Ostatnia Wieczerza rozwiązuje tajemnicę otyłości

Kategorie: 

Źródło: tg

Po obejrzeniu wielu obrazów pt. Ostatnia Wieczerza, naukowcy doszli do nadzwyczajnych wniosków. Według nich, dzieła twórców odzwierciedlają skłonność ludzi do przejadania się. Artykuł, obejmujący te zagadnienia, opublikowano w czasopiśmie International Journal of Obesity.

 

 

Eksperci zbadali 52 obrazy pn. Ostatnia Wieczerza, namalowane przez różnych artystów od 1000 do 1750 roku. Wyniki są zaskakujące. Okazuje się, że przez 750 lat wielkość porcji żywnościowych na płótnach wzrosła o 69%, a rozmiar talerzy o 66%.

 

Zdaniem naukowców, obrazuje to tendencje zachodnich społeczeństw do stałego wzrostu ilości spożytego pokarmu. Nie wiadomo, czy naukowcy przedstawią inne hipotezy dotyczące tych niezwykłych ustaleń.

 

Nie jest to pierwsze badanie, które opiera się na obrazach, przedstawiających ostatni posiłek Chrystusa. Niedawno opublikowano dzieło włoskiej badaczki Sabriny Sforza Galitzia, która stwierdziła, że w obrazie pn. Ostatnia wieczerza Leonardo da Vinci zakodowane są daty końca świata. Galitzia twierdzi, że rozwiązała zagadkę matematyczną i astrologiczną wielkiego mistrza. Według niej, Armagedon rozpocznie się 21 marca 4006 globalnym potopem i zakończy się w dniu 1 listopada tego samego roku. Potem nastąpi rzekomo „nowa era”. Włoska ekspertka przeprowadziła żmudne badania rękopisów, przechowywanych w bibliotece University of California w Los Angeles i w archiwach watykańskich.

 

Ostatnia Wieczerza to ostatni wieczorny posiłek Chrystusa z uczniami w przeddzień egzekucji. Według przekazów, dziesięciu obecnych na niej apostołów zginęło później śmiercią męczeńską. Ostatnia wieczerza to ulubiony temat artystów średniowiecza i renesansu. Oprócz Leonarda da Vinci, z tematem mierzyli się Jacopo Tintoretto, Rubens, Nicolas Poussin i wielu innych.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)


Komentarze

Portret użytkownika rety

Kogoś tam "chapie zdziwko"?.

Kogoś tam "chapie zdziwko"?. Ci pseudo "naukowcy" nie wiedzą czym jest niedostatek pokarmu więc jego obrazowe bogactwo biorą za coś "nienormalnego". Czy to może byli "amerykańscy uczeni"? A może poziom zidiocenia to wymierny wskaźnik osiągania dna przez "naukę" ero....ką i powielających tą breję mentalną "portali"?.

0
0
Portret użytkownika Adaada

Ludzie!!! Zastanówcie się, to

Ludzie!!! Zastanówcie się, to nie są "zdjęcia" zrobione w stylu " uśmiech, tak, patrzymy w tą stronę, przybliżyć się, no ładnie, uwaga, gotowe". To są wizje malarzy i ich wyobrażenia po 1000 latach!!!. Nad czym się tu zastanawiać co i ile jedli i jak to wyglądało.

0
0
Portret użytkownika baca

z dwunastu uczestników

z dwunastu uczestników ostatniej wieczerzy dziesięciu padło ofiarą śmierci męczeńskiej... no cóż, z kim przestajesz takim się stajesz... a jak pójdziesz biesiadować z żydami to nawet się nie najesz

1
0
Portret użytkownika nobody

Nie wiem czy te naukowe

Nie wiem czy te naukowe badania są faktycznie takie płytkie czy tylko tak je opisują...
Według mnie nie ma co porównywać dzisiejszego jedzenia z jedzeniem 2000 lat temu, mimo że wygląda tak samo, np ryba, wino, chleb itp itd. O uwzględnieniu hormonów, konserwantów, pestycydów, zanieczyszczenia środowiska nie ma co marzyć.

0
0
Portret użytkownika Mariner

Jeżeli człowiek jako gatunek

Jeżeli człowiek jako gatunek przetrwa do czwartego tysiąclecia bez jakiegoś resetu (wojna, kosmiczna katastrofa itd.) to klęski żywiołowe typu potop czy opad śniegu w kwietniu nie będą w stanie mu zagrozić. 

0
0
Portret użytkownika nikt-xxx

Jedzenie jako "nagroda". By

Jedzenie jako "nagroda". By odreagować marny los. Żarcie pozwala nam żyć, a jednocześnie zabija. Czyli wszystko w normie.

0
0

Skomentuj