Zjawisko deja vu może być emanacją wszechświatów równoległych

Kategorie: 

bayintegratedmarketing.wordpress.com

Każdy z nas zna dziwne uczucie, gdy gdzieś przybywamy lub coś robimy i nagle zdajemy sobie sprawę, że skądś to znamy i już tu byliśmy. Powszechnie bywa to nazywane deja vu. Niektórzy twierdzą, że to efekt reinkarnacji jednak ostatnio wmieszała się w to fizyka kwantowa. Deja vu może być emanacją wszechświatów równoległych.

 

Dzięki fizyce wiemy, że wszystko ma funkcje falową. W mózgu najwyraźniej pozostaje czasami wspomnienie z innej rzeczywistości. Jak to możliwe? Generalnie składamy się z wibrujących atomów, które są puste. Nie wiemy, co powoduje masę, ale wiemy, że materia jest częścią energii. Stosując wyjaśnienie z okolic fizyki kwantowej nasz mózg może doświadczyć interakcji z dekoherentnym dla naszych atomów wszechświatem równoległym i pozostawiać wspomnienie.

 

To jest świat, w którym właściwie nie możemy istnieć, bo istniejemy w naszym własnym, ale zjawisko deja vu może wskazywać na to, że istnieją jakieś emisje odbierane przez nasz mózg. Może to być „przebicie” z wszechświata bardzo podobnego do naszego. Jest to też kolejny dowód na holograficzny charakter otaczającej nas rzeczywistości.

 

Probabilistyka wszechobecna w fizyce kwantowej wymusiła koncepcję multiwersum, czy multiwszechświatu, czyli zbioru wszelkich możliwych wszechświatów, prawdopodobnie nieskończonego.

Według tego, co mówi specjalista od fizyki kwantowej, dr Michio Kaku, zjawiska deja vu mogą być dowodem na istnienie multiwersum. Co ciekawe koncepcja wieloświata znana była ludzkości od wieków, czyli powstała w czasach, kiedy nie było z pewnością akceleratorów cząstek. Koncepcja ta obecna jest w hinduizmie czy buddyzmie. Idea wszechświata kreującego się jest znana od tysiącleci. Hindusi nazywają to tańcem Sziwy.

 

Kościół katolicki ma problem teologiczny z multiwersum, bo jak osądzić kogoś, kto swój czyn popełnia ze względu na samo istnienie świata równoległego ze względu na możliwość podjęcia różnych wyborów zależnie od świata. Koncepcja grzechu nie wytrzymuje starcia z koncepcją wszechświatów równoległych.

 

Następnym razem, gdy wyda wam się, że kiedyś już tu byliście zastanówcie się, bo może właśnie doświadczyliście dowodu na istnienie multiwersum.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen


Komentarze

Portret użytkownika Dariusz

Witam serdecznie. Widzę że

Witam serdecznie. Widzę że temat ucichł, ale może spotkam się z jakaś odpowiedzią.
Nie będę opowiadał rzeczy i różnych zjawiskach w moim życiu, ale tego konkretnie tematu.
Nie do końca zgodzę się z teoriami co po nie których naukowców typu efekt uboczny efektu ośrodka neuronowego mózgu;) Miałem tak (i mam) wiele razy otóż, sceny, sytuację dziejace się obecnie są w odczuciu, że "to już było" z tym że, wiem co będzie w ciągu kilku sekund i to się dzieję. Są to rzeczy banalne zazwyczaj typu normalna sytuacja spacer z dziewczyną, koleżanką, znajomym etc. i mówię nagle "ej to już było i dopowiadam patrz - tu mówię co się za chwilkę stanie i dzieje się jak na zawołanie np. te dziecko upuści loda i zacznie się drzeć, inne że, przejedzie taki i taki samochód z danej strony itd. Jak mówiłem rzeczy błache. Ale.. Bywało że zdarzyło się coś złego typu - gadka wstępna to już było - i załużmy opisuję wypadek który dzieję się chwilę po tym co powiem np jest sytuacja a ja mówię "no mówię Ci że to już widziałem i zaraz będzie tu taki wypadek samochodowy (opisuję i kończę i co? I jest)" są to krótkie chwilę a zdrów jestem problemów emocjonalnyych nie przeżywam wtedy ani nic pojawia się nagle i nagle znika.. Opisująć wypadek samochodowy (korzystając z rady znajomej żeby się na tym skupić zatrzymać to jakoś) to fakt zdąrzyłem wypadek opisać a tak to nawet zazwyczaj nie zdąrzę tego wyłapać na reakcje zatrzymania.
Ciekawe czy jest to dziedziczne?
Mama miała podobnie jak ja byłem młodszy znam to z różnych opowiesci od różnych osób jedna z historii to np ja byłem mały i kuzyn, bawimy się na ziemi, po chwili mama mówi do koleżanki że, patrz Tomek (mój kuzyn) wstanie i walnie się głową w kant szafki (oddalonej o kilka kroków) chwile gadają i sytuacja ma miejse identyczna do opisanej przez mamę.
Co ciekawe Tata prawię nigdy takiego czegoś nie doswiadczył - mama bardzo często.
Więc pytanie, o co w tym wszystkim chodzi?!
Pozdrawiam

