Możemy już nigdy nie poznać prawdy o spotkaniu z UFO w Emilcinie

Kategorie: 

Youtube

Każdy kto interesuje się tematyką zjawisk paranormalnych musiał kiedyś zetknąć z nazwą Emilcin. Miejscowość ta, położona w województwie lubelskim wsławiła się w historii PRL-u a może nawet historii Polski jako najlepiej udokumentowany przykład bliskiego spotkania III (a zdaniem niektórych nawet IV) stopnia.<--break->http://innemedium.pl/modules/wysiwyg/plugins/break/images/spacer.gif" title="">

 

 

Przebieg zdarzenia był następujący. Rolnik, Jan Wolski jechał furmanką  przez las w kierunku swojego domu. Zauważył nagle, że na jego trasie stoją dwie humanoidalne istoty, które uznał za „Chińczyków”. Przejechał koło nich a istoty bezceremonialnie wsiadły na jego furę (co na wsi było czymś normalnym). Jak twierdzi rozmawiali oni jakimś dziwnym językiem, który ten prosty człowiek okreslił jako "tatatatatatata". Po jakimś czasie dojechali na polanę w pobliskim zagajniku, gdzie znajdował się zawieszony bezszelestnie pojazd. Rolnik wspominał, że kobyła ciągnąca wóz nie wyglądała na specjalnie zaniepokojoną, ale on zaczynał się czuć nieswojo.

Oto mapa sytuacyjna zdarzenia z 1978 roku, która pozwoli znaleźć miejsce, gdzie doszło do najsłynniejszego polskiego CEIII

IB Image
Potem obcy zbadali dokładnie rolnika komunikując się z nim przy tym na poziomie telepatycznym. Po dokonaniu odpowiednich pomiarów i testów Jan Wolski został przetransportowany na powierzchnię. Meżczyzna wspominał, że na pokładzie dziwnego pojazdu przypominającego według niego dom z czterema filarami po bokach, widział też wiele ogłuszonych ptaków. Może to sugerować, że przedmiotem badania nie byli jedynie przedstawiciele gatunku Homo sapiens.

IB Image
Sprawa kontaktu Jana Wolskiego z przedstawicielami bliżej nieokreślonej rasy stała się w 1978 roku bardzo głośna. Zainteresowały się nią media, a telewizja przygotowała reportaż dzięki któremu nawet dzisiaj możemy posłuchać co na temat tego dziwnego zdarzenia mają do powiedzenia jego świadkowie. Badaniami nad zdarzeniem w Emilcinie zajmował się między innymi polski ufolog Zbigniew Blania-Bolnar i to właśnie wokoło jego osoby powstało wiele zastrzeżeń co do wiarygodności zeznań Wolskiego.

Jak możemy przeczytać na stronie www.emilcin.com, której administracja wielokrotnie kontaktowała się z samym Blanią:

W mediach, opracowaniach, raportach itp. są opisy istot z Emilcina, które nie odpowiadają prawdzie. Wszystko przez pomysł Zbigniewa Blani-Bolnara, aby zastawić „pułapki” na ludzi, którzy będą chcieli opowiadać „bajki o obcych”. Ten pomysł okazał się i dobry, i fatalny w skutkach.

(…) ( Blania) Kazał mówić Wolskiemu, że obcy mieli pomiędzy palcami jakieś idiotyczne płetewki i duży, czerwony krąg na piersi. I Jan Wolski to powtarzał, co zresztą zostało uwiecznione na filmie „U progu tajemnicy”, który jest do obejrzenie na stronach Emilcin.com. Kiedy zgłosili się do niego kolejni świadkowie spotkania obcych i opowiadali o tym, że „istoty miały płetewki”, Zbigniew Blania-Bolnar natychmiast wiedział, że ma do czynienia albo z wariatami, albo z oszustami.

Trudno nie przyznać, że mimo iż taka zagrywka jest z całą pewnością skuteczna jeśli chodzi o zdobycie nowych świadków, to bezlitośnie niszczy wiarygodność głównego świadka zdarzenia Jana Wolskiego. Wytworzona mu przez media opinia człowieka prawdomównego całkiem mija się z wizerunkiem człowieka, który zmienił swoje zeznanie dla telewizji na prośbę Zbigniewa Blani. Mało tego, w jednej z książek na temat zdarzenia z Emilcina napisanej przez tego ufologa, definitywnie przyznał się on do tej „pułapki” twierdząc, że miała wpływ na postęp śledztwa w sprawie prawdziwości tego UFO.


