Latające miasta - legendy czy rzeczywistość

Kategorie: 

Kadr z serialu Stargate Atlantis - Źródło: MGM

Na frazę "miasto ponad chmurami" wiele osób przypomina sobie fantastyczne miasto z trylogii Gwiezdnych Wojen. Okazuje się jednak, że wielu pilotów samolotów twierdzi, że widzieli coś jak ogromne miasto, które znajdowało się w miejscu, gdzie nie powinno być żadnych zabudowań, zwłaszcza nad chmurami.

 

Jako przykład takiej obserwacji podawany jest incydent z 1988 roku. Raportowano wtedy coś, co nazwano "pływającym miastem". Niezwykły miraż, lub coś innego, był widziany przez załogę chilijskiego samolotu patrolowego lecącego nad jedną z pustyń.

 

Widząc nagle świecące światła jakiejś metropolii, zaskoczeni piloci uznali, że to może być tylko Antofagasta, główny port w północnej części Chile. Ale nikt nie mógł zrozumieć jak może znajdować się w tamtym miejscu. Piloci skontaktowali się z kontrolą lotów. Powiedziano im, że biorąc pod uwagę ich pozycję, nie powinni widzieć żadnych świateł miasta.

Minutę później piloci stwierdzili, że światła miasta zgasły w oczach. Metropolia niczym dziwna latająca platforma odlatywała nabierając prędkości i kierując się gdzieś na północny-zachód. Po krótkim czasie światła anomalii zniknęły zupełnie w oddali. Sądząc po opisach, to samo "miasto" widziano również w 1996 roku. Zjawisko zobaczyła załoga innego statku powietrznego. Co ciekawe zdarzało się to również nad Andami.

 

W 2006 roku, amerykańskie media informowały o podobnym incydencie. Załoga prywatnego odrzutowca zauważyła tajemnicze miasto lecąc z Kolumbii na Polinezję. Po drodze, lecąc na Galapagos przelecieli nad grubą warstwą chmur i zobaczyli coś dziwnego.

"Nagle wyszliśmy nad chmury i dostrzegliśmy wielkie światła. Zmieniliśmy kurs, aby uniknąć kolizji. To coś przelatywało bezpośrednio pod nami. To było wielkie miasto, pełne świateł. Widzieliśmy domy i ich modernistyczną architekturę, a także setki jarzących się okien i świateł wzdłuż linii przecinających się pod kątem prostym ulic... Miasto było bardzo podobne do tych z Ziemi, ale nie było na ziemi. Oglądaliśmy to mniej niż minutę..."

Latające miasta, których istnienie zgłaszają niektórzy piloci to intrygujące fenomeny. Pierwsze wyjaśnienie, jakie ciśnie się na usta to miraż. W tym kontekście miasta te mogą mieć swoją reprezentację gdzieś na świecie, a to co widzieli piloci jest najwyżej złudzeniem optycznym zaserwowanym nam przez atmosferę.

 

Oczywiście nie można też wykluczyć zupełnie ewentualności, że "latające miasta" istnieją naprawdę. Stosując współczesną nomenklaturę, taką latającą platformę można przecież nazwać po prostu UFO lub statkiem matką.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen


Komentarze

Portret użytkownika Jeron

Ja również miałem serię

Ja również miałem serię dziwnych snów. Byłem w jakimś mieście (nie pamiętam ile budynków), ale było to bardzo wysoko, a podłoga (czyt. ziemia pod stopami) była jakby ze szkła. Bałem się trochę stąpać po tym, zakładając że się rozwali pode mną, ale nie. W dole widziałem góry zaśnieżone, wierzchołki. Jakby ktoś był zainteresowany, to nie były to Andy tak szeroko reklamowane. Zupełnie inny rejon świata. Sen ten, powtórzył się kilka razy, ale że słaby jestem z OOBE, LD to nie mogłem się aż tak dużo dowiedziec jakbym chciał. Wierzcie lub nie, mi to zwisa, a chętnych zapraszam do dyskusji.

0
0
Portret użytkownika ania

to napewno bogacze sobie

to napewno bogacze sobie latają nad Ziemią i myślą,że ich to uratuje przed zagładą.

0
0
Portret użytkownika qantex

Ja rozumiem że admin libi SF

Ja rozumiem że admin libi SF i że się naoglądał Gwiezdne wrota Atlandyda, ale bez przesady. Chłopie nie jesteś dzieckie a to tylko jest film SF i nic więcej, Atlantyda i Gwiezdne wrota nie istnieją.

