Maszyneria orgoniczna

Kategorie: 

http://popotopie.blogspot.com/

Cała przyroda jest nasycona wszelkim rodzajem energii, od fal elektomegnetycznych poprzez promieniowanie podczerwone, jonizacyjne, energie geotermalną, aż do tajemniczych form orgonu czy prany. Wielu ludzi twierdzi także, że istnieje energia psychiczna "psi" Te wszystkie energie mogą na siebie wpływać, znosić lub być gdzieś kumulowane i magazynowane

 

Dalsza część artykułu jest zbiorem luźnych przemyśleń, mających za zadanie sprowokowanie dalszych refleksji nad zagadnieniem duchowości oraz subiektywnych odczuć związanych z Apokalipsą Św. Jana. Subiektywna ocena rzeczywistości jest jednym z aspektów naszej niepowtarzalnej natury.

 

Obecna ludzkość, a dokładniej tzw. cywilizacja rewolucji przemysłowej zbudowała pewne modele zachowań i ustoju społecznego, w którym przyszło nam żyć, zmieniają się one wraz z postępem technologicznym. Cywilizacja śmierci, czyli odłam ludzkości określający siebie jako cywilizację zachodu jest tak skonstruowana by wysysać z nas siłę i/lub energię życiową. Różni badacze prowadzili i nadal prowadzą badania nad strukturą jej budowy, którą ja nazwałem "maszynerią orgoniczną". Ta maszyna (możliwe, że jedna z Biblijnych bestii) pobierać musi stale energię życiową od istot ludzkich, które uwięzione lub usadowione od samego początku w jej strukturze nie widzą i co najważniejsze nie odczuwają jej działania, czyli poboru energii !

Oczywiście wielu ludzi zdaje sobie sprawę, że taki mechanizm funkcjonuje, jednak określają go jako "naturalny", w tym miejscu należaoby się zapytać czy aby napewno jest on spowodowany przez czynnik natury ?. Chrześcijaństwo jest czymś co ma także, za zadanie nauczyć nas poczucia i odbierania natury w naturalny sposób, do bycia naturalnie naturalnym. Wczesne nauki Istoty Innowymiarowej Stwórcy cudu życia informowały by jego ołtarz był jak najbardziej naturalny:

"...A jeśli uczynisz mi ołtarz z kamieni, to nie buduj go z kamieni ciosowych, bo zbezcześcisz go, gdy przyłożysz do niego swoje dłuto...” Wyjścia 20,24

Problem natury i naturalnych zachowań jest obecny od początku pobytu ludzi na tej planecie, w tym wymiarze. Natura może objawiać się na różnorakie sposoby, jej tajemnica może być czasami obserwowana w prosty sposób. Dobrze znanym przykładem jest ten czy kłaść chodnik tam gdzie ludzie już wydeptali ścieżkę, czy może tam gdzie ludzkiemu projektantowi się uwidziało ? Problem stary, ale dobrze oddaje dylemat naturalnego podejścia do sprawy natury i jej tajemnicy, a tajemnica jest niezwykła.

 

Które z naszych zachowań są bardziej naturalne, a które mniej ?! Które są narzucone, a które pochodzą od kogoś innego, na przykład z innego wymiaru, z Nieba, lub skrycie podawane są naszym zmysłom-umysłom, jak choćby poprzez implanty ufo istot. Takie mikro przekazniki mogą poprzez porwane osoby uruchamiać jakiś proces, który pociąga za sobą niewidoczną wymianę informacji umysłowej w społeczeństwie, a poprzez to jej sterowanie.

Wróćmy jednak do natury, do naszej człowieczej natury. Co powoduje, że czujemy się raz bardziej naturalnie, a kiedy indziej mniej ? Jeżeli mniej to może pojawić się stresor, a ten uwalnia jakiś rodzaj energii, umysłowej podczas uruchomienia napięcia neuronowego, albo cielesnej podczas napięcia mięśni, ewentualnie obydwa rodzaje.

System lub inaczej cywilizacyjny model życia (przeżywania) wbudowany w społeczeństwo wysysa z nas "energię" w każdej chwili naszego podłączenia się do jego konstrukcji, jest to podłączenie niewidoczne, można by użyć angielskiego słowa "wireless" (czyli bezprzewodowe) Człowiek i nasza tajemnicza wielowymiarowa budowa służy do tego by taki nieznany konstrukt zasilać, jest to energia życiowa, jesteśmy wręcz pożerani żywcem.

Część ludzi nie zauważa częstych zmian energetycznych w sobie, w ciele i umyśle, tłumacząc to zwykle jako chwilowe zmęczenie, albo jego odmiany: depresje, niepokuj, zaburzenia snu.

 

"Bestia" albo maszyneria cywilizacji śmierci jest czymś co może mieć inne oblicze od tego widocznego i namacalnego w postaci giełd papierów wartościowych, rządów i urzędów oraz wojska. Ta niewidoczna strona maszynerii śmierci jest dla wielu ukryta za zasłoną oficjalnej nauki. Medycyna widząca tylko jedną stronę medalu opisuje wszystko jako bio-chemiczny wytwór natury i proponuje by w ramach zmęczenia (wyzysku energetycznego) posilić się tabletką, chwilowym odpoczynkiem, tzw relaksem (czyli odłączeniem się !) od natłoku zajęć, a jeżeli system już tak wyeksploatował organizm, czyli w języku specjalistów wyssał z nas za pomocą orgou-prany życie to następuje "awaria", która może prowadzić do zejścia. To wszystko jest działaniem "urządzenia" stworzonego przez kogoś, dzięki czemuś. Oczywiście nie wiemy kto ten system zaprojektował w ten sposób, możemy się domyślać. Czy jest on tworem naturalnym ? ABSOLUTNIE nie !

Naturalnie to jest wtedy gdy nie ciosamy kamieni stawiając ołtarz, dom ekologiczny, gdy śpimy, gdy czujemy się dobrze pośród naszej kochanej rodziny, pośród dobrych znajomych. Naturlanie rosnące kurczaki biegają gdzie chcą i jedzą co chcą. Najnaturalniej było w Edenie, wszystko rosło samo, byliśmy naturalni w 100 %. Obecnie jesteśmy podłączeni do coraz to bardziej nienaturalnej maszynerii wyciągającej z nas życie ! Wcale nie chiodzi o to, że cywilizacja śmierci stara się za wszelką cenę odebrać od nas pieniądze, ale o to że odbiera nam nasze życie ! Naszą życiową energię i czas potrzebny by żyć ! Żyjemy by pracować, czy pracujemy by żyć ?! (co było pierwsze jako czy kura ?)

