Rzeczpospolita Mafijna część I

Kategorie: 

Źródło: internet

Mądry Polak po szkodzie powiadają ale to nieprawda, ponieważ tylko obce, zawistne mordy tak uważają. Polak jest mądry na całe lata przed szkodą i niezliczonej ich ilości zdołał w przeszłości zapobiec. Polska mądrość – ta przed szkodą – doskonale obrazuje się na przykład w stosunku do pseudo uchodźców, z krajów w których nie ma żadnej wojny.

Niemiec, Szwed, Hiszpan, Anglik albo Francuz dopiero kiedy ma rękę, twarz i czubek głowy w nocniku, powoli zaczyna ogarniać problem i rozpoczynać bolesny proces zrozumienia jak bezdennie durny był, kiedy wściekle ujadał na Polaka żeby go ubogacić hebanową hołotą.

Tak więc Polak mądry jest na długo przed szkodą a ten trzyczęściowy artykuł dodatkowo to udowodni. Pierwsza część przedstawi aktualny problem. Druga go udowodni. Trzecia poda jego skuteczne rozwiązanie. Polak jest mądry lecz nieustannie mu się tę mądrość umniejsza, ponieważ uznano że to dobry sposób na jego ogłupienie. Na zmasowaną skalę się to robi bowiem Lachy to generalnie roztropny naród. Jest taki jako że mądry zawsze więcej nauczy się od wrogów niż głupi od przyjaciół, a ta właśnie nauka to nasza narodowa specjalność. Od tysiąca lat jesteśmy bezlitośnie wyniszczani na wszelkie możliwe sposoby lecz pomimo przytłaczającej ilości wrogów to wszystko na nic. Naród trwa na pohybel najeźdźcom a bardzo wielu z nich zostało w międzyczasie unicestwionych doszczętnie. Nie ma Krzyżaków, hitlerowców, bolszewików, Hochenzolernów a tacy na przykład Szwedzi właśnie znikają sobie z kart historii. Nie pomogły wrogom trzy rozbiory, Potop, masowe eksterminacje i niezliczona ilość wypędzonych z ojczystej ziemi – gdyż drugie tyle Polaków wciąż żyje poza krajem – co nie ma precedensu nigdzie na świecie. A mimo takich ran Polska trwa i staje się coraz mądrzejsza w miarę jak przybywa wrogów, od których bardzo wiele można się nauczyć.

Dlaczego spełzły na niczym wszystkie knowania nieprzyjaciół dla których wolna Lechia zawsze była solą w oku?

To bardzo proste – żadna kradzież naszej wartości nigdy nie przyniosła spodziewanego efektu w niepowołanych rękach. Wręcz przeciwnie – odwróciła się natychmiast przeciwko złodziejom. Tak było z czysto słowiańską rasą aryjską, swastyką i wiecami. Z rasy aryjskiej w wykonaniu lichego koczownika powstało coś grubego jak Goering i kulawego na kształt Goebbelsa. Z przynoszącej szczęście swastyki – symbolu solarnego źródła wszelkiego życia i błogosławieństwa – natychmiast wykluł się groteskowy symbol ponurego zamordyzmu. Natomiast ze słowiańskich wieców – najbardziej bezpośredniej i jawnej form wyborczych poroniła się groteskowa ich parodia – demokracja. Demokracja czyli mówiąc wprost rządy podstawionych nieudaczników. Głupców jest przecież wszędzie większość więc ich wybory zawsze niosą rządy kłamców, tchórzy, zdrajców i pospolitych przygłupów – wybieranych oczywiście w sposób tajny. Demokratyczne „wybory” to żadne wybory tylko pic będący przeciwieństwem wiecowej jawności gwarantującej panowanie najszlachetniejszego z kandydatów.

„Demokracja to rządy głupców” – ostrzegał bez owijania już parę tysięcy lat temu Platon i niestety nikt na Zachodzie nie zrozumiał go do dziś.

Żaden z demokratycznych przywódców na świecie nie miałby najmniejszych szans na wygranie czegokolwiek podczas jawnego prawomocnego wiecu słowiańskiego, bowiem jeszcze na etapie „debaty przedwyborczej” zostałby rozerwany końmi za oszustwa albo wygwizdany za kłamstwa. W zachodnioeuropejskich, tajnych i sfałszowanych głosowaniach jedynie, posiadający jeden lub dwa procenty poparcia zdrajcy własnych narodów się wynurzają. Cały ich wysiłek polega na tym aby zaszkodzić jak najbardziej ludzkości i w jak największym stopniu zniszczyć planetę. Nie ma takiej podłości do jakiej gotowi są posunąć się aby nadal sprawować władzę. Kłamstwo jednak nigdy ostatecznie nie pokona prawdy. Oszuści mogą powtarzać sobie do znudzenia duperele Goebelsa że tysiąc razy powtórzona brednia stanie się prawdą ale to oczywiście nonsens bowiem działa jedynie do czasu aż ktoś szczery powie, że król jest nagi. W praktyce wystarczy raz prawdę uwolnić i to zamyka temat nawet wielowiekowych oszustw.

Obcy kłamcy od wieków nie mogą z nami wygrać, bowiem Słowianin jest genetycznie szlachetny, życzliwy i prawdomówny i tym samym odporny na wszelkie matactwa. Kłamstwa obcych pseudo autorytetów odbijają się od nas jak piłeczka a najlepszym tego dowodem jest ten samobójczy cyrk Zachodu z pseudo uchodźcami. Zadławili się już nimi na śmierć i pragną abyśmy też się udławili, aby im było raźniej.

Wszyscy przecież doskonale pamiętamy jak całymi latami francuskie, niemieckie, brukselskie przygłupy prośbą, groźbą lub łapówką chciały nas ubogacić. To były tysiące ataków, tysiące prób, tysiące kłamstw. Wystarczyło jednak że nasza premier Beata Szydło raz ofuknęła oszołomów, żeby najpierw zapewnili u swoich obywateli poziom bezpieczeństwa na poziomie polskim a dopiero potem produkowali się w innych kwestiach. Padło więc oficjalnie „król jest nagi” i proszę bardzo, po kolei Niemcy i Austriacy zaczęli powtarzać to samo co nasza najlepsza premier w historii. Mit o ubogaceniu natychmiast runął a piana z pysków spokojnie opadła. Masoneria nałożyła kagańce wściekłym pieskom i dała im odpocząć od ujadania…

W najnowszej historii masoni (nigdy nie wybierani na cokolwiek), prastarym bandyckim zwyczajem przywłaszczyli sobie naszą szczęśliwą jedenastkę, spodziewając się że przyniesie im magiczne szczęście. 11 września, 11 marca miało przynieść sukces podłych potajemnych działań. Na nic jednak oczywiście się to nie zdało, bowiem natychmiast te knucia zostały zdemaskowane. WTC oraz tsunami zostały obnażone jako dzieło masonerii.

Dlaczego?

Jedenastka trafiła w bardzo niewłaściwe ręce więc zachowała się prawidłowo jak bumerang u dyletantów – efektownie powróciła i rąbnęła złodzieja prosto w zęby. Masoni nawet nie mają pojęcia o co naprawdę chodzi ze słynną słowiańską jedenastką. Jedenaście to ilość wojów wchodzących w skład drużyn lechickich władców. Drużyny składały się z jedenastu, ponieważ to była elita elit i każdy z pojedynczych wojów wart był jeden-na-stu obcych wojowników i z takimi siłami był w stanie się mierzyć. Husaria, dywizjon 303, wojna polsko bolszewicka, mnóstwo bitew z ostatniej wojny, to tylko pierwsze z brzegu tego dowody. Starożytni natomiast słowiańscy wojownicy – z czasów gdy siła fizyczna dominowała na polach bitew - ze swoim naturalnym dopalaczem na muchomorach budzili autentyczną trwogę nawet u Wikingów, żeby nie szydzić niepotrzebnie z pustynnych włóczęgów. Tych lichych szmaciarzy nawet tysiąc nie byłoby dosyć aby pokonać jednego Słowianina żyjącego współcześnie z nimi. Jedyne czego tak naprawdę pustynne przybłędy boleśnie się nauczyły to właśnie atakowanie pojedynczych Słowian ogromnym stadem. Ze względu na wrodzone tchórzostwo jest to „atakowanie” zapienionymi mordami. Technikę wilczego stada obszczekującego samotną ofiarę praktykują już od tysięcy lat, a najbardziej spektakularnym przykładem tego była ta heca z Jezusem, o której do dziś plotkuje się po kościołach. Jezus Chrystus i jego hamletowski dylemat sprowadzający się do bycia lub nie bycia jest tutaj kompletnie bez znaczenia, bowiem jedyną bezsporną i ponadczasową nauką jaką przekazał on światu – niezależną od tego czy był czy go nie było – to niezwykle przydatna lekcja o tym, że z dzikimi hordami się nie dyskutuje. Dzikiej hordy się nie nawraca. Nie naucza. Nie resocjalizuje i nie przymila. Dzika horda rozumie tylko i wyłącznie prawo pięści i solidnego kija. I za tę właśnie naukę wyniesioną z osobistych błędów, należą się szczere podziękowania Jezusowi od wszystkich żyjących po nim pokoleń. I to nawet w przypadku, jeśli go nie było.

Ciągnąc jeszcze odrobinę wątek religijnych baśni, nie da się również nie zauważyć tej oczywistości, że dużo zdrowsze podejście do dzikiej hordy miała stara dobra jehowa trzymająca ją od samego początku krzepko za mordę. Nie każda przecież horda zasłużyła na to, aby ją kompleksowo utopić, nieprawdaż? Aż tak mocno potrafi zaleźć za skórę tylko jedno plemię.

Każdy w tym miejscu musi się przecież zgodzić że drakońskie 10 przykazań to nie jest zbiór praw dla Słowian. No tak czy nie tak? Nie napisano tego również dla Murzynów. Nie dla Indian, Chińczyków, Eskimosów albo tych surferów z Polinezji. O nie. 10 przykazań to zbiór praw napisanych tylko i wyłącznie dla hebrajczyków. I najwyższa pora aby to zostało zrozumiane.

Dlaczego?

Ponieważ cała reszta świata doskonale wie, że nie wolno kraść, zabijać, kłamać, etc., i nie potrzeba nikomu normalnemu tego co normalne przypominać. Tylko jedno plemię zasłużyło aby te oczywiste przecież sprawy wyryć mu na kamieniu. Innym plemionom nie było potrzeby nawet pisać tego patykiem na piasku. Niestety, ale handlowe plemię zamiast odrobić zadanie domowe, raz dwa całkiem innym plemionom prawa te sprzedały…

No dobrze, pozostawmy więc prościutkie morałki wynikające z pustynnych baśni i przenieśmy się na nasze podwórko, bo sytuacja po raz kolejny robi się bardzo kiepska. Takich sytuacji było już w naszej historii wiele ale na szczęście zawsze kiedy tylko kraj znajdował się w potrzebie ktoś się zjawiał aby uratować sprawę, bowiem na tym właśnie polega polska mądrość przed szkodą. Czuwa nad tym kompleksowo Karma odpłacająca zawsze sowicie naszym wrogom oraz opiekuńcze duchy przodków ostrzegające przed niebezpieczeństwami.

W czasach normalnych Polacy drą między sobą koty – tak to prawda - ale w przypadku zagrożenia zewnętrznego stają jednym frontem przeciwko problemom. A jako że poważny problem właśnie nadciąga należy najpierw uświadomić wszystkim jego istotę a potem zmobilizować do kolejnego już zjednoczenia aby go pokonać zanim on pokona Polskę.

