Lipiec 2017

W Szkocji zaobserwowano tajemnicze stworzenie przypominające dinozaura

Mieszkańcy wioski Killearn byli świadkami pojawienia się tajemniczego stworzenia. Naoczny świadek, Jimmy Wright, wyprowadzał swojego psa na spacer, kiedy zauważył dziwną kreaturę niedaleko Crow Hill.

Wright sfotografował stworzenie i zamieścił zdjęcie na Facebooku, gdzie wywołało ono falę emocji.

„Byłem zaskoczony tym, ile odpowiedzi otrzymałem. Ludzie byli zdecydowanie zainteresowani tym incydentem. Kiedy robiłem zdjęcie byłem zaskoczony jak wyglądem tego stworzenia. Myślałem, że to jakiś dinozaur, ten widok był zdecydowanie czymś niespodziewanym.”

Jedna z mieszkanek miejscowości, Mary Young, zaproponowała, aby nazwać sfotografowaną bestię. Autor zdjęcia zgodził się przekazać 100 funtów na organizację charytatywną wybraną przez szczęśliwca, który wymyśli najlepszą nazwę dla stworzenia. Pochodzenie tajemniczego „dinozaura” pozostaje zagadką. Niestety nie istnieją żadne inne zdjęcia, ani nagrania, które potwierdzałyby jego wiarygodność.

 

 



Gigantyczny ślimak z pyskiem królika

Użytkowniczka Twittera pod nazwą Madds @whatmaddness opublikowała fotografię, na której nieznana dziewczyna trzyma olbrzymiego ślimaka. W tym przypadku, głowa milczącego mięczaka przypomina głowę królika.

 

 

„Proszę, oto mój królik, on jest bardzo chory” – żartuje autorka tweetu.

 

Publikacja otrzymała ponad 132 tys. polubień i prawie 48 tys. retweetsów. Internauci wyrażają zdziwienie, komentując wygląd stworzenia.

 

„Och, mój Boże. Co to jest? O nie! Teraz będą mi się śnić koszmary.”

 

„Co to za rasa psa?”

 

„Chcesz go potrzymać?”

 

Inni użytkownicy sugerują, że ślimak może być smaczny, jeśli go dobrze przyrządzić. Autorka publikacji tłumaczy, że zdjęcie zwierzęcia wykonano prawdopodobnie w Rosji. Hodowla tego gatunku zakazana jest w Stanach Zjednoczonych ze względu na ich szkodliwy wpływ na środowisko.

 



Tajemniczy krąg został sfotografowany w mieście Alexandria w USA

Świadkowie sfotografowali tajemniczy obiekt wychodzący z portalu na niebie w mieście Alexandra w Luizjanie. Para wracająca z pracy zauważyła na niebie dziwną chmurę w kształcie pierścienia, która po chwili zmieniła kształt na kulisty.

Zdjęcia zostały wykonane 15 stycznia 2017 roku i wysłane organizacji MUFON. Sprawa ta została przekazana do dalszego jej zbadania, lecz póki co pozostaje nierozwiązana.

Świadkowie opisali zdarzenie w dość lakoniczny sposób, ale ich zeznania oraz fotografie, jak na tą chwilę są jedynymi dowodami w tej sprawie.

„Wracałam z chłopakiem z pracy. W pewnym momencie zatrzymaliśmy się na poboczu, ponieważ zobaczyliśmy dziwnie wyglądającą chmurę. Obłok pozostawał w miejscu przez chwilę, więc mieliśmy czas aby zrobić kilka zdjęć zanim zniknął. Po chwili na niebie pojawił się jasny, świetlisty obiekt, który wydawał się dość duży, jednak z pewnością nie był to samolot, albo helikopter. Zrobiliśmy zdjęcia o 12:45, więc widoczność była całkiem dobra.”

 



Koniec świata jest blisko: proroctwo w Internecie „End Time Prophecies”

„Gwiazdy spadną jak liście z drzew, a niebo runie na ziemię” - to złowieszcze proroctwo zostało opublikowane na łamach ultrakatolickiej strony internetowej „End Time Prophecies”.  Autorami portalu są „Prorocy końca świata”. To jedna z wielu przepowiedni, która wieszczy rychły koniec naszej cywilizacji. Organizacja uroczyście stwierdziła, że koniec świata nadejdzie 29 lipca br.

 

 

Zdaniem samozwańczych proroków, bieguny Ziemi zamienią się miejscami i nastąpi powszechna katastrofa. Koniec świata jest blisko. Internetowemu proroctwu „End Time Prophecies” towarzyszy opowieść grozy – film pn. „Armageddon”. Obraz zaprezentowano na stronie internetowej na podstawie wolnej interpretacji opowieści biblijnych.  Tak więc, autorzy przewidują, że Jezus przyjdzie na Ziemię i będzie walczyć z islamskim Antychrystem (pisze Vocedinapoli.it). Mimo kompletnego absurdu wielu takich publikacji, nie tylko przyciągają one wielu użytkowników sieci, ale wieści tego typu chętnie są dystrybuowane i powielane.

