Dwie największe tajemnice ludzkości

Kategorie: 

Źródło: dreamstime.com

W ludzkim życiu są dwa bardzo ważne, tajemnicze, i budzące lęk wydarzenia – narodziny i śmierć, przy czym śmierć wywołuje silniejsze przeżycia i bardziej złożone problemy. Spotykamy się ze śmiercią na każdym kroku naszego życia. Jest ona zawsze obok nas, tak jak i życie. Śmierć jest cieniem każdego stworzenia, jego koniecznym, nieuniknionym kresem. Skoro urodziliśmy się, to powinniśmy również umrzeć. Ale czy na pewno tak jest ?

 

Na temat Reinkarnacji napisano już tak wiele, że ta moja krótka notatka na ten temat jest tylko małą kropelką w morzu dociekań. Pytań jest wiele, ale tylko jedno zasadnicze. Czy narodziny i śmierć są początkiem i końcem świadomości ludzkiej, czy też nie.

 

Czytając książki i oglądając filmy na ten temat można się dużo dowiedzieć, ale tak naprawdę nikt nie podaje tam żadnej definicji na ten temat, ponieważ niestety nie ma na to żadnych istotnych dowodów. Można jedynie spekulować, i na tej podstawie wyrobić sobie jakieś własne zdanie na ten temat.

 

Przeciwieństwem jest nowy cykl filmów dokumentalnych pod tytułem ŻYCIE ŚMIERĆ I REINKARNACJA, w którym w bardzo odważny sposób wypowiadają się na te tematy niektórzy naukowcy i lekarze z całego świata.

Podawanych jest wiele przykładów na to że mózg może być tylko komputerem który programuje istota (świadomość) znajdująca się na zewnątrz ciała, czyli poza nim.

 

Na przykład:

Pewien znany lekarz badając pacjenta stymulował mu elektrycznie niektóre fragmenty mózgu odpowiedzialne za ruchy kończyn. Po odpowiedniej stymulacji pacjentowi uniosła się ręka.

- Czy to pan podniósł rękę, pyta się lekarz ?

- Nie, odpowiedział pacjent, ręka podniosła się sama. Nie miałem na to żadnego wpływu.

To samo stało się z opuszczeniem ręki, i nie ma w tym niczego dziwnego, jeśli założymy że mózg nie jest źródłem świadomości tylko komputerem, fizycznym narzędziem świadomości .

No bo co każe podnieść i opuścić rękę każdemu z nas codziennie, jeśli mamy na to ochotę - albo kto, jeśli odbywa się to bez stymulacji elektrycznej osoby postronnej ?

Chcę kopnąć piłkę, i takie polecenie wysyłam do mózgu który to realizuje wysyłając odpowiednie impulsy do mięśni. ( nie ma nikogo kto by elektrycznie to stymulował) a więc kto to robi ? Gdzie znajduje się ta świadomość która tym zarządza ?
Bo na pewno nie w mózgu.

Kolejnym przykładem na to że mózg jest tylko narzędziem ( sterownikiem dla ciała) a nie źródłem i miejscem istnienia świadomości może być przykład pacjenta któremu po wypadku wycięto 95% mózgu. Pacjent co prawda po operacji miał problemy z poruszaniem się, ale zachował wszystkie wspomnienia, dokładnie wszystkie, i intelektualnie nie różnił się od innego przeciętnego człowieka.

To samo dotyczy pacjentów z wodogłowiem. Niezależnie od tego jak bardzo rozwinięta jest choroba, pamięć takiego człowieka działa doskonale. Jest w filmie podawany między innymi przykład chorego z wodogłowiem który w czasie choroby ukończył studia wyższe i zrobił doktorat, mając jedynie 30% aktywnego mózgu.

 

Uszkodzenie mózgu tylko zaburza postrzeganie świata. Przykład: "Jeśli wymieni się jakiś element w telewizorze, zmieni sie jakość przekazu obrazu lub dźwięku. To nie wpłynie na nadawany program, ani na stację telewizyjną która wysyła sygnał. Tej samej analogi można użyć w odniesieniu do umysłu i mózgu."

 

Czy nie jest to w pewnym sensie dowód na to że mózg jest tylko narzędziem, częścią wykonawczą ciała człowieka ? A tak naprawdę świadomość , która znajduje się poza ciałem ( wokół ciała) zawiaduje całością, jest nośnikiem pamięci, i jest nieśmiertelna ?

