Czy kosmiczna chmura mogłaby spowodować kolejny Potop ?

Kategorie: 

Źródło: http://bestthenews.com

Historia o wielkim potopie, który miał być karą za występki aniołów i ludzkości pojawia się nie tylko w chrześcijańskiej Biblii, ale także wielu innych tekstach religijnych włączając w to legendy sumeryjskie, indyjskie czy nawet indiańskie. Do tej pory największą zagadką pozostawał głównie jeden aspekt całej tej historii. Skąd wzięła się woda, która spowodowała starożytną zagładę ludzkości ?

 

Odpowiedź na to pytanie mogła przyjść do nas jeszcze w 2011 roku, kiedy to naukowcy, odkryli ogromną kosmiczną chmurę złożoną z lodu, która poruszała się w przestrzeni kosmicznej. Samo jej istnienie skłoniło nas do refleksji nad tym co, jeśli w pewnym momencie jedna z tych chmur przeszłaby przez nasz Układ Słoneczny?

Kosmiczna chmura zawierająca wystarczająco dużo wody, aby zapełnić ziemskie oceany 2000 razy

Co prawda dotarcie tej konkretnej chmury w okolice naszej planety zajmie pewnie sporo czasu, i na ten moment nie jest to raczej wielkie zagrożenie. Jednak co stałoby się w momencie gdy taka chmura przeleci przez naszą planetę ? Zgodnie ze spekulacjami naukowców, gdy tylko zbliżyłaby się ona do Ziemi, zamarznięta woda zaczęła by się gwałtownie ogrzewać w ziemskiej atmosferze. Wtedy moglibyśmy się spodziewać opadów deszczu jakich ludzkość nie doświadczyła od czasów biblijnego potopu.

Cała Ziemia byłaby stale zalewana potokami wody przez bliżej nieokreślony czas. Naturalnie, cała woda będzie spływać do oceanów, ale nawet one mają swoją granicę. Innymi słowy, wszystkie ludzkie miasta położone w pobliżu rzek, mórz i oceanów będą zatopione przez wodę.

Sytuacja na Ziemi w dużej mierze przypominałaby tę znaną chociażby z filmu 2012. Wiele z zaawansowanych kultur które jednak znajdują się w pobliżu akwenów wodnych zostałoby zatopionych, a te umiejscowione na wyżynach bądź nawet w górach pozostaną bezpieczne. Tego typu zdarzenie najprawdopodobniej wywołałoby ogólno-światowy reset i zapisało się w historii ludzkości jako "Drugi Wielki Potop".

 

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 4.3 (3 votes)


Komentarze

Portret użytkownika PędnikNieŁągiewki

Aby na tyle "zbić Ziemię z

Aby na tyle "zbić Ziemię z pantałyku"-zmienić kąt nachylenia osi do ekliptyki by nagle, w kilka godzin czy dni pojawiły się znane dziś strefy klimatyczne trzeba by zderzyć ją z jakimś ciałem adekwatnym co do wielkości momentu potrzebnego by zmienić to pochylenie. Gdyby to nastąpiło kiedy Ziemia już miała Księżyc na orbicie kołowej krążący po orbicie kołowej niemal równikowej - po nagłej zmianie przechyłu krążyłby on dziś po orbicie dalekiej od jej obecnego pochylenia... Zwolennikom takich nagłych zmian nachylenia osi przypominam że nie jest to możliwe bez katastrofalnego dla życia powyżej bakterii zderzenie Ziemi z potężną planetą. Ziemia to wirujący z prędkością ~1660km/h bąk o masie kwadrylionów ton, nagłe przemieszczenie takich mas nawet w kilka godzin to globalna katastrofa o niewyobrażalnych skutkach i nie takiego jak dziś (29 000 lat) czasu precesji osi ziemskiej ale o wiele krótszym. Wyższe od prymitywnych form życia na tak rozkolebanym głobie byłoby niemożliwe ponieważ pory roku-konsekwencja pochylenia osi o dodatkowy czynnik wzbogacałyby skutki szybkozmiennej precesji raz wzmacniającej, innym razem osłabiającej warunki pór roku. Z racji tych wariacji dla życia byłoby to istne piekło na Ziemi.

0
0
Portret użytkownika PędnikNieŁągiewki

(...)przechwycenie księżyca

(...)przechwycenie księżyca przez ziemię, spowodowało ten tzw. potop ale stało się coś jeszcze...zmiana orbity i kąta nachylenia ziemi sprawiło, że bieguny zamarzły i był to efekt bardzo szybki, mamut ze względu na swoją masę wpadł w pułapkę rozmokłej ziemi, a reszta to już wiadomo, mróz zrobił swoje" - k.cyt.

Myślem że wątpiem - po pierwsze primo  nieomylne "pismo" donosi że "mniejsze światło, aby rządziło nocą" Pam Buk stworzył gdy świata se tworzył...

