Mały chłopiec przypomniał sobie przeszłe życie - wskazał swego zabójcę i miejsce, pochówku

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Niespełna 3-letni chłopiec ze Wzgórz Golan, na pograniczu Izraela i Syrii, oświadczył nagle, że w swoim poprzednim życiu został zabity siekierą. Malec pokazał też, gdzie zabójca ukrył ciało i rzeczywiście znaleziono tam ludzki szkielet.

 

Co więcej chłopiec pokazał też, gdzie jest ukryte narzędzie zbrodni, Dokładnie tam gdzie wskazał odnaleziono siekierę. Dziecko należy do grupy etnicznej druzów, w której istnienie reinkarnacji jest akceptowane jako fakt. Ale w dzisiejszym społeczeństwie przeważnie jest to postrzegane jako mit. Trzeba jednak przyznać, że jego historia, a następnie odkrycie rzeczywistych dowodów oszołomiły władze i zaskoczyły nawet zatwardziałych sceptyków.

 

Dodatkowo chłopiec urodził się z długim, czerwonym znamieniem na głowie. Druzowie uważają, że znamiona są związane z piętnem minionego życia i gwałtownej śmierci. Gdy chłopiec zaczął mówić, powiedział rodzinie, że został zabity przez uderzenie w głowę siekierą.

 

Rodzina poprosiła chłopca, aby zabrał je do domu jego wczesnego dzieciństwa, jeśli go pamięta. Chłopak wiedział, że mieszkał w pobliskiej wsi i poszli tam. Kiedy przybyli do wsi, chłopak przypomniał sobie nazwisko, które miał w swoim poprzednim życiu.

 

Kiedy przybyli do wsi powiedzieli o chłopcu i jego twierdzeniach, ale mieszkańcy zakwestionowali możliwość czegoś takiego, ponieważ od 4 lat nikt tam nie umarł. Chłopiec przypomniał sobie również nazwisko swojego mordercy. Kiedy stanął przed tym człowiekiem, domniemany zabójca zbladł, ale nie przyznał się do morderstwa.

 

Następnie chłopiec zabrał wszystkich w miejsce gdzie zostało zakopane ciało. Rzeczywiście odnaleziono tam szkielet mężczyzny z raną głowy. Odkryto również broń wykorzystaną do zabójstwa. Wobec tych dowodów, morderca przyznał się do zbrodni.

 

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)


Komentarze

Portret użytkownika Ewito

Coś się dzieje ze stroną, bo

Coś się dzieje ze stroną, bo znikają komentarze, po czym pojawiają się z powrotem?
Czyżby podlegały reinkarnacji Wink
 

0
0

"Najwłaściwsza droga życiowa to ta, którą wyznacza i oświetla, gwiazda naszej intuicji"
"Dziwny jest ten świat......gdzie człowiekiem gardzi człowiek"

Portret użytkownika Kazek12

To co dajesz , dostajesz z

To co dajesz , dostajesz z powrotem. Jakie są Twoje mysli, taki jest twój świat i taka jest rzeczywistość. Zła karma zawsze wraca, nawet w następnym życiu, wraca nawet w dziesięciokrotnym wymiarze w stopsunku do krzywdy.

0
0
Portret użytkownika Alphard z Hydry

Reinkarnacja może istnieć,

Reinkarnacja może istnieć, ale nie w takim sensie w jakim go ogólnie pojmujemy. To że ktoś pamięta, wydarzenia, dziejące się przed jego własnmi narodzinami, może dowodzić tego że człowiek ten w jakiś sposób pamięta czyjeś inne życie, a nie swoje.
 
W jakiś sposób ma dostęp do "banku" danych na temat zycia innej osoby. Co może również oznaczać że czlowiek od narodzin w jakiś sposób przechowuje informacje o życiach swoich przodków, przekazanych w bliżej nieokreślony sposób, np. za pomocą DNA o ile jest spokrewniony z tą osobą, choć wcale nie musi byc spokrewniony blisko, bo w gruncie rzeczy cała ludzkość jest w taki czy inny sposób spokrewniona, bowiem posiada wspólnego przodka. Gdyby DNA miało możliwość przechowywania w jakiś dziwny sposób, tejże pamięci, byłoby to całkiem.. logiczne. Wcale to nie oznacza, że pamięć musi przechowywać DNA, może to byc inny nieokreślony nośnik, który umożliwia dostęp do wcześniejszych żyć innych osób.
 
To przypomina plemienne wierznenia rodzimych afkrykańczyków, który głównym filarem jest, pamięc lub "duchy" przodków. 
 

