Dzieci poczęte z udziałem upadłych aniołów

Kategorie: 

Inkub w średniowieczu to demon, upadły anioł, lgnący do kobiet.  Słowo to pochodzi od łacińskiego „incubare” (leżeć na czymś, wylęgać). Inkuby pojawiały się w snach kobiet i uprawiały z nimi seks. Czasami z tych związków rodziły się dzieci…

 

W średniowieczu problem inkubów był tak znacząco ważny, że w 1484 papież Innocenty VIII wydał specjalną bullę, w której pojawiły się instrukcje, jak bronić się przed pożądliwym demonem. W szczególności inkuby nękały zakonnice. W pustelniach rodziły się setki dzieci. Wydaje się, że zrozpaczone kobiety nie umiały inaczej wyjaśnić niechcianej ciąży i winną obwiniały nieziemskie istoty.

 

We wczesnym średniowieczu inkuby opisywano, jako podłe, garbate karły. Panowało przeświadczenie, że dzieci z tych związków są nieurodziwe i brzydkie. I rzeczywiście często wszystkie noworodki, które urodziły się z jakąś niepełnosprawnością, miały pochodzić nie od legalnego męża, ale od inkuba.

 

Z zachowanych dokumentów, poczynając od dwunastego wieku, wynika, że inkub wcielał się w mężczyznę, pięknego i pożądanego przez kobietę. Trudno w nim było zidentyfikować demona. Takie komunikaty można dziś nazwać fikcją, ale wszystko jest trochę bardziej skomplikowane. Przypadki intymności seksualnej podczas snu, w wyniku których kobiety zachodziły w ciążę, są bardzo tajemnicze.

Kazus mistyczny i prawny ...

Niemiecki profesor Johann Klein z Uniwersytetu w Rostoku w 1698 opisał przypadek trzydziestodwuletniej Marii de Mondelon. Ta wielka dama pozwała miasto Grenoble, aby uzyskać prawa dziedziczenia dla swojego syna. Pikanterii sprawie dodawał fakt, że syn w żaden sposób nie mógł pochodzić od męża, hrabiego Hieronima Auguste de Mondelona. Arystokrata zmarł w Ameryce cztery lata przed przyjściem dziecka na świat. W tej sytuacji dziecko nie mogło dziedziczyć nieruchomości i gruntów.

Maria przysięgła, że to dziecko jest od jej męża, ponieważ ten przyszedł do niej we śnie. Jej tłumaczenia zostały odrzucone przez sąd. Hrabina następnie odwołała się od parlamentu Grenoble. Po stronie Marii stanęły akuszerki, które potwierdziły, że prokreacja we śnie jest możliwa i w tym przypadku zdarzyło się to więcej niż jeden raz. Potem prawnicy zaprezentowali archiwalne dokumenty, potwierdzające narodziny dzieci mniszek w zakonach, nawiedzanych przez mężczyzn podczas snu. Ostatecznie posłowie z Grenoble przyznali rację hrabinie, która żyła dotąd w rozterce.

Cała ta historia o tajemniczym pożyciu we śnie wyglądała, jak nieprawdopodobna ciekawostka, ale gdy chłopiec zaczął dorastać, ludzie zauważyli, że jest on bardzo podobny do Hieronima Augusta de Mondelona. Oprócz podobieństwa zewnętrznego, młody człowiek miał gesty i przyzwyczajenia po tacie, których nie można się nauczyć. Znajomi hrabiego powiedzieli nawet, że chłopak mówi głosem ojca.

 

Profesor Klein pisze, że gdy dowiedział się o tym wszystkim, pojechał do Grenoble z synem hrabiny do starej pielęgniarki , która opiekowała się niegdyś Hieronimem. Kobieta była zdumiona, widząc młodego człowieka i oświadczyła, że jest to wykapany  Hieronim de Mondelon.