 



Zmarły wokalista Linkin Parku był świadkiem zjawiska UFO

Zmarły przed zaledwie tygodniem wokalista zespołu Linkin Park, Chester Bennington twierdził że widział pojazd UFO przelatujący nad Arizoną. Wywiad z jego udziałem wstrząsnął środowiskiem teoretyków spiskowych i stał się internetowym viralem. Informacja na ten temat pojawiła się w wywiadzie opublikowanym na KIISFM.com około 5 miesięcy temu.

Naturalnie, w tej sprawie jak i w większości innych przypadków śmierci znanych piosenkarzy, pojawiło się wiele spisków i teorii odnośnie przyczyn śmierci muzyka. Posądzano o nią Mafię, Iluminatów czy nawet rząd Stanów Zjednoczonych, ale najnowsza z teorii przeszła sama siebie. Jak się okazuje przyczyną śmierci 41-letniego wokalisty zespołu Linkin Park mógł być wywiad, w którym wyznał, że był świadkiem przelotu UFO na niebie nad Arizoną.

Muzyk był przekonany że obiekt który zaobserwował, był pojazdem pozaziemskim. Sugerował nawet że jest tego pewny na "milion procent" i zapewniał dziennikarza, że widziany przez niego obiekt zdecydowanie nie został stworzony przez człowieka. Zresztą, nie jest on jedynym przedstawicielem przemysłu muzycznego, który opowiadał tego typu historie.

Część z ufologów sugerowało, że gwiazdy muzyki są łatwym celem dla programów kontroli umysłu, a ich zeznania mają służyć szerszej agendzie. Oczywiście nikt nie wie jakiej a większość z tego typu relacji opiera się na dziesiątkach niezdatnych do weryfikacji zeznań świadków, ale jedna rzecz pozostaje zastanawiająca. Niecałe 5 miesięcy po tym gdy sprawiający wrażenie szczęśliwego lub chociaż stabilnego emocjonalnie Chester Bennington opowiedział o incydencie z UFO w wywiadzie dla KIISFM.com, z jakiejś przyczyny zdecydował się odebrać sobie życie. Czy oba zdarzenia były ze sobą powiązane? Najprawdopodobniej nigdy się o tym nie dowiemy.

 

 



W Rostowie nad Donem zaobserwowano UFO

Późnym, bezwietrznym wieczorem grupa mieszkańców Rostowa nad Donem zauważyła grupę „gwiazd”, poruszających się po niebie. Lśniące obiekty przelatujące nad miastem zostały uwiecznione na zdjęciu 23 lipca przez Viktora Lyutowa.

Według świadków tajemnicze obiekty poruszały się bardzo szybko, przelatując w gęstej grupie. Ich rozmiar znacznie przekraczał wszystkie znane ludziom jednostki latające. Mieszkańcy Rostowa żartobliwie określają wykonane przez Lyutowa zdjęcie „ślubem UFO”. 

Wiktor Lyutov opublikował swoje zdjęcie w publicznym folderze „Rostov Main” na rosyjskim serwisie społecznościowym VKontakte, a wielu mieszkańców Rostowa dzieli się w Internecie podobnymi zjawiskami zaobserwowanymi na niebie. Podobne zjawisko zaobserwowano także 8 sierpnia 2015 roku, donoszą użytkownicy portalu VKontakte. Domniemane UFO poruszało się bardzo szybko, ale również niezwykle chaotycznie – mimo bezwietrznej pogody.

 

 



Zjawisko na niebie w Brazylii oszołomiło świadków: przyjście Chrystusa, czy Apokalipsa?

20 lipca 2017 w brazylijskim mieście Oriximiná miało miejsce niezwykłe zjawisko niebiańskie, które zrobiło wrażenie na każdym, który je widział.

 

 

Na niebie można było podziwiać wyraźnie dziwny kształt, przypominający ludzką sylwetkę – cienka chmura z wewnętrznym cieniem. Zjawisko było oglądane przez wielu Brazylijczyków w różnych częściach miasta. Mieszkańcy zaczęli fotografować to cudo i udostępniać zdjęcia w serwisach społecznościowych.

 

Trudno wytłumaczyć, skąd to się wzięło. Być może na normalną chmurę padły promienie słońca, ale z uwagi na jakieś niewyjaśnione okoliczności powstał luminarny miraż. Większość użytkowników Internetu twierdzi, że jest to znak zapowiadający przyjście Jezusa Chrystusa, albo Apokalipsę. Ożywiona dyskusja na temat trwa i chyba prędko się nie skończy.



Trzy tajemnicze NOLe sfilmowane na nocnym niebie w Rosji

Mieszkaniec rosyjskiego miasta Vladimir nagrał film, w którym uwiecznił przelatujące NOLe. Obiekty pojawiły się nad miastem nocą z 16 na 17 lipca. Na niebie pojawiły się trzy jasne obiekty, które leciały z dużą prędkością, wszystkie w jednym kierunku. Obiekty zbliżały się do siebie, a następnie oddalały.

Na nagraniu widać szybko poruszające się punkty świetlne, które nie wydają z żadnego dźwięku. Czy może to być dron lub niewielki samolot? Ruch jest dość szybki i płynny, poza tym punkty wydają się poruszać niezależnie od siebie.