1
-1
Portret użytkownika robertcb

A czy te sceny wcześniej Ci

A czy te sceny wcześniej Ci się nie śniły?
W moim przypadku "deja vu" było tym samym czym wcześniejszy sen,
i miałem świadomość że wcześniej to mi się śniło, a teraz oglądam to "na prawdę".

1
0
Portret użytkownika Diak

Bardzo interesujące. Nie

Bardzo interesujące. Nie spodziewałem się ,że taka teoria może krążyć w świecie nauki. A jednak. Cały czas mam wrażenie ,że mając deja vu po prostu coś z nas przechodzi na tą drugą stronę. Do równoległego świata.

1
-1
Portret użytkownika Ivan

Niestety, przeinaczanie,

Niestety, przeinaczanie, motwonanie, reżyserowanie i sklejanie fragmentf3w mające budować odpowiednią atmosferę, a przede wszystkim ciekawość (reguła niedostępności) do sięgnięcia dalej to powszechny rodzaj manipulacji (oszustwa!), stosowany jak świat długi i szeroki. Od serwisf3w informacyjnych, po programy naukowe. Wszak ktoś mądry już wiele lat temu powiedział: media kłamią; nie odtwarzają rzeczywistości, tylko ją kreują; muszą tak czynić, bo inaczej stałyby się nieciekawe i nikt nie chciałby z nich korzystać. Czyli, innymi słowy mf3wiąc duża liczba odbiorcf3w to podstawa bytu dowolnego rodzaju medif3w. Nawet, jeśli widownię buduje się metodami nieetycznymi, będącymi de facto kłamstwem i oszustwem

0
-1
Portret użytkownika oswiecony

a mi sie kiedys snilo ze 

a mi sie kiedys snilo ze  poznalem fajna dziewczyne tylko ze akcja dziala sie calkowicie w innym miejscu mi nie znanym po jakms miesiacu lub po 3 lece sobie na pociag na stacje i za rogu wychodzi dziewczyna z mojego snu i tak sobie pomyslalem ze skas ja znam ,zastanawialem sie kiedys czy jak bym sie tak zatrzymal i ja poznal osobiscie tak jak w moim snie co by bylo czy miala by tak samo naimie i czy tak samo spdzili bysmy ten dzien tak jak poznalismy sie w moim snie a morze to ten ktos drogi ja poznal czyli ja tylko z innego wymiaru

1
-1
Portret użytkownika Podobnie

Miałem bardzo podobnie, chodz

Miałem bardzo podobnie, chodz inna sytuacje (NIE MYLIĆ TEGO POJĘCIA Z MIŁOSCIĄ CZY ZAUROCZENIEM!!! TO 3 RÓŻNE STANY!!!). Moja porada dla Ciebie i dla mnie samego na przyszłosc.Jak odczuwasz "Deja vu" to zastamów sie (masz kilka sekund) co chcesz osiagnąć w danej sytuaji lub co chcesz aby sie stało i DZIAŁAJ a to sie stanie.Brak działania jest najgorszy w tym wypadku. Pozdo

1
0
Portret użytkownika Snajper

Mi czasem śniły się scenki z

Mi czasem śniły się scenki z życia, z przyszłości, najczęściej nic szczególnego.Np. przejeżdżam obok takiego domu przy nim jest audi, szare, i grupka ludzi.Nie wiem o co lotto ale teraz mam je rzadziej.Pozdrówka Wink

1
0

Be careful, use stealth.One man army..."One shoot, one kill"Tango down...

Portret użytkownika →sergi

Kiedyś miałem momenty że

Kiedyś miałem momenty że mdlałem może 5 w całym życiu jakie do tej pory przeszedłem. W dwóch przypadkach byłem wcielony w kogoś innego to nie był sen bo czułem wszelką fizykę w moim otoczeniu (gdy śnisz odczuwasz pewne żeczy dopiero gdy zwracasz na nie uwagę) nie śniłem ,gdy wybudzałem się z omdlenia byłem zły na siebie że nie zapamiętałem żeczy , które działy się po za moim mózgiem po pewnym czasie luki się wypełniały rok po omdleniach żeczy, które widziałem zdażały się i w tych momentach ,dopiero zdawałem sobie z tego sprawę np:(jadę autobusem nr 13 spoglądam przez okno i widzę policję odwracam się w przeciwnym kierunku i widzę starszą panią uśmiechającą się do dziecka w wózku) tę żecz już widziałem tę starszą panią i jej uśmiech. Najgorsze było to że przy każdym wybudzeniu nie wiedziałem czy aby to prawdziwy ja czy ten w którego się wcieliłem miałem zabużenia co do odrużnienia gdzie jest podzielona moja osobowość.Byłem na EEG ale odczyty były w normie-nic mi nie było, a jednak taki okres miałem i żaden naukowiec nie wmówi mi że to są jakieć ubytki w mózgu.

