Obcy - Brutalna Prawda - część III

Kategorie: 

internet

Po przeanalizowaniu niezliczonych źródeł pochodzących z całego świata i poddaniu ich wysokowydajnemu procesowi poznawczemu, czyli wystawieniu bacy na rozbłyski słoneczne na dobrze nasłonecznionej plaży i aplikacji ekstremalnie wysokich dawek jodu – udało się w końcu rozwiązać drogą medytacji tajemnej sekret obcych istot nawiedzających ludzką cywilizację. Ustalenia dokonane przez bacologię są następujące.

 

Fakt pierwszy - rasy obce są wysoce zdegenerowane genetycznie, wręcz cofnięte w rozwoju. Jednakże są również one wysoce rozwinięte technologicznie. Innymi słowy genetycznie są w porównaniu z nami zwierzętami – i to cieszy – ale pod kątem technologii to my wyglądamy przy nich na barbarzyńców – i to trochę martwi.

 

Fakt drugi – rasy obce generalnie są w stosunku do nas bardzo wredne. Ich nastawienie tłumaczy wspomniana już degeneracja, która rzecz jasna występuje nie tylko fizycznie ale również na poziomie umysłowym. To są po prostu wyprane z uczuć pasożyty usiłujące przetrwać naszym kosztem – nie oferując nam dosłownie niczego w zamian. Ludzkość nie ma z powodu ich istnienia absolutnie żadnych korzyści – jeśli rzecz jasna nie liczyć drobnej, patologicznej części trzymającej tak zwaną władzę. Tylko ci zdrajcy ludzkiej rasy w zamian za kolaborację z obcymi mogą liczyć na odrobinkę złudnej korzyści.

 

Fakt trzeci - rasy obce są notowane od zarania dziejów przez kronikarzy jednakże niesłychany wysyp doniesień o ich istnieniu nastąpił dopiero po drugiej wojnie światowej. Ludzkość obecnie jest bardzo intensywnie programowana na wizytę obcych najeźdźców - tak jak wcześniej zaprogramowano ją na najazd komunistów, nazistów oraz terrorystów. Programiści są wciąż ci sami - to koczownia po prostu. W swoim czasie udzielili hojnego kredytu wujkowi Adolfowi, wujkowi Józkowi, wujkowi Osamie... udzielą też wujkom Marsjanom.

 

Fakt czwarty - kosmos nie wymaga wielkich oczu, gdyż jest bardzo… jasnym środowiskiem. Wypełnia go niczym woda w oceanie najprzeróżniejsze promieniowanie. Wielkich oczu wymagają tylko stworzenia żyjące w ciemnościach, nieprawdaż? To dlatego szaraki wychodząc na powierzchnię muszą posiadać czarne błoniaste osłony - działające zupełnie jak okulary przeciwsłoneczne.

To dlatego faceci w czerni zawsze posiadają okulary przeciwsłoneczne. To dlatego niemal wszystkie inne rasy obce działają głownie nocą – kiedy nie ma szkodliwego dla nich światła słonecznego. Czy koty, sowy i inne nocne stworzenia mają wielkie wyłupiaste gały?

No właśnie.

A przecież w kosmosie jest dużo jaśniej niż nocą na powierzchni naszej planety. Kosmos jest środowiskiem oślepiająco jasnym. Jest on skąpany wręcz w promieniowaniu i dodam że gdyby przyrównać widmo światła widzialnego - tego które my ludzie widzimy - do tarczy zegarka to nasz zakres widzenia obejmuje tylko tyle co jedna sekunda. Reszty nie widzimy naszym wzrokiem ale ta reszta oczywiście jest – co udowodniły widzące ją aż za dobrze przyrządy lub oczy nocnych zwierząt. Żadna istota nie potrzebuje w kosmosie tak wielkich oczu jak mają obcy – a wręcz przeciwnie – nawet nasi kosmonauci muszą oczy w przestrzeni kosmicznej troskliwie sobie przysłaniać, bo inaczej by oślepli.

 

Fakt piąty - najbardziej interesującym faktem jest to, że prawie wszystkie opisywane poniżej obce stworzenia wkładają niezwykle dużo wysiłku w przekonanie swoich ofiar, że pochodzą z bardzo, bardzo daleka, z odległych gwiazd, planet, bla, bla, bla... innych poziomów wibracji lub innych he he wymiarów. Ich fantazja jest po prostu nieograniczona - tak samo jak głupota tych, którzy (pomimo zdroworozsądkowych faktów, jakie podałem w części pierwszej i drugiej) nadal w coś takiego jak przybysze z kosmosu wierzą. Chociaż nie do końca - ci obcy nigdy, przenigdy nie powiedzieli ani razu, że pochodzą z... w ogóle niezbadanych głębin skorupy ziemskiej. Akurat ten jeden, jedyny wariant ich pochodzenia nigdy jeszcze nie ujrzał światła dziennego podczas bliskich spotkań III stopnia. Wciskając "wziętym" czyli porwanym ten niewyobrażalny wręcz kit, jakoby rzekomo przebyli ten olbrzymi dystans z odległych gwiazd na Ziemię, ponieważ oni no cóż... „obawiają się o ludzkość”, głoszą tę chwytającą za serce propagandę, wbijają jednocześnie potężną igłę w podbrzusze kobiety lub do nosa ofiar nie uważając nawet za stosowne podanie im lokalnego znieczulenia.

            Teraz zatem podam najczęściej występujące gatunki obcych istot zaobserwowanych wielokrotnie przez poprzednie i współczesne pokolenia oraz ich zwięzłą charakterystykę.

RASY OBCYCH

Szaraki – te najczęściej występujące w przyrodzie skurwiele o ziemisto szarej skórze, posiadają bardzo niedorozwinięte kończyny, jeszcze bardziej zdegenerowane narządy, (nos, uszy, narządy płciowe), przerośnięte nieproporcjonalnie olbrzymie baloniaste baniaki oraz wielkie czarne oczy. Wzrostem szaraki nie wyskakują z reguły ponad metr dwadzieścia – to skarlała rasa bardzo cofnięta w rozwoju. Rozwinięte nieco bardziej od nas mają tylko mózgi oraz oczy.

Literatura i folklor aż pękają od doniesień ze spotkań z szarakami. Szaraki są identyczne z opisywanymi w literaturze sumeryjskiej i egipskiej Galaturami i Ushabtiu z podziemnego świata. W szetlandzkim folklorze „mali ludzie”, którzy porywali ludzi, często nazywani byli „szarymi sąsiadami”. W innych kulturach znane są od bardzo dawna jako metodyczne diabełki, chochliki lub dżiny, które służyły szatanowi i szejtanowi (islamska wersja Szatana). Relacje osób, które miały kontakt z szarymi, są rozbieżne, co do ich intencji. Niektórzy świadkowie twierdzą, że Szaraki przybywają do nas, aby bla, bla, bla, pomagać ludzkości w rozwoju, inni zaś uważają, że mają zamiar zawładnąć naszą planetą. Prawie wszyscy są zgodni co do tego, że to właśnie oni aktywnie i regularnie uprowadzają ludzi w celu przeprowadzenia eksperymentów medycznych. Ich badania są ukierunkowane na stworzenie rasy mieszanej. Liczne są opisy szaraków. Jeśli zebrać wszystkie do kupy to szaraki jawią się jako niewysokie, aseksualne istoty z gładką, szarą skórą, dużą głową i ogromnymi oczami. Można powiedzieć, że są to humanoidy, u których zewnętrzne organy ludzkie uległy zmniejszeniu albo całkowitej degeneracji. Ich ciała określane są zwykle, jako wątłe, z drobną piersią i wysoce niedorozwiniętą muskulaturą. Najczęściej spotykany opis szaraka: wzrost od 0,6 do 1,2 metra, bardzo szczupły wygląd, niewielka istota o małej wadze, niezwykle przenikliwe czarne oczy bez źrenic, szczątkowe nos i usta, bardzo duża głowa z zaznaczonym podbródkiem. Kolor skóry zmienny – od ciemno szarego do jasno szarego, zupełny brak owłosienia. Szaraki o najwyższym wzroście wydają polecenia tym najmniejszym - ociężałym podobnym do robotów, z ciemnymi głęboko osadzonymi oczami.

