Eliksir mądrości

Kategorie: 

http://www.fishtailsandpearls.com/2010/09/more-saltfrom-ile-de-re.html

Plagą współczesnego świata jest po prostu debilizm, kretynizm, idiotyzm lub imbecylizm powszechny. Nazewnictwo jest takie właśnie a nie inne, gdyż to właśnie określenie „debil” pada nie tylko na tym ale na innych forach chyba najczęściej. Pojawia się natychmiast tam, gdzie nie starcza konstruktywnych argumentów lub logicznych faktów, a więc istnienie debilizmu jest bezsporne. Czy to przypadek? Czy to teoria spiskowa? Ten cały debilizm, naturalnie?

 

Otóż właśnie nie. W obydwu przypadkach to zwykła prawda. Widoczny gołym okiem fakt. Każdy, w tym o dziwo każdy debil, doskonale widzi szybko postępującą tabloidyzację mediów głównego nurtu. Kto tylko zechce ten dostrzega, te z roku na rok coraz to debilniejsze nagłówki, których jeszcze parę lat temu nie było wcale, a te które były, były dużo mniej debilne. A samo określenie „spadaj na onet debilu” jest już rutynową odpowiedzią na kontrargumenty wszelkich forumowych dysput toczonych „poza onetem”.

 

Na całym świecie można również bez trudu zaobserwować niesamowity wysyp wróżek, czarodziejów, ekstremistów religijnych oraz oczywiście egzorcystów - które to zjawiska cechują chyba najbardziej coś o nazwie średniowiecze. Inna nazwa średniowiecza to przecież są tak zwane "wieki ciemne". Czyżby więc na powrót nadciągała era globalnej ciemnoty?

 

Oczywiście że tak - przecież te miliony egzorcystów i pomniejszych szarlatanów nie mogą być w błędzie Smile

Skąd się to wzięło? Skąd ten wysyp debili i debilizmu w czasach na wskroś nowoczesnych?

Dlaczego zamiast nauki i postępu rozkwit przeżywają maniactwo, szarlataństwo oraz religie?

Pytania są bardzo ważne, bo jeszcze kilka, kilkanaście lat temu zjawiska nie było prawie w ogóle.

Teleturnieje w telewizji polegały na wiedzy np. Wielka Gra a nie na niewiedzy jak wszystkie bez wyjątku teleturnieje współczesne.

Nagłówki były normalne a obecnie normą jest że są nienormalne.

Debilizmu zatem nie było a teraz jest i co gorsza dostrzegły to również debile, krzyczące najgłośniej na przykład „spadaj na onet, debilu”.

Mnie to zjawisko wcale nie martwi, bo tam gdzie są debile jest wesoło, jest śmiesznie. Wystarczy nie być debilem i już jest zabawnie.

 

W przyrodzie nic nie dzieje się bez przyczyny toteż i plaga debilizmu ma realne powody. To nic innego jak celowe ogłupianie ludzkości. Ogłupianie za pomocą ukrytej w żywności trucizny. Ona jest tam umieszczona podstępem, bez wiedzy trutej nią ludzkości w celu oczywiście jej zniewolenia. Aby ją bowiem zniewolić najpierw należy ją tak ogłupić, aby pokochała swoje niewolnictwo. Kiedy każdy debil bezkrytycznie pokocha swoich panów reszta jest już banalnie prosta.

Aby zatem pokrzyżować ten debilny plan wystarczy usunąć ową truciznę.

Bo tak naprawdę bardzo łatwo jest się jej pozbyć i na powrót stać się mądrym, czyli po prostu "nie odkrywać na powrót Ameryki" ale najzwyczajniej w świecie... powrócić do czasów, w których ludzie nie byli głupi. Do czasów, kiedy ludzie byli zdrowi, niemal nie znali chorób i żyli na tak wysokim poziomie umysłowym, że dzisiejszy absolwent studiów nawet nie miałby najmniejszych szans zdać zwykłej przedwojennej matury.

Wystarczy prosty detoks.

Nie jestem lekarzem ludziska a więc nie mogę wam tego eliksiru na debilizm przepisać lub zarekomendować, bo dyplomowane debile natychmiast wsadziliby mnie do pierdla albo przynajmniej ciągali po jakichś debilnych sądach Smile

Nie jestem debilem a więc nie będę robił debilnych posunięć. Zamiast tego opiszę wam moje własne badania kliniczne w celu uzyskania "hipermądrości", gdyż eksperymentować na samym sobie przy pomocy niezabronionych prawnie środków każdemu wolno.

Opisywać eksperymenty na sobie samym również jest dozwolone.

A więc tak. Mamy bacę. Baca robi dobrowolnie za królika doświadczalnego - dla dobra he he ludzkości. Baca zatem łyka olbrzymie ilości jodu i to żadnego tam placebo. Nie ma to tamto, tylko łyka oryginał i wpycha tyle jodu to ile tylko w bace wlezie.

A więc baca zalega na plaży, wystawia dupę do słońca i wchłania całą powierzchnią ciała, tyle nadmorskiego naturalnego jodu ile tylko zdoła. Baca co chwilę wchodzi do wody, zanurza cały organizm w jodowanej wodzie, wciąga dużymi haustami powietrze skażone jodem, namaszcza skórę solą jodowaną, a potem znowu włazi do jodowanej wody i tak na okrągło. Rok w rok. A w roku, sześć lub siedem miesięcy torturuje się niehumanitarnie jodem. Dzień w dzień. Olbrzymie dawki.

Efekty są zdumiewające:

Tak skromnie i obiektywnie wam powiem, że pacjent baca już po kilku miesiącach obala teorię względności, popycha do przodu teorie Kopernika, zna kilka języków obcych, dialekty rzeszowskie, pojmuje niezrozumiałą kompletnie, prymitywną mowę górali wysokogórskich co było tak trudne jak zrozumienie hieroglifów egipskich, na nic nie choruje, dogaduje się z gatunkiem kotów na drodze telepatycznej, zakłada nowe religie, wyjaśnia braciom o mniejszej mądrości tajemnice uniwersum i w ogóle jest debeściak pod każdym względem. Od kobiet zatem normalnie się nie może opędzić, sukces za sukcesem osiąga. Niszczy teorię Darwina, debili od akceleratora również wyśmiewa tak jak ich jeszcze nikt przed nim nie wyśmiał, no i parę debilnych żydowskich spisków ogarnia, a żeby je prawidłowo ogarnąć nie jeden już talent beznadziejnie powymiękał.

No i co wy na to?

Bo ja, cytując onet "jestem w szoku normalnie" Smile

Nie jestem lekarzem no więc nie będę nikomu takiej terapii zalecał. W debilnych czasach tego robić nie wolno nie mając debilnego dyplomu jakiejś debilnej uczelni.

Wolno mi natomiast nakłonić was do gruntownej weryfikacji „terapii jodowej” z innych niż moje bacowe, źródeł. Ze źródeł oficjalnych, ze źródeł niezależnych, ze źródeł encyklopedycznych, ze źródeł na wskroś naukowych lub medycznych. Po prostu ze wszystkich możliwych źródeł i to jak najbardziej sceptycznie.