0
0
Portret użytkownika Kr

Kiedy służyłem i latałem

Kiedy służyłem i latałem MIG-29 miałem dwie nazwijmy to przygody z tzw. CZYMŚ.
Podczas wykonywania zadania, byłem na wysokości około 13000m, otrzymałem rozkaz zmiany kursu i przechwycenia obiektu który znajdował się na wysokości 12000m i tak jak podawał mi operator było to COŚ o długości około 600m ! Obiekt znajdował się w odległości 5km ode mnie, niestety nie udało mi się go dogonić. Co dziwne, ja go nie widziałem na radarze a operator tak, bo mnie nakierowywał. Drugim razem będąc na wysokości około 16000m widziałem obiekt który pokonał dystans widnokręgu w czasie do 10 sek. Mogę określić długość w przybliżeniu nie mniej niż 1km, ponieważ najmniejszy dystans dzielący mnie od tego czegoś wyniósł 5700m takie miałem odczyty. Kontrola naziemna potwierdziła przelot tego czegoś, określając rozmiary na 1200m długości. Podaję to co widziałem nie wiem czy to ziemska czy nie ziemska technologia, fakt że to COŚ lata bez względu na rozmiary.

0
0
Portret użytkownika dragon

dzięki za odwage i opis

dzięki za odwage i opis zdarzenia . nie wielu  informuje o takich zdarzeniach . Na pewno koledzy piloci tż widzieli dużo . pozrowienia

0
0
Portret użytkownika GfK,

Podaj  numer boczny Twojej

Podaj  numer boczny Twojej MIGa i okres kiedy to było, sprawdzimy czy mówisz(czytaj -piszesz) prawdę. 

0
0
Portret użytkownika barra barra

Kr, zapomniałeś dodać (choć

Kr, zapomniałeś dodać (choć możesz nie wiedzieć), że "mięso armatnie" jest faszerowane różnymi specyfikami, aby być odważniejszym, szybszym, zdeterminowanym do wykonywania głupich rozkazów, ... A to wszystko po to, aby podczas wojny nie włączył się "mięsie armatnim" syndrom ludzkiej istoty, tylko zachowany był w mózgu odruch akcji i reakcji. Podczas szalonych pędkości "matalowych ptaków" i wytwarzanej adrenalinie, efektem tego nieświadomego brania tych specyfików, eliminuje się stres i inne LUDZKIE naturalne odruchy, tj. zapadają odmienne stany emocjonalne i umysłowe, czyt. "wypalene są blokady" w niezabijaniu i nie nieszczeniu. A wszystko po to, aby podaczas prawdziwego konfliktu zbrojnego człowiek mordował człowieka a mózg był wyłączony. Wszystko sprowdza się do wykonywaniu rozkazów i niezadawaniu pytań. A jek nie, to sąd. masakra.

Podniecacie się orderami (kawałkami metalów) i innymi nagrodami, jak na zajęciach wychowania fizycznego w szkole. Tutaj tylko są wam okazywane poklaski "dowódców". Dla mnie kazdy wojak jest zwykłym zbrodniarzem wojennym i kazdy wojak powinien być osoądzony. Ale jest jak jest, nie potrafiętego zmienić. Może to uczynić kazdy z osobna.

Żadne "wojskowe mięso" na prawdę nie m czym się chwalić, ani o swojej psudoodwdze, która nie ma nic wspólnego z seroko pojętym męstwem ani niczym innym. Jak jesteś "męski", to na pięści bij przeciwnika. Choć to nie zależy od Ciebie, czym będziesz atakował "wroga", to od Ciebie zależy czy wykonasz durny rozkaz czy też nie. ŻADEN WOJAK NIE JEST DOBRY. Smutna prawda. Wojska po to wproadają broń storowaną, aby mieć pełną kontrolę nad swoimi rozkazami, bo ludzie tych rozkazów mogą nie wykonać. W wojnach mówi się tylko ile żołnierzyków poszło na wojnę i ile wymordowali narodów, ale nie mówi się ilu było dezerterów, którzy podjęli mądrą decyzją o poruceniu broni. Porzucenie broni jest męstwem!!!!! a nie zabijanie!!!!!

Bo co by było, gdyby, kazdy wojak porzucił broń? Miliony zołnierzy wsadzono by do więzeinia??? Pytam, gdzie? do jakiego/jakich? w ten sposób te tzw "elity" dysponując kasą (papierem i metalem), zrozumieliby, ze NIE MAJĄ ŻADNEJ WŁADZY!!!!!

0
0
Portret użytkownika andy V

... nie zabijaniu i nie

... nie zabijaniu i nie nieszczeniu... chyba w nie szczaniu? ze strachu ? dla mnie to jest niejasne.

0
0
Portret użytkownika baca

twoje omamy wzrokowe nie

twoje omamy wzrokowe nie tłumaczą tego że... nie wykonałeś zadania...

ech... powinni cię rozstrzelać...

0
0
Portret użytkownika Q...

Baca, twoja "echosonda" znowu

Baca, twoja "echosonda" znowu nie pokazuje niczego po za dnem. Jego "omamy"?.  Piloci bojowi nie mają praktycznie tendencji do konfabulowania choć niektórzy bywają krasomówcami (ale nie tak zaawansowanymi jak ty). To ludzie konkretni, w większości o stabilnej osobowości, ciekawi wiata i twardo stąpający po ziemi. Czasem nawet zbyt twardo. Wyselekcjonowani i szkoleni do skutecznego zabijania wroga. Jeśli decydują się na opowiedzenie tego czego doświadczyli to znaczy to że tak było.