 

Nieziemskie podmioty zdolne do wszystkiego...
Sprawa nie mniej tajemnicze miały miejsce w latach osiemdziesiątych w Moskwie. U dwudziestoletniej Olgi lekarze zdiagnozowali niedorozwój macicy. Z diagnozy tej wynikało, że marzenia o urodzeniu dziecka stały się nierealne. Na domiar złego, dziewczynę porzucił mąż, kiedy dowiedział się o jej problemach. Przez miesiąc Olga była w ciężkiej depresji. Porzucona niewiasta płakała dniami i nocami. Pewnej nocy, kiedy zasnęła, przyszedł do niej mąż. Mocno żałował tego, co zrobił i prosił o wybaczenie. Wszystko to działo się podczas intymnego stosunku. Na odchodne mężczyzna miał wyszeptać: „będziemy mieć syna” i zniknął.

 

Dwa miesiące później kobieta poszła do ginekologa, a ten stwierdził, że jest ona w ósmym tygodniu ciąży. Jak to się stało? Nikt nie umiał odpowiedzieć na to pytanie. Diagnozę potwierdzili kolejni lekarze w kilku różnych klinikach. Wcześniej w Rosji odnotowano tylko jeden taki przypadek w 1910 roku, również w Moskwie. Jednak między dwoma epizodami jest zasadnicza różnica. Olga, okazuje się, urodziła „ducha”... Reakcja jej byłego męża na to wydarzenie i losy Olgi nie są znane…

 

Koncepcja inkubacji udowodniona naukowo…
Inny przypadek miał miejsce w 1972 roku w Stanach Zjednoczonych. U Teresy Rosaly stwierdzono problemy z jajowodami. Postawiona diagnoza oznaczała niemożność rodzenia. Wcześniej niewiasta mieszkała przez pięć lat z mężczyzną, starszym od niej o szesnaście lat. Teresa zaszła nawet w ciążę, ale poroniła. W konsekwencji mąż ją opuścił.

Przez dwa lata Teresa zmagała się z depresją. Następnie, podczas jednej z listopadowych nocy zdarzyło się coś, w co wielu nigdy nie uwierzy. Przed laty Teresa miała romans szkolny z nijakim Michaelem. Do fizycznego zbliżenia nigdy między nimi nie doszło. Chłopak miał wypadek na motocyklu, którego nie przeżył. To on zaczął pojawiać się w snach Teresy. Wówczas co najmniej rzekomo cztery razy doszło między nimi do intymnych zbliżeń. Podczas ostatniej wizyty Michael obiecał Teresie, że będą zjednoczeni na zawsze razem…

 

Podczas tych nocnych spotkań słychać było kroki w pustym korytarzu, skrzypienie drzwi, a także dźwięki przesuwanych mebli. Po czwartej nocy wszystko ustało. Wkrótce Teresa czuła, że jest w ciąży. Lekarze byli zaskoczeni i namawiali ją do aborcji twierdząc, że płód u niej nie będzie się prawidłowo rozwijał. Teresa stanowczo odmówiła. W konsekwencji doprowadziło to do jej śmierci i dziecko urodziło się martwe.

 

25 lat później wyjaśnieniem tej tajemniczej sprawy spróbuje zająć się dr S. Lenihan. Korzysta on z tego, że w szpitalu, w którym leżała Teresa, została przeprowadzona jej sekcja zwłok z zachowaniem cząstek macicy i płodu. Lekarz miał materiał genetyczny Michaela. Lenihan zaplanował pobrać próbki od najbliższych żyjących krewnych mężczyzny. Dodatkowo okazało się, że rodzina chłopaka zachowała jego zakrwawioną koszulę, pochodzącą z wypadku. Analiza genetyczna wykazała, że na 98% ojcem dziecka Teresy był Michael…

„Żyjemy w dziwnym świecie, jeżeli mogą występować takie zdarzenia”  - tłumaczył dr Lenihan, rozkładając ręce.

W starych tekstach wyczytać można, że kobieta mocno śpi podczas zażyłości z inkubem i nikt tego nie jest w stanie zobaczyć, ani usłyszeć.