I to już mówię bez żartów - na sto procent serio.

Proszę, zajrzyjcie łaskawie pod ten link:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Wrodzony_zesp%C3%B3%C5%82_niedoboru_jodu

a dowiecie się że matołectwo jest powszechne w rejonach górskich.

Dowiecie się też (czytając pomiędzy wierszami) że tak zwana sól jodowana nawet nie widziała jodu z daleka, gdyż co jak co, ale oscypki, którymi zażerają się górale, są przesolone w górach od zawsze – soli zatem tam nie brakuje a górale jak byli debilni, tak są debilni nadal i gadają niewyraźnie. To jodu w takim razie tam nie ma tak naprawdę - "soli jodowanej" mają tam do oporu.

Inne źródło wiedzy o jodzie i związanej z jego brakiem hmm...  „powolności w myśleniu”:

http://www.mineraly.biz/jod.htm

i garść innych linków:

http://chomikuj.pl/Markowski/*2bTWOJE+ZDROWIE+-LECZ+SIE+M*c4*85DRZE+-tu+pobierasz+bez+logowania/JOD+JODYNA+LUGOL/1+-+Nexus+2-2008+znaczenie+jodu+dla+zachowania+dobrego+stanu+zdrowia,1832140460.pdf

http://davidicke.pl/forum/plyn-lugola-t10517.html

http://chomikuj.pl/Markowski/*2bTWOJE+ZDROWIE+-LECZ+SIE+M*c4*85DRZE+-tu+pobierasz+bez+logowania/JOD+JODYNA+LUGOL/!!!PRZEPIS+NA+P*c5*81YN+LUGOLA!!!+PRZECZYTAJ,1832140976.pdf

Prawdy o jodzie jest mnóstwo i mam nadzieję, że więcej źródeł sami znajdziecie. Nikt na świecie nie jest w stanie tej prawdy o jodzie obalić. Nikt. Dlatego nikt jej nawet nie próbuje obalać. Zainteresowani pragną ją tylko zataić i wyprzeć z diety jod podstępem.

Nie mogę was do niczego nakłaniać - więc nie nakłaniam ale wolno mi opisać co bym zrobił gdybym nie chciał być debilem.

Otóż gdybym był nie chciał być debilem a nie miał możliwości uwalić się na plaży i wystawić dupy do słońca, to raz dwa pobiegłbym do apteki i kupiłbym płyn lugola lub jodynę aby sobie zrobić drinka dającego kopa intelektualnego.

Wkropiłbym bez zwłoki trzy krople płynu lugola do szklanki wody lub jedną kroplę jodyny do szklanki wody aby uzupełnić poziom jodu w organizmie. Tak sobie myślę, że taka dawka dzienna w zupełności wystarczy.

Dlaczego bym tak zrobił?

To bardzo proste. Ponieważ jak podaje wikipedia pod hasłem "jod" - "Niedobór jodu w pożywieniu i w wodzie po pewnym czasie może prowadzić do powstania wola tarczycy. Występuje to przede wszystkim w okolicach górskich, tam gdzie nie jest stosowane jodowanie soli kuchennej lub nie dodaje się związków jodu do mąki. Dawniej takie tereny były miejscami endemicznego występowania wola u osób dorosłych i wrodzonego kretynizmu u dzieci."

Ponadto jod nie tylko jest eliksirem dającym mądrość ale również antytoksyną usuwającą z organizmu szkodliwe pierwiastki - w tym również te dające głupotę - z bromem w pierwszej kolejności. Jest również sprawdzonym sposobem przy minimalizowaniu skażeń radioaktywnych co udowodniono naukowo i na przekór Wielkiego Radzieckiego Brata, po tej całej hecy w Czarnobylu.

To brom bowiem najbardziej ogłupia. To brom zatem jest w wyniku spisku umieszczony w pieczywie i przetworach mlecznych zamiast odwiecznie stosowanego w tym celu jodu, który zapewniał ludzkości mądrość i rozwój!

Jak to się odbywa?

To proste. Mafia wysyła ludzi i do każdej piekarni lub każdej mleczarni zachodzą na gospodarską wizytę jacyś unijni faceci w czerni i dają propozycję nie do odrzucenia: „wypie*dalać z jodem do sterylizacji procesów produkcyjnych lub utrata koncesji”

Po tej krótkiej, zwięzłej rozmowie nie ma już od x-dziesięciu lat ani jednej mleczarni lub piekarni stosującej sprawdzony od stuleci zbawienny jod. Nie ma. Zamiast jodu jest brom w żywności. Jest wszędzie. W każdym napoju gazowanym. W każdym chlebie. W każdej butelce śmietany lub mleka. Masakra. Dosłowna masakra, bo nadmiar skumulowanego bromu odkłada się w mózgu i powoduje... masakry. Nie było przed epoką bromu ANI JEDNEJ strzelaniny w szkołach, ani jednej masowej „niewytłumaczalnej” tragedii. Broni natomiast było w takiej na przykład Ameryce dużo więcej na głowę w rękach prywatnych.

To brom to robi z ludzi. To jod to usuwa z ludzkiego organizmu.

Dlatego nie ma jodu. Dlatego nie ma jodowanej soli. Jodowana sól leży tylko na plaży i tylko tam gdzie się ją zbiera w celach spożywczych, na przykład na wysepkach atlantyckich. Prawdziwa jodowana sól oczywiście nie musi być "jodowana", bo ma zupełnie inny skład, inny wygląd, inny smak oraz inną gramaturę od tej rzekomo jodowanej. Inny kolor oczywiście również. Jod jest bowiem szarym pierwiastkiem a jego pary i roztwory mają barwę fioletową. Domieszka jodu zatem powoduje w soli szarość.

Tak, jak na górnym obrazku wygląda zatem prawdziwa sól jodowana a tak jak na poniższych ilustracjach się ją pozyskuje na solnych farmach.

Jest od wieków dostępna i w pełni legalna i ją z czystym sumieniem mogę każdemu polecać. To coś w sklepach o nazwie "sól jodowana" jest natomiast śnieżnobiałe a zatem to nie jest to samo.

W sklepach nie ma zatem soli jodowanej - to raczej pewne.

I dlatego właśnie jest masakryczny debilizm i... nieuchronny wysyp maniaków religijnych oraz egzorcystów.

A co takiego "od zawsze" zalecają "życzliwie" maniacy religijni i to niezależnie jakiej religii?

MAKSYMALNE ZAKRYWANIE CIAŁA i jak najmniej dostępu do SŁOŃCA!

Adios plaża, adios jod, adios zdrowie, adios mądrość - to główne cele każdej jednej religii gdyż tymi celami powodują choroby oraz depresję.