Problem nadciąga i to bardzo poważny – a właściwie dwa problemy. Ten drugi - jeszcze nieco odległy w czasie - pojawi się u naszych bram za jakieś 20 - 30 lat ale dla porządku należy już dziś parę zdań o nim napisać aby rzucić światełko, jako że każda wiedza potrzebuje w praktyce od cholery czasu aby się upowszechnić. (O ludobójczych szczepionkach ja i inni świadomi zagrożenia ludzie pisali na przykład na dziesięć lat wcześniej nim ogół społeczeństwa zdał sobie z tego sprawę… stare dzieje… ale nieważne.) Ważne, że wspomniany problem polega na tym że Europa Zachodnia zostanie zislamizowana najdalej w ciągu dwóch pokoleń.

Dlaczego?

Ponieważ w przeszłości już wielokrotnie były islamizowane dużo większe niż Europa terytoria na których nie było oczywiście wcześniej żadnych muzułmanów. Cała północna Afryka na przykład, Arabia lub Turcja. To wszystko były obszary chrześcijańskie lub pogańskie – nie tylko nieprzyjazne ale wręcz wrogie wobec islamu. Jak zatem zislamizowano je tak, że obecnie są to tereny czysto muzułmańskie? To bardzo proste – po pierwsze wpuszczono dziką hordę razem z jej kłamstwami, a po drugie i ostatnie… nagle z dnia na dzień horda wprowadziła podatek dla niemuzułmanów! To wszystko panowie i panie. Nawet kraje na wskroś chrześcijańskie zostały nagle islamizowane bo jak mogłyby się obronić przed realną agresją kiedy dały wiarę gadającym wężom, niepokalanym poczęciom lub zbawicielom przez kłamliwą hordę obiecanym.

I tylko po to, aby nie płacić kolejnego haraczu całe narody przechodziły w jeden dzień masowo na islam. To tyle. Ot i cała tajna (dla nieświadomych tego co się właśnie dzieje w Europie) procedura. Ci wszyscy biedni zislamizowani ludzie naiwnie myśleli że jak przejdą dla picu na islam to zyskają parę groszy w kieszeni. No i rzeczywiście zyskali… całkowity brak praw człowieka, nieludzki terror w stosunku do kobiet, przymusowe klęczki na ulicach i meczetach po kilka razy na dobę, podcieranie dupy gołymi rękami, do oporu seksu farmerskiego oraz przy okazji totalne zacofanie naukowo gospodarcze. Tyle zyskali przechodząc na religię miłości i pokoju lub inaczej mówiąc homoseksualizm. Nic tak bowiem nie zbliża do siebie muzułmanów jak wielogodzinne modły do wypiętych tyłków innych muzułmanów. To rozpala żądze i pobudza wyobraźnię... raz dwa można się zbiedronić…

W normalnych społecznościach mówi się „kto wypina tego wina” i zdrowo wali w wypięte niesmacznie dupsko. Natomiast w islamie odwrotnie – tam się nabożnie kontempluje to co niestosowne i wynaturzone.

Przyznam że jestem jak małe dziecko i w próbach ogarnięcia muzułmanów. Przecież oni walczą głównie o to aby cały ich świat był zislamizowany. To ich idee fixe i są na tym punkcie naprawdę sfiksowani. Pragną powszechnego prawa szariatu, no więc dlaczego uciekają z niego jak już je posiadają? Tego nie wiem.

Wiem tylko, że szczytem technologii sanitarnej w świecie islamskim jest butelka z wodą w kiblu, którą muzułmanin może sobie opłukać rękę zanim schwyta coś do jedzenia i załaduje w szyję – tak robią szyici. Bardziej radykalni wyznawcy islamu - nie zawracający sobie głowy butelkami - wycierają dłonie bezpośrednio w ściany wahadłowymi ruchami – to wahabici. Pozostali natomiast niczym się nie podcierają i osuszają tyłek wystawiając go na Słońce – to sunnici i są najbardziej umiarkowani.

Prorok żadnemu muzułmaninowi nie zabrania podsrywać niewiernym na swój indywidualny sposób więc to głównie cieszący się złą sławą wahabici, ubogacają toalety całego świata swoimi znakami pokoju.

To samo i dokładnie tak samo nastąpi w Europie Zachodniej, kiedy masoni pozdejmują psom kagańce i zażądają nimi podatku od niewiernych uzasadniając go na milion kłamliwych sposobów. Zachodnie społeczeństwa już zawczasu obciążone dotychczasowymi opłatami z własnej woli przejdą wówczas na islam. Im też będzie się wydawało, że przejdą na niby, że będą tylko udawać muzułmanów ale drakońskie metody tej religii szybko im wybiją z głowy jakiekolwiek niezależne myślenie lub formy oporu. W islamie bowiem nie kultywuje się zbiorowiska indywidualności jaką jest cywilizacja białego człowieka. Islam to prymitywny system przypominający społeczność szczurów – jest jeden wódz – ajatollah, garstka pomniejszych nasrullachów no i bezimienna wielomilionowa masa jednakowych do bólu Muhamadów – biorobotów znoszących do gniazda króla wszelki dobytek. Nikt z tej masy nigdy się nie wyróżnia i nie wychyla. Tylko król szczurów posiada jaki taki dobrobyt – reszta ma dozgonną nędzę i aby z niej nigdy nie wyszła powszechny analfabetyzm. Od wprowadzenia islamu panuje w nim hodowla wsobna i dlatego obecnie istnieje na świecie zaledwie pięć genotypów arabskiego muzułmanina. Zaledwie pięć rodzin tworzy cały afrykański Maghreb – szok ale to prawda. Muzułmanie z Afryki są bardziej spokrewnieni niż bracia Wachowscy zanim stali się siostrami. I dlatego oni wszyscy są do siebie łudząco podobni – każdy przecież ma sto milionów sióstr i sto milionów braci. Z każdym kolejnym pokoleniem stają coraz bardziej spokrewnieni i już nic tej degeneracji nie powstrzyma. To co islam robi z normalnymi ludźmi to nie są fantazje ale bezsporne fakty. A przecież świat Arabski sprzed islamu był bardziej rozwinięty niż świat białego człowieka. Był bowiem taki moment po upadku Lechii i wycofaniu się naszych ludzi z Afryki, że białych ludzi cofnęła do krawędzi barbarzyństwa narzucona im jahwistyczna religia - niszcząca doszczętnie wszelką wiedzę zdobywaną przez tysiąclecia wcześniej - a świat arabski jeszcze ponad siedem wieków nie. Te siedem wieków świat arabski znakomicie przetrwał kultywując wiedzę zachowaną z Lechii. Dopiero potem pustynni domokrążcy sprzedali im islam a on ostatecznie świat arabski wykończył. Jeszcze jednak kiedy legiony rzymskie biegały po Europie Arabia posiadała rozwiniętą medycynę, astronomię, matematykę, literaturę i całą resztę osiągnięć lechickiej cywilizacji. Potem dopiero otrzymali religię pokoju no i doznali bolesnego upadku. Wyłącznie przez islam stali się pustynnymi zwierzętami i na tym polega złowieszcza moc tej antyludzkiej religii. To samo nastąpi oczywiście na Zachodzie ale do tego momentu jest jeszcze ze dwa pokolenia. Jednak mimo to o tym podatku który radykalnie z dnia na dzień zislamizuje Europę już dziś należy kogo się da ostrzegać – być może, kto wie – matołki na Zachodzie zmądrzeją chociaż raz przed szkodą i rozpoczną deportacje Afrykańczyków do Afryki... być może…

Znacznie gorszy jednak jest nasz polski problem, bowiem on nie pojawi się dopiero za kilkadziesiąt lat ale już nastąpił… kilkadziesiąt lat temu. Obecnie nabrzmiał jak wrzód, wszedł w fazę złośliwą i lada dzień eksploduje z całą mocą. To jest bieżący problem, dosłownie wszystkich Polaków i należy się nim jak najprędzej zająć. Ten problem to po prostu zbliżający się wielkimi krokami kolejny rozbiór Polski, jakiego chcą dokonać masoni. Jeśli do tego dopuścimy, raz dwa zaborcy sprowadzą nam siłą islamistów do naszej ojczyzny a potem pozamiatane. Jeśli bowiem kiedyś zrzucimy jarzmo niewoli to sprowadzeni muzułmanie i tak pozostaną. I co się z tym wiąże czekać nas będzie wówczas bałkanizacja, czyli odrywanie od naszych ziem kolejnych terenów zamieszkałych przez islamistów tak jak to było z Kosowem, Turcją, Arabią...

Jak nie patrzeć dupa blada. Jedynym sensownym wyjściem z sytuacji jest zatem nie dopuszczenie za wszelką cenę do kolejnego rozbioru. Tylko wówczas będziemy mogli przetrwać kompleksowo jako naród i obronić się przed islamskimi hordami. Europa bowiem raczej nie ochłonie i nie zacznie masowych deportacji a tylko to mogłoby ją jeszcze uratować.

Dla odwrócenia uwagi demokratyczni kłamcy będą do końca twierdzić, że przyczyną sprowadzenia emigrantów jest ujemny przyrost demograficzny, bla, bla, brak rąk do pracy, bla, bla i nigdy nie dopuszczą do powszechnej świadomości wiedzy o tym że ujemny przyrost jest ich winą czyli… demokratycznych nieudolnych rządów nie potrafiących własnym obywatelom zapewnić warunków do życia i zakładania rodzin. Być może w przyszłości zachodnie obłudne szumowiny będą chciały wykorzystać muzułmanów do podboju Słowiańszczyzny ale pewne jest że te mięso armatnie w żaden sposób sobie z nami militarnie nie poradzi. O wiele prościej pokonać nas mogą swoją gryzoniopodobną rozrodczością jaka nastąpi jeśli pozwolimy sobie zrobić kolejny rozbiór i wetknąć tę hordę, której hodowla już dawno wymknęła się spod wszelkiej kontroli.

Ten rozbiór jest najpilniejszym polskim problemem a niedawne nagrania ujawnione przez Zbigniewa Stonogę pod tytułem; „Polska to państwo teoretyczne”, nie pozostawiają żadnych złudzeń. Jest bowiem pewne że gdyby nie afera rozpętana przez Stonogę, już dziś mielibyśmy islamistów sprowadzonych przez bandyckie struktury Platformy Oszustów, które oplotły postbolszewicką ośmiornicą cały aparat urzędniczy w kraju. Cała ta partia z całych sił prowadziła intensywną politykę antypolską i proniemiecką a na krajowym rynku trudniła się wyłącznie bandytyzmem, bezprawiem i powszechnym oszustwem wyniesionym do rangi instytucji – stąd zresztą jej popularna nazwa. Do tej plugawej formacji, która jest niczym innym jak niemiecką V kolumną, jak muchy do gówna lgnęły szumowiny, folksdojcze, konfidenci, kundle bez rodowodu, zdrajcy, popłuczyny postbolszewickie i pospolici złodzieje. Nawet nie wiadomo kiedy Platforma Oszustów stała się oficjalną partią niemiecką, oficjalnie finansowaną przez Berlin, na politycznej scenie w Polsce!