0
0

"no no !"
  - Ktoś, Gdzieś

Portret użytkownika Jacoo

no właśnie mam podobny

no właśnie mam podobny dylemat jak odbierać reinkarnację czy to faktycznie wcielanie sie w nowe fizyczne życie, wędrówka dusz... czy też pewien synchronizm danego człowieka z "bazą danych" (ostatnio to pewien ruski profesor nazwał polem skalarnym), która zawiera wszystkie informacje... i ten synchronizm dotyczy tylko pewnego segmentu tej bazy/matriksa, zgodnie z zaistniałym rezonansem pomiędzy naszym ciałem a bazą. To po częsci tłumaczyłaby też teoria Liptona.

0
0
Portret użytkownika Sajgoniarz

W calym artykule trafiłem na

W calym artykule trafiłem na jedno prawdziwe zdanie : "Kiedy przybyli do wsi powiedzieli o chłopcu i jego twierdzeniach, ale mieszkańcy zakwestionowali możliwość czegoś takiego, ponieważ od 4 lat nikt tam nie umarł."
Niech mi ktos teraz wytlumaczy jak to sie stalo ze nikt nie szukal kolesia przez 4 lata, skoro spokojnie lezal zakopany? Moje wytlymaczenie jest taki ze musial to byc ichniejszy Baca, ktory wybral sie do swojej pustelni w poszukiwaniu madrosci i napadl go zazdrosny Juszka. Innego sensu nie widze. ;p

0
0
Portret użytkownika mysza

dusza nie musi sie ikarnowac

dusza nie musi sie ikarnowac od razu, wiec dlaczego wzieli pod uwage tylko ostatnie cztery lata.

0
0
Portret użytkownika juram

Tzw "dusza" to ludzka

Tzw "dusza" to ludzka świadomość, która z chwilą śmierci zanika (usypia). Zostanie obudzona przy zmartwychwstaniu. Gadanie o jakichś wędrówkach dusz itp podobne bajki, są potrzebne tym ,którzy szerzą kłamstwo (reinkarnacja jest nauką szatańską). Biblia  a w szczególności ewangelie wyraźnie odnoszą się do tego tematu: "Raz jest dane człowiekowi umrzeć, a potem jest sąd Boga." Nie możesz w tym ziemskim, doczesnym życiu grzeszyć i za to nie zostać rozliczonym i osądzonym z Bożego wyroku. Bóg nie dopuszcza taki sprytnej możliwości. To Szatan ogłupia ludzi, posługując się  minnymi dziećmi, którym koduje w pamięć (np. podczas snu) fałszywe dane.

0
0
Portret użytkownika Zenek

"zakwestionowali możliwość

"zakwestionowali możliwość czegoś takiego, ponieważ od 4 lat nikt tam nie umarł"
 
- zakwestionowali bo ZABILI PRZYJEZDNEGO?
 
 

0
0
Portret użytkownika szamanka88

Będąc mała dziewczynka

Będąc mała dziewczynka dręczył mnie powtarzających się koszmar. Pamiętam to do dziś... Trawalo to rok, może więcej, pamietam, że ginę w wypadku samochodowym - rozbijajac sie fiatem 126 p Wink Widziałam siebie jako kobietę w średnim wieku... Wtedy jako dziecko, nic nie rozumiałam, czułam tylko strach. Nie chciałam jeździć samochodem z rodzicami, bałam się panicznie ludzi chodzących o kulach, miałam chorobę lokomocyjną. Do dziś nie mam prawa jazdy, a jestem przecież odważna i dosyć rozgarnięta ;). Ten koszmar po latach już mnie nie straszy, wręcz przeciwnie - daję do zrozumienia, że to co mnie otacza i czym żyje, nie daje się zamknąć w szramki fizyki, biologi i chemii. Jest jeszcze wiele tajemnic i skarbów do odkrycia...

0
0
Portret użytkownika Sajgoniarz

Mi się non stop śniły jakieś

Mi się non stop śniły jakieś podróże, statkiem o przeźroczystym kadłubie, tak że widziałemw szystko w okół i walczyłem z innymi statkami nad jakąś planęta, przypominająca Corusant, pamiętam białe pokoje z białymi meblami, z dziwnymi zabawkami (czułem że to są dziecięce zabawki), pamiętam że nie byłem wysoki i bardzo stary i w końcu czeka mnie emerytura, z tej serii powtarzających się snów pamiętam bardzo niewiele, tylko migawki, a najgorsze jest to że gdy miałem się zobaczyć w czymś co mnie by odbiło, albo miałem do kogoś bliżej podejść żeby z kimś pogadać/minąć, to mama mówiła że budziłem się z krzykiem. I pamiętam że do któregoś tam roku zycia 5 czy 6, zawsze jeżeli byłem popołudniu sam z mamą i był zachód Słońca, to siadałem jej na kolanach i pytałem czy kiedyś umrę. Gdy się kładłem spać, to czułem obecność 4 "cieni" stojących w rogach pokoju.

