Maj 2018

W stanie Montana zastrzelono domniemanego "wilkołaka"

W USA zastrzelono dziwne stworzenie, W amerykańskim stanie Montana zastrzelono zwierze, które przypomina wilka, ale nim nie jest. Zwolennicy kryptozoologii wspominają o wilkołakach, a naukowcy sugerują, że to jakiś nowy gatunek, hybryda wilka z psem.

 

Ten tajemniczy stwór został zastrzelony w okolicy miejscowości Denton. Zwierzę upolowano 16 maja na pobliskim ranczo. Istota od razu wzbudziła zdziwienie ekspertów do spraw przyrody. Niektórzy twierdzili, że ten wilkopodobny stwór wygląda tak jakby pochodził z czasów epoki lodowcowej.

W dużej mierze wygląda jak wilk z wyjątkiem niektórych cech. Ma na przykład długą szarą sierść, dużą głowę i część twarzową, ale uszy są zbyt duże, a nogi i całe ciało były zbyt krótkie jak na wilka.

Specjaliści ze stanu Montana przyznają, że nie mają pojęcia, co to za stworzenie. Oczekiwany jest wynik badania DNA, po zbadaniu zwierzęcia, które zostało wysłane do laboratorium w Bozeman.

ify;"> 

 

 


UFO ląduje w górzystym regionie we Włoszech

Naoczny świadek nagrał 27 maja tego roku coś, co wygląda na lądowanie UFO. Miało to miejsce w górzystym regionie w pobliżu miasta Bolzano we Włoszech. Nagranie wskazuje na to, że mogło się tam wydarzyć coś niewytłumaczalnego.

 

Bez wątpienia to co nagrano to UFO, czyli niezidentyfikowany obiekt latający. Cylindryczny obiekt, łagodnie przelatuje z miejsca na miejsce. Wyraźnie widoczne jest też pulsujące światło być może pochodzące z silnika tego obiektu.

 

Naoczni świadkowie twierdzą, że wszystko rozegrało się wcześnie rano. Świadek stojący na werandzie miejscowego hotelu, zauważył dziwny obiekt przelatujący nad górami, które otaczają Bolzano. Obiekt nie wydał żadnego dźwięku. Świadek filmował ten obiekt, aż zniknął za górą, lub ewentualnie wylądował gdzieś na górze.

 

Trudno powiedzieć czy to co uwieczniono to z pewnością coś paranormalnego czy też po prostu zaobserwowano przelot drona, czy to prywatnego czy rządowego. Nie można też wykluczyć, że to grafika komputerowa udająca rzeczywistość.

 

 

 

 

 


Mityczna manna z nieba - skąd się wzięła?

Słynna manna z nieba - zwana przez niektórych maną - zgodnie z Biblią została wysłana przez Boga i przekazana Izraelitom podczas ich podróży przez pustynię. Dostawy tego niesamowitego pożywienia rozpoczęły się już na samym początku ich czterdziestoletniej wędrówki, tuż po egipskim eksodusie. Jednak czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad tym czym tak naprawde była ta niezwykła substancja?

 

Manna jest opisana dwukrotnie zarówno w Księdze Wyjścia 16: 1-36, jak i po raz kolejny w Księdze Liczb 11: 1-9. Zgodnie z przypowieścią, aby zapobiec głodowaniu "ludu wybranego", który był zmuszony do życia na pustynnym terenie, Bóg każdego dnia zsyłał mannę z nieba. W przypowieściach, manna jest opisywana jako pewnego rodzaju nasiona. W biblijnej księdze Wyjścia napisano, że Manna pojawiała się prawie każdej nocy i każdego ranka po zniknięciu rosy. Zgodnie z zapiskami, trzeba ją było  zebrać jeszcze tego samego dnia, ponieważ nocą niezwykła żywność gniła a w jej wnętrzu pojawiało się robactwo.