No... prawie każdej religii, bo tylko moja skromna jednoosobowa sekta głosi wszystko na odwrót i zaleca jak najwięcej plaży oraz Słońca Smile

Bo taka jest prawda, że jedynie Słoneczko jakoś wyciska z wody morskiej ten "zbawienny" jod  i nie jest to żadne wielkie odkrycie, że ludzie żyjący w ciepłych lub tropikalnych krajach są po prostu szczęśliwsi. Jest tak a nie inaczej, gdyż na te całe osławione "szczęście", składa się tylko czy może aż: zdrowie plus mądrość. Nic więcej a obydwa składniki daje... jod. Jod, który można kupić legalnie i którego dzienna dawka nie kosztuje nawet jednego pojedynczego grosza, a więc nawet według debilnego, (zaokrąglającego wszystko na swoją korzyść) fiskusa... jest bezpłatna Smile

Nie jest też żadną wielką tajemnicą fakt, że nic tak nie pomaga na wszelkie skaleczenia, syfy, brodawki i pryszcze jak Słońce, sól morska lub jodyna po prostu. Składniki bajecznie tanie i bajecznie skuteczne. Darmowe po prostu.

To pozdrawiam i zdrówka życzę wszystkim. No i mądrości.

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)


Komentarze

Portret użytkownika Maria

Co powiecie na temat iodoral

Co powiecie na temat iodoral 12,5 ??? 

U mnie,toczen,niedoczynnosc tarczycy,depresja,nadcisnienie,ogolne zmeczenie i potrzeba ciaglego spania,apatia iiiiii moglabym wymieniac .Od jakichs dwoch trzech tygodni zazywam dwie tabletki iodoralu na raz razem z selenem ,do tego( naturalnie po jakichs min.2h) ze dwie kapsulki liposomalnej wit C 1000mg,no i miedzy czasie cynk,magnez,calcium......powiem tak odstawilam wszystkie leki,ktore rzekomo mialam brac do konca zycia,antydepresant (venlafaxyna),biso na nadcisnienie,l-thyroxyna na tarczyce ,leki na rozrzedzenie krwi itp.,skonczyl mi sie przedwczoraj iodoral,jakas godzine temu musialam sie polozyc tak mnie spanie wzielo,fajnie mi sie juz robi,a tu dzwonek do drzwi,szlag by trafil pomyslalam,otworzylam a tu ,,zbawca" przekazuje mi dwie zamowione tydzien temu flaszki iodoralu 12,5 ( z hameryki szlo Wink ),wzielam odrazu trzy razem z selenem,wyszlam na ogrod zapalic,trafilam na ten artykul,morda mi sie usmiechnela a o spaniu zapomnialam,biore sie za robote a wszystkich was sciskam i pozdrawiam,humor wrocil,chce sie zyc Smile Smile :) 

Maryjka 

ps.

jest drogie i iodoral i liposomalna wit C ,ale warto naprawde warto Smile ,ja mieszkam w niemczech i tu to zamawiam przez internet,w aptekach nie ma nawet mowy tego dostac,lekarzom nic nie mowie,po co maja sie na mnie wydzierac ,ze jakas nienormalna jestem Wink ,zreszta wogole do nich nie chodze (gdzie wczesniej bylam stalym bywalcem z mianem hipochondrii Wink ),bo po co ???? Wink Biggrin :D 

0
0
Portret użytkownika Szmajda

Jak tu nie jedni piszą,że

Jak tu nie jedni piszą,że jodem chcą nas wykończyć ci od NWO i gdyby to było rzeczywistością to lugolę można by kupić wszędzię i w każdej ilości...
 
 

0
0
Portret użytkownika 85r

Po tygodniach testu muszę

Po tygodniach testu muszę stwierdzić że płyn lugola (roztwór wodny jodu) jaki jest dostępny w aptece jest toksyczny jak pisze na opakowaniu, 3 zalecane kropelki przez bace lekko upijają człowieka, działanie na tarczyce znikome, w porównaniu do kelpu od walmarka. Jeśli chcecie uzupełnić jod to polecam do tego suplement z kelpem. już jedna tabletka i zobaczycie różnice. Natomiast płyn lugola dostępny w aptekach odradzam ze względu na to że upija. Jeśli chcecie mieć pobudzoną tarczycę na trzeźwo to tylko kelp czyli naturalny jod, a nie jakiś chemicznie uzyskiwany. Tylko co do kelpu trzeba pamiętać by nie przedawkować, jedna tabletka bardzo mocno pobudza tarczyce do działania, dlatego obecnie biorę tylko ¼ tabletki na dwa lub trzy dni

2
-1
Portret użytkownika kuzYn

No to faktycznie upiłeś się

No to faktycznie upiłeś się chyba tym płynem lugola z apteki, skoro masz takie wnioski.
Ja używam płynu lugola 5% zrobionego zgodnie z przepisem dr. Lugol, i nie dostrzegłem żadnych efektów ubocznych, a biorę dziennie 5 - 6 kropel.
"Płyn Lugola jest wykonany wg. oryginalnej formuły z 1829 roku Dr. Lugol i zawiera:
5% Iodine (I2 - jod krystaliczny), 10% Potassium Iodide (KI - jodek potasu), 85% woda (H2O - woda destylowana). Jest to prawidłowa kombinacja jodu i jodku potasu, która nazywa się Płynem Lugola. Francuski lekarz Dr Jean Lugol w latach 1820-tych był pierwszym, który stworzył ten roztwór, w takich właśnie proporcjach."
Jest jeszcze sposób dr. Clarka:
 
"Płyn Lugola w/g dr Clark:
"Kupowanie gotowego roztworu jest niebezpieczne.Z pewnością bedzie on zanieczyszczony alkoholem propylowym lub metylowym.Przyrządź go sam lub poproś aptekarza,by to zrobił dla ciebie.Oto przepis na 1 litr roztworu:
44g jodu/w granulkach,
88g jodku potasu/w granulkach/

Rozpuścić jodek potasu w ok.1/2 litra wody.Nastpnie dodaj kryszta�ki jodu i napełnij wodą do poziomu 1 l.Kryształki potrzebują ok. 1 dnia,by sie całkowicie rozpuścic.Wstrząśnij nimi od czasu do czasu.Trzymaj je z daleka od dzieci.Nie stosuj preparatu,jeśli jestes uczulony na jod.Nie używaj butelkowanej wody do przyrządzania roztworu".

2
0

 

Portret użytkownika 85r

"Kupowanie gotowego roztworu

"Kupowanie gotowego roztworu jest niebezpieczne.Z pewnością bedzie on zanieczyszczony alkoholem propylowym lub metylowym"
Na opakowaniu nic nie pisało o tym by był dodawany alkohol.

0
0
Portret użytkownika kuzYn

Wierzę że nie pisało, to

Wierzę że nie pisało, to tylko wklejony cytat. Lepiej jednak zrobić płyn lugola własnoręcznie. Produkty są na Allegro. Masz pewność że płyn jeszt czysty.

0
0

 

Portret użytkownika 85r

Znalazłem lepszy sposób

Znalazłem lepszy sposób dostarczania jodu organizmowi w dodatku naturalnego. Sok z buraków, jak się okazuje ma całkiem dużą jego zawartość. Do przygotowania takiego soku wystarczy sokowirówka lub wyciskarka no i oczywiście surowy burak. Ja dla zneutralizowania przykrego smaku buraka dodaje jabłko. Nie wiem jak się ma sprawa z kiszonymi burakiem ale surowy daje naprawdę niezłą dawkę jodu, to się czuje.