Dzięki KR za tą relację!.

Też widziałem w swoim życiu co najmniej dwa przypadki pewne i dwa lub trzy które można jednak podciągnąć pod to co znamy, w tym jeden podobny do opisanych przez ciebie ale nie mając żadnych odczytów radarowych ani świadków, mogę się opierać jedynie na swoich "danych  organoleptycznych" bez nadziei że ktoś mi uwierzy.

"Moje" ufoki ("demonofoki?") prawdopodobnie nie przekraczały średnicą więcej jak kilkadziesiąt metrów. Z tym że w drugim przypadku ich świetlista postać przybrała kształt wydłużonej elipsoidy obrotowej z nieostrymi krawędziami.

Poruszały się  przed zachodem Słońca  z zachodu na wschód, w parze, jeden za drugim  z prędkością  nieco większą od prędkości orbitacji stacji ISS. Elewacja wynosiła około czterdziestu stopni.

To "coś" jest faktem. Natomiast co do natury zjawiska faktycznie trudno się wypowiadać ale wymiary rzędu kilkuset metrów i więcej, jeśli był to produkt technologiczny, nie wskazują na ziemskie pochodzenie. W każdym razie na współczesne bo mogą to być stare ziemskie statki wzmiankowane w tzw. hinduskich  Wedach ale to tylko gdybanie bez cienia szansy na weryfikację.

0
0
Portret użytkownika zŁo3000

chyba twoja żeby Cię

chyba twoja żeby Cię pocieszyć Wink

rozmiar ma znaczenie 'tak mówią szczere kobiety'

0
0
Portret użytkownika lapalux

Tak twierdzą jedynie

Tak twierdzą jedynie skrzywdzeni przez naturę mężczyźni Smile

0
0
Portret użytkownika simon

to jest bardzo ciekawy temat

to jest bardzo ciekawy temat i ostatnio sam o tym myśłałedm, to jest możliwe i nawet wcale nie takie trudne. mozna samemu zobaczyc dane na temat dawnych sterowców i ich parametrach tj ponad 200metrów długości i wypornosc 60ton, taka płaszczyzne mozna oczywiscie zwiekszyc i zaprojektowac zgodnie z potrzeba by w sposób jak najwydajniej zgromadzic w nim wodór. wodów mozna wytwarzac metoda hydrolizy wody a prad mozna zrobic samemu bez zadnego paliwa za pomoca magnesów neodymowych i róznego rodzaju metali. także to nie jest nic dziwnego z tymi miastami w powietrzu zaś jako sterowanie w sposób bezgłosny mozna urzyc wewnetrznego zyroskopu, który oczywiscie bedzie sie obracał i to dosc szybko, lecz gdy bedzie to robil to wystarczy go przehylic za pomoca silownika i koinstrukcja skreci w prawo lub lewo lub wyzej czy nizej, poniewac bedzie pod nia podlegalo prawo grawitacji wtedy juz silnika grawitacyjnego z zyroskopu i wodowru w opakowaniu z rusztowania na którym jest miasto Smile to możliwe i pisze to nie bez powodu, pozdro dla kumatych

0
0
Portret użytkownika pasjonat

To latajace miasto jeszcze w

To latajace miasto jeszcze w atmosferze ? czy juz za ? Bo jesli w..to czym napedzana jest tak olbrzymia masa ?

Pewnie to hologram... Wink

A jesli poza ? To jakim cudem radzi sobie z meteria kosmiczna ? pewnie cała obłozona jest setkami ton żelu balistycznego zatrzymującym ziarnka piasku pedzace z predkoscia 11 km/s  o wiekszych okruchach juz nie wspominam.

0
0

Myślę, więc jestem...

Portret użytkownika szary

nie martw sie gdyby "dziki" z

Biggrin nie martw sie gdyby "dziki" z serca dzunglii miał sobie to wyobrazić było , by jeszcze gorzej niż z Twoją wyobraznią przyjacielu Wink

"trudno stopami zmierzyć drogę do słońca, kiedy miary innej nie masz" (cyt. przyp.chin)

0
0
Portret użytkownika Ata

A dlaczego mają uzywać

A dlaczego mają uzywać technologii, znanych na ziemi???

I tylko dlatego niemozliwe jest istnienie takiego miasta, bo MY ZIEMIANIE nie umiemy takiego stworzyc, nie umiemy wjasnić zasady jego finkcjonowania, więc jeśli my nie umiemy, to już nikt inny nie umie :)?