Wymuszana i pobierana poprzez pranę-orgon siła życiowa zasila także tych stojących na szczycie piramidy żywieniowej i nie chodzi wcale o zwierzęta niehumanoidalne, ale o te istoty które posiłkują się nami będąc u szczytu władzy ( a nad nimi inne ?). Istoty te wyglądają jak ludzie. Ich cechy zachowawcze też mogą być ludzkie, aczkolwiek są oni podłączeni (bezprzewodowo) do "bestii" najbardziej ze wszystkich. Może wystepować jakieś podobieństwo strukturalne do tworu borgów z filmu Star Trek.

 

Oczywiście chodzi bardziej o niewidoczną sferę działania tego tajemnego urządzenia energetycznego, o jego aspekt duchowy. Z czasem te istoty (czyli politycy, a nad nimi budowniczowie bestii od kielni) muszą się posiłkować coraz to większą dawką życia, co objawia się zwiększonym uciskiem społeczeństw i narodów. Największym zagrożeniem dla "bestii" jest chrześcijaństwo i niektóre jednostki wysoko rozwiniętych mistrzów hinduskich zdolnych wyczuwać ten niezwykły konstrukt śmierci. Zresztą Indie oraz kraje chrześcijańskie są od dłuższego czasu celem bestii. Chrześcijaństwo nie pochodzi z tego świata, wiec wie więcej o naturze będącej arcydziełem Stwórcy, tym samym stając się narażonym na ataki maszyny śmierci i mechaników "oliwiących jej tryby"

 

Gdy jakiś tryb się zacina (czytaj nawraca) maszyneria dostaje konwulsji, inżynierowie od mainstreamu informatycznego przystępują do łatania dziury (zastosowana zostaje kielnia i cyrkiel). Operatorzy z innego wymiaru (Mega Byt, Aniołowie, dobre duchy przodków) mają w czasie rzeczywistym wyświetlane informacje o bestii i jej trybach, o jej poczynaniach, jest to widoczne wszem i wobec z poza tego wymiaru.

Informacja jest światłem. Oprócz biomakroluminescencji naukowcy odkryli ultrasłabą emisję promieniowania elektromagnetycznego przez organizmy żywe, jest to rzędu kilkudziesięciu kwantów na cm2 w ciągu sekundy, która towarzyszy wielu procesom życiowym. Świeci cała przyroda żywa.

 

Operatorzy (Aniołowie stróże)  w miarę ich możliwości pomagają tym, którzy się odłączyli, lub czują że coś jest nie tak, jak ten sławetny czarny kot.

Natura i jej świat jest obok nas oraz w nas. Do jakiego stopnia czujemy się naturalnie zależy od stopnia podłączenia/odłączenia się do/od  maszynerii śmierci. Nasze poglądy, moralność, wierzenia są przewodami lub "hubem wirelles" pomiędzy bestią a naszym ciałem duchowym, psychiką oraz biologicznym skafandrem. Natura człowieka i jego człowieczeństwo jest tajemnicą Stwórcy, który wszystko "zrobił" na początku Dobre, naturalnie naturalne, czyli bezproblemowe, ładne i żywe.

 

Konstrukcja wysysające życie jest prawdopodobnie czymś pochodzącym z innego wymiaru i może potrzebować "obsługi", gdy się zacina, lub konserwacji gdy pewne jednostki się odłączają (nawracają)

 

[...]MiB-y wyglądające z pozoru na ludzi, zachowywały się niezwykle dziwnie a nawet dziwacznie jak na agentów.  Doktor Herbert Hopkins, psychiatra i badacz UFO, który prowadził sprawę porwania przez istoty pozaziemskie dwóch mężczyzn w 1975 roku  w stanie Maine w USA, zetknął się z przedziwną sytuacją.  Rok po zdarzeniu doktor pracował w swoim domu, kiedy zadzwonił telefon, rozmówca oznajmił, że jest badaczem UFO i zapytał, czy może złożyć wizytę doktorowi ? Gdy Hopkins zgodził się na wizytę, rozmówca w minutę pojawił się przed drzwiami. Nie zauważyłem samochodu - relacjonuje dr Hopkins - a zresztą, nawet gdyby go miał, nie zdążyłby do mnie dojechać w tak krótkim czasie nawet od najbliższej budki telefonicznej.

Tajemniczy gość poradził Hopkinsowi, by ten zniszczył wszystkie materiały na temat sprawy z 1975 r. Kiedy jednak rozmowa zeszła na problemy UFO, gość Hopkinsa zaczął mówić coraz mniej wyraźnie, aż w końcu wstał i potykając się ruszył ku drzwiom. Mamrotał przy tym: „Kończy mi się energia, muszę już iść."[...] Cytat z bloga Arkadiusza Miazgi

Bestia zmusza nas co jest jej "sztuczną naturą" (Artificial Intelligence – AI), do pracy, do wykonywania często niechcianego zajęcia, a poprzez to do oddania energii. Coś co wymusza, jest narzędziem służącym do "wyciskania" Tak jak ściskanie kryształu kwarcu, skały kwarcowej wytwarza energię piezoelektryczną, tak "dokręcanie śruby" społeczeństwu czyli jednostkom ludzkim wytwarzać może jakiś inny rodzaj paranormalnej energii-życiowej. Wiedzą dobrze o tym wszyscy ci, którym zdarzyło się iść do pracy, jednakże na skutek jakiegoś zdarzenia byli "bezczynni" podczas czasu przeznaczonego na wysys energii. Okazuje się, że często albo prawie zawsze człowiek jest i tak zmęczony, chociaż "nic nie robił" !
 

Jaka jest więc natura sama w sobie ?

Natura to istota danego przedmiotu lub zjawiska, stanowiąca zasadę jego działania. Jaka jest natura działania człowieka ? Człowiek jest naturalny, kiedy jest szczęśliwy w naturalnym (czyli nie wymuszonym) połączeniu z Wyższym Bytem. W naturze nie ma pustki, natura nie lubi pustki.  Kiedy się odłączyliśmy od Stwórcy, musieliśmy się podłączyć do czegoś innego. Jeżeli Stwórca zniknął z naszego wewnętrznego wymiaru, to ktoś albo coś musiało wejść w to miejsce (z całym okablowaniem).