0
0
Portret użytkownika Emeli19

TSA -

TSA - Jodyna
https://www.youtube.com/watch?v=bEMyyf87k2s
 
Czas jak jodyna leczy moje rany
Ty o tym wiesz
A ja na ciebie skazany
Kiedy chcesz
Nie, nie mów już nic więcej
Bo słowo tylko ty
Weź mą rękę
Po prostu dotknij mnie
Dotknij mnie...
Nie, nie mów już nic więcej
Bo słowo tylko ty
Weź mą rękę
Po prostu dotknij mnie
Dotknij mnie...
 
Dziekuje za  "Eliksir madrosci " Baco Lol

0
-1
Portret użytkownika dafidoo

Czytałem, że płyn lugola

Czytałem, że płyn lugola kupowany w aptekach nie jest najlepszym rozwiązaniem
Czy dobrym rozwiązaniem jest kupienie jodyny i 1 kropelkę w wodzie tak jak pisał Baca?

0
0
Portret użytkownika caponetti

Powiem tak. Testuje od dnia

Powiem tak. Testuje od dnia kiedy sie pojawił temat i jakoś leci. Żadnych schorzeń. Na głowie tak jakby troche lepiej. Mniej strachu przed rzeczami błachymi, co przed ,mogły sie wydawać w stylu - co on sobie o mnie pomyśli (częste schorzenia przy schizofreni).
Apetyt na życie wszędzie generalnie wzrasta Wink

0
-3
Portret użytkownika kuzYn

To już lepiej gdybyś kupił

To już lepiej gdybyś kupił sobie sam jod, jodek potasu, i wodę destylowaną.
I masz płym LUGOLA.   Proporcje są takie: jod metaliczny 1 cz. + jodek potasu 2 cz. + woda destylowana 97 części.
Nieporzebna ta gliceryna.

0
0

 

Portret użytkownika caponetti

Dobra zakupiona przezemnie

Dobra zakupiona przezemnie jodyna posiada następujący skład: na 100g: JOd 3.0g. oraz substancje pomocnicze: jodejk potasu, woda, etanol 760g/l.
 Lek jest przeznaczony do nacierania skury. Czy moge go jednak pić? Nie zaszkodzi jako roztwór trujący? 

1
0
Portret użytkownika kimbur

Artykuł jest przede wszystkim

Artykuł jest przede wszystkim zbyt długi. Gramatycznie wygląda znacznie lepiej niż niejeden wpis Bacy, chociaż nie jest pozbawiony błędów (Baca jeszcze nie jest takim geniuszem za jakiego się podaje; może za mało jodu?). Temat ciekawy; podobnie można podyskutować o każdym mikro- i makroelemencie w żywności. Baca w piekarni (zakładzie piekarskim) chyba jednak nie bywa.
Pisanie o debilizmie w zaprezentowanej formie, nawet z przymrużeniem oka, tak jak to czyni Baca, to już przynajmniej nietakt. Debilizm to rodzaj upośledzenia umysłowego, którego nikomu nie życzmy. Jednocześnie ludzie posiadający tę przypadłość mogą być całkiem mili, sympatyczni i wnosić do życia więcej niż niejeden geniusz, zwłaszcza geniusz od bomb atomowych. Wzorowanie się na reklamach znanej sieci sklepów nie jest żadnym wytłumaczeniem.
Baca myli debilizm z chamstwem i egoizmem. Jednocześnie sam, niejednokrotnie, okazywał prostackie i chamskie zachowanie w swoich komentarzach, skądinąd często bardzo ciekawych. Może za dużo jodu a za mało bromu?
Pisz, Baca, nadal ciekawie ale bez "ozdobników", kierowanych do tych, z których kpisz.

0
0
Portret użytkownika felicyta

  Preparaty jodu Jod (iodum;

 
Preparaty jodu

Jod (iodum; pierwiastek chemiczny o symbolu “I”) ma formę kryształków (płytek) metalicznych barwy brunatnej szaro-brązowej lub brązowej. Jest bardzo trudno rozpuszczalny w wodzie, łatwo rozpuszczalny w alkoholach i acetonie. Na wolnym powietrzu i słońcu ulega sublimacji; sublimację przyspiesza wysoka temperatura. Łatwo rozpuszczalny w wodnym roztworze jodku potasu (wzór sumaryczny KI; kalium iodatum).
Jodek potasu ma formę białych, higroskopijnych kryształków. Jest składnikiem preparatów jodowych oraz leków złożonych wykrztuśnych (syropy), przeciwmiażdżycowych i leków stosowanych w niedoczynności tarczycy (z braku jodu). Dawniej jodek potasy był zalecany również przy chorobie wieńcowej, wysiękach, nadciśnieniu, otłuszczeniu serca oraz w nieżycie oskrzeli (500 mg 2-3 razy dz. doustnie w formie roztworu, proszku lub w kapsułkach). Oto przykład takiej mikstury: Kalii iodati 10 g, Aquae dest. 120 g – proszek rozpuścić w wodzie destylowanej. Zażywać 3 razy dz. po 1 łyżce stołowej. W nieżycie oskrzeli, przy suchym kaszlu i w miażdżycy osłodzić miodem.

Jednakże wróćmy do jodu.

Jod jest silnym środkiem antyseptycznym stosowanym do odkażania skóry nieuszkodzonej. Działa bakteriobójczo, grzybobójczo i wirusobójczo, drażni tkanki, wywołuje powierzchniową nekrozę (martwicę) posmarowanej tkanki. Dawniej drażniące działanie jodu wykorzystywano do polepszenia ukrwienia skóry i tkanki podskórnej, co przyśpieszało resorpcję wysięków zapalnych (skórę nad wysiękiem pędzlowano jodyną kilka razy dz.). Jod jest stosowany do obecnych czasów w formie 3-10% roztworu w 70% lub 95% alkoholu etylowym (Solutio Iodi Spirituosa – jodyna; synonim Tinctura Iodi, nalewka jodowa). Jod reaguje z grupami aminowymi białek, hamując ich aktywność. Wyzwala również tlen z roztworów wodnych co uzupełnia działanie odkażające. Roztwory alkoholowe jodu denaturują białka strukturalne i enzymatyczne bakterii i grzybów. 7% roztwór jodu w alkoholu zabija bakterie w ciągu 15 sekund. Bezpośrednio na ranę można stosować wodne roztwory jodu w jodku potasu – płyn Lugola - Solutio Ioidi Lugoli (Solutio iodi aquosa Lugoli) lub wodny roztwór jodyny (1-2% roztwór). Preparaty jodu nie są praktycznie stosowane do odkażania z powodu właściwości korodujących jodu.

W celu całkowitego rozpuszczenia jodu pierwiastkowego w roztworach alkoholowych i wodnych dodaje się jodek potasu: w jodynie: 3 część jodu metalicznego + 1 część jodku potasu + 90 cz. spirytusu + 6 części wody destylowanej; płyn Lugola: jod metaliczny 1 cz. + jodek potasu 2 cz. + woda destylowana 97 części.

