Giganci z Patagonii, zapomniany relikt epoki kolonialnej

Kategorie: 

Źródło: Library of Congress

Tajemnicze olbrzymy towarzyszące ludziom na całym świecie miały wiele imion. Biblia określa ich mianem Nefilim, w irlandzkich mitach nazywa się ich Fomorianami, Komanczowie, Manci i wiele innych plemion obu Ameryk a nawet starożytni Sumerowie nazywali ich Bogami. Jednak co jeśli okazałoby się, że znany chyba wszystkim odkrywca Ferdynand Magellan, znalazł żyjących gigantów, których to nazwał Patagonami.

 

Istnienie tych tajemniczych istot, znanych jako Patagoni lub giganci z Patagonii, po raz pierwszy ujrzało światło dzienne w 1520 roku, kiedy Ferdynand Magellan i jego załoga dostrzegła ich podczas rejsu wzdłuż wybrzeża Ameryki Południowej. Na życzenie Magellana podjęli oni próbę porwania dwójki z Patagonów, jednak z powodu nagłego sztormu, stracili oni życie i wylecieli za burtę. Jednak wbrew pozorom nie musieli być to wcale biblijni giganci, a Magellan i jego załoga mogli natknąć się na plemie Tehuelche.

Biorąc pod uwagę dość duży wzrost członków tego plemienia oraz fakt, że Hiszpanie nie należeli do najwyższych ludzi ówczesnej epoki nie wykluczone, że zeznania Magellana zgodnie z którymi byli oni przynajmniej dwukrotnie wyżsi niż przeciętny człowiek nie były wcale kłamstwem. Fakty są jednak takie, że o ile rzeczywiście chodziło o plemie Tehuelche to szacunki Hiszpana dające im od 3,5 do 4,5 metrów wzróstu nie mają racji bytu.  Giganci z Patagonii zostali jednak zagadką na wiele lat, a każda z kolejnych wypraw nie odnalazła niczego co przypominało choćby w najmniejszym stopniu to co widział Magellan i jego załoga.

Czy oznacza to, że relacje o ogromnych mieszkańcach Patagonii były jedynie elementem propagandy mającym za cel odegnać wszelkich kolonizatorów z innych państw? A może giganci zwyczajnie emigrowali wgłąb kontynentu, a plemie Tehuelche napłyneło dopiero później na opuszczone przez nich tereny? Niestety, ale nie dysponujemy wystarczającą ilością informacji by można byłoby robić cokolwiek poza gdybaniem.

 

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)


Komentarze

Portret użytkownika Znawca

Kiedyś przed kataklizmem to w

Kiedyś przed kataklizmem to w ziemskiej atmosferze latały Vimany, które miały możliwości przenosić głazy do megalitów. Vimany zapewniały starożytnym wiele rzeczy. Mogli uprawiać glebę na dużej powierzchni. 

Ramayana opisuje wimanę jako dwupokładowy, cylindryczny pojazd z iluminatorami i kopułą. Mogła ona poruszać się z „prędkością wiatru” wydając „melodyczny dźwięk”. Starożytnych tekstów opisujących te pojazdy jest tak dużo, iż należałoby napisać pokaźną książkę, aby wszystkie je scharakteryzować. Starożytni Hindusi stworzyli nawet całe instrukcje pilotażu poszczególnych typów wiman, spośród których wyróżniano cztery podstawowe: Shakuna Vimana, Sundara Vimana, Rukma Vimana i Tripura Vimana.

Vaimanika Śastra to prawdopodobnie najważniejszy tekst o wimanach jaki zachował się do dziś. Odnaleziony został w 1918 roku w bibliotece tekstów sanskryckich w mieście Baroda znajdującym się na północ od Bombaju. Nie wiadomo nic o istnieniu wcześniejszych jego kopii. Tekst odnosi się do 97 innych prac poświęconych wimanom, spośród których 20 opisuje mechanizmy tych maszyn. Prof. Dilip Kumar Kanjill mówi: „Jako że transkrypcje tej pracy pochodzą z początku XX wieku ich autentyczność jest wątpliwa. Jednak szczegółowa analiza wykazała, że tekst zawiera pewne cechy starożytnych dzieł. Znajdują się tam fragmenty zawierające styl charakterystyczny dla wielu znanych starożytnych autorów na przykład do Bharadwaji znanego z traktatów politycznych. W tamtym okresie autorzy piszący o polityce wiele dzieł poświęcali również naukom technicznym”.