Aryjczycy – jest to rasa superludzi żyjąca po wewnętrznej stronie Ziemi. Rasa ta odwiedza nas poprzez dziurę na Antarktydzie i jako jedyna nie jest naszym wrogiem. Jest to sprawka identycznego jak po naszej stronie klimatu i warunków panujących w pustej Ziemi – tam także jest Słońce (wewnętrzne), które przeciwdziała degeneracji i tam także panuje zbliżony do naszego klimat umiarkowany. Inne określenia Aryjczyków to Nordycy, Skandynawowie, Blondyni, Wysocy, Elfy, Wróżki. Charakteryzuje je wysoki wzrost, ludzki wygląd i bardzo arystokratyczna aparycja. Prawdopodobnie to oni są praojcami Słowian. Jest mnóstwo przesłanek aby tak sądzić, ponieważ od pradziejów Polacy są uznawani za przybyszów z okolic bieguna (Pole - biegun) oraz w dobrym tego słowa znaczeniu za Rasę Panów (pan Kowalski, pan Iksiński) co w formie żałosnej parodii skwapliwie skopiowały później rasy skundlonych z koczownikami zabłąkanych w okolice Europy przybłędów (herr, mister, monsieur, senior, itp). Aryjczycy mają jasną skórę, blond włosy i atletyczną budowę ciała. Osoby, które miały kontakt z Nordykami, mówią, że mają oni za zadanie obserwować rozwój ludzkości, chronić naszą kulturę, ale nie ingerować bezpośrednio w nasze sprawy. Niektórzy świadkowie uważają, że biorąc pod uwagę zewnętrzne podobieństwo Nordyków do ludzi, mogą oni być naszymi dalekimi przodkami, co raczej potwierdza w pełni zamierzchła historia Słowian.

Reptilianie – znani w naszej kulturze jako smoki, w Afryce jako chitauri – to gadzia rasa o zdegenerowanych kończynach, umysłach i o wielkich oczach.

W przeciwieństwie do technologicznych szaraków oni opanowali w większym stopniu technikę holograficznych złudzeń. Ten rodzaj obcych jest bardzo złowrogi zarówno w wyglądzie jak i nastawieniu. Dla współczesnych ludzi jest bardziej bolesny niż wrzód na dupie i bardziej przykry niż proces o zniesławienie. Inne nazwy Reptilian to Gadzi Humanoid, Człowiek Jaszczurka, Gadoid i w różnych odmianach posiada od półtora do trzech metrów wzrostu. Reptilianie są zdegenerowanym reliktem epoki gigantycznych gadów, która panowała niepodzielnie na Ziemi kilkaset milionów lat temu. Ewolucję planety obrazuje w sposób wspaniały ten film:

 

https://www.youtube.com/watch?v=oJfBSc6e7QQ&feature=related

 

Ziemia była wówczas jak widać bardzo mała - siła grawitacji zatem również - ponadto panowało nieustanne zachmurzenie, wilgoć oraz inne dogodne dla rozwoju gadów warunki. Później jednakże średnica planety drastycznie się zwiększyła (zwiększa zresztą nadal) a wraz z nią bardzo wzrosła siła grawitacji i gady niemal wymarły w cholerę nie potrafiąc udźwignąć swojego własnego ciężaru. To samo dzieje się z na przykład wielorybem, który z wdziękiem porusza się w oceanie ale na brzegu jest kompletnie niezdolny do poruszania się ze względu na własną masę która nie może pokonać siły ciążenia. Poza tym zmienił się i to bardzo klimat - Ziemia obeschła - do jej powierzchni dotarły mordercze dla gadów promienie słoneczne. Proces tego wzrostu średnicy planety spowodował popękanie skorupy ziemskiej i powstanie oceanów w jej szczelinach, które wypłynęły "spod ziemi" (a których wcześniej nie było w ogóle) co jest przesłanką, aby sądzić że to właśnie ten "potop" który omal nie wytępił reptilianów, wzbudzał u nich traumatyczne wspomnienia, które ich zdegenerowane niedobitki typu jehowa wszczepili potem w toksyczne dla ludzkości pseudo religie. Reptilianie jest to wysoce wrogi ludzkości gatunek, który uciekając przed Słońcem pod ziemię zdegenerował się w sposób najgorszy z możliwych. Obecnie mają dla ludzkości tyle samo uczuć i emocji co wąż dla królika. Reptilianie opisywani są także jako gobliny, smoki, trolle. Często opisuje się ich jako śmierdzieli cuchnących zgniłymi jajami lub siarką. Dysponują starożytną technologią i są mistrzami iluzji oraz holograficznych projekcji, co sprawia że się ich uważa za zmiennokształtnych sobowtórów przejmujących miejsca przywódców świata lub dostojników rządowych. Praktycznie wszyscy świadkowie spotkań z reptilianami opisują ich jednakowo. Są to istoty poruszające na dwóch kończynach, wzrostu – 1,8 – 2,4 m. Ich głowa ma kształt pośredni między głową człowieka i gada. Skóra łuskowata, zielonawa do brunatnej. Oczy wypukłe, złociste albo jasnoczerwone, z pionową źrenicą. Głos ostry, gardłowy. Reptilianie robią od zawsze na ludziach odpychające wrażenie istot brzydkich i groteskowych. Ich maniery odpowiadają wyglądowi zewnętrznemu, są agresywne i grubiańskie, często używają siły. Kontakty z nimi są w 90 % związane z przemocą. We wszystkich przypadkach spotkań z nimi nigdy nie były widoczne absolutnie żadne statki kosmiczne! I stąd właśnie założenie, że ojczyzną reptilian jest Ziemia, i że obecnie żyją w jej wnętrzu. Zgodnie z tą tezą, pozbawieni przez klimat prawa do życia na powierzchni, reptilianie wycofali się do obszernych przestrzeni podziemnych, które być może sami wykonali w okresie swojego panowania na powierzchni. Opisy reptilian spotyka się w najstarszych źródłach pisanych - u Sumerów, Egipcjan, Greków, Chińczyków, Polaków (smok Wawelski), Europejczyków, Afrykańczyków i Rzymian. Wizerunki człekopodobnych gadów odkryto na wielu prehistorycznych rysunkach. Symbole węża albo smoka występują często w wielu kulturach Dalekiego Wschodu. Reptilianie podczas spotkań z uporem maniaka utrzymują, że pochodzą z innej galaktyki, innej gęstości he he lub innego wymiaru.

Insektoidy - rasa antropomorficznych insektoidów, która podobno pojawiła się na długo przed innymi rasami. Dlatego tego typu obcy bywają często nazywani Starożytnymi. Według mnie insektoidy to tylko projekcja holograficzna reptilian - mistrzów złudzeń typu cuda, objawienia i wszelkiej innej dezinformacji. Ale to i tak jest nieważne, albowiem opisy wyglądu przedstawicieli Starożytnych są bardzo rozmaite. Mogą oni wyglądać jak ogromne pasikoniki, mrówki, modliszki. Nawet reptilianie, według relacji świadków, wyglądają znacznie przyjemniej w porównaniu z tymi pokrakami. O ile reptilianie pozbawieni są cech ludzkich, o tyle Starożytni nie mają na twarzy już absolutnie żadnego podobieństwa do naszej rasy. Insektoidy bardzo rzadko nawiedzają powierzchnię. Może to świadczyć o tym, że (są tylko hologramem) albo jak twierdzą zwolennicy ich istnienia - nie są specjalnie zainteresowani ludźmi, ponieważ nasz materiał genetyczny nie jest im potrzebny, bla, bla, bla. Badają bla, bla... kosmos poszukując istot podobnych do nich pod względem biologicznym. Według bardzo wielu świadków, Starożytni bywają często zwykłymi sługami przedstawicieli innych kosmicznych ras. Najczęściej służą szarym.

Faceci W Czerni - kolejna grupka skurczybyków z głębin Ziemi.

Ta rasa występuje i w ufologi i w tak zwanych teoriach spiskowych, w których uważa się ich za tajnych agentów rządowych. Tymczasem jeszcze w średniowieczu bardzo często widywano i facetów w czerni i szaraki w miejscach, gdzie wkrótce potem wybuchała zaraza. Są raczej szczupli i noszą ciemne ubrania oraz ciemne okulary. Skórę mają różnej karnacji od jasnej do ciemnej. Poruszają się nienaturalnie - w sposób podobny do gadziego kołysania. Ich obecności także towarzyszy zawsze zapach siarki. Im dłużej pozostają na powierzchni, tym bardziej stają się niekonsekwentni, zdezorientowani, letargiczni lub „pijani”. Często przedstawiają się swoim zaskoczonym gospodarzom tajemniczymi określeniami mówiącymi, że są obywatelami „Narodu Trzeciego Oka”, czyniąc tym odniesienie do okultystycznego lub tajnego stowarzyszenia, z którym do dziś można się nieraz spotkać w rytuałach i symbolice niektórych sitw „oświeconych”. Do drzwi swoich ofiar przybywają zawsze lśniącymi czarnymi samochodami, które są w nieskazitelnym stanie. Zadziwiające jest, że samochody te prawie zawsze przedstawiają modele sprzed kilkudziesięciu lat, a czasami wyglądają jakby złożone z kilku starych marek. Jeśli dodamy do tego fakt, że zarówno samochody, jak i ich właściciele, nagle i w niewytłumaczalny sposób znikają, jak gdyby zapadali się pod ziemię to mamy oczywistą wskazówkę na ich pochodzenie z głębi Ziemi. Historia zawiera wspólne pierwiastki dla tej rasy. Folklor całego świata wypełniają postacie „ciemnych ludzi”, „ludzi ubranych na czarno” i „ponurych żniwiarzy”, często utożsamianych w ubiegłych wiekach z czarnoksiężnikami, demonami lub innymi „sługami szatana” – no i oczywiście odór siarki lub kamienia piekielnego stanowi od wieków ich znak rozpoznawczy.