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Zenek

"Inkub w średniowieczu to

"Inkub w średniowieczu to demon, upadły anioł, lgnący do kobiet.  Słowo to pochodzi od łacińskiego „incubare” (leżeć na czymś, wylęgać). Inkuby pojawiały się w snach kobiet i uprawiały z nimi seks. Czasami z tych związków rodziły się dzieci…"
 
 
- to nie jest do końca tak iż to demony napastowały kobiety, nie demony w rozumieniu astralnych istot. Weźmy sobie takiego żydowskiego sprzedawczyka i zwyrodnialca w osobie polszewickiego świętego św Stanisława co bardzo ale to bardzo chciał przelecieć żone króla Polski Bolesława Szczodrego. Nie mógł tego robić wprost to co noc przy czytaniu tych swoich kabalistycznych wypocin z tory gwałcił ją w myślach. Z punktu widzenia niewiasty odwiedzał ją inkub, z punktu tego co się działo astralne ciało żydowskiego zwyrodnialca próbującego choć w ten magiczny sposób zdobyć to co mu byo zakazane (za nią i za spiskowanie przeciwko Polsce by ją posiąść fizycznie go król potem kazał poćwiartować).
 
Wiele kobiet i we śnie i na jawie doznaje "miłości" takich inkubów. Jedne celowo jako aktorki porno tak kolekcjonują "kochanków". Inne, cnotliwe, tak są niszczone i gwałcone przez pejsiatych oblesi znających się na czarnej satanistycznej objawionej magii danej im przez demona yahwe. Naprawdę poprzez kontakt ciał astralnych są możliwe później fizyczne objawy u kobiet z boleściami mięśni, chorobami czy ciążą włącznie. Całe katoobłudnicze ponad 1000 letnie pranie mózgów polega  też na tym by się one widząc takiego inkuba mu poddały a nie przegoniły czy uwięziły w naczyniu. By były łatwym celem dla zwyrodnialców znających semickie nauki "miłosci do bliźnich".
 
Do tego jeszcze dochodzi tendencjonalne rzucanie uroków na śliczne słowiańskie niewiasty by  "były łatwiejsze" i ....
 
...robactwo ciągnie na słowiańsczyznę jak arabowie do Mekki.
 
 

0
-1
Portret użytkownika baca

świetny artykuł bo po

świetny artykuł bo po przeczytaniu " W średniowieczu problem inkubów był tak znacząco ważny, że w1484 papież Innocenty VIII wydał specjalną bullę, w której pojawiły się instrukcje, jak bronić się przed pożądliwym demonem. W szczególności inkuby nękały zakonnice." - potwierdza się to co o kosciele katolickim zawsze twierdziła bacologia - jest to zgromadzenie idiotów potrafiące wyłącznie rozprawiać o dupie Maryni, z papieżem-idiotą na czele i cieszy niezmiernie kolejny ewidentny dowód że tak to właśnie jest z tą jahwistyczną patologczną sektą i że tak samo było równiez w przeszłości...
ci którzy mają trzy działające jeszcze w głowie klepki powinni się zastanowić nad głebią "problematyki" demonów nękających zakonnice bo wg mnie to samo dziś nazywa się "choroba alkoholowa", "wrodzona niepełnosprawność umysłowa", "upośledzenie procesów poznawczych" lub... debilizm inaczej mówiąc...
 

0
0
Portret użytkownika MONSTER

Zgadzam się z tobą. Kościół

Zgadzam się z tobą. Kościół próbując oddzielić sprawy duchowe od materialnych wyalienował sex który niestety jest wszechobecny. Nikt mi nie powie że ksiądz czy też zakonnica nie ma potrzeb seksualnych. Wiadomo że ostatnio jest wiele zarzutów wobec duchownych o molestowanie nieletnich i pedofilię. Pedofilia wypłynęła na światło dzienne lecz zachodzi pytanie a co z seksem między osobami dorosłymi zrzeszonymi w instytucjach kościelnych? Świat naszych duchownych jest światem hermetycznym, zamkniętym dla postronnych osób, więc to co ma tam miejsce możemy sie jedynie domyslać.

