Naukowcy odkryli skąd mogła pochodzić woda, która wywołała biblijny potop

Kategorie: 

Źródło: Internet

Praktycznie każda mitologia i wszystkie księgi religijne świata mają jakieś odniesienia do wielkiego potopu jaki spotkał kiedyś naszą planetę. Było to zdarzenie gwałtowne i traumatyczne, które skończyło się zagładą wielu ludzi. Naukowcy dotychczas podchodzili sceptycznie do możliwości wystąpienia takiego kataklizmu. Argumentowano, że na Ziemi nie ma takiej ilości wody. Ostatnie badania potwierdzają jednak, że taka woda istnieje i to pod naszymi stopami.

 

Magazyn Nature opublikował niedawno wyniki sensacyjnego badania. Dzięki niemu może się pojawić hipoteza, wedle której wody potopu mogły pochodzić z wnętrza ziemi. Głęboko pod powierzchnią odkryto ogromne ilości wody. Jest jej tak dużo, że wystarczyłoby do wypełnienia dziesięciu oceanów, takich jak na Pacyfik.

 

Tajemnica potopu została ukryta wewnątrz diamentu wydobytego w Brazylii. Powstał on na dużej głębokości - ponad 500 km pod Ziemią i został wyniesiony ku powierzchni przy pomocy zjawisk wulkanicznych. Wewnątrz diamentu znalazł się mały kryształ z rodzaju oliwinów zwany ringwoodite. Został on hermetycznie "zamknięty", a zatem jest w takim samym stanie, w jakim był na dużych głębokościach. Dzięki temu po raz pierwszy zdołano poznać charakterystykę środowiska w jakim znajduje się ta warstwa naszej planety.

Brazylijski diament z ringwoodite - źródło: Internet

Analiza wykazała, że ​​w krysztale znajdowało się około pół procenta wody. Według istniejącej teorii geofizycznej, ringwoodite jest głównym składnikiem tzw. strefy pośredniej Ziemi między warstwami płynnymi i stałymi. Według wstępnych szacunków jeśli średnio woda zajmuje pół procenta objętości tej warstwy to o ile wydobyłaby się ona na powierzchnię zwiększyłaby objętość wszechoceanu o objętość około dziesięciu Pacyfików

 

Wiemy, że woda może się dostawać pod powierzchnię wody, ale co z drugą stroną? Czy jest możliwe przedostanie się nagle dużej ilości wody z warstwy ringwoodite? Żaden naukowiec nie jest w stanie w tej chwili na to odpowiedzieć, ale niewątpliwie odkryte gigantyczne pokłady wody mają potencjał do nagłego zalania dużych obszarów.

 

Być może słynny potop jest zjawiskiem cyklicznym wywoływanym przez oddziaływanie sił, o których nawet nie mamy pojęcia, a które mogłyby wypchnąć dużą ilość wody, a potem być może zaabsorbować ją i złożyć głęboko pod ziemią aż do kolejnego potopu.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika Krzysztof Dreczkowski

Cos w tym moze byc, niektore

Cos w tym moze byc, niektore tlumaczeni Biblii mowia nie tylko o deszczu w czasie potopu ale i o uwolnieniu się podziemnych zrodel ktore wybijaly na powierzchnie:
 
 "w tenże dzień przerwały się wszystkie źródła przepaści wielkiej, i okna niebieskie otworzyły się" Ksiega Rodzaju 7:11 (Biblia Gdanska)
 
Takze tlumaczenie swiadkow jehowy, w wielu miejscach zwodnicze, w tym momencie jest jednak ciekawe:
 
"w tymże dniu wytrysnęły wszystkie źródła ogromnej głębiny wodnej i otworzyły się upusty niebios" Ksiega Rodzaju 7:11 

Portret użytkownika Homo sapiens

Mianem hydrosfery określa się

Mianem hydrosfery określa się wodną część powierzchni Ziemi, tj. oceany pokrywające jej prawie 71%. Z wody wynurza się zaledwie 29% skorupy ziemskiej, a i te 29% są częściowo pokryte potężnymi lodowcami, jak Antarktyda, Grenlandia i północne obszary Kanady. Ponieważ lodowce są po
prostu zamarzniętą wodą, nie będzie niestosowne uznać je za element hydrosfery, zwłaszcza że biegunowe czapy lodowe mają ścisły związek z wymianą ciepła w oceanach i z prądami morskimi, a tym samym z ustrojem klimatycznym planety. Priorytetową kwestią, jaka powstaje w związku z lodowcami biegunowymi, jest odpowiedź na pytanie: Kiedy i jak powstały?
http://popotopie.blogspot.co.uk/2013/07/tajna-wiedza-naukowcow-kto-tai-przed.html
To z kolei pociąga za sobą kwestię następną, mianowicie skąd pochodzi lód oraz ile razy dochodziło do zlodowaceń i hipotetycznych wędrówek lodowców w kierunku stref umiarkowanych? Wysunięto tu szereg teorii, które miały mniej lub bardziej kompleksowo opisać całokształt epoki bądź epok lodowych. Nas interesuje jeszcze jedna kwestia: Jaką rolę odegrała katastrofa Potopu w wytworzeniu się hydrosfery w jej obecnej strukturze i postaci? Nie ulega wątpliwości, że udział Potopu musiał tu być niewspółmiernie wielki, zaś rezultaty tej katastrofy są widoczne po dziś dzień, przede wszystkim w łatwo zauważalnym fakcie nie ustalonej jeszcze równowagi termicznej  na powierzchni naszej planety.[...]
(Zdjęcie poniżej przedstawia charakterystyczny ślad erozji skał użytych do budowy piramid. Erozja w stylu "dziur wypieczonego chleba" mogła zdaniem badaczy powstać tylko pod wpływem działania wody)
 