1
0
Portret użytkownika hell yeah

kolejnej rzeczy, której nie

kolejnej rzeczy, której nie zapamiętałeś to ortografia. Człowieku, tego się nie da czytać! Idź się poucz zawiłości języka ojczystego, a dopiero potem się uzewnętrzniaj.

1
0
Portret użytkownika Shadow

A ty co nauczyciel ?! Wazne

A ty co nauczyciel ?! Wazne ze zrozumiales co mial do przekazania a jak ci sie nie podoba pisownia to nie czytaj . To nie szkola i nie piszemy dyktanda . A co do polskiego jezyka to nie wszyscy musza lub chca miec szacunek ja na przyklad wogole nie zwracam uwagi na pisownie i mam to gleboko w d... czy ktos na czacie pisze z bledami czy bez.  Nie cierpie tych pseudo doktorkow co zwracaja uwage innym bo cos tam napisal nie tak jak w slowniku .

0
-1
Portret użytkownika kamujac

Mózg działa na zasadzie

Mózg działa na zasadzie przebiegów elektrycznych. Powstają więc fale elektromagnetyczne. Te odbiera np. encefalograf. Jeśli to fale elektromagnetyczne to wyobraźmy sobie osobę z silnym takim polem która była przed nami w jakimś miejscu i pozostało po niej silne pole. Takich osób jest mało więc trafienie w takie miejsce nie jest takie łatwe. Lecz gdy już w nie wejdziemy, możemy odczuć czyjeś wrażenie na to co właśnie widział chwilę przed nami. Jeśli nasz mózg odbierze takie fale, wydaje nam się, że to właśnie My sami byliśmy już w tym miejscu i widzieliśmy to już kiedyś choć nigdy wcześniej nie byliśmy w tym miejscu.Światy równoległe, nawet jeśli istnieją, nie mogą mieć wpływu na deja vu, bowiem wątpliwe jest abyśmy w różnych światach robili te same rzeczy! A takie deja vu się również zdarzają.Ten drugi przypadek deja vu może być efektem przekłamania wspomnień z naszej przeszłości. Sytuacja jest bardzo podobna lecz nie identyczna. Nasz mózg "dorabia" sobie resztę zdarzenia dopasowując pasujące szczegóły. Na podobnej zasadzie śnimy.Może być taka teoria? SmileNie rozumiem czemu wszyscy na siłę szukamy wyjaśnień z cyklu s/f jeśli obok są bardziej realne. Czyżbyśmy lubili sensacje? Na siłę, bzdurne, byle były...

1
0
Portret użytkownika Bronka

No i twoja teoria sie sypie.

No i twoja teoria sie sypie. Widze moja mame w kuchni i widze jak zdejmuje fartuch. Wiem, ze to juz bylo i tylko czekam jak za moment nim zwala lyzke ze stolu. I tak sie staje. Czy ten sam przypadek ktos przezywal przede mna? Albo gdy ktos cos mowi (znam juz ta okolicznosc) i wiem co ktos inny mu odpowie? Ja mam jeszcze inne dziwne przeskoki. Czasem jestem w jakims miejscu , zajmuje sie czyms i nagle w ulamku sekundy mam jakies takie mile odczucie, migawka ze... szczescia... Nie wiem jak to wytlumaczyc. Jeden przyklad: jakby obraz z jakiegos miejsca, grupa mlodych ludzi, euforia, szczescie, radosc. Jest to jakby plac, bialy, biale oddalone budynki, blekit nieba. A my idziemy. Charakterystyczne jest swiatlo, polozenie slonca. Takie przeblyski mam na ogol gdy slonce jest w miare nisko (ok. 9 godziny - lato, wiosna). I mysle wtedy, ze tam jest moje miejsce. Ale gdzie? Czesto mnie to "napada", gdy wlasnie jade samochodem o tej porze. Zawsze po tym czuje tesknote. Tylko nie wiem za czym. Czasem jest to ulamekk sekundy, ktory probuje zlokalizowac w mojej pamieci, jakos wyjasnic. Nie potrafie.

1
0
Portret użytkownika ja

Miałem kilkanaście a może

Miałem kilkanaście a może nawet kilkadziesiąt razy takie wrażenia w swoim życiu. Nie liczyłem, ale na pewno wiele razy. I raczej to nie jest jakieś przebicie z innej rzeczywistości. To wszystko dotyczy naszej rzeczywistości.  Mniej więcej wiem o co w tym chodzi i skąd się bierze.