Według relacji historycznych, Manna przybywała wraz z nocną rosą i służyła jako główne źródło żywności dla Izraelitów. Zgodnie z legendą te niezwykłe pożywienie spadało na ziemię każdego dnia, za wyjątkiem soboty ze względu na żydowskie święto Szabat. W szóstym dniu mieli jednak zebrać podwójną porcję, która miała im wystarczyć także na kolejny dzień. Co ciekawe tylko wtedy, manna była w stanie przetrwać bez gnicia.

Nieco więcej na temat tej niezwykłej żywności dowiadujemy się z księgi liczb. Manna jest tam opisana jako ziarna przypominające bdellium - półprzezroczystą żywicę oleo-gumową wydobywaną z drzew rosnących w Etiopii, Erytrei i Afryce subsaharyjskiej. Tak więc pojawia się pytanie, czym tak naprawdę była biblijna manna z nieba? No cóż, biorąc pod uwagę fakt, że słowo manna pochodzi od pytania w języku hebrajskim man hu (co to jest?), które mieli zadawać Izraelici, gdy po raz pierwszy zobaczyli ten pokarm, nawet oni nie znali odpowiedzi na tą zagadkę.

Kryształek Bdellium

Teorii na ten temat jest conajmniej kilka. Jedna z nich zakłada, że tajemnicza manna to w rzeczywistości jakiś rodzaj grzyba, który rozwijał się na pustynnym obszarze półwyspu Synaj. Podczas gdy nie tłumaczy to raptownego gnicia "manny" bardzo dobrze wyjaśnia to wczesne godziny, o których należało zebrać ją do późniejszego spożycia.

Alternatywna teoria zakłada natomiast iż manna była produktem działania jakiejś technologii. To przeświadczenie bierze się z kolekcji komentarzy i interpretacji do Tory czyli świętej księgi żydów. Tak zwany Zohar czyli jeden z centralnych tekstów mistycznej filozofii Kabały zawiera w sobie bardzo interesujące opisy, które mogą sugerować iż starotestamentalny Bóg albo raczej jego przedstawienie w starym testamencie, przypomina raczej maszynę aniżeli omnipotentną istotę za którą go uważamy. Co w konsekwencji może oznaczać, że manna rzeczywiście wzięła się z nieba, z tym że była produktem jakiegoś procesu chemicznego.

 

Wyjaśniałoby to zarówno niestabilność tej substancji jak i konieczność w przerwach działania tej domniemanej maszyny uzasadnianą Izraelitom przez Szabat. Co ciekawe, ten motyw był już rozważany w przeszłości. W 1978 George Sassoon i Rodney Dale napisali książkę, która została oparta na tłumaczeniu części tekstu Zohar. Autorzy sugerowali w niej, że manna została wyprodukowana przez maszynę, która w czasach biblijnych wykorzystywała glony jako pożywienie dla ludzi. Ta domniemana maszyna do produkcji manny została nawet odtworzona przez Sassoon'a, miał postępować zgodnie ze wskazówkami podanymi w księdze Zohar.

Czy jest to jednak wystarczające wyjaśnienie aby przekreślić kolejny z cudów Starego Testamentu? Zdecydowanie nie! Niemniej jednak bez wątpienia powinno nam to otworzyć oczy na potencjalne drugie dna kryjące się w znanych nam przypowieściach biblijnych. Dzisiaj nikt nie zastanawia się nawet czym mogła być mityczna manna z nieba, a niektórzy błędnie kojarzą ją z kaszą manną co czyni całą te sprawę dodatkowo niejasną. Prawda jest taka, że nawet jeżeli traktujemy teksty biblii symbolicznie, jakaś siła zdolna do wyżywienia Izraelitów przez 40 lat, zsyłała na nich to niezwykłe pożywienia, którego natury w dalszym ciągu nie znamy.