I gdyby nie jeden człowiek Zbigniew Stonoga, już dziś bylibyśmy kolejnym europejskim Titanikiem – orkiestra grałaby do samego końca hymn ligi jakichś bundes miszczów – a telewizorki do ostatniej sekundy zapewniałyby nam kupę prześmiesznej niemieckiej rozrywki aż pewnego pięknego dnia wprowadzono by podatek dla niewiernych i wyłączono telewizorki und miszczów. Straszną cenę zapłacił Zbigniew Stonoga, bo na dowidzenia folksdojcze wsadzili go tak głęboko że nie wiadomo czy do więzienia czy wariatkowa ale swoim poświęceniem umożliwił skuteczne odsunięcie Platformy Oszustów od koryta. Jak zawsze w naszej historii – w samą porę człowiek się pojawił i uratował sprawę. Platforma Oszustów przepadła nawet w sfałszowanych wyborach i odeszła na śmietnik historii a Polska uratowana została od głównych dywersantów oraz tej hordy z Afryki. Jeszcze co nieco tej antypolskiej zgrai skamle na lokalnych urzędniczych stanowiskach albo łasi się do brukselskiej nogawki ale po wyborach samorządowych i tam zacznie się upragniona przez naród antybandycka czystka. Ten Werewolf trzeba koniecznie wytępić.

Są jednak ważne pytania. Dlaczego nowy rząd – który zawdzięcza Stonodze dojście do władzy – nie wydobył z lochu naszego rycerza? Dlaczego gruby krzyżyk położono na gońcu przynoszącym z Tuskolandu złe wieści: „żyjemy w państwie teoretycznym”, zamiast na zdrajcach którzy wypowiedzieli te słowa i z premedytacją niemal wykończyli ojczyznę? Czyżby na szczytach władzy pozawierano jakieś nieformalne pakty o nieagresji?

Nie wiadomo tego. Jeszcze. Ale wiadomo przynajmniej, że nie wolno bezkrytycznie ufać żadnej władzy, nowej również. Byłoby niedobrze gdyby „dobra zmiana” była tylko „mniej złą zmianą”, bo sprawy w Polsce nadal idą źle, tyle że odrobinkę wolniej niż dotychczas.

 To nie powinien być wesoły artykuł bowiem temat jest poważny. Niestety, nigdy nie potrafiłem pisać językiem poważnym. Szydera i sarkazm tak bardzo weszły mi w krew że naprawdę ciężko jest wypocić poważny materiał. Postaram się, owszem ale kiepsko to widzę, bo nie odpływanie w obszary surrealizmu, jest potwornie trudne kiedy się obserwuje wokoło wszechobecny purnonsens polskiej rzeczywistości. Okupowana Polska jako matka wszystkich absurdów raczej nie da się opisać językiem poważnym. Ba, to niemożliwe gdyż każda normalna sprawa jest w naszym kraju celowo komplikowana, unienormalniana i odwracana do góry nogami jak nigdzie indziej na świecie. Wszystko jest nieustannie „reformowane”, a każdy włos dzielony na czworo, tyko po to, aby zniszczyć wszelką tradycję poprzez zaszczepienie narodowi sztucznego chaosu i nieustannych zmian rzeczywistości. Te pseudo reformy mają tak naprawdę tylko jeden cel – tak społeczeństwo zamęczyć aby padło z wyczerpania. Podam prosty przykład – głupie ścieżki rowerowe. Ścieżki te nigdy nie były realnym problemem no więc problemy zaczęto tworzyć a potem przez siebie mnożyć. Jakimś anonimowym przygłupem wynaleziono… ścieżki. To na początek. Następnie w miarę rozwoju motoryzacji, czyli przesiadania z rowerów do samochodów, na masową skalę kradnie się asfalt na ulicach przeznaczony dla aut po to aby wydzielić ścieżki tylko dla rowerów. Po co? Ano po to aby niedługo było jak w Paryżu – osobna rowerowa sygnalizacja świetlna, obowiązkowo kolidująca ze zwykłą sygnalizacją dla samochodów, co jest o tyle zabawne że prowadząca często w poprzek lub pod prąd w stosunku do kierunku poruszania się pojazdów. I jak już wszystko będzie maksymalnie skomplikowane, niebezpieczne i durne, wówczas tak jak w Paryżu, rowerzyści oleją to i będą jeździć chodnikami zamiast ogarniać sygnalizację nie do ogarnięcia. Kolejnym więc posunięciem komplikatorów życia społecznego będzie wydzielenie ścieżek rowerowych kosztem chodników – tam też przecież mają prawo tworzyć się korki – a więc należy jak najszybciej spier*olić życie również dwunożnym. W tej sytuacji piesi będą oczywiście poruszać się po pustych ulicznych ścieżkach rowerowych, korzystając z rowerowej sygnalizacji świetlnej pozwalającej poruszać się nawet na czerwonym. No i kiedy już wszystko będzie maksymalnie zagmatwane i niedorzeczne tak że nikt nie będzie wiedział jak sobie z tą chujnią poradzić, to wówczas zstąpi na Ziemię fałszywy mesjasz i powie ludzkim głosem: Ludzie czy was już do reszty popier*oliło z tymi rowerkami? Przecież nikt nigdy nie zabronił poruszać się rowerom po… drogach. Rowery miały, mają i zawsze będą mieć przenajświętsze prawo do poruszania się po ulicach. Po grzyba są te ścieżki?

I wówczas miliony debili przejrzą na oczy: O kurwa, dobrze prawisz najprzenajświętszy panie, faktycznie coś poszło do dupy z tymi cholernymi rowerkami…

Z każdą inną dziedziną życia jest podobnie. Ekologia? Tworzywa sztuczne – potem „ratowanie planety od tworzyw” – czyli dokładnie to samo co z rowerkami. Farmacja? Chemiczne podróbki ziół – a potem powrót do natury – czyli to samo. Rolnictwo? Nawozy sztuczne – potem żywność „bio” – czyli to samo. Edukacja? Otępianie wszystkich co roku nowymi programami nauczania – potem powrót do starego systemu – czyli niekończące się „reformowanie”. Służba zdrowia – to samo. I tak bez końca…

Te wszystkie reformowane problemy – z poprawnością polityczną na czele stawki nonsensów – są tylko po to przez masonerię tworzone aby przygotować grunt pod „mesjasza” – pseudo geniusza, który z nieba nam spadnie nagle na głowę aby wszystko co pogięte wziąć i wyprostować. Zwykła ustawka – jakich wiele już było w przeszłości ze strony masońskich szumowin bawiących się od niepamiętnych czasów zakulisowo w samospełniające się pseudo przepowiednie.

Tymczasem żadnego mesjaszo - geniusza nawet nie będzie nigdy potrzeba jeśli tylko człowiek rozumny nie pozwoli sobie najpierw wcisnąć niestworzonych bredni do głowy. W normalnych krajach przecież nie czeka się na mesjasza mającego wszystko naprawiać ale… żyje normalnie i czymś tak głupim jak „potrzebą” naprawiania debilizmów demokratycznych nikt sobie nawet głowy nie zaprząta. Czy coś wymagało „reformy” w Starożytnej Lechii? Hę? Przyrost naturalny był fantastyczny i setkami tysięcy zdrowych jak dwa rydze ludzi skolonizowaliśmy pół ówczesnego świata! Czy coś wymagało naprawiania?

No właśnie. Jedynie demokracja wszystko bez końca reformuje. Kible nawet nam zreformowali naukowcy z Brukseli. W normalnym kraju aby nadać paczkę do ministerstwa środowiska szuka się deski z dziurą, rzeźbi w niej figurkę z brązu, odpala papierosa i zapomina o wydarzeniu. W demokracji nie ma tak słodko ze względu na reformatorów. Do dziury w desce najpierw dodali tabliczkę „dla dam” lub „dla dżentelmenów” ale to tylko niewinny początek. Już są kible dla trzeciej płci, inwalidów oraz personelu. Jutro pojawią się dla kobiet inwalidek i dżentelmenów będących inwalidami a pojutrze dla inwalidów z personelu. Po pojutrze będą dla gejów i lesbijek a pod koniec tygodnia sracze wydzieli się dla dżentelmenów gejów inwalidów, zniewieściałych inwalidów będących ciotami oraz feministek wyglądających jak dżentelmeni. W pociągach będzie więcej kibli niż przedziałów.

Wypuścić kreta jeśli się jest normalnym, jeszcze wolno, ale jest to… przesrane. Jeśli się nie jest gejem, babochłopem lub kobietą i nie posiada torebki w którą można się dyskretnie załatwić, dobrze jest zapisać się do jakiegoś personelu – karta członkowska daje gwarancję czystej dziury i brak zarąbanego przez jakąś ciotę papieru.

Mesjasz jak go przyniesie gdzieś pod Brukselą to się pogubi jak mały chłopczyk, bowiem tamtejsi reformatorzy jeszcze nie przegłosowali czy obrzezani są dżentelmenami czy inwalidami. Lepiej będzie dla niego jak spadnie na Ziemię na plaży nudystów – jedynie tam jeszcze kible są po prostu kiblami. Wspólne dla dam, ciot i wszelkiej maści dżentelmenów. Naturyści jakoś nie wpadli na hmm… nienaturalny pomysł segregacji ludzi bowiem każdy ma identyczną dziurę w dupie.

Ta sama sytuacja co z kiblami i ścieżkami panuje w każdej innej dziedzinie. Zmieniają się nieustannie wszystkie możliwe dokumenty, formularze, paszporty, dowody, banknoty, programy, normy, przepisy drogowe, podatkowe, kodeksy, nawet kuźwa regulaminy wyciągów narciarskich. Całe sztaby idiotów muszą nad tym wszystkim mędrkować. Ba, wywracane są do góry nogami nawet dogmaty religijne co jest kwintesencją sterowanego zakulisowo chaosu. Wszystko jest opętańczo reformowane aby zrujnować i wprowadzić zamęt w każdej jednej dziedzinie życia. Jeśli bowiem – warto to sobie po raz kolejny uzmysłowić - nie zostanie ona najpierw dostatecznie zniszczona – fałszywy mesjasz nie będzie mógł się później pozorną mądrością wykazać. Masoni, którzy z manią paranoików dezorganizują każdy aspekt ludzkiego życia celowo łamią obowiązujące prawa natury, odwieczne normy społeczne i zdroworozsądkowe przepisy. Ta heca z uchodźcami nie jest żadnym wyjątkiem, bowiem dziś na Zachodzie poprawność polityczna uniemożliwia setkom milionów ludzi wypowiedzenie najbardziej naturalnej kwestii pod słońcem: „Afrykańczycy do Afryki”, no tak czy nie tak? Ale jak wypowie to o czym wszyscy myślą za jakiś czas pseudo mesjasz, to będzie „inna” sprawa, no bo czyż nie?

Najbardziej ten sztuczny chaos wykańcza zwykłych ludzi od pokoleń żyjących według własnych zdrowych tradycji. Chodzi o chłopów i generalnie rolnictwo. Okłamano ich że jak chcą wolności to muszą wejść do unii a kiedy weszli już wolno im wyrobić paszporty dla każdej… krowy. Całej reszty niestety rolnikom nie wolno i to tyle ich wolności. Te krowie paszporty to jednak tylko preludium do uwertury, bowiem lada dzień reformatorzy z unii zorientują się, że drób jest dyskryminowany i zostaną wprowadzone paszporty dla gęsi i kur. A jak któraś kura się w-kur-wi i nauczy latać aby wy-kur-wić z tej unii, raz dwa wprowadzone zostaną dla kur jakieś kur-ewskie licencje na latanie… po ścieżkach rowerowych rzecz jasna, żeby utrzymać drób nadal pod ścisłą kontrolą… Dla jaj, rzecz jasna.