http://popotopie.blogspot.co.uk/2014_01_01_archive.html

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika Alphard z Hydry

To w miarę proste, ale czy

To w miarę proste, ale czy prawdziwe to nie wiem.
 
Ziemia przed potopem, była idealną planetą, do podtrzymywania życia, klimat jak juz wszyscy ze stron Homo Sapiensa wiemy, był tropikalny niemal na całej planecie, min, dzieki tej powłoce wodnej działającej jako szklarnia i filtr UV w jednym.
 
Nie było pór roku, zatem dzień i noc trwały po 12 godzin ( swoją drogą właśnie osiem minut temu zaszedł efekt o którym piszę, czyli równonoc 22/23 marca :D)
 
Podczas uderzenia meteoru, który dosyć mocno naruszył jej strukturę, pękła skorupa, spod której wylała się ogromna ilość wody, natomiast warstwa wody z ponad atmosfery przekłuta przec meteor jak bańka - pękła i runęła na ziemię.
 
W skutek uderzenia meteoru, planeta przekrzywiła się w stosunku do słońca z 0 stopni do 23,5 stopnia, co zainicjowało pory roku.  W dodatku, zostala naruszna orbita ziemi, przez co z idealnego koła, troszkę się spłaszczyła, przez co dni w roku mamy 365/366 co cztery lata. Ciekawym jest, że pełny kąt ma 360 stopni a ziemia okrąża słońce w 365 dni, czyli zaledwie brakuje jej kilka dni do ideału. Przed potopem pewnie tak było.
 
Wink

"no no !"
  - Ktoś, Gdzieś

Portret użytkownika Homo sapiens

Tajemnice starożytności są

Tajemnice starożytności są tak wielkie, że tylko ogromna cierpliwość i otwarty umysł ludzi dobrej woli pozwala na przyjęcie niezwykłej prawdy o globalnej cywilizacji i straszliwego kataklizmu, który zniszczył budowle zapomnianej ludzkości. Stare zdjęcia czasami lepiej oddają tą tajemnicę niż te które ukazują dzisiejsze wykopaliska z już odsłoniętą warstwą gleby potopu...
 
Taiwanaku (Ameryka poł.) i tajemniczy blok skalny z pozostałością nieznanej technologii zmiękczania skały:

tutaj starożytny Egipt, Aswan kamieniołom:

http://popotopie.blogspot.co.uk/2014/02/technologia-kamieniarska-cywilizacji.html
 
taiwanaku przed wykopaliskami:

Taiwanaku w starożytności:

można jednak wątpić, czy nauki biologiczne są w stanie wyjaśnić fenomen złożoności pojedynczej komórki i zawartych w niej informacji. Wyszło też na jaw, że zawarte w DNA informacje charakteryzuje niezwykłe uporządkowanie i harmonia. Poszczególne rejony molekuł pracują niczym profesjonalnie zorganizowane fabryki. Przekazują informację, kontrolują, co trzeba zrobić i co jeszcze powinno być zrobione, aby organizm funkcjonował prawidłowo. Wszystko to działa z zadziwiającą precyzją, która uprawnia wielu biologów i filozofów do twierdzenia, że "problem powstania życia jest identyczny z problemem powstania informacji, jak to życie ma wyglądać".
"W naszym postmodernistycznym społeczeństwie, w którym technika i zaawansowana technologia obejmuje niemal każdą sferę życia, aż trudno nie dostrzec zdumiewającego podobieństwa między zaplanowanym funkcjonowaniem tych zdobyczy techniki, a funkcjonowaniem komórki" — stwierdza w swoim artykule Steven C. Meyer.
Poszukiwanie w biologicznej mikrostrukturze planu, zamysłu, czy komunikacji jest w środowiskach naukowych pochopnie odrzucane. Ale żeby dostrzec ów cel zawarty w informacji, potrzebny jest rodzaj wiedzy przez ostatnie 150 lat odtrącany z zadziwiającym obrzydzeniem.
— "I niech nikt się nie zdziwi, że do łask powróci wkrótce tradycyjna metafizyka i odżyją teistyczne wierzenia. Wiara w Boga czy też Myśl wpływającą stale na losy Świata jest o wiele bardziej przekonywująca niż wymyślane naprędce teorie. Bo szczerze mówiąc, nie widzę innej możliwości wytłumaczenia powstania życia niż istnienie jakiegoś planu, czy zamysłu, który dał Światu początek" — konkluduje Meyer.
http://popotopie.blogspot.co.uk/2013/08/pierwsi-ludzie-na-ziemi-byli-swiatem.html