Płyn Lugola oraz jodynę można zażywać doustnie (dawniej często, obecnie sporadycznie) przy niedoborze jodu, w nieżycie oskrzeli, przy suchym kaszlu, przy miażdżycy i w chorobie wieńcowej. Jod przyśpiesza przemianę materii, nasilając przemiany kataboliczne (rozkładu) w ustroju (za pośrednictwem hormonów tarczycy – trijodotyroniny u tyroksyny). Doustnie można zażywać 2-3 razy dz. 5-10 kropli jodyny lub 5-10 kropli płynu Lugola (w mleku z miodem). W razie skażenia promieniotwórczego zaleca się przyjęcie preparatu jodu.

W celu odkażenia skóry – przemyć jodyną lub płynem Lugola (pędzlowanie, przemycie gazikiem sterylnym nasączonym preparatem). Nie stosować w stanie nierozcieńczonym bezpośrednio na rany i oparzenia. W formie nierozcieńczonej nadaje się do odkażania jedynie okolic ran, oparzeń oraz skóry nieuszkodzonej.

W handlu dostępna jest jodyna i płyn Lugola (Aflopa, Cefarm, Gemi, Vis, Coel, Farmina) bez recepty – butelki po 10, 20 i 100 g oraz jodyna w ampułkach – 1 ml.

Związek kompleksowy jodu z polimerem poliwinylopirolidonu jest łatwo rozpuszczalny w wodzie, wykazuje przedłużone działanie antyspetyczne i nie drażni błon śluzowych oraz skóry. Nie niszczy instrumentów medycznych. Znany jest pod międzynarodową nazwą Povidone-Iodine. Niszczy bakterie, wirusy, grzyby. Stosowany do odkażania skóry, błon śluzowych oraz sprzętu medycznego. Może być używany do przepłukiwania dróg płciowych i jamy ustnej. Rozcieńczać przed użyciem wodą w stosunku 1:8 lub 1:10.

Preparaty handlowe:

o Povidone Iodine (Polfa Kutno) – 10 % roztwór;

o PVJod (Hasco-Lek) – 10% roztwór;

o Betadine (Egis) – roztwór 10%, mydło płynne, maść 10%, globulki 200 mg;

o Betaisodona (Mundipharma) – roztwór 10%, mydło w płynie, maść beztłuszczowa 10%; Betaisodona Mund Antisepticum – roztwór 7,5 %, Betaisodona Vaginal – butelki z dozownikiem i aplikatorem – roztwór 10%, żel 10%, globulki 200 mg; Betaseptic – roztwór alkoholowy

o Polseptol (GlaxoWellcome) – maść, globulki;

o Polodina R (Polon) – roztwór 10% (z dozownikiem, rozpylaczem);Braunovidon (Braun) – maść 10%, czopki 200 mg.

Preparaty antyseptyczne jodowe nie leczą trądziku. Przewlekłe stosowanie doustne i zewnętrzne preparatów jodu może wywołać nadczynność tarczycy, trądzik jodowy oporny na leczenie, alergię miejscową lub uogólnioną.

W latach 40 i 50 XX wieku powszechnie stosowano jeszcze w antyseptyce lekarskiej jodoform – iodoformium. Jodoform jest starym antyseptykiem, wprowadzonym przez Mosetig-Moorhof`a w 1880 roku. Pod względem chemicznym jest to trijodometan CHI3 – proszek krystaliczny barwy żółtej, nierozpuszczalny w wodzie, łatwo rozpuszczalne w rozpuszczalnikach organicznych (alkohole, węglowodory ciekłe, tłuszcze, etery); posiada charakterystyczny mocny zapach.

Jodoform można otrzymać działając jodem na etanol w środowisku zasadowym, zgodnie z reakcją:

C2H5OH + 4 I2 + 6 NaOH -> CHI3 + 5 NaI + H-COONa

Jodoform rozpuszcza się w wydzielinach ustrojowych i w wydzielinach ran, ropni oraz owrzodzeń; uwalnia wówczas stopniowo jod działając bakteriobójczo, osuszająco, znieczulająco miejscowo i krwiotamująco (hamuje krwawienia z drobnych naczyń krwionośnych). Suchy (nierozpuszczony) jodoform nie działa antyseptycznie. Stosowano go w formie maści, emulsji i roztworów alkoholowo-eterowych do odkażania ran, ropni, oparzeń, owrzodzeń. W użyciu były także gaziki (gaza) jodoformowe otrzymywane po zanurzeniu materiału w płynie 1 i 2. Skład płynu I: spirytus czysty 2000 ml, kalafonia - calophonium (żywica drzew iglastych po oddestylowaniu olejku terpentynowego) 50 g, glicerol 100 g. Płyn 2 (przygotowywano na świeżo!) to 10% roztwór jodoformu w eterze. Przed użyciem do 1000 ml płynu 1 wlewano 350 ml płynu 2, mieszano starannie. W tak uzyskanej mieszaninie zanurzano płaty gazy czy sączki gazowe na 30 minut. Po wysuszeniu gaziki jodoformowe przechowywano w sterylnych słojach z docieranymi korkami. W celu uniknięcia kłopotliwego (zwłaszcza w warunkach polowych, w czasie wojny) sporządzania dwóch płynów, Kirschner opracował prosty i szybki płyn antyseptyczny do nasączania gazy: jodoform 200 g, eter 100 g, spirytus czysty 600 g, gliceryna 200 g.

Zawiesiny jodoformowe stosowano do leczenia zmian gruźliczych skóry i ropnych zakażeń skóry. Mikstura taka niszczy zarodniki wąglika, prątki gruźlicy, gronkowce, powstrzymuje procesy ropne i gnilne. Przykładano wówczas 10% roztwory jodoformu w oleju lub w glicerynie, albo płyn o składzie: jodoform 1 g, eter 2 g, spirytus 8 g, oliwa z oliwek – 100 g.

Jodoform stracił swoje znaczenie w antyseptyce z powodu przenikliwego zapachu i toksyczności w razie zażycia doustnego lub przeniknięcia do krwi po zastosowaniu na duże powierzchnie skóry.
 
http://www.luskiewnik.eu/antisepticum.htm

0
0
Portret użytkownika felicyta

  Preparaty srebra Srebro

 
Preparaty srebra

Srebro przyłącza się do grup tiolowych, karboksylowych i aminowych białek strukturalnych i enzymatycznych unieczynniając ich aktywność biochemiczną. Jony srebra łączą się także z kwasami nukleinowymi. Sole srebra działają silnie przeciwbakteryjnie (antyseptycznie i odkażająco), ściągająco, lekko złuszczająco, a w większych stężeniach przyżegająco i nekrotycznie. Dodanie do wody metalicznego srebra zabija zawarte w niej bakterie. W przypadku zastosowania roztworów soli srebrowych na skórę i błony śluzowe należy podkreślić jedynie powierzchowne ich działanie antyseptyczne z powodu koagulacji białek; bariera zdenaturowanego białka uniemożliwia głębsze wnikanie preparatu.

W antyseptyce zastosowanie znalazły: azotan srebra, kolargol, kompleks srebro-tanina-białko, lapis (AgNO3+KNO3), ichtargan (srebro+ichtiol), fosforan srebra, protargol (białczan srebra), silver sulfadiazine (srebro+sulfonamid).

