Nadchodzi setna rocznica fatimskiego cudu Słońca

Kategorie: 

Źródło:

"Objawienia fatimskie" interesowały sobą osoby religijne i świeckie już od bardzo wielu lat. Jakby nie patrzeć, w tym roku świętujemy stulecie wydarzeń z portugalskiej miejscowości. Część z osób zainteresowanych tym tematem uważała, że 13 Maja czyli w rocznicę pierwszego spotkania dzieci z Fatimy z tak zwaną Matką Bożą Fatimską nadejdzie koniec świata. Nic takiego nie nastąpiło a my zbliżamy się do rocznicy ostatniej rozmowy dzieci z Matką Bożą oraz słynnego cudu Słońca.

Świadkami tego zdumiewającego fenomenu było ponad kilkadziesiąt tysięcy ludzi zgromadzonych w oczekiwaniu na objawienie Maryi. Podobno, Słońce zaczęło dosłownie wirować na niebie. Jak podają źródła historyczne, zjawisko trwało około 10 minut. Najpierw niebo pociemniało, potem spadł z niego deszcz i nagle pojawiło się Słońce, które zaczęło wirować. Trudno jest więc się dziwić, że zjawisko wywołało przerażenie ludzi przekonanych, że właśnie zaczął się koniec świata.

Wśród tłumu byli nie tylko ludzie prości, ale i naukowcy. Część z nich deprecjonuje to, co widziano twierdząc, że wrażenie migotania tarczy słonecznej wywołane zostało właśnie wpatrywaniem się w nią. Wiadomo, że Słońce pozostawia ślady na siatkówce a zbyt długie oglądanie go w taki sposób może nieodwracalnie ją uszkodzić powodując ślepotę.


Być może to prawda, a zgromadzeni tam ludzie, widzieli to co chcieli, a resztę spowodowała atmosfera religijnego uniesienia? Inni twierdzili, że była to zbiorowa halucynacja. Jednakże czy sytuacja w której kilkadziesiąt tysięcy ludzi w jednym momencie widziało coś, czego nie ma i na dodatek mieli dokładnie te samą halucynację wydaje się o wiele bardziej prawdopodobna niż uznanie że coś rzeczywiście działo się ze Słońcem? Pojawiły się tez opinie, że mógł to być parhelion, czyli zjawisko zwane Słońcem pobocznym. Tylko, ze takie zjawiska są zwykle stacjonarne i z całą pewnością nie wirują.

"Cud Słońca" był widoczny dla zgromadzonych tam ludzie jednakże nie zapominajmy że obecną była tam również Matka Boża, która komunikowała się ze zgromadzonymi tam dziećmi tj. Franciszkiem i Hiacyntą Marto oraz Łucją dos Santos. Z trójki dzieci, które widziały rzekomą Maryję do dorosłości przeżyła tylko Łucja, która została zakonnicą. To ona jako tzw. dziecko fatimskie, jest głównym świadkiem i dostarczycielem przekazu rzekomej Maryi. Przekaz ten do dziś funkcjonuje w formie tak zwanych trzech tajemnic fatimskich.

Pierwsza z nich opisuje piekło i dusze grzeszników zmierzające do niego. Z opisu wynika jakby piekło znajdowało się we wnętrzu wulkanu.

 

Pani Nasza pokazała nam morze ognia, które wydawało się znajdować w głębi ziemi; widzieliśmy zanurzone w tym morzu demony i dusze niczym przezroczyste, płonące węgle, czarne lub brunatne, mające ludzką postać, pływające w pożarze, unoszone przez płomienie, które z nich wydobywały się wraz z kłębami dymu, padając na wszystkie strony jak iskry w czasie wielkich pożarów, pozbawione ciężaru i równowagi, wśród bolesnego wycia i jęków rozpaczy, tak że byliśmy przerażeni i drżeliśmy ze strachu.
Demony miały straszne i obrzydliwe kształty wstrętnych, nieznanych zwierząt, lecz i one były przejrzyste i czarne. Ten widok trwał tylko chwilę. Dzięki niech będą naszej dobrej Matce Najświętszej, która nas przedtem uspokoiła obietnicą, że nas zabierze do nieba (w pierwszym widzeniu). Bo gdyby tak nie było, sądzę, że bylibyśmy umarli z lęku i przerażenia.

