Medytacja sprawia, że ludzie stają się mądrzejsi

Kategorie: 

Źródło: dreamstime.com

Medytacja nie jest czymś powszechnie praktykowanym w naszej kulturze, ale w rzeczywistości nie różni się zbytnio od dobrze znanej nam modlitwy. Teraz okazało się, że naukowcy zbadali wpływ medytacji na człowieka i okazało się, że uaktywnia pewne obszary mózgu, które pozostają nieaktywne przy formach prostego relaksu.

 

Badacze ze Szpitala św. Olafa w Trondheim, Norwegia, uważają, że ich odkrycia, opublikowane w czasopiśmie "Neuroscience", sugerują, że medytacja jest czymś więcej niż tylko sposobem na pozbycie się stresu.

 

Istnieją niezliczone sposoby osiągnięcia tego stanu takie jak Zen czy medytacja transcendentalna. Można powiedzieć, że są dwa główne sposoby medytowania. Taka, kiedy człowiek skupia się na rytmicznym oddychaniu i konkretnych myślach, i taka gdzie pozwala się umysłowi wędrować na własną rękę.

 

Wszyscy uczestnicy norweskiego badania praktykowali drugi rodzaj medytacji. Do badań używano rezonansu magnetycznego MRI, który miał badać aktywność mózgu. Eksperyment wykazał, że jego część odpowiedzialna za przetwarzanie myśli i uczuć była w trakcie medytacji nawet bardziej aktywna niż gdy jesteśmy w spoczynku.

Dla naukowców zaskakujące jest, że aktywność mózgu była największa, gdy uczestnicy pozwalali myślom błądzić, a nie wtedy, gdy mózg pracował, aby osiągnąć maksymalną koncentrację.

 

Jak twierdzi profesor Svend Davanger z Uniwersytetu w Oslo, badania wykazały, że medytacja pośrednio rozszerza przestrzeń do przetwarzania wspomnień i emocji. Według naukowca, ten obszar mózgu jest najbardziej aktywny, gdy osoba jest w stanie spoczynku i stanowi pewien rodzaj systemu operacyjnego, który przejmuje kontrolę, gdy zadania zewnętrzne nie wymagają naszej uwagi.

 

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika nem

@barra, "Medytacją jest

@barra, "Medytacją jest wszystko, czy zajmujemy mózg a nie ręce i usta. Mało kto to kuma, szkoda."

"Medytacja" to worek do którego wrzuca się wszystko, a przede wszystkim to, czym medytacja nie jest.

Medytacja to (łac. meditatio – zagłębianie się w myślach, rozważanie, namysł ). "TM", mantry, modlitwa, to nie medytacja a inwokacja czyli przywoływanie; z całą oczywiście różnorodnością technik.

Celowo nazywa się to "rozmyślaniem", żeby ukryć b.niebezpieczny bo spirytystyczny aspekt.

Dalsza teoria jest oczywiście słuszna, że przywoływane istoty są b.różnorodne' ale większość będzie nas zwodzić i przedstawiać się tak abyśmy byli nimi zainteresowani.

Olbrzymia większość osób "medytujących" czyli przywołujących i otwierających się na taki: ŁATWY kontakt, nie jest na to przygotowana, a w szczególności nie ma wystarczająco rozwiniętej zdolności myślenia, o tzw. "ciele mentalnym" nie mówiąc; nie są więc w stanie obiektywnie przeanalizować takiego kontaktu o jego ocenie i klasyfikacji nie mówiąc.

Jeżeli tzw."źródło" lub tzw."góra", nie rzuca "medytującym" o ścianę, a przy tym mówi coś ciekawego, to jest już b.dobrze.

Popatrzcie jak to "wyewoluowało" - kiedyś to nazywało się spirytyzmem, później channelingiem a teraz jasnowidzeniem.

Owszem "jasnowidzący" powiedzą: "widzimy" a jednocześnie powołują się na "górę". Czyli wszystko co "widzą" dane jest im "z góry" i to jest dobre określenie, bo nie sposób dociec co jest tym źródłem.

Mamy więc Popko, Owsianko, Rajską z Czapniewskim, Engel itd., że wymienię tylko bardziej znanych, jest "ich" coraz więcej. Można powiedzieć, że mnożą się jak grzyby po deszczu, niewątpliwie nowej energii na Ziemi; podobno najgorsze są istoty podające się za "energie".

No i mamy @arona, który w tym całym nobliwym towarzystwie, chce zrobić szybką karierę.

Czy "inne MEDIUM.pl" jest odpowiednim portalem dla innych mediów?
Wydaje się, że bardzo dobrym; z samej nazwy można oczekiwać wielu "innych mediów" obecnych na tym portalu, piszących wstępniaki i prowadzących dyskusje. Cały problem jest taki, że @aron jest tu jedynym innym medium, a wydaje się, że "inne MEDIUM.pl", mogłoby się pokusić o jakąś klasyfikację innych mediów, o jakąś rzetelną dyskusję, jak się rozeznać w tylu tych "grzybkach". Jak wiadomo jedne są smaczne i jadalne a inne zjadliwe i trujące.

W przypadku @arona, sytuacja jest drastycznie odmienna, gdyż trudno go podejrzewać, że chce zrobić jakąś karierę, bo podał tak krótkie terminy i tak dramatyczny przebieg swoich przepowiedni, które wykluczają jakąkolwiek karierę. Wszystko bowiem ma się rozegrać do końca czerwca tego roku 2014. Zaprzeczył tymi rewelacjami nawet swojej mentorce, która "przedstawiła" go "górze", a która twierdzi, że nie będzie tak szybko i tak gwałtownych zdarzeń.