Na plaży w Wielkiej Brytanii odnaleziono niezidentyfikowane stworzenie

Na jednej z plaż na półwyspie Gauer w Glamorgan w Walii, odnaleziono niezwykłe zwłoki, których nie udało się przypisać do żadnego znanego gatunku. Eksperci nie byli jeszcze w stanie określić pochodzenia tego dziwnego morskiego stworzenia. 

Zwłoki zostały odkryte przez miejscowego mieszkańca, spacerującego ze swoimi psami. Szczątki zwierzęcia mają 1,52 m długości. Istota ma długą głowę i dużą żuchwę. 

Niektórzy naukowcy uważają, że jest to wieloryb, delfin lub ryba z głębin. Wiele osób patrząc na to po raz pierwszy, może pomyśleć, że to stworzenie to krokodyl, ale oczywiście nim nie jest. Najprawdopodobniej są to pozostałości jakiegoś ssaka morskiego, ale na ostateczne potwierdzenie trzeba będzie jeszcze poczekać. 

 

 

 


Czy datowanie megalitów ma jakikolwiek sens?

Często pojawia się tu kwestia Potopu i tzw. przedpotopowych budowli stworzonych przez istniejącą wcześniej rozwiniętą cywilizację. Czy była to cywilizacja stworzona przez nas samych, jako gatunku ludzkiego, to już pozostaje kwestią otwartą. Zależnie od tego kto w co wierzy. Naukowe fakty są najczęściej tak ograniczone jak ich twórcy i piewcy, więc nie będę teraz poruszał tej kwestii. Pisałem o tym w poprzednim artykule pt. „Współczesna nauka a teorie spiskowe”. Teraz chciałbym zwrócić uwagę na możliwe, powtarzam: możliwe, umieszczenie na osi czasu tych rzekomo przedpotopowych budowli.

Według oficjalnego nurtu nauki ludzkość uczyła się powoli od walenia kamieniem w kamień, czy też głowę, przez bardziej wyrafinowane narzędzia jak sierpy czy łuki po niesamowite konstrukcje jakimi są do dzisiaj PRL-owskie bloki z płyty. A gdzie w tym wszystkim budowle takie jak np. egipskie, meksykańskie czy chińskie piramidy? Według historyków musiały być zbudowane gdzieś pomiędzy obrzucaniem się przez naszych przodków odchodami a wynalezieniem sierpa. Czyli ludzkość mieszkająca w glinianych chałupkach i orząca ziemię narzędziami z bydlęcego rogu w chwilach wolnych wznosiła potężne kamienne konstrukcje, których technika budowania pozostaje zagadką po dziś dzień. Nie brzmi to do końca sensownie.

 

Chyba, że przyjmiemy, że rzeczywiście owe megality powstały przed, którymś z potopów. Użyłem liczby mnogiej bo różne źródła (takie jak Biblia, przekazy Azteków i Majów czy pisma opowiadające grecką mitologię) zawierają opisy co najmniej kilku takich wydarzeń. Gdyby wtedy istniała cywilizacja na odpowiednim poziomie rozwoju, dla których obróbka kamienia była czymś czym dla nas dzisiaj jest korzystanie z komputera, pobudowanie piramid i tym podobnych konstrukcji na całym świecie nie było by niczym dziwnym. Cywilizację tę jednak pogrzebał Potop. Co po nim zostało? Po nim zaczęła się, parafrazując Tolkiena, era ludzi. Potop zmiótł większość bogów, pół-bogów, gigantów i innych obecnie mitycznych stworzeń. Czy tak było? Nie wiem, ale jest kilka rzeczy, które mogą o tym świadczyć. Pominę tu specjalnie większość pism i dowodów, które na tej stronie nie raz przedstawiano i skupię się wyłącznie na budowlach.