Do niedawna wierzono, że w mózgach dorosłych osobników nie powstają nowe komórki mózgowe. Mylono się. Co sekundę umiera 500 tys. komórek ciała człowieka, a dziennie 50 miliardów. Wszystkie się wymieniają, wiec można powiedzieć że co roku powstaje nowe ciało. Wciąż jednak spoglądając na dawne zdjęcia widzimy że  wyglądamy tak samo. Jak to możliwe, skoro komórki na okrągło są wymieniane na nowe ?

 

Badacz Dean Reilin pisze o tym w ten sposób:

"Całość materiału użytego by wyrazić informację zniknęła. Co powstrzymuje wzorzec, jeśli nie materia ?"
"Ludzkie doświadczenie jest związane z działaniem mózgu. Nie znaczy to ze mózg je powoduje, lecz że odzwierciedla. Mylona jest przyczyna ze skutkiem."

Swego czasu wykonywano wiele prób zważenia duszy ludzkiej. Ważono ciała przed i po śmierci licząc na to ze uda się dowiedzieć ile waży dusza ludzka, a co za tym idzie udowodnić jej istnienie. Krążyły później na ten temat opowieści dziwnej treści.


Obecnie wiadomo że nikomu to się nie udało, poniewąż jest to niemożliwe. To tak jak by zważyć dysk twardy na którym znajduje się 1 TB informacji, następnie sformatować ten dysk i ponownie zważyć. Wynik zawsze będzie ten sam, ponieważ informacja nic nie waży.

Jak to się dzieje że ciało umiera ?

Serce przestaje bić w jednej chwili. Maszyna jakim jest ciało przestaje działać. Nie jest w stanie przepompować ani kropli krwi. Ciało przedtem ciepłe ogarnia chłód. Coś zawiodło. Zwykle 99% komórek mogłoby działać nadal. Większość DNA pozostaje nienaruszone. Jeśli ciało zostanie przywrócone do życia w ciągu 10 min zanim mózg zostanie uszkodzony, będzie funkcjonować jak by nic się nie stało. Czym jest przekraczana tu niewidzialna linia. Śmierć w jednej chwili, a życie w następnej. Czymkolwiek jest istota tej przemiany zasługuje na miano cudu."Lecz czy nie większym było by odkrycie, że nie umieramy ?

Teoria materialistyczna zakłada, że to mózg wytwarza świadomość. Ma ona jednak pewne wady. Jak nieświadome komórki mózgu mogą stwarzać świadomość. Dlaczego wspomnienia nie zmieniają się mimo zmian w mózgu. W jaki sposób świadomość zmienia budowę mózgu. Te pytania nie znalazły odpowiedzi przez ponad 200 lat, i nadal nie znajdują

 

Czym w takim razie jest świadomość?

"Według fizyki kwantowej świadomość jest podstawą wszelkiego bytu, zaś materia istnieje jako opcja wyboru dla świadomości. Jest możliwością doświadczania samego siebie - jako JA"

KONIEC CZĘŚCI I

cdn.

 

 

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)


Komentarze

Portret użytkownika Ewito

Serce...to tu zaczyna się i

Serce...to tu zaczyna się i kończy wszystko...
Serce jest epicentrum duszy...
Serce jest kreatorem wszystkiego co tworzy człowieka i jego jaźń...

Mózg jest jedynie "narzędziem" jak zauważyłeś.

A reinkarnacja... no cóż, jest stanem świadomości duszy...to tłumaczenie dla tych, którzy mają z nią problem, a w szczególności z wiarą w nią Smile
Inkarnujemy...odrabiamy karmę...aż do odrobienia poprawnie wszystkich lekcji.

Ale jak zawsze przy takich tematach, rozważania dotyczą wiary w "coś", zatem każdy ma swoją "prawdę" Smile

0
0

"Najwłaściwsza droga życiowa to ta, którą wyznacza i oświetla, gwiazda naszej intuicji"
"Dziwny jest ten świat......gdzie człowiekiem gardzi człowiek"

Portret użytkownika sceptyyk

Ewito, a co z tymi po

Ewito, a co z tymi po przeszcepie serca? Czy oni utracili duszę? Smile Ewito, mam też problem ze  zrozumieniem reinkarnacji i wiarą w nią, a Twoje wytłumaczenie, że jest ona STANEM ŚWIADOMOŚCI DUSZY w niczym mi nie pomogło... Ewito, jesli możesz i potrafisz, to przetłumacz to z waszego na nasze o co w tym chodzi Smile Pozdrówka Smile