1
0
Portret użytkownika Medium

Quote: Pedofilia wypłynęła na

[QUOTE]Pedofilia wypłynęła na światło dzienne lecz zachodzi pytanie a co z seksem między osobami dorosłymi zrzeszonymi w instytucjach kościelnych?[/QUOTE] Różnie. Może być jakby po bożemu, jak np. z JPII (kościół kochankę ożenił z innym, a spotkania były chronione), albo biblijnie...
Może też być tak, że ktoś jest rzeczywiście w stanie tranformować swoją energię seksualną, przynajmniej przez dłuższy czas. Niestety psychologia nie uznaje tego za normę.

0
0
Portret użytkownika mlodyrob

Czy demon moze posiasc/opetac

Czy demon moze posiasc/opetac osobe wierzaca bez jej zaproszenia;) nie nie może!!! Sami jestesmy sobie winni ze dajemy sie wpuszczac w sidła zastawione przez demony! Swiadomie czy nie swiadomie otwieramy drzwi do naszej duszy!Boli tylko to ze ze czasmi przydala by sie mała pomoc:) zeby wyczuc zagrożenie ale też jedna ofiara moze spowodowac ze tysiace unikna zagrożenia?To wyglada na szachy a my jestesmy pionkami na planszy!

0
-1
Portret użytkownika Duzydemon

Oczywiście ze moze opetac

Oczywiście ze moze opetac osobę wierząca, szczególnie jeśli wierzy w demony Smile
 

0
0
Portret użytkownika H.R.

Te setki dzieci zakonnic

Te setki dzieci zakonnic świadczą jedynie o demoralizacji i rozwiązłości, a nie o żadnych demonach. Jeżeli tak się przyjrzeć tym wypowiedzim kleru i nawet papieża, to rysują one niezbyt ciekawy obraz niejakiego Boga, który ma guzik do gadania, bo byle demon może sobie bezkarnie robić co mu się podoba. Jak się zabiera do zmyślania wytłumaczenia czegoś, to trzeba się najpierw dobrze zastanowić, jakimi sposobami nakłamać i wytłumaczyć niegodziwość, żeby nie przedobrzyć swoją bezmyślnościa.

0
0
Portret użytkownika b@ron

to bardzo ciekawy artykuł

to bardzo ciekawy artykuł Smile daję pięć gwiazdek na wstępie Smile nie rozumiem tylko dlaczego autor twierdzi że te anioły były upadłe?...toż według bibli Maryja zaszła w ciąże po tym jak "zstąpił duch święty" a pewnie o to samo chodzi...:) a przecież nie był to upadły duch święty...widać w niebie mają niedobór kobiet i stąd te wędrówki i senne romanse z ziemskimi kobietami...
Chociaż kto wie?...może kiedyś obudzę się zgwałcony przez upadłą anielicę :)...i chyba posłusłucham  w takim razie sanktuario i endora i się pomodlę...tyle że nie o zbawienie, tylko by ta anielica koniecznie była ...kobietą Biggrin

0
0

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

No własnie b@ron... Czy aby

No własnie b@ron... Czy aby na pewno Jezus nie jest synem demona...?
Dlatego, gdzie sie nie pojawi tam inkwizycja, wojny i prześladowania...?
 A jeszcze gadają, że go na króla Polski koronowac chcą...
 Od czasów kultu Maryjnego Polska ma gehennę a co będziej jak zakróluje Jezus?

0
0

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika TojA

A gdyby tak można było cały

A gdyby tak można było cały czas się w snach kochać z dowolną ilością tych upadłych anielic, czy jak to tam.. to by dopiero było.. AWESOMEEEE!!!  xD

0
0
Portret użytkownika Homo sapiens

Ostatnio jest omawiana nowa

Ostatnio jest omawiana nowa książka opisująca zdarzenie w Emilcinie. ,,Tajne operacje. PRL i UFO” autora Bartosza Rdułtowskiego. Można o tym przeczytać na blogu: Czas tajemnic. Jest to ucieczka od problemu ufo w inną stronę, ucieczka mająca na celu uśpienie i wyparcie prawdy o tych istotach. Jedni wierzą w kosmicznych braci inni że ufo to sprawka tajniaków...
 
