Maj 2018

Gadzie oczy ekspertki Fox News. Czy to dowód na istnienie zmiennokształtnych reptilian?

Czy reptilianie występują na żywo w amerykańskiej telewizji? Wszystko odbywało się na żywo w amerykańskim kanale informacyjnym Fox News. Uwagę niektórych widzów zwróciły fragmenty fizjonomii kobiety, która udzielała wywiadu. Były to bardzo dziwne oczy wyglądały na gadzie! 

 

Jak wiadomo według jednej z teorii spiskowych elita rządząca tym światem to gadzie istoty udające kształtem ludzi. Jednak nie zawsze udaje im się utrzymać odpowiednią powłokę i niekiedy dochodzi do sytuacji gdy zwolennicy tej teorii zauważają pewne niezwykłe szczegóły jak gadzie oczy. Właśnie z takim wydarzeniem mieliśmy do czynienia podczas jednego z programów informacyjnych w USA.

 

Nie jest to oczywiście pierwszy przypadek obserwacji rzekomego zmiennokształtnego reptilianina w telewizji. Zdarzało się to nawet samej Królowej Elżbiecie II Koburg vel Windsor lub członkom rodziny Bushów z USA.

Znany popularyzator teorii o zmiennokształtnych reptilianach, David Icke, dowodzi, że gadzie istoty od tysiącleci sprawują nad nami władzę stwarzając dodatkowo wrażenie, że nie istnieją. Wkrótce, 25 października 2018 roku, we Wrocławiu odbędzie się pierwsze w Polsce spotkanie z tym autorem.

 

David Icke przedstawił publicznie koncept, który do dzisiaj przez większość uważany jest za kompletną niedorzeczność. Otwarcie i jak się wydaje całkowicie poważnie wyraził on pogląd, że światem rządzą pewne rody, które utrzymują władzę już od starożytności. 

 

Icke stwierdził, że jest wiele dowodów potwierdzających jego obserwacje i dawał nawet przykłady konkretnych osób publicznych, których podejrzewa o posiadanie domieszki gadziej krwi. David Icke twierdzi, że to właśnie te starożytne rody spokrewnione z gadami sprawują realną władzę nad światem i trwa to ponoć od czasów sumeryjskich.

 

 

Zobacz również:

https://innemedium.pl/wiadomosc/amerykanska-prezenterka-telewizyjna-jest...
https://innemedium.pl/wiadomosc/dziwne-nagranie-z-ceremonii-wreczenia-os...
https://innemedium.pl/wiadomosc/zdaniem-lady-gagi-ksiaze-karol-windsor-n...
https://innemedium.pl/wiadomosc/brytyjska-krolowa-pokazala-w-tv-ze-jest-...

 

 




FBI zajmie się badaniem tajemniczych gromów dźwiękowych!

Jeszcze przedwczoraj informowaliśmy o kolejnych zgłoszeniach dziwnych dźwięków słyszanych w stanie Ohio, a tymczasem w międzyczasie doszło do niezwykłego ogłoszenia. Okazuje się iż skala problemu jest o wiele większa niż się wcześniej wydawało, a badania nad jego przyczyną stały się obiektem śledztwa FBI.

Przypomnijmy, że tajemnicze grzmoty dźwiękowe niewiadomego pochodzenia były słyszalne nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale praktycznie na całym świecie. Teorie co do ich źródła są różne wliczając w to ruchy płyt tektonicznych, przelot wojskowych odrzutowców albo bardzo rzadkie zjawisko naturalne zwane "trzęsieniem nieba". Jednak do tej pory nie zdołano stwierdzić co tak naprawde powoduje te niepokojące odgłosy.

Biorąc pod uwagę ostatnią falę zgłoszeń tego typu zjawisk jaka miała miejsce w amerykańskich stanach Kolorado, Dallas, Maryland i Południowa Dakota sprawą zainteresowały się służby federalne. Narazie wiadomo jedynie tyle, że wszystkie z odnotowanych odgłosów nadeszły wcześnie rano w okolicach godziny drugiej. Żaden ze świadków nie zdołał zarejestrować tego zdarzenia dlatego też możemy jedynie spekulować co do jego faktycznej natury.