0
-1

Coś, ponad co nic większego nie może być pomyślane, jest tak bardzo prawdziwe, że nawet nie można pomyśleć, że tego nie ma. http://technologiamaszynowa.blogspot.co.uk/

Portret użytkownika bol

tak trochę stycznie do

tak trochę stycznie do tematu.Czy zastanawialiście sie , po upływie jakiego czasu , to ciagle jeszcze Wy.Bez wątpienia, okres dzieciństwa to już nie Wy, nie utożsamiacie się z tamtym, młodym organizmem. Można to położyć na karb rozwijającego się w tym okresie mózgu.To może 7 lat wstecz. To byliście Wy, czy tylko ktoś trochę do was podobny? Czy macie te same poglądy, zainteresowania, co 7 lat temu?Czy pamiętacie tamte zapachy, smaki, dotyk czyichś rąk. Tamte problemy i radości. A może tylko wiecie, że to było, że sie zdażyło, a te dokładniejsze odczucia zatarł już czas?A moze tylko czytaliście o tym w jakiejś książce, może to było w jakimś filmie czy grze.Co by się stało z waszą psychika , gdybyście zapomnieli wszystko co było przed terminem 7 lat temu.Albo jeszcze lepiej, czy jestescie pewni , że to są wasze wspomnienia, a może tylko wam sie wydaje, że to wasze wspomnienia? Na ile wasze życie zmieniłoby się , gdyby te wspomnienia były inne ?Teraz ten sam tok rozumowania dla czasu 5 lat, dla 3 lat.Czy możecie ustalić kiedy sie pojawiacie a kiedy już zanikacie.A jak dacie sobie trochę po bani, z kielonka czy z fajki. To na drugi dzień czujecie silniejszą więź z dniem wczorajszym czy przed wczorajszym?Czy któryś z tych dwóch dni wpłynoł w jakiś znaczący sposób na wasz stosunek do Świata?Budzisz sie rano. Czy jesteś totalnie pewien , że to Ty wczoraj położyłeś sie do łózka?A jakbym tak w jakiś sposób zamienił ci wspomnienia na wspomnienia np twojego kumpla, to po czym byś rozpoznał, że to ty, a nie on?A jak Świat jest taki jajcarski i co noc zamienia nam wspomnienia. W sumie dla Gracza jest wszystko jedno czy jesteś tym Lemingiem z prawej czy z lewej. To jest tylko ważne dla ciebie, przynajmniej ci się zdaje, że to jest dla ciebie ważne.Teraz na tym podkładzie, przyjżyj się deja vu.

0
-1
Portret użytkownika Senwid

Światy równoległe sa też w

Światy równoległe sa też w naszych, słowiańskich wierzeniach - trójpodział rzeczywistości na Prawię, Jawię i Nawię (świat bogów, ludzi i duchów).

1
0
Portret użytkownika Miki

To akurat nie są światy

To akurat nie są światy równoległe, ale stany naszej świadomości, które osiągamy poprzez zmianę częstotliwości fal  mózgowych. Nieświadomie lub świadomie poprzez medytację.

0
-2
Portret użytkownika Raffi5000

Dlaczego Twoja teoria miałaby

Dlaczego Twoja teoria miałaby być bliższa prawdy ?? Tak twardo, a nawet z nutką oburzenia na powyższe się wypowiedziałeś, że zaczynam się zastanawiać, czy nie jesteś jakimś autorytetem na scenie naukowej ?A może wyjaśnieniem jest zaburzenie spowodowane wrastanie paznokcia w paluchu ?

1
0

Wszystkim jest energia, nawet masą...a nawet przede wszystkim...