Giganci - rasa do dziś zamieszkująca Wyspy Salomona, Guadalcanal i wyspę Makira. Strona z obrazkami poświęcona tylko tej rasie jest tutaj:

http://cryptomundo.com/cryptozoo-news/solomons-giants/

Giganci wykorzystują rozległy system jaskiń rozciągających się pod całą wyspą. Potrafią się przemieszczać od jednego końca Guadalcanal na drugi w ogóle nie wychodząc na powierzchnię. Są ich tysiące i jest to jedna z grubszych tajemnic współczesnego świata. Tubylcy wiedzą doskonale, że giganci posiadają pod górami wyspy ogromne miasto a jedno z wejść prowadzi przez górę Tatuva. Wtajemniczeni turyści często ich filmują, bo w pobliskich wsiach widuje się ich regularnie. Ale w sumie nie ma konieczności tego robić, bo giganci przebywają wszędzie i widuje się ich w ciągu dnia na całej wyspie. Najwięksi mają ponad 4.5 metra wzrostu, sierść i gęste rude włosy i kiedy chcą się komuś dobrze przyjrzeć odgarniają je ręką z twarzy. Mniejsze wersje będące mieszańcami - półludźmi - tubylcy bezlitośnie zabijają. One stoją niżej w hierarchii i mieszkają w dżungli poza systemem jaskiń. Zanim się jednak komuś zrobi żal tych gigantów należy wziąć pod uwagę fakt, że i ludzie z Wysp Salomona lub Guadalcanal są znacznie niżsi niż być powinni. Jest tak, ponieważ giganci przed wieki traktowali ich jako... pożywienie. Generalnie na tych wyspach mieszkańcy żrą się zatem nieustannie między sobą, no ale co bardzo ciekawe wewnątrz podziemnych siedzib gigantów jest zaawansowany system oświetlenia, który nie posiada wyraźnego źródła światła - całkiem tajemnicza sprawa. Język gigantów z Guadalcanal jest bardzo podobny do dialektu mieszkańców i jakoś od stu lat przestano się w końcu konsumować nawzajem. Do dziś zabrana z cmentarza kość udowa o długości 2.4 metra stanowi jeden z głównych słupów chaty wodza we wsi - co oznacza że chyba się w końcu z gigantami jakoś dogadano - inaczej nie pozwoliliby zabrać ludziom tak ważnego artefaktu ze swojego cmentarzyska, na którym kości gigantów walają się tysiącami. Wiedza o gigantach jest na Guadalcanal i okolicznych wyspach powszechna a samych gigantów można spotkać na obszarze tysiąca kilometrów kwadratowych górskiej tropikalnej dżungli na zachód od góry Popomanaseu jak podaje źródło.

STAROŻYTNE ŹRÓDŁA

            W najdawniejszych legendach i literaturze zawsze występowały przerażające opisy podziemnych krain i ras ukrytych przed wzrokiem mieszkańców Ziemi. Najstarszą opowieścią o podziemnym świecie jest sumeryjski Epos O Gilgameszu. W skrócie - Gilgamesz był bogiem ale bez rodowodu, no więc szukając środka na przynależną mu jak buda dla psa nieśmiertelność oswoił dużego, włochatego podczłowieka imieniem Enkidu i wysłał goryla z misją w podróż do podziemnej Mezopotamii. Ten wędrując po Wielkiej Głębi napotkał władcę Nergala, którego krainę wypełniały przeróżne istoty: duchy, zombie, bezpłciowe bioroboty - Galowie i Galaturowie - których władcy podziemi używali do porywania ludzi żyjących na powierzchni i innych zadań, orłogłowe humanoidy o gadzim wyglądzie, skrzydlate dżiny i ogoniaste monstra o psich ciałach pokrytych łuską.

            W Indiach natomiast, w świetle ich najstarszych ksiąg, od zarania dziejów panuje przekonanie o mieszkańcach podziemnych miast - Bhogavati i Patali - ludzi węży, lub ludzi jaszczurów nazywanych rasą Nagów. Oba miasta leżą pod Himalajami i tam Nagowie toczą wojny z podziemnymi rasami zamieszkującymi Agarthę i Szambalę (Aryjczykami). W Tybecie znajduje się świątynia Patala, która jest umieszczona na szczycie pieczary i systemu tuneli, który obejmuje swoim zasięgiem całą Azję a nawet inne kontynenty. Nagowie (Reptilianie) posiadają tak zwane promienie śmierci, wimany - latające spodki i zgodnie z całą wiedzą z innych źródeł gardzą ludźmi, których porywają, dręczą, jedzą a nawet się krzyżują.

            W Chinach rasę Nagów nazywa sie Lung Wang - Smoczy Królowie - zamieszkujący pod powierzchnią ziemi. Wejścia do ich siedzib można odnaleźć na dnach jezior i rzek lub pod wodospadami. Podziemny świat według starożytnych źródeł chińskich posiada osiemnaście poziomów, na który składa się cały system biurokratycznych cywilizacji - zwanych generalnie Piekłem.

            Japońskie Piekło to jeszcze większy od chińskiego zlepek podań i opowieści. Mieszkańcy podziemi - Tengu - gadzie gobliny o ptasich głowach - zamieszkują górskie rejony i pojawiają się na powierzchni nocą. Są ekspertami od sztuk walki a według opisu są identyczni z sumeryjskimi Utukku. Pod ziemią żyją też ziemnowodne karły o wyglądzie gadów, tak zwane paskudy - dziewczyny piekieł oraz rozmaite zmiennokształtne stworzenia na przykład Lisi Ludzie, którzy przybierają ludzką postać i porywają lub uwodzą ludzi na powierzchni.

            Podziemny świat Egipcjan zgadza się z opisami sumeryjskimi. Władca podziemi Ozyrys - odpowiednik Nergala - i cała plejada mieszańców oraz pokraków - Khentimetiu - koleś z głową szakala, Anubis - zmutowany spec od balsamowania, Toth - humanoid z bańką pawiana oraz cała orkiestra cudaków z ptasimi głowami. Są również bioroboty Ushabitu - bezpłciowe sługi o cechach Galaturów (szaraków) służące do porywania śmiertelników w tym nawet faraona. Jest też oczywiście Seth - mieszaniec lwa, psa i jakiegoś krokodyla - odpowiednik judaistycznego szatana. Jego wizerunek przypomina zarówno psa jak i gada z łuską oraz wydłużonym pyskiem. Prawdopodobnie to on wybrał sobie koczowników jako naród wybrany ale nawet on wymiękał przed kolejnym smokiem - monstrualnym wężem Apopisem, który lubił sobie od czasu do czasu kogoś udusić albo zeżreć aby się... popisać.

            Skandynawia - wiadomo - tam aż się roi od trolli i gigantów - granitowych olbrzymów o niezwykłej sile. Są też oczywiście rasy zdegenerowane - krasnoludy, czyli skarlali rzemieślnicy. Podobnie jak trolle karły też zamieniały się w kamienie kiedy je wystawić na działanie promieni słonecznych a wejścia do ich siedzib są ukryte w niedostępnych zboczach gór i innych odludnych miejscach. W jaskiniach żyją także elfy zwane Ukryty Lud i głównym punktem ich zainteresowania jest od zawsze krzyżowanie z ludźmi aby uzyskać biologiczną różnorodność, co jest dowodem że także cierpią na degenerację wynikłą z hodowli wsobnej. Elfy też są uczulone na światło słoneczne ale nie szkodzi im ono tak jak innym rasom - tak więc w cieniu lub o świcie albo zmroku często je widywano na powierzchni. Elfy są jasnowłosymi albinosami żyjącymi w pobliżu ludzkich siedzib ale w odróżnieniu od na przykład leprechaunów (krasnoludów) są egoistyczne. Krasnoludy natomiast rzadko bo rzadko ale czasami pomagają nocą ludziom w utrzymaniu domu.