Druga przepowiadała wybuch II wojny światowej, która miała rozpocząć się jeszcze za życia papieża Piusa XI. Co prawda zmarł on w lutym 1939 roku, ale zaraz po jego pontyfikacie rozpoczął się konflikt zbrojny tak gwałtowny, że zginęło w nim ponad 100 milionów ludzi.

Widzieliście piekło, dokąd idą dusze biednych grzeszników. Aby ich ratować, Bóg chce ustanowić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Jeśli zrobi się to, co ja wam mówię, wiele dusz zostanie uratowanych, nastanie pokój na świecie. Wojna się skończy. Ale jeżeli się nie przestanie obrażać Boga, to za pontyfikatu Piusa XI rozpocznie się druga, gorsza. Kiedy ujrzycie noc oświetloną przez nieznane światło, wiedzcie, że to jest wielki znak, który wam Bóg daje, że ukarze świat za jego zbrodnie przez wojnę, głód i prześladowania Kościoła i Ojca Świętego. Żeby temu zapobiec, przyjdę, by żądać poświęcenia Rosji memu Niepokalanemu Sercu i ofiarowania Komunii św. w pierwsze soboty na zadośćuczynienie. Jeżeli ludzie me życzenia spełnią, Rosja nawróci się i zapanuje pokój, jeżeli nie, Rosja rozszerzy swoje błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowania Kościoła. Dobrzy będą męczeni, Ojciec Święty będzie bardzo cierpieć, wiele narodów zostanie zniszczonych, na koniec zatriumfuje moje Niepokalane Serce. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, która się nawróci, a dla świata nastanie okres pokoju.

Najwięcej kontrowersji wzbudza oczywiście trzecia tajemnica fatimska, która była przeznaczona dla papieży. Siostra Łucja spisała treść trzeciej tajemnicy w 1944 roku, gdy mocno zachorowała. Skłonił ją wtedy do tego lokalny biskup.

 

Piszę w duchu posłuszeństwa Tobie, mój Boże, który mi to nakazujesz poprzez Jego Ekscelencję Czcigodnego Biskupa Leirii i Twoją i moją Najświętszą Matkę.

Po dwóch częściach, które już przedstawiłam, zobaczyliśmy po lewej stronie Naszej Pani nieco wyżej Anioła trzymającego w lewej ręce ognisty miecz; iskrząc się wyrzucał języki ognia, które zdawało się, że podpalą świat; ale gasły one w zetknięciu z blaskiem, jaki promieniował z prawej ręki Naszej Pani w jego kierunku; Anioł wskazując prawą ręką ziemię, powiedział mocnym głosem: Pokuta, Pokuta, Pokuta! I zobaczyliśmy w nieogarnionym świetle, którym jest Bóg: 'coś podobnego do tego, jak widzi się osoby w zwierciadle, kiedy przechodzą przed nim’ Biskupa odzianego w Biel 'mieliśmy przeczucie, że to jest Ojciec Święty’. Wielu innych Biskupów, Kapłanów, zakonników i zakonnic wchodzących na stromą górę, na której szczycie znajdował się wielki Krzyż zbity z nieociosanych belek jak gdyby z drzewa korkowego pokrytego korą; Ojciec Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem, szedł modląc się za dusze martwych ludzi, których ciała napotykał na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku i w ten sam sposób zginęli jeden po drugim inni Biskupi, Kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji. Pod dwoma ramionami Krzyża były dwa Anioły, każdy trzymający w ręce konewkę z kryształu, do których zbierali krew Męczenników i nią skrapiali dusze zbliżające się do Boga.