Jednakże udział FBI w śledztwie na temat tych dziwnych gromów dźwiękowych, wskazuje na to, że cała ta sprawa mocno zaniepokoiła amerykańskie służby. Biorąc pod uwagę że nieco ponad kilkadziesiąt lat temu, FBI zajmowało się badaniem równie zagadkowego fenomenu UFO, udział tej organizacji w rozwiązaniu zagadki tych odgłosów może mieć duży wpływ na badania nad tym fenomenem. Oczywiście, o ile kiedykolwiek opublikują oni rezultaty swojego śledztwa co biorąc pod uwagę ile zajęło im udostępnienie akt z lat 40 może zająć troche czasu.

 




Menes, mityczny faraon który otrzymał władzę od bogów!

Według relacji historycznych Menes był pierwszym faraonem pierwszej dynastii, z którą rozpoczęła się znana nam historia starożytnego Egiptu. Pojawia się jednak pytanie co było wcześniej? Zgodnie z mitologią pierwszy faraon został obdarzony władzą bezpośrednio przez bogów, z którymi podobno był spokrewniony. Czy była to jednak jedynie zagrywka w celu legitymizacji swojej władzy czy może rzeczywisty zapis przeszłości?

Wraz ze zjednoczeniem górnego i dolnego Egiptu, mieszkańcy tego regionu rozpoczęli okres wielkiego rozwoju. Stworzyli własne pism, sztukę, wprowadzili nowatorskie metody rolnictwa oraz liczne techniki rzemieślnicze. Obecnie uważa się, że te procesy przebiegały znacznie wolniej niż przekazuje się w mitach, a w szczególności jeśli chodzi o zjednoczenie polityczne. Wiele wskazuje na to iż połączenie obydwu części dzisiejszego Egiptu było ostatecznym rezultatem długich zmagań o charakterze militarnym.

Jednak wszystko to, miało zostać osiągnięte za życia jednego człowieka, faraona Narmera, władcy Górnego Egiptu, który został zidentyfikowany jako legendarny Menes. Jednak pomimo faktu, że możemy mieć pewność iż Menes istnieje, jego prawdziwa tożsamość jest przedmiotem debaty. Ogólny konsensus wiąże istnienie tego władcy ze znaleziskiem archeologicznym zwanym "Paletą Narmera". Przedstawia on walkę wyżej wymienionego faraona o zjednoczenie kraju, którą ten ostatecznie wygrywa.

 

Zgodnie z zapiskami greckiego historyka Herodota, starożytni egipscy kapłani opowiedzieli mu historię o tym gdy w celu budowy miasta, Menes nakazał zmienić bieg Nilu i zbudować tamę. Oznacza to mniej więcej tyle, że blisko 3 tysiące lat temu Menes zdołał osuszyć równinę Memfis i założyć tam stolicę Egiptu. Co może jednak sugerować jego związek z egipskimi Bogami?

Uważa się, że to właśnie Menes wprowadził kult bogów i jako pierwszy złożył ofiarę dla bóstw starożytnego Egiptu. Mało tego, jeden z najcenniejszych dokumentów dotyczących historii Egiptu czyli Turyńska Lista Królów zwana również kanonem Turyńskim opisuje wyraźnie genezę pojawienia się rządów pierwszych „boskich” dynastii władających starożytnym Egiptem. Ten dość zniszczony obecnie dokument oryginalnie zawierał w sobie ponad 300 imion władców Egiptu, ze szczególnym uwzględnieniem lat, miesięcy i dni ich panowania.

Dla nas szczególnie istotne są dwie ostatnie linijki pierwszej z kolumn, która była poświęcona postaciom Bogów, zawiera ona coś na kształt dzisiejszego podsumowania dokumentu i tak jak w przypadku Sumeryjskiej Listy pojawia się tam wiele dynastii Bogów-królów, które rządziły przez kilkadziesiąt tysięcy lat każda. Ostatni władca z dynastii Shemsu-Hor (nazwa ma oznaczać poplecznika Horusa) miał władać przez blisko 36 620 lat zanim oddał władzę w ręce pierwszego ludzkiego króla Menesa.