0
0
Portret użytkownika Ewito

sceptyyk...myślę, iż

Smile sceptyyk...myślę, iż przeszczep serca nie ma znaczenia...bez niego ani rusz, Twoje czy cudze...jest już Twoje Smile zatem duszę "nadwątloną" Wink nadal posiadasz... Smile
Reinkarnacja, to stan umysłu, który jest kwestią wiary. Wiara jest Twoim umysłem....a ten znajduję się w sercu, jak już wiesz....a nie w mózgu Smile
Tłumaczenie...iż reinkarnacja jest "STANEM ŚWIADOMOŚCI DUSZY" jak napisałam powyżej, jest tłumaczeniem i skrótem  dla tych którzy mają problem z wiarą w "NIĄ"....zatem powinno takowym być łatwiej oswoić się z myślą, iż to co zawiera Twoja dusza, to albo "wiara...albo pustka", albo zadomowiony "doniebnie" (siedź w niebie na wieki) Wink .....i bliżej nieokreślony stan świadomości po co tu jesteśmy i dokąd zmierzamy.... Smile Albo inkarnujesz....albo jesteś- nie bardzo wiadomo gdzie i co robisz...tam gdzie jesteś.... Wink
Ja- to wiara w reinkarnację...zatem mój stan duszy jest "pełniutki" tej świadomości....
A gdzie jest i co zawiera Twój stan duszy....?  Smile
 
pozdrówka...wesołku.... Smile

0
0

"Najwłaściwsza droga życiowa to ta, którą wyznacza i oświetla, gwiazda naszej intuicji"
"Dziwny jest ten świat......gdzie człowiekiem gardzi człowiek"

Portret użytkownika sceptyyk

I co? Nie można było tak od

I co? Nie można było tak od razu? Napisane przystępnym językiem, prosto, zwiężle i na temat. Teraz to nawet ja zrozumiałem Smile                                                                                                                                                                                                                                                       "Jeśli nie potrafisz wytłumaczyć czegoś w prosty sposób, to znaczy, że tak naprawdę tego nie rozumiesz"

0
0
Portret użytkownika Ewito

Problem w tym....iż człowiek

Problem w tym....iż człowiek łapiący w "lot" czyta miedzy wierszami.....niepotrzebnie zakładam zawsze, iż tutaj tacy są w przewadze... Smile Ale jak widać, człowiek często uczy się na błędach Smile
A "prosty sposób" może być mylący...gdyż nigdy nie wiesz, jak "prosto" (czytaj niskolotnie)  rozumuje oponent Wink
 
Einstein, powinien uczyć się na błędach Smile

0
0

"Najwłaściwsza droga życiowa to ta, którą wyznacza i oświetla, gwiazda naszej intuicji"
"Dziwny jest ten świat......gdzie człowiekiem gardzi człowiek"

Portret użytkownika sceptyyk

Ewito, słusznie zakładasz, że

Ewito, słusznie zakładasz, że tu w przewadze są tacy jak TY, tzn wszystko łapiący w lot i czytający miedzy wierszami. Ewito, bądz wyrozumiała, dla takich jak ja, tzn znikomej części słabo rozgarniętych i pisz do nas zrozumiale, czyli ...... Smile Pozdrówka Smile

0
0
Portret użytkownika Ewito

Sceptyyk..."czyli"...cokolwie

Sceptyyk..."czyli"...cokolwiek to znaczy...postaram się Smile choć trudno jest schodzić z tych "duchowych chmur" przy każdym słowie Wink
 
pozdrówka "niekumaty" wesołku Wink

0
0

"Najwłaściwsza droga życiowa to ta, którą wyznacza i oświetla, gwiazda naszej intuicji"
"Dziwny jest ten świat......gdzie człowiekiem gardzi człowiek"

"Najwłaściwsza droga życiowa to ta, którą wyznacza i oświetla, gwiazda naszej intuicji"
"Dziwny jest ten świat......gdzie człowiekiem gardzi człowiek"

"monotonia cichego życia pobudza umysł do twórczości.."A.E

Portret użytkownika keri

"Mózg jest tylko narzędziem,

"Mózg jest tylko narzędziem, częścią wykonawczą ciała człowieka (...) Świadomość, która znajduje się poza ciałem (wokół ciała) zawiaduje całością, jest nośnikiem pamięci, i jest nieśmiertelna."
To jest tak proste i tak logiczne, że tylko ktoś genialny mógł dojść do tego.
Wielkie dzięki za uświadomienie i gratulacje - artykuł jest na bardzo wyśrubowanym poziomie pod każdym względem. Jestem pod ogromnym wrażeniem. To klejnot dziennikarstwa i perła nauki.

