Mieszkańcy średniowiecznej osady obawiali się apokalipsy zombie

Kategorie: 

Źródło: pixabay

Niczym nieuzasadniony strach przed apokalipsą zombie jest utożsamiany z rozprzestrzenieniem się tej konwencji w różnorakich filmach czy grach komputerowych. Tymczasem jeśli wierzyć wynikom ostatnich badań archeologicznych prowadzonych w brytyjskiej osadzie Wharram Percy, tego typu obawy, a nawet działania mające zapobiec takimu zdarzeniu, miały miejsce nawet w średniowieczu.

Wharram Percy jest jedną z największych i najlepiej zachowanych średniowiecznych wsi w Wielkiej Brytanii. Simon Mays, biolog zajmujący się badniem tamtejszych szkieletów rozpoczął badania na tym obszarze już kilka lat temu. Ich rezultatem jest publikacja w czasopiśmie Journal of Archaeological Science, w której stara się on  wytłumaczyć dlaczego mieszkańcy średniowiecznego miasteczka dopuścili się wielokrotnej profanacji okolicznych grobów.

Domniemany wygląd Wharram Percy
Źródło: Simon Mays

Początkowo, uwagę naukowca przykuły dziwne ślady na odnajdywanych w okolicy kościach. Część z nich prezentowała ślady cięć ostrym narzędziem w czasie gdy inne wskazywały na nieudaną próbę spalenia zwłok... albo kanibalizmu. Biorąc pod uwagę, że XI i XIV wiek to dla całej Europy okres wielu chorób, głodu i wojen nie da się ukryć, że takie praktyki miały miejsce. Tak samo myślał zresztą Dr. Mays, jednak w pewnym momencie zmienił on swoje podejście do całej tej sprawy.

Źródło: S. Maysa, R. Fryerb, A.W.G. Pikeb, M.J. Cooperd, P. Marshalla

Inspekcja ponad 137 kawałków kości odnalezionych w 1960 roku wykazała, że cięcia nie były umiejscowione w punktach, które mogłyby sugerować, że obcięte kawałki ludzkiego ciała miały służyć celom konsumpcyjnym. Co więcej rany na ciele były odnajdywane głównie w okolicach korpusu a wedle szacunków badaczy, ich powstanie miało miejsce nieco po śmierci domniemanych Zombie. Jakby tego było mało, tuż po tym fragmenty ludzkich ciał zostały spalone. Zupełnie, jakby istniał jakiś powód dla którego pozostawienie ich w jednym kawałku mogło stanowić problem.

Źródło: S. Maysa, R. Fryerb, A.W.G. Pikeb, M.J. Cooperd, P. Marshalla

Wiele średniowiecznych kultur wierzyło w metafizyczne istoty pokroju wampirów czy wilkołaków, ale ludowe metody wiązały się głównie z wbiciem kołka w serce oraz odcięciem głowy, lub chyba najbardziej delikatnym ze zwyczajów, czyli odwróceniem denata twarzą do ziemi. W tym wypadku mamu doczynienia z conajmniej 10 członkami średniowiecznej społeczności, w wieku od 2 do 50 lat, z wyraźnymi śladami rozczłonkowania oraz spalenia ciał, bez wyraźnego powodu.

Źródło: S. Maysa, R. Fryerb, A.W.G. Pikeb, M.J. Cooperd, P. Marshalla

Czy miało to związek z wierzeniami ówczesnych ludzi? A może przyczyna była bardziej pragmatyczna i wiązała się z jakąś formą epidemii, z tym że wtedy po co rozczłonkowywano by ciała? Niestety, ale mamy tutaj doczynienia z kolejną zagadaką historii, na którą najprawdopodobniej, nigdy nie uzyskamy satysfakcjonującej odpowiedzi.

 

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)


Komentarze

Portret użytkownika normalny ?!

Cyt. : "Czy miało to związek

Cyt. : "Czy miało to związek z wierzeniami ówczesnych ludzi ?" ... odpowiedź brzmi TAK ... nie zgadzali się ONI najprawdopodobniej uwierzyć w niepokalane poczęcie i calą resztę bzdur wciskanych z powodzeniem na całym świecie do dzisiaj przez pewną sektę "wybrańców" !!! Sad

1
0

Skomentuj