IB Image
A skoro mowa o wątpliwościach w temacie UFO z Emilcina, to nie sposób nie odnieść się do opublikowanej w 2013 roku książki autorstwa Bartosza Rdułtowskiego pt. Tajne Operacje PRL i UFO. Zgodnie ze śledztwem przeprowadzonym przez autora sytuacja z UFO z Emilcina może być prostsza niż nam się zdaje. Cytując słowa Rdułtowskiego:

Prawda o tym zdarzeniu jest taka, że to chęć odegrania się jednego ufologa na drugim doprowadziła do tego, że w Polsce narodziła się historia uważana za najlepiej udokumentowany przykład lądowania UFO i kontaktu z obcą cywilizacją w naszym kraju.

Teoria Rdułtowskiego głosi, że całość incydentu została spreparowana przez Witolda Wawrzonka jako forma zemsty. Konflikt pomiędzy Wawrzonkiem a Blanią miał zaistnieć w marcu 1978 roku w czasie programu telewizyjnego w którym jednym z gości był Lech Emfazy Stefański, znany hipnotyzer. Blania chciał wykonać eksperyment,  którego celem było sprawdzenie, czy korzystając z hipnozy można indukować komuś fałszywe wspomnienia np. z porwania przez UFO. Eksperyment przeprowadzono właśnie na Witoldzie Wawrzonku, który był święcie przekonany, że wkładanie ludziom do głowy fałszywych wspomnień jest fizycznie niemożliwe. Na jego nieszczęście eksperyment z 18 kwietnia 1978 roku był skuteczny.  Gdy Wawrzonka wyprowadzono z transu był wściekły i upokorzony przez co na zawsze znienawidził Blanię.

IB ImageTelegram Witolda Wawrzonka do Zbigniewa Blani z 30 maja 1978 roku  Źródło: Archiwum Bartosza Rdułtowskiego

Ponieważ Wawrzonek interesował się tematyką hipnozy, wymyślił plan, który z założenia miał ośmieszyć Blanię a w rzeczywistości stał się kanwą dla najbardziej znanej historii o UFO w Polsce. Zdaniem  Rdułtowskiego, Wawrzonek znał się wcześniej z Janem Wolskim za pośrednictwem jego syna Józefa. Wspomnienia z porwania Wolskiego miały więc być sztucznie indukowane za pomocą hipnozy. Następnie za pomocą telegrafu Wawrzonek skontaktował się z Blanią i przekazał mu tę sprawę do badania. Plan zakładał ujawnienie Blani sekretu zdarzenia z Emilcina po paru dniach, gdy ten ogłosi to  w prasie i zrobienia z niego pośmiewiska polskich ufologów.

Naturalnie plan ten się nie powiódł, a dość rzetelne podejście Blani do śledztwa i zaangażowanie w nie rzeszy psychologów i rysowników sprawiło, że Wawrzonek zdecydował się siedzieć cicho. Rzekomo Blania dość szybko spostrzegł, że ma do czynienia z oszustwem, ale mimo wszystko wykorzystał je do wywindowania swojej kariery jako pierwszego ufologa w Polsce. Teoretycznym dowodem na złe chęci Blani miał być wywiad z małym Adamem Popiołkiem, który zgodnie z nagraniami do których dotarł  Rdułtowski był stworzony tak by potwierdzić zeznania Wolskiego.

IB Image

 

Podstawowym problemem teorii Rdułtowskiego jest jednak to, że poza paroma zdjęciami praktycznie nikt nie miał wglądu w jego znaleziska. Zarzucanie mu nieuczciwości jest oczywiście poważnym zarzutem, ale temat Emilcina jest dość medialny by uwierzyć, że ktoś chciałby zrobić sobie z niego dodatkowy biznes.  Rdułtowski to dość znany publicysta i autor książek o tematyce II wojny światowej, jednakże skreślenie 38 letniej sprawy UFO poprzez podrzucenie paru listów i udowodnienie, kto z kim się znał przynajmniej dla mnie nie jest przekonywujące. Jego dywagacje można idealnie podsumować cytując następujący fragment wywiadu jaki udzielał on portalowi Onet:

Na wszystko, o czym mówiłem, są dowody, albo w korespondencji, albo w relacjach świadków. Natomiast sam fakt zahipnotyzowania Wolskiego nie da się potwierdzić bezpośrednio. Bo i jak? To moja hipoteza, która jest jednak bardzo prawdopodobna.

