Emerytowany weteran sił powietrznych USA sfotografował tajemniczy obiekt na niebie

Kategorie: 

Źródło: MUFON

Tajemniczy statek został przypadkowo sfotografowany w trakcie lotu nad jeziorem Boysen Reservoir w Wyoming, USA. Mężczyzna przypadkowo zrobił zdjęcie obiektu, wyglądającego jak obcy statek kosmiczny.

Fotografię wykonał były pracownik Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych, 1 lipca 2017 roku. Mężczyzna powiedział:

„Wracałem do domu z Las Vegas, zatrzymałem się, aby skorzystać z toalety niedaleko jeziora Boysen Reservoir. Kiedy chciałem wrócić do samochodu, okazało się, że zatrzasnąłem kluczyki w środku. Zadzwoniłem do żony, żeby przywiozła mi zapasowe klucze. Byłem niecałe 150 km od domu, dojechanie do mnie zajęłoby jej około półtorej godziny. Zrobiłem kilka zdjęć jeziora i wysłałem je do mojego syna. To mogło być około godziny 15, kiedy dotarliśmy z żoną do domu, dochodziła 19. Pobrałem zdjęcia z telefonu na komputer jakieś dwa tygodnie później. Kiedy je obejrzałem, zobaczyłem coś co przykuło moją uwagę. Powiększyłem zdjęcie i zobaczyłem dziwny kształt na niebie. Razem z żoną przypatrywaliśmy się mu, ale nie mogliśmy zrozumieć co to jest. Pracowałem w siłach powietrznych i przez 20 lat służby nie widziałem nic podobnego.”

Sprawa ta została przekazana organizacji MUFON, obecnie poszukiwane są dalsze dowody lub zeznania świadków, którzy również mogli zaobserwować to osobliwe zjawisko.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)


Komentarze

Portret użytkownika TIG

Mi to wygląda na

Mi to wygląda na międzygalaktyczny papamobile,widać biały krzyż.

0
0
Portret użytkownika pilppek

bzdury, oczywiscie ze jest to

bzdury, oczywiscie ze jest to jeden z supermysliwcow usa..

ten temat " emerytowany weteran sił powietrznych" jest tylko po to zeby dodac wiarygodnosci i dreszczyku emocji tak?

0
0
Portret użytkownika MG MSP

Może to tylko złudzenie, ale

Może to tylko złudzenie, ale czy z obraz nie przypomina lockheed f-117 nighthawk widzianego z boku?

0
0
Portret użytkownika Kupiec MAteusz

widać że to F-117 albo jakiś

widać że to F-117 albo jakiś nowszy zastępca , ten wojskowy jest chory na głowę 

 

 

0
0
Portret użytkownika Homo sapiens

Wszystkich zainteresowanych

Wszystkich zainteresowanych zjawiskiem UFO i kręgami robionymi przez ufonautów zapraszam na urywek książki polskiego ufologa ! Jest to solidna praca i pokazuje z czym tak na prawdę mamy doczynienia ! W kręgach dzieją się dziwne rzeczy ! Ktoś wabi ludzi i tam robi na nich eksperymenty ! niektóre kręgi wywołują raka ! "

Ewidentnie istnieje jakiś bliżej nieznany wpływ agrosymboli na nasze emocje i psychikę. Niezależne relacje prostych ludzi, którzy nie sięgają na co dzień po literaturę traktującą o agroglifach i nie interesują się zjawiskami paranormalnymi, są pewną wskazówką, że w kręgach mogą dziać i dzieją się rzeczy co najmniej niezwykłe. Co ciekawe, tyczy się to również fałszywych kręgów.

 

Podobne reakcje stwierdzono wśród zwierząt. Wielokrotnie w noc poprzedzającą powstanie kręgów w okolicznych domostwach zwierzęta wyraźnie były czymś zaniepokojone.

 

Energia, która wibruje

 

Powyższe stany psychofizyczne, zarówno ludzi jak i zwierząt, stały się przedmiotem poważnych badań przeprowadzonych przez angielską badaczkę Lucy Pringle. Zebrała ona setki wiarygodnych relacji ludzi i sama odwiedziła setki piktogramów, gdzie doświadczyła wiele bardzo różnych stanów.

 

Nieznana siła, która jest odpowiedzialna za powyższe efekty najwyraźniej ma także swój wpływ na pracę urządzeń elektronicznych w kręgach. Przypadki nagłych rozładowań baterii w kamerach, aparatach i telefonach komórkowych są równie ciekawe i wskazują, że siła działająca w kręgach może mieć coś wspólnego z magnetyzmem i elektrycznością. 
Lucy Pringle w swojej książce Crop Circle. The greatest mystery of modern Times (Kręgi zbożowe. Największa tajemnica współczesnych czasów) dokonuje pełnego zestawienia zebranych przez siebie wszystkich zgłaszanych negatywnych przypadków potencjalnych wpływów kręgów zbożowych na ludzkie samopoczucie, segregując je w następujące kategorie:

-       częściowe lub całkowite wibracje ciała,

-        uczucie przepływu energii przez dłonie i głowę, przypominające efekt,

-       bóle głowy, migrena i ogólnie złe samopoczucie,

-       mdłości i biegunka,

-       dezorientacja, uczucie niepokoju oraz zawroty głowy i nadmierne pocenie się,