            Rdzenni mieszkańcy Ameryk posiadają identyczną wiedzę w kwestii podziemnego świata znajdującego się pod ich stopami. Szaraki to są Mali Ludzie, Piekło to Kraj Czerwonego Ognia, w którym aż się roi od istot gadzich i tych porośniętych piórami. Nawet historia Apaczów i Majów mimo iż obie te kultury nigdy się nie spotkały wygląda identycznie - ich rodzimy kraj uległ zagładzie a ocaleńcy uratowali się udając się do podziemnego systemu tuneli, aby po ustąpieniu kataklizmu ponownie wyjść na powierzchnię (w obu Amerykach) i dać początek nowym cywilizacjom obu kontynentów. Indianie Hopi wiedzą o co najmniej dziewięciu poziomach podziemnych światów, które kolejno były opuszczane i niszczone kiedy ich plemię szukało tam schronienia. Spotkali tam na przykład grupę ludzi - mrówek, smukłą rasę jakichś najprawdopodobniej zdegenerowanych naukowców oraz oczywiście stare dobre szaraki - przypominające manekiny bioroboty służące jako tania siła robocza wyżej rozwiniętym rasom. Co ciekawe jak zawsze w tego typu przypadkach, wejścia do podziemi znane ludziom zostały w tajemniczy sposób "zapieczętowane". Indianie Choctaw z dorzecza Missisipi doskonale wiedzą o sztucznym wzgórzu, do którego szereg wejść został nagle zamknięty a straż paku narodowego nawet nie wie jak to się stało. Identycznie zresztą "zapieczętowane" zostało nagle (poprzez zalanie betonem) nasze znane od stuleci wejście do podziemnego świata znajdujące się na Wawelu. Wejść w Himalajach jak wszystkim wiadomo, od zarania dziejów strzegą małomówni mnisi, którzy znają kung fu, potrafią paznokciem poderżnąć gardło no i są jak nindża cisi. Choktawowie tylko dzięki swojemu świętemu wzgórzu w zasadzie przetrwali - kiedy mieli problemy z Wikingami schronili się wewnątrz niego i zaczęli stosować walkę partyzancką, wychodząc to tu to tam z szeregu podziemnych tuneli aby podokuczać napastnikom częstując ich z partyzanta zatrutymi strzałkami jakie sporządzali z rosnących w podziemiu grzybów. Dopiero po zwycięstwie ponownie wyszli na powierzchnię aby żyć w słońcu aż do dnia dzisiejszego. Pieczarę pod kopcem Choctawów zamieszkują porośnięte sierścią olbrzymy Shampe - strasznie śmierdzący kolesie, którzy za dnia przebywają pod ziemią. Opis rasy Shampe idealnie wręcz odpowiada opisom Wielkiej Stopy lub himalajskiego Yeti. W sumie nie mam pojęcia jaka jest etymologia słowa Shampe ale jak je słyszę to mi opis włochatego śmierdziela natychmiast kojarzy się ze słowem "szampon" he he. Poza tym pod dorzeczem Missisipi żyją "ciskacze kamieni" stare dobre szaraki - czyli nieobliczalne karły, które bądź co bądź są skarbnicą wiedzy, którą można z nich wycisnąć, kiedy się dorwie jednego z nich na powierzchni. Indianie nie raz i nie dwa weszli w posiadanie ciekawych informacji, kiedy ich poszturchiwali toporkami lub naznosili im pod stopy chrustu z lasu w czasie kiedy zamierzali ich żywcem (po ludzku) podpalić. W takich właśnie okolicznościach złośliwe karły natychmiast robią się niezwykle rozmowne i bardzo chętnie dzielą się starożytną wiedzą, jaką posiadają. Do dziś zresztą stare dobre wnyki na misia robią robotę chwytając od czasu do czasu któregoś pokraka.

 

PODSUMOWANIE

            Aczkolwiek wszystkie podziemne rasy w swoim mniemaniu uważają się - i tak właśnie ludziom przedstawiają - jako bogowie - to są jak widać na poniższym zdjęciu co najwyżej skarlałymi, zdegenerowanymi potomkami wypędzonych z powierzchni, zdetronizowanymi w wyniku zamierzchłych przegranych wojen skretyniałymi nieudacznikami, zapędzonymi w pradziejach w wyniku własnych klęsk do kryjówek godnych robactwa, głęboko pod ziemią.

Nota bene w dzisiejszych czasach koczownicy mają wszelkie przesłanki aby zostać kolejną taką rasą "wypędzonych". Nieuchronny szereg ogólnoświatowych wojen, które nastąpią niedługo będą oczywiście ich winą i to sprawi, że staną się kolejną na powierzchni zwierzyną łowną i niewątpliwie część z nich (tak zwane "elity") ta, która zawczasu przygotowała sobie podziemne schronienia ujdzie sprawiedliwości lub ziemskiemu prawu chroniąc się znowu niczym robactwo w systemie jaskiń oraz tuneli a następnie także zdegeneruje się i ulegnie skarleniu w wyniku braku dostępu do światła słonecznego i ograniczonej do minimum puli genetycznej. Innymi słowy koczownicy będą jeszcze bardziej wredni, odrażający i zdegenerowani niż obecnie. A oto proszę ja was, ich słynny i tajny jak nie wiem co (dostepny wyłącznie dla masonów 33 stopnia) "bóg" - słynny żydomasoński jahbullon... normalnie masakra.

            Dosłownie wszystkie opisy podziemi mają elementy wspólne - żyjący tam degeneraci uważają się za bogów lub innych cwaniaczków, podczas kiedy w rzeczywistości panuje tam wszelka możliwa degeneracja, kazirodztwo, syf, bród, głód i ubóstwo.

            Sama fizjologia przecież tych wszystkich pokraków - na przykład szarak - od zero pięć do jeden koma dwa metra wzrostu (!) i duże wyłupiaste gały wymagające na powierzchni sztucznych osłon sprawiają, że trudno czegoś takiego wymagać od istoty, która opanowała rzekomo jakieś podróże międzygwiezdne, no bo czyż nie? Kosmos jest bardzo jasny - wypełniony promieniowaniem jak pamiętamy, a tego rodzaju oczy są ewidentnie przynależne do stworzeń przystosowanych do życia w ciemnych ciasnych zakamarkach. Tylko w takim przypadku osłony na oczy są wymagane podczas wychodzenia na powierzchnię.

            Podobnie jest z ich ciałami - tylko te drobne, wątłe są idealnie dostosowane do życia pod ziemią. Ich kaczy sposób poruszania się wskazuje, że został wykształcony w stosunkowo ciasnej przestrzeni lub tam gdzie pospolite są tunele. Przecież krok obcych to jest krok... marynarza! Wszystkie wzięcia, badania genetyczne, obdukcje mają miejsce podczas nocy. Tylko wtedy "szkodliwego" Słońca nie ma a ponadto ludzie śpią lub są senni. Kiedy ofiary porwań są już na pokładzie UFO - są nieustannie w dwóch sprawach idokrynowani. Po pierwsze że przybysze pochodzą z odległej przestrzeni (odwrócenie uwagi) i po drugie, chodzi zawsze o materiał genetyczny (którego w przestrzeni czyli na ojczystej planecie) powinno być przecież pod dostatkiem! W rzeczywistości materiału genetycznego może brakować tylko i wyłącznie zdegenerowanemu i ograniczonemu liczebnie robactwu.

            Tak że nie oszukujmy się niepotrzebnie - mieszkańcy wnętrza Ziemi jest to w sumie niewielka kolonia degeneratów. Potrafią oni co prawda latać pojazdami powietrznymi ale no bez przesady - te pojazdy są niewiele lepsze od naszych samolotów i absolutnie niezdolne do dalekich podróży w kosmosie. Przecież technologię spodków typu UFO posiadali już Niemcy w 1943 roku! Tak więc gdyby nie paranoja koczowników, którzy tę technologię utajnili już dawno prześcignęlibyśmy technologicznie pokraki spod ziemi. Te dranie nie są wcale przyjazne i śmiertelnie boją się nas - mieszkańców Słonecznej Powierzchni. Wędrują co prawda tunelami od jednego bieguna na drugi ale boją się jak ognia naszej potęgi techniczno militarnej oraz samego zasięgu naszej populacji.

            Ich jedyna i bardzo nikła nadzieja na dalsze przetrwanie to:

- doprowadzenie naszej cywilizacji do upadku, która inaczej nieuchronnie ich istnienie powszechnie ujawni poprzez swoją ekspansję,

- uczynienia nam kolejnego holokaustu (a przecież było ich już paręnaście) co znowu na kilka, kilkanaście tysięcy lat mogłoby odwlec wyżej wymieniony moment nieuchronnej konfrontacji.

            I to wyjaśnia wszystko (depopulację, trucie, szkodliwe leki i toksyczną żywność, opryski chemiczne, NWO i tym podobną CAŁĄ RESZTĘ) i tym większą hańbą w świetle tego okrywają się kolaborujący przeciwko własnej rasie zdrajcy. Tacy jak koczownicy właśnie. I o ile działania koczowników, jako pozbawionego ziemskiej ojczyzny półmałpiego stada bydła, jeszcze można jakoś zrozumieć, o tyle działań takich jak "elity" - czystych rasowo zdrajców swoich własnych narodów już się nie da w żaden sposób rozumem ogarnąć!

            I tak a nie inaczej wygląda właśnie cała, calutka, caluteńka brutalna prawda o  tak zwanych obcych heh "cywilizacjach".

WNIOSKI

            1. Nie istnieje coś takiego jak "obce cywilizacje z kosmosu" lub "obcy najeźdźcy" czyhający w przestrzeni kosmicznej aby nas napaść i zgwałcić albo od napaści analnej wybawić.

            2. Jest zamiast nich wszystkich cała parada odmieńców - osobliwa gama starożytnych zdegenerowanych pasożytów siedzących w niesłychanym smrodzie tuż, tuż pod naszymi stopami.

            3. Przez cały czas dochodzą do już istniejących również nowe rasy jak na przykład opisywana w artykule UFO - Brudna Prawda, rasa uciekinierów z III Rzeszy, która pod koniec wojny zabunkrowała się w dziurze na Antarktydzie i do dziś tam ci wszyscy Niemcy siedzą gdzie intensywnie mutują.