0
0
Portret użytkownika Dżolka

I nic w tym dziwnego skoro

I nic w tym dziwnego skoro większość ludzi uważa, że ufoludki to biegają po Ziemi na golasa i w dotatku nic im nie jest. Takie to jest pojęcie... Tak samo o tych miastach, jak czegoś nie potrafią wytłumaczyć to na pewno nie istnieje. Z drugiej strony słyszałam, że człowiek nie jest w stanie wymyśleć absolutnie niczego, czego już nie zna. Zna, tylko najczęściej nie ma bladego pojęcia skąd, a nawet nie dopuszcza tego do świadomości z obawy, że go mogą zamknąć w jakimś odosobnionym miejscu Smile

0
0
Portret użytkownika sternick

Fucktycznie, nasi obecni

Fucktycznie, nasi obecni "naukoffcy" przyjęli zasadę , że jeśli oni tego zrobić nie potrafią , to tego nie ma.

Do dziś odnaleziono tysiące artefaktów, których pochodzenia "naukoffcy"  nie potrafią , podpierając się swoją "wiedzą" wytłumaczyć. Wtedy te artefakty giną w czeluściach ,bliżej nieznanych magazynów, lub ( jesli nie da się schować) przypina  się łatkę "artefktu związanego z bliżej nieokreslonym kultem" ( czyli zwalenie tematu, bliżej nieokreślonemu Bogowi na głowę)

Powtórzę to co już pisałem.

Większość naukowców to zakłamane gnojki, sprzedające się za granty, pozwalające im realizować dziecięce marzenia o super zabawkach.

Latające miasta mogą być "żyjącym" artefaktem.

Może właśnie tak wyglądała arka Noego? Może mylnie przyjęto (przetłumaczono), że pływała.

Może latała?

Obecni ( tfu) naukowcy i ich ( tfu) wyznawcy , spijający brednie z ich ust,  nie wiedzą nawet czym jest grawitacja ale chórem krzyczą że takie coś unosić się nie może. 

Kilka tysięcy lat od potopu i zero , ZERO, postępu....

0
0

Portret użytkownika Juszka1980OGL

Nie męcz głowy bo źle to ci

Nie męcz głowy bo źle to ci wychodzi. 

ps. Tuwim pisał lepsze bajki niż ty, no jego może były bardziej realne.

0
0
Portret użytkownika sternick

Wiesz , Tuwim jak na Żyda to

Wiesz , Tuwim jak na Żyda to nieźle rymy klecił i czasem mu wychodziło.

„Sumienie to jest ten cichy głosik, który szepce, że ktoś patrzy” (J.Tuwim)

Ale ja o rozum apeluję a nie o powielanie teorii , które ktoś ,w żując macę w szabas wymyślił, a inni okrzyknęli go geniuszem.

Ja oceniam prawdopodobieństwo.

Latające miasto ma większe prawdopodobieństwo wystąpienia jak to , że trafisz w totka.

W lewitujące miasta mało kto uwierzy, a w totka kazdy chce sprawdzić.

Logika ,chłopcze Juszko, logika

0
0

Portret użytkownika Juszka1980OGL

Lepsze teorie które można

Lepsze teorie które można udowodnić lub które już zostały udowodnione niz hipotezy (np. twoje) wzięte z sufitu bez zastanowienia bez logiki których nikt nigdy nie będzie w stanie udowodnić, takie pier.. pod publiczkę portalu niczym plusk w tvp-nie.

0
0

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika micekrabin

Juszka - to uzytkownik wg

Juszka - to uzytkownik wg mnie sztuczny wyszkolony do bekniecia czegos absurdalnego, do podjuszenia wojownikow internetu by wypowiadali sie i dyskutowali, prowadzili klutnie i walki ( i w tym klikniecia i odsiwzenia forum).

apeluje o nie zwracanie uwagi i nie wbijanie nikomu na sile swoich racji, po to jest forum zeby swoje zdanie wypowiedziec, nie musisz sie z nim zgadzac, ale nie masz prawa go komus narzucac.
dziekuje i pozdrawiam

0
0
Portret użytkownika pasjonat

"Latające miasto ma większe

"Latające miasto ma większe prawdopodobieństwo wystąpienia jak to , że trafisz w totka."

 

przy duzym lotku (6z49) wynosi 1:14 mln mozesz pokazac wyliczenia dla miasta ? bo zdaje mi sie ze pijesz piwko i smiejesz sie z nas piszac to...

prawdopodobienstwo uwierzenia w miasto czy jego wystapienia ?

0
0

Myślę, więc jestem...

Portret użytkownika sternick

Nie widziałem na własne oczy

Nie widziałem na własne oczy żadnego zwycięscy w totka, tak samo jak nie widziałem "żywych" członków komisji gier i zakładów.

Zatem jaka teza jest właściwa?

0
0

Portret użytkownika pasjonat

Ja też nie widziałem nigdy

Ja też nie widziałem nigdy nawet w słowniku j. polskiego inaczej jest napisane.

0
0

Myślę, więc jestem...

Portret użytkownika Dżolka

Jeśli to w czymś może pomóc,

Jeśli to w czymś może pomóc, to ja potwierdzam że widziałam tych tam żywych od gier i zakładów. 