Jeżeli ktoś tłumaczy to w sposób zbliżony  do terminologii starożytnej czyli używa słowa demony lub istoty demoniczne zostaje okrzyknięty "fanatykiem religijnym" ! Starożytni zmagali sięz nimi od początku ! Wiedzieli więcej niż my oszukiwani i dezinformowani ! Czy istoty ufo sięobrażą jeżeli nazwiemy je demonicznymi ? Nie sądzę bo one wiedzą dobrze, iż ten zwrot oddaje ich naturę lepiej niż "kosmiczni bracia"
Ważne byśmy znali historię pojęcia Demon:
Demon (stgr. δαίμων daimon – dosłownie ten, który coś rozdziela lub ten, który coś przydziela, także: naprzyrodzona potęga, dola; łac. daemon) – istoty występujące w wielu wierzeniach ludowych, mitologiachi religiachktóre zajmują pozycję pośrednią między bogami a ludźmi, między sferą ziemsko-ludzką, materialną, a sferą boską, czysto duchową; istoty o cechach na wpół ludzkich, na wpół boskich; najczęściej są to nieprzyjazne człowiekowi duchy, związane pierwotnie z pojęciem nieczystości sakralnej.
W religii greckiej demon to początkowo nieosobowa moc nadprzyrodzona, którą z czasem zaczęto wyobrażać sobie w postaci różnych duchów podrzędnych bogom. Pierwotnie pojęcie to miało charakter ambiwalentny, stanowiło zarówno pozytywne jak i negatywne określenie nadludzkiej istoty – demony bywały groźne, ale i dobrotliwe (jako takie pełniły na przykład funkcję duchów opiekuńczych – w takim rozumieniu pisali o demonach m.in.Platon, Sokrates, Heraklit). Od czasów Ksenokratesa, wraz z rozwojem koncepcji dualizmu, demony zaczęto utożsamiać przede wszystkim ze złem, bowiem wszelkie uwikłanie w materię uważano za złe (więc i istoty powiązane z materią choćby częściowo).
W historii religii można zaobserwować, że często demonami stawały się zdegradowane bóstwa.)
 

0
0

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika Homo sapiens

Jeden z nowszych filmów (film

Jeden z nowszych filmów (film i link poniżej, język polski ) pokazujący jak straszliwe rzeczy są przygotowywane ludzkości, film utrzymany w żartobliwym tonie, zapewne tak by nie przestraszyć publiczności, lecz pokazane w nim zdarzenia opisują dokładnie działalność tych istot. Hybrydyzacja ludzkości trwa i jest prowadzona na szeroką skalę.
Przedziwne Opowieści o UFO - Bliskie Spotkania
https://www.youtube.com/watch?v=aB4EgF4n3Yg
Published on May 4, 2014

Oczywiście ufo entuzjaści będą wkoło opisywać ufo w kategoriach "kosmicznych braci" opiekujących się nami bo przylatują nad bazy z bronią atomową i je wyłączają ! Przecież może być tak że ta broń może zagrozić Ziemianom, czyli chodowli którą wykorzystują do własnych celów, nie chcą by ich przedmiot wyzysku się im zlikwidował sam podczas wojny atomowej !

Te ich przekazy o tym że zagrażamy sobie bo możemy zniszczyć planetę na której żyjemy są podejrzane, lecą miliardy lat poprzez kosmos by wyłączyć silos atomowy, jak by chcieli to by ogłosili światu że są i wylondowali na stadionie podczas meczu ! Nie ! Oni mają bazy na ziemi, w ziemi i prowadzą wyzysk ludzkości, nie może być tak by sięzniszczyła, bo by coś utracili ! Jeżeli istnieje domniemana zasada nie ingerencji w życie innych cywilizacji to dlaczego ciągle ingerują wyłączając silosy atomowe ! To jest właśnie ingerencja i zaprzecza ich twierdzeniom ! Zresztą takich sprzecznych informacji jest na pęczki, oni się w tym specjalizują !
http://popotopie.blogspot.com/2013/06/kim-sa-istoty-z-innego-wymiaru.html
Niestety ludzie uwikłani w ufologię są także pod wpływem tych istot, do tego ich psychika jest karmiona "pragnieniem dobrych braci kosmicznych" , a najlepiej z kosmicznej federacji ! Która oficjalnie nie może ingerowaćw w życie innych planet, tylko robienie hybryd i niszczenie człowieczeństwa jest dozwolone..., to tak jak z unią europejską, miało być dobrze a wyszło jak zwykle. Tak samo jest z "kosmiczną unią ufo" ma być raj na ziemi gdy wylądują i zaprowadzą porządek..., a wyjdzie hybryda.
W słynnym przypadku z lasu Rendlesham także przekazali jakieś "ochłapy" informacyjne ! Niby rzucili jakieś współrzędne geograficzne z których w sumie nic nie wynika ! Do tego opowiedzieli, że są ludzmi z przyszłości (bezcieleśni !), napromieniowali człowieka który ma przez te wszystkie lata problem z sercem ! Wyłączyli silos i ukazali się kilku wojskowym jako szaraki...