0
0
Portret użytkownika taj

We mnie narodziny i śmierć

We mnie narodziny i śmierć lęku nie wzbudzają.
Lęk przed śmiercią to wymysł naszej nowoczesnej cywilizacji, która dzięki temu łatwiej wpędza nas w doczesny wyścig szczurów.

0
0
Portret użytkownika aron jasnowidz

co raz lepiej jak juz

co raz lepiej jak juz moderatorzy pisza że cos jest po za rozumem ,szkoda tylko że dowody na reinkarnacje maja w necie i 20 lat temu przytaczał je deniken ,potwierdzone naukowo a ciągle tkwi pytanie czy reinkarancja jest czy jej nie ma? ,oczywiscie ze jest i coraz wiecej dzieci w Polsce jest przysłąnych bez tej blokady ,dziwne ze zaden z was nie zapyta dlaczego jedni maja blokade a innym ją sciagnieto ? dlaczego akurat teraz pojawiaja sie dzieci które mówią konkretnie o swoich poprzednich wcieleniach . to zę blokade mozna ściagnąc poprzez medytacje to noramlne ,to że mozna je zobaczyc i przezyc na nowo ,przynajmniej ich cześc to normalne ale tylko dla tych co mieli odwage pomedytowac ,i zmienc swoje zycie aby móc otworzyc swoja pamieć i połączenie z dusza ,Patrząc na to jak od roku zmieniły sie artykułu na Im widac że nie tylko komentarze od ludzi ale tez od naukwców zmieniają programy w głowach z niemozliwe na prawdopodobne ,tylko ze został jeszcze problem wiary a tej nie da sie nauczyc ,zmierzyc ,opowiedziec ,albo ktos ja ma albo nie ,tylko że jak w tych czasach które są nam gotowane przejsc bez wiary ? niestety nie da sie ,stad dostajecie dla swoich programów w głowach tyle dowódów ale od zwykłych ludzi ,czasami tez od naukwców aby poakzac wam ze nauka sie mylila i ze nie rozum i ciało jest najwazneijsze ale to co jest razem z nim ,dookola niego i w nim ,gdy dzieci na nowy swait beda mogly rozkwitnąc i pokazac wreszcie swoje prawdziwe potencjały ,wówczas ci co bedza mieli wiare zrozumieja po co zostali zesłani a ci co beda mieli tylkoz zadrosc w sobie ze oni tak nie potrafią zostaną stad zabrani ,Nie bedzie karier ,pieniedzy ,bo cały system sie zawali ,bedzie tylko pytanie jak to przetrwac ,odpowiedź kazdy z was ma w sobie bo setki razy umierał i sie rodził ,gdyby nie był takim ignorantem i takim zaprogramowanym robotem i doposcil myls ze jest cos wiecej niz ego i rozum ,nauka i szkoła ,bardzo szybko znalazał by odpwoeidz w sobie i zamineil strach rpzed smiercią na wiare w istote stworzenia i w swój potencjał .Ciekawe ,bo własnie przyspieszyli upadek tego systemu ,ilu z was jest gotowa na zycie dla innych bez wyjatkowsci ,ego ,zazdrosci ,zawisci ,nieanwisci ,ilu z was w ciagu tych 2 lat dostrzeze szanse na zmiany a ile satanie sie statystyką, milionami aby mogły zoruzmiec miliony ?.Ja moge zagladac w sowje porzpednie wcielenia i wiele moich przyjaciól tez ,rozmaiwalem z wieloma dzieci w wieku 4,5,6 lat które dokladnie pamietają poprzednie zycie na ziemi i skąd zostały teraz przysłąne na ziemie ,widze jak ich rodzice ciesza się tym co widza i słyszą ,jak niektórym nie mieści sie to w głowie ,jak dzieci z 3 wymairu zazdroszcza im inteligencji ,mozliwosci ,jak wyzywaja ich w przedszkolach i jak te dzieci ich gasza swoja inteligencją i pojmowaniem tego o co wiecznie na IM się starsze dzieciaki sprzeczają ,ale piekne jest to że ignorancja zamienia sie w prawdopodobnie ,przyjdzie czas ze zamieni sie na fakt ,ale tu akurat jedni ptorzebuja znaku takiego jak w usa ,a moze wystarczy tylko obalenie polskiego rzadu lyb mini wojna w naszym kraju? ,przed pierwsza fala oczyszczania ziemi? ,to bedzie juz znak kompletny tylko ze nie wszyscy go zdążą zobaczyć ,ale skoro nawet kuzyn cos zauwazyl, to nie jest tak żle i zycze wam abyscie wszyscy odnalezli czystą wiare w zródlo w siebie i we własną dusze ,a wtedy takie artykułu będą normalnością bez znaków zapytania ,staną się tylko potwierdzeniem tego co oczywiste .
ps na blogu opisałem co nas czeka po smierci ,chialem to opublikowac na im ale jak zwykle nie dopuszczono ten artykuł ,wiec jezeli ktos chce poznac swait astralny to gdzie idziemy i jak to wyglada zapraszam na bloga http://aronjasnowidzdiagnosta.blogspot.com/2014/11/zycie-po-smierci-dusza-gdzie-idziemy.html