Nie mniej, wiele osób poczuło się mocno zagrożonych, stąd jak to w takich sytuacjach bywa, poszedł na @arona niewybredny atak. Ludzie poczuli się przyciśnięci do muru. Ich reakcja pokazuje, że nie jesteśmy kompletnie przygotowani na tego typu wydarzenia, czyli "inne MEDIUM pl.", dało plamę, bo: stawiam 90:9, że większość zaglądających chce świadomie, bądź nieświadomie, przygotować się na nieznane, i odebrali wystąpienia @arona, że przedstawia siebie, jako "jedyne źródło" ratunku, co oczywiście mogło zdenerwować, ale świadczy o totalnym braku samodzielności.

Pozdrawiam wszystkich nie przygotowanych.

Portret użytkownika aron jasnowidz

Świetne spostrzeżenie z tym

Świetne spostrzeżenie z tym ze ja powiedziałem o 3 procesach pierwszy zamknie się do końca czerwca potem będą następne ,ale zauważ jedno o czym pisze od 2 miesięcy ,ja nie strasze ja informuje ,a jak widzisz skoro inni mówią to samo ze jest czas zmian tzn ze on nadszedł ,a ponieważ jest to eksperyment na skalę wszechświata czy myśli boga dlatego jest nam tak ciężko określić jego przebieg bo to myśl ludzka go zmienia i dążenie jej do szybkiej zmiany na nowe .

Portret użytkownika Zenek

  Brawo za

 
Brawo za spostrzegawczość....
 
aaron nie jest źródłem czy wyzwolicielem czerwcowych zmian chyba, że ma dostęp do "czerwonego guziczka" bo to na czerwiec też zaplanowano w nazistowskich łepkach narodowych judaistów...
 
 

Portret użytkownika observator

  Witam wszystkich.

 
Witam wszystkich.
Nazewnictwo jakiego zwykliśmy używać "Modlitwa, Mantra, Medytacja" itp. itd.
to już chyba przeszłość i należy zastanowić się nad zmianą nomenklatury
nazewniczej, która na wskroś przesiąknęła "dziwną energią".
Każde słowo tak jak i zgłoska to już określony dźwięk czyli częstotliwość.
Wszystko to atrybuty MATRYCY - MATRIXA i sądzić można, że stanowimy jego integralną część.
Fizyka kwantowa zapoznaje nas dzisiaj z tym tematem.
Chciałbym w tym momencie zacytować człowieka, który coś ma na ten temat do przekazania:
 
"Matryca jest technologią dla elastyczności świadomości.
Pole informacyjne, do którego możemy się podłączać (Matryca) jest to pole "łaski", które otworzy dla ciebie nowe możliwości.
Jednak nie wydarzy się nic, na co nie jesteś w danym momencie GOTOWY.
W tym przypadku - jeśli to prawda - należy połączyć się z polem Matrycy,
Podłączenie to jest dopiero początek zmian.
Aby praktykować Matrycę, trzeba się wiele nauczyć,
ale JESZCZE WIĘCEJ ODUCZYĆ!
Otóż po podłączeniu transformują się nasze ograniczenia, blokady Z PRZESZŁOŚCI.
Dlatego po podłączeniu możesz np: odczuwać wzruszenie i zdołasz pojąć,
że od teraz wszystko jest możliwe.
Transformacje mogą trwać tygodniami i miesiącami, to jest dopiero początek".

Richard Bartlett, Frankfurt a.M. 2013
 
polecam jego książkę a jednocześnie zachęcam do odwiedzenia strony:
http://www.dwupunkt.com/
sporo materiałów można odnależć na youtube - również po polsku
https://www.youtube.com/watch?v=Cmz_sHueE9M
https://www.youtube.com/watch?v=s9gCIHM5ezo
Serdecznie pozdrawiam Smile
 
 

Portret użytkownika GROTTESCA

  IDEALNY STAN TO STAN

  IDEALNY STAN TO STAN POCZUCIA WYJĄTKOWOŚCI ?
 
    Kiedy jesteśmy wyciągani z łona matki , jedni chciani , inni niekoniecznie, a jeszcze inni wyrywani śmierci , to przecież nic nie wiemy. Jesteśmy duchowo czyści jak łza – i to jest prawda stara jak ten świat który nas otacza i kształtuje nasze jestestwo …
 
   Posłuchaj gdy rano wstajesz co widzisz w lustrze przy goleniu , malowaniu ust , wyciskaniu pryszcza , myciu zębów ? … Czy jest coś wyjątkowego w tobie ? . Przy tych czynnościach nie myślimy o sobie ,nie widzimy siebie ,nie dostrzegamy istoty która odbija się w lustrze , a przecież to tak wyjątkowa istota .
 
   Istota która powinna wiedzieć że jest wyjątkowa ! , ale nie po to żeby epatować swoją wyjątkowością ,bo co jeśli wszyscy zaczniemy mówić że jesteśmy tylko my i tylko my najlepsi ze wszystkich. Taki stan szybko doprowadziłby nas do wojny , ale czy w tobie czasami nie budzi się uczucie że urodziłeś się z poczuciem wyjątkowości ? , że jesteś tu po to żeby coś naprawić , zbudować , pomóc itp.
  Dlatego idealny stan , to stan poczucia wyjątkowości , co za tym idzie ? Kiedy czujesz że jesteś wyjątkowy - robisz przeróżne rzeczy np.:
 
> uprawiasz ekstremalny sport
> pomagasz ludziom
> mordujesz ludzi
> wywołujesz wojny
 
Krótkie przykłady powyżej wyodrębniają dwa typy ludzi w :
IDEALNYM STANIE POCZUCIA WYJĄTKOWOŚCI !!!
 
