Fizyka kwantowa udowadnia istnienie duszy

Kategorie: 

źródło: dreamstime.com

Ocena: 

3
Średnio: 3 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika cytadelA

Śmierci niema tak samo jak

Śmierci niema tak samo jak niema narodzin i ciała, nikt z nas nigdy nie umarł ani się nie narodzil, my poprostu istniejemy a to że akurat teraz wiemy o tym spowodował
wzrost świadomości która cały czas się będzie rozwijać aż uswiadomimy sobie ze naprawdę nie ma niczego, uczuc postrzegania, cierpienia, nieba czy piekła jest tylko "byc".

0
-1
Portret użytkownika b@ron

a jak nazywasz ten stan gdy

a jak nazywasz ten stan gdy ciało umiera?

0
0

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika b@ron

dajesz do myślenia kwiatuszku

dajesz do myślenia kwiatuszku Wink podoba mi się bo to najoptymistyczniejsza wersja...że po śmierci istniejemy dalej ...oby tak było ,bo rozmyślanie o śmierci jest takie...niefajne Sad

0
0

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika 85r

A skąd wiesz że gdy go

A skąd wiesz że gdy go zdejmiesz to będziesz dalej istnieć jako świadomość, jeśli nie pamiętasz nic z poprzedniego płaszcza? Te dusze to mi wygląda na kolejną pseudo religie niestety. Nasza wiedza najprostsza jest taka jaką widzimy, czyli po śmierci już kaput koniec. Są wróże inne naciągacze wmawiające nam że jest inaczej bo na tym zarabiają mamonę. I założę się, że oni, ci szarlatani wyciągający kasę z ludzi udając że widzą przyszłość lub jakieś duchy nie wieża w te rzeczy co plotą no bo jakby wierzyli to według tego co plotą  niszczyli by sobie karmę albo grzeszyli. Świat jest niestety oparty w większości na oszustwie. I najlepiej nie nie wierzyć nikomu po za sobą i własną obserwacją.

0
0
Portret użytkownika b@ron

85r...dusza napewno nie jest

85r...dusza napewno nie jest tym co głoszą religie ,ale musi istnieć moim zdaniem ,jeśli jest tak jak piszesz ,to życie mogło powstać przez przypadek i nie ma sensu ,nie obalam twojego toku myślenia bo nikt nie wie jak jest naprawdę...wydaje mi się że dusza istnieje ...akumulator którego nie umiemy ładować ...ma się rozumieć "zbawienie duszy" to oczywiście szarlatańskie bajki ogłupiające ludzkość.

0
0

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Fanka1

Bardzo podoba mi się Twoje

Bardzo podoba mi się Twoje porównanie duszy do akumulatora. Trzeba starać się go po prostu ładować .... miłością. To slogan, wiem - ale prawdziwy, jestem o tym przekonana. Miłością do ludzi i do Stwórcy Wszechświata. A także do całego stworzenia. Pozdrawiam.

0
0
Portret użytkownika 85r

Musi bo tego chcesz. jak

Musi bo tego chcesz. jak człowiek czegoś bardzo chce to czasem w to uwierzy nawet i zrobi sobie pod to filozofie. Niestety dusza może być czymś całkiem innym niż  wielu się wam wydaje. To może być tylko zbiór informacji który dowolnie jest formowany za każdym razem, ta dowolność formacji jest uzależniona też od doświadczeń poprzednich informacji jakie wszechświat zgromadził. Ale nasza świadomość niema kontynuacji bo byśmy pamiętali coś z poprzedniego życia a tak nie jest. Ktoś nam wymazał pamięć?? Nie sadze! Ktoś nas stworzył porostu bo takie było zapotrzebowanie. Świat to żywy organizm i jako taki uczy się na błędach, czasem nie, ale stara się tworzyć nas lepszymi czasem się mu to nie udaje bo też jak każdy żywy organizm choruje i się starzeje organizm ma swoje zalety i wady. Wielu ludzi myśli że ma wolną wolę bo tak im religia powiedziała ale tak naprawdę przez większość życia są sterowani, to są tak zwane pokusy. Tak jak komórki w naszym ciele nie mają wolnej woli to czemu my będąc komórkami wszechświata mamy mieć wolną wole?