I to nie jest śmieszne, bo już dziś rolnik w Polsce musi się łaskawie pytać jakiejś urzędniczej kanalii czy może wyjechać swoim własnym traktorem poorać swoje własne pole. To już dziś jest praktykowane w naszym nieszczęśliwym kraju. Jutro kto wie czy Polacy nie będą musieli się konsultować w urzędzie czy mogą zrobić schabowy na obiad…

Tak czy siak masoni świetnie się bawią udebilniając społeczeństwo, ale do czasu…

Do czasu pojawienia się na chorobę którą są… lekarstwa. A te zaaplikuję w części trzeciej żeby im zrobić dobrze.

Tymczasem jeśli ktoś nie wierzy, że ta heca z pseudo mesjaszem to zwykła ustawka lub podejrzewa, że to jakieś S-F wymyślone w naprędce przeze mnie, niech łaskawie nie daje mi wiary ale sam sięgnie krytycznym umysłem lub sceptyczną pamięcią do… poprzedniego mesjasza.

Pamiętamy już? Kojarzymy człowieka?

Czy niejaki Jezus nie nauczał przypadkiem o tym aby „budować domy na skale a nie na piasku”? Dobrze gadał, no bo czyż nie? Ci którzy parę tysięcy lat przed mesjaszem postawili piramidy na granitowej skale gdyby dożyli jego czasów zapewne polaliby mu wódki za to że tak dobrze prawi…

Ci od Puma Punku, którzy natargali tam te wszystkie głazy, myślę że poczęstowaliby naszego biblijnego wujka dobra rada jakimś workiem zioła co najmniej o ile nie kreską koki.

Gdyby natomiast Jezus objawił się dziś na Manhattanie i zaczął w ten sposób nauczać o budowlanych sprawach – przypuszczalnie tej natchnionej wiedzy pogratulowałby mu stojący na baczność Batman i Kapitan Oczywistość, a Spiderman oddałby honorową salwę strzelając efektownie nicią z dupy.

Ze wszystkich superbohaterów jedynie hebrajczycy okazali się odporni na nauki Jezusa z czym wiąże się nie włączona niestety do kanonu biblijnego arcyciekawa przypowieść ewangelijna. Otóż, jak tylko mesjasz dotarł do hebrajczyków z dobrą nowiną i o budowaniu domów na skale zamiast na piasku wszystko im opowiedział, ci od razu pobiegli przed siebie i żwawo rzucili się do roboty. Hebrajczycy są z natury hmm… diabelnie inteligentni, bowiem co drugi jest nosicielem patogenu Nobla, więc zaledwie po trzech latach studiowania tematyki, odrobinkę się rozczarowali usiłując namiętnie rozbić swoje namioty na skałach zamiast na piasku pomiędzy drzewami. Stąd u nie hebrajczyków przysłowie, że nauka nie poszła w las. Jak tylko hebrajczycy ogarnęli, że mają reumatyzm, hemoroidy i skrzypiące stawy strzelili focha na Jezusa i już tak ze dwa tysiące lat ich ten foszek trzyma.

Nie mam pojęcia dlaczego nie włączono do biblii Apokalipsy Świetnego Humanoida… ja bym ją dodał do księgi przysłów… ale nieważne.

Obecnie wszyscy a najbardziej hebrajczycy oczekują ponownego przyjścia mesjasza któremu nie wypaliło za pierwszym podejściem. Widząc że nasz kraj jest światową stolicą absurdów jestem pewny że on pojawi się w Polsce, która od zaborów jest do tego starannie przygotowywana. Po to przecież aby mesjasz mógł wszystko naprawić, najpierw trzeba… wszystko „zreformować”. Jeśli Polska nie będzie zmasakrowana, wówczas żaden mesjasz nie będzie miał tu nic do roboty.

I w tej sytuacji ktoś musi w końcu napisać to w prosty i zrozumiały sposób. Sprawy idą naprawdę fatalnie, bowiem zbliża się i to bardzo szybko moment kolejnej próby likwidacji naszego państwa i naszego narodu. Fizycznie i biologicznie pragnie się to zrobić tym razem w sposób jak jeszcze nigdy wyrafinowany, bo chodzi o zagładę totalną – na wzór tamtej bolszewickiej hekatomby jaką Słowianom zafundowały masońskie męty w gułagach i łagrach. Efekty tamtego ludobójstwa są przerażające: przed rewolucją bolszewicką Rosja i Indie miały równo po ponad 100 milionów mieszkańców. Dziś Rosja nadal ma ponad 100 milionów natomiast Indie już dawno przekroczyły miliard. Polska nie lepiej, bowiem dopiero pod koniec wieku mieliśmy tylu obywateli ilu żyło przed wojną. Takie są praktyczne efekty mordowania rasy Słowiańskiej. Depopulacja Słowian to nie mit, to nie teoria spiskowa ale cały szereg bezspornych faktów historycznych. Wielka i potężna Rosja uległa niemal całkowitej zagładzie tylko dlatego, ponieważ posiada surowce więc tym bardziej każdy Polak powinien być perspektywą powtórki tego zamordyzmu przerażony, bowiem Polska w porównaniu z Rosją jest niemal bezbronna a jednocześnie nie mniej bogata w surowce. To się dzieje naprawdę. Tu i teraz rozmontowywana jest nasza ojczyzna – głównie przez V kolumnę - i tym razem to my jesteśmy celem albowiem Rosja na tyle się podniosła i uzbroiła, że prędzej padnie niż pozwoli się ponownie bolszewikom nabrać na jakieś rewolucje. Masoni jednak mimo klęski ich planu zniszczenia Słowian swoje złowieszcze piętno i tak odcisnęli – to jest te brakujące 900 milionów Rosjan i 50 milionów Polaków. Niemal miliard Słowian, którzy żyliby dziś stanowiąc równorzędną wartość w stosunku do Indii lub Chin. Oni po prostu byliby gdyby nie najazd pustynnej hordy przywleczonej na wschód przed wiekiem jak kiła. Chichotem historii jest to, że największy zbrodniarz wszechczasów bolszewicki bandyta Lenin zdechł właśnie na kiłę i został wypchany trocinami na pamiątkę tego wydarzenia. Syf, kiła i mogiła – to najlepsze określenie mauzoleum, gdzie wystawiono dla gawiedzi jego truchło.

Masoneria czyli międzynarodowa zorganizowana przestępczość opracowała potajemny plan likwidacji Polski i kradzież naszej ojczystej ziemi, w której znajdują się niewyobrażalne bogactwa. Kolejne rozbiory nadchodzą. Dostrzega to coraz więcej światłych umysłów, powstają jak grzyby po deszczu stowarzyszenia walczące z systemem a świadomość tego co nadciąga jest już jasna dla coraz większej części narodu. Okupant to oczywiście przewidział i sam także tworzy fałszywe organizacje stojące rzekomo w opozycji do opresyjnego reżimu usiłującego już niemal jawnie sprzedać w niewolę Polaków. Infiltruje się też prawdziwe stowarzyszenia aby przy pomocy wewnętrznych konfliktów, skłócić opozycję, rozdrobnić ją i sprawić żeby powszechną w narodzie wolę zmian panującego totalnie bezprawia zepchnąć na boczny tor. Okupant chce aby para poszła w gwizdek i żadnych realnych zmian nie było. Platforma Oszustów głęboko zakorzeniona w lokalnych strukturach nadal zapewnia piątej kolumnie zaplecze polityczne, środki finansowe zza granicy oraz bezkarność, a ci robią co tylko w ich mocy aby okraść i zlikwidować nasz kraj a z Polaków zrobić białych murzynów. Tworzony jest także sztuczny chaos w tym natłoku udawanej i rzeczywistej opozycji. Jest jednak wspólny mianownik łączący wszystkie organizacje walczące z bezprawiem i niesprawiedliwością. Tym mianownikiem jest oczywisty i rzucający się w oczy brak jakichkolwiek realnych rozwiązań. Narzekań jedynie nie brakuje ze wszystkich kierunków i w nich najbardziej przodują fałszywi antysystemowcy jak na przykład Korwin Mikke. Pustych frazesów nie szczędzą, że unia to złodzieje, bla, bla, że złodziejom należy obcinać ręce, bla, bla, bla a jednak jak przyjdzie co do czego i taka córka Korwina ukradnie coś w sklepie – nagle okazuje się że rąk już nie trzeba obcinać tylko zamiast tego można udać się do złodziejskiej unii aby samemu pobierać złodziejską pensję z zagrabionych uczciwym ludziom pieniędzy. Widać więc na przykładzie Korwina że tak zwana walka ze złodziejami z Brukseli polega w praktyce na przyłączeniu się do nich. I dokładnie taka sama sytuacja jest w przypadku wszystkich innych udawanych antysystemowców. Lata mijają, bezprawie jak nowotwór rośnie, antysystemowcy po dojściu do władzy przyłączają się do systemu, a sposobów na naprawę powszechnego bagna niestety nie ma od ani jednego „opozycjonisty”. To jest właśnie tym co ich wszystkich łączy – totalny brak skutecznych rozwiązań i pomysłów na realną likwidację bezprawia i totalnego bandytyzmu.

Czy ktoś z was, którzy to czytacie, słyszał o choćby jednym sprawdzonym środku na fundamentalny problem, jakim jest systemowe wyniszczanie naszego narodu?

No właśnie.

Słychać tylko pseudo rozwiązania typu: „jednomandatowe okręgi wyborcze”. Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać, kiedy się wie że prawomocne wiece słowiańskie już tysiące lat temu były jednomandatowymi okręgami wyborczymi ale bez cudzysłowu oczywiście, bowiem nie były ani fałszowane, ani tajne, ani objawiane, tylko…. oczywiste. A kiedy one były i funkcjonowały w najlepsze, nam narzucano… zwierzchników obcych, papieży, cesarzy, etc. Dziś pomysł z jednomandatowymi okręgami jest nie tylko spóźniony o całe wieki ale i nierealny, bowiem wyszliśmy już dawno jako społeczeństwo z epoki plemiennej. Za dużo nas jest na zwoływanie wieców. Wiece mogłyby jeszcze funkcjonować tylko na szczeblach gminnych. Dziś zupełnie inne pomysły należy zastosować aby kompleksowo chronić naszą ziemię i naszą tradycję. A tymczasem o innych pomysłach nawet nie słychać. Bredzi się tylko i wyłącznie o reformach tego lub owego. A reformy już przecież doskonale znamy i wiemy jakie jest ich prawdziwe oblicze…

Tymczasem nie tylko doskonale sprawdzone pomysły ale także stuprocentowo skuteczne rozwiązania już istnieją od dawna w najlepsze. One oczywiście są dostępne na wyciągnięcie ręki – tylko nikt celowo o nich nie mówi - a więc my poznamy je w części ostatniej. Najpierw opiszę jak już wspomniałem istotę problemu w części pierwszej, potem będą dowody w drugiej, a na zakończenie najprostszy z możliwych sposobów na naprawę całości problematyki związanej z powszechnym bezprawiem w naszym kraju.

Antyludzki system jaki się wypoczwarzył w Polsce po obaleniu bolszewickiego zamordyzmu na tyle się już umocnił i wgryzł w żywotne tkanki naszego narodu, że staje się z każdym dniem coraz bardziej zuchwały, drapieżny oraz brutalny. Bezprawie jest już dawno powszechne, rdzenna ludność jest bezkarnie spryskiwana toksynami z nieba niczym karaluchy i truta przymusowo hitlerowskimi szczepionkami. Unia którą mieliśmy dogonić w dziesięć lat, oddaliła się o lat osiemdziesiąt.