Jestem świadom możności istnienia reinkarnacji i wiem że niektórzy reinkarnują jak "coś" nie wyjdzie (czyli zginą) i plan które sb nasze dusze dały po 2 stronie jest skazany na klęskę. 
Najdziwniejsze że wciąż czase czuję dziwną obecność, której się lękam ja, ale coś we mnie czuje przyjań. i wiem że Ono też. W Astralu jak chodziłem to pamietam ze moj przewodnik zawsze byl nieco dalej ode mnie tak zebym go nie widzial w szczegolach. 
 
Będąc samokrytycznym wiem że to mółg być wymysł dziecka... ale czy On wrył by się tak w moją pamięć?
Ale z nikąd potem w 5 latku wzięło się zainteresowanie Astronomią (gwiazdozbiorami, mając 8 lat potrafiłem wymieć wszystkie gwiazdobiory i gwiazdy je tworzonące - wiem dziwne) , oraz Anotmią człowieka, fizyką teoretyczną,a także ezoteryką)
I po napisaniu tego posta zastanawiam się czy nie iść do psychiatry.

0
0
Portret użytkownika M.

Wyrażasz

Wyrażasz Samokrytycyzm.Odpowiadając na twoje pytanie,nie widzę potrzeby abyś musiał skorzystać z porad psychiatry.Oczywiście oceniam to po twojej wypowiedzi-Psycholog.
Pozdrawiam.

0
0
Portret użytkownika Ewito

Moj syn do ok 7 roku życia

Moj syn do ok 7 roku życia widział rożne "byty" w swoim pokoju, co ciekawe pamięta szczegóły do dziś, choć jest dwudziestokilkulatkiem. Niestety małe dzieci widzą to, czy chcą czy nie.

0
0

"Najwłaściwsza droga życiowa to ta, którą wyznacza i oświetla, gwiazda naszej intuicji"
"Dziwny jest ten świat......gdzie człowiekiem gardzi człowiek"

Portret użytkownika szamanka88

Apropos dzieci, moja córka

Apropos dzieci, moja córka kiedyś napomknęła, że pamięta siebie samą kiedy była w moim brzuchu. Wspomina bicie serca, tubę, która 'dawała amciu'.i że zanim mnie zobaczyła, długo spadała w ciemności Wink Innym razem wspomniała o przeźroczystych ludziach, którzy przychodzili do niej w nocy, stawali i patrzeli na nia, a ona się ich nie bała. Dodam, że zniknęli, kiedy Marysia poszła do szkoły... Smile jestem pewna ze przypadki naszych dzieci nie za odosobnione, sęk w ty, że mało który rodzic słucha swojego dziecka uważnie i traktuje co mówi poważnie.

0
0
Portret użytkownika Wkurzony Kosmita

Wszystkie tego typu zdolności

Wszystkie tego typu zdolności zanikają w szkole bo szkoła to przepotworne siedlisko najgorszych rodzajów syfów energetycznych, wampirów, larw, patologii, frustracji i syjonistycznego jadu, szkoła sieje spustoszenie w duszy i w ciele, rozwala zdrowie psychiczne, fizyczne, energetyczne i duchowe, drastycznie obniża wibracje, wysysa ogrom energii no i psuje myślenie. To rzeźnia niszcząca resztki zachowanych zdolności, których samo uwięzienie w ludzkim ciele nie zdołało wyniszczyć.

0
0
Portret użytkownika Sajgoniarz

Uspokoiłeś mnie, odloże

Uspokoiłeś mnie, odloże wizyte u psychiatry.Chociaż może skuszę się na hipnoze regresyjną. Pomyślcie ile książek SF można by napisać gdby ktoś był w zeszłym wcieleniu pilotem UFO *.*

0
0
Portret użytkownika Jacoo

no nie żartuj.. mam podobne

no nie żartuj.. mam podobne wizje od dziecka, walki w kosmosie.. w zerówce ja i mój kolega jako jedyni z całej grupy a było to w latach jeszcze 70tych bawiliśmy się w wojny kosmiczne Smile reszta na nas patrzyła jak na dziwaków bo nie wiedzieli o co chodzi.. 2 dzieciństwie też 2 razy miałem pobudkę nocną, z włączoną świadomością i brakiem możliwości poruszania się .. jakby ktoś mnie sparaliżował, prócz głowy. teraz zdarza mi się jeszcze rysować ufo.. w chwilach "relaksu" gdzieś odpływam i rysuje.