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika zibi1973

Moja teoria potopu jest inna

Moja teoria potopu jest inna ,wyobrażmy sobie że wysadza wulkan yellowston a dokładnie jej magma  co powoduje pęknięcie płyty tektonicznej,zapada się ameryka i powoduje nagły wzrost wody na potężną skale i zalewa świat,ale to tylko moja teoria,oby tylko nie była prawdziwa no ale coś dziwnego się dzieje że bizony uciekają z parku yello może być jakiś powód ale wróćmy na inne medium,bo dalej poszukuje właścicieli piktogramów i natrafiłem na to,ja bym go nazwał aniołem  http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/67cd8c97a5d6

Portret użytkownika ŚwiatłoWid

 SIemka;). Ja mam swietna

 SIemka;). Ja mam swietna teorie, ktora wlasnie wyssalem z palca, podczas inicjacji rytualnego spozycia legalnego narkotyku w postaci metanolu spozywczego zwanego potocznie wódką:D:D:D. Sprawa jest banalna i nieskomplikowana z pozoru; otoz owy slawetny potop byl nastepstwem dobrze Wam znanych Gwiezdnych Wojen tylko, ze w wersji very hard. W wyniku tego doszlo do zaburzen pola grawitacyjnego Ziemi czego nastepstwem bylo uwolnienie duzych ilosci wod podziemnych i ww potop. Oczywiscie nie bylo to za bardzo na reke tym brzydalom, ktorzy zwyciezyli no i musieli przytargac, badz wybudowac Ksiezyc zeby zrownowazyc plywy i odbudowac populacje biorobotow. Mistrzowie Manipulacji w akcji. Hmmmm. Tacy zaawansowani technologicznie a wyglada na to ze mentalnie reprezentuja Dno Totalne. W kazdym razie cos z nimi jest nie tak...:D:D:D. No i jak sie Wam podoba moja wersja? WPZ;)

Głosuj przeciw
-23
Portret użytkownika ŚwiatłoWid

 Nie az tak wyszukany...

 Nie az tak wyszukany... Aczkolwiek Wyborowy!;)
P.S Natomiast rodzice moi, aczkolwiek prawi ludzie, przemycali niejednokrotnie Zacne Jagody w dol doliny z naszych pieknych gor do Kotliny, azeby wytwarzac leki naturalne z Tychze;)

Portret użytkownika ShinTekk

Wyobraźnia ludzi jest

Wyobraźnia ludzi jest mądrzejsza od nich samych Biggrin
Co do wody to przecież wyraźnie pisze w Księdze Rodzaju że: " w tenże dzień przerwały się wszystkie źródła przepaści wielkiej, i okna niebieskie otworzyły się. ". Rdz 7:11 [BG 1632].Też mi odkrycie o podziemnym oceanie.To wiedzą wszyscy którzy chociaż raz czytali Stary Testament.Ciekawe co jeszcze odkryją? hehe
Potop nie zabił wielu ludzi, zabił wszystkich i wszystkie lądowe i latające stworzenia.Przeżyło tylko 8 osób i po parze zwierząt,ptaków i gadów.Trzeba czytać właściwą literature.
Wiecie co mnie bawi gdy się porusza tematy biblije? Mnogoś hipotez wysnuwanych z waszych palców.Im ciemniejsze palce tym zabawniejsza teoria.Ale faktów nikt nie bierze pod uwagę.I to was zgubi Biggrin
Ignorancja = [Though thou shouldest bray a fool in a mortar among wheat with a pestle, yet will not his foolishness depart from him.]Prz 27:22
 

Portret użytkownika b@ron

ShinTekk... "Wyobraźnia ludzi

ShinTekk...
"Wyobraźnia ludzi jest mądrzejsza od nich samych"
...sam jesteś tego doskonałym przykładem, bo skoro byłoby tak jak piszesz...i na potwierdzenie swoich teori podajesz biblie, to według niej, ci ludzie i zwierzęta ocalały na arce jegomościa ,zwanego Noe...prawda?...to wyjaśnij mi proszę jak ta arka wyglądała że pomieściła tyle gatunków i zmieściła pożywienie na tyle dni dla nich wszystkich, skąd na arce wzieły się zwierzęta z całego świata, i co to za 8 osób przetrwało ???...dasz radę to jakoś wyjaśnić?