 

Zapewne część z Was zetknęła się z teorią Charles’a Hapgood’a o wielkim uskoku skorupy ziemskiej. Dla niewtajemniczonych po krótce wyjaśnię, że według tej teorii nacisk czap lodowych na bieguny ziemi w połączeniu z jej ruchem wokół własnej osi mógł spowodować tak duże ciśnienie na płyty kontynentalne, że ich krańce mogły na siebie „zaskoczyć”. Spowodować by to mogło niewyobrażalne tsunami a także przesunięcie się całej osi ziemskiej o ok. 15 stopni. Według swoich wyliczeń Hapgood doszedł do wniosku, że przed tym wydarzeniem biegun północny mógł znajdować się w okolicach wyspy Akpatok w dzisiejszej Kanadzie. Co ciekawsze obliczenia te poparł sam Albert Einstein.

 

Wracając do megalitycznych budowli co daje nam to przesunięcie osi Ziemi o 15 stopni? Proszę spojrzeć na kilka zrobionych przeze mnie screen’ów z GoogleEarth. Zdjęcie po lewej przedstawia obiekt ustawiony w kierunku obecnej północy, zaś zdjęcie po prawej ten sam obiekt obrócony mniej więcej w kierunku „dawnej północy”.

Piramida Cheopsa w Gizie, Egipt.

 

Piramida Słońca w Teotihuacan, Meksyk.

Trudna do znalezienia w Googlach piramida w Chinach, miasto Xi’an, prowincja Shaanxi.

 

I na koniec ciekawostka:

Znalezione niedawno przez internautów, rzekome piramidy na Antarktydzie.

Co te zdjęcia i budowle mają ze sobą wspólnego? Ano to, że po obróceniu w stronę „dawnej północy” oś ziemi przebiega przez środek a dokładniej przez poprzeczną tych konstrukcji. Taki przepływ energii przez obiekty jest popularny we wschodnich naukach takich jak Feng Shui czy radiestezja. Aż się chce zapytać: „Przypadek? Nie sądzę.”.

 

Więc jeżeli przyjmiemy, że Hapgood miał rację można dojść do wniosku, że konstrukcje te zostały zbudowane przez przedpotopową cywilizację o globalnym zasięgu. Czy była to tzw. cywilizacja bogów? Nie wiem, ale z braku dowodów nie wykluczałbym tego tylko dla tego, że brzmi jak scince-fiction. A co z konstrukcjami w stylu Stonehenge? Według naukowców są to najstarsze megalityczne budowle wzniesione jeszcze w epoce brązu lub nawet wcześniej. Serio? Wyobrażacie sobie obróbkę kamienia innym kamieniem czy narzędziem brązowym? Nawet najsławniejsze bitwy starożytności przerywano aby hoplici mieli czas naprostować swoje wykonane właśnie z brązu miecze, które najczęściej uderzały o drewniane tarcze lub brązowe hełmy. A nie o kamień.

 

Datowanie tych konstrukcji też polega jedynie na powiązaniu ich w kontekście ze znalezionymi nieopodal narzędziami i pochówkami. Bo sposobów na datowanie kamienia jak nie było tak nie ma. A jeżeli mnie pochowają gdzieś na uboczu z monetami z okresu marszałka Piłsudskiego w kieszeni to archeologowie też stwierdzą, że facet na pewno walczył w Legionach?

 

Ponadto konstrukcje megalityczne, te „starsze od piramid”, nie pasują mi do układu nowa- stara północ. Nie mają najczęściej jednolitego kształtu i trudno stwierdzić, którędy miałaby płynąć przez nie energia. Sprawdźcie sami konstrukcje takie jak wspomniane Stonehenge, świątynie Ggantija na maltańskiej wyspie Gozo czy megality w Carnac we Francji. A to najprostsze przykłady. A jakość i precyzja ich wykonania? Nijak się to ma do idealnie przyciętych i dopasowanych bloków w każdej w tych potężnych, jak to chcą naukowcy, świątyń. Kamienie są nierówne, różnych rozmiarów, często nie pasują do siebie, a jednak ktoś miał na tyle werwy żeby poustawiać jeden na drugim.