0
0
Portret użytkownika Fanka1

Gdyby zawsze ulegać pokusom,

Gdyby zawsze ulegać pokusom, to : 
- zdrowie nadszarpnięte lub zniszczone,
- szacunek do samego siebie znika, bo po konsumpcji człowiek może czuć się jak śmieć,
- więzi z innymi ludźmi słabną,
- szacunek ze strony innych znika a i wolność osobista czasem bywa zagrożona,
- sumienie staje się coraz bardziej nieczułe i coraz trudniej odrzucać pokusy.
Po to mamy rozsądek, wyobraźnię i sumienie by tak łatwo nie dać się sterować pokusom. Wystarczy pomyśleć zanim coś się zrobi, czasem ochota sama przechodzi i wielkiej walki wewnętrznej nie wymaga. Każdy ma te atrybuty, większość ludzi zwykle z nich korzysta. Nie jest tak źle, jak to opisujesz. To jest przecież tak samo  jak z reklamą na wystawie sklepowej. Nie wszystko kupujesz.
 

0
0
Portret użytkownika 85r

Bardziej mi chodziło o

Bardziej mi chodziło o przedstawienie tego że coś nas popycha do tych pokus, że całkowitej pełnej woli nie ma. Że jednak ktoś chce nami sterować po przez wbudowany w nas kod genetyczny. Najlepszym przykładem tego jest popęd sexualny. Przynajmniej parę razy w życiu każdy człowiek jeśli nie częściej ulega tej pokusie.

0
0
Portret użytkownika Fanka1

Zgadzam się. Człowiek nie

Zgadzam się. Człowiek nie zawsze myśli mózgiem, w tych sprawach nie ma lekko. Ale to uleczalne, bo po 70-ce przechodzi samo, bez względu na płeć. Pozdrawiam.

0
0
Portret użytkownika RH+

To, że Ty nie pamietasz

To, że Ty nie pamietasz poprzednich inkarnacji, nie znaczy, że wszyscy zapomnieli całą swoją ścieżkę. Są sposoby, by zakopać te wspomnienia na zawsze, są sposoby, by je zagłuszyć tak, że odkopanie jest trudne i są sposoby, by je odzyskać. I na szczęście coraz więcej rodziców szuka, co zrobić i czego nie robić, by ich dzieci pamiętały. 
Moje pamiętają. 
Moja córka pamięta nawet daty, pory dnia wydarzeń o których ani ja ani moja żona nie mieliśmy pojęcia, że były. Ale po weryfikacji u najstarszych w rodzie okazało się, że 3 latka mówi prawdę. Całą, momentami sprzeczną z kronikami rodzinnymi, ale uczestnicy tych zdażeń weryfikują jej słowa i weryfikacja przechodzi pozytywnie. 
Wszystko zależy od tego, kim jesteś, czego chcesz i czy jest sens, byś pamiętał. 
Jak widać w Twoim przypadku nie ma.
A ja zaczynam się do swoich dokopywać. Wolno to idzie i boleśnie najczęściej, bo pierwsze wraca to, co głęboko wyryte w matrycy, ale wraca i warto przeżyć złe chwile powrotu wspomnień. Bo wspomnienia to nauka która ma wartość sama w sobie. 

0
0
Portret użytkownika RH+

wspommnienia i telepatia to

wspommnienia i telepatia to przecież to samo. I tu i tu wyciągasz informacje zapisane na tej samej matrycy. 
 

0
0
Portret użytkownika RH+

nie ma "innej osoby" nie ma

nie ma "innej osoby" nie ma twojej pamięci. 
jest jedna matryca i jedna baza danych. klucz do niej jest w Tobie
Znajdź go.
i Żyj!

0
0
Portret użytkownika rh+

wróż?

wróż?