Azotan srebra AgNO3 (argentum nitricum) ma postać białawaych kryształków łatwo rozpuszczalnych w wodzie. Roztwory azotanu srebra są zasadowe i łatwo ciemnieją pod wpływem tlenu i światła z powodu wytrącania się metalicznego srebra.

Stężone roztwory, tzn. 10-20% do przyżegania (chemicznego przypalania narośli, np. brodawek, kłykcin), a także w stomatologii; roztwory 0,25-0,5% w wodzie bidestylowanej do płukania worka spojówkowego przy stanach zapalnych i ropnych; roztwory 2% do pędzlowania trudno gojących się owrzodzeń i ognisk zapalnych w jamie ustnej, gardle i w jamie nosowej. Dawniej także do przepłukiwania pęcherza moczowego – 0,01% roztwory. Składnik niegdyś (przed I wojną) popularnej maści Mikulicza stosowanej na rany i oparzenia.

Argentm nitricum cum kalio nitrico – lapis ma formę pałeczek do smarowania (stosować kilka razy dziennie) kłykcin i brodawek (pałeczki są pokryte ochronnym woskiem lub parafiną; przed użyciem należy te powłoczkę zeskrobać, wielu pacjentów o tym nie wie). Smarowane miejsce po 2-3 dniach ulega poczernieniu, a następnie stopniowemu złuszczeniu. Pałeczkę przy smarowaniu zwilżać w ciepłej wodzie. 10% roztwór lapisu używano do smarownia skóry przy róży.

Organiczne kompleksy ze srebrem nie przyżegają, ale za to łatwiej przenikają w głębsze warstwy tkanek działając przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie i przeciwropnie. Stosowane głównie do odkażania błon śluzowych i skóry w jamie nosowej oraz w przewodach słuchowych. Wartościowe w przepłukiwaniu worka spojówkowego i pęcherza moczowego. Używane są roztwory 0,5-10%. Tutaj należy proteinian srebra /argentum proteinatum/ - Protargol i tanino-białczan srebra – Targesinum. Proteinian srebra ma postać blaszek lub proszku łatwo rozpuszczalnego w wodzie. Roztwory 2% proteinianu srebra mogą być stosowane do przepłukiwania pochwy i dróg moczowych. Tanino-białczan srebra działa silnie ściągająco, przeciwzapalnie, przeciwwysiękowo, przeciwgrzybiczo i antybakteryjnie – przed wojną i w okresie powojennym w postaci 1-4% maści i roztworów do leczenia stanów zapalnych oczu, jamy nosowej i jamy ustnej.

Kolargol (srebro koloidalne) – collargolum – ma formę sypkiej substancji płatkowatej barwy szarej, rozpuszczalnej w wodzie. Jeszcze w latach 40 i 50 XX wieku w powszechnym użyciu, obecnie praktycznie nieznana. Roztwory 0,5-1% używano w formie kropli do oczu; roztwory 1% do przepłukiwania dróg moczowych przy stanach zapalnych, roztwory 1-2% /lewatywy/ przy stanach zapalnych końcówki jelita grubego i odbytu. Składnik słynnej niegdyś maści Credego – 15%. W latach 40 i 50 XX wieku kolargol był stosowany dożylnie w razie uogólnionego zakażenia krwi (bakteriemia), opornego na sulfonamidy i antybiotyki. Wstrzykiwano wówczas dożylnie 5-10 ml 1-2% roztwór kolargolu; uratowało to niejednokrotnie życie chorego (potem przeprowadzono transfuzję krwi). W Polsce zwolennikiem dożylnego podawania kolargolu był wybitny chirurg – prof. Tadeusz Butkiewicz.

Silver Sulfadiazine czyli sulfadiazynian srebra (4-amino-N-2-pirymidynylobenzenosulfonamid srebra) oraz silver sulfathiazole czyli sulfatiazolan srebra (sulfanilamid srebra) – łączą w sobie działanie przeciwbakteryjne sulfonamidu i srebra. Preparaty przyśpieszają gojenie ran, działają także przeciwbólowo i przeciwzapalnie. Stosowane są w leczeniu oparzeń, owrzodzeń, ran, odleżyn. Pomocne w leczeniu trądziku bakteryjnego, zwłaszcza Flammacerium (obok srebra i sulfonamidu, zawiera azotan ceru).

Znane pod nazwą Flammacerium (Solvay) – krem 1%, Flammazine (Solvay) – krem 1%, Dermazin (Lek) – krem, Argosulfan (Jelfa) – krem 2%.
 
http://www.luskiewnik.eu/antisepticum.htm
 
 

0
0
Portret użytkownika angelraphael

Teraz to walą wszędzie brom

Teraz to walą wszędzie brom po to żeby obywatele zidiocieli.
Tępakami zawsze łatwiej się rządzi. 
Jeśli chodzi o rządzących w naszym kraju to nie wiem czy oni mają tego jodu za malo czy za dużo? :}

0
0
Portret użytkownika angelraphael

No to otworzyłeś mi oczy

No to otworzyłeś mi oczy Baca.
Gdybyś jeszcze zdradził jakich preparatów używasz to by było coś.
Ja osobiście używałem K.E.L.P choć efektów nie odczułem. Prawdopodobnie zbyt mała dawka.
Pozdrawiam 

0
0
Portret użytkownika 85r

No to nie wiem jak ty to

No to nie wiem jak ty to używasz bo ja mam kelpa od walmarka i już po pierwszym dniu po 3 tabletkach przedawkowałem Smile a cała rodzina bo 1 tabletce odczuła świeżość w myśleniu:) Obecnie odstawiłem kelpa bo mnie głowa zaczęła boleć. Być może jest to spowodowane tym że mieszkam na byłej kopalni soli  i jodu ci u nas pod dostatkiem. No i Pani z apteki ostrzegała przed kupnem tabletek na internecie bo nigdy nie wiadomo czy się nie kupi jakiejś podróbki.

0
0
Portret użytkownika olinmaker

Polecam stronę i wykład

Polecam stronę i wykład pewnego Polaka na temat, który być może położy most między stronami, które dość zawzięcie na tym portalu polemizują. Jest tu też mowa o jodzie. Ostrzegam, że wykład jest dość wymagający i bez jego znajomości trudno nawiązać rozmowę z autorem. Każdy może sobie wyrobić własne zdanie na ile tekst jest wiarygodny ale na pewno intryguje. Warto poznać ten punkt widzenia i mimo, że dość trudno jest zaakceptować cały materiał to zapewniam, że znajdziecie tam bardzo wiele porywających ciekawostek, nad którymi zaczniecie się poważnie zastanawiać przez kilka miesięcy a może nawet lat! Np dlaczego wszyscy bez wyjątku miewamy tzw "pisk w uchu" i co to może być, dlaczego różnie łysiejemy czy  chorujemy na takie lub inne przypadóśći? Zachęcam do lektury podająć link http://www.rozmowy.all.pl/index.php?option=com_content&task=section&id=5&Itemid=37

0
0
Portret użytkownika dsad

Przeczytałem pierwsze zdanie

Przeczytałem pierwsze zdanie i od razu wiedziałem że autorem jest jeden z największych debili tej strony baca, który ma się za wszechwiedzącego najbardziej oczytanego najmądrzejszego i inne pierdoły. To że masz wizerunek największego debila i cioty w historii świata na awatarze wystarczy żeby wiedzieć, że selekcja naturalna sie tobą zajmie;]