Nie da się ukryć, że sprawa UFO z Emilcina jest o wiele bardziej dziurawa, niż chcieliby tego polscy ufolodzy. Wiele elementów tej układanki, jak choćby wspomniane wcześniej zakłamania w opisie kosmitów oraz koniugacje pomiędzy Wawrzonkiem i Blanią stawiają wiarygodność tej historii pod wielkim znakiem zapytania. Mimo wszystko nadal nie dysponujemy ostatecznym dowodem na prawdziwość lub nieprawdziwość zdarzenia z Emilcina, a upływ czasu wskazuje na to, że dla większości z nas tajemnica ta pozostanie poza zasięgiem.

 

Oto i źródła z których korzystałem przy opracowaniu tego tekstu:

http://www.emilcin.com/?p=artykul&id=2328&toa=4

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/ufo-ladowalo-w-polsce-prawda-wy...

http://innemedium.pl/wideo/przypadek-jana-wolskiego-emilicina-najslynnie...

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen


Komentarze

Portret użytkownika Natenczas Wojski

Wracam jeszcze do tematu gdyż

Wracam jeszcze do tematu gdyż dotąd sądziłem, że sprawa błon pławnych u dłoni obcych istot została ostatecznie wyjaśniona, ale okazuje się, że wcale nie!... Otóż Blania z Kietlińskim puścili w świat wiadomość, że ufonauci mieli (oprócz kół na piersi) pomiędzy palcami błony pławne jak u kaczki, albo jak u żaby. Czyli pełne! Rzecz jasna była to celowa dezinformacja. Natomiast Jan Wolski twierdził cały czas, iż zaobserwował u przybyszów, jak to nazwał - płetewki. Czyli wąskie listewki skórne występujące po obu stronach każdego palca u dłoni, zdaje się,  że z wyjątkiem kciuka. Określał je na podobieństwo źdźbeł trawy mówiąc, iż były cienkie i wąskie. Pomiędzy "płetewkami" zielonymi i wąskimi ja trawka, a w pełni wykształconą błoną pławną jest dość istotna różnica. Niby drobiazg, szczegół, ale jednak!... Na tej różnicy właśnie zasadzała się pułapka zastawiona przez obu badaczy UFO na niefortunnych świadków, fałszywie raportujących o rzekomych obserwacjach UFO i ich załogantów. A Wolski jak był wiarygodnym świadkiem, tak i nim pozostaje, gdyż zawsze opowiadał tylko to co na własne oczy widział i zaobserwował.

0
0
Portret użytkownika demik

Cabaj wstawiłeś zdięcie

Cabaj wstawiłeś zdięcie świetego a głupi jesteś jak cap prawde mówiąc jak czytam wpisy omijam twoje wypowiedzi z daleka nic konkretnego nie wprowadzaja  do rozmowy.

0
0
Portret użytkownika Cabaj

To fajnie że udało ci sie

To fajnie że udało ci sie porozmawiać z jakimś capem...gadaliście "po capiemu"czy jak ..pobekiwaliście...i mam nadzieje że skończyło sie tylko na rozmowie.To teraz kup sobie łódke i opływaj moje "wypowiedzi"
A najlepiej samolot i może je oblatuj?
W ostateczności jakby nie było cie stać na powyższe to kup buty na sprężynach i może je obskakuj te "wypowiedzi"Masz tu zajawke: a..no nie zapomnij o kasku i skorupie na dupie.