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika starysmok

W kwestii Arki Noego to

W kwestii Arki Noego to widocznie była. W chvj wielka a zbudować ją Mógł Noe z pomocą Gigantów lub samymi był(mniej prawdopodobne).Może tę zwierzątka zjadły siano, dawały mleko i 40 dni jakoś dali rady...

Portret użytkownika pulsar

Arka miała 300 łokci

Arka miała 300 łokci długości, 50 łokci szerokości i 30 łokci wysokości. Jeśli przyjąć, że łokieć miał 44,5 cm (niektórzy uważają, że starożytny łokieć miał 56 lub 61 cm), to wymiary arki wynosiły 133,5 × 22,3 × 13,4 m, czyli była ona o przeszło połowę krótsza niż transatlantyk Queen Elizabeth 2. Współcześni projektanci statków stosują ten sam stosunek długości do szerokości (6 do 1). Całkowita pojemność arki wynosiła więc ok. 40 000 m3. Szacuje się, że jej wyporność niemal dorównywała wyporności ogromnego 269-metrowego Titanica, który zbudowano w XX w. Pod względem rozmiarów znacznie przewyższała wszystkie starożytne statki handlowe. Wewnątrz była wzmocniona dwoma dodatkowymi kondygnacjami, a łączna powierzchnia trzech pokładów wynosiła ok. 8900 m2.
Wspomniane w Biblii „rodzaje” zwierząt, według których miały być zabierane do Arki, odnoszą się do wyraźnie i niezmiennie rozgraniczonych przez Stwórcę grup, w ramach których zwierzęta mogą się rozmnażać ‛według swego rodzaju’. Niektórzy szacują, że setki tysięcy istniejących obecnie gatunków zwierząt w gruncie rzeczy należą do stosunkowo niewielkiej liczby rodzin czy „rodzajów”, np. takich jak koniowate czy bydło domowe. Wytyczone zatem przez Boga Jehowę granice uniemożliwiające krzyżowanie się przedstawicieli różnych „rodzajów” były i są nieprzekraczalne. 
Biorąc to pod uwagę, niektórzy badacze twierdzą, że do powstania całej różnorodności współczesnych gatunków wystarczyłoby, gdyby w arce były tylko 43 „rodzaje” ssaków, 74 „rodzaje” ptaków i 10 „rodzajów” gadów. Inni przyjmują wyższe liczby: 72 „rodzaje” czworonogów i niecałe 200 „rodzajów” ptaków. O tym, że ogromna rozmaitość zwierząt może pochodzić od tak niewielu „rodzajów”, które przeżyły potop, świadczy niezwykła różnorodność widoczna w obrębie rodzaju ludzkiego — poszczególni ludzie są niscy lub wysocy, szczupli lub tędzy, mają rożne kolory włosów, oczu i skóry, ale wszyscy wywodzą się od jednej rodziny Noego.
Powyższe szacunki mogą wydawać się zbyt skromne, skoro na Ziemi żyje 8,7 miliona gatunków. Przeszło 60 procent z nich stanowią jednak owady. Poza tym spośród 24 000 płazów, gadów, ptaków i ssaków aż 10 000 to ptaki, a 9000 płazy i gady, z których spora część mogła przeżyć na zewnątrz arki; tylko 5000 to ssaki, obejmujące także walenie, które też mogły pozostać poza arką. Inni uczeni szacują, że jest tylko 290 gatunków ssaków lądowych większych od owcy i ok. 1360 mniejszych od szczura. A zatem nawet jeśli wziąć pod uwagę te wyższe liczby, arka mogła pomieścić po parze wszystkich tych zwierząt.

Portret użytkownika b@ron

nic podobnego pulsar...taka

nic podobnego pulsar...taka budowla, rozleciała by się na byle fali ...zdajesz sobie sprawę że według opisów ,potop przebiegał burzliwie ,opis choćby tutaj...
http://czytelnia.chrzescijanin.pl/zniszczenie-pierwotnego-stworzenia/
tak więc taki kolos jak opisujesz poprostu by się rozpadł...
druga sprawa...jak niby Noe miałby tą arkę wybudować???...niby poprosił ludzi żeby mu pomogli bo chce się uratować i ludzie zamiast siebie poszli budować mu arkę, siebie skazując na śmierć???
trzecia sprawa ...tym kolosem Noe musiałby przepłynąć caly świat, by zebrać te gatunki zwierząt ...ocalały przecież zwierzęta ze wszystkich kontynentów...
czwarta sprawa...jak niby ocaleni mogli pochodzić z rodziny Noego???...przecież istnieją rasy ludzi...ich też Noe musiałby zbierać po całym świecie...
i dalej piszesz,,,
"Powyższe szacunki mogą wydawać się zbyt skromne, skoro na Ziemi żyje 8,7 miliona gatunków. Przeszło 60 procent z nich stanowią jednak owady. Poza tym spośród 24 000 płazów, gadów, ptaków i ssaków aż 10 000 to ptaki, a 9000 płazy i gady, z których spora część mogła przeżyć na zewnątrz arki; tylko 5000 to ssaki, obejmujące także walenie, które też mogły pozostać poza arką"
...nic podobnego...ani ptak ani owad nie przetrwa w locie 40 dni w padającym deszczu ...to samo dotyczy ryb...zwróć uwagę że skoro wszystko było po wodą ...zostały wymieszane wody słone i słodkie...ludzie mogli pić deszczówkę która była słodka, jednak ryby wygineły by prawie wszystkie...nie utrzyma się ryba słodkowodna w słonej wodzie i odwrotnie...
potop jeśli był...mógł być tylko i wyłącznie dużą powodzią która jednak nie zalała wszystkich terenów...
 