0
0
Portret użytkownika kuzYn

Przeogromny niedobór Jodu. Ta

Przeogromny niedobór Jodu. Ta agresja i nienawiść jest uderzająca.
 
btw: Artykuł od Angela jest świetny.
Dzięki i polecam innym

0
0

 

Portret użytkownika Modzo

NOWE OBLICZE „STARYCH”

NOWE OBLICZE „STARYCH” LEKÓW
Pozwolę sobie zacytować kilka ciekawych słów jakie przeczytałęm na temat Jodyny i jej zastosowaniu Smile
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jodyna to 3-procentowy roztwór jodu w etanolu o stężeniu ok. 90° (90% obj.) z dodatkiem jodku potasu jako środka stabilizującego. Ten ciemnobrunatny preparat stosowany jest do odkażania skóry przy niewielkim zranieniu lub obtarciu. Jodyna jest zabójcza dla bakterii, wirusów i grzybów. Ponieważ denaturuje białko szkodliwych drobnoustrojów oraz działa drażniąco na tkanki pokryte preparatem, była przez lata wykorzystywana w gabinetach kosmetycznych do walki z trądzikiem, zmarszczkami i wiotczeniem skóry. Oczyszczoną skórę twarzy zmywano roztworem jodyny z wodą. Spodziewano się, że delikatnie podrażniona jodyną skóra zacznie się szybciej regenerować. I rzeczywiście, klientka po wyjściu z gabinetu miała wrażenie, że skóra jest odmłodzona. Dokładne badania jodynowych kosmetyków rozwiały jednak złudzenia. Skóra odmładzała się jedynie optycznie poprzez zmianę koloru. Rozcieńczony roztwór jodyny, równomiernie nałożony na twarz, szyję i dekolt rzeczywiście nadawał wyjątkowo piękny kolor, ale nie pojędrniał skóry. Dezynfekując, zmniejszał też objawy trądziku.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Resztę możecie przeczytać na tej stronie.

0
0
Portret użytkownika Raffi5000

...więc jest nadzieja, że nie

...więc jest nadzieja, że nie uda im się dokonać tego zamachu na ludzką, naturalną mądrość bo:
 
http://niezalezna.pl/36843-nastolatek-podwazyl-teorie-einsteina-i-newtona
 
...chociaż jego końcowe oświadczenie pachnie czyjąś ingerencją. Biedny chłopak, zaraz zostanie zdiagnozowany prze "mądrych" doktorów, rektorów i innych eminencji, że uległ nieznanej chorobie atakującą przysadkę mózgową, w wyniku czego zaczął niespodziewanie paplać bzdury i popełnił herezję próbując przeciwstawić się tak mądrym twierdzeniom, jakie dali nam żyd Einstei i mason Newton (też żyd).
"No bo wszyscy wiemy, że nie było żadnego trotylu, tylko materiały wysokoenergetyczne. Tzn był, ale potem jednak, że nie było"

0
0

Wszystkim jest energia, nawet masą...a nawet przede wszystkim...

Portret użytkownika Raffi5000

Bardzo istotne informacje

Bardzo istotne informacje baco, wszak są to naturalne anihilatory wprost z przyrody. Elity boją się mądrych, czy naturalnie myślących społeczeństw , więc stosują masę wybiegów otumaniających. W wojsku, już krótko po tym jak tam trafiłem zaprzestano akcji dodawania bromu dla żołnierzy, który miał rzekomo otępiać pociąg seksualny aby nie dochodziło do homoseksualnych kontaktów, tak jakby miały one przed akcją niepokojące ilości. Nic z tych rzeczy. Nie było żadnej plagi aktów homoseksualnych, które byłyby powodem do "zabromienia" ludzi. Powód był taki, jak udowadniasz powyżej, a wybór koszar był kluczowy z racji tego, że była tam niesamowicie wielka rotacja ludzi. W ciągu kilku lat przecież przewinęło się przez koszary większość społeczeństwa.
 Jest jeszcze jeden dowód na prawdziwość faktów przedstawionych przez Ciebie baca...otóż jest nąi, a raczej są coniektórzy komentatorzy Twego artykułu. Debile i kretyni, lecz nie w sensie ich obrażania, ale jako diagnoza stricte medyczna...no nie żebym był medykiem, ale łatwo się pokusić o diagnozę z racji jej łatwości.
 Osobiście wierzę w globalną akcję odjodowania społeczeństwa, bo gdybym był rządzącym despotą, to tak bym czynił, używając do tego tych kretynów na stanowiskach wysokoopłacanych komisarzy unijnych, którzy mają za zadanie prawdziwą krucjatę udając się do ludzi z przepisami tak idiotycznymi i kretyńskimi, że aż ludobójczymi.
 Do całości Twego opracowania dołączyłbym jeszcze wątek Srebra Koloidalnego, jako uzupełnienie terapi na bycie sobą z jasnym i klarownym umysłem.
Pozdrawiam serdecznie.

0
0

Wszystkim jest energia, nawet masą...a nawet przede wszystkim...

Portret użytkownika pako1205

Maszynkę do produkcji

Maszynkę do produkcji silverdrinków w tym tygodniu zrobię(full automat 5mA z samomieszaczem Smile ) bo tak se pomyślałem...kto zabroni biednemu bogato żyć... ?,tylko jeszcze druciora Ag 999,999999999999 i będę pił. Jeżeli w przyszłym tygodniu nie pojawię się tutaj to powiadomcie moją rodzinę.

0
0
Portret użytkownika felicyta

Czy ktos wie ile czasu robi

Czy ktos wie ile czasu robi sie zloto koloidalne np w 250ml ? Mam generator ale nie jestem pewna czasu.

0
0
Portret użytkownika felicyta

Andrzej1, dzieki serdeczne za

Andrzej1,
dzieki serdeczne za link, szkoda jednak, ze nic nie pisze o czasie tylko trzeba obserwowac kolor.
Generator to zbyt gornolotnie powiedzane. To jest poprostu kostka potrojna, w ktora wkrecone sa drurty 1 zloty (proba 99,9) a drugi srebrny od podobnego "generatora" srebra koloidalnego dl. 9cm. w rozstawie 2 cm. Wszystko podlaczone do zasilacza na 40 V.
Zloty drut zamawialam gdzies, gdzie kupowalam "generator" srebra kol. ale nie pamietam gdzie (to bylo kilka lat temu).
Teraz znow szukam miedzanych i krzemowych elektrod (jesli takowe istnieja).
Pzdr.