W Vaimanika Śastra można przeczytać, iż „w księdze tej opisanych jest 8 rozdziałów o sztuce tworzenia różnych typów pojazdów pozwalających na komfortowe podróżowanie po niebie, co przyczynia się do dobrobytu ludzkości. Poruszają się one własną siłą, jak ptaki, po niebie, ziemi lub wodzie i zwane są Wimanami.” „To co potrafi poruszać się po niebie, z miejsca na miejsce, z planety na planetę nazywane jest Wimaną”. Starożytny manuskrypt zawierać ma „tajniki konstrukcji latających pojazdów, które nie mogą być złamane, spalone, są niezniszczalne”.

1
0

εν αρχη ην ο λογος και ο λογος ην προς τον θεον και θεος ην ο λογος ουτος ην εν αρχη προς τον θεον

Portret użytkownika nikt-xxx

3 metry wzrostu nie wydaje

3 metry wzrostu nie wydaje się nierealne. Jednak mamusia takiego osobnika idzie do piachu przy porodzie. Jeśli "maluch" przeżyje bez mleczka, będzie widoczny i pierwszy do odstrzału. Roboty nie zrobi dużo więcej niż przeciętny osobnik, natomiast zje więcej. I będzie zaburzał społeczność, przyciągając dziewuchy (czyli nóż mu w plecy). Poza tym jest grawitacja, czyli wczesna degeneracja układu kostno-mięśniowego i zgon. Moja kotka urodziła 7 kociąt, a w tym 2 skrajne (gigant i bidulka). Mamuśka odgryzła główki i zjadła te 2 anomalie. Ten największy miałby dzisiaj ponad 20 kg, a żadne z rodzeństwa nie przetrwałoby w nautrze z powodu braku pokarmu. Rozmiary ciała muszą pasować do warunków.

0
0
Portret użytkownika Sio

Giganci i bogowie to dwie

Giganci i bogowie to dwie rzeczy. Dinozaury - nie były wytworem ewolucji a pewną nieudaną grą  pewnej cywilizacji. Potem ten świat został zniszczony.Na ziemi zawsze musiał był ktoś inteligentny -nie koniecznie człowiek.

Podobnie było z gigantami i podobnie miało być z żydami i polaczkami, ale okazali się mocniejsi i równie inteligentni.

Tu jak widać ewolucja się nie myli.

0
-1
Portret użytkownika Homo sapiens

Muszę państwu powiedzieć, że

Muszę państwu powiedzieć, że Biblia to sensacyjna Księga, pełna prawdy i duchowej opowieści o świecie niewidzialnym ! Ostatnio dotarłem do szokujących materiałów, które opisują jak tłumaczyć Goga i Magoga ! Gog i Magog to symbole sił nadprzyrodzonych, oznaczają siły wrogie chrześcijanom, a w szerszym kontekście ludzkości !

Dodając do tego najnowsze znaleziska wielkich czaszek, budowle megalityczne i inne artefakty można doznać duchowego uniesienia/wzniesienia/wglądu ! Postaram się coś więcej napisać w tym temacie. Może admin opublikuje artykuł gdzie się znalazł opis poniższych znalezisk czaszki dziecka, innej rasy humanoidów, możliwe że powstałego za pośrednictwem kontaktów z odmiennymi istotami niż ludzie ?

4
0

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika baca

gdyby biblia była prawdziwa

gdyby biblia była prawdziwa już dawno by jej zakazali... protokoly mędrców syjonu sa prawdziwe i TO jest "sensacyjna księga"... którą oczywiście zakazali...

1
0
Portret użytkownika baca

Ferdynand Magellan przeszedł

Ferdynand Magellan przeszedł pozytywnie weryfikację na Popularnym I Ogólniedostępnym Wykrywaczu Kryptożydów a więc można spokojnie przyjąć za prawdę jego sensacyjną relację z podróży...

http://www.jewornotjew.com/profile.jsp?ID=1500

w końcu giganci żyją nawet do dziś a więc pięćset lat temu na pewno było ich jeszcze więcej...

gdyby Magellan pier*olił jak potłuczony że widział wszechmocnną i wszechpomocną dwucentymetrową jaszczurkę jehową, rozmawiał z płonącym krzakiem, chodził po wodzie lub widział jakieś gadające węże no to owszem wówczas należałoby go szybko obrzezać po to, żeby kobiety wiedziały z kim się nie wolno w żadnym wypadku rozmnażać no i walnąć go w kark trzonkiem od kilofa żeby powrócił do psychicznej równowagi...

no ale giganci Magellana są spoko, to żadna nowość że oni są i w sumie też już ich opisywałem w artykule o ufo... kto chce niech sobie poszuka w archiwum.... 

2
-2

Skomentuj