Wrzesień 2017

W Egipcie odnaleziono starożytny papirus, który opisuje jak zbudowano Wielką Piramidę w Gizie

W nowym filmie dokumentalnym, wyemitowanym przez Channel 4 w brytyjskiej telewizji, archeolodzy przedstawili nowe teorie opisujące powstanie Wielkiej Piramidy w Gizie. Nowe informacje pochodzą z papirusu odkrytego w starożytnym porcie Wadi al-Jarf nad Morzem Czerwonym.

Wśród odkrytych tam dokumentów w ciągu ostatnich sześciu lat wspólny zespół francusko-egipski wykopał dziennik Merera – urzędnika zaangażowanego w budowę Wielkiej Piramidy. Naukowcy mogli dokładnie zrekonstruować trzy miesiące ze starożytnego egipskiego życia. Dokumenty mają ponad 4500 lat, a niektóre z nich to najstarsze papirusy jakie kiedykolwiek znaleziono.

Wielka Piramida jest najstarszym spośród siedmiu cudów starożytnego świata i jako ostatnia pozostała nienaruszona. Budowa piramidy trwała 20 lat i zakończyła się około 2560 r. p. n. e. Ma obecnie 139 metrów wysokości i jest zbudowana z wapienia wydobywanego w Torze, położonego ponad 800 km na południe. Kwestia tego jak budulec został przetransportowany do tego miejsca była od dawna sporną kwestią. Przynajmniej do czasu odnalezienia najnowszego papirusa.

 

Merer opisał w nim jak kamień wapienny był transportowany wzdłuż Nilu przez łodzie, które potem dopływały specjalnym kanałem aż pod samą piramidę, a następnie były przetaczane na specjalne tory. Ten sam typ łodzi mógłby być również używany do transportu granitu z Asuanu.

Naukowcy odkryli również, że port Wadi al-Jarf odgrywał ważną rolę w całym procesie budowy. Miedź była wydobywana przez wąskie morze i transportowana do Gizy. Egipski archeolog i były sekretarz generalny Najwyższej Rady Starożytności przy egipskim Ministerstwie Kultury – Zahi Hawass powiedział w oświadczeniu, że jest to „największe odkrycie XXI wieku w Egipcie”.

 

 

 

 



W Meksyku podczas trzęsienia ziemi na niebie pojawił się NOL

Podczas trzęsienia ziemi w Meksyku 20 września, na niebie zaobserwowano tajemniczy obiekt. NOL pojawił się w trakcie nagrywania materiału filmowego na żywo dla lokalnej telewizji.

Potężne trzęsienie ziemi o mocy 7.1 punktów w skali Richtera uderzyło w stan Puebla w Meksyku. W zaludnionych częściach miasta dziesiątki budynków rozpadły się lub zostały poważnie uszkodzone. Podczas nadawania programu na żywo, na niebie pojawił się NOL wyłaniający się zza chmur. 

 



Obiekt zatrzymał się na chwilę, a następnie odleciał. Chociaż mógł to być dron, który filmował obraz trzęsienia ziemi, obiekt nie przypominał zupełnie żadnego znanego urządzenia latającego. 



Nie jest to odosobniony przypadek. Znane jest wiele obserwacji NOLi, które pojawiały się na niebie w trakcie lub zaraz po trzęsieniach ziemi jednak do tej pory, korelacja pomiędzy tego typu zjawiskami pozostaje niejasna.

 



Na wybrzeżu Filipin znaleziono niezidentyfikowanego morskiego potwora. Nikt nie wie co to za stworzenie!

Na wybrzeżu filipińskiego miasta Maasin znaleziono niezwykłe morskie stworzenie, które przez miejscowych zostało nazwane mianem "potwora". Na pierwszy rzut oka zwłoki nie wyglądają jak nic co zna nauka. 

 

Długość ciała stworzeni wynosi około dziesięć metrów. Władze lokalne nie są jeszcze w stanie określić rodzaju dziwnego stworzenia morskiego, ponieważ jego pozostałości znajdują się w stadium bardzo silnego rozkładu.

Przedstawiciel lokalnego Urzędu do spraw Rybołówstwa i Zasobów Wodnych uważa, że ​​rzekomy "potwór" to wieloryb, ale nie ma na to bezpośredniego dowodu. 

Świadkowie twierdzą, że stworzenie było już martwe, gdy mieszkańcy je odnaleźli. Urzędnicy stwierdzili, że gnijące pozostałości zwierzęcia mogą być niebezpieczne dla ludzi w związku z czym ciało domniemanego  "potwora" zostało pochowane w morzu. 