Już chyba tylko dzieci w żłobku wierzą że jakiś postbolszewicki rząd chciał dobrze dla państwa polskiego po tym jak każdy z nich celowo skłócił i napuścił na siebie doprowadzone do biedy społeczeństwo. Przepraszam są jeszcze dorośli którzy w to wierzą: mafijno bandyckie struktury Platformy Oszustów, te wszystkie Nowoczesne, Szmidty i Szulce, von Thuny Volkswagen das Auto, czyli piąta kolumna Gebbelsów oraz Komitet Obrony Koryta plus oczywiście nadredaktor – rodzony brat bandyty ubliżający Polakom od skurwysynów:

https://www.youtube.com/watch?v=RC4HGs0DBxU

Cała reszta gryzie się między sobą i żal, że nie rozumie że steruje się ją celowo przeciwko sobie. Nie ma bowiem tak naprawdę prawicy nie ma lewicy, nie ma wierzących i niewierzących, nie ma kobiet i feministek – to podziały sztuczne – celowo wyprodukowane aby ludzi na siebie poszczuć. W czasach Lechii czyli sprzed Mieszka byli po prostu Lechici – Słowianie - Aryjczycy. To byli normalni ludzie. Zdrowe kobiety i zdrowi mężczyźni. Bez babochłopów, zmiennopłciowych transformersów i obustronnie leworęcznych nieudaczników. Byli zjednoczeni wspólnym dobrem i łączyła ich dobra wiedza a nie jej groteskowa parodia. Słowiańscy mędrcy przekazywali bezinteresownie Lachom tajniki wiedzy nigdy nie pasożytując na nieznających jej współplemieńcach. Nie było lepszych nie było gorszych. Każdy Lechita był od zawsze wolny, równy sobie i nie potrzebował nigdy pana. Podzieliła nas dopiero obca religia – napisana wyłącznie dla hebrajczyków - oraz hordy obcych pasożytów, którym uroiło się zniewolenie nas i życie naszym kosztem. Od czasu chrztu Mieszka I Lechia jest pod brutalną okupacją najdrapieżniejszej w dziejach satanistycznej sekty dla której od zawsze wszystko co dobre było… grzechem, a to co plugawe… święte. Od czasu najazdu satanistów cały nasz kraj jest narodem wyklętym. Ponad dwadzieścia klątw papieskich rzucono w Rzymie na naszych największych i najwspanialszych władców, na cały naród i…? I nigdy ani jednej nie odwołano. Polska w dosłownym znaczeniu jest zatem narodem wyklętym.

Po dogłębnej analizie zachodzących w kraju zjawisk udało się stwierdzić, że najbardziej dotkliwym problemem dotykającym obecnie Polaków jest zmasowane złodziejstwo wybudowane na fundamencie z kłamstw. Podam najnowszy przykład tego zjawiska: na dzień dzisiejszy oczernia się nas i okłamuje cały świat o „polskich obozach zagłady” po to tylko aby nas okraść z 65 miliardów „odszkodowań”. To że te oszczerstwo nie ma sensu jest nieistotne, bowiem oszczercy doskonale o tym wiedzą, ale bazując na wcześniejszych doświadczeniach liczą że metodą wilczego stada uda im się osaczyć powtarzanymi w kółko kłamstwami ze wszystkich stron nasz kraj i zmusić go do wypłacenia haraczu. Wilcze stado od czasów Jezusa dokładnie tak właśnie postępuje. Rzuca oszczerstwa pod adresem uczciwych osób i instytucji i na ich podstawie wymusza określone działania. Ale już jest na to lekarstwo... jednakże po kolei.

Wrogowie naszego kraju robią to bowiem bez totalnej kradzieży wszystkiego nie da się ukraść ponownie… Polski. Kradzione jest więc wszystko i wszędzie na niewyobrażalną skalę – przy której te 65 miliardów to pestka - i jest to doskonale wiadome każdemu kto miał pecha poznać gorzką słodycz życia w polskiej demokracji. To co ma obecnie najistotniejszy wpływ na ludzi żyjących w dorzeczu Odry i Wisły to intensywne wywłaszczanie ich z własnej ziemi i własnego majątku. Kradzież niezbywalnej elementarnej własności. Nawet poprzedni zaborcy i okupanci nie robili tego Polakom na taką jak dziś skalę i to jest przerażające, bo teraz się to robi i to jeszcze przed… rozbiorem. I dlatego właśnie myślę, że jest to problem numer jeden w Polsce i dopiero z niego rodzą się wszystkie inne.

Kradzież fundamentu życia jakim jest dom jest praprzyczyną wszystkich pozostałych nieszczęść, bo podcina wszelkie aspekty ludzkiej egzystencji. Bez wyjątku. Całość powszechnego zła jest tylko następstwem, niewartym poświęcania czasu, jeśli się nie zauważa pierwotnej przyczyny. Źródłem zła jakie spadło na Polskę po tak zwanej „transformacji ustrojowej”, czyli kosmetycznego liftingu bolszewików w stwory demokratyczne, jest rabunkowa grabież tego co najcenniejsze – polskich domów i polskiej ziemi po prostu. A przecież po otarciu piany z mordy żaden bolszewik nie stał się tak naprawdę demokratą. Bolszewicka mentalność jest bowiem głęboko pod pianą.

Najostrzej widać jak przebiega rozbiór współczesnego kraju po prawdziwych uchodźcach z napadniętej Syrii. Ludzi, którym zabrano lub zniszczono ich ziemię i domy, których zdziesiątkowano zorganizowanymi bandami wyszkolonymi i uzbrojonymi przez demokrację, niezwykle łatwo jest wypędzić na zawsze z ojczyzny. Syrię wyludniono oczywiście po to aby zagarnąć jej surowce. Taki sam cel jest realizowany w stosunku do Polski.

Polska czyli dom wszystkich Polaków bezlitośnie była rabowana przez ostatnie ćwierć wieku przez zorganizowane grupy przestępcze. Bandycki plan kradzieży Polski jest maksymalnie prosty dlatego ponieważ proste działa. Proste jest skuteczne. Jest niezawodne. Jedyny bowiem warunek konieczny do powodzenia oprócz prostoty jest taki, aby rabunek przeprowadzić skrycie – bez informowania o nim opinii publicznej. Schemat który opiszę poniżej jest aż prymitywny. Rażąco prostacki. Otóż trzon każdej jednej bandyckiej grupki zawsze stanowi nieuczciwy prawnik. To podstawa. Taka kanalia prawna następnie ma do pomocy jednego lub kilku sędziów. Sędziowie posiadają natomiast do dyspozycji komorników oraz policję i to w zasadzie wszystko co potrzeba aby zrabować dowolnemu człowiekowi dowolny majątek. Nieuczciwy prawnik atakuje jakąś firmę, celowo ją zadłuża lub bezpodstawnie o zadłużenie oskarża i składa do sądu wniosek o zabezpieczenie z dupy wziętych roszczeń. Sąd nie bada istoty problemu czyli roszczeń bez pokrycia, bo doskonale wie że to przekręt, jako że siedzi w tym po same uszy, po czym natychmiast wniosek przyklepuje. Po kilku zaledwie dniach fikcyjne zadłużenie staje się… prawomocne. Następnie komornik wsiada na konto, zamraża je błyskawicznie i firma z dnia na dzień popada w kłopoty. Jeśli bardzo krótkich terminów się nie dopilnuje, a mafia dba aby właśnie tak się stało przy pomocy oszukańczych sztuczek biurokratycznych oraz prawnych kruczków, wszystko się „legalizuje” i licytowana jest firma na pokrycie wyimaginowanych roszczeń. Cały polski przemysł przecież tak właśnie rozkradziono wyprzedając komornikami za bezcen nasze firmy obcym. Wykreowano po prostu w sądzie „długi”, po czym przejęto jako „wierzytelność”. Żaden z magicznych obiecanych „zagranicznych inwestorów” nigdy nie sprawił, aby tak przejęte fabryki, banki lub przedsiębiorstwa zmodernizować lub dofinansować wbrew temu co obiecywano. W praktyce zniszczono celowo polski przemysł i rozmontowano armię aby cofnąć nas do średniowiecza i przy okazji wyprodukować najlepszy towar eksportowy Polski - bezrobotnych Polaków. Z wykształconego wszechstronnie narodu nie znającego bezrobocia i posiadającego jeden z najlepszych przemysłów na świecie zrobiono w kilka lat tanią siłę roboczą czyli robotników niewykwalifikowanych harujących za miskę zupy. To w naszej historii największa tragedia, bowiem nawet nasi odwieczni wrogowie - zaborcy nie degradowali inżynierów i lekarzy w malarzy, pomywaczy lub zbieraczy ogórków. Mnóstwo ludzi doskonale wykształconych do prac kierowniczych odczłowieczono i zepchnięto do roli najemnych parobków. Chłopów wyzuto z ich ziemi i wyeksportowano za granicę, a tych którzy w kraju pozostali przerobiono ze specjalistów od przemysłu w astrologów, politologów lub specjalistów od marketingu i zarządzania, co jest osobliwością nawet jak na demokrację, bowiem w Polsce do zarządzania pozostały już tylko skupy złomu i warzywniaki. Najnowsza hucpa, czyli te słynne 65 miliardów „odszkodowań” za „polskie obozy zagłady” to nic innego tylko kolejny przykład tego typu niedorzecznych roszczeń. Sponsorzy hitlerowskiej machiny ludobójczej żądają od jej ofiar „odszkodowania”. Hm… mają rozmach skurwy***, bowiem potrzebują sporo pieniędzy na budowę neoubeckich obozów zagłady żeby dokończyć mordowanie Słowian...

Aby jeszcze bardziej dokręcić narodowi śrubę 50 – tysięczną armię pasożytów społecznych, czyli hien urzędniczych przemieniono w pół milionową armię arcypasożytów urzędniczych, których jedynym zadaniem jest spacyfikować każdego Polaka który w Polsce odniósł jakikolwiek sukces. Ta półmilionowa armia darmozjadów tylko czyha aby takiego wytropić i zgnoić. Te kanalie rutynowo się zasłaniają swoją gwardią przyboczną, czyli strażą miejską.

Aby dokonać rozbioru konieczne jest:

Wypędzenie z kraju mężczyzn w wieku poborowym zdolnych do obrony ojczyzny. Zrobiono to przy pomocy likwidacji armii poborowej, przemysłu oraz emigracji zarobkowej.

Utworzenie wyjętej spod prawa kasty odpowiedzialnej za pacyfikację bezbronnego narodu. Zrobiono to zwalniając z odpowiedzialności karnej sędziów, prokuratorów, komorników, notariuszy, kuratorów oraz policję. Ta kasta będąca odpowiednikiem kapo w obozie koncentracyjnym, posiada zagwarantowany immunitet, za nic nie odpowiada, nie musi płacić ZUS, podatków, składek emerytalnych, a „pracuje” ile sama zechce czyli w praktyce 1/3 czasu potrzebnego do uzyskania emerytury. W zamian za te przywileje kasta ma za zadanie okraść i zniszczyć naród przeznaczony do likwidacji. Oczywiście już po jego likwidacji ona również zostanie zlikwidowana, bowiem kto jak kto ale masoneria nigdy nie zaufa zdrajcom, którzy zdradzili swój własny naród.

Utworzenie fałszywych wybawicieli oraz antysystemowców aby już w zarodku spacyfikować wszelkie próby oporu ze strony narodu kierując jego słuszny gniew i potrzebę obrony na fałszywe ścieżki, boczne tory i ślepe uliczki. Zrealizowano to fałszywymi antysystemowcami z rodzaju Korwina Mikke, który od ćwierć wieku lat bredzi o jakichś mitologicznych bezimiennych złodziejach po czym sam się do nich przyłącza, kiedy opada kurtyna.