   Pierwsi , to ci co uważają że są dobrzy - drudzy to ci co też uważają że są dobrzy … Jak myślisz co spowodowało że obie grupy myślą podobnie o sobie ? Odpowiedź jest na pozór prosta , każdy z nich myśli że jest wyjątkowy. Problem polega jednak na tym że nie myślą w sposób otwarty o sobie jako istocie która żyje tu po to żeby po prostu żyć i trwać w prostocie , szczęściu , dawaniu innym radości … Jest coś co nie pozwoli ci być szczęściarzem który osiągnął idealny stan , to druga istota , inna jednostka - bo tak w tych czasach się postrzegamy jako JEDNOSTKĘ coś pustego, sztucznego , marnego.
 
   Kiedy doszedłeś już do tego miejsca i przeczytałeś to wszystko i może jutro rano spojrzysz w lustro , to co zobaczysz ISTOTĘ czy JEDNOSTKĘ ? Czy dasz szansę innym istnieć ?
 

Pisarz nigdy nie powinien tak wyczerpywać przedmiotu, aby czytelnikowi nie pozostało nic do myślenia ...
 
Charles Montesquieu     Smile

Pisarz nigdy nie powinien tak wyczerpywać przedmiotu, aby czytelnikowi nie pozostało nic do myślenia ...
 
Charles Montesquieu     Smile

Portret użytkownika marioti

Osho to jeden z pseudonimów

Osho to jeden z pseudonimów osoby.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Osho_%28Bhagwan_Shree_Rajneesh%29
Szczerze mówiąc, twoje wypowiedzi są tak zbieżne z moimi, że aż dziwię się, że w swoich poszukiwaniach nie natknąłeś się na teksty Osho (i wcale nie mam tu na myśli, że miałbyś się z nimi jakkolwiek zgadzać). Ale myślę, że to po prostu świadczy, że prawda jest jedna ale wiedzie do niej wiele dróg.
Jakkolwiek Bhagwan Shree Rajneesh (Osho) uznany został hmm... "sekciarzem" a jego życie w USA w latach 80-tych jest mocno kontrowersyjne, to czytając jego książki (w zasadzie książki spisywane były z nagrań audio/video, bo on sam żandnej książki nie napisał) odkryłem wiele prawd żądzocych tym światem i nami samymi... Wiem, wiem.. brzmi to jak kolejny zmanipulowany przez samooznajmiające się "guru" ale spróbuj chociażby książki "Medytacja, sztuka ekstazy" ot tak w ramach rozszerzenia tego news-a o medytacji.

Portret użytkownika GROTTESCA

    Marioti ,tak wczoraj po

    Marioti ,tak wczoraj po Twojej wypowiedzi niezwłocznie douczyłem się o osho - w sieci , dzięki.
  Natomiast ja nie prowadzę żadnych poszukiwań , medytacji, nie szukam i nie gonię za prawdą , jest tak że jestem szczęśliwym posiadaczem 39 lat i przez 39 lat doświadczyłem tyleż co mój 95 letni dziadek - i lepiej nie pytać dlaczego tyle doświadczyłem , jak pisałem w wcześniejszej wypowiedzi :
 to wszystko poniekąd wpływa z nas samych , tylko niezbyt często spoglądamy w lustro , bądz pospiesznie je mijamy...

Pisarz nigdy nie powinien tak wyczerpywać przedmiotu, aby czytelnikowi nie pozostało nic do myślenia ...
 
Charles Montesquieu     Smile

Portret użytkownika Homo sapiens

Musi być jakaś różnica

Musi być jakaś różnica pomiędzy medytacją a modlitwą, bo medytując można puszczaś umysł samopas, gdy z założenia modlitwa jest ukierunkowana na Boga i zwraca się do Boga, oczywiście można medytować o bogu lub bogach ale to nie musi być to samo bo te systemy pochodzą z innych rejonów kuli ziemskiej gdzie obowiązuje inny system moralno-religijny. Oczywiście możliwe są rozwiązania pośrednie, czyli modlitwa w czasie medytacji Smile
http://popotopie.blogspot.com/2013/09/kto-sie-opiekuje-polska-deby-mamre-i.html
Ale najciekawsze jest to:
"...Dr Andrew Newberg z Uniwersytetu w Pensylwanii przeprowadził badanie polegające na skanowaniu mózgu osób od dłuższego czasu praktykujących medytację. Skaner wykrył zwiększony przepływ krwi do płata czołowego, odpowiedzialnego za koncentrację podczas medytacji. Natomiast przepływ krwi do płata ciemieniowego, odpowiadającego za orientację ciała w przestrzeni, zmniejszył się...." Czyżby ucieczka z rzeczywistości ? możliwe. Jeżeli ktoś się chce przenieść do innego świata to chyba medytacja jest taką drogą Smile
 
"......Na temat zagrożeń medytacji wypowiedzieli się naukowcy z Kliniki Chorób Psychicznych i Zaburzeń Nerwicowych Akademii Medycznej w Gdańsku. Zwracają oni uwagę, że medytacje wschodnie mogą okazać się szczególnie niebezpieczne, a ich stosowanie często przynosi więcej szkody, niż korzyści. Coraz częściej spotyka się przypadki uzależnienia od odmiennych stanów świadomości, zwłaszcza gdy stają się jedyną metodą walki ze stresem..."
 