Przekaz płynący od Łucji dos Santos jest bardzo mroczny i przypomina scenariusz jakiegoś zamachu terrorystycznego w Watykanie. Chyba wszyscy mają też kandydata do jego przeprowadzenia, bo brzmi to jak opis jednej z wielu akcji typowych dla barbarzyńców z ISIS czy innych organizacji terrorystycznych. Patrząc na dzisiejszą sytuację polityczną trudno uznać scenariusz przedstawiany przez Łucję za tak surrealistyczny jak jeszcze 100 lat temu w związku z czym traktowanie go nie jako przekazu symbolicznego ale raczej. Niektórzy sądzą, że to opis zamachu na Jana Pawła II ale jak wiemy papież Polak przeżył.

Teraz, zbliżając się do 100 rocznicy kulminacji zdarzeń z Fatimy religijne uniesienie jest silne wśród społeczności katolików. W dalszym ciągu istnieje wiele kontrowersji związanych z wydarzeniami z Fatimy poczynając choćby od utajniania trzeciej tajemnicy fatimskiej przez kolejnych papieży. Spowodowało to, że rzesze ludzi mają powody do tego, aby przypuszczać, że fatimska tajemnica nie została jeszcze w pełni ogłoszona i że istnieje kolejna czwarta tajemnica fatimska będąca w istocie ukrytym przez kościół fragmentem trzeciej tajemnicy. Nie wykluczone, że nigdy nie przekonamy się o tym jaka jest prawda.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)


Komentarze

Portret użytkownika aabeen

Tylko ludzie pokroju parafian

Tylko ludzie pokroju parafian będą wierzyć w takie banialuki. Proroctwa ssane z brudnych paluchów księży i biskupów. Dla nich tylko kasa ma znaczenie i jak najdłuższe utrzymanie ciemnoty bo z niej żyją. 

1
0

Żyjemy zbyt krótko by życie marnować na nic niewarte bzdury.

Portret użytkownika Mariusz1

W czanelingach Laury Jadczyk

W czanelingach Laury Jadczyk jest podane że w Fatimie pojawił się przekaz Reptilian (udawali kogo innego). Powodem tego przekazu była dezinformacja, sianie zamętu i strachu. Doprowadza to do zwiększenia wydzielania negatywnej energii którą żywią się Reptilianie. Podobnie niektóre kręgi zbożowe również zostały zrobione przez Reptilian, podczas gdy większość została wykonana przez Kasjopejan. Reptilianie są rasą negatywną, która w istotny sposób przyczyniła się do tego że ludzie dokonali fatalnego wyboru zasiedlenia Ziemi. Kasjopejanie to pozytywna rasa, która chce uświadomić ludziom ich prawdziwe pochodzeni i nadchodzące za kilka lat wydarzenie - zmiana wymiaru na Ziemi (co się łączy ze zmianą praw fizyki), przez niektórych nazywaną niedokładnie "końcem świata".

0
-1
Portret użytkownika Terenia z Torunia

cały problem polega na tym,

cały problem polega na tym, że na miejscu było wielu dziennikarzy a mamy tylko jedną fotkę z rzekomego cudu słońca i to fotkę opublikowaną dopiero w Life, w latach 50-tych. Osobiście obstawiam tezę, że nie ma żadnego zdjęcia z tego zjawiska a ta fotka z Life faktycznie została zrobiona gdzie indziej o dotyczyła zupełnie co innego

0
-1

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika Homo sapiens

Aniołowie maczali tam palce !

Aniołowie maczali tam palce ! Oczywiście najważniejsze jest to, że był to kontakt z Wyższą Formą Bytu ! Cała historia ludzkości jest niezwykła !

3
0

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika Bolek300

Wow

Wow

0
0

Skomentuj