Przy okrągłym korycie ten właśnie system dopracowano. Kradzież polskiego majątku nie zadowoliła jednak bandytów. Po rozgrabieniu dorobku wszystkich Polaków, bandyci nawet nie modyfikując swojej prymitywnej metody „adwokat/komornik/sędzia” przystąpili do rabunku poszczególnych ludzi. Są jak włamywacze, którzy po obrobieniu mieszkania szukają jeszcze portfela u swojej ofiary. Nastąpił zmasowany atak na mienie prywatne ludzi, którzy posiadają jakiś majątek lub nieruchomości. Powstały jak grzyby po deszczu niezliczone lokalne mafie mieszkaniowe na terenie całej Polski, które po początkowym bezkarnym złodziejstwie nabrały niewyobrażalnego wręcz apetytu na resztę. Metodę stosują dokładnie tę samą: adwokat, sąd, policja, notariusz, komornik, bowiem doskonale zdała ona egzamin wcześniej, podczas rozkradania mienia państwowego.

Jest kilka elementarnych cech wspólnych charakteryzujących wszystkie bez wyjątku mafie mieszkaniowe.

Po pierwsze i najważniejsze, zawsze rodzi się w bandyckim umyśle pytanie: Jak ukraść cudzy dom aby utrzymać jak najdłużej pozory, że to nie była kradzież?

I tak, warunkiem koniecznym i najważniejszym do wywłaszczenia kogokolwiek z jego własności jest spreparowanie mu „długu”. To jest warunek pierwszy. Piszę w cudzysłowie ponieważ te długi są zawsze preparowane w złej wierze i w celu oszustwa. To nie polega na tym że ktoś dom przegra w karty a miłościwy komornik odbiera należność. To polega na tym że się z zamiarem złodziejstwa celowo, oszukańczo i podstępnie wrabia upatrzoną ofiarę w rzekome „długi” aby go później komornikiem świadomie okraść. Z premedytacją bandyci wpędzają ofiarę w „długi” – bardzo często nawet nie istniejące. W większości bowiem przypadków są to „długi” po prostu wyssane z palca – identycznie bezprawne jak haracz dla bandytów wymuszających „ochronę”. Sprawdzonych sposobów na wykreowanie z niczego „długów” bandyci mają aż nadto do dyspozycji z racji bezkarnego piastowania swoich wyjętych spod prawa urzędów. Opiszę kilka żeby nie być gołosłownym. Błyskawicznie i bez racjonalnego powodu rosnące czynsze – są przypadki że aby ofiarę zmiękczyć z dnia na dzień narzuca się jej nawet kilka tysięcy procent wyższe opłaty czynszowe – nawet teoretycznie nie leżące w jej możliwościach zarobkowych. To najczęstsza metoda. Inną jest „życzliwa” oferta współpracującego z mafią banku. Ofiara która wzięła na przykład kredyt na budowę domu lub zakup mieszkania nagle może zostać pozbawiona tego kredytu i w przypadku spóźnienia się z kilkoma ratami – celowo pozbawiona majątku. O szwindlach walutowych z takim na przykład szwajcarskim frankiem każdy wie doskonale więc wystarczy tylko dodać że to było celowo zrobione po to aby ukraść ludziom mieszkania które już były niemal spłacone. Wytworzono im bowiem w magiczny sposób „dług”, którego oczywiście nigdy nie mieli. Znakomita większość z frankowiczów nigdy nawet na oczy franka szwajcarskiego nie widziała a są rzekomo te franki „winni”. Kolejnym sposobem są rzekome pomyłki sądowe, czyli kreowanie ofiarom „długów” po prostu z powietrza. Jest to częstsze niż mogłoby się wydawać. Ten sposób jest najczęściej stosowany wobec ludzi i firm rodzinnych które żadnych długów rzecz jasna nie posiadają i wręcz doskonale sobie finansowo radzą. Dla mafii mieszkaniowych są to najbardziej atrakcyjne ofiary z racji tej że jako podmioty świetnie sobie radzące na rynku posiadają fundusze które można im w większej ilości niż u osób niezamożnych ukraść. Tego typu małe rodzinne firmy są obecnie najczęściej atakowane. Albo im się celowo nie płaci za wykonaną usługę lub towar aby je zmusić do bankowej pułapki albo ogołacała z zarobionych już pieniędzy czyli wypracowanych nieruchomości, bowiem każdy jeden człowiek swoje zarobki inwestuje ostatecznie w działkę, dom, mieszkanie, etc, a mafiom mieszkaniowym właśnie o to chodzi aby wywłaszczyć właścicieli z ich majątku.

Robione jest to na niewyobrażalną wręcz skalę o czym świadczy chociażby złodziejska reprywatyzacja w Warszawie, gdzie 50 tysięcy ludzi zostało okradzionych z własnego domu pod bacznym okiem mafijnych struktur Platformy Oszustów kierującej tym starannie zorganizowanym złodziejstwem.

Polacy odbudowali Warszawę po tym jak Hitler ją zburzył, wyremontowali ją kilkakrotnie, a jak już skończyli sądy wykreowały im na masową skalę rzekome „długi”, po czym spadły na nich jak szarańcza stada komorników i dorobek życia ukradły nierzadko w asyście antyterrorystów. A przecież Warszawa to tylko czubek góry lodowej, bo w skali kraju jest takich przypadków setki tysięcy o ile nie miliony. Bandycka machina działała nad wyraz sprawnie pod parasolem ochronnym Platformy Oszustów.

Tym którzy śledzą postępy prac komisji weryfikacyjnej nie trzeba uświadamiać jak zuchwałe to były kradzieże i jak niewyobrażalnie naruszono prawo. To co najbardziej jednak zdumiewa to fakt że szefowa wszystkich mafi mieszkaniowych w Warszawie nadal nie przebywa w więzieniu.

Drugim i w sumie ostatnim warunkiem do skutecznego ataku mafii mieszkaniowej jest zmasowany atak na osobę samotną. Wilczym stadem, tchórzliwie jak wiemy, oni tylko działać potrafią, są to bowiem obce mafie – niepolskie i swoje bandyckie działania stosują generalnie wobec osób samotnych – mało odpornych na atak wilczego stada. O wiele łatwiej jest jedną osobę osaczyć niż grupę. Z jednej łatwiej jest zrobić „wariata”, „dłużnika”, „przestępcę” przy pomocy oszczerczych pomówień. Każdy kto słyszał o przypadku Jezusa, powinien o tym wiedzieć doskonale, bo kompletnie nic się w bandyckim fachu od tamtej pory nie zmieniło.

Bandycki proceder wywłaszczania Polaków z ich nieruchomości trwa już od dekad. Dlaczego więc nikt nie reagował? Myślę że właśnie dlatego ponieważ tak to wygląda w przypadku ataku wilczego stada. Mafia bowiem zanim przystąpi do kradzieży, najpierw starannie niszczy i zaszczuwa upatrzoną ofiarę. Osoba taka otrzymuje mnóstwo pism z niezliczonych urzędów twierdzących że ma na przykład „długi”. Długi są straszne a długi mieszkaniowe szczególnie bowiem są jeszcze w Polsce tacy którzy długów tego typu nie mają. To nawet większość ludzi i są oni kompletnie nieświadomi że to tylko chwilowe – do czasu aż oni zostaną osaczeni i uwikłani w rzekome długi, a taki właśnie los jest przewidziany wszystkim ludziom w Polsce. Prawda bowiem jest taka że mafia nigdy nie będzie nasycona. Zawsze będzie mafią. Do końca, czyli aż ktoś ich wreszcie nie obije kijem lub wsadzi do więzienia.

Nie mniej, na dzień dzisiejszy dzięki propagandzie wilczych stad, każdy człowiek który ma mieszkanie na kredyt i ten kredyt spłaca, jest po prostu zwyczajnie zły na tych którzy nie płacą czynszów ponieważ on ma zwiększone opłaty aby pokryć tak zwane straty swojej wspólnoty albo spółdzielni. Panuje zatem powszechna niechęć do ludzi, którzy nie płacą czynszów. I właśnie dlatego mafie mieszkaniowe działają w zasadzie bezkarnie wiedząc, że ich ofiarom nikt nie przyjdzie z pomocą, bowiem już zawczasu przykleili im łatkę na przykład żuli. A ludzie którzy nienawidzą dłużników, dostrzegają problem o wiele za późno, czyli kiedy sami już się staną kolejną ofiarą mafii i kolejnym rzekomym dłużnikiem. Im też nikt nie przychodzi z pomocą a już szczególnie ci którym nikt wcześniej nie pomógł. I kółko się zamyka – wszyscy Polacy padną wcześniej lub później ofiarą mafii mieszkaniowej – i niestety plan jest taki aby nikt nigdy nikomu nie pomógł kiedy bandyci przyjdą po niego. Trzeba to w końcu zmienić i uświadomić że wszyscy Polacy jadą na tym samym wózku i właśnie to zamierzam zrobić. Uświadomienie bowiem społeczeństwa myślącego „oj tam, oj tam, mnie to na szczęście nie dotyczy”, jest krokiem najważniejszym. „Nie dotyczy” bowiem jedynie teraz, w tym konkretnym momencie, ale jutro lub za dwa dni będzie dotyczyć każdego. Nie trzeba nikomu podpaść, nie trzeba niczego zrobić, nie trzeba mieć pecha. Aby stać się ofiarą mafii mieszkaniowej wystarczy tylko… być. Wystarczy zostać upatrzonym. Przeanalizowałem mnóstwo przypadków i jestem tego pewny, bowiem usilne wypatrywanie ofiar to jest szczególnie wyraźna cecha wszystkich bez wyjątku mafii mieszkaniowych. We wrocławskiej mafii mieszkaniowej na przykład takim wyszukiwaniem samotnych (łatwych do osaczenia osób) zajmował się dzielnicowy z tamtejszego komisariatu. Do więzienia trafił także były policjant z Wrocławia, który przy pomocy policyjnej bazy danych typował ludzi do wywłaszczenia. W gdańskiej z kolei mafii mieszkaniowej brudną robotę odwalał gang notariuszy, który co innego ludziom czytał a co innego kazał podpisywać aby w formie aktu notarialnego wyłudzać mieszkania. W warszawskiej mafii mieszkaniowej natomiast niemal cały urząd miasta okradał swoich własnych obywateli w porozumieniu z bandą prawników i sędziów. Obecnie praktycznie w każdym mieście w Polsce działa jakaś mieszkaniowa mafia, a w co większych miastach kilka.

Czy się to komuś podoba czy nie podoba, właśnie trwa bowiem intensywna palestynizacja Polski której te zorganizowane gangi zaplanowały los identyczny jak Palestyńczykom – rabunek wszystkiego a zwłaszcza domów i ziemi.

Czym jest palestynizacja?

Proszę uważnie przeczytać poniższe źródło aby uzupełnić wiedzę jeśli ktoś jeszcze o tym słowie nie słyszał i otworzyć szeroko oczy na nasz największy problem, przy którym wszystko inne wygląda niewinnie.

https://www.salon24.pl/u/antybauman/634705,palestynizacja-polski

Palestynę zrabowano drodzy Polacy – mały, nieważny kraj gdzie nie ma nic prócz pustyni i kamieni. A Polska jest w surowce niewyobrażalnie bogata – wnioski są konieczne do wyciągnięcia, bo czasu niewiele już pozostało.