 

Na tej podstawie wysnułbym teorię, że właśnie to co obecnie nazywa się najstarszymi budowlami megalitycznymi to tak naprawdę ostatnie tego typu konstrukcje na świecie. Dlaczego? Budowniczowie piramid doskonale wiedzieli co robią i po co. To były precyzyjne, wyliczone budowle, zorientowane wedle gwiazd, matematycznie doskonałe. Posiadali oni wiedzę i narzędzia aby wznieść te cuda świata. I nagle ich cywilizacja zginęła raz na zawsze pod wodami Potopu. Ktoś jednak przeżył. Może kapłani? Może oni wiedzieli po co są te konstrukcje i może mieli mgliste pojęcie o ich budowie jako jedyni, którzy przecież „komunikowali się z bogami”. Być może te „świątynie” były im potrzebne do czegoś o czym nie mamy teraz pojęcia.

 

Zbudowali swoje, na wzór boskich. Na tyle na ile umieli, narzędziami jaki im zostały i wedle nowej, po- potopowej, osi świata. I mamy Stonehenge i tym podobne rozsiane po całym świecie. Czy tak było? Nie wiem, ale mogło być. Zapraszam do poszukiwań na własną rękę.

 

 


Świnia z "ludzkimi" rękami znaleziona w USA

Jeden z obywateli Stanów Zjednoczonych natknął się na truchło nietypowej świni z ludzkimi kończynami. Dotychczas żaden ekspert nie odważył się na skomentowanie tego niezwykłego odkrycia. Film, dokumentujący zdarzenie, opublikowano na youtubowym kanale Disclose Screen prowadzonym przez Neala Evansa. Tytuł brzmiał: „Czy potrafisz zidentyfikować to martwe stworzenie znalezione w jeziorze z głową świni i ludzkimi rękami?"

 

Mężczyzna  powiedział, że nagrywając padlinę w wodzie odczuwał strach i potrzebę ucieczki z miejsca tak szybko, jak było to możliwe. W danym momencie nie obchodziło go nawet, że dziwny mutant dryfuje na powierzchni akwenu.

 

Niektórzy eksperci sugerują, że naukowcy pracujący dla państwa, mogli stworzyć świnię z ludzkimi kończynami dla celów bojowych, donosi dziennik Daily Star. Użytkownicy sieci z kolei uważają, że niespotykanych kształt świńskich kończyn jest wynikiem rozkładu. Co prawda są to tylko założenia, ale sprawa wzbudza uzasadnione kontrowersje.

 

 


Gadzie oczy ekspertki Fox News. Czy to dowód na istnienie zmiennokształtnych reptilian?

Czy reptilianie występują na żywo w amerykańskiej telewizji? Wszystko odbywało się na żywo w amerykańskim kanale informacyjnym Fox News. Uwagę niektórych widzów zwróciły fragmenty fizjonomii kobiety, która udzielała wywiadu. Były to bardzo dziwne oczy wyglądały na gadzie! 

 

Jak wiadomo według jednej z teorii spiskowych elita rządząca tym światem to gadzie istoty udające kształtem ludzi. Jednak nie zawsze udaje im się utrzymać odpowiednią powłokę i niekiedy dochodzi do sytuacji gdy zwolennicy tej teorii zauważają pewne niezwykłe szczegóły jak gadzie oczy. Właśnie z takim wydarzeniem mieliśmy do czynienia podczas jednego z programów informacyjnych w USA.

Nie jest to oczywiście pierwszy przypadek obserwacji rzekomego zmiennokształtnego reptilianina w telewizji. Zdarzało się to nawet samej Królowej Elżbiecie II Koburg vel Windsor lub członkom rodziny Bushów z USA.

Znany popularyzator teorii o zmiennokształtnych reptilianach, David Icke, dowodzi, że gadzie istoty od tysiącleci sprawują nad nami władzę stwarzając dodatkowo wrażenie, że nie istnieją. Wkrótce, 25 października 2018 roku, we Wrocławiu odbędzie się pierwsze w Polsce spotkanie z tym autorem.