0
0
Portret użytkownika Zenek

No wspaniałe przemyślenia,

No wspaniałe przemyślenia, dupę urywają. Jak na zyda to i tak wyjątkowo się wysiliłeś.

0
0
Portret użytkownika b@ron

a co w tych przemyśleniach

a co w tych przemyśleniach jest żydowskiego Zenek?

0
0

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika 85r

Ty już widzę masz poważny

Ty już widzę masz poważny stan chorobowy, zaawansowana schizofrenia, objawy  wszędzie widzenie żydów Smile
Jeśli z czymś zenek się nie zgadza, to musi to być żyd, no niema innego wyjścia. Tak zenka ograniczony umysł działa.
 

0
0
Portret użytkownika Zenek

Nie "umysł Zenka" tylko

Nie "umysł Zenka" tylko pojeba od CB pod Zenka sie podszywajacego bo w Polsce polaczki nie będa umierac w wojnie domowej o zydowskie interesiki fałszywego zenka jak to te banderowcy z dziada adolfa mojrzesza by chciały.

0
0
Portret użytkownika kuzYn

Teraz Zenek będzie wszystko

Teraz Zenek będzie wszystko zwalał na klona Zenka, jeśli wypowiedź się nie spodoba. Dobry sposób. Też sobie klona zrobię.  Biggrin

0
0

 

Portret użytkownika andy V

RH+ zgoda w całej

RH+ zgoda w całej rozciągłości. Teraz nauka przyjęła pewne dogmaty, jeśli jakieś fakty nie przystają do dogmatów tym gorzej dla faktów. Wykopaliska niezgodne z przyjętymi dogmatami zakopuje się ponownie lub traktuje jako falsyfikaty. Zarówno Michael Cremo jak i J. Douglas Kenyon przedstawiali takie podejście nauki do wykopalisk. Nauka oficjalna można rzec ortodoksyjna zamknęła się w swojej wieży z kości słoniowej i zażarcie broni swojej pozycji niczym Al Mansor z Granady. Im dłużej będzie trwała w swoim uporze tym głębsze będzie całkowite zwapnienie i boleśniejszy upadek.

0
0
Portret użytkownika Laura

Niestety i nauka i religia

Niestety i nauka i religia wprowadzają człowieka w błąd. Nauka steruje jego umysłem chcąc udowodnić, że odpowiedzi na fundamentalne pytania: skąd pochodzimy, dokąd zmierzamy i jaki jest cel naszego życia, można znaleźć w zewnętrznym świecie. A religia niewoli człowieka mistycyzmem, dogmatami i autorytetami zewnętrznymi. Tymczasem wszystko znajduje się wewnątrz nas. Tam są odpowiedzi.
Platon, Pitagoras, Hermes Trismegistos, Apoloniusz z Tiany, Mani, Budda, Chrystus, Zaratustra, Błavatzka, Steiner, ....i wielu innych....oni o tym mówili, ale niewielu usłyszało, bo jak się okazuje, trzeba mieć uszy do słuchania, czyli odpowiedni stan świadomości.
A co z duszą? Cierpi.....