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Wojox

Pan Hovind to dość fajnie

Pan Hovind to dość fajnie wytłumaczył
https://www.youtube.com/watch?v=sJwKKwca_2s
Warto posłuchać jak miażdży ewolucyjne bzdury !
Najlepsze jest to, jak pytasz ewolucjonistę skąd wiedzą że skamieniałości mają tyle a tyle lat, oni odpowiadają bo znajdują się w odpowiedniej warstwie ziemi/skał. A jak zapytasz skąd wiedzą że ta lub tamta warstwa ma tyle lub tyle lat, odpowiadają bo znajdują się tam takie a takie skamieniałości.
Nieźłe...rozumowanie...

Portret użytkownika Wojox

Są dwa typy jedni wierzą w

Są dwa typy jedni wierzą w stworzenie przez Boga (ja się do nich zaliczam), drudzy że powstali od małpy(wcześniej od oceanicznego bulionu), i do tej grupy zaliczasz się Ty. Jeśli założyć iż niektórzy rzeczywiście powsatli w wyniku tego nielogicznego procesu to twoje nielogiczne rozumowanie jest słuszne, dlatego że przy przypadkowym składaniu mózgu mogły się pojawić defekty co w tym rozumowaniu widać.
 
Jeden defekt przy produkcji Pentium powodował że procesor dzielił przez "zero" ,a Bogu się to nie przytrafiło, ba jego dzieło zaprojektowało i stworzyło  owe "pentium", błąd poprawiono.
Sugerujesz że my to już tworzymy i projektujemy, a sami zostaliśmy stworzeni przez miliony/miliardy lat przypadkowych pób.
Zadanie ewolucji było proste, wystrzelić Boga z orbity hen daleko, aby nikt o nim nie myślał.
Dopełniają się czasy i spełni się małe boże proroctwo, zacytuję z głowy :
"Bóg puszczał płazem czasy niewiedzy", teraz niestety jest chyba wiek "oświecenia", a jak mówili moi znajomi czują iż większej głupoty nie było od stworzenia ludzi...

Portret użytkownika Juszka1980OGL

Jest też jeszcze trzeci typ

Jest też jeszcze trzeci typ który tu pominąłeś, a mianowicie że Bóg stworzył życie i pozwolił mu ewoluować, zmieniać się i w końcu nadał duszę ulubionemu gatunkowi i tak powstał człowiek i mozna powiedzieć ze ja do tej grupy należę.
Dlaczego powstawanie życia jest nielogiczne? To właśnie najbardziej logiczny etap rozwoju wszechświata, ostateczny z formy nieożywionej powstaje życie, tak jak z energii powstaje materia.
Ja nie sugeruję co było na początku i chyba nie ma takiej narmalnej osoby która tak twierdzi, są po prostu oczekiwania, tezy początku ale nikt nic nie sugeruje po prostu rozważa.
Ewolucja nie neguje Boga i wiara w Boga nie neguje ewolucji, poza tym na Ziemi mamy dziesiątki, setki religii nie tylko chrześcijaństwo a ty patrzysz przez pryzmat Biblii.
Ostatni akapit hmmmm czyatjąc co ludzie wypisują stwierdzam że teraz panuje wiek "totlnego ogłupinia" i tu w 100% z Tobą się zgadzam

Portret użytkownika Juszka1980OGL

Skoro ewolucja nie istnieje

Skoro ewolucja nie istnieje według ciebie to to co piszesz to po prostu kłamstwo Smile
Muczysz i muczysz i nic do rozmowy nie wnosisz poza "logicznymi" przezwiskami, jak ci kazałem leżeć krzyżem to leż i nie odzywaj się.