            4. Wkrótce oczywiście dojdą do dotychczasowych mieszkańców podziemi kolejni zbiegowie i wygnańcy z powierzchni naszej planety - koczownicy... intensywnie nad tym oni sami pracują... i już dziś zaczynają intensywnie śmierdzieć... to czuć w powietrzu...

            Ich miejsce - tych wszystkich starożytnych i nowożytnych popaprańców - jest w ogrodzie zoologicznym albo słoiku z formaliną i to tyle w temacie tak zwanych "Obcych".

            W części czwartej - ostatniej będą opisy książkowe oraz relacje z co bardziej interesujących spotkań ze śmierdzielami.

 

źródła:

Nexus nr/str

17/51

19/49

32/57

https://radtrap.wordpress.com/2011/07/03/falszywa-inwazja-ufo/

http://www.olabloga.pl/ufo-i-obce-rasy

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen


Komentarze

Portret użytkownika JUHAS

Witom ci panocku Bacu, pisa

Witom ci panocku Bacu, pisa do wos z samego zakopca, bo tok cytom te wase bazgrołki i nica, nawet za dworskie talery nie moga rozgarnoć tago co ty godas i bazgres ? Cy ty wis co to est ŁOJCOWiZNA ??? cy ty aby znos trocha ten nas GOROLSKA KRAiNA i GODKA ??? bazgres o jakiś ufo-ludah jak ty ni wis kak sie goda z BaaaaRaaaaannnaaaMiiiiii & ŁooooWiiiiiCkkkkaaMiiiii ??? to pszeca takie to jakie hamskie i dworskie uhowanie !!! i tukoj mom malusieńkie pytanecko cy ty wisz co robiom JUHASi z takomi Bacami co ŁOWiEC ni doglodajo i z bydełkiem polnym nie godajo ??? aba nie bazgryń mi tu bajecek ze ze JUHASAMi nie godos, hyba ześ ty taki Baca jak dworaska baletnica !!!  ps.  pisać to potrafis ale jako tako nie zgrabnie Bacu .

0
0
Portret użytkownika PiotrSid

Zgadzam się w pełni z autorem

Zgadzam się w pełni z autorem tego teksu, że UFO to absolutnie nie są żadni przybysze z innych planet. Tym samym zgadzam się z nim, iż w hadesie / szeolu, czy po "polskiemu" w piekle żyją gadzie i zmutowane hybrydy człowieka i upadłych aniołów, zwanych w czasach biblijnych Gigantami. To żadne odkrycie. Pytaniem jest jednak skąd w podziemiach naszego globu wzięły się te gadziny, które teraz udają kosmitów?Odpowiedź jest prosta, wystarczy zapoznać się z apokryficzną wersją Biblii (wydanie koptyjskie), gdzie w Księdze Henocha, wers 10.11-15 czytamy: „A do Michała Pan powiedział: "Idź, powiadom Semiazę i innych, którzy są z nim, którzy połączyli się z kobietami i ulegli z nimi zepsuciu z wszelką ich nieczystością. Kiedy wszyscy ich synowie wzajemnie się pozabijają i kiedy ujrzą zniszczenie swych umiłowanych, zwiąż ich na siedemdziesiąt pokoleń pod wzgórzami ziemi, aż do dni sądu i ich spełnienia, aż dopełni się sąd przeznaczony na całą wieczność. W owych dniach zaprowadzą ich do otchłani ognia na męki i zostaną zamknięci w więzieniu na całą wieczność. Wówczas [Szemihaza] zostanie spalony i unicestwiony wraz z nimi. Zostaną razem związani aż do końca wszystkich pokoleń. Zniszcz wszystkie dusze lubieżne i synów czuwających, bo zepsuli oni ludzi”.
 
 
 

0
0
Portret użytkownika Aliens666

Po pierwsze szaraki nie maja

Po pierwsze szaraki nie maja narządów płóciowych. O obcych nic nie wiesz. Aliens przybywają do naszego wymiaru lub galaktyki czy w pobliże planety w oka mgnieniu tak można to nazwać. Widoczne statki które widzimy to tylko urywek tego co można zobaczyć. Przeanalizuj opisy porwanych, którzy stwierdzają że statek który widzieli to obiekt bardzo mały a z opisu jaki przedstawiają gdy byli w środku przedstawiają olbrzymie pomieszczenia. Porwaniom często towarzyszy że przestają działać światła, gasną samochody itp. a gdy znikają wszystko powraca do stanu przed porwaniem. Natomiast porwani tracą rachubę czasu. Wyjaśnieniem tego jest, że te istoty potrafią generować czasem. Statki ich poruszają się na zasadzie sztucznego zwijania czaso przestrzeni a więc mogą podrużować do róznych wymiarów. Widziane statki są otoczone polem posiadającym wielką masę czyli mała czarna dziura bez efektów grawitacyjnych i ubocznych jakie mają czarne dziury które rozrywają atomy w ten sposób mogą sztucznie zakrzywiać czas. Generatory wytwarzają małą bańkę czyli sztuczny mały wszechświat wokół statku mogą wyjść z niego w naszej przestrzeni lub w innej w oka mgnieniu. Dlatego mogą w naszej atmosferze rozwiją prędkości o jakich nie możemy pomyśleć. Czy nie dziwi was dlaczego podczas porwań gdy w samochodach gasną światła czyli akumulatory siadły a po ich odlocie nagle są sprawne i samochód działa czyli kto naładował akumulatory i uruchomił samochód to wynik przesunięcia w czasie przed porwaniem. Szaraki to są klony do brudnej roboty, natomiast istoty które nimi rządzą lub kierują mogą zmieniać świadomość nie tylko szaraków jak również ludzi to za pomocą tych czarnych oczu przekazują lub programują naszą świadomość. To w wielkim skrócie

0
0
Portret użytkownika Shagrath

Baca, całkiem ciekawy artykuł

Baca, całkiem ciekawy artykuł - i wcale nie za długi (czytałem wczoraj na smartfonie).
Tylko - i tu uwaga do Admina raczej niż do Bacy - czy naprawdę konieczne jest rozbijanie tekstu średniej wielkości na 8 stron? W dodatku "dzięki" nextclickom prowadzącym do dawno przeczytanych artykułów nie da się (bądź jest to utrudnione) sprawnie przechodzić na kolejne strony (czytając na smartfonie), bo się uruchamiają różne gówna, a rozwijająca się zakładka i tak nie znika. Czytając na desktopie - nie można zapisać artykułu (do maff/mhtml), bo wyjdzie z tego 8 plików, a zabawa w kopiuj/wklej w wordzie jest średnią przyjemnością.
 
Czy naprawdę dla wątpliwych większych przychodów z otwierania stron dzięki nextclickom (które cholernie trudno zamknąć na komórce - mam nadający się jeszcze do netu SG-SII) i większej klikalności po zlikwidowaniu "show all pages" musicie zniechęcać czytelników do czytania dłuższych artykułów, a zwłaszcza tych, którzy chcą się zrelaksować po pracy zaglądając na ZMZ/IM?

0
0
Portret użytkownika baca

to nie moja wina że system

to nie moja wina że system dzieli arty na kawałki - kiedyś pamiętam była świetna opcja: "wyświetl na jednej stronie" i całość się tak wyświetlała, ale od dłuższego czasu już jej nie ma... może za mocno obciążało serwer Adminowi, a może to robota piątej kolumny o nazwie "moderator borek" - pojęcia nie mam...  

0
0
Portret użytkownika Shagrath

Dlatego też uwagi techniczne

Dlatego też uwagi techniczne skierowałem bardziej do Admina. Szkoda, że nie ma już opcji "pokaż wszystkie strony" bo najczęściej mam czas (pewnie nie ja jeden) czytać te artykuły w drodze do i z pracy. Klikanie w "przejdź dalej" i zamykanie wyskakujących okienek w trzęsącym środku KZ tylko wnerwia, a dodatkowo bardziej transfer zżera.
 
Ale i tak wolę czytać dłuższe, bardziej wyczerpujące tematykę artykuły niż krótkie skrypty, gdzie ledwo zacznie się czytać już jest koniec.

0
0
Portret użytkownika benet

baca  Czasami lubię sobie

baca  Czasami lubię sobie zerknąć na rozgwieżdżone niebo, ale po Twoim artykule wiem że nie tam zerkałem Wink  nie będę już zadzierał nosa, ale spuszczę go na kwintę i będę spozierał w ziemię Smile Fajny artykuł i teoria też fajna, ale za prawdę jakoś ciężko mi to przyjąć, musiałbym na własne oczy zobaczyć jakiegoś śmierdziela z wyłupiastymi ślepiami, a tu kuchfa nic, zero, spod ziemi jak na razie wyłazi mi tylko kret .. i chyba jednak wolę żeby to był tylko kret :-). 

0
0
Portret użytkownika trzcina_1

Benet tylko kret Ci

Benet tylko kret Ci wychodzi...
musisz sie dokadniej przyjrzec moze znajdziesz cos jeszcze np. mrowki...