Po drugie primo - gdyby nawet Ziemia kiedykolwiek przechwyciła lecący przez Galaktykę Księżyc do dziś krążyłby on po skrajnie wydłużonej elipsie a nie po prawie kołowej... Ktoś powie że z czasem elipska "skołowaciała" - nie wydaje się to prawdopodobne bez wielokrotnego przykładanie do Księżyca potężnych sił korygujących, i to zawsze w momentach-miejscach orbity również co do kierunku działania sprzyjających stopniowym zmianom orbity mocno eliptycznej na kołową... O ile znam temat - taka "rozumna siła" w Naturze nie występuje, a skoro nie wystepuje obecnie - nie występowała nigdy bo to by świadczyło że z nieznanych nam powodów nagle zaniknęła...umarła?!

0
0
Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

Widzisz umysłowy biedaczku...

Widzisz umysłowy biedaczku... "Pam Buk" tego nie zrobił... To ( światło w dzień i światło w nocy) zostało podrobione z przekazów summeryjskich po Potopie , przez jakiegoś semitę, skrybę z plemion semickich, które 1000 lat po Potopie spasożydowali odradzającą się kulturę Summerów, kiedy Księżyc zaczął się świecić i dziwnie zachowywać względem Ziemi..

Przed Potopem Księżyca nie było, za to było "drugie Słońce", które zgasło po kosmicznej kolizji.  Venus jest jądrem tego "drugiego Słońca"

To jedyna planeta posiadająca odwrotny spin od wszystkich innych planet naszego układu. Pierścienie Saturna oraz gruz kosmiczny obiegający naszą gwiazdę, to pozostałość owego "drugiego Słońca".

Oczywiście to drugie Słońce nie było gwiazdą, tylko planetą  i "świeciło" tak jak Słońce ( Vedy)

1
-2

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika PędnikNieŁągiewki

Zaiste - wytrysk twojego do

Zaiste - wytrysk twojego do 1000 atm sprężonego intelektu potrafi wynieść Czytelnika na orbitę... Pójdź z pośladki ściśniętymi do WC i od razu upuść prosiemy roboczego gazu a ja ci solennie-niezmiennie powiadam że zejdziesz w te pędy z orbity na Ziemię i nie będzie się wstydziło ciebie polskie plemię...

Co do grawitacyjno-pływowej przyczyny potopu spowodowanego bliskim przejściem przez US wielkiej masy - jest to prawdopodobne ponieważ zjawisko pływów bedących wynikiem oddziaływania Księżyca jest nam znane i opisane. Taki o wiele większy niż odksiężycowy "przypływ" spowodowany wybrzuszeniem wód ziemskich rzeczywiście mógłby przykryć najwyższe góry ale niejedno się tu nie zgadza: cała gleba & luźne zwietrzałe formacje musiałyby ulec bezpowrotnemu spłukaniu do oceanów do gołej skały (nie zostałoby żadne ziarenko  na rozpłodek, żadne żyjątko słodkowodne), wody słodkie na dłuugi okres zostałyby unicestwione a "uratowane" i wypuszczone zwierzęta padłyby z pragnienia. Wszelkie słodkowodne żyjątka zostałyby zabite trującą dla nich słoną wodą tego giga-tsunami. Otwartym pozostaje problem hamowania wód uwięzionych w wybrzuszonym w kierunku nadlatujacego intruza bąblu, więc obracający się pod nimi glob (na równiku prędkość liniowa Ziemi to ok. 1666 km/h) narażony byłby na zmywanie potężniejącymi szybko prądami wyhamowywanej w bąblu wody o potężnej, być może dochodzącej nawet  naddźwiękowej prędkości różnicowej między gruntem a wodą...Teoria wszech-potopu na całej Ziemi, arki pełnej zwierząt, Noego i mieszającego w tym swoim palcem zniesmaczonego "występkiem" boga kupy - z wyjątkiem kupy - się nie trzyma, i powinna być włożona tam gdzie jej miejsce: między bajki, co oczywiście nie wyklucza możliwości zaistnienia - i to wielokrotnie w dziejach człowieka!! - lokalnych potopów od osunięć mas do zbiorników wodnych, pęknięć barier skalnych-naturalnych zapór, upadku asteroidy do głębokiego oceanu, trzęsień ziemi i tsunami itp. gwałtownych zjawisk geologicznych i atmosferycznych...

ps. ciekawym jest również to, że jak powszechnie wiadomo nie ma przestępstwa bez określającego je prawa, a dekalog i inne pokrewnie regulacje religijnej proweniencji ten sam bóg dał ludzkości grruuubo po potopie, więc? Jak mógł inkryminowany bóg niszczyć hurtem wszystko, co żyje skoro "zawinili"(?) mu tylko ludzie, w dodatku nie mający wytyczającego im moralny szlak dekalogu & consortes? Czy palimy dom by pozbyć się much?

Biorąc powyżesz pod uwagę jedynym - o ile w ogóle zaistniał - powodem potopu, i to lokalnego, mógł być jakiś naturalny kataklizm o których już wspominałem...

