniknęło stamtąd 9 milionów metrów sześciennych wody. To rekordowy ubytek, największy od 1920 roku.



W Nogińsku ustawiono znak drogowy, ostrzegający przed UFO

Znak drogowy ostrzegający przed UFO ustawiono w jednej z dzielnic Nogińska w Rosji. Ktoś najwidoczniej miał zamiar przestrzec innych ludzi przed obecnością obcych w tej części miasta.

 

W założeniach, stojąca przy drodze tablica przy ulicy Dekabrystów 12, miała być prawdopodobnie kojarzona ze znakiem drogowym, który sygnalizuje obecność „hopki”. Obiekt wkopano w ziemię na poboczu przy progu zwalniającym.

 

Mieszkańcy są jednak przekonani, że ktoś próbuje zasygnalizować, że w rejonie można spotkać obcych. Myślenie takie wynika z faktu, iż namalowany na znaku ogranicznik w kształcie UFO, umieszczono nad głowami trzech figur, przypominających kosmitów. Nie wiadomo, kto jest autorem zamieszania. Lokalni urzędnicy twierdzą, że znak ustawiono zgodnie z prawem.

 



Złodzieje otworzyli relikwiarz w kościele i ukradli mózg świętego do satanistycznego rytuału

W Castelnuovo we Włoszech nieznani sprawcy ukradli fragmenty mózgu katolickiego księdza Jana Bosko. Kapłan, który zmarł w 1888 roku, został uhonorowany za pomaganie biednym i upośledzonym dzieciom. Policja obawia się, że napastnicy mogą zażądać okupu za mózg lub szczątki zostaną wykorzystane w satanistycznych rytuałach. Obecnie funkcjonariusze studiują nagrania monitoringu w celu ustalenia sprawców.

Święty Jan Bosko zmarł w 1888 roku i został kanonizowany w 1934 roku. Jest patronem wszystkich szkół salezjańskich na całym świecie. Agencja informacyjna ANSA podała, że abp Turynu Cesare Nosiglia zwrócił się do złodziei z prośbą o „natychmiastowy zwrot skradzionego mózgu bez żadnych warunków”.

Według rzymskiej gazety "Il Messaggero", kradzież miała miejsce wieczorem w piątek, 2 czerwca, kiedy kościół był już zamknięty. Na razie, policja posiada niewiele śladów po tajemniczych włamywaczach. Ktokolwiek ukradł relikwię nie pozostawił po sobie jakichkolwiek dowodów. Policja uważa, że ​​złodziej mógł wmieszać się w tłum razem z pielgrzymami po czym cicho odszedł z mózgiem, gdy kościół został zamknięty na noc.

Dochodzenie prowadzone jest przez prokuratorów w Asti, którzy uważają, że mózg mógł zostać skradziony w celu otrzymania jakiejś formy okupu lub nawet po to aby wykorzystać go w jakichś satanistycznych rytuałach jako ofiarę. Bynajmniej nie jest to pierwsza kradzież relikwii, odnotowana we włoskich świątyniach w ostatnich latach. Przykładowo, jeszcze w 2014 roku z małego kościoła w górach, znajdującego się na obrzeżach Rzymu, skradziono fiolkę z krwią Jana Pawła II. Oba zdarzenia raczej nie są ze sobą połączone, ale wskazują na dość duże zainteresowanie jakim włoscy złodzieje dażą relikwie świętych.

 

 



Tajemnica sygnału "Wow!" została wreszcie rozwiązana

Po ponad 40 latach, tajemnica sygnału Wow!  została wreszcie rozwiązana. Odpowiedzialny za to był zespół naukowców z amerykańskiego Center for Planetary Science. Tym samym, wreszcie uzyskano odpowiedź na pytanie zadawane od dekad. Teraz wiemy na pewno czy teleskop "Big Ear" rzeczywiście zdołał zarejestrować sygnał obcej cywilizacji?

Wiele wskazuje na to, że niestety nie jest to wiadomość od istot pozaziemskich, a sygnał pochodził z przelatującej wtedy komety. Kierownik badania Antonio Paris opisał swoją teorię i sposób, w jaki zespół ujawnił prawdę na temat sygnału, w pracy naukowej opublikowanej w czasopiśmie Journal of Washington Academy of Sciences.

Zgodnie z ogólnie znaną historią, w sierpniu 1977 jeden z astronomów pracujących przy radioteleskopie "Big Ear" w amerykańskim stanie Ohio, zanotował niezwykły 72 sekundowy sygnał. Okazał się on na tyle silny, że członek zespołu, który pełnił wtedy dyżur przy radioteleskopie, Jerry Ehman skwitował go skrótem "Wow!" zapisanym obok odczytu. Od tego czasu wielu naukowców szukało wyjaśnienia sygnału, ale do tej pory nikt nie mógł zaoferować żadnego mocnego dowodu, który tłumaczył by co tak naprawdę miało wtedy miejsce.

Możliwe źródła takie jak asteroidy, egzoplanety, gwiazdy, a nawet sygnały z Ziemi były pokolei wykluczane na przestrzeni lat. Niektórzy ludzie, naturalnie spoza wspólnoty naukowej sugerowali nawet, że jest to dowód na istnienie obcych cywilizacji. W zeszłym roku zespół z CPS sugerował już, że sygnał mógł pochodzić z chmury wodorowej towarzyszącej kometom. Dodatkowo, ruch komety wyjaśniałby, dlaczego sygnał nie został ponownie zauważony pomimo wyczulonej obserwacji tego miejsca w przestrzeni kosmicznej.


Zespół zauważył, że w tej samej części nieba znajdują się komety P / 2008 Y2 (Gibbs) i 266 / P Christensen, które w 1977 roku były jeszcze nieznane. Zespół miał okazję przetestować swój pomysł, ponieważ obie komety pojawiły się ponownie na nocnym niebie od listopada 2016 r do lutego 2017 r. Okazuje się, że sygnały radiowe z 266 / P Christensen pasowały do ​sygnatury sygnału Wow!. Aby jakoś zweryfikować swoje wyniki, przetestowali również odczyty z trzech innych komet i osiągneli podobne rezultaty.

Lekką otuchę może stanowić fakt, że naukowcy nie są jeszcze pewni czy sygnał Wow! został wygenerowany przez 266 / P Christensen, ale są przekonaniem, że za jego powstaniem stoi kometa. Tym samym, jedna z największych zagadek XX wieku rozwiązała się na naszych oczach. Oczywiście, nie jest to zbyt satysfakcjonujący finał, ale zdecydowanie lepiej jest chyba poznać prawdę niż żyć w świecie złożonym ze złudzeń.

 

 



Strony