0
0

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

"Przecież może być tak że ta

"Przecież może być tak że ta broń może zagrozić Ziemianom, czyli chodowli którą wykorzystują do własnych celów, nie chcą by ich przedmiot wyzysku się im zlikwidował sam podczas wojny atomowej !"
 Myślę, że tym złym stworom raczej chodzi o ich własny byt, bo równiez nie sa odporni na promieniowanie i skażenia... Sami ledwie chodza wywłoki jedne, bo im w mateczce Ziemi jest niewygodnie a Słońca się boją...

1
0

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika PUSIAK.5

A jak niby zakonnica miala by

A jak niby zakonnica miala by wytlumaczyc dziecko ksiedza??? Od kiedy ludzie przestali wierzyc w takie rzeczy to księża prze rzucili sie na dzieci bo ich łatwiej zastraszyc i nie rodzą dowodów! !!

1
0
Portret użytkownika Sajgoniarz

Glupoty gadasz, przecież

Glupoty gadasz, przecież każdy wie że to Inkuby zmieniły preferencyje i przebierają się za księży Biggrin

0
0
Portret użytkownika Homo sapiens

Najlepsze sązawsze przykłady

Najlepsze sązawsze przykłady z opracowań ufologów pokazujące "kosmicznych braci w akcji" , oto jeden z wielu:
"...Należała do nich stara historia z Cisco Grove w Kalifornii z 1964 roku — budząca grozę, choć zarazem stosunkowo mało znana szerszej publiczności. Trzech myśliwych polowało z łukiem na jelenie w górzystym terenie, gdy jeden z nich odłączył od towarzystwa i znalazł się w wąwozie porośniętym krzewami i rzadko rozrzuconymi drzewami. Kiedy zrobiło się ciemno, myśliwy uświadomił sobie, że się zgubił. Przygotował więc pochodnię i podpalił ją, chcąc w ten sposób zwrócić na siebie uwagę przyjaciół. I owszem, w pewnym momencie nisko nad horyzontem spostrzegł białe światło, które w pierwszej chwili wziął za latarkę — znak, że przyjaciele zaczęli go szukać, ale ponieważ unosiło się ono ponad drzewami, pomyślał, że jest to reflektor helikoptera ratowniczego. Wkrótce jednak zrozumiał, że musi to być coś innego, gdyż światło, nadleciawszy w jego stronę, zatrzymało się i bezgłośnie zawisło w powietrzu. Przestraszony wszedł pośpiesznie na drzewo. Mierzyło 10 metrów wysokości i jakkolwiek wyżej znajdowały się dobrze rozbudowane konary, do wysokości 4 metrów było ich zupełnie pozbawione. Światło okrążyło drzewo, na którym siedział, po czym opadło i rozległ się tępy dźwięk. Po chwili z tego miejsca dał się słyszeć hałas, jakby ktoś przedzierał się przez zarośla, i  wynurzyła się z nich postać, wydająca się oglądać jeden z krzaków. Wkrótce przyłączyła do niej podobna sylwetka, obie podeszły pod drzewo, na którym się ukrywał, i spojrzały do góry. W tym samym czasie z kierunku, gdzie światło opadło na ziemię, dobiegły nowe dźwięki. Jakaś postać przedzierała się prosto przez zarośla — inaczej niż dwie poprzednie, które starały się krzewy omijać. Inaczej również wyglądała. Pierwsze sprawiały wrażenie ludzi, druga — robota. Ludzkie postacie usiłowały ściągnąć myśliwego z drzewa, ale wyraźnie nie miały pojęcia o wspinaniu się i próbowały to zrobić, nawzajem się