0
0
Portret użytkownika sceptyyk

Pędniku, nie było Cię tu

Pędniku, nie było Cię tu kilka dzionków. Z tego postu wynika, że drążyłeś temat na necie  :) Chwali się to  :) Teraz, polecam Ci zapoznać się z teorią autorstwa Charles'a Hapgood'a, w czasie gdy ją opublikował (1953) to wszyscy go wyśmiali, ale do dziś nikt tej teorii nie obalił. Graham Hancock w "Ślady palców bogów" sporo miejca temu poświęca poświęca. Pozwolę sobie jeszcze na przypomnienie, że nasza GEOIDA spłaszcona na biegunach, po takowym uskoku, ponownie będzie wyplaszczała swoje nowe obszary podbiegunowe... A ta różnica w stosunku do środka Ziemi wynosi cos ponad 20km... I w tedy drogi Pędniku, wiele z miejsc które były na górze, znajdzie się na dole i na odwrót... Dodaj sobie pełne spektrum ponownego wypłaszcania-uwypuklania naszej Geoidy i jesli masz wyobraznię, to sobie dopowiesz co wtedy się działo..

3
0
Portret użytkownika PędnikNieŁągiewki

Rzadko tu zaglądam bo i po co

Rzadko tu zaglądam bo i po co - by bredzenia Maximusa czytać? - stąd absencja...W Necie niczego a'propos tematu nie szukam, z racji posiadanego zasobu wiedzy geo i kosmologicznej nie czuję  "głodu wiedzy." Natomiast tragiczne skutki (przebytego zapewne w dzieciństwie lub w przestrzeni blokowiskowej?) wypłaszczania i wybrzuszania "globusa"  dostatecznie dobitnie możemy obserwować śledząc wpisy niejakiego Debiliusa Pontifkaliusa Maximusa...Amen!

1
0
Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

Nie zalewaj spędku... Ty po

Nie zalewaj spędku... Ty po prostu nie możesz przetrawić lania i szukasz sposobu na Angelusa, by się spektakularnie odegrać... Ale jak ci mówiłem... Aby sięgnąć mego poziomu i powąchać moje pięty, musiałbyć zamówić ponadormatywną  drabinę, w handlu obecnie niedostępną...

1
-1

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika sceptyyk

Czy był potop? Był. Mamy na

Czy był potop? Był. Mamy na to wiele dowodów - były tu opisywane wielokrotnie, i nie będę przynudzał... Co te potop spowodowalo? Dowody naukowe, przekonują, że nastapilo to co napisał AMR we fragmencie jednego ze swoich postów: " "...kataklizm nastąpił wskutek oddziaływan grawitacyjnych spowodowanych wtragnięciem w układ słoneczny obcego ciała o dużej relatywnie masie w pobliże naszej planety.. "                        Wszystko wskazuje na to, że takowe przejście obcego obiektu, spowodowało przesunięcie skorupy naszej planety o kilka stopni. Efekt -to ogromne fale pływowe -czyli opisywany przez  mityczne podania z całego globu, POTOP... Może było tak, a może inaczej? Zastanówcie się nad koronnym dowodem, - w jaki sposób, kilkutonowy mamut, utopił się w płynnym mule, i w tym mule gwałtownie zamarzł na kilka tysiącleci?... Potrafi ktoś to wyjaśnić? Chętnie poczytam zapraszam do "wymądrowywania"

3
0
Portret użytkownika b@ron

przechwycenie księżyca przez

przechwycenie księżyca przez ziemię, spowodowało ten tzw. potop ale stało się coś jeszcze...zmiana orbity i kąta nachylenia ziemi sprawiło, że bieguny zamarzły i był to efekt bardzo szybki, mamut ze względu na swoją masę wpadł w pułapkę rozmokłej ziemi, a reszta to już wiadomo, mróz zrobił swoje

1
-1

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

To ma sens.. Zamarznięcie

To ma sens.. Zamarznięcie mamutów gdzieś bardzo sensownie opisłał ktoś bardzo sensowny i jest to w sieci. Jak znajdę to Ci podeślę...

 

2
-1

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika mroczny

wody w kosmosie jest pod

wody w kosmosie jest pod dostatkiem to po pierwsze , a po drugie 12 500 lat temu poziom oceanów i mórz byl nizszy o 70 -150 metrow , szybko topniejace lodowce twożyły gigantyczne jeziora lodowcowe o objetosciach wiekszych nawet od wielkich jezior w Ameryce Północnej.Jeziora oddzielały lodowe tamy które szybko erodowały.Pekniecie takiej tamy powodowało straszliwa powódz, dla ludzi mieszkajacych na wybrzezu (wieszość osad znajdowała sie w ujsciach rzek lub wlasnie na wybrzezach- dostakek ryb i innych owoców  morza ) było to jak biblijny potop.W wiekszosci miejsc na Ziemi wybrzeza to równiny gdzie najwieksze wzniesienia maja kilkadziesiąt metrów wiec nic dziwnego że woda zalała najwyzsze nawet góry .Taka kosmiczna chmura która ma gęstość tylko nieco większą od prózni nie mogła spowodowac nagłego kataklizmu.Faktem jest że zawieraja one niewyobrazalna wprost ilość H2O ale tylko dlatego że maja objętosci rzedu lat swietnych a niektóre na wet setek lat swietnych.Juz blizsze prawdy moze byc twierdzenie o peknieciu skorupy ziemskiej, gdyz jak niektórym wiadomo wiekszosc Ziemskiej wody jest uwieziona w minerałach z grupy serpentynitu głeboko na granicy płaszcza  Ziemi .Gdyby z jakiegos powodu min. te nagle przemiesciły blizej skorupy to mogło by dojsć do podobnego zjawiska jak z hydratami metanu -nagła zminana cisnienia .To spowodowało by erupcje ( dokładnie tak jakby wrzucic mentosa do coca -coli).Na marginesie wyśmiewanie ''naukofcuf'' (część z nich to żeczywiscie żądne kariery kreatury ) to strzał w kolano. Bez nich nie mielibyście Interku a wiec  równiez Innego Medium , ba nie było by kompa a nawet pradu  etc.