0
0
Portret użytkownika Sajgoniarz

Wybacz, ale dziecko by się

Wybacz, ale dziecko by się tym raczej cieszyło, bawiło by go to, ja "pamiętam" uczucia, które towrzyszyły tym obrazom, reakcję "Swoje" na tamtejsze sytuacje itd, to był cały kompleks odczuć a nie tylko obrazy. Z tego co sobie przypomniam to zawsze po tych "snach" byłem przygnębiony, a nie radony jak to zwykłe dziecko, które broiło do 23 w nocy,a potem spało jak kamień do 11,a a propo stosunku do dzieci to większość unikała kontkatu ze mną i z nikim się nie dogadywałem, a co najdziwniejsze lubiałem być sam. (które dziecko pragnie samotności, a nie akceptacji otoczenia ??) zawsze czułem się nieswojo tutaj i z biegiem lat to słabnie, ale wątpię żeby kiedykolwiek to mnie opuściło.

0
0
Portret użytkownika Wkurzony Kosmita

Właśnie większość twórczości

Właśnie większość twórczości SF czy fantasy jest świadomie lub nieświadomie bazowana na wspomnieniach z poprzednich wcieleń Smile

0
0
Portret użytkownika Sajgoniarz

To już kiedyś było,

To już kiedyś było, dokładnie, nasza cywilizacja zakręca kółka w dziejach... rozwijamy się, latamy w kosmos, tworzymy ybrydy, budujemy atomówki, potem się nimi zasypujemy, zapominamy o wszystkim i znów wymyślamy koło... Biggrin

0
0
Portret użytkownika Ewito

Szamanka88... Sama doszłaś do

Szamanka88...
Sama doszłaś do tego, co pozostało w Twojej pamięci z poprzedniego wcielenia Smile
A ja śmiem twierdzić, że powinnaś zrobić prawo jazdy...pokonując strach ktory nadal tkwi w podświadomości (to że świadomość twierdzi, że uporałaś się z tym strachem, Twoja podświadomość wie swoje i nadal skrywa strach). Może to trochę zakręcone, ale niestety prawdziwe Smile
Pozdrówki

0
0

"Najwłaściwsza droga życiowa to ta, którą wyznacza i oświetla, gwiazda naszej intuicji"
"Dziwny jest ten świat......gdzie człowiekiem gardzi człowiek"

Portret użytkownika Ewito

Małe dzieci posiadają pamięć

Małe dzieci posiadają pamięć niektórych zdarzeń z poprzedniego wcielenia, (a także posiadają wątpliwą przyjemność widzenia różnych bytów, które kręcą się w naszym świecie) większość z nich nie potrafi tego jednak połączyć z rzeczywistością i tym samym taka szczątkowa pamięć, zostaje wypatra. 
Choc jak widać na tym przykładzie, co jakiś czas taka pamięć poprzedniego wcielenia, objawia sie w pełnej krasie.
A fakt, iż dziecko zapamiętało zdarzenie i miejsce ukrycia narzędzia zbrodni, świadczy jedynie o tym, iż dusza najcześciej nie przemieszcza się od razu do wyższych poziomów, zwłaszcza w przypadku gwałtownej śmierci, (choć jak sie okazuje nie tylko gwałtownej ale to dotyczy śmierci mojego taty, nie będę o tym pisac) często pozostaje kilka dni w naszym wymiarze. Stąd zapewne ta wiedza, o narzędziu zbrodni.
Pamietacie film "Duch"... jest to tylko oczywiście wizja reżysera, jednakże na jakiś przekazach sie opiera, dusza z rożnych powodów może opóźniać proces własnego przemieszczania się...wszystko na to wskazuje.
Ale jak zawsze zaznaczam, jest to moja subiektywna opinia, nikt nie musi sie z nią zgadzać Smile
 

0
0

"Najwłaściwsza droga życiowa to ta, którą wyznacza i oświetla, gwiazda naszej intuicji"
"Dziwny jest ten świat......gdzie człowiekiem gardzi człowiek"

Portret użytkownika jvh

Daniken w swoich książkach tą

Daniken w swoich książkach tą historię tego chłopca i innych opisywał już w latach 70-tych, niektórzy to mają opóźnienie.

0
0
Portret użytkownika Ewito

Jvh... "Niektórzy", to znaczy

Jvh...
"Niektórzy", to znaczy kto?
Czas nie ma znaczenia, taką historię można publikować wielokrotnie na przestrzeni lat, liczy się tu fakt samej reinkarnacji i w tej kwestii, jest to poddawane dyskusji.