podsadzając. W pewnej chwili trzecia postać wyrzuciła jakiś gaz ze znajdującego się w jej górnej części otworu, więc przestraszony wspiął się jeszcze wyżej i przywiązał paskiem do gałęzi. Bronił się podpalając części ubrania, które rzucał na dół, usiłując w ten sposób odpędzić swoich gnębicieli. Kiedy rzucona, dobrze paląca się czapka, spadła na ziemię, dwie postacie odskoczyły. Trzecia znowu wypuściła gaz i oblegany stracił na chwilę przytomność, a gdy po kilku sekundach ją odzyskał, poczuł mdłości i zebrało mu się na wymioty. Powtarzało się to wielokrotnie. Myśliwy rzucał na ziemię płonące części ubrania i wypuścił trzy strzały w stronę „robota", którego musiał trafić, gdyż posypały się iskry, jakby ostrze uderzyło o metal. Następnie wyrzucił menażkę, którą stojące pod drzewem istoty zaczęły oglądać z wielkim zaciekawieniem; to samo powtórzyło się, gdy wyrzucił łuk i portmonetkę pełną monet. Napastnicy oddalili się dopiero przed świtem i myśliwy — przemarznięty, nagi i bez mała chory — zszedł z drzewa.
http://popotopie.blogspot.com/2013/06/kim-sa-istoty-z-innego-wymiaru.html
Jak nie gazem to pałką ! To są kosmiczni bracia z galaktyki oddalonej o miliard lat ? Gazem i na stół poddać wysysaniu spermy i wyprodukowaniu hybrydy...

0
0

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika Medium

Historia ciekawa, ale nie

Historia ciekawa, ale nie nawiązuje do artykułu. Rzecz w artykule jest o zjawiskach astralnych, którego fizyczne następstwa były różne.
Warto tu zaznaczyć, że nie tylko wśród zwierząt, o czym wiedzą hodowcy, istnieje zjawisko telegonii, tj. energetyczne programowanie komórek rozrodczych samicy przez pierwszego partnera. 
To tłumaczy podobieństwo dziecka do zmarłego ojca.
Dusza zmarłego jakiś czas jeszcze, przed powrotem do źródła, a szczególnie, gdy jego ciało nie zostało spalone, ma energię, by błądzić wśród żywych. 
W astralu są jednak różne istoty, a ufoludki, to ciut osobna rzecz, choć blisko.

0
0
Portret użytkownika homogalacticus.pl

Homo Sapiens - pomyślałeś

Homo Sapiens - pomyślałeś kiedyś o dystansie do tego w co wierzysz? i tego co piszesz? wrzuć na luz, przestań życie traktować tak serio bo ci żyłka pęknie...Może przyda się tobie inna perspektywa bo taplasz się w tej "jedynej słusznej" chyba za długo? nie uważasz? Rozwiń skrzydła... naucz się latać Smile

0
0
Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

prędzej tobie żyłka peknie bo

prędzej tobie żyłka peknie bo sie tak napinasz... Ale jak sie okaże niedługo czym sa owe istoty, to jak amen w pacierzu masz wylew...

0
0

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika Sanktuarium polskie

Tak jest jak pisze autor ! Te

Tak jest jak pisze autor ! Te stwory wykorzystują ludzi ! Powinniśmy sięmodlić o uwolnienie od demonów. Maryja Dziewica pomaga tym którzy proszą.

0
0
Portret użytkownika moon fake

Skąd w was katolikch taka

Skąd w was katolikch taka pewnosc nieomylnosci ??? Tak jak wtedy z ogniem i mieczem szliscie chrzcić w imię boże słowian.... Ech idioto idioto...

1
0