 

To jednak nie wszystko ponieważ istnieje jeszcze jeden tekst do złudy przypominający Sumeryjską Listę Królów, znany szerszym kręgom jako kamień z Palermo. Ta starożytna kamienna tablica jest jednym z najważniejszych źródeł wiedzy dla historyków zajmujących się Egiptem. Mimo iż dokładna data jego powstania jest nadal nieznana, szacuje się, że powstał on w okresie panowania piątej Dynastii.

Podobnie jak w przypadku Turyńskiej Listy, tutaj ponownie pojawiają się mityczni predynastyczni Bogowie-władcy starożytnego Egiptu. Warto w tym momencie wspomnieć że do naszych czasów dotrwała jedynie połowa wielkiej tablicy, która oryginalnie mierzyła blisko 2 metry długości i około 60 centymetrów szerokości. Na dzień dzisiejszy tablica zawiera w sobie opisy 120 władców ze wczesnych dynastii, którzy mieli władać Egiptem w czasach gdy w delcie Nilu nie było mowy o istnieniu jakiejkolwiek cywilizacji. Co ciekawe wielu z tajemniczych Bogów i półbogów pojawiało się również w dużo późniejszych drzewach genealogicznych rodów królewskich.

Zapewne gdyby trochę pogrzebać znalazło by się co najmniej kilka podobnych przykładów tego typu zapisków, ale nie ma chyba potrzeby aby ich szukać. Niezależnie od tego ile źródeł historycznych zostanie przez na s odkopanych, nie dysponujemy wystarczającą ilością dowodów aby dyskutować o ludziach lub innych potencjalnych istotach żyjących w Egipcie 5 tysięcy lat temu. Dokumenty którymi dysponujemy obecnie wskazują jednak na to, że przekazanie władzy nad górnym i dolnym Egiptem lub jej zbrojne przejęcie kryje w sobie jakąś tajemnice. Czy poprzedzający Menesa władcy tego regionu to jedynie legendy czy może rzeczywiście posiadali oni wiedzę i technologię która czyniła z nich bogów w oczach ludzi?

 




Przerażające gromy dźwiękowe niepokoją mieszkańców Anderson Township!

Nie wykluczone, że fenomen dziwnych gromów dźwiękowych znowu powrócił do Stanów Zjednoczonych. Okazuje się bowiem, że zgodnie z przekazami medialnymi mieszkańcy niewielkiego miateczka Anderson Township byli świadkami głośnych eksplozji niewiadomego pochodzenia. Łącznie blisko 21 rodzin słyszało te niezwykłe odgłosy jednakże nikt nie ma pojęcia czym mogą one być.

Tego typu dziwne eksplozje mają tam miejsce regularnie co kilka miesięcy. Ostatnie takie zdarzenie zostało zgłoszone jeszcze w połowie kwietnia br, a tymczasem najnowsze z nich pochodzi jeszcze z 12 Maja. Co ciekawe, obydwie z ostatnich dwóch eksplozji miały miejsce w sobotnie poranki. Nie da się ukryć że taka regularność powinna budzić pewne zastrzeżenia.

Zgodnie z rejestracją tych zdarzeń udostępnioną na Youtubie przez nijakiego hooeetube widzimy, że eksplozji towarzyszył również ogromny rozbłysk światła. Gdyby tylko nie regularność tego typu zjawisk, można by chyba uznać iż mamy tu doczynienia z wybuchem meteorytu lub jakiegoś innego kosmicznego obiektu. Reasumując mieszkańcy Anderson Township regularnie obserwują jakieś źródło światła o tak dużej mocy aby wywołać eksplozję i wstrząsy odczuwalne w całym mieście.

Zgodnie z zeznaniami mieszkańców, eksplozje brzmią jak potężne wybuchy fajerwerków, lub wystrzał z działa. Mając to na uwadze zdarzenie z Anderson Township pasuje do innych opowieści na temat podobnych odgłosów rejestrowanych w Ameryce Północnej już od XIX wieku. Niektórzy nazywają to zjawisko Seneca Guns (Działa Seneca), co pochodzi od zjawiska przeciągłego grzmotu nieznanego pochodzenia słyszalnego od 1850 roku w okolicach Jeziora Seneca i Jeziora Cayuga w stanie Nowy Jork. Zjawisko bywa opisywane jako odgłosy przypominające wystrzały z dział artyleryjskich i dokładnie coś takiego ma miejsce w stanie Ohio.