Portret użytkownika Pio'76

To nie MOJA teoria i do tego

To nie MOJA teoria i do tego to nie do końca teoria. Przepraszam, że wyjaśnienie, które przedstawiam jest tak mało odleciano i w bezczelny sposób z sensacji na skalę przełomu sprowadzam sprawę do poziomu "zwykłej" medycyny."Badacze są zgodni, że déjà vu występuje często wraz z zaburzeniami neurologicznymi. Bardzo wcześnie zauważono występowanie déjà vu krótko przed rozpoczęciem się ataku padaczki. Wówczas zjawisko to wchodzi w skład aury poprzedzającej napad padaczkowy. Déjà vu, w powiązaniu z innymi zjawiskami psychicznymi towarzyszy stanom napadowym w przebiegu małego napadu padaczkowego (petit mal), a także w skład objawów napadów psychosensorycznych padaczki skroniowej.Wiele badań wskazuje na związek déjà vu z płatem skroniowym. W 1963 r. Malwin Cole i Oliver Zangwill znaleźli istotną korelację między występowaniem zjawiska déjà vu a występowaniem ogniska padaczkowego w półkuli podległej. W 1959 roku Sean Mullan i Wilder Penfield w trakcie operacji dokonywali stymulacji tylnej części zakrętu skroniowego górnego prądem elektrycznym i kilku pacjentów przyznało, że miało déjà vu.Robert Efron w 1963 roku prowadził badania nad zdolnością określania następstwa czasowego zdarzeń. Ustalił, że kluczowym obszarem mózgu dla rozróżniania następstwa wydarzeń jest płat skroniowy półkuli dominującej. Uważa on, że w sytuacji uszkodzeń pewnych okolic mózgu, informacje odbierane przez jedną półkulę dostarczane są do drugiej z opóźnieniem, jednakże na tyle małym, że poprzednia percepcja nie została włączona do pamięci i osoba nie jest w stanie odnieść się do niej aby stwierdzić kiedy było wydarzenie odbierane przez nią po raz drugi." - WikipediaNie dokładnie tak to opisałem, ale z grubsza o takie zjawisko chodzi Blum 3Można na siłę szukać sensacji wszędzie, tylko po co? Wystarczająco dużo jest spraw trudnych, żeby jeszcze na siłę tworzyć problemy, których nie ma. Autorytetem "na scenie naukowej" raczej nie jestem, ale jakie takie ogólne pojęcie mam w wielu dziedzinach i potrafię poszukać dokładnych informacji. A ponieważ obecnie mamy łatwy dostęp do nawet bardzo specjalistycznej wiedzy, wolę poświęcić kilka minut na sprawdzenie niż się niezdrowo podniecać.Wypowiedziałem się twardo? No chyba tak, ale to efekt dezaprobaty dla żenującej ignorancji wobec normalnej, sprawdzonej wiedzy na rzecz tanich sensacji, a nieraz zwykłych zabobonów.Mnie deja vu najczęściej zdarza się w okresach intensywnej pracy połączonej z małą ilością snu. Nie sposób mnie przekonać, że w takiej sytuacji nagle mam wglądy w inne wszechświaty, a nie jest to skutkiem zwyczajnego przemęczenia i problemów na poziomie zjawisk w mózgu.

0
-1
Portret użytkownika baca

witaj Pio chcialem ci odpisac

witaj Pio chcialem ci odpisac na Zmianach ale jak tylko pojawil sie moj post nastapilo DEJA VU czyli czwarty ban od Dominika, ktoremu moje awatary zrujnowaly do konca dziecinstwo Smile
jesli to czytasz Dominiku82 to idziemy na calosc: swietego Mikolaja (tak jak propagowania u mnie faszyzmu)rowniez NIE MA i pora sie z tym pogodzic.
wysmarkaj jak mezczyzna nosek w rekaw i dorosnij czlowieku, pozdrowienia
słuchaj Pio, nie wydaje mi sie zeby z Ksiezycem wszystko bylo do konca ok, bo skurkowany nie dosc ze robi cholerne obroty to i wschodzi sobie znad morza srodziemnego (!) czyli od POLUDNIA a zachodzi naprzeciwko czyli na polnocy - chyba nie tak powinno byc, jak myslisz? u Ciebie to chyba zachodzi nad baltykiem jesli jestes w kraju.
pozdrowienia
a co do zjawiska deja vu to mam je zawsze jak otwieram świeże piwo. ono sie tak szybko kończy ze zawsze jest to samo - musze normalnie inwestowac w szesciopaki Smile
 

1
0
Portret użytkownika Pio'76

Cześć Baco! Jesteś widać

Cześć Baco!Jesteś widać drzazgą (nie drzagą) w oku jednego z moderatorów WinkKsiężyc...Po pierwsze Księżyc się NIE OBRACA. Nie wiem czy używasz skrótu myślowego, czy nie bardzo rozumiesz co sie dzieje w odległości 29 średnic Ziemi. To co nazywasz obracaniem się od jego wchodu do zachodu jest spowodowane tym, że Księżyc jest w taki sposób oświetlany przez Słońce. Przyjrzyj się temu kiedy na niebie jednocześnie widać Słońce i Księżyc. Księżyc zawsze jest widoczny od strony z której świeci nasze Słoneczko.Spróbuj się przełamać, ściągnij program stellarium i poprzyglądaj się na czym to polega. Możesz tam określić swoją pozycję na Ziemi i datę, albo obserwować bieżący widok nieba w programie. Można przyspieszać i przewijać widok również do tyłu. Można nawet wyłączyć widok ziemi, żeby widzieć co się dzieje po drugiej stronie globu. Ten temat wymaga sporej wyobraźni przestrzennej. Na tyle sporej, że nie potrafię dzisiaj tego jasno wytłumaczyć WinkDo zrozumienia co się dzieje z Księżycem, trzeba pamiętać, że Ziemia wiruje wokół własnej osi - wschody, zachody Słońca i Księżyca, Księżyc krąży wokół Ziemi - fazy Księżyca, a to wszystko razem krąży wokół Słońca, orbita Księżyca nie jest w płaszczyźnie z orbitą Ziemi wokół Słońca i się waha. W wikipedii jest hasło "orbita księżyca". Trochę trudne to hasło, ale coś może rozjaśnić.Nie potrafię włożyć zrozumienia tego tematu do Twojej głowy. Chyba dla tego nie jestem nauczycielem. Hm... chyba nie dla tego, ale nie powiem nic więcej bo mogę kogoś z nauczycieli urazić.