Każdy stosuje środki takie jakie mu odpowiadają, nic nie mam przeciwko medytacji, jestem za poszukiwaniem prawdy o nas samych.
Serwis internetowy "SciTech" podaje: ..... Groźne dla zdrowia skutki medytacji to między innymi: tiki twarzy, skurcze mięśni, halucynacje, bezsenność, utrata poczucia rzeczywistości czy nawet załamania nerwowe - twierdzą dr Margaret Singer i dr Janja Lalich, które przeprowadziły badania nad 70 osobami praktykujących medytację. Okazało się, że żadna z tych osób nie miała przed rozpoczęciem praktyki medytacyjnej zaburzeń psychicznych.." medytacje to przejście do innej rzeczywistości, tylko czy nasze ciała trzeba tu zostawić ?
"...Gdzie wasze ciała porzucone..."
Może jest tak, że medytacja jednym pomaga a innym szkodzi ?
http://popotopie.blogspot.com/2013/10/zapomniany-swiat-starozytnej-psychologii.html

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika barra barra

Admin. To jeden z niewielu

Admin. To jeden z niewielu materiałów, który w mojej ocenie wprowadził na prawdę porządną wymianę poglądów. Merytoryczne dyskusje na poziomie, jaki jest tutaj oczekiwany. Wydaje mi się, że osoba Arona pozwoliła wielu osobom zajrzeć wgłąb siebie i to jest właśnie Twoim sukcesem. Ludzie nie przepychają się swoimi wymysłami, jak w sprawach politycznych, konfliktowych, anomalii, ... ludzie piszą o sobie i co by nie napisali, to słowa mówią o nich samych Wink Nikt i nigdy nie ukryje przed samym sobą. W takich dyskusjach, ktoś pozostaje sobą albo obnaża własną głupotę, pychę, zarozumialstwo, etc.
Krótki materiał opracowałeś i dałeś tym iskrę ludziom, do rozmowy o najwazniejszych sprawach. O sobie. Masz plusa ode mnie. pzdr

Portret użytkownika aron jasnowidz

Medytacje kojarzą sie

Medytacje kojarzą sie przeciętnemu Polakowi z lewitujacym mnichem buddyjskim ,lub z ludźmi którzy siedza po turecku mrucząc cos pod nosem w koralikach i chustach na ciele .Szczerze mówiąc jeszcze rok temu też tak myślałem .Co sie zmieniło? Góra zrobila wszytko abym podjał decyzje o tym aby przejśc warsztaty u Reni Engel,coś wewnątrz mnie mówiło że to odmieni moje życie ,gdy jednak w głowie miałem własnie taki schemat medytacji j.w myslałem ze nie ma szans abym wprawił sie w medytacje , również naczytałem się wpisów jak to chanelingi zniszczyły ludziom zycie i miałem nadzieję ze Stwórca nie pozwoli zrobić mi krzywdy (nie jestem wyznawca żadnej religii ale wierze w STWÓRCE wszystkiego) Jednak na warsztatach świetnie prowadzonych przez jedna z najlepszych Jasnowidzów na świecie ,przezylem szok ,medytacje okazały sie czyms tak prostym a jednoczesnie czyms tak pięknym że byłem zdumiony tym co obaczyłem na pierwszej medytacji ,potem każda kolejna byla jeszcze lepsza .Byłem w pełni świadomy gdzie sie znajduje i co robię a mimo to obrazy jakie widziałem przed oczami a co najważnieszje czułem na całym ciele  nie mogly pochodzic z mojej wyobrażni bo w zyciu nie widziałem takich rzeczy .Medytacje te sa kierunkowe tzn chodzi w nich o to aby zgrać śwaidomości ,czyli rozum ,podśwaidomość i nadśwaidomość czyli wyższe ja (nasza głowna duszę) w jedna całość , araczej aby połaczyć rozum (śwaidomość) podświadomość z głowną duszą .Czym róznią się te medytacje od chanelingów ? a no tym że tu nikt nie otwiera się na jakieś nieznane istoty i czeka co mu wpadnie do głowy ,aby potem pójśc i pochwalić się koleżkom że nawiązał kontakt .Wiele z was  padło ofiarą takich własnie chanelingów ,wielu z was zostalo wręcz zarazonych takim złosliwym bytem który ściągnęli na siebie z prózności i pychy pseudo mistrzowie a gdy zorientowali sie co mają w sobie mogli je sprzedawać słabszym ludziom .Wiele widziałem takich podczepien dlatego też nie mam sympatii do tego typu medytacji ,teraz gdy sam medytuje po zgraniu swaidomości wiem że wasze wyższe ja czyli głowna dusza ,nadśwaidomość nigdy nie wyrządzi wam krzywdy ,zawsze prowadzi was w miejsca bezpieczne ,uczy was rozrózniac dobra energie od złej ,wręcz pokazuje wam jak wygląda zło abyście nigdy w medytacji nie padli łupem takiego bytu .Jest jakby przewodnikiem któremu mozna zadac wszyskie pytania z naszego realnego zycia i  pytania które pozwolą wam zrozumiec śwait po za naszym wymiarem .Gdy jakaś obca istota prosi o kontakt wówczas wasze wyzsze ja zawsze ja przedstawia ,to ono pilnuje aby to była dobra istota ,dlatego rozumiem rozgorycznie tych którzy padli łupem chanelingów i nagonke niektórych na jasnowidzów ,ale ja nie prowadze żadnych zajęć ani zgormadzeń ,poprostu opisuje to co udało mi sie zobaczyc w medytacji ,a że wiele rzeczy potwierdziło się w realnym świecie ,to tylko potwierdza fakt że medytacje moga być czyms dobrym jak trafi się na odpowiedniego nauczyciela .więcej znajdziecie na stronie na facebooku nasz Nowy Świat.  