 

David Icke przedstawił publicznie koncept, który do dzisiaj przez większość uważany jest za kompletną niedorzeczność. Otwarcie i jak się wydaje całkowicie poważnie wyraził on pogląd, że światem rządzą pewne rody, które utrzymują władzę już od starożytności. 

 

Icke stwierdził, że jest wiele dowodów potwierdzających jego obserwacje i dawał nawet przykłady konkretnych osób publicznych, których podejrzewa o posiadanie domieszki gadziej krwi. David Icke twierdzi, że to właśnie te starożytne rody spokrewnione z gadami sprawują realną władzę nad światem i trwa to ponoć od czasów sumeryjskich.

 

 

Zobacz również:

https://innemedium.pl/wiadomosc/amerykanska-prezenterka-telewizyjna-jest...
https://innemedium.pl/wiadomosc/dziwne-nagranie-z-ceremonii-wreczenia-os...
https://innemedium.pl/wiadomosc/zdaniem-lady-gagi-ksiaze-karol-windsor-n...
https://innemedium.pl/wiadomosc/brytyjska-krolowa-pokazala-w-tv-ze-jest-...

 

 


FBI zajmie się badaniem tajemniczych gromów dźwiękowych!

Jeszcze przedwczoraj informowaliśmy o kolejnych zgłoszeniach dziwnych dźwięków słyszanych w stanie Ohio, a tymczasem w międzyczasie doszło do niezwykłego ogłoszenia. Okazuje się iż skala problemu jest o wiele większa niż się wcześniej wydawało, a badania nad jego przyczyną stały się obiektem śledztwa FBI.

Przypomnijmy, że tajemnicze grzmoty dźwiękowe niewiadomego pochodzenia były słyszalne nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale praktycznie na całym świecie. Teorie co do ich źródła są różne wliczając w to ruchy płyt tektonicznych, przelot wojskowych odrzutowców albo bardzo rzadkie zjawisko naturalne zwane "trzęsieniem nieba". Jednak do tej pory nie zdołano stwierdzić co tak naprawde powoduje te niepokojące odgłosy.

Biorąc pod uwagę ostatnią falę zgłoszeń tego typu zjawisk jaka miała miejsce w amerykańskich stanach Kolorado, Dallas, Maryland i Południowa Dakota sprawą zainteresowały się służby federalne. Narazie wiadomo jedynie tyle, że wszystkie z odnotowanych odgłosów nadeszły wcześnie rano w okolicach godziny drugiej. Żaden ze świadków nie zdołał zarejestrować tego zdarzenia dlatego też możemy jedynie spekulować co do jego faktycznej natury.

Jednakże udział FBI w śledztwie na temat tych dziwnych gromów dźwiękowych, wskazuje na to, że cała ta sprawa mocno zaniepokoiła amerykańskie służby. Biorąc pod uwagę że nieco ponad kilkadziesiąt lat temu, FBI zajmowało się badaniem równie zagadkowego fenomenu UFO, udział tej organizacji w rozwiązaniu zagadki tych odgłosów może mieć duży wpływ na badania nad tym fenomenem. Oczywiście, o ile kiedykolwiek opublikują oni rezultaty swojego śledztwa co biorąc pod uwagę ile zajęło im udostępnienie akt z lat 40 może zająć troche czasu.

 


Menes, mityczny faraon który otrzymał władzę od bogów!

Według relacji historycznych Menes był pierwszym faraonem pierwszej dynastii, z którą rozpoczęła się znana nam historia starożytnego Egiptu. Pojawia się jednak pytanie co było wcześniej? Zgodnie z mitologią pierwszy faraon został obdarzony władzą bezpośrednio przez bogów, z którymi podobno był spokrewniony. Czy była to jednak jedynie zagrywka w celu legitymizacji swojej władzy czy może rzeczywisty zapis przeszłości?