0
0
Portret użytkownika pasjonat

Wg Ciebie to miasto pewnie

Wg Ciebie to miasto pewnie bedzie wsparte na 4 sloniach Smile Jak wywody Homo_sapiensa sa oparte na wlasnych przekonaniach, ktore nam tu probuje narzucic niczym jehowy pukajacy co niedziele.

Fakt, ludzi z fantazja tu nie brakuje.

0
0

Myślę, więc jestem...

Portret użytkownika micekrabin

Ludzie Twojego pokroju

Ludzie Twojego pokroju wysmiewali Kopernika pare lat temu. ot co Smile

0
0
Portret użytkownika barra barra

@Ata. TAK - to odp na Twe

@Ata. TAK - to odp na Twe pytanie. Uzasadnienie: jeśli człowiek czegoś nie potrafi, to znaczy że nikt tego nie potrafi. Nikt lepiej od człowieka nie robi kręgów w zbożu, nikt lepiej nie udaje ufo, nikt lepiej nie opisuje potwora z lohness (nawet sam potwór, bo go nie ma), ani syrenek morskich, ani czupaki, ani niczego innego. Zatem przyjmij do wiadomości, że wszystko co wiesz, czujesz, robisz, etc. jest czymś najlepszym. Nikt (obcy) tego lepiej nie wie, nie czuje, nie robi.

Piszesz: dlaczego technologia używana przez obcych niemogłabybyć stosowana na Ziemi? Bo Ziemia jak kazda planeta ma swoje włąściwości, dlatego nie wszędzie można stosować tą samą technologię. Trochę podstawowje wiedzy z zakresu "ziemskich" technologii byłaby wskazana wielu ososbom, to może nie pisałyby takich tak nieprzemyślanych słów.

Z takim tokiem myślenia, niedługo ludzie uwierzą, że ICH NIE MA a wszystko to hologram. W takich momentach zrób jak ze snem - uszczypnij się, wtedy się obudzisz z tych idiotyzmów i bzdur. Czasami mam wrażenie, że człowiek jest już przestawiony na samodegradację psychiczną i fizyczną.

Przestańcie się ludzie sami ogłupiać!!! bo sami sobie udowadniacie, że cokolwiek ktoś nie wymyśli, to zawsze stoi za tym jakaś siła wyższa w rozumieniu obcych cywilicacji. Obcy są lecz już nie w naszym układzie słonecznym (dowody macie na księzycu i marsie i pewnie innych planetach, których Szatany Zjednoczone nigdy ludziom nie pokażą ani nie powiedzą). "Obcy" nie latają z galaktyki do galaktyki!!!! Aby każdy wz Was to obrazowo to zrumiał, to proszę trywialny przykład, np. skok w dal. Wiecej niż 10m człek nie skoczy. Tak jak dalej niż własna galaktyka człek a ani inni obcy nie polecą. Masakra z tym waszym myśleniem.

PS. Adolf miał w jednym rację. Kłamstwo wypowiedziane tysiąc razy ,staje się prawdą.

0
0
Portret użytkownika pako1205

Zapewniam Ciebie barra

Zapewniam Ciebie barra barra,że jeszcze sporo wolnej przestrzeni zapełni sie w Twoim życiu,jeżeli będziesz miał farta,czy może niefarta i skorygujesz te swoje "pewniki". PS. Goebbels miał na imię Joseph,nie Adolf. Wink

0
0
Portret użytkownika barra barra

wolną przestrzeń ma każdy,

wolną przestrzeń ma każdy, pewnie i Ty, Chyba, że jej brak, wiec nie wiem czy to dobrze czy źle w Twym przypaku. A skoro o "pewnikach" mówisz, to pewnie sugerujesz się "faktami" tylko dlaczego te "fakty, opierająsięna wierze? albo, co najlepiej widać, np. na zdjeciach robionych kalkulatorem zarówno na Ziemi jak i na Marsie w przypadku łazików. Projekty warte miliony a aparaty z telefonów z przed 20 lat. No cóż, baw się sam swoimi faktami, bo dla mnie to tylko mity, legendy, czyli wiara w ufo i inne pierdoły.

Twe PS., całkowicie nie trafione. Pudło chłopaku.

 

PS. Nie "zapewniaj" mnie w tych sprawach, bo nie potarfisz i nie możesz dotrzymać swego słowa. Nie fantazjuj, bo uwierzysz, że sam jesteś hologramem.

0
0
Portret użytkownika angelo599

jak klikam na plus to tez

jak klikam na plus to tez wskakuje minus a jak klikam minus to wskakuje plus ? o co tu chodzi ?? ciekawe?