Portret użytkownika barra barra

ARONIE. wielu zarzuca Tobie

ARONIE. wielu zarzuca Tobie Twą dość skomplikowaną, nieczytelną i dość nachalną osobowość, która poucza wszystkich dookoła i nwołuje do przyjęcia Twojego światopoglądu. Otóż na przykładzie niniejszego materiału, sam siebie zapędziłeś w przysłowiowy "kozi róg" i już Tobie tłumaczę dlaczego?
Zanim poczytasz co o Tobie myślę, wiedz, że to, co człowiek "przypina" innym, tak na prawdę sam ma z tym problenm. To stara prawda, nie wymyślona przeze mnie. I sprawdza się jak przysłowie "nad każdą chmurą świeci słońce" (zapene rozumiesz o czym mówię Wink Zatem ruszam, z analizą Twej prostej osobowości.
Piszesz:
1. "Medytacje kojarzą sie przeciętnemu Polakowi z lewitujacym mnichem buddyjskim ,lub z ludźmi którzy siedza po turecku mrucząc cos pod nosem w koralikach i chustach na ciele." - To nie przeciętnemu Polakowi, tylko Tobie. Dalej zrozumiesz dlaczego tak myślę.
2. "Szczerze mówiąc jeszcze rok temu też tak myślałem .Co sie zmieniło?" - to odpowiedż na pkt 1
3. "Góra zrobila wszytko abym podjał decyzje o tym aby przejśc warsztaty u Reni Engel,coś wewnątrz mnie mówiło że to odmieni moje życie ,gdy jednak w głowie miałem własnie taki schemat medytacji j.w myslałem ze nie ma szans abym wprawił sie w medytacje , również naczytałem się wpisów jak to chanelingi zniszczyły ludziom zycie i miałem nadzieję ze Stwórca nie pozwoli zrobić mi krzywdy (nie jestem wyznawca żadnej religii ale wierze w STWÓRCE wszystkiego)" - Twoja "Góra" odnosi się do napotkanego przez Ciebie źródła nowej wiedzy, jaką jest medytacja. Nie umniejszając P. Reni, o której wspominasz, Twoje JA obudziło się i to jest dowód na to, że przez długi czas błądziłeś i dałeś się zmanipulować przez inne osoby, gdy "zatopiłeś" się z Chanelingach. Poznałeś nowy świat (medytację) i jak przysłowiowy zbity pies, uzmysłowiłeś sobie, że "nowy Pan" na pewno będzie dla Ciebie lepszy niż ten do tej pory. To normalne, że optymizm wypełnił Twoje wnętrze, gratuluję, bo oderwałeś się od korzeni zła. Piszesz o Stwórcy jak o Bycie, które będzie ciebie chronił. Myslisz się, na własnym przykładzie i opisie udowodniłeś czytającym Twój post, że przecież sam prowadzisz siebie przez życie, stąd słowa o "nadziei". Nie gniewaj się, że piszę porównania o psie i panie, bo chodzi o zobrazowanie na prostych przykładach moich myśli i odczytuj w nich przesłanie a nie konkretne słowa. Jeśli będzie inaczej, oznaczać to będzie, że niczego się nie nauczyłeś i dalej błądzisz w swoim życiu.
4. "Jednak na warsztatach świetnie prowadzonych przez jedna z najlepszych Jasnowidzów na świecie ,przezylem szok ,medytacje okazały sie czyms tak prostym a jednoczesnie czyms tak pięknym że byłem zdumiony tym co obaczyłem na pierwszej medytacji ,potem każda kolejna byla jeszcze lepsza." - nie jestem w stanie wierzyć w to z uwagi na to, że osoby, które medytują latami i do nich mam największy szacunek, nigdy niepowiedziałyby, że "przeżyły szok", "okazały się tak proste", każda kolejna była jeszcze lepsza". Wyłozyłeś się i natych słowach, gdyż Twoje podniecenie, przypomina mi dziecko w kinie na pierwszym seansie i kiedy rozpoczynają sięreklamy, to ono już myśli, że to film. Podnieta osiąga maximum przeżyć dziecka i nie potrafi okiełznać swoich emocji. Aronie, mikroekspresja fizyczna i psychiczna jest trudna w samokontroli i podobnie jak osoby medytujące wiele lat, tak i osoby praktykujący mikroekspresję, uczą siętego przez całe życie. Swoimi słowami w tym cytacie dałeś mi do zrozumienia, iż Twój "orgazm emocjonalny" osiągnął właśnie maximum. Nie twierdzę, że to źle. To dobrze, bo chyba przechodzące przez Ciebie "ciarki", w jednoznaczny sposób udowodniły Twojemu JA, że jesteś na właściwej rodze w samorozwoju.
5. "Byłem w pełni świadomy gdzie sie znajduje i co robię a mimo to obrazy jakie widziałem przed oczami a co najważnieszje czułem na całym ciele  nie mogly pochodzic z mojej wyobrażni bo w zyciu nie widziałem takich rzeczy." - To dalszy opis Twojego "emocjonalnego orgazmu". To dobrze.
6. "Medytacje te sa kierunkowe tzn chodzi w nich o to aby zgrać śwaidomości ,czyli rozum ,podśwaidomość i nadśwaidomość czyli wyższe ja (nasza głowna duszę) w jedna całość , araczej aby połaczyć rozum (śwaidomość) podświadomość z głowną duszą." - opisując wcześniej to na przykładzie dziecka w kinie, tutaj również przypomnę, że "film się jeszcze nie rozpoczął" Aronie, to są reklamy i nie podniecaj się nimi, bo film dopiero obejrzysz. Rozumiesz?
PS. W mojej ocenie, jak spokojnie przeczytasz, to co napisałeś (pkt 6), to szczerze sam przed sobą stwierdzisz, że sam nic z tego nie rozumiesz.
7. "Czym róznią się te medytacje od chanelingów ? a no tym że tu nikt nie otwiera się na jakieś nieznane istoty i czeka co mu wpadnie do głowy ,aby potem pójśc i pochwalić się koleżkom że nawiązał kontakt" -  tego chyba nie muszę jakoś indywidualnie tłumaczyć, że potwierdzająsięmoje słowa, iż przez długi czas bładziłeś w samorozwoju. Swoją energią karmiłeś inne osoby, które Ciebie wykorzystywały. Ważne sięwybudziłeś z tego.
8. "Wiele z was  padło ofiarą takich własnie chanelingów ,wielu z was zostalo wręcz zarazonych takim złosliwym bytem który ściągnęli na siebie z prózności i pychy pseudo mistrzowie a gdy zorientowali sie co mają w sobie mogli je sprzedawać słabszym ludziom." - zgodzisz się, że nie ma potrzeby komentowania Twojego wywodu. To potwierdzenie moich wcześniejszych przemyśleń w tym temacie (patrz, pkt 7)
9. "Wiele widziałem takich podczepien dlatego też nie mam sympatii do tego typu medytacji ,teraz gdy sam medytuje po zgraniu swaidomości wiem że wasze wyższe ja czyli głowna dusza ,nadśwaidomość nigdy nie wyrządzi wam krzywdy ,zawsze prowadzi was w miejsca bezpieczne ,uczy was rozrózniac dobra energie od złej ,wręcz pokazuje wam jak wygląda zło abyście nigdy w medytacji nie padli łupem takiego bytu." - raz jeszcze powtórzę. Cieszę się, że ujrzałeś przysłowiowe "światełko w tunelu".
10. "Jest jakby przewodnikiem któremu mozna zadac wszyskie pytania z naszego realnego zycia i  pytania które pozwolą wam zrozumiec śwait po za naszym wymiarem .Gdy jakaś obca istota prosi o kontakt wówczas wasze wyzsze ja zawsze ja przedstawia ,to ono pilnuje aby to była dobra istota ,dlatego rozumiem rozgorycznie tych którzy padli łupem chanelingów i nagonke niektórych na jasnowidzów ,ale ja nie prowadze żadnych zajęć ani zgormadzeń ,poprostu opisuje to co udało mi sie zobaczyc w medytacji ,a że wiele rzeczy potwierdziło się w realnym świecie ,to tylko potwierdza fakt że medytacje moga być czyms dobrym jak trafi się na odpowiedniego nauczyciela .więcej znajdziecie na stronie na facebooku nasz Nowy Świat." -  Chciałbym, abyś rozwinął słowa, jak pojmujesz "realny świat". Gdzie on jest? Tutaj, chcesz powiedzieć, że MY wszyscy jeteśmy w realnym świecie? Poza tym, piszesz o obcej istocie, która "prosi o kontakt". To nie ma nic wspólnego z medytacją Aronie. To dalej chanelingi. Wydawało mi sięże "odciąłeś pempowinę" od chcanelingów, ale jednak tak nie jest. po tych słowach wiem, że stoisz w rozkroku, pomiędzy medytacją, chanelingami i tym "realnym swiatem". Aronie, na prawdę potrzebujesz pomocy, bo to nie rozdwojenie (2) a roztrojenie (3) osobowości. Sam padłeś - jak to stwierdziłeś - "łupem" chanelingów. Dla mnie to zwykłe wampiry energetyczne, którym ofiara zaczyna uciekać. I oby sięTobie udało. Obyś uciekł od tego jak najszybciej i jak najdalej. W Twych słowach są nie prawdziwe przemyślenia, gdyż piszesz "...opisuje to co udało mi sie zobaczyc w medytacji ,a że wiele rzeczy potwierdziło się w realnym świecie..." - takich rzeczy nie widzi się w medytacji Aronie. To tylko dowód na to, że sięwybudziłeś. Jak z matrixa. i Chwała Tobie za to.
 