 

Oczywiście operatorzy czekają na nasze odłączenia się od systemu. W takich momentach czujemy pełnię, czujemy szczęście i brak stresu, energia życiowa staje się miłym uczuciem. Gdy następuję powrót do matrixa oddajemy nasze moce witalne bestii i nie jest to wirtualna energia, ale coś konkretnego. Coś-ktoś pobiera ją od nas gdy jesteśmy podłączeni, może to być szef, może urzędnik w ministerstwie, policjant, wojskowy lub inny przedstawiciel wielostopniowej struktury tego tworu.

 

Jak się bronić przed bestią ? Każdy zna własne sposoby na "odłączenie", jednak bestia czyli "....." nigdy nie śpi i wymyśla kolejne metody niszczenia natury, czy to tej za oknem, czy tej naszej wewnętrznej. Naszą dobą naturą jest miłość, duchowość, kultura, sztuka, moralność wydobywana  naturalnie z naszych wnętrz, oraz Zbawiciel.

Czy kiedykolwiek uda się stworzyć humanoidy przypominające człowieka ? Może będą one przypominać lub naśladować człowieka, ale czy będą umiały być naturalne oraz świadome czym jest naturalne zachowanie, takie jak człowieka, wypływające z naszych naturalnych ludzkich dusz mających ciągle jeszcze kontakt z Boskim Projektantem ?

 

Niszczenie naszej wewnętrznej natury jest przejawem wysokiej inteligencji orgonicznej bestii, jest jej pogonią za kolejnymi środkami umożliwiającymi sterowanie nami za pomocą "okablowania", wprowadzanie kolejnych błędów do "oprogramowania" jak Gender, usankcjonowany prawnie homoseksualizm czy "normalność" a najlepiej "naturalne" zabijanie nienarodzonych istot ludzkich. To wszystko to kroki mające nas przybliżyć do ujawnienia się nowego potężniejszego potwora istot humanoidalnych GMO.

 

Przewidywania naturalnych mistrzów z odległej ery pierwszych chrześcijan dają jednak nadzieję na pokonanie maszynerii orgonicznej. Wszystkie kolejne kroki byśmy nie wiedzieli nic o możliwości odłączania się, są tylko miotaniem się tego sztucznego tworu mającego kilka głów.

 

Odłączenie następuje zwykle gdy zmienimy "okablowanie" lub wprowadzimy w już istniejące przewody nowe prawdziwe zasady postępowania czyli nowy "software" Dla starożytnego mędrca Tertuliana chrześcijanie byli ludźmi obdarzonymi nową wyższą naturą, kierowanymi przez Ducha.

 

 

Serdecznie zapraszam na blog poświęcony tym i innym podobnym zagadnieniom:

http://popotopie.blogspot.com/2014/02/dzisiejsza-paradyzja.html

 

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen


Komentarze

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika zibi1973

Jasne że wybaczam,nie ja

Jasne że wybaczam,nie ja pierwszy podskoczyłem,wiesz nikt nie jest idealny,myślę że nie ma nic na myśli,jestem ubezp na nagł ulotn.....,chyba że na przewlekłą chorobę ten jego blat  z wod. myślę że wie  on o co chodzi i pod musi patrzeć co robi,wiesz zibi kiedyś przebywał w lesie teraz trochę się rozkręcił,wystarczy słowo ok,baca lubi podpuszczać nie mówię ze jestem święty,jak każdy człowiek zadziorny i stawiam na swoje jeśli jest pewny,każdy wie  o co chodzi

0
0
Portret użytkownika Adam

Bardzo ciekawi mnie energia

Bardzo ciekawi mnie energia orgonowa , niszczenie  przez urzędasów państwowych wszystkiego co opisał, udokumentował i skonstruował Reich potwierdza tylko jak bardzo bali się rozpowszechnienia wiedzy na temat cudownej energi orgonu, tak bardzo się bali że w efekcie wsadzili go do więzienia i zamordowali ,choć oficjalnie zmarł śmiercia naturalną. Do kolekcji powyższych linków dodam jeszcze ten -http://uleszka.uprowadzenia.cba.pl/webacja/orgon/orgon.htm

0
0
Portret użytkownika Dr Piotr

Homo, podjąłeś dobry temat,

Homo, podjąłeś dobry temat, ale pozostawiłeś jedno z haseł nieruszone jakoś głębiej w artykule, chodzi mi o energię orgoniczną - orgon.Wilhelm Reich badał tą energię i próbował przy pomocy pewnych konstrukcji ją gromadzić i leczyć nią ludzi.Twój artykuł i stwierdzenia o maszynerii orgonicznej sugerują, że to energia związana tylko z jednostką ludzką i tylko z niej można ją pobrać. Uważam, że to błędne podejście, bo energia orgoniczna jest zawarta wszędzie i nas otacza, nie trzeba jej czerpać z ludzi, a jedynie szukać sposobu by ciało jak najwięcej mogło jej pozyskać z otoczenia. Jednym ze sposobów jest po prostu dbanie o ciało poprzez właściwe odżywianie, aktywność fizyczną, mentalny relaks, czyli taką szeroko pojęta higiena życia. Zdrowe ciało najlepiej oddziałuje z otoczeniem i czerpie z niego energię, jednym z dowodów jest aura człowieka jaką można fotografować specjalnymi technikami, czyli tzw. fotografią kirlianowską.Osoby zdrowe, witalne, emanują silną pełną aurą, co pokazują takie zdjęcia.Raczej nikt nam tej energii nie odbiera, ani nie kradnie, powiedziałbym raczej, żę komuś zależy na tym, żebyśmy byli na niskim poziomie energetycznym i nie mogli dobrze tej energii pobierać z otoczenia. Takimi słabymi niskoenergetycznymi jednostkami łatwo się manipuluje i rządzi i to jest raczej celtych na górze, a nie samo pobieranie energii od nas.Najbardziej szkodliwe dla nas jest, gdy nie żyjemy własnym życiem i nie kierujemy nim, tylko dajemy sobą kierować poprzez wpajane, napotykane i otaczające nas normy, zasady, nawyki, style, obawy o to jak odbierze nas otoczenie. Od najwcześniejszych lat jesteśmy na swój sposób programowani, by nie żyć swoim życiem i zasadami (nie mówię tu o dewiacjach i wynaturzeniach), tylko funkcjonować według narzuconego wzorca niskoenergetycznego.Jeśli będzie nas stać na zerwanie z tym wzorcem i życie po swojemu tak, żebyśmy czuli, że to nasze życie i robimy to co podpowiadają nam nasza dusza, uczucia, rozum, to wtedy automatycznie wejdziemy w dobrą interakcję z otaczającym nas światem, a nasza energia wzrośnie. Nikt nam jej wtedy nie ukradnie ani nie będzie w stanie jej obniżyć. Wiem, że to trudne, a otaczająca nas machina systemowa tego nie ułatwia, ale już nawet częściowe wyjście poza ramy systemu dodaje energii i trzeba o tym pamiętać.