Trzeba przyznać, że ten "potwór" bardzo przypomina stwora z filmu "Niekończąca się historia", który był popuarny w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. 

Kadr z filmu "Niekończąca się historia"

 



Dziwne odgłosy dochodzące z nieba zostały zarejestrowane na Słowacji

Na całym świecie istnieje wiele doniesień o dziwnych dźwiękach, które dochodzą z nieba. W ciągu ostatnich kilku lat zarejestrowano wiele przypadków tego typu tajemniczych anomalii.

Naukowcy przeanalizowali niektóre tajemnicze dźwięki i doszli do wniosku, że są to akustyczne fale grawitacyjne, które tworzą się w atmosferze. To, co jest przez nas słyszalne to tylko niewielki ułamek prawdziwej mocy tych odgłosów. Pewien profesor z Uniwersytetu w Saskatchewan wysunął teorię, jakoby mogły to być również odgłosy wydawane przez zorze polarne lub pasy radiacyjne.

Żadna z tych teorii nie została jednak potwierdzona. Istnieją również teoretycy, którzy uważają, że odgłosy te mogą mieć związek z NOLami oraz występującymi wraz z nimi anomaliami elektromagnetycznymi. Czy obce statki kosmiczne mogą powodować tego typu odgłosy? W ostatnim czasie, na Słowacji zarejestrowano owe tajemnicze dźwięki dochodzące z nieba. Nagranie pochodzi z 24 września.

 

 



Fotografia UFO z lat 70 dowodem na kontakty obcych z rządem USA

Uważa się, że zdjęcia z 1971 roku zostały wykonane z amerykańskiego okrętu podwodnego USS Trepang SSN 674 podczas podróży między Islandią i arktyczną wyspą Jan Mayen. Wielu specjalistów twierdzi, że zdjęcia są dowodem na tajne testy amerykańskich samolotów, jednak badacze UFO uważają, że fotografie przedstawiają statki obcych, które poszukują źródeł ropy.

Alex Mistretta, badacz zjawisk paranormalnych, analizował zdjęcia po tym, jak pojawiły się one po raz pierwszy we francuskim czasopiśmieTop Secret. Mistretta twierdzi, że dotarł do źródeł informacji, które przekazały mu, że fotografie zostały wykonane z amerykańskiej łodzi podwodnej. 

Informacje dodane na fotografiach zdają się potwierdzać te przypuszczenia. Napis na jednym ze zdjęć ma brzmieć: „Oficjalna fotografia. Nie do publikacji. CT”, a na kolejnej: „Niezatwierdzone do ujawnienia. Certyfikat bezpieczeństwa SSN 674. Sankcja karna”. 

Internetowy analityk, Bill Smillie, zasugerował, że wszystkie fotografie mogą przedstawiać ten sam obiekt, który jest zdolny do zmiany kształtu. Z kolei następny specjalista od UFO, Nigel Watson, uważa, że zdjęcia zostały wykonane w odstępach czasu, przez różnych świadków i w różnych częściach świata. 

„Statki powietrzne w kształcie walca były w Stanach Zjednoczonych często zgłaszaną obserwacją na niebie od 1896 roku” – twierdzi Watson – „O podobnych zjawiskach usłyszał od Eskimosów Benjamin Trueblood (amerykański pacyfista), podczas swojej wyprawy polarnej w 1908 roku.”

Mimo iż fotografie nie są niczym przełomowym, to stanowią kolejny dowód na obserwacje obiektów pozaziemskich przez wojsko Stanów Zjednoczonych. Negowanie tego faktu na przestrzeni lat doprowadziło do pojawienia się wielu mitów pokroju słynnej strefy 51. Czy zdjęcia z USS Trepang SSN 674 przedstawiają pojazd powietrzny obcej cywilizacji? Na to pytanie, musicie odpowiedzieć sobie sami.

 

 



Anomalie pływów oceanicznych na Oceanie Atlantyckim nadal trwa

W sierpniu bieżącego roku u wybrzeży Urugwaju zaczęto obserwować dziwne zachowanie pływów morskich Oceanu Atlantyckiego. Woda cofała się od brzegu w wyniku zasysających ją huraganów. Działo się to także na Bahamach w wyniku huraganu Irma, a teraz podobne zjawisko zaobserwowano na wybrzeżu Brazylii.