Aby nie przedłużać. Przestań pouczać innych, bo w Twych wypowiedziach i nauczaniu nie ma żadnego sensownego przesłania. Pisz w liczbie pojedynczej a nie mnogiej, wówczas wiele osób, pozna Ciebie i nie będzie odbierać twoich wypowiedzi, jako pouczania i wyświetlania promienia, po którym inni mają przejść w Twój świat. Masz swój świat, to pozostań w nim i nie zmuszaj nikogo do przejścia na Twoją stroną, która jak do tej pory jest ciemną stroną. jeteś przesiąknięty chanelingami. W każdym słowie, zdaniu, przesłaniu namawiasz jak szatan do przejścia na Twoją stronę. Nie sądzisz, że to nie ludzkie? (fajny wydźwięk ma słowo "nieludzkie", ale w tym przypadku, ma ono głeboki sens.
 
A jeśli chcesz, aby ktoś nawiązał z Tobą merytoryczny kontakt, to mów o sobie i nikogo do niczeo nie namaiwja, bo nie masz do tego prawa. to jest forum i jak sama nawza mówi (znajdź sobie sam wyjasnienie tego słowa). pzdr
 
Jakoś bez emocji zawsze czytałem Twoje posty ale dziś irytacja tą wypowiedzią osiągnęła swoje maximum, więc postanowiłem że trzeba zakończyć te Twoje durnoty. I gdybyś był oświecony nawet przez ten krótki okres (rok) i miałbyś tą wiedzę i mądrość, którą uważasz, że posiadasz, to słownictwo i sposób wysławiania się powinno wszystkich rzucać na kolana. Z zachwytu Aronie a nie ze śmiechu. Dodam jeszcze, że jeteś pierwszym jasnowidzem, który mówi o sobie "jasnowidz". To "ksywka", którą chciałbyś słyszeć od innych o sobie. Jednak tak nie będzie, dlatego, że chcesz być kimś innym a nie sobą. Żenada.
 