Wraz ze zjednoczeniem górnego i dolnego Egiptu, mieszkańcy tego regionu rozpoczęli okres wielkiego rozwoju. Stworzyli własne pism, sztukę, wprowadzili nowatorskie metody rolnictwa oraz liczne techniki rzemieślnicze. Obecnie uważa się, że te procesy przebiegały znacznie wolniej niż przekazuje się w mitach, a w szczególności jeśli chodzi o zjednoczenie polityczne. Wiele wskazuje na to iż połączenie obydwu części dzisiejszego Egiptu było ostatecznym rezultatem długich zmagań o charakterze militarnym.

Jednak wszystko to, miało zostać osiągnięte za życia jednego człowieka, faraona Narmera, władcy Górnego Egiptu, który został zidentyfikowany jako legendarny Menes. Jednak pomimo faktu, że możemy mieć pewność iż Menes istnieje, jego prawdziwa tożsamość jest przedmiotem debaty. Ogólny konsensus wiąże istnienie tego władcy ze znaleziskiem archeologicznym zwanym "Paletą Narmera". Przedstawia on walkę wyżej wymienionego faraona o zjednoczenie kraju, którą ten ostatecznie wygrywa.

 

Zgodnie z zapiskami greckiego historyka Herodota, starożytni egipscy kapłani opowiedzieli mu historię o tym gdy w celu budowy miasta, Menes nakazał zmienić bieg Nilu i zbudować tamę. Oznacza to mniej więcej tyle, że blisko 3 tysiące lat temu Menes zdołał osuszyć równinę Memfis i założyć tam stolicę Egiptu. Co może jednak sugerować jego związek z egipskimi Bogami?

Uważa się, że to właśnie Menes wprowadził kult bogów i jako pierwszy złożył ofiarę dla bóstw starożytnego Egiptu. Mało tego, jeden z najcenniejszych dokumentów dotyczących historii Egiptu czyli Turyńska Lista Królów zwana również kanonem Turyńskim opisuje wyraźnie genezę pojawienia się rządów pierwszych „boskich” dynastii władających starożytnym Egiptem. Ten dość zniszczony obecnie dokument oryginalnie zawierał w sobie ponad 300 imion władców Egiptu, ze szczególnym uwzględnieniem lat, miesięcy i dni ich panowania.

Dla nas szczególnie istotne są dwie ostatnie linijki pierwszej z kolumn, która była poświęcona postaciom Bogów, zawiera ona coś na kształt dzisiejszego podsumowania dokumentu i tak jak w przypadku Sumeryjskiej Listy pojawia się tam wiele dynastii Bogów-królów, które rządziły przez kilkadziesiąt tysięcy lat każda. Ostatni władca z dynastii Shemsu-Hor (nazwa ma oznaczać poplecznika Horusa) miał władać przez blisko 36 620 lat zanim oddał władzę w ręce pierwszego ludzkiego króla Menesa.

 

To jednak nie wszystko ponieważ istnieje jeszcze jeden tekst do złudy przypominający Sumeryjską Listę Królów, znany szerszym kręgom jako kamień z Palermo. Ta starożytna kamienna tablica jest jednym z najważniejszych źródeł wiedzy dla historyków zajmujących się Egiptem. Mimo iż dokładna data jego powstania jest nadal nieznana, szacuje się, że powstał on w okresie panowania piątej Dynastii.

Podobnie jak w przypadku Turyńskiej Listy, tutaj ponownie pojawiają się mityczni predynastyczni Bogowie-władcy starożytnego Egiptu. Warto w tym momencie wspomnieć że do naszych czasów dotrwała jedynie połowa wielkiej tablicy, która oryginalnie mierzyła blisko 2 metry długości i około 60 centymetrów szerokości. Na dzień dzisiejszy tablica zawiera w sobie opisy 120 władców ze wczesnych dynastii, którzy mieli władać Egiptem w czasach gdy w delcie Nilu nie było mowy o istnieniu jakiejkolwiek cywilizacji. Co ciekawe wielu z tajemniczych Bogów i półbogów pojawiało się również w dużo późniejszych drzewach genealogicznych rodów królewskich.