Wielu ekspertów ma poważne wątpliwości co do tego, czy przyczynę zaniku wody stanowią potężne huragany. To już czwarty raz w tym roku, gdy wzdłuż wybrzeża Atlantyku zaobserwowano nieprawidłowe działanie pływów morskich. Najnowsze nagrania wideo oraz fotografie pokazują, że woda ponownie zaczęła ustępować wzdłuż brazylijskich plaż w Guaratuba.

Jednak na tym wybrzeżu nie było obecnych huraganów ani burz, nie było zjawisk, które mogłyby powodować zanikanie wody, na przykład tsunami. Najprawdopodobniej istnieją inne przyczyny anomalii pływów morskich, ale jak dotąd nikt nie potrafi wyjaśnić, dlaczego woda oddala się od brzegu kontynentu. Jeśli nie jest to związane ze zjawiskami atmosferycznymi to może wiąże się to z jakimś zjawiskiem kosmicznym?



UFO zostało zaobserwowane nad Londynem

23 września 2017 roku mężczyzna, Gary Lawe, zaobserwował UFO nad Londynem, gdy jechał samochodem przez londyńską dzielnicę Dagenham. Mężczyzna zatrzymał samochodów i zaczął nagrywać chaotycznie poruszający się na niebie obiekt.

Dagenham - brytyjska dzielnica Londynu słynie głównie z fabryki Ford Motor Company, w której w 2002 roku przerwano produkcję samochodów i nigdy nie obserwowano tam tego typu zjawisk. Na nagraniu widać, jak świetlisty obiekt latający kręci się na niebie z dużą prędkością. Chwilami obiekt znika całkowicie, a czasem intensywnie sie rozświetla.

38-letni mężczyzna twierdzi, że domniemane UFO poruszało się bezdźwięcznie. Świadek zamieścił swoje nagranie na serwisie Youtube licząc na to, że ktoś zidentyfikuje tajemnicze zjawisko i nada mu racjonalny charakter. Jak dotąd, bez większych sukcesów.

 

 



Palestyński "Nostradamus" przewiduje zbliżający się koniec istnienia Stanów Zjednoczonych

Zniszczenie Hiroszimy i Nagasaki, jak również ludobójstwo przeciwko Indianom, zostaną odkupione przez mieszkańców Stanów Zjednoczonych podczas zbliżającego się tsunami i erupcji wulkanów. Taka wizja została opowiedziana przez palestyńskiego profesora Zijada Silvadi. Silvadi opiera się na Koranie. W szczególności chodzi o czterdziesty rozdział, gdzie faraon umiera we wrzącej cieczy, co ma symbolizować los Stanów Zjednoczonych. Strumienie wody są podgrzewane oczywiście przez podwodne wulkany…

 

Stany Zjednoczone mają nakryć błyskawiczne dwie fale, które równocześnie uderzą we wschodnie  i zachodnie wybrzeża USA. Jednocześnie kraj będzie cierpiał „śmierć przez zatopienie”, a gospodarka otrzyma bardzo silny cios, od którego nie będzie w stanie się podnieść.

 

Po katastrofie USA życie na Bliskim Wschodzie, w Wenezueli i Donbasie ulegnie poprawie. Ludność tych regionów ujrzy „światło na końcu tunelu”, a rzekomo uciskani i poszkodowani będą mieli szansę na lepsze życie. Zijad Silvadi zyskał przydomek „Palestyńskiego Nostardamusa”. Jego prognozy są przerażające, złowieszcze i dosadne w szczegółach.

 

 



Czym jest tajemniczy obiekt uwieczniony na jednym z ostatnich zdjęć sondy Cassini?

Jeszcze niedawno, internet wrzał w związku z finałem misji kosmicznej sondy Cassini. Ziemska maszyna zdołała dostarczyć naukowcom wiele interesujących danych poprzez wejście i w konsekwencji spłonięcie w atmosferze Saturna. Jak się okazało tuż przed jej spłonięciem, sondzie udało się sfotografować "niewyjaśniony obiekt" umiejscowiony na pierścieniach Saturna.

Tajemnicze źródło światła znajdowało się na jednym z ostatnich zdjęć pochodzących od ​​sondy Cassini. Zdaniem części internautów zagadkowy obiekt mógł być nowym księżycem gazowego giganta formującym się wewnątrz pierścieni Saturna. Teoria ta, jest dodatkowo wspierana odkryciem anomalii w pierścieniach poczynionym przez astronoma z Uniwersytetu Marynarki Królewskiej w Londynie Carla Murraya.