p.s.Trzeba miec otwarty umysł ,bo nie tylko w Bibli jest prawda. Bo biblie zredagowali też naukowcy ,zwani bliżej ''Teologami''

Pozdrawiam

0
-1
Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

Z otwartego umysłu wody w

Z otwartego umysłu wody w kosmosie nie przybędzie, chyba, że otwarta czaszka ma wodogłowie...

 P.S. dowodem, że nie ma wody w kosmosie, jest fakt, że Kosmos jest martwy. Gdyby była woda w kosmosie, tętniłby on życiem. Oczywiście żydowskie nasienie naukowe na siłę wciska naiwnym durniom, że znaleźli wode w kosmosie  by utrzymać swoją nonsensowną hipotezę ewolucyjną.

 A ty jak wielu, dało się na ten kit nalepić...

1
-1

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

Nie trzeba sięgać do bajeczek

Nie trzeba sięgać do bajeczek biblijnych aby wiedzieć, że w Kosmosie wody NIE MA!! Kto w nią wierzy jest mocherowym beretem sekty ewolucjonistów.

 A jeśli ktoś uważa inaczej proszę przedstawić prace naukowe dowodzące jej istnienia!

 I proszę... Nie powołujcie się osły na biblię, bo nie jest ona dziełem naukowym. Poza biblią i oficjalną nauką jest nauka, która po części ma podstawy biblijne nie mając z nią nic wspólnego

 Kuźwa jak można twierdzić, że w kosmosie jest woda, skoro jej jeszcze nigdy w nim nie znaleziono!!?? Jesteście idiotami wypranymi z mózgów?!

1
-1

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika PędnikNieŁągiewki

Dywagującym tu skąd się

Dywagującym tu skąd się wzięla woda potopu pragnę przypomnieć o dwu pomijanych tu źródłach inkryminowanej wody:

1 - ze zwykłego, immanentnego wszelki mbajaniom wodolejstwa

2 - przecież źródło waszej wiary (bo na pewno wiedzą tego nazwać nie można) w potop jednoznacznie donosi że to "z woli wkurzonego na swoich niebieskich i ziemskich s-synów JHWH-Adonai" trysnęły z Ziemi i spadły z góry te wodne masy, a i pewnie z jego woli zniknęły one, jako ten bąk puszczony przez katoklechetę kanonika z gaci migiem znika... Zatem wszelkie w temacie potopowej wody rozważania nie mają sensu, jak nie mają sensu roztrząchania typu: co chwilkę temu stworzony Bóg miał na myśli gdy On spadł nam tutaj z Nieba a myśmy ku niemu trzęsący się "przyśli." Niniejszym "w temacie wody" ogłaszam koniec potopowego wodeolejstwa a zainteresowanych "jak to ze lnem było" odsyłam do znakomitego opracowania pt. "Cavanna - Pismo nieświęte"!  https://www.google.pl/?client=firefox-b-ab#q=cavanna+-+pismo+nie%C5%9Bwi%C4%99te+-+czyli+przygody+boga+i+ma%C5%82ego+jezuska&gfe_rd=cr   Utwór I klasa i ubaw po pachy!

0
-3
Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

"ze zwykłego, immanentnego

"ze zwykłego, immanentnego wszelki mbajaniom wodolejstwa"...może "permamentnego"...??

Smile

1
-1

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika PędnikNieŁągiewki

Immanentny: "integralny,

Immanentny: "integralny, nieodłączny, nieodstępny, nierozdzielny, nierozłączny, stale towarzyszący, będący w, leżący wewnątrz, położony wewnątrz, wewnętrzny".

Permanentny: bezustanny, chroniczny, ciągły, długookresowy, długotrwały, nieodmienny, nieodwracalny, niepowstrzymany, nieprzemijający, nieprzemijalny, nieprzerwany, nierozłączny, nieskończony, nieśmiertelny, nieustający, nieustanny...

Aleś ty trybliwy! Skoro wodolejstwo występuje w każdej formie bajania - wszak nie ma bajania bez wodolejstwa - sam sobie dopowiedz która forma jest tu właściwsza...Dla mnie wydała się właściwsza pierwsza, najbardziej oddająca sens zjawiska.

0
0
Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

"immanentnego wszelkim

"immanentnego wszelkim bajaniom wodolejstwa" co znacza bajanie wodolejstwa? Bo nie rozumiem ...:) już "integralnego" to w ogóle nie pojmuję...