0
0
Portret użytkownika Natenczas Wojski

Jestem przekonany, że

Jestem przekonany, że emilcińska historia jest absolutnie prawdziwa. W ostatnich latach byłem parę razy w Emilcinie,  rozmawiałem z miejscowymi ludźmi. Oni to wszystko nadal podtrzymują! Po tylu latach! Widziałem się z panem Adamem Popiołkiem (on nie chce o tym mówić, bo już dość mu dokuczano), rozmawiałem za to z jego siostrą. Także z panią sołtys. Mieszkańcy Emilcina wierzą w tę historię - że to faktycznie miało miejsce, choć trudno powiedzieć żeby wieś coś na tym zyskała. Ale mają za to bardzo ładny pomnik UFO - jedyny w Polsce!

0
0
Portret użytkownika xxxx

Lech Emfazy Stefański nie był

Lech Emfazy Stefański nie był żadnym hipnotyzerem.
Zagrał role hipnotyzera w serialu 7 życzeń....

0
0
Portret użytkownika benet

z całego artykułu największe

z całego artykułu największe wrażenie zrobił na mnie telegram Smile to były czasy " Ciocia nie żyje stop pogrzeb wtedy i wtedy stop"... ciocie dawno pochowali, a tu telegram, że ciocia umarła ;-). 

0
0
Portret użytkownika Marty McFly

Moim zdaniem Pan Jan Wolski

Moim zdaniem Pan Jan Wolski mowil prawde wiele razy ogladalem material Video o Emilcinie i nic nie wskazuje na to aby ten czlowiek klamal, sam pare lat temu razem z przjaciolmi widzielismy obiekty UFO na niebie .

0
0
Portret użytkownika czesiek z choiny

Co za UFO? Jakie UFO? Taką

Co za UFO?
Jakie UFO?
Taką plotkę mamy za nic.
Nie przeleci nawet UFO kiedy Unia strzeże granic.

0
0
Portret użytkownika b@ron

wielu ludzi myśli, że projekt

wielu ludzi myśli, że projekt blue beam objawi się tym, że Jezus zejdzie z nieba i my to zobaczymy jak na telewizorze, gdy niebo zapali się jak matryca w odbiorniku telewizyjnym... otóż nie, każdy kto słyszał o tym projekcie, może wywnioskować, że żadnego ekranu nie bedzie do tego potrzeba, poprostu wybrany człowiek lub grupa ludzi w danym momencie zobaczy to, co ci od blue beam wyświetlą im w umyśle...tak jak np. gostek z emilcina, czy choćby sprawa z objawieniami fatimskimi...projekt ten stworzy nam pojedynczo,w grupie lub nawet wszystkim, nową rzeczywistość... niewidomy zobaczy a głuchy usłyszy...co dodatkowo sprawi że ludzkość pomyśli iż jest świadkiem cudów... po eksperymencie, płynnie przejdziemy do tej prawdziwej rzeczywistości będąc święcie przekonanym że to była rzeczywistość...

0
0

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika KoFiPL

Nie ma to jak zobaczyć coś

Nie ma to jak zobaczyć coś nie z tej ziemi na własne oczy - wtedy może każdy sceptyk dyskutować z drzewem a nie z człowiekiem który widział fest konkret od którego można narobić do gaci ze strachu jeśli nie jest się na coś takiego przygotowanego lub jest się tak mocno zmanipulowanym przez kłamców iż wyśmiewa się prawdę a nie wierzy się prawdzie nawet kiedy się widzi własnymi oczami...
Moja mama widziała wczoraj cos co zachowywało się kompletnie nie jak samolot leciało w taki sposób _|-|_|-|_|-| migało bardzo szybko i było blisko - bezgłośne - obserwacja o godzinie 3 w nocy 23.01.2016 zachodniopomorskie.

0
0
Portret użytkownika Cabaj

Przyjechali autobusem... niby

Przyjechali autobusem... niby na wstępie zmierzyli mu "flaka"a potem w stójce?....bez sensu...w jakim celu taki pomiar?
 

0
0
Portret użytkownika Homo sapiens

Cytat z artykułu "Sprawa

Cytat z artykułu "Sprawa kontaktu Jana Wolskiego z przedstawicielami bliżej nieokreślonej rasy stała się w 1978 roku bardzo głośna."