0
0
Portret użytkownika Robaczkowa

W cieplejsze dni mam zwyczaj

W cieplejsze dni mam zwyczaj siedzieć na gołej ziemi tyłem do słońca tak by promienie słoneczne padały mi na włosy. To trwa 20, 30 minut. Oczywiście nie chodzi tutaj o opalanie. Po takiej praktyce czuję duży przypływ energii. Wszystko wykonuje mi się łatwiej. Myślę, że ma to związek z energią orgonu, praną. To nie jest istotne jak to nazwiemy. Słońce zawiera jakąś jeszcze mało znaną nam energię, która daje nam siły życiowe.
Przeczytałam wszystko co napisał Homo sapiens z ogromnym zainteresowaniem. Świetny i inspirujący tekst. Myślę, że poza energią słońca również jeden z rodzajów medytacji polegający na zaprzestaniu kontrolowania myśli i odczuć, takim ,,pozornym wyłączeniu się" może powodować kumulację w nas tej energii, siły życiowej. W takim stanie po prostu nic nie może spowodować by człowiek tej energii się wyzbywał, pozbawiał. Bilans jest więc dla niego korzystniejszy. Mam od dziecka taką wrodzoną łatwość wpadania w taki stan (na parę minut)nawet kilka razy dziennie więc wiem o czym mówię. To nie utrudnia funkcjonowania, bo gdy coś ważnego się dzieje bardzo łatwo powrócić do rzeczywistości z większym zapasem energii.

0
0
Portret użytkownika Kazek12

Wystarczy zrozumieć, że Umysł

Wystarczy zrozumieć, że Umysł , to Ty właśnie, to inteligentna energia, nie jest tworem materrialnym, bo należy do świata duchowego lub inaczej psychicznego i nigdy nie umiera. Umysł to tzw. szósty zmysł, z którego niewiele osób korzysta i dlatego mamy to co mamy.

0
0
Portret użytkownika m65

Nie zgodzę się. To właśnie

Nie zgodzę się. To właśnie umysł odpowiedzialny jest za nasze rozbuchane do granic możliwosci ego. Umysł, który przez setki lat podlegał manipulacjom i oddzielił nas od reszty wszechświata. Stworzył NAS i całą resztę. To totalna manipulacja. Problem polega na dotarciu do naszego prawdziwego JA. Do odkrycia w nas pierwiastka boskości i zrozumienia jak w istocie potężni i nieskończeni jesteśmy.
A to jest właśnie ból w dupie tych wszystkich illuminati i innych stowarzyszeń wzajemnej adoracji. Dla nich człowiek musi być dalej wystraszony, pozbawiony wiedzy o sobie i swoim pochodzeniu i skazany na ich pułapki i chore pomysły. W tym sensie po prostu jesteśmy przez nich uprawiani jak warzywa lub trzoda. I nie ma w tym grama przesady. Póki nie odkryjemy swojego prawdziwego potencjału, będziemy skazani na kołowanie się w morzu błędnych dogmatów, chorej wiary i wiecznego strachu i poczucia beznadziei.

0
0
Portret użytkownika kp

zgadzam sie w pierwszej

zgadzam sie w pierwszej czesci co do przecinka.w drugiej co do istnienia grupy ktorej glownym celem jest manipulacja masami rowniez.rozwoj czlowieka nie jest w ich interesie poniewaz stracili by kontrole i profity

0
0

Dalajlama zapytany o to, co najbardziej zadziwia go w ludzkości odpowiedział: "Człowiek, ponieważ poświęca swoje zdrowie by zarabiać pieniądze. Następnie poświęca swoje pieniądze by odzyskać zdrowie. Oprócz tego jest tak zaniepokojony swoją przyszłości

Portret użytkownika Zenek

  Na Ziemi jest podobnież

 
Na Ziemi jest podobnież tylko 4 miliardy zaprzedanych, biocyborgów, obcych czy zażydzonych nazistowską ideologią pustynną.
 
Ponieważ jak uczy film Mrówka Z nawet NIC może zbawić świat mówmy im codziennie to co oni nam czyli PA, PA, PRZYBŁĘDY. Niedługo się sami rozsypią z braku oliwienia .... ;p
 
A co do straszenia ludzi "przybyszami z kosmosu" - ktoś się ich zapytał po czyjej stronie chcą stanąć? Czy tych okupowanych potomków Dewów czy też tych wybrakowanych narodowych nazistów tak gardłujących zewszad o Nowej Rzeszy Obrzezanej?
 
I abstrachując od tego co i czym męędrki w tv straszą nieoczekiwanie dla wielu "wybrańców" może się okazać iż oni nie są łowcami ale zwierzyną do kosmicznego odstrzału .....
 
Bariery juz nie ma, bazy poniszczone, matecznik zdemolowany, yahwe rozkawałkowany błąka się po piekle.... co pozostało? Niedobitki Elohim zbyt głupie by popełnić samobójstwo składając samosię w błagalnej ofierze dla Stwórcy ale i do nich niedługo przyjdzie Abbadon .... do każdego zwyrodnialca przyjdzie .... zapytać o dusze ....
 
... niektórzy może już nawet dostrzegli cień jego rozpostartych skrzydeł.
 
Szykują się naprawde ciekawe miesiące, ale niekoniecznie wesołkom czy mashiachom będzie w nich do śmiechu .... Wink
 
 
 

0
0
Portret użytkownika eee

dojarnia istnieje na bank, a

dojarnia istnieje na bank, a czy mechanizm dojenia jest akurat taki jak opisany powyżej???

0
0
Portret użytkownika Robaczkowa

Odnośnie dojenia! To zjawisko

Odnośnie dojenia! To zjawisko jest już szeroko opisane jako ,,wampiryzm energetyczny".