 Nie jaraj tyle trawy, bo totylko autosugestia, że podnosi intelekt... Smile

1
-1

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika PędnikNieŁągiewki

Lucyferiusie Debiliusie

Lucyferiusie Debiliusie Maximusie - nie rżnij głupa, włącz do pracy głowę, bo pracuje d.upa!! Spokojnie przeczytaj kilka razy, na tyle żeby mózg twój ociężały przetrawić mógł co zobaczą gały, nie wyrywaj pojęć z kontekstu, zresztą nawet te wyrwane są przecież spójne i zrozumiałe - tylko jakoś po 3-kroć przedziwnie nie dla ciebie, Imbecylusie Debiliusie Pontifexie Maximusie! Ogarnij się, idź na spacer, z konopnego dymu przewietrz chałupę, w tem prostem sposobie świeży luft włączy'ć głowę, nie d.upę - przyrzekam ja tobie! Smile Smile Smile

1
0
Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

Wiesz co jest najbardziej

Wiesz co jest najbardziej męczące? Natręctwo nieudacznika z intelektualnymi kompleksami......

1
-1

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika PędnikNieŁągiewki

Wiesz co jest najbardziej

Wiesz co jest najbardziej męczące? Natręctwo nieudacznika z intelektualnymi kompleksami......

Przy tak wysokim stanie samoświadomości powstaje pytanie czemu tu jeszcze się produkujesz, czas i atłas rażąco marnujesz? Skorzystaj z okazji by być cicho, pożegnaj się i - po polsku lub po angielsku - opuść to dostojne grono...

0
-1
Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

wtrącasz tu jakiegoś Boga z

wtrącasz tu jakiegoś Boga z biblii wraz z jego rzekomymi słowami, które wypowiedziałkarząc ziemian. Bóg raczej nie miał z Potopem wiele wspólnego, nie mniej ten globalny kataklizm nastąpił wskutek oddziaływan grawitacyjnych spowodowanych wtragnięciem w układ słoneczny obcego ciała o dużej relatywnie masie w pobliże naszej planety.. Ty zapewne wierzysz, że Księżyc powstał w wyniku zderzenia się z ziemią takiego obiektu i uformował się w kulę... Tylko, tylko... Dlaczego Księzyc jest pusty w środku...?

 Cóż trudne pytanie, więc poproś następne...

 Acha... Ta książeczka "pismo nieświęte" to cała prawda...Tylko nic z niej nie wynika poza obśmianiem tej tzw. Biblii..

2
-1

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika sceptyyk

 "...kataklizm nastąpił

 "...kataklizm nastąpił wskutek oddziaływan grawitacyjnych spowodowanych wtragnięciem w układ słoneczny obcego ciała o dużej relatywnie masie w pobliże naszej planety.. "  BINGO!!!  I na to jest najwięcej dowodów.  :)

3
0
Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

Coś nasz "słownik wyrazów

Coś nasz "słownik wyrazów obcych" dziwnie zamilkł... Smile Pewnie szuka nowych ... buhahhaaa.. !!

1
-1

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika PędnikNieŁągiewki

Pustota wewnętrzna Księżyca

Pustota wewnętrzna Księżyca jest wciąż teorią, niestety znam wiele namacalnych produkujących się na siłę "pustek" - i to, nie pustka wewnętrzna K. jest dziś prawdziwym problemem...

Co do "Pisma Nieświętego" - masz rację, obśmiewa, ale inteligentnie, i wcale nie jest dziwnym że dopiero tak późno...może dlatego że wcześniej byle grymas ust złożonych do śmiechu powodował dekapitację o ile nie tak miły sercu sług bożych stosik...To nieprawda, że nic z niej nie wynika - bezcenne (ktoś mógłby twierdzić że bezecne...) choćby to, że 1 - podaje na tacy alternatywne rozwiązania czasu i miejsca akcji bajek oficjalnie uznawanych za - o zgrozjo! - Prawdę Objawioną, 2 - ośmiela ludzkiego ducha wieki tłamszonego pod rosnącymi zwałami kościelnej pychy opartej o rzekomego Ojca, Syna i ichniego Ducha Świętego...

Jesli chodzi i teorię zderzenia Ziemi z czymś tam - sprawa pozostaje otwarta z opcją 50/50...skądinąd znanej jako "na dwoje babka wróżyła."

0
-1
Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

Czas nie istnieje, jest tylko

Czas nie istnieje, jest tylko spekulacyjnym skalarem materii...

 Księżyc jest pusty, tak jak wszystkie energetycznie aktywne ciała niebieskie, czyli gwiazdy, planety i sferyczne  ich satelity. Kosmos to sfery nie kule... puste w środku...

 I nie wspominaj mi bajek, którymi karmiono cię w dzieciństwie a byłeśna tyle bystry, że podobne do św.Mikołaja bajki  zburzyły ci obraz Boga,którego byt jest oczywistością a który nie ma nic wspólnego z żadną religią, czy "św. księgą" na Ziemi

 Acha... Nic inteligentnego w tym dziełku nie widzę.. Inteligencja nie objawia się w pustosłowach (paplaninie) bez merytorycznych esencji..