Zapewne gdyby trochę pogrzebać znalazło by się co najmniej kilka podobnych przykładów tego typu zapisków, ale nie ma chyba potrzeby aby ich szukać. Niezależnie od tego ile źródeł historycznych zostanie przez na s odkopanych, nie dysponujemy wystarczającą ilością dowodów aby dyskutować o ludziach lub innych potencjalnych istotach żyjących w Egipcie 5 tysięcy lat temu. Dokumenty którymi dysponujemy obecnie wskazują jednak na to, że przekazanie władzy nad górnym i dolnym Egiptem lub jej zbrojne przejęcie kryje w sobie jakąś tajemnice. Czy poprzedzający Menesa władcy tego regionu to jedynie legendy czy może rzeczywiście posiadali oni wiedzę i technologię która czyniła z nich bogów w oczach ludzi?

 


Przerażające gromy dźwiękowe niepokoją mieszkańców Anderson Township!

Nie wykluczone, że fenomen dziwnych gromów dźwiękowych znowu powrócił do Stanów Zjednoczonych. Okazuje się bowiem, że zgodnie z przekazami medialnymi mieszkańcy niewielkiego miateczka Anderson Township byli świadkami głośnych eksplozji niewiadomego pochodzenia. Łącznie blisko 21 rodzin słyszało te niezwykłe odgłosy jednakże nikt nie ma pojęcia czym mogą one być.

Tego typu dziwne eksplozje mają tam miejsce regularnie co kilka miesięcy. Ostatnie takie zdarzenie zostało zgłoszone jeszcze w połowie kwietnia br, a tymczasem najnowsze z nich pochodzi jeszcze z 12 Maja. Co ciekawe, obydwie z ostatnich dwóch eksplozji miały miejsce w sobotnie poranki. Nie da się ukryć że taka regularność powinna budzić pewne zastrzeżenia.

Zgodnie z rejestracją tych zdarzeń udostępnioną na Youtubie przez nijakiego hooeetube widzimy, że eksplozji towarzyszył również ogromny rozbłysk światła. Gdyby tylko nie regularność tego typu zjawisk, można by chyba uznać iż mamy tu doczynienia z wybuchem meteorytu lub jakiegoś innego kosmicznego obiektu. Reasumując mieszkańcy Anderson Township regularnie obserwują jakieś źródło światła o tak dużej mocy aby wywołać eksplozję i wstrząsy odczuwalne w całym mieście.

Zgodnie z zeznaniami mieszkańców, eksplozje brzmią jak potężne wybuchy fajerwerków, lub wystrzał z działa. Mając to na uwadze zdarzenie z Anderson Township pasuje do innych opowieści na temat podobnych odgłosów rejestrowanych w Ameryce Północnej już od XIX wieku. Niektórzy nazywają to zjawisko Seneca Guns (Działa Seneca), co pochodzi od zjawiska przeciągłego grzmotu nieznanego pochodzenia słyszalnego od 1850 roku w okolicach Jeziora Seneca i Jeziora Cayuga w stanie Nowy Jork. Zjawisko bywa opisywane jako odgłosy przypominające wystrzały z dział artyleryjskich i dokładnie coś takiego ma miejsce w stanie Ohio.

Przykładowe zjawisko Seneca Guns

Niestety, mimo iż patrząc na wielkość odzewu ze strony mieszkańców trudno jest mieć wątpliwości co do zajścia samego zdarzenia, spontaniczność tego zjawiska uniemożliwia nam zarejestrowanie go i zidentyfikowanie jego pochodzenia. Wszystko co wiemy, to to, że jakaś potężna eksplozja zachodzi tam regularnie od ponad roku. A media oraz służby mundurowe nie mają zielonego pojęcia co to może być!