Przykładowe zjawisko Seneca Guns

Niestety, mimo iż patrząc na wielkość odzewu ze strony mieszkańców trudno jest mieć wątpliwości co do zajścia samego zdarzenia, spontaniczność tego zjawiska uniemożliwia nam zarejestrowanie go i zidentyfikowanie jego pochodzenia. Wszystko co wiemy, to to, że jakaś potężna eksplozja zachodzi tam regularnie od ponad roku. A media oraz służby mundurowe nie mają zielonego pojęcia co to może być!




Czy coś zablokowało tęczę na niebie nad USA

W sieci pojawiło się ciekawe nagranie przedstawiające coś, co wygląda na bardzo dziwną tęczę. Chodzi o to, że coś, przesłania to zjawisko, co zwykle w przyrodzie nie występuje.

Tęcza powstaje przy odpowiednich warunkach atmosferycznych i przeważnie prezentuje się zaczynając i kończąc na horyzoncie. Ta niezwykłą tęcza wystąpiła 17 maja bieżącego roku.

 

Świadek zdarzenia był bardzo zaskoczony tym co widzi i uwiecznił całe zjawisko za pomocą telefonu komórkowego, a potem opublikował nagranie w popularnych serwisach społecznościowych. 

 

Rzeczywiście wygląda to dziwnie. Kawałek tęczy zza czegoś wystaje. Kształt ten jest dość ciemny i regularny. Jednak nie można wykluczyć, że to też jakaś chmura znajdująca się w tle. Skąd zatem tęcza?

 

Prawdopodobnie jest to rozszczepione widmo słoneczne powodowane zjawiskiem iryzacji. Taka iryzująca chmura może być łatwo wzięta za tęczę, ale tęczą nie jest. 

 




Okrągła wyspa w pobliżu rzeki Paraná w Argentynie może być bazą dla kosmitów

W 2016 roku na mapach Google Maps w Argentynie niedaleko rzeki Paraná odkryto tajemniczą okrągłą wyspę. Najbardziej intrygujące w tym znalezisku było to, że ta wyspa powoli wirowała, jak dowiedli uczeni, którzy badali obiekt. Dziwna wysepka natychmiast została nazwana „El Ojo". Jest to bardzo gładkie koło o średnicy 120 metrów, otoczone niewielką ilością wody, która tworzy akwen, mający kształt prawie idealnego koła.

 

W Google Maps obiekt można znaleźć na współrzędnych 34 ° 15'07.8'S 58 ° 49'47.4W. Kiedy naukowcy postanowili dotrzeć do okrągłej wyspy, musieli przeprawić się przez trudnodostępne tereny bagniste. Ekspedycją kierował argentyński producent i reżyser Sergio Neuspiller, który chciał zrobić film dokumentalny o UFO w pobliżu „El Ojo”.

Okazało się, że woda w tym miejscu jest bardzo czysta i zimna, ale to nic niezwykłego. Trudno natomiast było dostrzec dno w akwenie. Nieliczni okoliczni mieszkańcy, którzy widzieli wyspę mówią, że czasem w nocy błyskają nad nią jasne światła. I to kolejna tajemnica związana z tym miejscem.

 

Rozochoceni badacze postanowili uzbierać pieniądze i zorganizować kolejną wyprawę, aby ostatecznie wyjaśnić, czy tajemnicza wyspa nie jest przypadkiem zakamuflowaną bazą obcych. Zakłada się, że gdzieś poniżej kręgu znajduje się infrastruktura, z której regularnie startuje UFO.

„Ta wersja może wyjaśnić niektóre z dziwnych historii związanych z obecnością UFO w okolicy i innymi paranormalnymi aspektami” - powiedział amerykański inżynier Richard Petroni, którzy uczestniczył w ostatniej wyprawie. Ten okrąg może być naturalną formacją - podobne kręgi z bujną roślinnością występują często na jeziorach, ale jego prawie idealne formy i obserwacja dziwnych świateł w tym obszarze pozwala wielu ufologom żyć w przekonaniu o możliwości obserwacji, bądź nawet uczestniczenia w zdarzeniach pozaziemskich.