 

1
-1

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika PędnikNieŁągiewki

Co do nieistnienia czasu -

Co do nieistnienia czasu - jest coś na rzeczy gdy wziąć pod uwagę hipotezę że czas nie płynie - w stojącym czasie dzieją się wszystkie zdarzenia "od-do" stwarzając złudzenie upływu czasu...

Cyt: I nie wspominaj mi bajek, którymi karmiono cię w dzieciństwie a byłeśna tyle bystry, że podobne do św.Mikołaja bajki  zburzyły ci obraz Boga,którego byt jest oczywistością a który nie ma nic wspólnego z żadną religią, czy "św. księgą" na Ziemi

Wiem o tym od dawna - z pewnym istotnym zastrzeżeniem: że Bóg nie dlatego nie ma z religią(ami) nic wspólnego że wszystkie one są "rykoszetem" od istoty jego osoby, ale dlatego że jest bytem stworzonym na obraz i podobieństwo człowieka. Jest "krasnalem" którego im dłużej nikt jeszcze "pod grzybkiem" nie znalazł tym gorętsze, graniczące z pewnością owi poszukiwacze wywodzą przekonanie że... On musi istnieć, i tylko kwestią gorliwego, z pokolenia na pokolenie intensywniejszego poszukiwania jest tegoż krasnala odnalezienie!

Cyt:"obraz Boga,którego byt jest oczywistością..."

Nie bądź pewnym istnienia Boga bo tą niczym nie popartą deklaracją... wyłączasz się z grona ludzików w Boga wierzących! Dzieje się tak z prostej przyczyny że pewność (tak upragnione 100%) wyklucza wiarę ktora jest iloczynem wszystkich niepewności istnienia obiektu wiary więc - podobnie jak tzw. sprawność urządzenia - nigdy nie osiąga ona wartości 1 będącej tu synonimem inkryminowanej "pewności". Znakomicie ilustruje to powiedzenie o niemożliwości posiadania ciastka i jego zjedzenia - albo ma się ciastko (wiarę) albo zjada się ciastko (ma się pewność). Z tej przyczyny niemożliwością jest chodzić z pełną protezą nogi po jej odrośnięciu (lub przeszczepie...). Jest noga-pewność - nie potrzebujemy protezy-wiary, i vice Wersal...

 

0
0
Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

Nie rozróżniasz pojęcia bytu

Nie rozróżniasz pojęcia bytu od istnienia. Bóg nie istnieje, gdyż istnieje tylko byt materialny.

Bóg nie jest materialny. Jest Nicością, która nie jest Niczym, bo to byt Inteligentny.

 Stąd idiotyczne pytanie "jak to Bóg istniał od zawsze?" nie ma najmniejszego sensu...

A to pytanie całych rzesz debili o skróconych neuronach przekazywania energii w mózgu (czyli ewolucjonistów) robi zgiełk, przez który żaden czysty ton nie może się przedostać....

 Acha... Poruszasz tutaj problem wiary... Oczywiście masz rację. Ja nie pisze o wierze, tylko o oczywistości bytu inteligentnego. To nie jest wiara, tylko WIEDZA...

 W tym jestem ponad wszystkimi wierzącymi i razem z tymi co WIEDZĄ....

 

1
-1

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika sceptyyk

Kolego, już dawno nie było tu

Kolego, już dawno nie było tu nikogo tak "mondrego" jak Ty  :) Pisz tu częściej i oświecaj nas blaskiem swego geniuszu  :)

3
0
Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

Bomba...

Bomba... Smile

2
-1

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

Potop zostałwywołany podczas

Potop zostałwywołany podczas peknięcia skorupy ziemskiej, zbudowanej podobnie jak plaster przszczeli z komór, w których znajdowała się woda pod wielkim ciśnieniem. "otworzyły się otchłanie" jak mówi biblia, czyli mówi nam wyraźnie skąd te wody się wzięły. Wody tryskały tak wysoko, że część z nich opuściła nasze pole grawitacyjne i poleciała w przestrzeń a pozostała opadając zmyła gleby i skały, które sedymentując warstwami utworzyły tzw "kolumnę geologiczną" dla półgłówków zwanych ewolucjonistami...

 P.S. sprostuję, że biblia przepisała teksty addyjskie i sumeryjskie, (taka drobna kradzież historii, co znamienne  jest dla Żydów co tę biblię z tych źródeł przepisywali nadając imiona tamtym bohaterom wg swojej nacji)...