Palestyńczycy palcem nie kiwnęli kiedy z łatwością mogli się oswobodzić. Teraz nie mogą już zrobić niczego, bo są po prostu eksterminowani. Polska idzie dokładnie tą samą drogą i jeśli teraz kiedy jeszcze można coś z tym bajzlem zrobić nic nie zostanie zrobione w Polsce znowu powstaną neobolszewickie katownie i 10 – 15 milionów Polaków zostanie w nich zwyczajnie od ręki wymordowanych. Ci którzy mordowali nadal tu są a obecnie nie mordują „tylko” kradną, tylko dlatego ponieważ jeszcze nie mogą mordować bezkarnie. „Prawo” pozwala im na dziś jedynie kraść. No więc kradną i czekają na moment kiedy będą mogli znowu mordować. Antypolska post bolszewicka horda tylko czeka aż Polska zniknie z mapy świata aby nas bez skrupułów wymordować. Nie miejmy złudzeń – czarne listy ludzi do natychmiastowego wykończenia – oni zawsze mają starannie przygotowane aby najbardziej patriotyczną część narodu i najzamożniejszą zlikwidować – przekazywali te listy natychmiast hitlerowcom i bolszewikom.

Mamy bogactwa naturalne, żyzną ziemię i dużo wody. Dlatego jest palestynizacja Polski i dlatego żaden Polak nie może wygrać żadnej sprawy w polskim sądzie. I dlatego też każdy Polak może zostać w Polsce okradziony w dowolnym momencie. Jeśli ktoś jeszcze nie został okradziony z własnego domu – niech się pochopnie nie cieszy, bo to oznacza że okradziony dopiero będzie. Niesłychanie łatwo jest bandytom rabować – to prostsze niż może się komukolwiek wydawać i mafie mieszkaniowe wcale nie atakują najsłabszych ale odwrotnie – najlepiej sobie radzących. Bandyci łupią firmy i przedsiębiorstwa a jedynym kryterium jakie stosują jest te że to są firmy lub majątki polskie. Ci którzy mają mieszkania i dobrze sobie radzą w życiu, powinni być w tym momencie naprawdę przerażeni. To że ktoś nie ma kredytów, długów lub rat do spłacenia nie daje żadnej gwarancji „nietykalnośći”. W każdej chwili „dług” jak już napisałem można wobec każdego zwyczajnie wymyślić i wykreować z powietrza. Ot tak po prostu.

Jak ktoś nie wierzy niech się zapozna ze z historią Pana Antoniego…

http://antonigut.neon24.pl/post/133103,nie-dajmy-sie-niszczyc-tym-postko...

… i uzmysłowi ten oczywisty fakt, że postbolszewickie bandy non stop czyhają na ludzi którym się udało odnieść sukces aby ich zwyczajnie obrabować.

Zniszczono w ten właśnie sposób setki tysięcy firm, przedsiębiorstw oraz miliony ludzi żyjących uczciwie w Polsce. Skala tego bandytyzmu poraża. To po prostu powszechne bezprawie.

http://3obieg.pl/tysiace-ludzi-zniszczonych-przez-system-prawny-w-polsce

i kolejny link otwierający do końca oczy:

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2012/12/sprawiedliwosc-od-podszewki/

I niech się nikomu nawet przez chwilę nie wydaje że żyje w państwie prawa gdzie swoją niewinność, brak długów lub praworządność może udowodnić – nic bardziej błędnego. Prawda jest okrutna: bandycki rabunek na niespotykaną nigdy skalę domów i mieszkań Polaków trwa w najlepsze ponieważ w Polsce nie panuje domniemanie niewinności ale domniemanie winy. I rabunek nieruchomości poparty nieprawdziwymi roszczeniami nadal trwa w najlepsze a to się dzieje jedynie z dwóch możliwych przyczyn.

Albo istnieje ciche przyzwolenie na ten rabunek z kręgów najwyższych władz państwowych.

Albo istnieją doskonałe metody lokalnych bandytów radzenia sobie nawet z najwyższymi organami władzy państwowej, zapewniające każdej lokalnej mafii realną bezkarność.

W obu przypadkach u ofiary mafii mieszkaniowej – tak zwana dupa blada. Dowodem na to jest nic innego tylko już wspomniana złodziejska warszawska reprywatyzacja. Komisja weryfikacyjna bowiem pracuje, całość szwindli wychodzi precyzyjnie na jaw, minister Patryk Jaki obnaża publicznie każdy szczegół tego mega złodziejstwa, zrabowane pieniądze zabiera się bandytom i na pozór wszystko cacy. Wszystkim jednak umknął najważniejszy szczegół pracującej nad tą aferą komisji śledczej: otóż na dzień dzisiejszy jeszcze ani jeden człowiek okradziony z mieszkania – nie odzyskał ani jednego lokalu. Ani jeden z 50 tysięcy!

„Skarb państwa” odzyskał, „kasa miejska” odzyskała, a ludzie to pies? Co z ludźmi, którzy nie są cudzysłowami tylko realnymi istotami z krwi i kości Co z tymi którzy w praktyce odgruzowali Warszawę i ją podnieśli od nowa a potem kilka razy wyremontowali z własnych środków? „Skarb państwa” przecież im nie pomógł. „Kasa miejska” również. Co z ludźmi wyrzuconymi na bruk? Polakami, którym w polskich sądach wykreowano „długi” i oddziałami antyterrorystycznymi okradziono z dorobku życia? Tysiące z nich mieszka na ulicy. Setki popełniły samobójstwo. Dziesiątki zmarły podczas nieludzkiego procesu czyszczenia kamienic a kolejne tysiące popadły w uszczerbek na zdrowiu.

A zatem odpowiedź na pytanie czy te wszystkie mafie mają zapewnioną bezkarność ze strony rządu czy też bezkarność tę na własną rękę wypracowały jest w dalszej analizie tego problemu najistotniejsza. To kwestia fundamentalna uzyskać nie budzącą wątpliwości odpowiedź na te pytanie, bowiem jeśli taki jest właśnie plan rządu aby brudnymi rękami urzędniczej mafii Polaków ze wszystkiego wywłaszczyć to nie ma żadnego sensu ani chodzenie na wybory ani kupowanie w Polsce mieszkań. No tak czy nie tak?

Postanowiłem zatem uzyskać w końcu jasną nie budzącą wątpliwości odpowiedź na te zasadnicze pytanie, jako że sam jestem ofiarą mafii mieszkaniowej. I w zależności od uzyskanej odpowiedzi chciałbym podjąć odpowiednie kroki. Jeśli bowiem ten powszechny rabunek to robota lokalnych mafii to chciałbym wsadzić swoją mafię w końcu do więzienia. Jeśli natomiast to robota rządu dającemu swoją nieskutecznością przyzwolenie lokalnej mafii to chciałbym się zrzec obywatelstwa i nie zawracać sobie dupy płaceniem na tak bandycką republikę bananową podatków. Jeśli bowiem żyję w normalnym kraju to chcę być przed złodziejami chroniony przez normalne organy ścigania i normalny wymiar sprawiedliwości a jeśli w republice bananowej to nie leży w moim interesie łożyć na mieszkaniowe bandy, które robią co zechcą pod nosem bezskutecznego rządu przy całkowitym bezprawiu.

Oto pytanie kończące część pierwszą:

Czy grasujące na terenie całej Polski adwokacko-sądowo-policyjno-komornicze mafie mieszkaniowe działają za przyzwoleniem najwyższych władz państwowych, czy rabują majątek Polaków na własną rękę, posiadając doskonałe mechanizmy skutecznego spławiania nawet najwyższych organów władzy państwowej?

To najważniejsze pytanie w moim życiu i ci którzy znają cykl o Kukułczym Jaju mogą pomyśleć, że pragnę na forum publicznym pozałatwiać swoje „porachunki” osobiste. Ci którzy tak pomyślą będą mieć oczywiście rację, gdyż owszem pragnę załatwić osobiste „porachunki”, ale oni muszą też wiedzieć o tym, że mam na tyle światły umysł, że potrafię wznieść się ponad osobistą krzywdę i w odróżnieniu od innych ofiar okupacyjnego systemu, mam zamiar załatwić za jednym zamachem… identyczne „porachunki” również milionów innych Polaków zniszczonych przez system. Przecież identyczne mafie jak ta warszawska istnieją w każdym polskim mieście. Te mafie są troskliwie chronione zawsze przez Platformę Oszustów. Skala tego złodziejstwa jest po prostu niewyobrażalna. To są miliony ofiar. Taktyka wilczych stad grasujących po cichu sprawiła że miliony ludzi zostało po kolei zniszczonych samotnie i wszyscy oni szukali samotnie pomocy po czym odbijali się jak piłeczki od muru niemocy wzniesionego przez bandycką Platformę. To jednak już przeszłość. Teraz ruch pokrzywdzonych…

A zatem w części drugiej uzyskamy - wszyscy razem wspólnie jako obywatele tego kraju - nie budzącą wątpliwości odpowiedź na te zasadnicze pytanie, a w trzeciej - w zależności od uzyskanej odpowiedzi pojawi się skuteczne i niezawodne rozwiązanie największego problemu w Polsce, jakim jest bandyckie wywłaszczanie Polaków z ich nieruchomości. Jest bowiem cudowny środek na bandytyzm proszę państwa. Środek który od ręki naprawi miliony krzywd więc tak czy siak nastąpi długo przez naród wyczekiwany koniec polskojęzycznych mafii mieszkaniowych oraz zorganizowanego antypolskiego bandytyzmu.

Koniec części pierwszej.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (4 votes)


Komentarze

Portret użytkownika Szaman

Hoho ale mnie tu dawno nie

Hoho ale mnie tu dawno nie było.. pytanie nr jeden: ma ktoś może spis tekstów Pana Bacy? Bo ten tekst jest w tym roku pierwszym chyba a w tamtym roku nie zaglądałem na inne medium chyba ani raz i nie sposób ogarnąć tego teraz :/ ale dobry tekst Panie Baco.. niestety dobry :/ ale oby udalo się rozwiązać ten problem.. hmm i kolejne Smile myślę że Słowiańscy Rodzimowiercy jako najwierniejsi ojczyźnie powinni się zebrać w jakąś organizacje i publicznie dzialac! A co do tematu to jakby ktoś chciał się bardziej zagłębić to polecam książkę Polskiego speca się od prawa i bezpieczeństwa gospodarczego Turlinski 'jak krasc- podręcznik zlodzieja' tytuł kontrowersyjny jak i treść.. ale znając metodykę oszustów łatwiej się przed nimi bronić Smile pozdrooo!! 

0
0

"jesteśmy ludem lasów, jesteśmy ludem podmokłych łąk,
szukamy sensu życia, przeczeszemy cały glob!"

Portret użytkownika baca

to nie taka prosta sprawa,

to nie taka prosta sprawa, trzeba przejśc na słowianizm, powiedzieć sezamie otwórz się, potrzeć butelkę żubra przy pełni księżyca, splunąć przez lewe ramię na bolszewika i kliknąć w mojego nicka... kolejność dowolna...

0
0
Portret użytkownika woodoo

kolejny bardzo dobry artykuł.

kolejny bardzo dobry artykuł...ale jedna rzecz...to kogo mamy wybrać w najbliższych wyborach?  pis wdupe, bo niby coś ale jednak prl, po wiadomo karcer, psl do lasu, korwin....oszołom...to kto pozostał? o innych nie piszę bo sensu nie ma...to kto jeszcze pozostał ?