0
0

"Najwłaściwsza droga życiowa to ta, którą wyznacza i oświetla, gwiazda naszej intuicji"
"Dziwny jest ten świat......gdzie człowiekiem gardzi człowiek"

Portret użytkownika Homo sapiens

Reinkarnacja w pewnym sensie

Reinkarnacja w pewnym sensie jest straszną męczarnią bo raz jesteście normalnym człowiekiem, następnie alkocholokiem albo narkomanem a potem możecie być hybrydą w cywilizacji ufo...
Reinkarnacje sobie każdy wyobraża, a nikt nie wie jak wygląda w praktyce. Można pamiętać różne rzeczy, ale czy są one naszymi wspomnieniami czy osoby zmarłej nas kiedyś gdzieś ?! Czy mamy tą samą osobowość co tamta zmarła osoba ? Nie nie mamy, jesteśmy nową osobą ! Czy nasza dusza pamieta inne wcielenia, czy raczej nasz umysł ?! Czy pamięć jest częścią duszy czy częścią tego świata ?! Reinkarnacja jest piekielnie złożonym zjawiskiem, "piekielnie" i dlatego może pochodzić od kogoś kto chce byśmy przylgneli do tej doktryny..., czyli od bardzo inteligentnej Istoty albo od inteligentnych Istot. Długo analizuję to zjawisko i wydaje się mi bardzo niebezpieczne jako doktryna w którą powinniśmy wierzyć, bo może zle ją rozumiemy ! Wydaje się mi, wlaściwie jestem przekonany, że rodzi się nowy człowiek, z nową osobowością i jeżeli pamięta coś z innego życia (możliwe, że innego człowieka) któregoś z ludzi zmarłych to i tak jest nowym człowiekiem, a nie tamtym z poprzedniego życia !  Pamięć jest tylko informacją, a czy my jesteśmy informacją, czy posiadamy duszę, czy jesteśmy żywi w żywym świecie, jeżeli wierzymy że jesteśmy ulotną informacją to łatwo nami sterować poprzez opisywanie, że coś przechodzi w coś. Reinkarnacja nie występuje w starożytnej cywilizacji Sumerów, a w starożytnym Egipcie jest niejasne ich podejście do tego zagadnienia. Jednak dlaczego tak zaawansowany system wierzeń jak sumerowie nie stwierdza reinkarnacji ?! W chrześcijaństwie nie ma reinkarnacji, to że wcześni chrześcijanie wierzyli w reinkarnację o niczym nie przesądza, bo dzisiejsi chrześcijanie też są zainfekowani tą doktryną. Jednak sama reinkarnacja jest czymś co może tylko mieć za zadanie uspokajać nas w kosmicznej walce informacyjnej prowadzonej od starożytności. Informacyjna wojna jest wojną w każdym aspekcie, bo DNA także jest informacją.
http://popotopie.blogspot.com/2013/05/co-jest-grane.html
Jak wygląda stan naszych zmagań na froncie DNA w europie zachodniej to każdy widzi sam, przegrywamy..., do tego jeszcze się propaguje zabijanie nienarodzonych dzieci, polityka państw tzw. bialych ludzi jest samobójczą ! Musimy jako Polacy nie dać się najazdowi genetycznemu, zwłaszcza temu kosmicznemu istot demonicznych.

0
0

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika Zenek

" Reinkarnacja w pewnym

"
Reinkarnacja w pewnym sensie jest straszną męczarnią bo raz jesteście normalnym człowiekiem, następnie alkocholokiem albo narkomanem a potem możecie być hybrydą w cywilizacji ufo..."
 
- dobrzy ludzie żyją długo i w raju. Semickie satanistyczne hybrydy za to muszą sobie to życie przedłużać sztucznie wlewkami z krwii chrześcijańskich dzieci bo dla nich jest tylko jedna droga odradzania - już na wieki w piekle. Dlategoż też tak popularne jest u tych zwyrodnialców oddawanie się czarnej magii by w  ramach satanistycznych rytuałów z tory wyciągać swoich ziomali z piekieł i wszczepiać ich dusze w kastrowanych, soocjopatycznych podbatymców jak żyd hittler, żyd jp2 czy ostatnio jak to próbowali z francą franciszkiem.
 
I to oni tak prą do mechanizacji (cyborgizacji) ciał bo się boją ŚMIERCI i kary za swoją "wiarę". Cnotliwi nie muszą. Wink
 
 
 

0
0
Portret użytkownika El Koto

ojojoj trafiłeś w sedno,

ojojoj trafiłeś w sedno, niewłaściwy wybór pomiędzy współczuciem i pogardą zamyka im drogę do dalszego duchowego rozwoju na wieki wieków bo gady zostają na pogardzie i mają wtedy koniec rozwoju, a co za tym idzie następuje brak wiecznego życia dlatego interesuje ich użycie zamiast życie - Jezus do nich przyszedł z misją ratunkową a une go za to zamordowały bo tak silnie mają zakorzenione zło w sobie że obecnie nie ma już ratunku dla nich bo wybrali swoją drogę.