„Obiekty pokonały całą odległość miasta w 5-7 sekund. Poruszały cię całkowicie bezszelestnie” – dodał naoczny świadek.

UFO2

Póki co, nie istnieją żadne dodatkowe doniesienia na temat tych tajemniczych NOLi i taki stan rzeczy najprawdopodobniej się utrzyma.

 

 



W USA dziewięcioletni chłopiec znalazł czaszkę stegomastodona

Naukowcy twierdzą, że kompletnie zachowaną czaszkę stegomastodona udało znaleźć się tylko raz. Tymczasem Jude Sparks, dziewięcioletni mieszkaniec stanu Nowy Meksyk, niespodziewanie popełnił poważne odkrycie archeologiczne: podczas podróży po kraju z rodziną chłopiec natknął się na czaszkę słonia, który żył na naszej planecie miliony lat temu.

 

 

Dziecko powiedziało dziennikarzom Fox News, że skamieniałość znalazło zupełnie przez przypadek, potykając się o przedmiot wystający z ziemi. Jude wędrował po okolicy z młodszym bratem. „To wyglądało jak wielka kość” - opisał to, co widział chłopiec i dodał, że początkowo myślał, że natknął się na głowę krowy.

 

Dzieci wezwały na miejsce zdarzenia rodziców, a ci szybko zdali sobie sprawę, że mają do czynienia z jakimś większym odkryciem. Ojciec rodziny myślał o gigantycznym żółwiu, ale profesor biologii z Uniwersytetu w Nowym Meksyku, który przybył na wezwanie, był zdumiony takim stwierdzeniem i powiedział w wywiadzie telewizyjnym udzielonym Peterowi Haudowi, że „jest to druga odkryta w USA kompletna czaszka stegomastodona”. Według biologa, mówimy o szczątkach przodka słonia. A fakt, że czaszka i żuchwa zostały znalezione w jednym miejscu blisko siebie, daje nam nadzieję, że w tym samym obszarze naukowcy mogą wykopać szkielet w całości.

 



Nekromanteion, kolejny dowód na rzetelność eposów Homera

Tak zwany Nekromanteion, (nie mylić z Nekronomiconem) to zagadkowa świątynia zbudowana za czasów starożytnej Grecji, która po dziś dzień, zastanawia archeologów. Ten pradawny podziemny kompleks był poświęcony Hadesowi i Persefonie, a także stanowił dom dla słynnej "Wyroczni Umarłych".

Jej ponowne odkrycie, miało miejsce w 1958 roku co zawdzięczamy pracy Sotiriosa Dakarisa, który natrafił na ruiny sugerując się opisem zawartym w Odysei. Homer opisał to miejsce jako znajdujące się "blisko miasta Kimerów, owinięte w mgłę i chmury". Jak się domyślacie sugerując się tym enigmatycznym opisem oraz innymi wskazówkami zawartymi w tekście epopei Dakaris odnalazł zaginiony kompleks pod dzisiejszym wzgórzem św. Jana Chrzciciela.

Tuż pod nim, natrafił on również na olbrzymią komorę podziemną wraz z rozległym korytarzem. Badacz uważał, że niegdyś, pełniły one rolę sypialni lub poczekalni, w których goście mogli oczekiwać na swoją audiencję ze słynnym Nekromanteionem lub "Wyrocznią Zmarłych". Zgodnie z grecką mitologią, była to rytualna forma komunikacji ze zmarłymi członkami rodziny. Coś w rodzaju dzisiejszych seansów spirytystycznych. Mimo iż "Wyrocznie Zmarłych" były obecne w wielu innych świątyniach to Nekromanteion był zdecydowanie najważniejszy. Tym bardziej zastanawia fakt, że przez kilka setek lat, świątynia pozostawała ukryta.

Zdaniem niektórych badaczy, nadal pozostaje ona poza naszym zasięgiem, a kwestia tego czy miejsce wskazane przez Dakarisa jest rzeczywiście klasycznym Nekromanteionem pozostaje dyskusyjna. W 1979 r. Niemiecki naukowiec Dietwulf Baatz wskazał, że w trakcie badań przeprowadzonych przez Dakarisa, znaleziono koła zapadkowe i kilka pierścieni z brązu, które określono jako fragment katapulty z okolic 3 wieku p.n.e.. Kontrowersje jakie w środowisku archeologicznym wywoływała ta struktura, nadal pozostają znaczące, choć oficjalnie uważa się że znalezisko Dakarisa rzeczywiście jest zaginionym Nekromanteionem.

Jeśli posiadalibyśmy bezpośredni dowód na to że Nekromanteion został odnaleziony, to byłby to już drugi po starożytnej Troi kompleks, odkryty na podstawie tekstów Homera. Miasta i świątynie uważane za mityczne mogły być tak naprawdę rzeczywistymi miejscami, a jeśli tak to co można powiedzieć o bardziej paranormalnych zjawiskach opisywanych przez poetę. Potwory morskie, syreny, cyklopy czy nawet boska interwencja. Wszystko to może kryć w sobie więcej prawdy niż zdaje się współczesnym ludziom.