0
0

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika ktos

podwazasz sam swoje

podwazasz sam swoje wypowiedzi!dlaczego uwazasz ze nasze myslenie to masakra jakas?jestes mniejszoscia wiec mozna uznac ze to twoje wypowiedzi to nic innego jak zachowania techniczne Twojeo rozumowania bez jakiejkolwiek wiary..masz sie za wszechwiedzacego?nie napisales jak do tej pory nic ciekawego..dlatego ja gdy czegos nie jestem pewien pisze (byc moze) lub przekladam swoja wiedze(info)gdzies zdobyte na interpretacje jak robi to kazdy tu wypowiadajacy sie..to taka zabawa :)nie musisz nic brac za prawde..slyszales kiedys powiedzenie szukaj az znajdziesz?to chyba nie dla ciebie ..

pozdr

0
0
Portret użytkownika barra barra

no tak, nastały czasy, kiedy

no tak, nastały czasy, kiedy ludzie myślący racjonalnie są mniejszością a większość stanowią idioci. Rozejrzyj siędookoła, bo na wielu płaszczyznach codziennego życia wystepuje ten fenomen.

Wszechwiedzących ludzi nie ma, chyba że według Ciebie istnieją Wink

I jeśli większość już stanowią ludzie, którzy mówiąc o swoich argumentach "być może", to utwierdzasz mnie w przekonaniu, że idioci opanowali już planetę.

Rozmowa merytoryczna polega na tym aby nie używać słów: wszyscy, zawsze, być może, prawdopodobnie, gdzieś, jakoś, etc. Gdyby tak uczyli Ciebie w szkole, to ..., no własnie, co byś miał w głowie i co byś robił?

Edukacja sięzakończyła na etapie szkoły podstawowej?

pzdr i nie odbieraj tego wszystkiego do siebie, bo nie o to mi chodzi aby personalnie robić komukolwiek przykrość. Niestey tak to jest w tym życiu, tj. "tych czsach", że ludzie rozmawiają o "gdybaniu". Z zagdybanych pytań, powstają zagdybane odpowiedzi. Wprost odnieś to do róznych interpretacji nukoffców, z których sam się śmiejesz inni również. Więc o naukowcach masz wyrobione zdanie bo bujają w obłokach a ty nie z tymi sowimi "być może" i innymi ogólnikami?

0
0
Portret użytkownika Ata

barra człowiek mądry nie

barra Smile

człowiek mądry nie musi udowadniać swoich racji poslugując sie inwektywami, oblegami, umniejszaniem innym ludziom; nie musi także w ten sposób udowadniać swojej wielkości:).

Ty udowodniłes ją tak mocno i tak głosno, ze nie pozostaje mi nic innego jak paść przed toba na kolana i bić pokłony :).
<A co do prawdziwego tematu dyskusji: będaca ostatnio na tapecie fizyka kwantowa.
Fizyką tą zajmują się nie ezoterycy, szamani itp, tylko naukowcy, fizycy.
Udowadniają istnienie niemozliwego. A ty barra poddajesz to w wątpliwość :).
Bo jesteś od nich mądrzejszy, bo zapewne lata cale poświeciłeś badaniom tego zagadnienia i teraz już wiesz i znasz aboslutną prawdę.
A prawda może być zaskakująca.
Latające miasto może istnieć, tak jak istnieje ufo. I pawdą może też być to, że nie nadlatują oni z kosmosu, ale np z naszej poczciwej Ziemi, gdzie ich dom :).
Wieki całe wysmiewano ludzi twierdzacych, że pod skorupą naszego globu może istnieć zycie.
Informacje o Agharcie wsadzono w dział legent, mitów i bajek. I trwało to setki lat.

A teraz naukowcy odkryli olbrzymi rezerwuar wodny we wnętrzu kuli ziemskiej, szacunkowo wiekszy niż naziemne oceany.

Zadaję ci pytanie: powstał on w ubiegłym roku i dlatego od razu go odkryto???
Czy istniał już setki tysięcy lat, o ile nie miliony, ktoś nawet o tym wiedział, mozliwe że widział, tylko ktoś inny nie chciał w to uwierzyć i wciskał wszystkim, ze to smieszne i niemozliwe i banialuki, aż wszyscy uznali, ze faktycznie: bajka???

To, że czegoś barra nie pojmujesz, nie oznacza, że tego nie ma :).
To oznacza jedynie, że twój umysł postawił sam sobie takie blokady, które umozliwiają ci szersze myslenie i postrzeganie Smile

 