Portret użytkownika trzcina_1

no wiadomo że wszyscy wiedzą

no wiadomo że wszyscy wiedzą iż wtedy panowało kazirodztwo...
córka z ojcem, matka z synem itd.
wszyscy żyli długo i szczęśliwie...
tak jak Ewa z Adamem i pewnie Kail piękny trójkąt niema co... a z tego związku cała planeta ludzi powstała jakież to naiwne... Smile

Portret użytkownika Wojox

Twoje rozumowanie jest

Twoje rozumowanie jest naiwne, nawet "naukowcy" twierdzą iż nasze DNA prowadzi do jednej pary ludzkiej, to nie naiwne myślenie ? Ludzie byli bliżej doskonałości, podobnie jak nowy samochód jest mniej narażony na usterki od 15 letniego...
Każdy śmieje się ze słowa "grzech", a to dzięki niemu mamy co mamy na Ziemi. Bóg stwierdził przed potopem że cyt :
Rodzaju 6 :
 
12 Bóg więc widział ziemię i oto była zrujnowana, gdyż wszelkie ciało zrujnowało swą drogę na ziemi.
13 Potem rzekł Bóg do Noego: „Pojawił się przede mną kres wszelkiego ciała, gdyż z ich powodu ziemia jest pełna przemocy; i oto w ruinę ich obrócę razem z ziemią.
 

Portret użytkownika dżony

Adam i Ewa są w bibli

Adam i Ewa są w bibli pokazani jako symbol stworzenia człowieka,po nich Bóg stworzył jeszcze innych ludzi ,taką mniej więcej odpowiedź usłyszałem od księdza,gdy zapytałem czy nie doszło do kazirodztwa.Wtedy mi to wystarczyło,teraz temat bym drążył dalej,bo to też mi się nie zgadzało ale ksiądz umarł a ja przestałem chodzić do kościoła Smile

Głosuj przeciw
-42
Portret użytkownika pulsar

Quote: Być może słynny potop

[quote]Być może słynny potop jest zjawiskiem cyklicznym wywoływanym przez oddziaływanie sił, o których nawet nie mamy pojęcia, a które mogłyby wypchnąć dużą ilość wody, a potem być może zaabsorbować ją i złożyć głęboko pod ziemią aż do kolejnego potopu.[/quote]

Dziwne, ale jakoś głowne źródło wiedzy o potopie wprost podaje dlaczego potop nastał:

[quote]"Potem rzekł Bóg do Noego: „Pojawił się przede mną kres wszelkiego ciała, gdyż z ich powodu ziemia jest pełna przemocy; i oto w ruinę ich obrócę razem z ziemią. (...) A oto ja sprowadzam potop wód na ziemię, żeby wytracić spod niebios wszelkie ciało, w którym działa siła życiowa. Wszystko, co jest na ziemi, wyginie."[/quote]
(Rodz. 6:13,17)

Podaje też efekty tego wyroku:

[quote]"Wyginęło więc wszelkie ciało, które się poruszało po ziemi, spośród stworzeń latających i spośród zwierząt domowych, i spośród dzikich zwierząt, i spośród wszystkich rojów, które się roiły na ziemi, i wszyscy ludzie.  Wymarło wszystko, w czym działało w nozdrzach tchnienie siły życiowej — wszystko, co było na suchej ziemi.  Tak zgładził wszelką istotę, która była na powierzchni ziemi, od człowieka do zwierzęcia, do wszelkiego poruszającego się zwierzęcia i do latającego stworzenia niebios; i zostały zgładzone z ziemi, a pozostał przy życiu tylko Noe i ci, którzy byli z nim w arce.  A wody piętrzyły się nad ziemią sto pięćdziesiąt dni."[/quote]
(Rodz. 7:21-24)

Podaje też, że ziemia i jej mieszkańcy nie będą już unicestwiani potopem:

[quote]„A oto ja ustanawiam moje przymierze z wami i z waszym potomstwem po was, i z każdą żyjącą duszą, która jest z wami, spośród ptaków, spośród zwierząt czworonożnych i spośród wszelkich żywych stworzeń ziemskich, które są z wami — od wszystkich tych, którzy wyszli z arki, do każdego żywego stworzenia ziemskiego.  Tak, ustanawiam moje przymierze z wami: Już nigdy nie zostanie wytracone wszelkie ciało przez wody potopu i już nigdy nie nastąpi potop, by ziemię obrócić w ruinę".  I Bóg dodał: „To jest znak przymierza, jakie ustanawiam między mną a wami i każdą duszą żyjącą, która jest z wami, dla pokoleń po czas niezmierzony.  Tęczę moją daję na obłoku i ma ona służyć za znak przymierza między mną a ziemią. I gdy sprowadzę obłok nad ziemię, wówczas na pewno pojawi się tęcza na obłoku.  I na pewno wspomnę na moje przymierze, które jest między mną a wami i każdą duszą żyjącą spośród wszelkiego ciała; i już nigdy wody nie staną się potopem, by wytracić wszelkie ciało.  I ukaże się tęcza na obłoku, i na pewno ją zobaczę, żeby po czas niezmierzony pamiętać o przymierzu między Bogiem a każdą duszą żyjącą spośród wszelkiego ciała, które jest na ziemi”. I Bóg powtórzył Noemu: „Oto znak przymierza, które ustanawiam między mną a wszelkim ciałem znajdującym się na ziemi”.[/quote]
(Rodz. 9:9-17)