-       bezsenność,

-       brak apetytu,

-       podwyższone ciśnienie krwi, kołatanie serca i zmiany hormonalne,

-       amnezje

-       stany paranoidalne; uczucie czyjeś obecności

Bardzo podobne zachowania i stany psychiczne zanotowano w osławionym piktogramie Zbioru Julii.  Oficjalnie agrosymbol ten uznaje się za autentyczny przykład fraktalnego dzieła. Formacja ta miała wyraźny wpływ na wielu ją odwiedzających. Ze stanami omdleń, drgawek, bólów głowy, dezorientacji i utraty poczucia czasu oraz nudnościami i dotkliwym zmęczeniem zetknęli się, zarówno badający piktogram cereolodzy, jak i zwykli turyści. Bardzo ciekawych szczegółów powyższych reakcji dostarcza relacja pewnego Irlandczyka, który przebywał w piktogramie przez kilka godzin. ,,Doznałem bardzo charakterystycznych objawów porównywalnych do wpływu działania promieniowania ultrafioletowego albo gamma.” – zwierzał się ze swoich doświadczeń turysta. - ,,Jestem naukowcem pracującym w laboratorium jako biolog molekularny. Uczucie słabości, mdłości towarzyszyło mi przez resztę dnia. Kilka godzin później doświadczyłem dodatkowo jeszcze intensywne uczucie takiej jasności umysłu” Warto nadmienić, że wykonane w Zbiorze Julii pomiary radioaktywności przy użyciu licznika Geigera stwierdziły w niektórych miejscach podwyższone promieniowanie. Czy mogło ono być odpowiedzialne za złe samopoczucie w piktogramie ? W odkrytych na terenie Polski agrosymbolach w Jugowej i Wylatowie  polscy badacze zanotowali analogiczne sytuacje, o jakich wspomina w swojej książce Lucy Pringle. W kręgach zbożowych koło Jugowej podczas wizji lokalnej zauważyłem wśród niektórych odwiedzających formację przypadki nagłych omdleń. Sam osobiście po kilku godzinach stwierdziłem na sobie nagły spadek energii i niezrozumiałe uczucie totalnego wypompowania. Z kolei w powstałym na polu Sucholasów w Wylatowie piktogramie w 2002 r. niektóre osoby wchodzące do kręgu odczuli drżenie rąk przy dotykaniu leżących kłosów. Jedna z mieszkanek Wylatowa – Krystyna Welzandt – zwierzała mi się później, że do kręgów już nie chodzi od lat. ,,W 2000 r. weszłam po raz pierwszy i ostatni. Naszły na mnie takie poty” – wspominała p. Welzandt - ,,stany słabości, raz gorąca i zimna, że w podskokach uciekałam do domu. Nawet do dziś, gdy znajduję się w pobliżu jakiegoś kręgu czuje już z oddali taką odpychającą energię”

cały tekst tutaj

http://czastajemnic.blogspot.com/2017/05/kregi-i-strojenie-umysow-cz-1-fragment.html

2
0

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika jaa

Już chyba od dawna ludzie

Już chyba od dawna ludzie umieli wykorzystywać wiedzę związaną z robieniem kręgów. Rysowanie kredą jakichś okręgów, włącznie z wypowiadaniem jakichś formuł znane i stosowane było chyba już od bardzo dawna. W zależności od tego, co lub, kogo chciało się ściągnąć rysowało się i wypowiadało jakieś znaki. Może to był kiedyś jakiś powszechny sposób na komunikację? Może nawet dzisiaj takie kręgi, tyle, że niewidoczne, są tworzone, na przykład przy budowaniu miast? Kto tam wie, czy jakieś rury albo jakieś inne elementy nie tworzą pod ziemią albo nawet naziemnie jakichś wzorów, które mają wytwarzać jakąś energię. Jeżeli ogląda się programy tv popularno-naukowe, to, w tych o masonach i tym podobnych organizacjach, są różne takie informacje. Z punktu widzenia obserwatora, który porusza się po takim mieście bez wiedzy, że znajduje się w takim kręgu, te wszystkie znaki są tylko jakimiś pojedynczymi elementami. Ale, gdy ktoś je rozrysuje, to od razu, zwłaszcza, jeżeli się zna na takich sprawach, może mógłby się zorientować jaki rodzaj energii jest wzbudzany. Chyba nie na darmo mówi się, że gdy wyjeżdża się z Polski, to czuć zupełnie inną energię. I, to nie jest tylko kewstia samych dróg, ale, jakby ogólnie, innego świata, innego ładu, innego porządku. Oczywiście, dla kogoś przyzywczajonego do życia w tutejszych kręgach zmiana może być dziwna. A, gdy już ktoś aktywnie funkcjonuje w energii dobra, miłości, pozytywnego nastawienia, to odczuwanie innych form energetycznych może być nawet wstrząsem energetycznym. To, jak z napięciem elektrycznym. Jeżeli jakieś urządzenie wymaga jakiegoś delikatnego prądu, to inny prąd może je po prostu spalić.

0
0

Skomentuj