PS. Mógłbym rozszerzyć swoje przemyślenia i opisać to wielowątkowo i na róznych płaszczyznach. Coś na zasadzie "aptekarstwa". Mógłbym zrobić z tego wiele dłuższy elaborat i jak w sekcji wszystko rozłożyć na czynniki pierwsze. Takie "kwantowe" podejście do tematu. Ale nie ja jestem od tego, aby Ciebie nawrócić, bo to robota nie dla jednej osoby i nie na miesiąc ani rok. Rozpoczynasz swoją nową drogę i życzę Tobie, abyś odnalazł to, czego szukasz. Bo między wierszami Twoich wypowiedzi na forum, przekonałeś mnie, że w głębi Ciebie jest dusza wybudzona w dosłownym tego słowa znaczeniu. Niech najlepsze dni będą przed Tobą Aronie i najgorsze za Tobą. Miej szacunek dla innych i pokorę dla siebie. Czytaj, słuchaj, rozmawiaj ale wnioski wyciagaj sam. To wstęp do medytacji i elemenatrane zasady zdrowego życia emocjonalnego. I niech prawdziwa moc będzie z Tobą.
 
poczuj to Wink wpuść do siebie energię Wink
http://www.youtube.com/watch?v=mHyTOcfF99o
 
Przyjmij ode mnie mądrości innych:
1. "Lecz Prawda Faktyczna wygląda tak, że żadnego strachu nie ma. Właściwie w ogóle nie istnieją jakieś emocje. Jest tylko jedna. Wszystkie inne stanowią wariacje na jej temat. Na tym świecie istnieje tylko jedna emocja, jedna energia. Nazywamy ją Miłością. Gdy przyjmujemy to do wiadomości, wszystko ulega zmianie."
2. Dwie rzeczy dają duszy największą siłę: wiara w siebie i wierność prawdzie
3. Poniższy tekst pochodzi z książki "Inteligencja duchowa" Danah Zohar i Iana Marshalla i jest przemówieniem Indianina o pięknym imieniu Oriah Mountain Dreamer. Takie słowa dodają siły, by żyć mądrze i godnie.
"Przyjacielu. Nie interesuje mnie, czym się trudnisz. Chcę wiedzieć, nad czym bolejesz i czy śmiesz marzyć o spotkaniu z tym za czym tęskni Twoje serce. Nie interesuje mnie ile masz lat. Chcę wiedzieć, czy gotów jesteś wyjść na głupca dla miłości, dla marzeń, dla przygody, jaką jest życie. Nie interesuje mnie jakie planety zrównują się z Twoim księżycem. Chcę wiedzieć, czy dotknąłeś środka własnego smutku; czy zdradzony otwarłeś się, czy skurczyłeś i zamknąłeś w sobie ze strachu przed dalszym cierpieniem! Chcę wiedzieć czy potrafisz siedzieć z bólem, moim lub Twoim, nie poruszając się, by go ukryć, stłumić lub uleczyć. Pragnę wiedzieć, Czy możesz chcesz współistnieć z radością, moją lub swoją; czy umiesz zapamiętać się w tańcu i pozwolić, by ekstaza wypełniła Cię po czubki palców dłoni i stóp, nie każąc zachowywać ostrożności, myśleć realistycznie czy pamiętać o ograniczeniach ludzkich. Nie interesuje mnie, czy opowiadasz mi prawdziwą historię. Chcę wiedzieć, czy potrafisz rozczarowywać innych, aby pozostać wiernym sobie; czy umiałbyś znieść oskarżenie o zdradę i nie zdradzić własnej duszy. Chcę wiedzieć, czy potrafisz zaufać, a zatem i być godnym zaufania. Chcę wiedzieć, czy potrafisz dostrzec piękno, nawet gdy nie co dzień jest ładna pogoda. Chcę wiedzieć, czy potrafisz żyć z porażką, nie tylko swoją, stanąć nad brzegiem jeziora i do srebrnego księżyca krzyczeć: TAK! Nie interesuje mnie gdzie mieszkasz i ile masz pieniędzy. Chcę wiedzieć czy umiesz wstać po nocy żalu i rozpaczy, wyczerpany, zbity jak pies, i robić to co trzeba, dla swoich dzieci. Nie interesuje mnie, kim jesteś, skąd tu się wziąłeś. Nie interesuje mnie, gdzie, jakie i u kogo pobierałeś nauki. Chcę wiedzieć co Cię podtrzymuje od środka, gdy wszystko inne odpada. Chcę wiedzieć, czy umiesz być sam ze sobą; i czy naprawdę lubisz tego, z którym przystajesz w chwilach pustki."
 
Do lepszego jutra Aronie. barra barra

Portret użytkownika Zenek

  "wielu z was zostalo wręcz

 
"wielu z was zostalo wręcz zarazonych takim złosliwym bytem który ściągnęli na siebie z prózności i pychy pseudo mistrzowie"
 
- jakby "ludzie" wiedzieli co w nich "siedzi" niekoniecznie fizycznie ale na wartwach energetycznych to by z kibelka nie wychodzili ciągle i ciągle .... wymiotując. To co jest w "ludziach", co jest im wszczepiane od "pierwszego kontaktu" z dowolną semicką, satanistyczną religią normalnie woła o pomstę do nieba. Wystarczy jeden napotkany nieopatrznie "ksiądz", jeden "bibelocik" poświęcony energiami demona yahwe, jezusika, maryjki, jakiegoś pedofila udającego świętego (energia jp2 jest jak bestii), jeden rytualik dla "zbawienia duszy dziecka", jedna wizyta w "bluźnicy" czy w jej pobliżu by to co po urodzeniu było czyste i nieskalane naraz przypominało typowe szambo pełne żydowskich bożków, katolickich świętych i podobnych im kształtem i odrażającym wyglądem demonów. Słowem było OPĘTANE choć bez wykazywania takich efektów.
 