0
0
Portret użytkownika beka

bełkot okraszony debilizmem,

bełkot okraszony debilizmem, jaki idiota nakład takiej kupy w łepetynę autorowi tego ślinotoku?

0
-1
Portret użytkownika zygfryd

Cytuję :A oto proszę ja was,

Cytuję :A oto proszę ja was, ich słynny i tajny jak nie wiem co (dostepny wyłącznie dla masonów 33 stopnia) "bóg" - słynny żydomasoński jahbullon... normalnie masakra.: --

A teraz zapytam co ma potworek a dokładniej kadr z filmu pt"Xtro" z 1983 r.do Jahbulona ??? Czy już tak z tobą źle,że wklejasz kadry ze starych filmów i nieudolnie próbujesz je przedstawiać jako objawienie prawdy ?

0
0
Portret użytkownika baca

ten z filmu wyglądał

ten z filmu wyglądał troszeczkę inaczej:
niemniej masoński jahbullon to wg nich coś takiego:
i obojętnie ile na jego temat zrobią filmów albo ilustracji... odrażający pokrak będzie pokrakiem...

0
0
Portret użytkownika Baran & Owca

.... drogi

.... drogi BaaaaCuuuuNiiiuuuuu ! miałem już nie pisać na twoje posty ale zaciekawiło mnie kilka niby faktów które podajesz i mam kilka pytań i oczekuję konstruktywnej wymiany zdań a nie odpowiedzi w stylu BaaaCoooLLLooGGGiiii bo to większość ignorantów potrafi i oczekuję odpowiedzi, chyba że się nie doczekam bo jak to mówią młodzi ludzie >> Po kaczce to woda spływa a Żyd to każde gó...no przełknie i będzie prośił o więcej  << ale wróćmy do tematu, odnośnie [ cytat ] ; Fakt pierwszy ;  Rasy obce są wysoce zdegenerowane genetycznie, wręcz cofnięte w rozwoju. Jednakże są również one wysoce rozwinięte technologicznie. Innymi słowy genetycznie są w porównaniu z nami zwierzętami – i to cieszy – ale pod kątem technologii to my wyglądamy przy nich na barbarzyńców – i to trochę martwi. Koniec cytatu - Pytanie 1.- Zazdrościsz im zdegenerowania genetycznego wręcz z cofnięciem w rozwoju ??? Czy zazdrościsz im rozwoju technologicznego ??? .... bo moim zdaniem jeśli by byłi cofnięci w rozwoju [tak jak to podajesz] to jak to mówią młodzi ludzie >> Dawno byśmy mieli ich na widelcu << poprosze o odpowiedż. a teraz pomine cytat 2 bo możesz sobie odswierzyć co napisałeś ale następny to ; Fakt drugi - pytanie 2. Jakich uczuć byś od tych istot oczekiwał jeżeli to są pasożyty [jak piszesz] i jakich korzyści ludzkość miała by oczekiwać lub jakiej wymiany , albo ty w zamian za kolaborację a może współprace z tymi istotami ??? ... poproszę o odpowiedz ... a teraz  ; Fakt trzeci ; fakt trzeci to czysta prawda ale tu jest moje pytanie ... Czy zastanawiałeś się kiedyś jak bardzo ty jesteś zaprogramowany na samo życie i twoje poglądy i czy dostrzegłeś może moment kiedy te twoje poglądy się zmieniają ??? poproszę o odpowiedz ... a teraz ; Fakt czwarty ; Czy zastanawiałeś się keidyś dlaczego jest tak wiele istot i zwierząt i każda jest w inny sposób predysponowana do życia w jakimś środowisku i ma zalety i wady bo przecież kiedy zachodzi słońce , to człowiek potrzebuje nadal oswietlenia i zapala lampke a gdy wzrok przygasa to człowiek potrzebuje okularów itp,itd, i tu mam pytanie ; Czy tak na 100% jesteś pewny że mamy kosmonatów i że latają oni w kosmos i że muszą przysłaniać oczy , bo może to być ściema z tymi oczami i okularami i kosmonautami tak jak z kosmitami ??? poproszę o odpowiedż ... następny ; Fakt piąty ; Czy zastanawiałeś się kiedyś w szkole na lekcji biologi lub wykłady na studiach , dlaczego profesor nie pyta się np. żaby czy może ją poćwiartować ??? to zapewne odpowiesz ze  >> nie musi << !!! ale jeżeli ONi też nie muszą nas się pytać czy mogą nas poćwiartować bo mają do tego >> jakies prawo << , ale może masz jaką inną odpowiedż ??? .... a teraz opis RAS OBCYCH jakie występują to pominę bo jest to jak najbardziej mylny opis !!! to tak jak byś chciał porównać ubiór robotnika np. śmirciarza z ubiorem wykładawcy profesora lub lekarza a nawet hutnika! każdy ma swoje zalety i wady i służy do innej pracy a inaczej wyglądają mrówki robotnice i królowe i inne robaki - czy to jest proste i jasne ??? tyle na temat RAS OBCYCH !!! .... STAROŻYTNE ŻRÓDŁA - są takie jakie są i nikt tego nie zmieni bo co z tego że je podajesz a sam w to nie wierzysz a nie wiem czy przyjmujesz to do wiadomości i świadomości , i tu mam jedno pytanie ; Czy ty coś z tego kumasz czy tylko czytasz to wszystko i masz z tego tak zwaną ... polewke z tego wszystkiego ??? bo jak podają inne żródła to wszyscy będziemy ze wszystkiego rozliczeni a nazywa się to APOKALIPSA  lub jak wolą iNNi - OBJAWiENIE !!! bo jak sam piszesz to kiedyś ten holokast nastąpi  , przez degeneratów , opryski ,szkodliwe leki , NWO itp itd ... napisałeś jeszcze kilka wniosków ale mi nasuwa sie tylko jeden wniosek po twoim komentarzu do >> @ pasjonat i El Koto << ; to cytat ;
  jak to czym się żywią?
żywnością... jak kiedyś robiłem na kopalni to w życiu byś nie uwierzył ile tam rośnie grzybów... ile tam żyje szczurów... heh...
no fakt, są jakieś niedożywione ale ile z nimi zabawy... jak tylko któryś się zagapił, wpadł do wagonika i wyjechał szybem na powierzchnię robiliśmy im karbidem takie coś:
https://www.youtube.com/watch?v=HsMBj8xo3bM
tylko że strzał odbywał się z żeliwnej rury kanalizacyjnej... zdezorientowane i oszołomione Słońcem szczurki latały wcale nie gorzej niż Jurij Gagarin Laughing out loud    .                                                                                           .....BaaaCuuunnniiiuuuu  dla mnie jest jeden prosty wniosek ; jesteś takim samym  OBCYM DEGENERATEM  umysłowym jak i duchowym tak jak te istoty zdegenerowane które opisujesz a istnieją tylko w twoim zdegenerownym umyśle !!! i obyś nie trafił do jakiegoś wagoniku który powiezie ciebie na ten twój holokast , bo będziesz gorzej szalał jak te szczury i obym się mylił i czego ci nie życze abyś nie skończył jak żaba na stole operacyjnym a ktoś będzie wyprówał twoje flaki bo bedziesz sie wtedy zastanawiał kto ma do tego prawo ??? odpowiesz mi na to  ostatnie pytanie  ???   .... a może wróć na te twuja kupalnia i powoniaj ten karbid to może wruca ci ta twoja muzgowniaca ,hyba że niii , to tak ci radam trocha po śląskam BaaaCaaaannniiee.              

0
0
Portret użytkownika El Koto

Tak. Niestety Baca nic

Tak. Niestety Baca nic mądrego nie odpisał widocznie w euforii wypił wcześniej piwo i komurka mu w mózgu obumarła. Odpiszę więc za niego.
Redukując różne ''religijne'' naleciałości to przeważnie na koniec zawsze chodzi o pożywienie. Cała ''nasza'' galaktyka pożera drugą mniejszą. Dla mnie zagadką jest tylko to czy Ziemia jest planetą z galaktyki Wężownika pożeraną przez koczownicze Pasożydy z Drogi Mlecznej czy jest na odwrót. Taki model funkcjonowania mamy na tej planecie i tyle! Widocznie Pasożytnictwo też jest jakimś etapem, który należy pokonać w drodze do rozwoju świadomości. Gorsza sprawa jeśli pasożytnictwo staje się receptą i treścią na łatwe życie i łatwe żarcie zdobyte sprytem i bez wysiłku. Masakra jest kiedy to się utrwali ... Przykład: Zobacz co robi narodowość bankowa. Jeśli oni mają zatwardziałego boga-pasożyta z 4 5 6 poziomu to niestety okopią się na pozycjach i bronić do upadłego będą swego statusu pasożyta bo nie mają nawet dostępu do żadnego normalnego-zdrowego wzorca postępowania bo ich bóg blokuje im takie rozpoznanie. Jezus próbował ich leczyć z tej choroby i chyba każdy wie jak to leczenie się skończyło.