0
0
Portret użytkownika Kazek12

Prawdziwy człowiek jest poza

Prawdziwy człowiek jest poza ciałem,ale o tym ani żadne religie, ani zadna nauka nie chca ludzi uświadamiać, bo stracili by dobre samopoczucie i rację bytu i to własnie jest najgorsze dla skorumpowanych religii, nauki i całego establishmentu politycznego i biznesowego.
Wiedza o życiu i  śmierci jest ukrywana przez elity , a to co sie dzieje w edukacji dzieci i młodzieży, a także dorosłych jest tego dowodem, że celem elit jest utrzymanie wszystkich w ignorancji i posłuszeństwie, ale to sie zmienia coraz bardziej , z czego te elity zdaja sobie sprfawe, bo przyspieszaja swoje działania w kierunku kontroli populacji, ale ter wszystkie działania są skazane na porażkę.

0
0
Portret użytkownika sio

Pamięć z poprzedniego życia

Pamięć z poprzedniego życia pozostaje sporadycznie zazwyczaj po tragicznej śmierci.
Ale tylko drobne szczegóły. Pamięc poprzedniego życia nie jest potrzebna i wiele by skomplikowała.
Natomiast pewne cechy charakteru czy tendencje pozostają na wiele wcieleń.
Chrześcijanie czy żydzi nazywają grzechem pierworodnym, ale tak naprawdę jest to zapisane w duszy pewne traumatyczne doznania niedające ludziom spokojnie żyć bez wewnętrznych przeszkód - inni to nazywają karmą albo fatum co wydaje się zewnętrznym zbiegiem okoliczności.
Trzeba uważać w życiu co się robi i jak a nawet co się muśli i czuje ponieważ ten zapis jest utrwalany w następnym życiu nie w ich formie ale cech i od urodzenia osoba często jest smutna np pomimo tego że rodzice są dość weseli. Czyli na obecny charakter zasłużyliśmy sobie w poprzednim życiu a potem w dzieciństwie i okresie młodzieńczym. potem są bardziej doświadczenia.

0
0
Portret użytkownika benet

Jaka jest prawda o

Jaka jest prawda o reinkarnacji? prawda jest nijaka, czyli taka, że każdy ma swoją. Gdyby reinkarnacja była brana za pewnik, to z większym prawdopodobieństwem priorytetem wówczas byłoby zdobywanie wiedzy i doświadczeń, a nie snobistyczne, plastikowe podejście do życia. Chociaż bardziej jestem skłonny uwierzyć w reinkarnację niż w wyzbycie się zachłanności ludzkiej. Kuzyn, czekam na częśc drugą Smile pozdrówka 

0
0
Portret użytkownika MiterMan

Dla tych co wspominali o

Dla tych co wspominali o piszczeniu w uszach rozszerze wam delikatnie temat. Wedle mistrzów tybetańskich jestDźwiękiem ciszy (albo dźwiękiem przyrodzonym, dźwiękiem umysłu lub jakkolwiek chciałbyś go nazwać) można posłużyć się bardzo zręcznie, zwracając się do niego i poświęcając mu pełną uwagę. Dźwięk ten odznacza się bardzo wysoką częstotliwością, którą niezwykle trudno opisać. Nawet jeśli zakryjesz uszy, włożysz w nie palce lub nawet zanurzysz w wodzie, usłyszysz go. To dźwięk wypełniający tło, który jest całkowicie niezależny od zmysłu słuchu. Wiemy, że jest niezależny, ponieważ słyszymy ten wibrujący i o wysokiej częstotliwości dźwięk nawet wówczas, kiedy nasze uszy są zablokowane.
Koncentrując przez chwilę uwagę na dźwięku ciszy, zaczynasz go naprawdę poznawać. Rozwijasz pewien typ mądrości, w której może odzwierciedlać się rzeczywistość. Nie jest to skoncentrowany stan umysłu, którym jesteś w pełni pochłonięty; nie jest to taki sposób koncentracji, który ogniskuje się tylko na jednym punkcie, tłumiąc inne zjawiska. Umysł jest tu skupiony, pozostając raczej w stanie zrównoważenia i otwarcia, aniżeli medytacyjnej absorpcji jednego obiektu. To zrównoważone i pełne otwartości skupienie jest podstawą ujrzenia rzeczy i zjawisk we właściwym świetle; jest drogą rozluźniania i puszczania.*
 