Podano też, że sama ziemie nie będzie zniszczona:

[quote]"Założył ziemię na jej ustalonych miejscach; nic nią nie zachwieje po czas niezmierzony, na zawsze."
(Psalm 104:5)

"Pokolenie odchodzi i pokolenie przychodzi, lecz ziemia stoi aż po czas niezmierzony."[/quote]
(Kaznodziei 1:4)

Zatem, błedne jest stwierdzenie, że może być to zjawisko cykliczne.
Nie jest to sam efekt działania sił geofizycznych ziemi, a raczej umyślny efekt Siły i Potęgi Boga Najwyższego.

Ale, że ziemia i znajdująca się na niej ludzkość uniknie powtórnego globalnego potopu, nie oznacza zaraz, że jest bezpieczna.

Ludzkość w niedalekiej przyszłości ma jeszcze raz doświadczyć gniewu Bożego, ale w inny sposób:

[quote]"Czyś wszedł do składnic śniegu
albo czy widzisz składnice gradu,
 które zachowuję na czas udręki,
na dzień walki i wojny?"
(Hioba 38:22,23)

"Potem ujrzałem czterech aniołów stojących na czterech narożnikach ziemi, trzymających mocno cztery wiatry ziemi, aby wiatr nie wiał na ziemię ani na morze, ani na żadne drzewo. I ujrzałem innego anioła, (...) i donośnym głosem zawołał do czterech aniołów, którym dano czynić szkodę ziemi i morzu,  mówiąc: „Nie wyrządzajcie szkody ziemi ani morzu, ani drzewom, aż opieczętujemy niewolników Boga naszego na ich czołach”.
(Obj. 7:2-3)

"...demony (i) dokonują znaków, i wychodzą do królów całej zamieszkanej ziemi, żeby ich zgromadzić na wojnę wielkiego dnia Boga Wszechmocnego.
(...)
I nastąpiły błyskawice i głosy, i gromy, i nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi, jakiego nie było, odkąd są ludzie na ziemi, tak rozległe trzęsienie ziemi, tak wielkie. I wielkie miasto rozdzieliło się na trzy części, i miasta narodów upadły; (...) Ponadto każda wyspa uciekła i gór nie znaleziono.  I wielki grad, którego każda bryła ważyła około talentu, spadł z nieba na ludzi, a ludzie bluźnili Bogu z powodu plagi gradu, ponieważ była to plaga nadzwyczaj wielka.
(Obj. 16:14, 18-21)

„Dlatego tak rzekł Wszechwładny Pan, Jehowa: ‚Sprawię w swej złości, że się zerwie podmuch wichrów, a w moim gniewie ześlę zatapiającą ulewę, w złości zaś — bryły gradu ku wytraceniu."
(Ezechiela 13:13)

"Dzień ów to dzień strasznego gniewu, dzień udręki i uciśnienia, dzień burzy i spustoszenia, dzień ciemności i pomroki, dzień chmur i gęstego mroku" (Sofoniasza 1:15)

"Wyjcie: ‚Biada temu dniowi!’, bo bliski jest dzień, bliski jest dzień należący do Jehowy. Będzie to dzień chmur, wyznaczony czas narodów."
(Ezech. 30:2,3)

"Odbędzie sąd wśród narodów; sprawi, iż będzie pełno trupów. Roztrzaska tego, który jest głową ludnej krainy."
(Psalm 110:6)

„Tak rzekł Jehowa Zastępów: ‚Oto nieszczęście idzie od narodu do narodu, a z najodleglejszych miejsc na ziemi zostanie wzbudzona wielka nawałnica. I pobici przez Jehowę będą w owym dniu od jednego krańca ziemi aż po drugi kraniec ziemi. Nie będą opłakiwani, nie będzie się też ich zbierać ani grzebać. Będą jak gnój na powierzchni roli’."
(Jeremiasza 25:32-33)
[/quote]

Podobne katastrofalne burze, zdarzały się już w przeszłości i zostały opisane. Ale i zdarzają się i dziś !!!