0
0
Portret użytkownika MONSTER

Drogi Homo Sapiens twoja

Drogi Homo Sapiens twoja teoria nie jest wcale teorią. To wszystko splata się jakoś dziwnie w jedna całość. Te wszystkie tematy które poruszasz zdają się mieć wspólny wątek i zakończenie do którego zmierzasz. Mam nadzieje że kiedyś zbliżymy się jeszcze bardziej do prawdy.

0
0
Portret użytkownika Wkurzony Kosmita

Cała prawda w tym artykule.

Cała prawda w tym artykule. Cały świat jest opleciony siecią energetyczną szarych klątw i zaklęć do manipulowania motłochem i energetycznego eksploatowania każdego kto jest wrzucony na tą planetę-więzienie. Każde pójście do szkoły (której obowiązek to nazistowski wymysł Hitlera z 1933 roku), każde pójście do pracy, każde zapisanie się (w większości bezwolnie podczas chrztu) do jakiejś wspólnoty, religii, parafii powoduje podłączenie się pod tą energetyczną zbrodniczą machinę syfu, która wyżera z nas energię dla tych wyżej w piramidzie, a nam wstrzykuje szare toksyczne odpady po przetrawieniu tego, z których są blokady energetyczne którymi jesteśmy napychani. Wiele miejsc i wiele ludzi są jakby specjalnymi centrami, portami i przekaźnikami tego systemu.
Każde rzucenie szkoły, studiów oraz wyzwolenie się od rodziny i mieszkanie samemu sprawia ogromną ulgę i odciążenie. Rozwój energetyczny i duchowy jest dużo szybszy i sprawniejszy. Nie czuć wiecznego zmęczenia niczym ani wampiryzowania ani napychania szarymi energiami.
I ten system to właśnie cała ta karma, sztuczna sieć klątw stworzona na zlecenie bestii jahwe przez elohim, iluminatów, syjonistów, masonów, kapłanów, księży oraz samozwańczych newageowych szarlatanów. Oni też ją serwisują i naprawiają. Jeśli ktoś kieruje sie własnymi zasadami wbrew systemowi, to ten system go atakuje szarymi energiami i z pomocą operatorów takiej osobie steruje sie życiem na możliwie największą niekorzyść, zsyła nieszczęścia, choroby, wypadki i prześladowania. Jeśli jest nieposłuszny i nie chce być niewolnikiem to robi mu sie na złość. I też ten sam system powoduje porywanie dusz po śmierci i natychmiastowe wcielanie w inne ciało albo gdzieś indziej, zależy jak został zaprogramowany.
Sieć ma swoje centra kontroli, sterowania, różne zasilacze, przekaźniki, wzmacniacze i inne. Największe punkty sterowe to rzecz jasna Watykan, Jerozolima, Pentagon, Bruksela, Piramidy i wiele innych. Cała sieć działa jak ogromny internet, który umożliwia zbieranie o nas 100% informacji, manipulacje naszym życiem, wysysanie energii, wstrzykiwanie energii, szpiegowanie nas i całkowitą infiltrację i inwigilację.

0
0
Portret użytkownika saiyan-

Pewnie trudno dla wielu z was

Pewnie trudno dla wielu z was zgodzić się z tym wszystkim, ale dobrze byłoby pogodzić się z tym, choć natura niektorych na to nie pozwoli ze względu na pochodzenie duchowe powiedzmy. Od wielu lta ten świat nie jest dla mnie czymś tzw. normalnym.

0
0
Portret użytkownika Intl

Wszystko piękie i ładnie. Z

Wszystko piękie i ładnie. Z tym, że autor zapomniał, że tzw Bestiami jest też Jahwe, Allah lub każdy "bóg" wymagający oddawania czci - to jedna i ta sama banda. Albo bardzo ogólnie Bestią (jeśli chcemy posługiwać się chrześcijańską nomenklaturą) jest zgrupowanie pewnych istot nieorganicznych przybyłych tu dawno temu. Próbuje się bronić chrześcijaństwa, że jest cacy ale wystarczy przeczytać Stary Testament i wiadomo co tam siedzi. Nie podważam nauk moralnych Jezusa, o ile te relacje w jakimś stopniu zachowały się w niezmienionej formie, ale to jak wybieranie rodzynek z g..... Jeden rodzynek nie świadczy o smaku całej kompozycji. Sorry za porównanie. Smile
Prawie każda religia czy popularny symbol na planecie jest skrzętnie zakodowany energetycznie (o wszystkim pomyśleli). Dużą naiwnością jest też twierdzenie, że ratunek od pasożytowania można uzyskać w jakiejść ideologi religijnej.

0
0
Portret użytkownika Robaczkowa

Można. Mnie z tego względu

Można. Mnie z tego względu pociąga chrześcijański gnostycyzm (bardzo krytykowany przez wszystkich), którego zasadą jest szukanie Boga w sobie i niewiara w konieczność pośredników między Bogiem i człowiekiem oraz pewne odmiany Buddyzmu, niektóre formy medytacji. Gnostycyzm jest przeciwieństwem tej wielkiej machiny urzędników kościoła. Przy takim podejściu do wiary oni odeszliby w niebyt. Nie było by płacenia za sakramenty itp. bo nie byłoby one potrzebne.