0
0
Portret użytkownika barra barra

Ata Nie jest moją intencją

Ata Wink

Nie jest moją intencją robienie jakichkolwiek przykrości komukolwiek (to tak na marginesie). Ani do Ciebie ani do nikogo innego, nie skierowałem "inwektyw, obelg, ...". Za każdym razem, kiedy mówię np. o "idiotach" to na myśli mam ludzi, którzy nie wykazują się merytoryką i zamiast podjąć rozmowę, bawią się "minusikami", co tylko jest potwierdzeniam, że niemają nic sensownego do powiedzenia. I zawsze dopisuję albo w trakcie swojej wypowiedzi albo na jej końcu, coś w stylu "bez urazy", "nic osobistego". To tak dla podkreślenia, że tych "zaczepek" nie szukam, bo nie lubię traciś swej energii na to, co mi zarzucasz. Widzisz Ata, ja bardzo lubię zadawać pytania, pozostawiając je często bez odpowiedzi. Nie narzucam swojego myślenia nikomu Wink nie przekonuję do tego, jak czyni to wiele osób tutaj, przypominając, ze "fanatyk" może być nie tylko religijny ale na każdej płaszczyźnie codziennego życia. Merytoryka to nie to samo co fanatyzm - pomyśl co "między wierszami" Tobie mówię. I nie ma to nic wspólnego o "udowadnianiu wyższości", o której wspomniałaś. Myślę, że urządziłaś sobie galop umysłowy tym stwierdzeniem. Zarzucając mi "wywyższanie", zwróć uwagę, że w całym kontekście sama to uczyniłaś, zarówno "gdybym czepiał" się Twych słów, jak i całokształtu w rozumieniu skierowanego do mnie przesłania, jak i publicznej wypowiedzi "do wszystkich". Idiotycznym więc, jest ta "mało merytoryczna przepychanka" Wink

Nie ma człowieka mądrego i głupiego, bo w głupocie brak mierzalnej skali. Skala dotyczy tylko mądrości a tam, gdzie ona się kończy, po prostu jej brak. Nie istniej nic takiego, jak głupota (o tym za chwilę na innych przykładach, które na końcu Tobie i innym podam. Polecam tylko przeczytać wszystko, co zajmie kilka minut).

Zarzucasz mi "wywyższanie się a sama ironicznie i cynicznie mówisz do mnie, np. "padnięciu przede mną na kolanach". Tym właśnie idiotycznym stwierdzeniem, sama się zaszufladkowałaś w totalnie nie poważnym dialogu, który chyba chciałaś ze mną poprowadzić. Twój występ przypomina akrobatykę pajaca na arenie cyrkowej, czekającego na poklaski od widowni. Pozostawię to może bez dalszego komentarza, bo to nie mój poziom, jestem za duży chłopie, aby bawić się z Tobą w wirtualnej piaskownicy.

I przechodząc do naszego wątku.

Dobrze, że masz poprawne wyobrażenie o naukowcach i fizykach, i innych "uczonych". Zapewniam Ciebie, że w linku, o którym wspomniałem wyżej, również i on odnosi się do naukowców Wink Jak się z tym zapoznasz, to proszę odpisz coś, bo jestem ciekawy, czy po przeczytaniu tego krótkiego materiału, coś w Twoim myśleniu się zmieni, choć naukowcy sami sobie udowadniają (czas weryfikuje ich wiedzę), że mylili się, bo inny naukowiec podważa ich tok myślenia i udowadnia inne tezy. Nie chce mi się o tym rozpisywać, bo codzienność pokazuje, co naukowcy gadają i na czym opierają swoje założenia. To wirtualny świat i bardzie przypomina "odkrywcę" niż "naukowca". Mawia się że naukowiec zajrzy wszędzie, aby ocenił, co odkrył. Dopiero wtedy albo publikuje swoje ciekawostki, albo milczy, bo w jego przemyśleniach i "zbieranych dowodach", wychodzą idiotyzmy. W kwestii "szamanów, ezoteryków" jest podobnie, choć wiele razy Ci ludzie zadziwili mnie. Wiedzieli o sprawach moich prywatnych, w których nie mieli żadnej możliwości posiąść tej wiedzy. Intrygujące sprawy. W odniesieniu do tych "wszystkich szamanów", oni nikomu nie narzucają swojej wiedzy, w przeciwieństwie do "naukowców", których stanowisko musisz przyjąć, np. w szkole, ucząc się idiotyzmów, które weryfikuje życie i czas. Stwierdziłaś również, że "udowadniają istnienie niemożliwego". Widzisz Ada, sama przyznałaś, że w tej materii Twój umysł jest zamknięty i ma blokadę. Nie łapiesz tych spraw i być może wynika to tylko z Twego młodego wieku i niewielkich doświadczeń. Oczywiście zakładam również możliwość taką, że nie masz 20 lat, tylko 60 ale wtedy założyć muszę, że w życiu twoim nie nastąpił żaden rozwój duchowy. Tyle może w kwestii szamanów i naukowców Wink