0
0
Portret użytkownika Baran &amp; Owca

.... jeżeli już wyrwałeś się

.... jeżeli już wyrwałeś się do odpowiedzi za BaaaCeeee , to mam do ciebie tylko 3 pytania na jedno możesz nie odpowiadać a na które to wybiesz sam i tylko bez obrazy proszę bo chcę ciebie sprowokować tylko do myślenia !!!  ...  pytanie 1. - Robisz tutaj za jego adwokata czy bardziej jego przydupasa lub klakiera bo nie wiem jak to nazwać ??? pytanie 2.ale bardziej rozwinięte - powołujesz się na p.Jezusa że próbował kogoś leczyć z niby jakiegoś pasożytnictwa ??? [ tak wnioskóję z twojego wpisu ] ... Pasożytnictwo to stan umysłu a nie choroba ! tak właściwie to nasz świat jest tak ustawiony że ktoś na kimś żeruje lub mniej lub bardziej wspópracuje lub go porostu konsumuje tak jak my konsumujemy tak zwane zwierzęta a następnie ktoś nas konsumuje itp, itd... co zaś twojego zarzutu cytat ;Jezus próbował ich leczyć z tej choroby i chyba każdy wie jak to leczenie się skończyło. - zapewne masz tu na myśli jego śmierć i oczywiście odczytuje w pod tekście że za śmierć p.Jezusa obwiniasz za to Żydów jak oczywiście każdy katolik itp, itd ... ale niestety tak nie jest , bo winny śmierci p.Jezusa jest tylko ten kto na tę smierć go przyprowadził i ją zaplanował i nie był to na 100 % Judasz ! jego imię to A.D.O.N.A.J. !!! a teraz mam pytanie ; jeżeli ktoś się kiedyś ciebie zapyta w obliczu twojej śmierci ! w co ty wierzysz i kogo będziesz bronić ; kraju, domu, rodziny, pieniędzy, hymnu, flagi, czy jakiegoś innego państwa,religi, Boga, itp,itd... a może własnej du...y ???  To co wtedy takiej osobie odpowiesz ??? pytanie 3. Czy tak na prawdę wiesz kogo i czego bronisz ??? ......

0
0
Portret użytkownika baca

niestety nie można ci odpisać

niestety nie można ci odpisać bo są elementarne zasady w życiu i jedna z nich brzmi:
nie rozmawiać z baranami...

0
0
Portret użytkownika Baran &amp; Owca

..... BaaaaaCuniu cienkie są

..... BaaaaaCuniu cienkie są te twoje fraszki ... ty na prawde bardzo długo myślisz żeby napisać kilkanaście słów i do tego nie masz już żadnych zasad, bo jak to mówią zasady sa po to żeby je łamać ??? to po jakiego grzyba napisałeś te bzdety o zasadach twoich jakiś.... pozdrawiam ciebie serdecznie ty koczowniku klawiatury ! ps. nie gryż teraz klawikorda Smile

0
0
Portret użytkownika El Koto

1. Bacy nie bronię tylko go

1. Bacy nie bronię tylko go próbuję uczłowieczyć, coś jak Tytusa De Zoo.
2. Strasznie zmydliłeś to proste zagadnienie. Do tego sam sobie odpowiedziałeś. Dobry pasożyt to taki o którym nosiciel nic a nic nie wie, bo jak wiesz z lekcji biologii w podstawówce ... gdy dawca dowie się że go coś zjada to machnie ogonem jak krowa na muchę, albo zje coś trującego i wysra pasożyta. Kpw? Oni nie wiedzą czego są nosicielami (albo mają z tym biznes) ... dlatego Jezus jako lekarz leczący chorobę wcale nie jest taką głupiutką i naiwną ideą. Oczywiście dla pasożyda rozgarnięty lekarz jest straszliwym zagrożeniem dla jego dalszego przetrwania.
3. Grozisz mi koczowniku? Ja już umarłem w tym wcieleniu. Nic zupełnie nic się nie zmieni jak umrę ponownie. Wiem że jestem dzieckiem wszechświata i gdy umrę zwyczajnie wracam do domu mego Ojca.

0
0
Portret użytkownika Baran &amp; Owca

....drogi  Elllll

....drogi  Elllll KooooTTTuuuNiiiiiuuuu  ! odnośnie twojego pt 3 ; to po pierwsze - nie zwracaj się do mnie koczowniku per ty koczowniku bo ktoś pomyśli żeśmy bracia !!! a to nie ja koczuje przy klawikordzie tylko ty Ellll KoooTTuuuNiiiuuu i piszesz głupoty na forum ale tak to już jest w tym twoim wieku dorastania do klawiatury ; ) pytasz mnie w jakiś dziwny sposób czy ci groże  ??? niby czym i w jakim monencie ??? takie absurdy to kieruj do  Ojca swego w domu jego jak będziesz znowu u niego ! a nie do mnie koczowniku klawikorda . pozdrawiam klakierówwwww ...

0
0
Portret użytkownika kuzYn

To jak ma się zwracać do

To jak ma się zwracać do Ciebie El Koto ?
-Panie Baran&Owca ?
-Panie Baranoowco ?
-Panie Baranie&Pani Owco ?
Czy może Panie/Pani Baraniagłowo ?
Pytam bo sam jestem Ciekaw Biggrin

0
0

 

Portret użytkownika Baran &amp; Owca

....kuzYnie ; fajnie że

....kuzYnie ; fajnie że pytasz o taką drobnostkę jak się do kogoś zwracać, mnie zawsze uczono że najlepiej się zwracać tak jak ta osoba się przedstawia czyli z imienia lub nazwiska a że jesteśmy w wieku neta to najlepiej tak jak jest napisane ale można i tak  ; BaaaRRRaaaniiieee & OwwwwCCCuuunniiiiiuuu Wink , pozdrawiam KuuuuzzzYYYnnnniiee ....

0
0
Portret użytkownika angelus maximus rex4

No..., nie baca... Twoje

No..., nie baca... Twoje spojrzenie na obcą rzeczywistość, to wypisz, wymaluj jak moje... Ale w opisie perfekcyjnie przedstawiłeś problem...
 Zaraz, zaraz... Czy to nie z Tobą mijałem się w wejściu do Agahrty 15-06-1968 r..... Smile

0
0
Portret użytkownika MiterMan

teraz baca jedz lec czy plyn

teraz baca jedz lec czy plyn na inną planete i spotkaj takiego typa ktory pisze jak ty.... ogarnij inna cywilizacje i zdabadz jej zaufanie .... beda napierd...lac czym popadnie np takimi poetyzmami jak twoje.... jebną Ci z bani w twoj skrzydlaty łeb, za molestowanie ich domowej jaszczurki predatora zleci sie cala wioska do zdejmowania Ci sim-locka ze zwieraczywyleci Ci cos z czego bardzo cieszles sie pare gpdzin wczesniej... opisza na ich www jak to ziemianie ktorych poznali od dupy strony bardzo sie z tego ciesza i  wiekszosc ogolu w to uwierzy jak tutaj......  lecz ogolnie twoje arty sa najlepsze wsrod calego chlamu zawartego na tejze stronie i co nie napiszesz przeczytam i bede sie z tekstu cieszyl jak kundel bezboznika na wieść o szczepieniu.... tylko niewiadomo czy porownywac Cie do japonskiego slumacza urodzonego w burkina faso czy za etiopskiego wyzwoliciela grintow rolnych w RPA..... bo jak na to nie spojrzec wiedza zawarta w tym gownie... jest..... (tu wstawic swoje zdanie)

0
0
Portret użytkownika 8000008

    Urządzenie techniczne w

    Urządzenie techniczne w kształcie częściowo przypominającym lornetkę, jednak posiadające całkiem inne cechy i przeznaczenie. Takie urządzenie ma zostać skonstrułowane przez człowieka w bliżej nieznanym czasie natomiast jego celem jest odróżnianie normalnych ludzi od istot "zmiennokształtnych" którzy niestety są na naszej planecie i to w dużej ilości i pełnią ważne funkcje w mediach, rządach itp.
    To nie jest fikcja literacka lecz fakt. Chłopczyk zwany "Święty Sławik" całkowicie oddany wierze chrześcijańskiej i Bogu podczas swojego życia dokonał wielu cudów, uleczeń, znał przeszłość, przyszłość, pomagał wszystkim którzy o pomoc poprosili, ponadto jego relacje zostały spisane lecz książki o nim nie są przetłumaczone na język polski. Ale co najważniejsze wiarygodność jego słów i tego co przewidział wynosi 100 %. Nigdy się nie pomylił. Zmarł jako nastolatek na raka co też przewidział, opisując nawet wydarzenia w innych pomieszczeniach w momencie gdy będzie umierał.
    Spośród przyszłych wydarzeń przekazanych przez niego ludziom większość z nich pokrywa się z powszechnie znanymi wizjami różnych jasnowidzów i wizjonerów. Dotyczą mniej więcej czasów ostatecznych, które mówiąc kolokwialnie już pukają do naszych drzwi. Ale dlatego też wspomniałym o tym Świętym chłopcu, ponieważ nikt inny w swoich wizjach nie podał o urządzeniu odróżniającym ludzi od "nie ludzi". Ponadto w wielu przyszłych wydarzeniach które podał, były dotyczące Dwóch Wież, jak określił służby własnego rządu są za to odpowiedzialne. Ponadto podał jeszcze inne wydarzenie którego chyba żaden ze wspólczesnych jasnowidzów jeszcze nie opisał w wizjach. Chodzi o symbol USa czyli Statułę Wolności, niestety ma ją czekać ten sam los co dwie wieże a sprawcy mają być ci sami. Pozostałe informację które przekazał ludziom Sławik są zbieżne z oficjalnie znanymi więc nie będę ich tu przepisywał.