4
-1

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika sceptyyk

"Wody tryskały tak wysoko, że

"Wody tryskały tak wysoko, że część z nich opuściła nasze pole grawitacyjne i poleciała w przestrzeń a opadając zmyła gleby i skały, które sedymentując warstwami utworzyły tzw "kolumnę geologiczną" dla półgłówków zwanych ewolucjonistami..."         AMR, tym fragmentem swojego postu, dorownałeś poziomem do treści arta...  Czasami przemyśl co piszesz, bo zaczynasz "odlatywać"

3
0
Portret użytkownika sceptyyk

Nie zapominajmy, że nic nie

Nie zapominajmy, że nic nie odleci z tej planety, jesli nie osiągnie odpowiedniej dla niej pierwszej prędości kosmicznej.  :) Pożdrówka i nie "odlatuj"  :)

3
0
Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

7,9 km/s to możliwa prędkość

7,9 km/s to możliwa prędkość wektora poczatkowego masy wodnej wytryskującej pod ciśnieniem 1000 atm... Zważyć należy, że początkowy wektor tego strumienia był dodatkowo napędzany (pchany) masą wód wytryskającej pod tym wektorem... ( wektor poczatkowy- czołowy strumień wytryskującej masy wodnej)..  jakieś inne argumenty Przyjacielu...? Wink

0
-1

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika PędnikNieŁągiewki

Zaiste - wytrysk twojego do

Zaiste - wytrysk twojego do 1000 atm sprężonego intelektu potrafi wynieść Czytelnika na orbitę... Pójdź z pośladki ściśniętymi do WC i od razu upuść prosiemy roboczego gazu a ja ci solennie-niezmiennie powiadam że zejdziesz w te pędy z orbity na Ziemię i nie będzie się wstydziło ciebie polskie plemię...

Co do grawitacyjno-pływowej przyczyny potopu spowodowanego bliskim przejściem przez US wielkiej masy - jest to prawdopodobne ponieważ zjawisko pływów bedących wynikiem oddziaływania Księżyca jest nam znane i opisane. Taki o wiele większy niż odksiężycowy "przypływ" spowodowany wybrzuszeniem wód ziemskich rzeczywiście mógłby przykryć najwyższe góry ale niejedno się tu nie zgadza: cała gleba & luźne zwietrzałe formacje musiałyby ulec bezpowrotnemu spłukaniu do oceanów do gołej skały (nie zostałoby żadne ziarenko  na rozpłodek, żadne żyjątko słodkowodne), wody słodkie na dłuugi okres zostałyby unicestwione a "uratowane" i wypuszczone zwierzęta padłyby z pragnienia. Wszelkie słodkowodne żyjątka zostałyby zabite trującą dla nich słoną wodą tego giga-tsunami. Otwartym pozostaje problem hamowania wód uwięzionych w wybrzuszonym w kierunku nadlatujacego intruza bąblu, więc obracający się pod nimi glob (na równiku prędkość liniowa Ziemi to ok. 1666 km/h) narażony byłby na zmywanie potężniejącymi szybko prądami wyhamowywanej w bąblu wody o potężnej, być może dochodzącej nawet  naddźwiękowej prędkości różnicowej między gruntem a wodą...Teoria wszech-potopu na całej Ziemi, arki pełnej zwierząt, Noego i mieszającego w tym swoim palcem zniesmaczonego "występkiem" boga kupy - z wyjątkiem kupy - się nie trzyma, i powinna być włożona tam gdzie jej miejsce: między bajki, co oczywiście nie wyklucza możliwości zaistnienia - i to wielokrotnie w dziejach człowieka!! - lokalnych potopów od osunięć mas do zbiorników wodnych, pęknięć barier skalnych-naturalnych zapór, upadku asteroidy do głębokiego oceanu, trzęsień ziemi i tsunami itp. gwałtownych zjawisk geologicznych i atmosferycznych...

ps. ciekawym jest również to, że jak powszechnie wiadomo nie ma przestępstwa bez określającego je prawa, a dekalog i inne pokrewnie regulacje religijnej proweniencji ten sam bóg dał ludzkości grruuubo po potopie, więc? Jak mógł inkryminowany bóg niszczyć hurtem wszystko, co żyje skoro "zawinili"(?) mu tylko ludzie, w dodatku nie mający wytyczającego im moralny szlak dekalogu & consortes? Czy palimy dom by pozbyć się much?

Biorąc powyżesz pod uwagę jedynym - o ile w ogóle zaistniał - powodem potopu, i to lokalnego, mógł być jakiś naturalny kataklizm o których już wspominałem...

1
0
Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

Widzę, że twój intelekt

Widzę, że twój intelekt zaczyna pracować po wytrysku i spuszczeniu gazów z zaciśniętych pośladków. Ja nie muszę posiłkować swojego IQ tak przyziemnymi czynnościami.

Otóż długo myslałeś co tu mądrego napisać i napisałes co napisałeś a napisałeś to, że "prawdopodobny wpływ dużej masy wodnej z kosmosu... ale nieprawdopodobny, bo fale by spłukały..". Więc prawdopodobny, czy nie,  specjalisto od logicznych lapsusów...??