0
0
Portret użytkownika katasha

MiterMan: Czy możesz coś

MiterMan: Czy możesz coś więcej napisać na ten temat? Jaki rodzaj mądrości? Inne postrzeganie rzeczywistości, tzn jakie? Mam prośbę napisz mi coś więcej, mam jeszcze parę pytań. Aby nie śmiecic tutaj podam mail [email protected]
pozdrawiam

0
0
Portret użytkownika MiterMan

Lord_Gregorius  a pomyslales

Lord_Gregorius  a pomyslales o tym ze wiedza z jednego zycia nie pozwoli Ci do uzyskania innej wiedzy w nowym zyciu ?  analogicznie w jednym zyciu nauczyles sie byc zdala od ognia bo jest magiczny i niebiezpieczny natomiast w nastepnym zyciu nie posiadajac poprzednich doswiadczen nie boisz sie go i podpalasz nim swieczki...   świadomośc byc moze wlasnie dlatego wylacza na okres nowego fizycznego zycia pamiec poprzednia aby pozyskac nowe lepsze umiejetnosci i wiedze . do tego mozna wnioskowac ze po wielu reinkarnacjach mamy juz wykreowany nauczony przezyty i wpojony w swiadomosc full pakiet wszelkiej mozliwej wiedzy aby stać sie "świetym"  choc mi sie wydaje a wydawać sie może że kazda dusza  w procesie reinkarnacji zdobywa ten "full pakiet" i dopiero wtedy idzie do przyslowiowego nieba choc moze to byc miejsce inne jak ziemia z innym poziomem zycia, a puki nie osiagniemy tego Full pakietu bedziemy sie reinkarnowac na ziemi az do skutku....  nie ktorzy nawet sadza ze wlasnie zycie na ziemi to mistyczne pieklo gdyz ciagle trzeba walczyc i zmagac sie z calym procesem istnienia w materialnym ciele...   

0
0
Portret użytkownika b@ron

no właśnie...temat który

no właśnie...temat który spędza sen z powiek, jeśli się w niego bardziej zagłębić
co jest po śmierci? ...opcji jest wiele, jednak owe opcje my wymyślamy...po prostu cięzko jest pogodzić się z wersją że śmierć to całkowity koniec...jeśli tak jest to życie nie ma sensu...jednak kto powiedział, że życie ma mieć sens???.

0
0

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Lord_Gregorius

Tylko jeden drogiazg mi

Tylko jeden drogiazg mi apropos całej tej reinkarnacji i wiecznej pamięci nie pasuje... Można by się zastanawiać gdzie się podziały nasze wspomnienia z poprzednich wcieleń? Może tylko za życia zbieramy strzępy informacji, po śmierci lokujemy je na jakimś "centralnym serwerze" a'la overmind, mamy format C: i w nowym wcieleniu pozyskujemy kolejne dane i tam non stop? Tylko to by sugerowało, że O ILE reinkarnacja istnieje, to pamięć jest przypisana do mózgu/ciała fizycznego. No bo jeśli nie, to albo reinkarnacja duszy nie istnieje, albo dusza nie ma wiecznej pamięci. Albo te kwestie się kłócą, albo ja jestem za mały, żeby to rozumieć.

0
0
Portret użytkownika Dżolka

Skoro większość populacji

Skoro większość populacji wykorzystuje mózg w niewielkim % to co w tym dziwnego, że po usunięciu większości mózgu można dalej funkcjonować bez większych zmian? A u niektórych to nawet żadne zniamy nie wystąpią. 

0
0
Portret użytkownika Ryskowy

Gdzieś ty się takich bajek

Gdzieś ty się takich bajek dowiedziała? 
Owszem, w danym momęcie wykorzystywana jest mała część mózgu, ale cały obszar jest
aktywny i odpowiada za poszczególne rzeczy. Naprzykład gdy mówisz aktywny jest pewien obszar (ośrodek Broki), a gdy chodzisz aktywuje się inny...
 
a co do artykułu:
"pewien znany lekarz" , "pewien pacjent po wypadku"... 
-kto, gdzie, jak? Źródła autorze, źródła! Bo tak to o kant wiesz czego możesz sobie rozbic ten artykuł.