0
0
Portret użytkownika Jacoo

dobrze napisane, zgadza się

dobrze napisane, zgadza się boją się śmierci bo mają problem z duszą, znaczy nie mają jej Smile
w biblii (nt) w końcu są oni nazwani plemieniem wężowym, co wg mnie wskazuje że to mutanty, hybrydy z obcą nacją która napadła na Ziemię

0
0
Portret użytkownika Ewito

Homo Sapiens... Chyba nie do

Homo Sapiens...
Chyba nie do końca zgodzę sie z Tobą, odnośnie kwestii reinkarnacji w formie jak to określiłeś "menczarni, gdyż raz jest się człowiekiem normalnym, następnie ew. narkomanem, alkoholikiem" etc.
Myślę, iż ogromne znaczenie ma jakość danego życia, używanie wolnej woli w kwestiach wyborów na prostej zasadzie: dobra lub zła. Oczywiście w pewnych wyjątkowych sytuacjach, kiedy w danym życiu nie odrobiło się zadanych lekcji, które każde z nas ma niestety zadane i nie udało się odszukć sedna problemu, wówczas kolejne wcielenie może być nie tyle gorsze, co osadzone w tych samych problemach. 
A to oznacza, iż tak długo będziemy tu powracać, aż uda się wyprostować sprawy i problemy, które skutecznie zubożają duchową jakość życia i uniemożliwiają wewnętrzny rozwój i ewoluowanie na wyższe poziomy energetyczne. Nie sądzę, iż człowiek prawy i tak zwyczajnie po ludzku dobry dla bliźnich, powrócił tu jako alkoholik, czy morderca. Osiągnięcie pewnych poziomów duchowych, nie zawraca duszy na, nazwijmy to: podłą egzystencję. Odgradzamy sie w innych ciałach, innych miejscach, ale raczej w podobnych okolicznościach życia, aby mieć szansę na odrobienie tychże lekcji.
Choć oczywiście może sie zdarzyć, iż "uparta" dusza, dostanie w końcu gorszą jakościowo egzystencję, aby się wreszcie zmobilizowała do poszukiwań tych aspektów, które zaburzają jej edukacyjny duchowy rozwój Wink

0
0

"Najwłaściwsza droga życiowa to ta, którą wyznacza i oświetla, gwiazda naszej intuicji"
"Dziwny jest ten świat......gdzie człowiekiem gardzi człowiek"

Portret użytkownika Popiół z feniksa

Chcę po raz nie wiadomo który

Chcę po raz nie wiadomo który zaprotestować !.Nie nazywajcie tego reinkarnacją,bo według założenia reinkarancja to krąg wcieleń z mozliwościa degradacji do świata fauny i powrót z niej.To co jest tu opisane to wędrówka dusz.Jest o niej wiele Pismie Świętym i  było tak wierzone przez pierwszych chrześcijan ,ale zostało przez  kościół wykorzenione.Jednak wiele nauk Jezusa wyraźnie o tym mówi,i żadne zabiegi tego nie zniweczą.

0
0
Portret użytkownika robalex

z książek które czytałem

z książek które czytałem wiem,że człowiek nie moze reinkarnować się do zwierzęcia czy owada, w następnym wcieleniu dalej będziesz człowiekiem ,pytanie tylko dobrym czy złym? Prawdopodobnie karma czyli twoje postępowanie wobec innych ma duze znaczenie 

0
0
Portret użytkownika Popiół z feniksa

To dlatego protestowałem aby

To dlatego protestowałem aby nie nazywać tego reinkarnacją,bo jest to zapożyczone z religii wschodu,a nie odzwierciedla sensu zagadnienia.Tam wierzą że człowiek za karę może zostać za karę w nastepnym wcieleniu uczyniony np.małpą albo psem.W nagrode może tez zostać podniesiony do wyższej kasty,lub nawet dostapić wyzwolenia z kręgu wcieleń.To wszystko bzdety.Człowiek może tylko być człowiekiem lub gdy zasłuży na życie wieczne ,zbawiony i podniesiony do godności dziecka Bożego;święty lub jak kto woli obraz Boga widzialnego na podobieństwo Chrystusa.Pierwsi chrześcijanie jak i żydzi wierzyli w wędrówkę dusz.