1
0
Portret użytkownika nes

Witaj Pio76 :). Artykul

Witaj Pio76 :).Artykul Admina jest ciekawy i mnie osobiscie ciekawi od wielu juz lat. Jesli chodzi o ten temat, to musze stwierdzic ze zanim natrafilem na Michio Kaku, przyczytalem wiele ksiazek innych autorow, ktorzy mowia to samo. Lecz nie dlatego Tobie odpowiadam na Twoj post. Chce sie podzielic wlasnymi doswiadczeniami na ktore jakos nie mam odpowiedzi. Naleze do ludzi ( a znam takich kilku ) ktorzy przezyli cos, czego faktycznie nie da sie wytlumaczyc myslac normalnie, myslac jak przecietny czlowiek. Chodzi mianowicie o kilka scen z mojego zycia ktorych zapomniec sie nie da.Pewnego dnia musialem wyjechac do Szczecina. Bylem w tym miescie po raz pierwszy. Po wyjsciu z autobusu stanalem jak wryty i wiedzialem gdzie jestem. Wiedzialem ze za rogiem ulicy jest piekarnia w ktorej sprzedawano lody. Poszedlem za rog ulicy i faktycznie bala tam ta piekarnia ktora wczesniej widzialem w mych myslach. Bylem pewien ze jestem tu po raz "wtory", wiedzac jednoczesnie ze jestem w Szczecinie pierwszy raz w moim zyciu.To samo mialem w Stambule ... Bylem tam tylko jeden jedyny raz, kiedy jednak wsiadlem do taksowki , ktora miala mnie zawiesc do pewego miejsca, wiedzialem ze to miasto jest mi bardzo znane i czasami mialem pewnosc ze nie jestem tu nowicjuszem. Sa to takie przeblyski ktore ciezko i trudno mi wytlumaczyc. Jechalem ta taksowka prawie godzine czasu ( poza Stambul ) i wiedzialem dokladnie co bede za kilka momentow widzial. Moglem z czasowym wyprzedzeniem widziec to, co faktycznie potem widzialem. Jak to wytlumaczyc ?Chce zaznaczyc, ze najczesciej zdazalo sie to za mlodych lat. Dziecinstwo chce specjalnie pominac, bo kazdy kto slucha mych opowiadan twierdzi, ze to byly sny. ( ja wiem na 100 % ze nie mialo to ze snami nic wspolnego ).Pozdrawiam.

1
0
Portret użytkownika Pio'76

Cześć nes. To raczej ma coś

Cześć nes. To raczej ma coś wspólnego z reinkarnacją albo jasnowidzeniem, a nie z deja vu. Nie jestem wyznawcą nauki i nie odpowiem, że to niemożliwe, albo jest jakieś banalne rozwiązanie tego co opisujesz WinkNie wiem czy wszyscy miewają doznanie deja vu, ale wydaje mi się, że różne osoby różnie je rozumieją. Deja vu, którego ja doświadczam to coś co może najtrafniej mogę określić jako "poślizg w czasie". Polega to na wrażeniu, że to co widzę, słyszę czy doświadczam w inny sposób przypomina mi się w tym samym momencie, w którym to się dzieje. Nie potrafię przewidzieć ani sekundy do przodu, ale jest wrażenie przeżywania tego ponownie. Wg mnie to nic innego jak niespójne działanie mózgu. Jeśli potwierdzają to badania medyczne to dla mnie nie ma już o czym dyskutować.Są spore ilości rzeczy niedefiniowalnych i trudnych do wytłumaczenia w sposób naukowy. Deja vu mam jednak sklasyfikowane od kilku lat. Bardzo czujnie podchodzę do tego kiedy mi się przydarza i staram się wyczuć mechanizm jego działania zamiast ahać i ohać Wink To na pewno nie jest błąd matriksa WinkPatrząc jak nielubiane jest to co napisałem, mogę tylko stwierdzić, że jako ludzie bardzo lubimy legendy, kontakt z misterium rzeczy niewyjaśnionych i czy doznawać wrażenia nadprzyrodzonych mocy. Jednocześnie już od czasów plemiennych potępiało się i karało odszczepieńców, a jednak to oni byli motorem postępu, często płacąc najwyższą cenę. Taka już ludzka natura Smile 