Z mojej wiedzy, którą posiadłem z wypowiedzi polskich ufologów pierwszego sortu, czyli najlepszych i rzetelnych jak Arkadiusz Miazga czy Marcin Mizera to sprawa Emilcina jest pewna, natomiast wielu nie może się z nią pogodzić jako z faktami rzeczywistymi, a nie zmyslonymi. Nie dziwię się bo UFO to też duchowy wymiar, czego nie chcą przyjąć do wiadomości materialiści, zwłaszcza UFO-lodzy 'materialiści-ewolucjoniści' !
Jan Wolski - najsłynniejszy polski przypadek wzięcia. Zapis z raportu ufologa.
[...]Jan Wolski zdjął jesionkę , sweter zapinany na guziki oraz koszulę. Stwierdził ,że sądził ,iż to wystarczy i nie rozbierał się dalej. Ten sam (UFO) osobnik pokazał kolejnymi gestami aby…rozebrał się całkowicie. Rolnik posłuszny gestom zaczął rozbierać się dalej , układając ubranie na podłogę. W trakcie , kiedy się dalej rozbierał , na górę wjechała czwarta istota , ta , która pozostała na dole z koniem. Znajdujące się wewnątrz pojazdu osoby podchodziły do (UFO) osobnika trzymającego „sopel lodu” , ułamywały po kawałku i wkładały do ust. Świadek stwierdza,że „sopel lodu” łamał się miękko i cicho jak ciasto. Także osobnik, który wjechał z panem z panem Janem na górę , ułamał kawałek „sopla” i gestami zapytał , czy badany będzie jadł , lecz Wolski odmówił. Świadek (Jan Wolski) stwierdził,że w pojeździe czuł ostry zapach , którym przesiąkła jego odzież. (zapach ten emanował z jego jesionki jeszcze kilka dni po incydencie) Badany człowiek (Jan Wolski) nie rozpoznał zapachu , stwierdził jednak,że kojarzył mu się z …siarką. Dodał także ,że zataił ten fakt przed swoją żoną , gdyż miewała ona częste bóle głowy i obawiał się ,że zapach jesionki mógłby spowodować u niej ból głowy. lub…że ona mogłaby tak uważać.[...]

Podobnych lub identycznych UFO relacji jest całe mnóstwo. Tu zaprezentowałem typowe, w literaturze ufologicznej przewija się tego typu opisów bar
dzo wiele co należy podkreslić. Tematy tu poruszane znajdują swoje odzwierciedlenie w dwóch filmach, do których oglądnięcia bardzo namawiam (na końcu wpisu). Aby trochę lepiej ogarnąć tą tematykę należy zaprezentować stanowisko chrześcijańskie odnoszące się do nadprzyrodzonego fenomenu zapachów, tzw. "osmogenezy".
(...)Logicznym się wydaje fakt, że skoro Duch Święty manifestował swoją moc (za pośrednictwem świętych) przyjemnymi zapachami, to Szatan postawi na fetory. W rzeczywistości, właśnie tak jest. Słudzy Diabła wydzielają niesamowicie odrażającą woń. Pierwszą wzmiankę na ten temat możemy przeczytać w autobiografii św. Teresy z Avili, która żyła w XVI wieku. Pisze ona tak: "Wzięłam wody święconej i on natychmiast uciekł, a w chwilę potem siostry (były to dwie zakonnice bardzo wiarogodne, które za nic w świecie nie popełniłyby kłamstwa) wchodząc do mnie, poczuły swąd szkaradny, jakby siarki. Ja tego nie czułam, ale jak one mówiły, swąd ten trwał tak długo, że niepodobna było się omylić." Oczywiście znane są przypadki wcześniejsze, choć trudne do zweryfikowania. Weźmy np. mojego patrona - św. Marcina z Tours. Św. Sulpicjusz, pisząc jego biografię, wspomina o wizycie demona. Jej celem było kuszenia świętego. Mimo że demon przedstawiał się jako Syn Boży, to Marcin nie dał nabrać się na perfidne sztuczki i przegonił go. Kiedy upadły anioł wychodził z pomieszczenia, wypełnił je perfidną wonią tak, że Marcin również musiał je opuścić. Relacja ta pochodzi z IV lub początków V wieku. Trudno więc wyrokować o jej prawdziwości.