0
0
Portret użytkownika Ewito

Popiół z

Popiół z feniksa...
Reinkarnacja oznacza dokładnie to samo co "wędrówka dusz" Smile Nie inaczej!
Buddyzm faktycznie określa reinkarnację jako możliwą formę odrodzenia, w postaci zwierzęcia czy rośliny, Kościół katolicki nie uznaje wędrówki dusz, a ja uważam, że proces ten istnieje, ale bez możliwości odradzania się w innym ciele, niż ludzkie.
W 1996 roku w audycji "Nautilus radia zet" została przedstawiona historia chłopca z Polski, który opowiadał o swoim poprzednim życiu, w którym był rycerzem i zginął w pojedynku, dokładność podawanych detali była zaskakująca. Jednak co chyba najciekawsze, to fakt iż chłopiec stwierdził, że dusza nie moze wiecznie przebywać w "pięknym i dobrym miejscu", ponieważ musi powracać na ziemie aby sie uczyć i rozwijać (do wyższych poziomów) ale wracając, moze wybrać: miejsce, czas a nawet rodzinę. 
To jest dokładnie to, co uważam za prawdę objawioną, dotyczącą reinkarnacji czy wędrówki dusz- jak wolisz...:-)
Celem reinkarnacji jest rozwój duszy.
Rozwój jest jednokierunkowy, więc dusze nigdy nie wcielają się w zwierzęta, czy rośliny.
Reinkarnacja nie jest automatycznym procesem, często sami decydujemy o naszych wcieleniach.
 
Podpinam link do strony, która opisuje to zdarzenie, myśle ze warto się zapoznać Smile
 
http://www.apokalipsy.cba.pl/reinkarnacja%20-%20wedrowka%20dusz.htm
 
 
 
 

0
0

"Najwłaściwsza droga życiowa to ta, którą wyznacza i oświetla, gwiazda naszej intuicji"
"Dziwny jest ten świat......gdzie człowiekiem gardzi człowiek"

Portret użytkownika Popiół z feniksa

Ewito:Dziwny wniosek wysnułeś

Ewito:Dziwny wniosek wysnułeś jakoby kościół nie wierzył w wędrwókę dusz.On nie wie że wierzy, a pierwsi chrzescijanie i żydzi wierzyli na pewno.Wędrówka dusz to nic innego jak życie wieczne.To co kościół nazywa życiem wiecznym jest żywotem wiecznym lub żywotem wiekuistm.Nadal nie zgadzam się ze stawianiem znaku równości pomiędzy teorią reinkarnacji i wędrówki dusz.Reinkarnacja to erzac który podsunęli ludziom ci ,którzy ludzkośc eksploatowali,a wiedzieli że człowiek nie przestanie pytać.

0
0
Portret użytkownika Ewito

Popiół z feniksa...   Po V

Popiół z feniksa...
 
Po V soborze powszechnym, kościół przyjął jedyną koncepcję, pochodzenia duszy od Boga a zbawienie lub potępienie następuje tylko jeden raz, zaraz po śmierci człowieka, gdy idą pod sąd.
Dlatego Kościół nie uznaje reinkarnacji, choć nowy i stary testament zawierają sporo cytatów nawiazujecej do niej.
"wędrówka dusz" (metempsychoza, transmigracja)= reinkarnacja (powtórne narodziny, powtórne wcielenie)
Reinkarnację, nazywa się potocznie wędrówką dusz Smile
 

0
0

"Najwłaściwsza droga życiowa to ta, którą wyznacza i oświetla, gwiazda naszej intuicji"
"Dziwny jest ten świat......gdzie człowiekiem gardzi człowiek"

Portret użytkownika Popiół z feniksa

Ewito.Odwróciłeś kota

Ewito.Odwróciłeś kota ogonem.To wędrówkę dusz nazywa się potocznie reinkarnacją,bo ta ostatnia w swej teorii,dopuszcza możliwość wcielenia nawet w organizmy proste.Pozatym idea reinkarnacji to tylko odbudowanie osobnika w organicznym ciele.Natomiast wędrówka dusz to ubranie niesmiertelnej duszy(serce,jestestwo lub bóstwo,kość tożsamości i chrakteru +byty :sumienie,wola,zdolności) w pierwiastki materii od pierwszej komórki(zygota),po to by zaistenieć w danym kontinuum i rzeczywistości.Móc na nią oddziaływać.Śmierć nie kończy wędrówki duszy(życie wieczne) a w reinkarnacji kończy istnienie aż do powtórnego"wcielania".Tak więc nie wolno mylić tych dwóch teorii.