0
-1
Portret użytkownika nes

Witaj Pio76 :) Dziekuje

Witaj Pio76 SmileDziekuje serdecznie za odpowiedz. Jak zwykle ciesza mnie rzeczowe odpowiedzi, obojetnie czy ktos ma racje czy tez nie. Takie posty sa budujace i pouczajace. Njabardziej mnie cieszy kiedy nie w nich zlosci i nienawisci itd itp. Drogi Pio :" Każdy z nas zna dziwne uczucie, gdy gdzieś przybywamy lub coś robimy i nagle zdajemy sobie sprawę, że skądś to znamy i już tu byliśmy. Powszechnie bywa to nazywane deja vu. Niektórzy twierdzą, że to efekt reinkarnacji jednak ostatnio wmieszała się w to fizyka kwantowa. Deja vu może być emanacją wszechświatów równoległych. " Mysle ze spotkanie przy piwku lub na jakims kilkugodzinnym spacerze byloby bardzo owocne. Wiem ze to raczej niemozliwe, ale tutaj tez mozna porozmawiac.Chodzi o to, ze ja jestem prawie pewien ze zyjemy jednoczesnie w wielu, w bardzo wielu swiatach a nawet wszechswiatach. Czesto tuz obok nas ( lekkie przesuniecie ) . W kazdym mamy podobna role, byc moze idziemy troche w innym kierunku ( jakby w jakies grze komputerowej w ktorej masz wiele opcji ). Byc moze ze to co ja mialem, to niewymazana w calosci pamiec po reinkarnacji. Czesto o tym myslalem i mozna to tez niejako wytlumaczyc.Wiele za tym przemawia. Dlatego tez najczesciej takie rzeczy dzieja sie w mlodych latach a raczej w dziecinstwie.Czasami wydaje mi sie tez, ze cos takiego jak smierc nie istnieje. Fizyczna tak ! Lecz kiedy umieramy, to okazuje sie ze zyjemy nadal w swiecie rownoleglym... i tak bez konca.Czy uwazasz to za mozliwe ?

1
0
Portret użytkownika Pio'76

He, he. Zwłaszcza po kilku

He, he. Zwłaszcza po kilku piwkach rozmowa by się rozkręciła Wink Spirytus i duchowość dają ciekawe połączenie.Dyskusje polegające na wymianie poglądów, a nie obrażaniu siebie na wzajem, czy wysyłania do piekła, bywają ostatnio deficytowe WinkCo do  "Czy uważasz to za możliwe?" - yyy... nie mam wiedzy ani doświadczeń, żeby sensownie o tym rozmawiać :/ Czytałem trochę o tych sprawach. Przez parę lat również medytowałem, ale moje doświadczenia związane z praktyką obejmowały inne zagadnienia egzystencji. Jeśli miałbym odpowiedzieć co o tym myślę, to sprawę reinkarnacji i pamięci poprzednich wcieleń akceptuję, ale nie przywiązuję do tego większej wagi. Mając do czynienia z terapią regresywną cofającą podobno do poprzednich wcieleń, po skonfrontowaniu jej z ustawieniami systemowymi wg. metody Hellingera, doszedłem do wniosku, że w zakresie o jakim mówi się o nich w regresingu, poprzednie wcielenia są pewnego rodzaju formą pamięci emocjonalnej, ale treść nie ma nic wspólnego prawdziwymi wydarzeniami. Co innego spontaniczne "wglądy" w codziennym życiu. Nie mogę ich negować.Co do życia w wielu światach jednocześnie, albo po śmierci, wydaje mi się to zbyt abstrakcyjne jak na coś możliwego. Nie mam żadnej opinii w tym temacie, ale jeśli doświadczę czegoś co by potwierdzało Twoje zdanie, to z pewnością zacznę drążyć sprawę.

0
-1
Portret użytkownika nes

To jest proste. ( Fizyka

To jest proste. ( Fizyka kwantowa )... ( intuicja oraz kontrolowanie jej oraz wyciagnie pozytywnych energii ( wykorzystywaniej jej ) .... ) oraz ciagla praca nad doskonaleniem swojej swiadomosci. Podam przyklad : Jestes gdzies ( powiedzmy ze jest to duzy market. Nagle przypomina sie Tobie jakas osoba,  ktora nie widziales od lat. Moment pozniej spotykasz ja wsrod wielu ludzi w tymze markecie.Pewna bliska mi osoba , powiedziala mi tak : "wiesz, mysli fruwaja w powietrzu... "Faktycznie tak jest. Lecz nie chodzi tu o jakies fruwanie w powietrzu. To sa tak zwane KWARKI.