Pisząc "bo jesteś od nich mądrzejszy", robisz kolejny "cyrk" lecz tylko z siebie i dalej jako pajac na arenie cyrkowej. Merytoryki w tym nie ma żadnej. Personalne zaczepki, które mi zarzutach, zadziałały dualnie. Resztę dopowiedz sobie sama. Przykre w tej kwestii jest również to, że ośmieszyłaś się pisząc "całe lata poświęciłem badaniom (...), (...) i znam absolutną prawdę". Ech... Ata, ależ jałowy dialog z Tobą. Zwróć uwagę, że masz problem sama z sobą i jesteś niedowartościowana, bo mi - nie naukowcu - zarzutach posiadanie wiedzy, której nie mają inne osoby a sama się wymądrzasz, przyjmując tylko za fakt, że naukowcy mają rację i nikt więcej. Pomyśl nad tym zdaniem: Piszesz, że "prawda może być zyskująca". Ja Tobie powiem, że "Prawda jest oczywista a kłamstwo jest zaskakujące". Nad sensem tego, poświęć kilka minut, albo pół życia, bo warto Wink

Podzielam Twój pogląd, że "latające miasto może istnieć". I jasno to wyraziłem w swoim poście. Dodałem również (chyba z niezrozumieniem przyjął to twój umysł), że każda planeta ma swoje właściwości, więc i Ziemia również. Dotyczy to nie tylko grawitacji ale przede wszystkim masy. Każda masa ma swój punkt krytyczny, a w aspekcie "latającego miasta" zastanów się, jaka może jego masa? Tutaj przyda się nieco wiedzy z zakresu budownictwa i to nie "ekologicznego" tylko tradycyjnego. I również nie "betonu" tylko stali lub metali lżejszych lub materiałów syntetycznych. Miasto oznacza konkretną populację w rozumieniu ilości. Miasto, to drogi, media, rzeczy, urządzenia, zasoby, ludzie, woda, zieleń, .... Ech... Ata Wink

W kwestii istot które żyją, jak to mówisz w "poczciwej Ziemi" nie zamykam swojego umysły. Lecz są to tylko przypuszczenia, legendy i mity oparte na zapiskach. Widzisz Ata, sama nie dopuszczasz do myśli i inni również, że w czasach wstecz (nie ważne ile), żyli ludzie, tazy jak dziś, czyli pisarze s-f. Ich dzieła przetrwały a obecna cywilizacja odnosi je, jako "fakty". Osoba racjonalna, którą jestem przyjmuje takie założenia, stąd sceptycznie myślę w tej sprawie. ty natomiast przypominasz zwykłego fanatyka, bo opierasz swoją wiedzę na "wierze" i innych założeń, tez, faktów po prostu nie przyjmujesz. To jest smutne Ata ale to Twój umysł a nie mój, więc myśl jak chcesz. Z takim podejściem, że nawet "naukowiec" z Ciebie  będzie "żaden". Bez urazy.

Naukowcy co chwilę coś odkrywają. Więc mnie to nie dziwi. być może za 100 lat odkryją, że nie oprócz samego faktu istnienia podziemnych oceanów, występuje zjawisko "płaszczy oceanicznych". Wielu. A skoro skorupa ziemska przypomina skórkę od jabłka i głębiej człek się nie dostał, to zapewniam Ciebie, że to zbyt daleko idące stwierdzenie, że naukowcy "odkryli oceny pod Ziemią". Odkrycie jak sama nazwa mówi, musi wprost udowodnić swoją tezę a w tym przypadku jak do tej pory i Ty i każdy inny człowiek ma tylko do czynienia z pewnym założeniem ,którego nie udało się nikomu ani zmierzyć, ani pokazać. Więc nie jest to "odkrycie". Ech Ata... Wink

Jeśli zakładasz, że Ziemia liczy sobie miliony lat, to rozumiem, że "o młodym wieku ziemi" nic nie słyszałaś i dowodów tego założenia, popartego faktami a nie założeniami naukowców Wink Ech... Ata Wink

Myślę Ata, że jedno zdanie powinnaś wprost odnieść do siebie, tj. "To, że czegoś Ata nie pojmujesz, nie oznacza, że tego nie ma " Wink

Widzisz Ata, postarałem się zarówno Tobie szczegółowo odpowiedzieć na podniesione kwestie, jak i "pokazać" na czym polega "kwantowe zjawisko". Myślę, że rozumiesz, jeśli nie, nie pytaj mnie o co mi chodziło, bo potwierdzisz tylko, że pomiędzy nami jest umysłowa przepaść i nie ma szans na znalezienie "wspólnego mianownika".

Udanego życia Ata, niech Anioły i dobrzy ludzie Ciebie otaczają Wink barra barra Wink

 

PS. I link. Masz tutaj naukowców i wiarę. Nie stresuj się tytułem, bo nie on nic wspólnego z "przesłaniem" tego wspaniałego materiału. Być może Ata, odtworzysz swój umysł na "naukowców, czego Tobie życzę.

 

http://www.vismaya-maitreya.pl/miecz_prawdy_definicja_wiary.html

 

0
0
Portret użytkownika YXZ 1w2

Jakoś kontarzy na tym portalu

Jakoś kontarzy na tym portalu równa jest -99999999.999999999999999 taka jest prawda, podziwiam Was, ze jeszcze istniejecie, ale w sumie co się dziwić jak tu piszą "takie orły" ... hehe

0
0

Skomentuj