Jeśli zaś chodzi o bardziej wiarygodne przekazy to koniecznie trzeba napisać o jezuitach i św. Ignacym. Za życia swojego założyciela zakonnicy postanowili wybudować swój klasztor w pobliżu sanktuarium Marki Bożej z Loreto. Nie spodobało się to demonom, które zaczęły notorycznie nawiedzać członków zakonu w celu złamania ich powołania. Sprawa była naprawdę poważna i zdecydowano się ponoć na wprowadzenie nocnych dyżurów, aby dodawać otuchy nawiedzonym przez złe duchy. Wśród mężczyzn był jeden nowicjusz z Belgii, którego odwiedzał Diabeł w postaci mężczyzny w zielonym odzieniu. Kiedy młody człowiek odparł jego ataki, Diabeł dmuchnął mu w twarz. Odór był tak silny, że uniemożliwił użytkowania pokoju i korytarza przez trzy dni. To zdarzenie zostało opowiedziane przez Oliviera Manareusa, rektora kolegium w Loreto: "Przykry zapach był wyraźnie wyczuwany przez osoby składające zeznania, a także wiele innych." W biografii błogosławionej Marii Fortunaty Viti - siostry benedyktyńskiej - odnajdujemy kolejny przykład zapachowej działalności demonów. Próbowały one na wiele sposobów uprzykrzać życie Marii. Pewnego razu, kiedy siostra szła do kaplicy, ogarnęły ją ciemności. Powietrze miało stać się ciężkie i żrące tak bardzo, że nie mogła iść do przodu. Jego fetor odbierał zmysły.(...)
http://popotopie.blogspot.com/2015/01/duchowe-elementy-ukadanki-ufo.html

0
0

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika jaa

zapachy, to dobry sposób na

zapachy, to dobry sposób na zorientowanie się, że jakieś "coś" kręci się przy kimś. Ale to może też być sygnał, że to o czym myślimy, planujemy itp. nie jest czymś w porządku. Sami też dość często możemy emitować jakieś przykre lub miłe "zapachy", w zależności od "zaangażowania się" w jakieś zamiary/czyny. I nie mam na myśli "naturalnych", tylko takie "dziwnie nietypowe".

0
0
Portret użytkownika baca

z tych "najbardziej znanych

z tych "najbardziej znanych polskich ufologów" jakichś Wawrzonków i Błoniów jakichś mających he he błonki między palcami najbardziej znany jest w środowisku ufologów bat rolnika Woskiego, który miał naprawdę bliskie spotkanie V stopnia z mordami studentów poprzebieranych za nurków, którzy chcieli mu kobyłę wystraszyć...
te spotkanie przeszło już do legendy a Blues Brothers napisało pieśń o Emilcinie wiernie oddając te wszystkie legendarne trzaski...
https://www.youtube.com/watch?v=RdR6MN2jKYs

0
0
Portret użytkownika Lucifer

Nie przejmujcie się jakimś

Nie przejmujcie się jakimś mało znaczącym przypadkiem UFO z Emilcina gdyż w niedalekiej przyszłości wielcy tego świata tzn rządy największych mocarstw ujawnią prawdę o tym że Kosmici są na Ziemi oraz że jesteśmy ciągle odwiedzani przez różne pozaziemskie cywilizacje. Do roku 2017 rząd stanów zjednoczony oraz sam Watykan ujawni prawdę nt. przybyszów z innych planet oraz ich działalności na rzecz rozwoju cywilizacji ludzkiej. W roku 2017-2018 po ujawnieniu prawdy na temat UFO dojdzie do oficjalnego ujawnienia się Kosmitów którzy we większości stanowią naszych opiekunów dbających aby cywilizacja ludzka nie doprowadziła się do samozagłady poprzez wywołanie większego konfliktu. Polecam wszystkim do obejrzenia film dokumentalny pokazujący w szerszej perspektywie zjawisko UFO. Film jest warty obejrzenia i mam nadzieję że nie będziecie zawiedzeni gdy poświęcicie ponad godzinkę swojego czasu na poszerzenie horyzontu rzeczywistości otaczającego nas Świata.

0
0
Portret użytkownika qantex

Skąd masz informacje

Skąd masz informacje dotyczące kiedy ujawnią się obcy???

0
0
Portret użytkownika Q...

Do 2017 powiadasz, lucjuszu?.