 

 




Pastor z RPA został pogryziony przez lwy gdy udowadniał, że Bóg go przed nimi uratuje

Lider duchowy kościoła chrześcijańskiego próbował udowodnić, że Bóg uratuje go, gdy znajdzie się zbyt blisko lwa. Sprawy nie poszły jednak zgodnie z planem, a mężczyzna nabawił się ran szarpanych pośladków oraz ręki. Zdarzenie miało miejsce w Parku Narodowym Krugera w Południowej Afryce.

Lider duchowy Zion Alec Ndiwane został brutalnie zaatakowany przez lwa podczas safari. Mężczyzna chciał udowodnić członkom kościoła, że ​​Bóg go zbawi i uratuje przed dzikim zwierzęciem. Ndiwane wpadł w trans i zaczął mówić w wielu różnych językach, a następnie zaczął biec w kierunku grupy lwów.

Gdy mężczyzna znalazł się blisko, grupa lwów zaatakowała go. Kiedy Ndiwane zdał sobie sprawę, że pomoc z góry nie nadejdzie, zaczął uciekać z powrotem do samochodu. Jeden z lwów zaatakował go i ugryzł w pośladek oraz rękę. Mężczyźnie udało się uciec jedynie dzięki salwie wystrzałów oddanych w kierunku dzikich zwierząt.

 

Ndiwane został przewieziony do szpitala nieopodal, gdzie jego rany zostały opatrzone i zszyte. Mężczyzna został wypisany do domu tego samego dnia. Rzecznik Parku Krugera powiedział, że pracownicy nie zostali poinformowani o zaistniałej sytuacji, a osoba, która strzelała do lwów na pewno zgłosiłaby ten fakt.

 

 




Ukryta masońska symbolika w popularnych portalach społecznościowych!

W dzisiejszym świecie, różnego rodzaju logotypy są wszechobecne. Widzimy je na bilbordach, budynkach, sklepach czy wreszcie w samym internecie. Jednakże mało kto zdaje sobie sprawe jak wiele z nich przypomina symbolikę znaną z tajnych stowarzyszeń pokroju masonerii. Co zdaniem wielu osób, nie jest wcale przypadkiem a ich głównym celem.

Tego typu symbolika jest wyraźnie widoczna między innymi na amerykańskim dolarze. Który jest wręcz przesiąknięty najróżniejszymi odwołaniami do masońskiej subkultury. Jednak dzisiaj, chciałbym odnieść się do nieco bliższych nam znaków znanych między innymi z social mediów. Jedną z charakterystycznych cech wolnomularstwa jest wykorzystanie symboli jako dróg komunikacji z innymi członkami tego ugrupowania. Zdaniem teoretyków spiskowych, wiele z symboli popularnych dzisiaj aplikacji to właśnie takie ukryte przekazy przeznaczone przede wszystkim dla wybranych osób.

Tego typu odwołania są widoczne chociażby w wyglądzie sklepu internetowego firmy apple który wyglądem ma przypominać cyrkiel i węgielnice, znany masoński atrybut symbolizujący Boga jako architekta wszechświata. Ta sama zasada dotyczy również loga firmy Facebook, które w zatrważającym stopniu przypomina przypomina ceremonialny kostur masonerii nazywany Tubal Cain, który w rzeczywistości ma symbolizować męskie genitalia.

O wiele bardziej bezpośrednim dowodem na takie działania jest podobieństwo pomiędzy symbolem usługi mailowej firmy Google czyli Gmailem oraz wzorem masońskich fartuchów. Ten symbol ma nawiązywać do księgi rodzaju i fragmentu w którym to Adam i Ewa po zjedzeniu zakazanego owocu samo zrobili takie fartuchy z liści figowych.

Bardzo podobna zasada obowiązuje w wielu innych produktach firmy Google takich jak Google Chrome czy Google GPS które odwołują się kolejno do "znaku boskiego króla" czyli nawiązania do apokalipsy św. Jana i słynnej liczby bestii 666 oraz oka opatrzności bożej. Nie wspominając już o piramidalnym kształcie Google Play, który z nieznanej przyczyny ma kształt piramidy. Symbolu który obecnie jest kojarzony przede wszystkim jako symbol oświecienia i Iluminatów. Niektórzy idą jednak o krok dalej i zauważają, że Google Play przypomina jeszcze inny sombol kojarzony głównie z satanizmem. Mowa tu o pieczęci Lucyfera, która rzeczywiście wygląda jak nieco przycięte i pokolorowane logo Google Play.