0
0
Portret użytkownika koń

A Ty co, ułomny jesteś, nie

A Ty co, ułomny jesteś, nie widzisz źródła na końcu arta ? Jak jesteś niewidomy to poproś admina o portal w brailu Blum 3

0
0
Portret użytkownika baca

dobry artykuł Kuzynie...

dobry artykuł Kuzynie... bardzo ciekawe doświadczenia... a jakie inspirujące... niecierpliwie czekam na część drugą...
PS dorzuć trochę erotyki...

0
0
Portret użytkownika sceptyyk

Ponoć w Częstochowie,

Ponoć w Częstochowie, sprawują nad bacą egzorcyzmy Smile Ponoć nad klasztorem się dzieje... A ile w tym prawdy?...

0
0
Portret użytkownika Juszka1980OGL

Nie zawstydzaj sie, sceptyk

Nie zawstydzaj sie, sceptyk ma rację, podszedłeś do tematu rzetelnie, bez zbędnego pier... bardzo fajny artykuł. 
Od dawna wierzę że mózg to komputer a żyjemy poprzez krążącą w kosmosie informację,to ona jest nieśmiertelna i wiecznie żywa. To ona nadaje nam byt, cząsteczkkom atomom....... i ten artykuł mówi to co ja myślę. A narodziny i śmierć cóż to "tylko" atomy, materia połączona w jedność. 
Fajne, brawo.

0
0
Portret użytkownika MASAKRA

Dokladnie ! Nic inaczej.

Dokladnie ! Nic inaczej. Mozna tylko dodac, ze ta INFORMACJA nas przenika. Dla mnie jest ONA BOGIEM. Dlatego tez, Pan Bog powiedzial, ze jest wszedzie ! Wiekszosc ludzi szuka go w kosciolach i swiatyniach. Mysle ze jest to olbrzymi blad, gdyz po co chodzic do kosciola, jesli ON jest miedzy innymi w NAS ! Wszyscy jestesmy JEGO czastka...dlatego mozemy tez mowic, ze jestesmy BOSCY ! Oczywiscie mam na mysli nasze wyzsze JA. Wielu z nas potrafi laczyc sie swiadomie z naszym wyzszym JA . Ci, ktorzy to potrafia, wiedza na czym to wszystko polega.

0
0
Portret użytkownika Juszka1980OGL

Co więcej ta

Co więcej ta informacja-energia przepływa między różnymi gatunkami, nie tylko człowiek-człowiek. Oczywiście to mój punkt widzenia, ale może są osoby podobnie myślące.
Bardzo fajny flm, ze pies to też "dusza" i posiada tą samą cząstkę co ot choćby my:
https://www.youtube.com/watch?v=KQutsUHkGKU
ps. jak ktoś chce szybko rozebrać wieczorem dziewczynę to taki filmik + krótka gadka szmatka i same majtki spadają Blum 3

0
0
Portret użytkownika kuzYn

Ha ha ...  Gladys musiała

Ha ha ...  Gladys musiała trochę narozrabiać w poprzednim życiu, skoro odrodziła się  jako pies Wink

0
0

 

Portret użytkownika cygan

czy ktos z was jak byl

czy ktos z was jak byl dzieckiem tez mial wspomnienia z poprzedniego zycia?

0
0
Portret użytkownika KoFiPL

Ja miałem jedno dziwne coś co

Ja miałem jedno dziwne coś co zapamiętałem i zupełnie przypadkiem to odkryłem jak byłem mały.
Szedłem z mamą po ulicy i była po jednej stronie budowa. Na budowie stała taka jak by ogromna betoniara stacjonarna nie taka co się kręci. Stała na takich 4 nogach stalowych jak by to była ogromna klepsydra a w srodku taki lej na dole i u gory kontener na beton itd. Miałem wtedy z 4-5lat i jak to zobaczyłem 1 raz to momentalnie mi się przypomniał MAKABRYCZNY WIDOK ! od razu się rozpłakałem jak to zobaczyłem bo to coś służyło do mielenia ludzi ! Było w tym pełno zwłok - wszystko mielili i wyłaziła z tego papka. (nie wiem po co - czy do jedzenia czy do czego i nie wiem kto to robił ale to mieliło zakrwawione gołe ciała). Najważniejsze z tego było nie to że to pamiętałem co to było tylko zapamiętałem słowo jak to się nazywało. A nazywało się to "wemwul" lub "vemwul". Pamiętam jak schowałem się odruchowo za mamę i pokazałem ze strachem palcem na to mówiąc do mamy wemwul mamo wemwul a wszystko ze łzami w oczach i miałem głupie wrażenie jak bym w czymś takim właśnie umarł. To tyle z dziwnych rzeczy - nic więcej nie pamiętam i całe szczęście bo jeśli miały by mi się takie horrory przypominać to ja dziękuje za takie piekło - hmm może to piekło było ?