0
0
Portret użytkownika kp

ciekawy artykul,autor dotyka

ciekawy artykul,autor dotyka sensu naszego istnienia wykraczajac poza ramy szarej codziennosci dotykajac tej czesci naszego ja ktore chce zerwac jarzmo nalozone na nas jako konsekwencja schadzek z diablem pod jablonia z rajskiego ogrodu.Dla mnie to odniesienie do jednej z histori bibli jak i wszystkich innych histori to czysta metafora.Nie trafia to do mnie poniewaz jezyk uzyty tam byl dostosowany do mozliwosci poznawczych ludzi zyjacych dwa tysiace lat temu.Moim zdaniem natura czlowieka nie zmienila sie o jote,jest taka sama i niezmienna od poczatku,zmieniaja sie tylko pojecia jakimi sie poslugujemy okreslajac w zrozumialym dla nas zakresie otaczajaca rzeczywistosc w naturalnym dazeniu do poszezenia granic poznawczych.Mysle ze zycie  w tym fizycznym swiecie jest krotkotrwala manifestacja zycia toczacgo sie w zupelnie innym wymiarze,moze i wyzszym od naszego ale z jakiegos powodu pozbawionego pewnych cech jak cierpienie i szczescie umieszczonych na dwoch przeciwleglych biegunach naszej bytnosci tutaj.W swoich rozwazaniach umieszczam zwierzeta,ale przyznam sie szczerze ze bakterie i inne paskudztwa jakos mi nie pasuja.I tak dalej rozwazajac widze czlowieka jak przychodzi na ten swiat jako istota dobra z natury,szukajac jednego uniwersum jakim jest szczescie,po omacku bladzac sciezkami zycia,czasem przyswieci sobie kagankiem wiedzy,czasem uda mu sie po prostu byc ladnym,wtedy mniej sie musi postarac.Czym jes szczescie?To jest stan w jakim trwasz.Wiedza nie jest celem najwazniejszym samym w sobie,jest tylko narzedziem,wiara?ta modyfikowana przez ludzi moze byc jedynie narzedziem do kierowania masami przez inne jednostki tez szukajace najwazniejszej rzeczy w zyciu a majace tak wybujale wymagania aby ten stan osiagnac ze w pale nam sie nie miesci wszystkim jak tu jestesmy.Gdy konczy sie nasza droga tutaj,odnajdujemy w koncu to co najwazniejsze po drugiej stronie ale sielanka nie trwa dlugo...Spogladamy na ten swiat,pelen nieszczesc i zla,jako istoty dobre z natury nie potrafimy byc obojetni bo to nie lezy w naszej naturze i wracamy tu z powrotem zeby szczescia znow szukac i dzielic sie nim z innymi.To jest tez akt odwagi bo wiemy co nas czeka,znamy reguly i mimo to chcemy byc uczesnikami zycia tu.Taka nasza natura,po prostu.pozdrawiam.

0
0
Portret użytkownika Nieważny

kp zgodzę się z Tobą.Bardzo

kp zgodzę się z Tobą.Bardzo ciekawy artykuł Homo Sapiensa.
Może jest tak ,że my małe czlowieczki jesteśmy akumulatorkami (zakładając reinkarnację,wychodzi na to,że
wielokrotnego użytku)...gdy kończy się nasza droga...podłączają nas do Ładowarki(...raj?nirwana?itp.)
wracamy tu z powrotem...naładowani szukac szczęścia ,ale okazuje się że Ktoś nas tylko opróżnia z Energii?

0
0
Portret użytkownika kp

kluczem isnienia,wogole,tu i

kluczem isnienia,wogole,tu i tam nie jest energia.oczywiscie to nie twierdzenie z mojej strony lecz przypuszczenia oparte na niczym wlasciwie...Tym glownym i jedynym skladnikiem,tym czyms na podstawie ktorego moge okreslic siebie jako ja jest informacja.W czystej postaci.Wszystko nia jest,nawet energia.Wszechswiat jest projekcja,nosnikiem projekcji nie moze byc energia,jest nia informacja.Przyrownal bym nas raczej do dyskow pamieci ktore tu sie laduja zamkniete w ramy swiata materialnego by na koncu drogi po zniszczeniu urzadzenia jakim jest fizyczna powloka jako informacja w czystej postaci polaczyc sie z tym ktory jest naszym domem,swiatem,tym ktory nie ma poczatku ani konca,oczywicie nie tracac przy tym swojego  ja w celu przekazania lub wymiany tego cosmy sie tu nauczyli.Nikt tym nie steruje,to naturalny proces tak jak wszystko co nas otacza,my jestesmy jego czescia.Przychodzimy na swiat z czysta matryca ktora nastepnie zapisujemy by ostateczny zapis przekazac tam.Nie ma kosmosu,ziemi,galaktyk,odbieramy tylko projekcje ktora tworzy nasze srodowisko.Ktos by zapytal dlaczego projekcja,czyli cos nierzeczywistego moze na nas oddzialywac np. w postaci energi,ale trzeba zrozumiec ze to oddzialywanie jest tez projekcja.to nie tylko moj poglad,fizyka ostatnio zaczyna mowic podobnie.oczwiscie teoretyczna bo w praktyce nie wiem czy mozna wszystko udowodnic.

0
0
Portret użytkownika kp

ten kto to pisal ma glowe.Nie

ten kto to pisal ma glowe.Nie bedziemy swiadomi istnienia komputera[mechanizmu wywolujacego projekcje materi]poniewaz sami jestesmy jego czescia.Pozatym [moze to zbyt smiale]to nie materia sie manifestuje podczas procesu obserwacji tylko jej projekcja w swiadomosci obserwatora.Jak dla mnie to wyjasnia[ze strony technicznej]nasze problemy z ogarnieciem tego wszystkiego ale przenosi nas w czysta abstrakcje.podsumowujac-wszechswiatow jest tyle ile istot wyposazonych w narzedzia zdolne go wprowadzic w swoja swiadomosc a kazdy z nich miesci sie w malej glowie na szczycie tulowia.Po co to wszystko?zeby cos czuc.Produktem koncowym jest emocja wywolana projekcja doswiadczenia zyciowego i ona na pewno nie jest projekcja lecz jedyna rzecza realna jaka jest.Taki poglad moze i wiele wyjasnia ale czy jest zdrowy?nie da sie zyc z nogami na ziemi i glowa w chmurach.

0
0
Portret użytkownika RW

Jak sprawdzić jaka to energia

Jak sprawdzić jaka to energia już 1986 r mierzyłem ją przyrządem wskazówkowym na zakresie 600mV pokazywało 10 działek więc 60mV na 200 mierzących wtedy w Krakowie osób jeszcze 3 miały w granicach 20mV reszta 0 do teraz kiedy jest ciemniej biorę w rękę świetlówkę 6-8Watt ruszając palcami na rurze ona zapala się to samo kiedy tą rurką trzymaną w ręku uderzam /dotykam/ obojętnie jakie części ciała /tors,twarz ,noga,itp/jak jestem spokojny bez emocji bo czasami jak za bardzo chcę pokazać to na chwilę zanika jak bym się blokował ? znasz kogoś zajmującego się tego typu badaniami ?tych proponujących psychiatrę uspokajam nie ma potrzeby zjaką mnie jako masażystę i kożystali z tej energi do leczenia jak im nie pomagały ich leki .