Do 2017 powiadasz, lucjuszu?. Trąci więc to Albertem Pike'm czyli zalatuje siarą i planem trzech wojen światowych oraz innymi patologiami na trzystulecie obchodów istnienia zorganizowanej grupy przestępczej pomocników szatana na Ziemi. Film nie jest wart obejrzenia bo to same bajki dla naiwnych, czyli, niestety, większości ludzi do których również i ja kiedyś należałem.  Z drugiej strony jeśli się wie czym jest zwiedzenie to bardzo łatwo wyczuć czy treść jest prawdziwa (nie jest) i obejrzenie tego nie spowoduje zamieszania. Przed obejrzeniem twojego produkcyjniaka naszych czasów, warto dla własnego bezpieczeństwa, zapoznać się z tym krótkim opracowaniem tematu: "Oni są absolutnie natury DEMONICZNEJ! (William Alnor) https://www.youtube.com/watch?v=g9JNrJqrGvs

0
0
Portret użytkownika Sio

Lucifer znam takich, którzy

Lucifer znam takich, którzy się spotykają z samym Bogiem kilka razy do roku a co dopiero z ufo ha, ha,ha.
Ten Bóg mówi, że ludzie to diabły ale jest nadzieja - bo mogą stać się nawet aniołami a drogą jest śmierć za życia czego przeciętniak boi się jak ognia
Świadomość nie przemieści się od tak tylko bo ktoś chce, ale są warunki.
Podobnie jest z zaawansowaną technologią.
Dla zwykłego człeka latanie na F16 to ciemna magia a co dopiero spodek, który nie tylko wymaga wiedzy alejeszcze innych zdolności wnikania w materię np oraz uwalniania się od niej
 
 

0
0

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Sio

Baron - Bóg wygląda dokładnie

Baron - Bóg wygląda dokładnie tak jak Ty, ale kiedy nie bedziesz miał ciała ani fizycznego, ani astralnego, ani żadnych przewninień z tego życia i poprzednich ani ograniczonej świadomości wynikającej ze związków z materią wtedy będziesz jaśniał jak On.

0
0
Portret użytkownika  sandra

Widziałam kilka razy jak sie

Widziałam kilka razy jak sie chwiał na wietrze,tylko że było ich tam więcej.
Tak jakby buczyna czy cóś.W każdym razie poznałam po kształcie liści.

0
0
Portret użytkownika lipka

Moim zdaniem F-16 w

Moim zdaniem F-16 w porównaniu ze "spodkiem" jest jak wóz konny naprzeciwko kolei magnetycznej, jedno i drugie ma swoje zalety ale odległość i szybkość przemieszczania jest nieporównywalna.

0
0
Portret użytkownika Io600

Ci opiekunowie świetnie się

Ci opiekunowie świetnie się spisywali w czasie wszystkich bitew i walk do XX wieku, a w XX wieku to już w ogóle wykazali się nadopiekuńczością. Auschwitz, Treblinka, holokaust, katastrofy elektrowni nuklearnych itp. Wspaniali opiekunowie. A ja myślę, że nie ma i nie było nigdy żadnych opiekunów, i że takie rzeczy mówi się ludziom, żeby byli grzeczni. Bądź grzeczny i ładnie śpij, bo nie musisz nic robić ze swoim życiem, nie musisz mieć celu w życiu, bo za wszystko odpowiadają opiekunowie, Jezus i bóg. Przenoszenie odpowiedzialności za wszystko na wyimaginowane postacie na pewno pozwoli ci poradzić sobie z biegunką. Ale jakby co, pamiętaj kupić w aptece węgiel. Bo węgiel przynajmniej jest, w przeciwieństwie do tych twoich opiekunów.

0
0
Portret użytkownika Lucifer

Nie mogę się wytłumaczyć –

Nie mogę się wytłumaczyć – odrzekła Alicja – ponieważ, jak pan psychiatra widzi, nie jestem Sobą.
Schizofrenia to nie choroba tylko Boski dar gdzie mamy możliwość kontaktu ze światem duchowym m.in ze zmarłymi. Kiedyś gdy się słyszało głosy zostawało się boskim posłańcem teraz czasy się zmieniły i zostaje pokój bez klamek Smile

0
0

Skomentuj