1
0

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika eee

dobrze napisane i w dobrym

dobrze napisane i w dobrym czasie. Nie zwlekaj za długo z pozostałymi częściami

2
0
Portret użytkownika Vim

Szacun Baco!, zajebiasty i

Szacun Baco!, zajebiasty i bardzo potrzebny Art! Smile

Napracowałeś się, porządny kawał materiału i dzięki Ci wielkie, że się tak starasz! Dawaj tylko więcej akapitów bo gimbioza w ciemię bita i leniwa jest niestety. Może mieć problem, żeby to na raz przeczytać, że nie wspomnę o przyswojeniu.., może więcej fotek?

Jest teraz bardzo dobry czas na wykopki.., co by odkryć to, co zakrywane było przez tyle lat! Czas bardzo sprzyjający z powodu czosnkowego smrodu, jaki rozszedł się po Świecie! Wydaje mi się, że zdecydowanie powinniśmy dawać to również po angielsku. Możesz po napisaniu, wy-edytować i dać link do tłumacza. Np:  

English Version:
https://translate.google.com/translate?sl=pl&tl=en&js=y&prev=_t&hl=pl&ie=UTF-8&u=http%3A%2F%2Finnemedium.pl%2Fwiadomosc%2Frzeczpospolita-mafijna-czesc...  

Tu prośba do Admina - please! dorzuć jakieś API/skrypt tłumacza do stronki, wiesz np flagi, gdzie po kliknięciu na flagę państwa, było by tłumaczone. Za mało info w innych językach. Ludzie na Świecie często nie mają pojęcia o co kaman z nami.. Po za wersjami EN proponuję wersje ruską, czeska, węgierską, szkopską itd.

Pozdro dla Ziomali Wink

3
0
Portret użytkownika baca

bardzo ładnie to tam wygląda

bardzo ładnie to tam wygląda Smile pełna profeska nawet komenty przetłumaczyła goglarka... ale chyba już gdzies istnije Inne Medium w wersji angielskiej...

0
0
Portret użytkownika Vim

OK! Masz rację

OK! Masz rację Smile

Ale czy wrzucisz tam swojego Arta w wersji EN i inne zacne Arty?

Dlatego pisałem prośbę do Admina, żeby wrzucił na stronę tłumaczkę, to nic trudnego ot trochę nieskomplikowanej zabawy w kodzie..

Musimy dawać wszystko co mamy min po angielsku, żeby w końcu było nas widać w Świecie.., jednak inne języki zwłaszcza słowiańskie są wskazane. Rusy mają dostęp do pokaźnej ilości materiałów. Powinniśmy zamieszczać Arty również po angielsku, bo to język Świata, a Polska język, trudna język.. Mamy Polonię, mogli by pomóc trafić na stonki w USA itd, lub pomóc tłumaczyć.. 

Zobacz co się dzieje, jak nam ujebały parchate świnie opinię, taki przykład.. Dałem parę dowcipów na, (fakt żymskim, tylko cicho sza), forum, trochę starych o ciapatych i tak chyba najlepsze jak do tej pory, dałem to na 4 stronie jako VimPL, to zobacz co napisał jakiś jewrejski brytol:

http://www.godlikeproductions.com/forum1/message3761163/pg4

Ale nie pyskowałem, zresztą mój angielski pisany jest do dupy, chyba że chodzi o kodowanie.. Ok, nie ważne..

Teraz jest ten czas.., wiesz - "carpe diem", żebyśmy się nie obudzili w ręką nocniku. Oni sobie sami wiją sznur i przyjdzie ten dzień, że nie zostanie ani jeden ten ich neandertalski gen.., ale to takie gnidy, że imho iź wiedzą o tym, to będą robić wszystko, żeby zniszczyć jak najwięcej. Po za tym trzeba skłócić te świnie parchate przy żłobie z tymi co w kolejce i tymi co już się nażarły i idą znowu na koniec kolejki.. tia wystarczy nagłośnić prawdę w NetŚwiecie nic więcej!

Baco, rozwijasz się, zdobywasz wiedzę, a to człeka uszlachetnia, dlatego widzę ten postęp u Ciebie, chyba wychylę za to szklaneczkę whisky hehe. Ok dopracuj kolejne odcinki i wrzucaj.

Tak trzymaj, ludziska Cię lubią i masz power do przebicia!, ja też mam słabość do huncwotów i rozrabiaków, tych co mówią bez pieprzenia w bambus jak i co jest hehe Wink

Pozdrowił Vim Smile

3
0
Portret użytkownika baca

Jesli masz wolne moce

Jesli masz wolne moce przerobowe to tłumacz na języki i rozsyłaj gdzie się da z moim błogosławieństwem Smile

Ja niestety mam takie góry gnoju do przerzucenia  w życiu prywatnym, że brak mi po prostu czasu - przeczytasz w drugiej części to sam zobaczysz.

Pozdrowienia

1
0
Portret użytkownika Vim

Dzięki za błogosławieństwo,

Dzięki za błogosławieństwo, każdy tego typu tekst, jest bardzo potrzebny.., puki co rozsiewam linki/info gdzie się da. Bywam na zamkniętych forach, mam sporo przyjaciół w PL i po za. Jednakże z tłumaczeniem u mnie problem. Owszem czytam ze zrozumieniem w kilku językach, jednych gorzej w innych lepiej, ale w nich nie piszę. Z mocami przerobowymi bywa różnie, wiesz jestem koderem, mam też pracę zdalną, czasem siedzę przy kompie i wysiaduję jajka nawet 20 godz na dobę, prawie w ogóle nie sypiam. Mam za to rozległe kontakty w sensie po całym NetŚwiecie i w realu. Wiem od dziecka, że to co dają nam w szkołach, mendiach, książkach, to ściema i iluzja martixa. Historia jest tak pogmatwana/zaciemniona/na nowo napisana.. ech.. chciałbym, żeby to się w końcu wszystko wydało, żeby Ludzie w końcu włączyli swoje ukryte moce i zrobili z nich użytek.

To co piszesz wyłamuje się z kanonów jest inaczej podane, z jajem, dzięki czemu więcej zostaje w głowach i Ludzie również to postrzegają pozytywnie, wyłączając nasłanych troli i debili.. hehe "tak mało naboi a tak wiele idiotów"..

A może dawać w wytłuszczeniu tytuł również po angielsku, wiesz googiel wszystko indeksuje i widzialność w sieci bardzo się rozszerza, a na PL jakby szlaban... Mam nadzieję, że pojawią się Ludziska z większymi możliwościami, choćby lingwistycznymi i pomogą. Naprawdę zajebisty moment na głoszenie prawdy, wręcz wszyscy Polacy i Słowianie powinni się poczuwać..

Przykro mi, jeśli coś Cię gnębi ale opisz to, masę Ludzie Cię lubi i szanuje i z pewnością dobrze życzy, a to s kolei bardzo pomaga. Odpycha zło/chroni i pozwala szybciej osiągać cele. Sam się przekonałem. Jednak to muszą być Słowianie, którzy niemal wszyscy są empatami, wtedy jest moc sprawcza. To wtedy "słowo staje się ciałem".

Ok, wiem, że dasz radę, spokojnie poczekamy na cd., zrób wsio jak należy.
Wierzę, że wszystko się ułoży po Twojej myśli, ja to wiem!
Moc jest z Tobą i niech zostanie, daj czadu Wink

Pozdrowił

0
0
Portret użytkownika Kimbur

Syrii jeszcze nie wyludniono,

Syrii jeszcze nie wyludniono, ale do tego zmierza się. Nie po surowce - po ziemie, które biblijny Pan Izraela obiecał Izraelowi; ziemie te surowce, oczywiście, zawierają. A Izrael bardzo chętnie bierze to, co mu obiecano.

Kłamstwo tysiąc razy powtórzone pluje nam Polakom w twarz, obecnie bardzo wyraziście (przez tzw. Koczowników, jak ich nazywasz).

Artykuł przydługi i razi nieco interpunkcja niedoskonała. Ale popieram po przejrzeniu.

1
0
Portret użytkownika Laura

Dziękuję baco, czekam,

Dziękuję baco, czekam, szczególnie na tę ostatnią część. Potęga tkwi w prostocie, więc metoda leczenia powinna być prosta, a skuteczność jest miarą prawdy )))) 

Niezmiennie zapraszam na musztardę))))))

 

1
0
Portret użytkownika baca

a i rzeczywiście prostota

a i rzeczywiście prostota jest tu kluczem, Laura zawsze łapałaś w lot niedokończone...

dzięki za niezmienne zaproszenie - to jakiś wybryk natury w świecie w którym wszystko ciągle się zmienia... niezmiennie za nie dziekuję i niezmiennie nie mogę się doczekać - hmm.. oficjalnie to już będzie ze trzy lata tej niezmienności... kto wie czy jeśli ta musztarda planowana jest przy świecach, to czy to nie jest już nowa... świecka tradycja?

Odpisałem Ci więcej na maila ale nie wiem czy dotarło Smile

0
0
Portret użytkownika Laura

no to nie dotarło......

no to nie dotarło.......pewnie dlatego, żeby nie zmieniać nowej tradycji świeckiej, gdyż, jak wiadomo zmiany dotyczą tylko tego, co można jeszcze bardziej skomplikować ))))

1
0
Portret użytkownika Konspirator

Baca czekamy na pozostałe

Baca czekamy na pozostałe części artykułu! Musisz pisać częściej bo od pseudo artykulikow Tallina to żygać się chce. 

Dobrze jest poczytać od czasu do czasu głosu rozsądku na tej stronce.

Pozdrawiam! 

Konspirator

2
0
Portret użytkownika Rozbujnick

...a rozmawiles juz o tym

...a rozmawiles juz o tym wszystkim z twoim psychiatrą? Co on na to?

0
-4
Portret użytkownika KrystynaW

Już dawno, bardzo dawno nie

Już dawno, bardzo dawno nie czytałam tak mądrego i wartościowego artykułu.

Od pierwszego do ostatniego słowa uwaga skanalizowana na treści do tego stopnia, że świat wokół przestaje istnieć. Mistrzostwo świata!

I nie tylko wiedza w art. zawarta, i nie tylko Twoja w nim, drogi Baco, świetna rola felietonisty, ale też sposób, w jaki mówisz do ludzi czyni ten art. przekazem uaktywniającym najbardziej uśpione scalaki. Mózg pracuje na najwyższych, pozytywnych obrotach Smile

Po wczeŚniejszych wpisach wnioskuję, że fala, na jakiej ,,nadajesz" rezonuje z wieloma ludźmi i szerokim odbiorem.

To wielki talent móc ,,emitować " na tak uniwersalnej częstości Smile

I mówiąc to na prawdę daleka jestem od czczego słodzenia, stwierdzam fakty.

Możesz być, drogi Baco, pewien, że twój czas i wysiłek(chwile twego życia), jakie tu poświęcasz są bardzo wielkim pożytkiem dla Polaków, Rodaków, Słowian.

 

Jesteśmy na tyle istotą ludzką, na ile potrafimy przejawić siebie dla dobra i pożytku innych.

Rzecz jasna w zgodzie z PRAWAMI NATURY.

 

Jak nigdy, codziennie otwieram stronkę ,,inne medium" w poszukiwaniu dalszych części art.

 

Serdecznie pozdrawiam i miłego!

PS. Wydłużam ci dobę do 36h, byś miał wreszcie spokój i czas na wszystko Smile

A tych kup gnoju narazie nie ruszaj, zima, zamarznięte - szkoda zdrowia i wysiłku.

Przyjdzie wiosna i wszystko ,,rozmięknie, powsiąka", straci na ważności dla skołatanego teraz umysłu Smile

 

 

 

 

1
0

Skomentuj