0
-1
Portret użytkownika martusia

człowieku ja też to miałam

człowieku ja też to miałam tylko jeżeli na pierwszy rzut oka inna osoba przypomni mi tą właściwą to nawet na kilka minut pare kilometrów dalej ją spotykam

1
0
Portret użytkownika ja

nigdy nie miałem padaczki. A

nigdy nie miałem padaczki. A takie wrażenia miałem dość często. I to w sumie nie są wrażenia, bo kilka razy wiedziałem co ktoś powie, albo zrobi. A to, że coś jest zbieżne (padaczka-wrażenie) nie oznacza, że jedno wynika z drugiego. A nawet jeżeli wynika. Skąd wiadomo, że, dajmy na to, padaczka nie jest efektem zbyt silnego rozstrojenia jaźni? Lekarze zakładają, że to padaczka powoduje ten stan, a przecież, jak wspomniałem może być odwrotnie. Zbyt mocne "nastawienie" się na "inną częstotliwość" może wywoływać padaczkę. Poza tym. Wydaje mi się, że są różne rodzaje tych doznań. I mogą pewnie też być różne przyczyny. Pewnie jednym z elementów jest też to na jakich częstotliwościach w tym momencie pracuje mózg. Mówię to na podstawie własnych spostrzeżeń, bo da się zauważyć pewną zbieżność.

0
-1
Portret użytkownika Pio'76

Dla mnie zbieżność jest z

Dla mnie zbieżność jest z przepracowaniem i niewyspaniem i również nie mam padaczki. To wyjaśnienie, które zaprezentowałem powyżej, wskazuje jedynie na powiązanie deja vu z zaburzeniami neurologicznymi. Lekarze niczego nie zakładają tylko wykonali skrupulatne badania, z których to wynika i na podstawie tych badań POMAGAJĄ LUDZIOM. Oprócz zbieżności statystycznej są też badania aktywności mózgu. Jednak zamiast poszukać wiedzy w źródłach specjalistycznych można oczywiście przyjąć, że lekarze to idioci, a prawdą jest to co nam się wydaje. Co z tego, że osoby z odpowiednim wykształceniem i zapleczem technicznym poświęciły na badanie tego tematu tysiące godzin, a działania podejmowane na podstawie tych badań dają przewidywalne rezultaty.

1
0
Portret użytkownika Pio'76

Wyjaśnieniem jest neurologia,

Wyjaśnieniem jest neurologia, a nie fizyka kwantowa ani reinkarnacja. Jest to zaburzenie pracy mózgu polegające na trafieniu obrazu albo wrażenia do ośrodka pamięci, zanim obraz zostanie zinterpretowany przez mózg. W procesie interpretacji następuje sprawdzenie aktualnego obrazu w pamięci, gdzie w tym przypadku został już zapisany ułamek sekundy wcześniej i dlatego przeżywamy dokładnie to samo wydarzenie, które już mamy w pamięci.

1
0
Portret użytkownika martusia

A jak wytłumaczysz to:   śni

A jak wytłumaczysz to:   śni ni się że w radiu leci pewien utwór słyszę jego końcówkę jakieś 30 sek.  wcześniej nie pamiętam co mi się śniło.   Budze się i w radiu leci jakiś inny utwór i za jakieś 7 sek zaczyna się właśnie ten utwór króry mi się śnił.   czarna luka niepamięć w śnie to był realny świat tak jak przed obudzeniem śnie i nie pamietam tego .Wniosek jest taki że istnieje wiele wszechświatów równoległych i możemy się z nimi kontaktować i odbierać informacje z innego czasu.I denerwują mnie gadki o uciekających klatkach w mózgu i pojawianie się ich za pare sekund. naukowcy boją się nieznanego bo ich mózg nie jest w stanie teg pojąć i szukają durnego wytłumaczenia .  a  takie przepowiedzenie przyszłości przez sen miałem kilka razy wię to prawda. 

0
-1
Portret użytkownika martusia

A jak wytłumaczysz to:   śni

A jak wytłumaczysz to:   śni ni się że w radiu leci pewien utwór słyszę jego końcówkę jakieś 30 sek.  wcześniej nie pamiętam co mi się śniło.   Budze się i w radiu leci jakiś inny utwór i za jakieś 7 sek zaczyna się właśnie ten utwór króry mi się śnił.   czarna luka niepamięć w śnie to był realny świat tak jak przed obudzeniem śnie i nie pamietam tego .Wniosek jest taki że istnieje wiele wszechświatów równoległych i możemy się z nimi kontaktować i odbierać informacje z innego czasu.I denerwują mnie gadki o uciekających klatkach w mózgu i pojawianie się ich za pare sekund. naukowcy boją się nieznanego bo ich mózg nie jest w stanie teg pojąć i szukają durnego wytłumaczenia .  a  takie przepowiedzenie przyszłości przez sen miałem kilka razy wię to prawda. 

0
-1

Skomentuj