0
0

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Ewito

Benet...ciekawość "poniższej"

Benet...ciekawość "poniższej" odpowiedzi, jest jeszcze o tyle bardziej ciekawa, że orgazm sam w sobie jest (u mężczyzny), ściśle związany i niestety ograniczający się tylko do sfery przeżyć seksualnych Smile
To dla kobiety sam akt seksualny, może nie być związany "ściśle" ze sferą ściśle seksualną, wynika to z uwarunkowań psychicznych, ale przede wszystkim i to jest kluczowe: z faktu, że facet finalizując zawsze musi (czy chce, czy nie )zakończyć spółkowanie orgazmem....kobieta już nie... Wink
Więc szczerze mówiąc, nie wiem co mam sobie myśleć o "tej" wypowiedzi... Biggrin 
 
Przez chwilę poczułam się niczym p. Lew Starowicz Smile

0
0

"Najwłaściwsza droga życiowa to ta, którą wyznacza i oświetla, gwiazda naszej intuicji"
"Dziwny jest ten świat......gdzie człowiekiem gardzi człowiek"

Portret użytkownika benet

Ewito   "Przez chwilę

Ewito   "Przez chwilę poczułam się niczym p. Lew Starowicz " ... ale widzę, że ze zwierzakami też sobie świetnie radzisz Wink he he, wiesz co mam na mysli Smile pozdrawiam

0
0
Portret użytkownika Ewito

benet... no niestety, czasem

benet... no niestety, czasem przychodzi taki dziwny czas, że trzeba sobie radzić i z takimi zwierzątkami, które niczym małe dzikie stworzonko charczy i pluje z głębi swej klatki...ale to objawy strachu i niemocy są Wink
pozdrówki Smile

0
0

"Najwłaściwsza droga życiowa to ta, którą wyznacza i oświetla, gwiazda naszej intuicji"
"Dziwny jest ten świat......gdzie człowiekiem gardzi człowiek"

Portret użytkownika kuzYn

"facet finalizując zawsze

"facet finalizując zawsze musi (czy chce, czy nie )zakończyć spółkowanie orgazmem..."
 
To nie do końca prawda. Najnowsze badania wykazały że orgazm zarówno u mężczyzny, jak i kobiety związany jest z utratą dużej ilości energi, a co za tym idzie do skracania sobie życia. Czyli im więcej i częściej orgazmów, tym człowiek szybciej się starzeje. Istnieją ludzie którzy latami uprawiaja seks bez orgazum, i nie jest toi takie trudne. W końcu sam seks jest przyjemny i jeśli ktoś chce żyć długo może się do tego  przyzwyczaić. Ale to już indywidualny wybór.

0
0

 

Portret użytkownika Ewito

KuzYn... Zwrot "finalizacji",

KuzYn...
Zwrot "finalizacji", dotyczył  wypowiedzi poniżej, a autor wyraźnie napisał o "przyjemności- orgazmach ograniczającej się tylko do przeżyć sfery seksualnej". To chyba jasne, że zwłaszcza mężczyzna, nie osiągnie czysto seksualnej przyjemności (energii), bez "finalizacji"....
Ale jeśli Ty tak potrafisz omijając finalizację.....to gratuluje, bo to rzadkość (jeśli nie wyjątki), w przypadku mężczyzny Smile
 
Dodam jeszcze, że nie dowierzam takim badaniom, bo zastanawia mnie zawsze założenie finalne i co m z tego wynikać?! Człowiek został stworzony tak nie inaczej i zawsze zakładam, iż jako materia doskonała... 
Ponadto śmiem twierdzić, iż moment orgazmu nie jest utratą energii, tylko jej uwolnieniem, a to nie oznacza straty, bo procesy chemiczne ktore zachodzą w tym momencie (jak uwolnienie endorfin), jest procesem przedłużającym żywotność wszystkich organów...
 
Ale oczywiście jak zawsze, jest to moja opinia subiektywna i nikt nie musi się z nią zgadzać Smile
 

0
0

"Najwłaściwsza droga życiowa to ta, którą wyznacza i oświetla, gwiazda naszej intuicji"
"Dziwny jest ten świat......gdzie człowiekiem gardzi człowiek"

Portret użytkownika b@ron

Ewito...niby to tylko twoja

Ewito...niby to tylko twoja "opinia subiektywana" ale masz rację i ja się z tym zgadzam...mój pogląd jest tylko o tyle inny od twojego, że ty napisałaś...
"Ponadto śmiem twierdzić, iż moment orgazmu nie jest utratą energii, tylko jej uwolnieniem, a to nie oznacza straty, bo procesy chemiczne ktore zachodzą w tym momencie (jak uwolnienie endorfin), jest procesem przedłużającym żywotność wszystkich organów.."
...ja twierdzę, że jest uwolnieniem nadmiaru...energi.
poza tym naukowcy robią teraz przedziwne badania i należy się spodziewać wysypu podobnych wyników , z czym ja kompletnie się nie zgadzam...zresztą...
ktoś kto przeżył orgazm, wie że szkodliwe to nie jest a zdecydowanie pozytywnie wpływa na człowieka...
proponuję niektóre badania naukowe traktować odpowiednio, tj. z przymróżeniem oka ...;)
bynajmniej nie zamierzam bronić się przez orgazmami, które rzekomo skrócą moje życie :)...
byle obydwie strony chciały przeżywać te orgazmy ze sobą, to nikt mi nie wmówi że to szkodliwe tak więc życzę wszystkim długiego życia z mnóstwem orgazmów Smile
ps. zaniedługo nauka odkryje że woda jest szkodliwa i należy jej unikać...przecież można się w nij utopić, co drastycznie skróci nasze życie Biggrin

0
0

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

"Najwłaściwsza droga życiowa to ta, którą wyznacza i oświetla, gwiazda naszej intuicji"
"Dziwny jest ten świat......gdzie człowiekiem gardzi człowiek"

Portret użytkownika Juszka1980OGL

ewito [...] nie zrozumiałaś,

ewito [...] nie zrozumiałaś, przyjemność dosłownie orgazm zmysłów to nie tylko sex, ale również jedzenie, zapach, widok po zdobyciu szczytu góry, niesamowicie silne przeżycie tak jak na pierwszym filmiku jaki zamieściłem, przecież ta dziewczynka wyraźnie mówi że nie jest jej zimno, że nie wie co z nią się dzieje, to czyste bezseksualne podniecenie kto wie czy często nie przewyższające orgazmu sexualnego. I nie ma tu różnicy czy to kobieta czy mężczyzna, ty to powinnaś wiedzieć, że życie daje coś więcej niż tylko i aż sex. 
 