0
0
Portret użytkownika vitos

KOFiPL ten dzwiek mam juz od

KOFiPL ten dzwiek mam juz od kilku lat , zaczał sie gdy skupialem sie na czytaniu o sprawach duchowych i bylem w tym czasie mocno na nich skoncentrowany. W tej chwili jest ze mna prawie zawsze ...coraz silniejszy i przyjemniejszy. teraz juz wiem, ze to jest wibracja wyższego wymiaru w ktory wkraczam gdy sie skupiam na sobie , na swoim JA. Wiec spoko ...to jest dobra rzecz i dobry znak .
pzdr

0
0
Portret użytkownika KoFiPL

^_^ Fajno ! Dodam jeszcze że

^_^ Fajno !
Dodam jeszcze że czasami podczas tego dźwięku pozdrawiam lub proszę istoty które otrzymują moje dane lub od nich otrzymuję te dane o dobre rzeczy z pozdrawianiem ich samych i wysyłam im dobrą energię jaką w sobie mam Smile ale mam też trochę żal że tyle bólu i smutnych rzeczy mnie spotyka w życiu : ( (np. nie wiem co to prawdziwa miłość tzn. wiem ale jak by w moim życiu jest ona zablokowana do mnie mimo że nie jestem ani zły ani jakiś ble itd.)
Natomiast nigdy nawet przez myśl mi nie przyszło żeby to było coś niedobrego - zawsze odbierałem to z uśmiechem i pozytywnym odbiorem lub nadawaniem - to mnie zawsze wprowadza w chwilowy stan zamyślenia jak się dzieje, bo zawsze zaczynam się zastanawiać czemu to to i po co to to ^_^ hihihi (nie jest to żadna choroba ani coś szkodliwego itp.) Po prostu jest już to zemną od małego...

0
0
Portret użytkownika KoFiPL

A ja mam takie coś że mi

A ja mam takie coś że mi czasami piszczy cicho jak by w uchu ale nie wiem czy to jest w uchu czy w głowie czy mózg coś odbiera, bo nie jest to jakiś dźwięk normalny który wydobywa się skądś że np. osoby które są obok mnie też by go słyszały - a nie słyszą. Podczas jego trwania, a trwa to jakieś kilka-kilkanaście sekund (nie długo) myślę sobie od kilku dobrych lat, że właśnie otrzymuję program i programują mi to co stanie się w mojej przyszłości której jeszcze nie było Smile  (mój stary chyba zresztą też to ma, bo czasami pytał mnie ni z gruchy ni z pietruchy: "w którym uchu piszczy ?" miałem wtedy zgadywać).
Mam też jeszcze drugą teorię swoją na temat pisku programowania. Otóż może to być też nie otrzymywanie programu przyszłości ale może ten pisk być wysyłaniem w kosmos do kogoś tego co się przeżyło - coś jak by człowiek we własnym ciele byłby szpiegiem cywilizacji i zachowań dla tej istoty...
 
A pisk jest cichutki taki podobny jak zaczyna się ten dzwonek, ale nie jest to takie jak ten dzwonek, ma więcej jak by to powiedzieć ciepła i nie jest taki sterylny i suchy i słowo pisk do tego trochę nie pasuje.
To jest mniej więcej coś takiego jak np. w grach wojennych wybucha koło nas granat i nasza postać jest w takim szoku i oszołomieniu po wybuchowym i w tym momencie kiedy to się dzieje programiści dodają podobny dźwięk piszczący...
https://www.mediafire.com/?rq8w3w27d8d5pq7
Czy wy też czasami macie takie cuś ?
 

0
0
Portret użytkownika prorok2404

O pisku w uchu mialem kiedys

O pisku w uchu mialem kiedys juz napisac ale jakos zwatpilem. Objawy takie jak opisane przez ciebie, krotki dzwiek przez okolo 10-15 sekund. Mam to od jakiegos roku moze poltora. Srednio raz w tygodniu. A przez cale zycie jakos nie doswiadczalem takiego zjawiska.

0
0
Portret użytkownika KoFiPL

a ja to mam od małego

a ja to mam od małego dosłownie, można powiedzieć od momentu kiedy człowiek zaczął jakoś tam samodzielnie myśleć i poznawać świat...
Jedno co zauważyłem to to, że to się ostatnio nasiliło i jest dosyć często - nasilenie jak by zwiastuje coś co ma się stać ważnego lub niezwykłego.

0
0

Strony

Skomentuj