Większość z symboli o których wspomniałem pochodzi jeszcze ze średniowiecza jeśli nie ze starożytności. Tym samym ich wykorzystanie w ramach najpopularniejszych marek na świecie powinno budzić pewne refleksje. Czy możemy uznać, że ludzie którzy byli odpowiedzialni za tworzenie tych logotypów nie mieli świadomości istnienia ich starszych inkarnacji? Zapewne można byłoby tak powiedzieć gdyby nie fakt, że tego typu symboli jest o wiele więcej. Te zaprezentowane powyżej to zaledwie czubek góry lodowej, a zdecydowana większość dużych korporacji a nawet niektóre ze światowych rządów mogą pochwalić się podobnymi nawiązaniami. Pojawia się jednak bardzo istotne pytanie, jaki ukryty przekaz mogą one w sobie kryć?

 




Niezwykła postać anioła z mieczem została uchwycona na zdjęciu w Michigan

W amerykańskim stanie Michigan kamera bezpieczeństwa zarejestrowała tajemniczą, skrzydlatą istotę. Niezwykła anomalia została uchwycona przez kamerę zainstalowaną na podwórku Glena Tormena.

Właściciel twierdzi, że zdjęcia robiono nocą, a odstęp między nimi wynosi jedną lub dwie sekundy. Na pierwszym zdjęciu widoczna jest tajemnicza postać ze skrzydłami oraz mieczem w dłoni. Na drugiej fotografii natomiast widać jak postać unosi się ku górze. Po obejrzeniu zdjęć mężczyzna wysłał je do żony, twierdząc, że jest to objawienie anioła.

Glen Tormen jest osobą wierzącą i jest przekonany, że to objawienie – „Mocno wierzę w Pana, a to tylko wzmacnia moją wiarę. To jest prawdziwe, Bóg jest prawdziwy, anioły są prawdziwe, a cuda się zdarzają.”

Sceptyczne głosy mówią, że zdjęcie pokazuje ćmę, która przeleciała bardzo blisko obiektywu, jednak Tormen nie zgadza się z tym. Mężczyzna uważa, że jest jeszcze zbyt zimno, aby mógł to być owad. Ponadto kamera zareagowałaby szybciej na ćmę i zrobiłaby więcej zdjęć.

Obecnie sprawa pozostaje nierozwiązana. Żadna z hipotez dotyczących tajemniczego objawienia nie została wyjaśniona.

 




W New Jersey zaobserwowano coś co uchodzi za Wielką Stopę

Para z New Jersey twierdzi, że podczas przejażdżki samochodowej zauważyła sylwetkę Wielkiej Stopy. Chociaż New Jersey nie jest typowym miejscem obserwacji tego stworzenia, ostatnie relacje mogą świadczyć o pojawieniu się tam legendarnej kreatury.

Para twierdzi, że zauważyła wysoką, przypominającą małpę istotę, przejeżdżając obok gęsto zalesionego terenu. Według relacji, masywne stworzenie wbiegło na drogę, po czym po chwili zniknęło w lesie. Zdarzenie to miało miejsce 7 kwietnia.

„W ułamku sekundy zobaczyłam coś brązowego, poruszającego się na dwóch nogach. Stworzenie miało około dwóch metrów wysokości i przebiegło zaraz za naszym samochodem” – oświadczyła kobieta, która przeżyła zdarzenie.

Według Asbury Park Press, w całym stanie New Jersey od 1966 roku dokonano 70 obserwacji Wielkiej Stopy. Miejsce gdzie rzekomo dostrzeżono stwora, jest znanym punktem, w którym już wcześniej zaobserwowano podobne zdarzenia.

Wielu ludzi wciąż jest sceptycznie nastawionych co do istnienia Wielkiej Stopy, jednak w całej Ameryce wciąż pojawiają się doniesienia o obserwacji tajemniczego stworzenia. W sieci co jakiś czas pojawiają się zdjęcia, a nawet nagrania tajemniczego stworzenia, którego istnienie nie zostało jeszcze oficjalnie potwierdzone.