Mogłoby to oznaczać, że przypadkowo byliśmy świadkami powstawania nowego satelity pasterskiego w okolicy Saturna. Jest to rodzaj księżyca krążący w pobliżu pierścieni gazowych olbrzymów lub innych ogromnych planet, których oddziaływanie grawitacyjne ma wpływ na kształt ich pierścieni. Wspomniany wcześniej dr. Murray zauważył już dziwne wahania w ilości materiału skalnego w 2013 r., ale do tej pory nie dostrzeżono żadnych śladów tego domniemanego księżyca. To tyle jeśli chodzi o naukowe wyjaśnienie tej kwestii.

Warto jednak przypomnieć, że zdaniem jednego z inżynierów pracujących dla agencji kosmicznej NASA Saturn jest swoistą kopalnią surowców dla pozaziemskich cywilizacji. Tego typu tezy były głoszone przez dr. Normana Bergruna, byłego pracownika lub współpracownika takich organizacji jak wspomniane wcześniej NASA oraz AMES, NACA czy słynnego Lockheed Martin. Wszystkie te organizacje są ściśle związane z rozwojem nowoczesnej technologii wykorzystywanej do podboju kosmosu.

Opowieści o masywnych statkach kosmicznych usytuowanych w pobliżu Saturna pojawiły się po raz pierwszy w 1986 r. w  publikacjach z serii Ringmakers of Saturn autorstwa tego samego dr. Bergruna. To właśnie tam, były inżynier NASA opowiedział o tym, w jaki sposób wykrył obecność inteligentnych obcych istot kolonizujących pierścienie Saturna. Bergrun twierdzi, że statki kosmiczne "zaparkowane" na pierścieniach Saturna są "żyjącymi isotami" które traktują go jako bazę wypadową do dalszej kolonizacji. Podobno rozprzestrzeniają się tak szybko, że pewnego dnia mogą stanowić zagrożenie dla ludzkości.

Niezależnie od tego czy bardziej pasuje nam wyjaśnienie dr. Murraya i uznamy że dziwna anomalia to ślad po nowym księżycu Saturna, czy może preferujemy bardziej abnormalne wyjaśnienie pokroju tego postulowanego przez dr. Bergruna, prawda pozostaje jedna. Obiekt uchwycony przez sonde Cassini jest niezwykle interesujący niemniej jednak bazując na jednej fotografii nie będziemy w stanie powiedzieć o nim zbyt wiele. Kwestia tego czy jest to pojazd Obcych czy może księżyc pasterski pozostanie tajemnicą na nadchodzące lata.

 

 



Sensacja archeologiczna! Egipcjanie doopłynęli do Ameryki już 5 tysięcy lat temu!

W egipskich mumiach znaleziono substancje pochodne koki, tytoniu oraz marihuany  – czy jest to ostateczny dowód na przekroczenie oceanu przez Egipcjan? Może to oznaczać, że cywilizacja starożytnego Egiptu była znacznie bardziej zaawansowana niż do tej pory przypuszczano, konstruując statki umożliwiające żeglugę do innych kontynentów.

Wyniki analizy DNA, przeprowadzone na starożytnych egipskich mumiach, nie pozostawiają wątpliwości, jednak szokują. Analiza została zlecona prestiżowemu niemieckiemu lekarzowi, który poszukiwał dowodów na zażywanie narkotyków przez władców starożytnego Egiptu. Teraz jego odkrycie może zmienić postrzeganie historii.

W mumiach odkryto obecność wysokiego poziomu kokainy, nikotyny oraz tetrahydrokannabinolu (THC), które zachowały się w ich szczątkach przez tysiące lat. Testy wielokrotnie powtarzano i wysyłano próbki do różnych laboratoriów, w celu uzyskania obiektywnej opinii. Wszystkie kolejne analizy potwierdziły pierwsze wyniki. 

Pytanie, które trzeba sobie zadać, to skąd Egipcjanie posiadali kokainę, tytoń oraz marihuanę? Naukowcy, pomimo dowodów, pozostają sceptyczni i oskarżali badaczy o niekompetencję, a nawet fałszowanie mumii. W miarę upływu czasu ratowano się także wersją, że używki nie pochodziły z Ameryki Południowej, ale raczej były rzadkimi odmianami pochodzenia afrykańskiego. Póki co nie ma jednak na to żadnych dowodów.