George Adamski, jeden z najciekawszych świadków obserwacji UFO

Kategorie: 

Źródło:

Lata 50 XX wieku mogą być znane z wielu względów, ale chyba najważniejszym z nich był szał na "latające spodki", który wybuchł w Stanach Zjednoczonych i wielu innych częściach świata. Różnorodne fotografie, nagrania i teorie powstawały wtedy jak grzyby po deszczu i prezentowały różny poziom wiarygodności i prawdopodobieństwa. W tamtych czasach żył jednak jeden człowiek, który twierdził, że nie tylko widział pozaziemskie pojazdy, ale spotkał się i rozmawiał z ich pasażerami.

 

Innymi słowy, było to pierwsze udokumentowane bliskie spotkanie V stopnia. Jego świadkiem był niejaki George Adamski, urodzony w Bydgoszczy Polak z Amerykańskim obywatelstwem. Zdaniem wielu był on doprawdy dziwną postacią, nawet jak na standardy wczesnej ufologii. Cała jego przygoda z UFO miała rozpocząć się 9 października 1946 roku kiedy to podczas deszczu meteorytów, Adamski razem z grupką przyjaciół dostrzegli ogromny "statek matkę" w kształcie cygara.

Rzekomy statek matka uwieczniony przez Adamskiego

Co ciekawe pomimo że udało mu się wykonać fotografię dziwnego obiektu, jego zainteresowanie tematyką UFO zdawało się rozkwitnąć dopiero trzy lata później. Niektórzy sceptycy zwracali uwagę, że w ciągu tego czasu doszło do kilku słynnych obserwacji UFO takich jak obserwacja Kennetha Arnolda nad Mount Rainier i katastrofa latającego dysku niedaleko Roswell w stanie Nowy Meksyk, które mogły rozbudzić wyobraźnię Adamskiego.

Jednak jak już wspomniałem, Adamski twierdził, że nie tylko fotografował, ale zdołał nawet nawiązać kontakt z obcymi. Po raz pierwszy miało do tego dojść 20 Listopada 1952 roku. Adamski razem z grupką znajomych przebywali wtedy w pobliżu miasta Desert Center w samym środku pustyni Colorado. Nagle, grupka znajomych dostrzegła dziwny obiekt przypominający łódź podwodną, który unosił się na niebie. W pewnym momencie Adamski poczuł silne przekonanie, że statek przybył tam ze względu na niego, wobec czego wyruszył on w miejsce lądowania pojazdu. Niedługo potem z obiektu wysiadł jego pilot, który przedstawił się imieniem Orthon i twierdził, że jest rodowitym mieszkańcem planety Wenus. Oczywiście wszystko to można by uznać za zwykłą halucynację, ale całe to zajście było obserwowane z daleka przez znajomych Adamskiego.

Najciekawszym elementem całej tej historii jest jednak wygląd obcego. Zgodnie z opisem Polaka istota z którą się spotkał była " średniej wysokości humanoidem z długimi blond włosami i opaloną skórą ". Nie licząc wzrostu, wszystkie powyższe punkty pokrywają się z gatunkiem obcych znanych jako Nordycy. Co więcej, zgodnie z historią Adamskiego, podobnie jak i w przypadku Nordyków, Orthon komunikował się z nim za pomocą telepatii, a sama jego obecność wywoływała w nim "ciepły uścisk wielkiej miłości i mądrości ". Kosmita miał opowiedzieć Adamskiemu o niebezpieczeństwie związanym z bronią nuklearną i konfliktem jaki może ona wywołać. Niestety, w odpowiedzi na pytanie Polaka Wenuzjanin odmówił wykonania fotografii jego samego oraz jego statku, a wzamian poprosił go o czystą płytę fotograficzną. Następnie obcy wrócił do swojego pojazdu i wyruszył w przestworza.

Zdjęcie pojazdu Orthona, wykonane po wizycie 13 grudnia 1952 roku

Do następnego kontaktu między Orthonem a Adamskim miało dojść już 13 grudnia tego samego roku. Wtedy też, Orthon oddał mu wcześniej pożyczoną płyte fotograficzną, którą zapełnił dziwnymi obcymi znakami, które miały być pewnie wiadomością od obcego. Jednak najważniejszym ze wszystkich elementów tego spotkania była fotografia wykonana przez Adamskiego tuż po zakończeniu rozmowy z Orthonem. Można powiedzieć, że miała ona epokowe znaczenie, ponieważ myśląc o latających spodkach większość z nas ma na myśli właśnie kształt uwieczniony przez Adamskiego.

Oczywiście jak to zwykle bywa, Adamski nie był ideałem jeśli chodzi o świadka UFO. Jego wykłady nie należały do najbardziej obiektywnych, a głoszone przez niego tezy o obcych żyjących na wszystkich planetach układu słonecznego nie zaskarbiły mu sympatii wśród środowisk naukowych oraz o dziwo nawet wśród ufologów, którzy twierdzili, że jego opowieści ośmieszają całą ufologię. W 1962 roku twierdził on zresztą, że będzie uczestniczył w międzyplanetarnej konferencji na planecie Saturn, a w rok później chwalił się swoim Złotym Medalem Honoru, jaki miał otrzymać od papieża Jana XXIII.