Absurd. Zamiast fascynować się swoim wytryskiem 1000 atm przeprowadź obliczenia wychodząc z równań mataematycznych a nie z dywagacji czy to mało, czy dużo... Ale co tu tam wymagać od ciebie... Wpierw trzeba zbudować założenia a ty nawet nie wiedziałbyś jak się za to zabrać, nie mówiąc już o budowie równań... całkowych oczywiście, bo mamy do czynienia nie z pociskiem a strumieniem... Smile

 No i na koniec: masz bogofobię, gdyż cały czas z maniakalnym przekonaniem wciskasz, iż to nie prawda, że biblijny potwór Jachwe ukarał ludzi za grzechy. Po pierwsze zapomnij co ci mamusia i tatuś wciskali o św,Mikołaju, to samo o Bozi.. Nie ma Bozi i nie ma św, Mikołaja... to takie samo kłamstwo.  Zapomnij o Arce Noego jako drewnianej krypie ze stadami przeróżnych srających i podgryzających zwierzątek. To nie miało miejsca.Dzisiaj wiemy jak zrobić taką arkę i jak przechowac gatunki. W tamtych czasach też to elity wiedziały...Potop przecież osiołku pisałem nie miał nic wspólnego z jakimś bogiem, tylko ze zjawiskiem kosmicznym i na pewno nie z chmurą wodną zkosmosu. Zamiast chmury z kosmosu po prostu Ziemia złapała Księżyc dryfujący po kolizji w naszym us i tak się natężyła by go zatrzymać, że się posikała..

To tak jak ty... tak się natężasz, żeby mi dokopać, że się posikałeś tym żałosnym pościkiem... z wytryskami..

 Acha... z tym dekalogiem głuptasku to nie jest tak, że odziany w szaty Mojżesz przyniósł gliniane tabliczki z wyrytymi przykazaniami... To bajka biblijna dla ciemniaczków trochę bardziej ciemnych od ciebie ( ale nie za bardzo)..

"Dekalog" jest wpisany w matrycę poczętego człowieka jako wykładnia boskiego umysłu i nie dekalog, tylko multidekalog, bo wykładnia praw nie kończy się na jakiś 10 wybranych zasadach postępowania...ale to za trudne dla ciebie pojęciowo, bo twoja pra...pra babka była tylko pomyjami...Moja Człowiekiem stworzonym...

 

 

1
-1

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika PędnikNieŁągiewki

Jesteś Mximusie Debilusie

Jesteś Mximusie Debilusie Imbycelusie niepoprawnym - pewnie przez to że podążającym raz wyjeżdżonymi koleinami - osiołkiem kłapouchem... Mnie wisi JHWH i te wszystkie bajki - to już dość dawno powienieneś był wyczytać, a nie wyczytałeś - ja się tylko na nie powołuję byś wiedział od czego zaczyna się moja krytyka a nie jako dowód że "ja w te bajki wierzę..." Nie odróżniasz tego, co ktoś cytuje by ci, Debilusie, dać skalę dystansu swego wywodu od tego, co jest przedmiotem sporu: biblijnoego zbioru bajęd. Zaprzeczasz "drewienności" Arki - a przecież - tu znów się odnoszę do mitycznych źtódeł - był pobudowana z drewna, z podaniem jego gatunku, zaprzeczas wielu jeszcze innym sprawom i sprawkom i tak dalej i t.p. a wstawiane w to  miejsce dywagacje powiększają tylko stan twojego zbłaźnienia... Odnoszę się do biblijnej legendy bo ty...szafujesz tu jeszcze wymyślniejszymi bajędami które też neguję! Przeczytaj swoje wywody a od razu zobaczysz "końce wyłażące z wody" w jaką je wpuszczasz nie podając, skąd twoje snute tu różnomniemania i co do arki (której mierności w stosunku do potrzeb! zaprzeczam), i co do potopu (któremu ja, jako spowodowanemu przez boga, zaprzeczam! ale podaję jakie inne zdarzenia mogły wpłynąć na tworzenie się wśród ludów Ziemi podobnych "potopowych legend") itd., itp. Snujesz swoje negacje, negujesz moje też negacje - słowem, budujesz wielowarstwową strukturę zaprzeczeń do zaprzeczeń dla zwykłego Czytelnikai nie do przebrnięcia i pojęcia...Jesteś rodzajem przypadku psychicznego, i bądź sobie nim ale daj sobie spokój i przestań wypisywać swoje "jedyniesłuszne słuszności" - i niech to wreszcie będzie dla ciebie oczywistą oczywistością...

1
0
Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

Wymyslanie coraz to

Wymyslanie coraz to intymniejszych nicków Angelusowi nie zmieni faktu, że wciąż powołujesz się i wyśmiewasz owe legendy, jakbyś nie mógł darować, św. Mikołajowi, że go nie ma.... buhahhaaaa...!!

 Acha... A czy ty przypadkiem nie zostałeś wyjebany z kursu poezji stosowanej??

Wyobraźnia również ci nie dopisuje widzę, dedukcja raczej mocno kuleje i własciwie to ci współczuję dzieciaczku ile stressu powoduje u ciebie moja retoryka.. Smile Tylko się nie popłacz ze złości i nie tupaj nóżkami, bo dzuirę w podłodze wybijesz... Smile

1
-1

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

Niech ci będzie... do

Niech ci będzie... do wyliczeń wzięta jest odległość wypadkowej odległości obserwacji obiektu i z dupy raczej trudno to wyliczyć; z mapy można...

1
-1

...Angelus Maximus Rex

Strony

Skomentuj