0
0
Portret użytkownika Blazer

Oż w mordę Juszek ty zboczony

Oż w mordę Juszek ty zboczony perfidnie i obrzydliwie jesteś! Jak ty masz orgazmy przy żarciu, wąchaniu pach wąchaniu sąsiada przy zdobywaniu szczytów przy czynnościach fizjologicznych i cholera wie przy czym jeszcze to jest stary obrzydliwe i chore! 
To się kwalifikuje do leczenia zamkniętego bo to nieludzkie jest. Jak ty wogole funkcjonujesz i chodzisz jak bez przerwy  wstrząsają tobą dreszcze orgazmów od momentu otwarcia rano oczu ty wogole śpisz czy nawet sen wywołuje te orgazmy? 
Stary dobrze ci radzę zacznij coś brać no myśle ze Ewito ma racje z tymi psychotropami bo wieczny orgazm wypacza ci rozum i trzeźwe myślenie to brzydliwe i niesmaczne mieć orgazm na widok czegokolwiek!

0
0
Portret użytkownika Ewito

[...] Dobrze zrozumiałam,

[...]
Dobrze zrozumiałam, jednakże "orgazm" jest zarezerwowany jedynie dla sfery seksualnej i szczytowania, a ty wypisujesz o "przyjemnościach seksualnych- orgazmach" jeszcze w innych aspektach zycia nie mających nic wspólnego z "seksem".... To niestety to nie są aspekty seksualne, a wypaczenia....bo jeśli Ty osiągasz "przyjemności orgazmy", przy zdobywaniu szczytu góry, przy jedzeniu, przy powonieniu, a być moze nawet przy płodzeniu tych wszystkich bzdur ktore piszesz.....to są to niestety silne wypaczenia, deformacje umysłowe i jakiejś formy "psychicznego zboczenia"!!!
Normalny człowiek przeżywa to jako podniecenie, euforię, niewyslowioną radość....ale miewanie "orgazmów" przy takich doznaniach, to wynaturzenie i nadreakcja bodźcowa....może psychotropy???
 
Wiec jeszcze raz przeczytaj co napisałeś poniżej..."przyjemności orgazmy", przekładane i odczuwane na większośći wykonywanych czynności w życiu, to forma nadpobudliwosci seksualnej i zaburzeń.....ja nie miewam orgazmów przy jedzeniu, czy wąchaniu kwiatów, ja odczuwam zwyczjną przyjemność dla zmysłów.
Staraj się zatem, prawidłowo dobierać słowa, aby znaczenie pierwotne było takie, jakie miałeś w zamiarach Smile
Inaczej wychodzisz na idi...ę Wink
 
A dziewczynka na tym nieszczęsnym filmiku, to raczej przeżywa coś na kształt szoku, ktory objawia się wstrząsami ciała...... 
Chciałaś  zabłysnąć i ja to rozumiem, każdy pragnie być mądry, zwłaszcza ten który brodzi  w odmętach urojonej inteligencji Sad

0
0

"Najwłaściwsza droga życiowa to ta, którą wyznacza i oświetla, gwiazda naszej intuicji"
"Dziwny jest ten świat......gdzie człowiekiem gardzi człowiek"

Portret użytkownika Juszka1980OGL

słowotok który nic nie wniósł

słowotok który nic nie wniósł do rozmowy, twoja nadpobudliwość to jest wynaturzenie.
Jakbyś nie wiedziała orgazm to ekstaza, szczytowanie, moment największego podniecenia czyli wszystko co opisałem "wyżej", widzę że próbujesz zabłysnąć ale nie za bardzo ci wychodzi dlatego moja rada poucz się u jakiegoś specjalisty bo póki co twoje diagnozy trafiają jak kulą w płot, ale może sprawdza się to przy psach i kotach nie wiem nie znam się na tym, ale ludzi to ty lepiej nie lecz szarlatanko.
Co do tej dziewczynki to posłuchaj rozmowy jaką prowadza i nie bredź o jakimś szoku. Chcesz chłopczyku nauczać o rzeczach które w życiu cię omijają, to się nazywa hipokryzja. 

0
0
Portret użytkownika Ewito

[...] Ja błyszczeć nie muszę,

[...]
Ja błyszczeć nie muszę, ty natomiast musisz się bardzo starać, aby choć choć Skra powstała, ale nic się nie wydarza Smile
Wpisz sobie w wujka Google słowo: "Orgazm" i przeczytaj co oznacza i czemu jest przeznaczone Smile
Tak: "orgazm" jest ekstazą, szczytowaniem, momentem największego uniesienia (najsilniejszego)...jednak tylko i wyłącznie  w aspekcie seksualnym!!!! Cała reszta to pełna grama radosnego podniecenia i niewysłowionej radości...bez ORGAZMU!!!! No już wiemy, ze ty masz inaczej...:-)
 
Och ty  "Głupoto, która wznosisz się niczym GOŁĘBICA" obnażasz z uporem maniaka, tego który za pomocą orgazmu, chce udowadniać że posiada orgazmatyczną mądrość i intelekt równy członkowi Mensy!!
 Swoją drogą członku MENSY, popytaj kolegów ze stowarzyszenia, co oznacza słowo- orgazm Smile

0
0

"Najwłaściwsza droga życiowa to ta, którą wyznacza i oświetla, gwiazda naszej intuicji"
"Dziwny jest ten świat......gdzie człowiekiem gardzi człowiek"

Portret użytkownika Juszka1980OGL

psychotropko to ty pisałaś że

psychotropko to ty pisałaś że jesteś dziecięcym psychologiem (boże broń te nieszczęsne dzieci które "psychotropujesz")
chłopie lecz się bo znowu słowotok niepotrzebny wypluwasz.
A co do orgazmu to masz jakieś średniowieczne podejście ale nie dziwię się, wszelkie badania pokazują że hormon odpowiedzialny za jedzenie grelina stymuluje ten sam ośrodek w mózgo co doznania seksualne czy wszystkie inne używki. Ten sam ośrodek pobudzony jest w czasie silnych doznań różnego tpu.
I ty mi zarzucasz głupotę to tak jakby ślepiec prowadził widzącego. Masz jakąs paranoję chłopczyku.
Orgazm (orgia) ma nie tylko jedno znaczenie, oglądnij sobie film 
Wielkie żarcie, sprawdź synonimy oganiczony chłopczyku, zamkniety hasłami.
nie dziwi mnie że jak już pisałaś to twoja córka uprawia sex z każdym następnym facetem pierwszy raz bez zabezpieczeń, jak jej takich głupot nawtykałąś do głowy to ma przesrane.

0
0

Strony

Skomentuj