Rzekomy medal, jaki Adamski otrzymał od papieża

Można by tak wymieniać w nieskończoność, ale chyba widać wyraźnie, że postać Adamskiego jest na tyle barwna, że powstałe w jej pobliżu kontrowersje są conajmniej zrozumiałe. Sęk w tym, że trudno orzec czy wszystko o czym mówił było kłamstwem, lub jak wolą niektórzy oznaką choroby psychicznej. Jeśli tak, to czy dziwny związek między kosmitą widzianym przez Adamskiego a obserwowanymi na całym świecie Nordykami, jest jedynie przypadkiem?

 

 

 

Ocena: 

3
Średnio: 2.7 (3 votes)


Komentarze

Portret użytkownika Homo sapiens

Zgadzam się całkowicie z bacą

Zgadzam się całkowicie z bacą ! Niestety to jest stara "psycho-technologia" jak świat ! Pomieszać z prawdą kłamstwo i wszystko przyprawić przyprawą szaleństwa ! Po takiej strawie umysł jest skasowany ! Potem mamy pełno różnorakich sekt które zamiast leczyć łączą zagubionych ludzi z istotami demonicznymi ! Młodzi zagubieni chcą odlecieć, ale nie wiedzą z kimi i dokąd ? Papież Jan Paweł II, nasz narodowy wieszcz i duchowy bohater pisał tak "W konsekwencji duch ludzki zostaje często opanowany przez jakąś bliżej nie określoną formę myślenia, wiodącą go do jeszcze większego zamknięcia się w sobie, w granicach własnej immanencji, bez żadnego odniesienia do transcendencji. Filozofia, która nie stawiałaby pytania o sens istnienia, byłaby narażona na poważne niebezpieczeństwo, jakim jest sprowadzenie rozumu do funkcji czysto instrumentalnych oraz utrata wszelkiego autentycznego zamiłowania do poszukiwania prawdy.(…) Ten wymiar mądrościowy jest dzisiaj tym bardziej nieodzowny, że ogromny wzrost technicznego potencjału ludzkości każe jej na nowo i z całą ostrością uświadomić sobie najwyższe wartości. Jeśli te środki techniczne nie będą podporządkowane jakiemuś celowi, który wychodzi poza logikę czystego utylitaryzmu, rychło mogą ujawnić swój charakter antyludzki, a nawet przekształcić się w potencjalne narzędzia zniszczenia rodzaju ludzkiego. Słowo Boże objawia ostateczny cel człowieka i nadaje całościowy sens jego działaniu w świecie.

Właśnie dlatego wzywa filozofię, by starała się znaleźć naturalny fundament tegoż sensu, którym jest religijność wpisana w naturę każdego człowieka. Filozofia, która podważałaby możliwość istnienia ostatecznego i całościowego sensu, byłaby nie tylko nieprzydatna, ale wręcz błędna.(…) należy wykazać, że człowiek jest zdolny dojść do poznania prawdy; chodzi przy tym o poznanie, które dociera do prawdy obiektywnej poprzez adaequatio rei et intellectus, o której mówią Doktorzy Scholastyki. Ten wymóg, właściwy dla wiary, został jednoznacznie potwierdzony przez Sobór Watykański II: «Umysł bowiem nie jest zacieśniony do samych zjawisk, lecz może z prawdziwą pewnością ująć rzeczywistość poznawalną, mimo że w następstwie grzechu jest częściowo przyciemniony i osłabiony»"

Jeśli ktoś z państwa zna język angielski to wczoraj była niezwykła audycja Alexa Jonesa i Steva Quayle ! Po prostu rewelacja ! Do obejrzenia i odsłuchania tutaj !

Steve Quayle in The Infowars Studio - Alex Jones Show (8-22-16)

https://www.youtube.com/watch?v=E9X8L486vTE

2
0

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika tomasz26

@Homo Sapiens:religijność NIE

@Homo Sapiens:religijność NIE jest wpisana w naturę każdego człowieka !!!..wiara tak religijność nie, wiara jest jak prawo naturalne religia jest jak cywilizacja burząca ten odwieczny porządek natury ,dlatego religie padają jak muchy a wiara pozostaje razem z naturą..to dwie przeciwstawne rzeczy ...do tego wiara żeby była celowa powinna być świadoma nie na pokaz ,nie dla zysku ,nie dla okłamywania...idąc dalej tym tropem najlepiej jeśli osoba wierząca rozwijała w sobie kolejne kolory świadomości wszystkie religie BEZ WYJĄTKU służą wyłączanie manipulacji i atrybutom puszącej się władzy religijno koscielnej:(((. nie służą na pewno wierze wstyd !!!

0
0
Portret użytkownika baca

Dżordż dał się w jajco zrobić

Dżordż dał się w jajco zrobić "wenusjanom" w hitlerowskim "ufo" - szkopy sobie polewkę z czosnka zrobili he he he...

obiecali mu konferencję międzyplanetarną... masakra... Smile

0
0
Portret użytkownika maławanda

George Adamski, urodzony w

George Adamski, urodzony w Bydgoszczy? OK Niestety wszystko psuje lektor filmu, czy jest np. siostrzeńcem admina? popsuł mi na dziś ( sama se popsułam  Sad ) całą przyjemność innegomedium 

0
0
Portret użytkownika Paweł

Znając tematykę kontaktowców

Znając tematykę kontaktowców od 20 lat-podsumuję krótko-facet był przebiegłym oszustem który nawet twierdził że odwiedził papieża w dniu jego śmierci...

1
0

Skomentuj