[quote]"Oto jutro mniej więcej o tym czasie spuszczę bardzo ciężki grad, jakiego nigdy nie było w Egipcie od dnia jego założenia aż dotąd." (...) "Wystąpił więc grad i ogień błyskający wśród gradu. I był on bardzo ciężki, tak iż nie było podobnego do niego w całej ziemi egipskiej, od czasu gdy powstał tam naród."[/quote]
(Wyjścia 9:18,24)

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/dziewiec-osob-nie-zyje-po-ogromnym-gradobiciu-w-indiach
[quote]W stanie Andhra Pradesh, w południowych Indiach doszło do monstrualnego gradobicia. Z nieba spadały bryły lodu wielkości kamieni. Spore kawałki lodu spowodowały zniszczenia w siedmiu wioskach. Śmierć poniosło 9 osób, uszkodzone są domy i uprawy.[/quote]

http://www.twojapogoda.pl/wiadomosci/113221,23-centymetrowy-grad-zabil-setki-osob
[quote]Dodajmy, że najprawdopodobniej największy grad spadł 3 października 2010 roku w rejonie miejscowości Lanja w indyjskim stanie Maharasztra. Miał on średnicę nawet 61 cm, i to wcale nie jest pomyłka. Największa bryła miała obwód aż 156 cm i ważyła bagatela 50 kilogramów.

Oficjalnie jednak uznawane są dwa rekordy, jeden z USA, a drugi z Bangladeszu. 23 lipca 2010 roku w miejscowości Vivian w stanie Południowa Dakota w Stanach Zjednoczonych spadł grad o średnicy 20 centymetrów i obwodzie 47 centymetrów. Drugi rekord dotyczy wagi gradu i zmierzono go 14 kwietnia 1986 roku w regionie Gopalgani w Bangladeszu. Gradziny ważyły do 1,02 kilograma...

W Polsce też miały miejsce olbrzymie gradobicia, ale nikt nigdy ich ani nie zbadał, ani też oficjalnie nie uznał. Jak wskazuje fragment artykułu w jednej z wydawanych ówcześnie gazet, w lipcu 1931 roku w Woroniu znajdowano bryły lodu o wadze 2 i pół funta (1 kg), a obok Bereźnicy (na dzisiejszej Ukrainie) znaleziono jedną bryłę ważącą 5 funtów (2 kg)... [/quote]
 
Przekłady Biblijne, w wersecie z Objawienia 16:21 podają zamiennie wielkość tych gradzin na wagę według Cetnara lub Talentu.
 
A jak podaje Wikipedia:
Talent miał - po między 26 kg - do 150 kg !
Centnar, cetnar – pozaukładowa jednostka masy wynosząca ok. 50 kg.

Portret użytkownika b@ron

nie było potopu, był

nie było potopu, był kataklizm, spowodowany jakimś rzadkim zjawiskiem, nie był on globalny...woda zalała prawie wszystko ale były miejsca ,które pozostały suche...i tam ocaleli ludzie i zwierzęta ...żadnej arki nie było ,bo nie mogło być...arką były najwyższe miejsca których nie zalała woda...jak dziś jest powódź to ludzie też uciekają im wyżej tym lepiej ...wtedy wody mogło być tyle, że nie dla wszystkich starczyło tych najwyższych miejsc...noe jeśli istniał, miał szczęście ,jako że woda go nie sięgła...to żaden cud że ocalał ...zwykle prawo fizyki ...no mial chłop szczęście i tyle...
owym rzadkim zjawiskiem ,o którym wspomniałem, mogło być nagłe zwolnienie obrotów ziemi...spowodowane np, przez złapanie przez ziemię ...księżyca...

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Juszka1980OGL

2 w nocy przechodzisz całe

2 w nocy przechodzisz całe osiedle spotykasz dwie osoby czy to oznacza że mieszkają tam 2 osoby?
 
Do artykułu należało by dodać że jest to woda w postaci jonów wodorotlenowych co dla osób posiadających choć trochę wiedzy z chemii mówi co to oznacza.

Portret użytkownika trzcina_1

podstawówka nam się

podstawówka nam się kłania...
 tak jak AMR pisze wodorotlenki są ciałami stałymi o budowie krystalicznej... a jak piszesz jony wodorotlenowe to one w reakcji z wodą tworzą kwasy jak byś chciał wiedzieć... 

Portret użytkownika trzcina_1

podjuszko chłopcze

podjuszko chłopcze (dziewczyno) drogi jak ty się wyrażasz do swojej pani...
następnym razem jak będziesz się do mnie zwracał to musisz poprosić o audiencje...
i napisać " wielmożna pani TRZCINKO_1 czy zechciała byś łaskawie odpowiedzieć na nurtujące mnie pytanie..."
 a ja wtedy rozpatrzę twoją decyzję i się zastanowię czy byłeś (byłaś) grzeczny(a) aby ci odpowiedzieć...
tak więc narazie żegnam...

Portret użytkownika Juszka1980OGL

Ty już się beznadziejo

Ty już się beznadziejo żegnałaś z innemedium i jakoś jak zwykle tobie to nie wyszło.
Jak do ciebie się zwracam to na wymioty mnie bierze a wielmozną to możesz być jak zaprzęgają cię do pługa.
Nie płaszcz się bacy i spółce bo nie wychodzi ci to najlepiej chorągiewko no.1

Strony

Skomentuj