0
0
Portret użytkownika RH+

Nauka i religia nie zleją sie

Nauka i religia nie zleją sie w jedno. Teraz to nauka próbuje przejąć rolę religii. Widać to na każdym kroku poszukiwań wiedzy - nauka, która wyrosła z Platońskiej idei poszukiwań, rozważań, doświadczeń i udowodnienia zamieniła się w pełen dogmatów religijny ściek.
Tak, jak w średniowieczu Ziemia była płaska i była centrum wszechświata a Bóg stworzył to wszystko, tak teraz nauka przejęła rolę jedynej słusznej religii. W XX i XXIw to. co legło jako podwaliny dla nauki mechanistycznej stało sie jednocześnie jej szubienicą - jeśli czegoś nie możemy zbadać, nie istnieje. Zapominamy, że tezy, które kiedyś były prawdami teraz stały sie herezją, a to, co kiedyś było herezją teraz jest prawdą naukową.
W dzisiejszych czasach potrzebujemy badań naukowych z podwójnie ślepą próbą i randomizacją, by przekonać się, że... Tak, kosz na śmieci może być zagrożeniem bakteriologicznym. Wracamy do punktu wyjścia - czyli skrajnej niewiedzy. Jeśli czegoś nie da sie udowodnić za pomocą doświadczeń - nie może istnieć. Mało tego, jeśli coś przeczy doktrynie wiary nauki nie może istnieć. Jeśli znajdują sie dowody obalające na łeb błędną teorię, okazuje sie że to dowody są fałszywe, bo teoria musi być prawdziwa.
A próby naukowego ujęcia duszy są tylko po to, by zmniejszyć wpływ systemów religijnych opartych na doktrynie i łatwowierności. Tak dziś, jak i w średniowieczu wątpienie w słuszną i ugruntowaną tezę jest niebezpieczne - nie palą dziś na stosie, nie nabijają na pal - jednak dla naukowca wykluczenie z gremium naukowego jest równoznaczne ze spaleniem... A doktryny tak religijne, jak i naukowe odciągają nas tylko od poznawania i doświadczania świata. Wiemy już, jak powstaje tęcza, wiemy nawet kiedy, wiemy nawet dlaczego.
Ale czy zbliżyliśmy się choć o włos do pojęcia, czym jest ta tęcza i jaka jest jej istota? Czy potrafimy pojąć jej wewnętrzne piękno i przyczynę jej istnienia?
Tak naprawdę z całą naszą wiedzą, naukami ścisłymi i rozciągliwymi - nie jesteśmy bliżej w rozumieniu istoty świata nas otaczającego, od psa, który zakochał się w tęczy...
 

0
0
Portret użytkownika dąb

Powiedziałbym , plączesz się

Powiedziałbym , plączesz się w zeznaniach. Od kiedy to nauka współdziałała z religią poza średniowieczem? Religia , która wychodzi ze źródeł jest niezmienna w swoich przekazach . Inaczej jest przy wszelkich odłamach religii ponieważ zazwyczaj zanikają. Szczególnie od XIX w nauka była w sprzeczności z religią . Trzeba było 200 lat i miliardów dolarów na zaawansowane badania by dojść do takiego wniosku , który jest zawarty w każdej nawet najprymitywniejszej religii , że istnieje dusza i cały świat duchowy.  To jest psztyczek w nos dla tych , którzy tak zawierzyli nauce myśląc , że są mądrzejszymi od przodków. XXI w. miał być zwycięstwem ateizmu , a tu g...o . Ateizm okazał się wielce prymitywnym postrzeganiem świata. A co do istoty tęczy , to twoje pytanie dotyczy filozofii a nie nauki , ale z ostatnim zdaniem się zgadzam. Niemniej jeżeli dwie strony dotychczas zwalczające się tj religia i nauka dochodzą do wspólnego wniosku , z tym że ateistyczna nauka przyznaje rację wielotysiącletniej religii to należy traktować ten wniosek jako podstawową prawdę : jest dusza i jest śwat duchowy . Teraz trzeba wejść w ten świat i odkryć na nowo to o czym religia mówi : jest Bóg , jest szatan , są dobre anioły i są demony , są dusze czyste, zagubione , złośliwe itd. , są różniego rodzaju energie świata duchowego prozaicznie nazywane czarami. Ateiści będą Boga nazywać nadistotą , wielkim budowniczym itp. byle nie użyć słowa Bóg , ale i tak skończy się ich lekkie traktowanie życia , że kłamstwo może mieć przykre następstwo w jednym i drugim życiu , że nie są bezkarni. Odkrycie duszy przez naukę będzie największym pokojowym darem nauki dla ludzkości dając szansę   nawrócić się wielu ludziom - nie chodzi o klepanie formułek ale postępowanie .