0
0
Portret użytkownika Ewito

Popiół z

Popiół z feniksa...
Odwracanie kota ogonem, następuje naprzemiennie, bo dla mnie oznacza to dokładnie to samo Smile
No cóż, każdy ma swoje racje, ja uważam tak jak napisałam, te dwa pojęcia oznaczają to samo, myśle ze sporo inf. można odszukać określających te zwroty jako jedno. Dusza która wędruje, reinkarnuje się w kolejne wcielenia.
I nie zwracaj sie do mnie w formie męskiej, jestem formą żeńską Smile

0
0

"Najwłaściwsza droga życiowa to ta, którą wyznacza i oświetla, gwiazda naszej intuicji"
"Dziwny jest ten świat......gdzie człowiekiem gardzi człowiek"

Portret użytkownika Popiół z feniksa

Więc chcesz postawić znak

Więc chcesz postawić znak równości między ogólnym znaczeniem:Budownictwo=1egzemplarz czegoś w tej dziedzinie,np.wygódka ?.

0
0
Portret użytkownika Ewito

Że jak przepraszam??? Znak

Że jak przepraszam???
Znak równości powiadasz...no w zasadzie jeśli dla mnie te dwa zwroty oznaczają to samo, to znaczy dokładnie tak: odwracać tego kota mozna w nieskończoność!
Ok, doczytaj i poszukaj inf a znajdziesz art, w których zjawisko reinkarnacji oznacza dokładnie to samo co wędrówka dusz....inaczej słowo "wędrówka" nie miała by racji bytu, gdyż równie dobrze można by to nazwać: "podróż w jedna stronę w chwili śmierci". Wędrówka występuje w wielu aspektach i znaczeniach, równie dobrze moze oznaczać pewną formę nieskończoności....
Wpisz zwyczajnie w wujka Google frazę: "co to jest wedrowka dusz", ja w koncu wpisalam po tej dyspucie z Tobą  i już pierwsza z brzegu   stronka mówi o wielokrotnym powrocie dusz do ciał.....a to oznacza reinkarnację...
Wiec moze dajmy już spokój, każde z nas wyraża własne zdanie i niech tak zostanie, jeśli nie ma konsensusu Smile

0
0

"Najwłaściwsza droga życiowa to ta, którą wyznacza i oświetla, gwiazda naszej intuicji"
"Dziwny jest ten świat......gdzie człowiekiem gardzi człowiek"

Portret użytkownika Popiół z feniksa

Więc chcesz postawić znak

Więc chcesz postawić znak równości między ogólnym znaczeniem:Budownictwo=1egzemplarz czegoś w tej dziedzinie,np.wygódka ?.

0
0
Portret użytkownika b@ron

postanowiłem przenieść się w

postanowiłem przenieść się w okolice pogranicza Izraela i Syri ...a co jest powodem?
"mieszkańcy zakwestionowali możliwość czegoś takiego, ponieważ od 4 lat nikt tam nie umarł."
...no toż kuźwa uwierzyłem w " naród wybrany" bo ja codziennie widzę inną klepsydrę a tam ...:)

0
0

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika baca

ciekawa opowiastka jakichś

ciekawa opowiastka jakichś prawie górali z prawie gór Golan no ale ktoś kto ją puscił w świat był tak dobry i dobry, że... przedobrzył - i to nie raz
I mi to teraz wygląda na lipę - jesli reinkarnacja istnieje no to świetnie, bo też w nią wierzę i się miło składa - on mógł zapamiętać dzięki niej kto i jak go zabił - spoko
no ale skąd synek może "pamiętać" gdzie ukryto narzędzie zbrodni?
no skąd?
poza tym jak mieszkaniec pogranicza izraela i Syrii może zblednąć?
no jak?
 

0
0
Portret użytkownika MIRABELA

    BACA ... masz plus  za

    BACA ... masz plus  za tak merytoryczną odpowiedź  i do tego powściągliwą    Smile    ...  no i obyło się  kulturalnie , do sedna , [.......] - OBY TAK  DALEJ  BACA     Smile
 
@John Moll

0
0

MIRABELKA 

Portret użytkownika Tata Małej Madzi

Też  mnie to zastanowiło w

Też  mnie to zastanowiło w tej historii.
Chyba, że walnął chłopa siekierką w czerep i w międzyczasie, gdy ten spokojnie, bez pośpiechu sobie konał łypiąc na niego okiem, nasz killer ukrył siekierkę parę metrów dalej. Smile

0
0
Portret użytkownika sternick

 cytuję ...jak mieszkaniec

 cytuję ...jak mieszkaniec pogranicza izraela i Syrii może zblednąć? no jak?
Ano tak się trząsł ze strachu że tynk się ze ścian sypał, stąd bladość lica.
Mnie się wydaje , że to trochę naciągana historia. Sypnął gościa ktoś ot co.
 
 

0
0

Strony

Skomentuj