0
0
Portret użytkownika pako1205

To będzie wyglądać podobnie

To będzie wyglądać podobnie :Prosty generator srebra koloidalnego

Łączymy szeregowo trzy bateryjki typu 6F22, otrzymując źródło prądu o napięciu 27 V (może to być oczywiście napięcie wyższe, np. 36 V, ale 27 V czyni proces wytwarzania dłuższym czyniąc go jednak również łatwiejszym do kontrolowania). Zamawiamy ok. 25 30 cm drutu srebrnego o średnicy np. 2 2,5 mm. Musi to być srebro minimum 99,9% (tzw. trzy dziewiątki). Można starać się o 99,99% ale takie jest bardzo drogie. Próba 99,9% jest, według dostępnych w internecie źródeł, rozsądnym minimum. Nie może być jednak gorsze, aby uniknąć szkodliwych domieszek.
Dzielimy drut na dwie równe części. Montujemy oba druty równolegle w izolującej oprawie w odległości 2,5 -3 cm od siebie. Dołączamy źródło zasilania 27 V przez opornik 150 omów.
Wkładamy druty do szklanki wody destylowanej. Ja swoją kupuję w supermarkecie. Włączamy prąd, mieszamy minimum co minutę, lepiej częściej. Od czasu do czasu, najlepiej przed każdą świeżą szklanką nastawu, należy usunąć (np. chusteczką higieniczną) czarny nalot (tlenek srebra) jaki pojawia się na elektrodach, by uniknąć czarnych strzępów w gotowym produkcie. Mieszanie jest ważne dla rozbijania cząsteczek i lepszej jakości koloidu. Gdy woda robi się odrobinkę złotawa (po ok 15-30 min?), przerywamy proces, notujemy czas i temperaturę, zlewamy roztwór do ciemnej bursztynowej buteleczki, srebro koloidalne jest gotowe. Założyć można iż otrzymaliśmy srebro o stężeniu 6-10 ppm. Następnym razem czas przepływu prądu w wodzie o tej temperaturze może być o 5 - 10 % krótszy, co oznacza przerwanie procesu elektrolizy tuż zanim roztwór zacznie nabierać złotawego koloru. Chodzi o to aby otrzymany roztwór srebra koloidalnego cechował się małą wielkością cząsteczek, a konkretnie zawierał się w granicach ok. 4 - 5 ppm (od 6ppm zaczyna srebro zaczyna być leciuteńko złotawe, by powyżej 10 ppm stawać się już brązowawe nie zalecane).
Po zużyciu 5 litrowej butli, gdy zaczynamy nową, należałoby znowu ustalić czas przepływu prądu, bo stopień zdeminarelizowania wody może różnić się nawet gdy wyprodukowane jest przez tą sama firmę.
Uwaga: 1 litr srebra koloidalnego o stężeniu 1 ppm zawiera 1 miligram (1mg) srebra, zaś oczywiście jeśli koloid ma stężenie 5 ppm to zawierał on będzie 5 mg srebra. Koloid o stężeniu 4 - 5 ppm jest doskonały dla naszych celów. Pity nawet w ilości dwu szklanek (w okresie choroby) przez okres dni czy jednej szklanki przez okres nawet paru tygodni, nie spowoduje słynnej Argyrii czy jakichkolwiek innych zagrożeń to jest moja opinia, którą jednak nieco później spróbuję uzasadnić. Argyria sprowadza się głównie do nabawienia się trwałego odbarwienia skóry o odcieniu niebieskawo szarym. Nieliczne przypadki o jakich czytałem dotyczą ludzi którzy przyjmowali srebro w ilościach większych od tych o jakich mówimy o min. dwa rzędy wielkości, a na dodatek chodziło o srebro wielkocząsteczkowe, i to z reguły wytwarzane metodą chemiczną. Natomiast srebro koloidalne zrobione metodą tu opisywaną charakteryzuje się doskonałą jakością z punktu widzenia zdrowotności (bez dodatków chemicznych)i skuteczności (niewielkie cząsteczki). Jest bowiem pozbawione stabilizatorów chemicznych czy też barwników które zgodnie z informacjami z nie producenckich stron jakie można znaleźć w internecie zmniejszają skuteczność srebra koloidalnego, a i chemia nie jest obojętna dla zdrowia. Producent bowiem liczy się z długim okresem przechowywania w różnych warunkach. To zaś co zrobimy sobie sami, trzymamy w ciemnym, chłodnym miejscu i swobodnie może ono przetrwać parę miesięcy... ale chyba nie zdoła tyle przetrwać bo... raczej zużyjemy je znacznie szybciej?! I zrobimy następne. Para drutów o przekroju ok 2 mm i długości np. 12,5 cm ze srebra próby 99,9% za ktore zapłacimy 15 20 zł (luty 2006) wystarczy na dziesiątki (lub więcej?) szklanek koloidu.                                                           Źródło :http://kodczasu.pl/printview.php?t=965&start=0&sid=6e322578215d04b7292a4b26ef9e250f

0
0
Portret użytkownika felicyta

Co do srebra koloidalnego, to

Co do srebra koloidalnego, to nie mozna go podawac z jodem rownoczesnie, bo neutralizuja sie wtedy wzajemnie.

0
0
Portret użytkownika Modzo

Należy jednak pamiętać, że

Należy jednak pamiętać, że jod w postaci czystej jest toksyczny. W kontakcie ze skórą wywołuje silne podrażnienia, rany i zmiany martwicze. Po spożyciu powoduje pojawienie się ciemno zabarwionych wymiotów, bólu brzucha, ciemnych plam w ustach i szumu w uszach. W cięższych przypadkach może wystąpić wstrząs, majaczenie. Duże dawki jodu mogą uszkadzać ściany żołądka i jelit, a także nerki. Długotrwałe zażywanie zwiększonych dawek jodu prowadzi do rozwoju jodzicy. Dawka śmiertelna dla człowieka wynosi 3-4g.

0
0
Portret użytkownika felicyta

We Wiki strasza jodzica spece

We Wiki strasza jodzica spece od NWO wiadomo dlaczego.
Polecam b.wartosciowa strone, m.in. o jodzie.
vibronika.eu
 

0
0
Portret użytkownika nowy

Jedna mała uwaga . Płyn

Jedna mała uwaga . Płyn lugola jest na glikolu i raczej nie polecam spozywać. Płyn lugola powinien być na wodzie ale cięzko o takowy. Natomiast jodyna jest na etanolu czyli gra gitara można chlać.

0
0
Portret użytkownika Lekarz

Nie mogę się

Nie mogę się powstrzymać.Adminie - weryfikuj takie głupoty bo jeszcze ktoś uwierzy debilowi i szkód sobie narobi.Ogromna część populacji, a szczególnie w Polsce może od nadmiaru jodu narobić sobie poważnych  kłopotów.Wszystkich lekarzy którzy ukończyli "akademię" Googl odsyłam do choćby gimnazjum lub do literatury specjalistycznej.

0
0
Portret użytkownika felicyta

Wspolczesni lekarze sa

Wspolczesni lekarze sa wyksztalceni aby sluzyc bigfarmie, bo to ona sponsoruje akademie medyczne nie, zeby skutecznie leczyli  ale, zeby dodawali pycjentow wlasnie bigfarmie. 
Gdyby leczono jodem i srebrem koloidalnym pacjentow byloby obecnie o polowe mniej.
Wiki pod haslem jod straszy jodzica (klamstwo), ale wiadomo kto kontroluje Wiki. Te same sily co i bibfarme.
 
Wiecej o dobroczynnym dzialaniu jodu zatajanym przez oficjalna nauke:
 
http://vibronika.eu/skazenia.pdf

0
0

Strony

Skomentuj