0
0
Portret użytkownika RH+

Zgodzę się w pełni z Bacą. Z

Zgodzę się w pełni z Bacą. Z logicznym myśleniem u Ciebie na bakier. Nauka niczego nie udowodniła, jedynie dopuszcza mozliwość istnienia duszy. Ale za tym idą konsekwencje, które jahwistom się nie spodobaja. Pytania, na które nauka będzie starała się odpowiedzieć to także: czy jedna komórka ma dusze. Czy zwierzęta mają dusze i tak dalej i tak dalej. 
Tak naprawde chodzi o to, by zwolnić takich, jak ty z odpowiedzialności za samego siebie i z konieczności poznawania. Jedni dostali stare pisma "nigdy nie modyfikowane" (tu sie uśmiałem do łez. Bo akurat ci, którzy pisza bóg z wielkiej litery słyną z korekty tych pseudoboskich słów i to po wielokroć. Zaś ci, którzy nie modyfikowali słów swoich przewodników duchowych leją ciepły mocz na naukę - bo nauka przy tych pismach to raczkowanie w poznaniu świata.), drudzy dostaną jedyną słuszną naukę (która tak samo się myli i tak samo jest modyfikowana pod potrzebę aktualej ekipy trzymającej władzę.) i nadal i jedni i drudzy zostaną zwolnieni z obowiązku POZNAWANIA, czyli tego, w jakim celu zostaliśmy tu powołani. 
Problem z Wami katolami polega na tym, że nie zauważacie świata dookoła, nie umiecie myśleć logicznie w kwestiach duchowych a chcecie uczyć wszystkich dookoła. 
Choćby zdanie:
"XXI w. miał być zwycięstwem ateizmu , a tu g...o ." - z tym, że mamy dopiero 12 lat XXI wieku a ty już wyciągasz wnioski. 
Art mówi o tym, że naukowcy dopuszczają możliwość istnienia duszy, czyli czegoś nie mierzalnego, czegoś, czego materialistycznym podejściem uchwycić się nie da a ty co? 
"Niemniej jeżeli dwie strony dotychczas zwalczające się tj religia i nauka dochodzą do wspólnego wniosku , z tym że ateistyczna nauka przyznaje rację wielotysiącletniej religii to należy traktować ten wniosek jako podstawową prawdę : jest dusza i jest śwat duchowy . Teraz trzeba wejść w ten świat i odkryć na nowo to o czym religia mówi : jest Bóg , jest szatan , są dobre anioły i są demony , są dusze czyste, zagubione , złośliwe itd."- naukowcy wypowiedzieli się, że może być tak, że dusza istnieje i być może da się udowodnić jej istnienie. Nic nie słychać o bohu, szejtanie, aniołkach i diabełkach. Ale dla ciebie pewnie to znaczy również, że można zapłodnić dziewicę tak, by po porodzie została dziewicą. Nie wiem, jakim trzeba być idiotą, by w to uwierzyć... Po wszystkich innych boga dziewczyny raczej nie zostawały dziewicami, nawet jeśli w ciążę nie zaszły...
 
To opowiem Ci taką anegdotę.
jednemu dzieciakowi zrobili dowcip na urodziny i wysypali mu do pokoju całą wywrotkę końskiego łajna. Po kilku godzinach ktoś zajrzał do środka, by sprawdzić, co robi to dziecko. A chłopaczek ze szczęścia prawie że po ścianach chodził, cały w gó..ie wymazany i mówi:
Jak tu jest tyle końskiego łajna, to kucyk też gdzieś musi być...
 
To tak na podsumowanie pokolenia Jednego Pederasty II. 
 

0
0
Portret użytkownika baca

twoj post natomiast, nie wiem

twoj post natomiast, nie wiem czy wiesz, ale to wspaniały dowód naukowy na tezę, że jeśli wymienić na maturze matematykę na religię, cudownie znika u "absolwenta" logocznie myślenie...
założę się że z klasyfikacji dusz-pasterskiej miałeś piątkę Smile
ech te przytępe pokolenie JPII...

0
0

Skomentuj