0
0
Portret użytkownika baca

to na bank nie jest fikcja

to na bank nie jest fikcja literacka... święty chłopczyk musiał oglądac telewizję 11 września i film Oni Żyją skoro potem "przepowiedział" okulary do odróżniania obcych od ludzi... prorocy właśnie z tego słyną....
jednego chyba tylko święty chłopczyk nie przewidział - że zgarniesz z dziesięć minusów do końca tygodnia i dostaniesz świetny materiał na awatara - wykorzystaj go zanim jasnopomroczek albo inny panjackowski cię uprzedzi Biggrin

0
0
Portret użytkownika b@ron

zajebiste opowiadanie,

zajebiste opowiadanie, doskonale przedstawiające naszych sąsiadów, po których deptamy a usilnie wypatrujemy ich z góry...

0
0

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika robertus

Artykuł mi się podobał,

Artykuł mi się podobał, rozśmieszył mnie zwrot:
"...za Rasę Panów (pan Kowalski, pan Iksiński)..."
a to dlatego, bo przypomniał mi się tekst z jakiejś książki, chyba Łysiaka, iż bardzo Ruscy nas nie lubią właśnie za to, gdyż nawet na buta mówimy "Pan-Tofel :).

0
0
Portret użytkownika baca

a mnie śmieszy że tak dużo

a mnie śmieszy że tak dużo ludzi ni ma pojęcia skąd się wzięło słowo "Państwo"...
bo na pewno nie od zapożyczeń od plagiatorów, którzy już tyle innych rzeczy nam podkradli... gdyż gdyby tak było znaczyłoby jak u nich "country", czyli... "Wieśniactwo"...

0
0
Portret użytkownika mariuszek

Jaki żenujący esej nic a nic

Jaki żenujący esej nic a nic ponad bajeczki chorego umysłu.
Pierwsze to jeżeli wewnątrz Ziemi graiwtacja równoważy się z siłą odśrodkową to tu na zewnątrz siła odśrodkowa była by większa od grawitacyjnej. Baca gdybyś nie pisał mógłbym stwierdzić żeś normalny.

0
0
Portret użytkownika em

Pytanie organizacyjne -

Pytanie organizacyjne - dlaczego od lat nie można tu ogarnąć systemu punktacji? Po raz kolejny zablokowane są niektóre strzałki i dwa moje plusy poszły... na spacer. Nie żeby to było dla kogoś istotne, po prostu zaciekawił mnie ten problem w końcu.

0
0
Portret użytkownika kuzYn

Widocznie system Cię nie

Widocznie system Cię nie lubi. Spróbuj zmienić swoje podejście. Jak chcesz postawić sobie plusika, to przed kliknięciem pomyśl coś miłego o IM, na pewno pomoże Smile

0
0

 

Portret użytkownika em

kuzYn - no tak, jasne, każesz

kuzYn - no tak, jasne, każesz mi się systemowi przymilać?! Ja otwieram IM i patrząc mu (nieustraszenie) prosto w oczy wbijam plusy... tzn.usiłuję... I poczekam raczej aż system spuści z tonu:).

0
0
Portret użytkownika baca

jeśli system jest wciąż

jeśli system jest wciąż uparty to zaklej przylepcem plusa na klawiaturze, bo to jest plus dla niewtajemniczonych lemingów - celowy błąd matrixa i zamiast niego wyryj nożykiem prawilnego plusa na lewym boku myszy...
gdyby mysza piszczała i się wyrywała to weź ją umocuj w imadle i wypal ten plus gazowym palnikiem... po lewej stronie, pamiętaj... nie pomyl się to oszukasz matrixa... plus musi być po lewej... po twojej lewej... chyba że myszę przykręcisz głową do siebie - wtedy wypalaj po prawej... po twojej prawej, nie myszy...

0
0
Portret użytkownika em

baca - polecę jutro po

baca - polecę jutro po przylepiec i wyryję nim na lewej myszy matrixa stojąc tyłem na palniku. ok.

0
0
Portret użytkownika Mariusz1

Autor mógł sprawdzić

Autor mógł sprawdzić podstawową informację jaką jest fakt, że kosmos jest zupełnie czarny. Widoczność pojawia się dopiero po rozszczepieniu promieniowania na warstwach otaczających ziemię. To dlatego zwykłymi aparatami nie da się zrobić zdjęć w kosmosie.

0
0
Portret użytkownika em

Mariusz1 - nie znam się na

Mariusz1 - nie znam się na tym ale to nie powód, żeby się nie wypowiadać:), więc: wydaje mi się, że autor miał na myśli, że gdybyś siedział gdzieś w kosmosie z odpowiednimi okularami-detektorami na oczach to zobaczyłbyś, że cały kosmos to jedno wielkie kłębowisko jasności - promieni kosmicznych i elektromagnetycznych (radiowych, podczerwonych, mikrofal, gamma itd.) i widm emisyjnych atomów pierwiastków, z których zbudowane są planety, słońca i galaktyki. Nasze oczy widzą mało, już papugi są w tym lepsze, bo widzą ultrafiolet.

0
0
Portret użytkownika El Koto

Baca. Te szaraki to są

Baca. Te szaraki to są kombinezony. One tak naprawdę to wyglądają tak potwornie-straszliwie że jak ludzie je widzą to dostają amoku. Szarak tak naprawdę wygląda jak to coś, co złapało się w paści kłusownika na fotce w twoim tekście, tylko że jak to gówno żyje to wygląda jak świeży krwawy hemoroid dlatego pakują je do kombinezonów by nie wyciekali. Szare mają słabe mięśnie jak kopniesz szaraka w ryło z karata, to on leci w powietrzu jak piłka do rugby jakoś tak bezładnie. One walczą psi, wiec bez treningu w najgłębszej medytacji to nie podchodź do tych chujków.

0
0
Portret użytkownika Alien4791

Hello everyone. Tak sie

Hello everyone. Tak sie sklada ze ja jesten Obcy i mam niezly ubaw z tej Wasze degrengolady na temat kosmitow. A najbardziej to z Bacy medrca portalu innemedium. Skoro Baca jest taki madry to tyczy sie tez jego adwersarzy to niech odpowie na jedno pytanie: kto ratowal ziemska cywilizacje po Potopie Noego? Podpowiem! Pan Bog ratowal Noego bo Noe znal Boga prawdziwego i zaufal Jemu a pozostali ludzie nie znali Go jeszcze mieli bogow poganskich wiec Pan Bog nie mogl im pomoc tak jak Noemu no bo jak? Tak wiec kto? Szaraki a moze Anunaki z bajek sumwryjskich? Czytam juz Was od dawna i napisze jedno - Wasze spekulacje hipotezy mozecie sobie w buty wsadzic. No wiem bedziecie miec niezly ubaw - Kosmita uciekl z psychiatryka. Nie jestem jakims udawanym kosmita typu Hejal Bobik Uta Hano a zwyczajnym no akurat traf chcial i urodzilem sie na Ziemi. No to sie nazywa nie miec farta. Jest nas wiely od zawsze traktowaliscie nas jak odpad rzeczywistosci szukacie kosmitow przez teleskopy zapomoca satelitow i wszystko na nic. Jesli bysmy chcieli juz dawno opanowalibysmy Ziemie w ciagu 24 godzin. Pytanie tylko po co? Mielismy oficjalnie wyladowac tu juz w latach 90-tych ale Wasze rzady sie nie zgodzily . To Wy nas nienawidzicie a Wasi wladcy robia wszystko byscie nie poznali prawdy. W Kosmosie istnieje jedna prosta regula - milosc. Zadna cywilizacja nie bedzie podrozowac po Wszechswiecie jesli na danej planecie nie bedzie milosci wy jej nie macie zyjecie w totalnym klamstwie a o misji na Marsa mozecie pomarzyc zreszta NASA juz dostala ostrzezenie. Tak wiec zacznijcie sie kochac, bo kto wie czy Wasz sasiad nie jest kosmita a ty i ty tam wciaz z niego drwicie i podkladacie mu przyslowiowa swinie bez obrazy dla zwierzat o tej nazwie. I jak mamy wyladowac skoro gnebicie naszych ludzi? Udacie przyjacol skopiujecie nasza technologie a pozniej podsypiecie nam czarodziejski eliksyr i poddacie eksterminacji. Nie ufamy Wam jestescie dwulicowi a Ci dobrzy z Was sa zbyt zindoktrynowani przez Waszych klamliwych medrcow i nic nie mozemy zrobic. Obudzcie sie wreszcie. Pozdrawiam. Do nastepnego poczytania.

0
0

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Strony

Skomentuj