Czy irlandzka mitologia jest kolejnym dowodem na istnienie biblijnych gigantów ?

Kategorie: 

Źródło: Internet

Tajemnicze istoty zwane w Biblii Nefilim od dawna zastanawiały osoby zainteresowane tematyką paleokontaktów. Niemalże zawsze gdy wspomina się o przypadkach kontaktu naszych przodków z tak zwanymi gigantami okazuje się, że historie o ich istnieniu funkcjonowały u wielu ze starożytnych ludów Ziemi.

 

Zgodnie z Biblią zamieszkiwali oni Ziemię Obiecaną na długo zanim pojawili się tam Izraelici. Wiele plemion Ameryki Południowej posiada legendy o rasie białych gigantów, którzy w pewnym momencie zostali wybici co do jednego. Opowieści takie pojawiają się choćby u plemion Czoktawów, Komanczy, Nowajów czy peruwiańskich Mantów. Wreszcie dochodzimy do słynnej Sumeryjskiej Listy Królów wedle której giganci pełnili funkcję pół-bogów i posłanników rzeczywistych władców Sumeru. Nie wykluczone, że do tej listy można też dołączyć legendy irlandzkie.

Chodzi o historie związane tak zwanym ludem Tuatha Dé Danann co w wolnym tłumaczeniu oznacza lud bogini Danu. Historia tego ludu jest doprawdy interesująca, szczególnie jeśli popatrzy się na nią przez pryzmat innych znanych nam dziś mitów. Przykładowo, wiadomo że władali oni mieszkańcami dzisiejszej Irlandii a legitymizacją ich rządów była zdolność do władania "magią".  Podobno przybyli oni z czterech północnych miast określanych jako Falias, Gorias, Murias i Finias i to właśnie tam posiedli swoje zdolności. Na Irlandię mieli oni przybyć na "burzowych chmurach".

Jednak najbardziej interesującym elementem ich rządów były prowadzone przez nich wojny, a konkretnie bitwy opisywane w staro-irlandzkich mitach. Szczególnie ciekawa jest druga i trzecia z nich. Armie dowodzone przez Tuatha Dé Danann walczyły z ludem Fomorian czyli generalnie gigantów. Wojny z przedstawicielami rasy gigantów były przecież tematem wielu mitów włączając w to chrześcijańską Biblie czy wcześniej wspomniane Indiańskie podania. Tak jak w poprzednich przypadkach bitwa została w końcu przez nich wygrana jednak ważnym jej elementem było tak zwane złe oko króla Fomorian Balora, które miało zdolność do zabijania wrogów samym spojrzeniem. Nie można wykluczać, że posłużono się tutaj czymś o podłożu technologicznym, a sama bitwa miała zupełnie inne zabarwienie niż zdawało się ówczesnym bardom.

Współczesne wyobrażenie Fomorianina

Prawdziwa akcja rozpoczęła się jednak podczas trzeciej bitwy, w której to Tuatha Dé Danann walczyli z tak zwanymi Milezjanami czyli potomkami ludów z Hiszpanii. Boginie, które napotkały najeźdźców zezwoliły im na zamieszkanie na wyspie o ile nazwą wyspę ich imonami. Miezjanie przystali na tę propozycję jednak nie zgodzili się na nią to mężowie bogiń. Poprosili więc o trzydniowy rozejm podczas którego Milezjanie mieli wrócić na statki i odpłynąć na odległość dziewięciu fal od brzegu tak aby sprawiedliwie rozegrać bitwę. Okazało się, że nie chodziło im jednak wcale o sprawiedliwość a gdy tylko Milezjanie odpłynęli Tuatha Dé Danann użyli swojej magii od stworzenia sztormu który miał zepchnąć Milezjan zdala od wyspy.

Ku nieszczęściu Tuatha Dé Dannan, Milezjanie zdołali wylądować przy brzegu jednak do trzeciej bitwy zasadniczo nie doszło. Skończyło się na tym, że niedoszli Bogowie Irlandii zeszli pod ziemię, zupełnie tak samo jak znani z legend Hopi ludzie mrówki, czy wspominani w wielu artykułach na tym portalu mieszkańcy tak zwanej ziemi Agartha. Na tym skończyło się ich władanie, niemniej jednak okazjonalnie pojawiali się oni wśród ludzi i w wyjątkowych momentach angażowali się w ważne dla mieszkańców Irlandii wydarzenia. Można powiedzieć, że moja interpretacja Tuatha Dé Dannan jako pozaziemskich przybyszów, którzy toczyli wojny z gigantami oraz władali nad rasą ludzką, to tylko moja nadinterpretacja. Można powiedzieć, że wiele związków między mitologiami oddzielnie funkcjonujących kultur to przypadek. Takie stanowisko jest zrozumiałe, ale mimo wszystko sądze, że takie przypadki są conajmniej podejrzane.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 4.7 (3 votes)


Komentarze

Portret użytkownika angel123

M .in. o stworzeniu

M .in. o stworzeniu człowieka, formowaniu się światów, historii Ziemi i Marsa, o dziejach człowieka na Ziemi i o gigantach można przeczytać w książce: "Życie na Ziemi i w zaświecie" część I, do ściągnięcia z chomika

0
0
Portret użytkownika b@ron

z tymi warunkami to racja,

z tymi warunkami to racja, ale skoro żyli i ludzie i giganci, tzn. że giganci jednak gdzieś się wynieśli bo te warunki nie przeszkadzały ani ludziom ani gigantom

1
0

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Skomentuj