I tak większość ma szczęscie iż te "większe sztuki", te które tylko swoimi końcówkami siegają w pole energetyczne "ludzi" zostały powybijane bo te stworki nie miały 4 metrów tylko po 40 tysięcy (a bywały i większe) i każde z mackami, szczękami, pełne nienawiści i chęci zmiażdzenia intruza odrywającego je od żarełka. I medytacja naprawdę w niczym nie pomaga jak się nie stanie w trakcie niej z boku siebie i popatrzy na to cielsko myślące i śliniące się do .... celu medytacji .... Może dać lepsze zdrowie, jakieś umiejętności ale czy da ROZUM? A tym bardziej czy wskaże drogę do wyjścia jak wszelkie techniki prowadzą CELOWO na manowce. ;p
 
Nie po to Ziemia jest okupowana by poprzez "powszechnie dostępne techniki" była z niej łatwa ucieczka. To jak końcowa scenka z Leona Zawodowca - wy myślicie iż własnie mijacie bramę do raju a to naprawdę kto inny (inside) kożysta z efektów waszej medytacji. Acute
 
 
 

Portret użytkownika Zenek

  Nie, my gramy w inny sport.

 
Nie, my gramy w inny sport. ;p
 
Po prostu ludzie w trakcie "medytowania" czy "otwierania czakr" nabierają umiejętności pozwalających im na dostrzeganie czy słyszenie tych stworów i zaczyna się odjazd często i gęsto kończący się "świrem medytującego" czy klasycznym "opętaniem". Bo te stwory i są natrętne zalewając petenta swoimi myślami i obrzydliwe i cuchnące i do tego wredne i agresywne jak się robi rzeczy na ich szkodę. To jest jedna z wielu barier - pułapek na frajerów myślących iż poprzez medytację uwolnią się sami z pułapki. Tej samej jaka jest, patrząc z boku, przebijaniem głową ściany w ślepym zaułku. Droga do raju wiedzie całkowicie w innym kierunku choc też jest jawna choć niezauważana bo zakrzyczana. 
 
I nie ma znaczenia czy się człowiek "modli" czy "medytuje" bo wazny jest cel i nastawienie. Nie upilnujesz się przed iterakcją z agresywnymi i szkodliwymi bytami. Tym bardziej się nie upilnujesz jak się wytężenie do nich modlisz prosząc o "obdarzenie umiejętnościami" (patrz aaron i jedo żebranina u upadłych aniołów o dar leczenia). Ludzi przed ześwirowaniem ratuje albo NIEWIEDZA - nie są świadomi otaczającego ich astralnego świata i przez to nie programują wbijanych im do głów zmian w swoje życie, umieją z nimi sobie radzić posiadając (na przykład) - żywy kontakt ze Stwórcą (nie mówimy o aaronowych kserobojach podszywaczach) czy "budzącą grozę postawę". Można też iść drogą wszelkich żydów, katolików, islamistów, masonów czy innych wszelkich satanistów i się przed takimi stworami pokornie płożyć waląc bałwanki jako "modlitwa" - (czytaj "panie potworze nie jedz mnie tylko mojego sąsiada bo jest bardziej ...") czy składając im "chrześcijańskie dzieci w ofierze" - tę tak popularną modlitwe u "bogobojnych semitów".
 
PS. Dziś, na przykład, dla podtrzymania przy funkcjach truchła zwanego Francą zamordowano i wysączono z krwii na potrzeby transfuzji kilka chrześcijańskich dzieci. To jest ta "wasza wiara" od zachrystii. Notabene wielkiego męża opatrznościowego pedofilów zwanego jp2 też tak szprycowano przez cały "pontyfikat". Ot taki sekrecik jaki miał być nieznany łupionym na tacę bałwanom. Wy się macie rodzić, cierpieć całe życie płacąc daniny na kler i w cierpierniach zdychać. I to normalny nazwie "niewolnictwo", pobożny "święte życie". A ze wszytkiego radochę mają ci których większość na szczęście ani nie słyszy ani nie widzi.... bo dopiero nastąpiłby wysyp świrów - jak ta aktywowana dupfonem panienka z metra.
 

Głosuj za
24
Portret użytkownika aron jasnowidz

Widzisz twoja wnikliwa

Widzisz twoja wnikliwa analiza postu miała by racje bytu gdybym napisał go zaraz po tym jak zrobiłem pierwsze medytacje ,ale widzisz pisałem go po kilkuset medytacjach i w poście opisywałem tylko to co czułem podczas pierwszych doznań przez 2 dni na warsztatach i nikomu nie narzucam swoich poglądów ,przekazuje widzę jaka dana mi jest i przekazy od tych istot a ponieważ jest ich mnóstwo ,tak jak mnóstwo jest ich na ziemi wśród nas dlatego dano mi do ręki argument właśnie to czego nie zrozumiałeś czyli .-co przekazują mi istoty w medytacji sprawdza się w realnym świecie ,gdybyś wszedł na moja stronę dowiedział byś się o czym pisałem ,to że dano nam dar uzdrawiania i potwierdzony przez kilkanaście uzdrowien ,to że dzieci zdrowieja z nieuleczalnych chorób ,uzdrowien z podczepien ,uzdrowien z depresji itd to ze co usłyszałem na temat innych ludzi było prawdą i zdarzyło się im w życiu ,wiele razy to co było przekazane się zdarzylo .Widzisz gdybyś tak jak inni z tego portalu miał odwagę ze mną porozmawiać wiedział byś kogo noszę w sercu.Medytacje nauczyły mnie jednego ,dla istot wyższych nie ma znaczenia ile lat medytujesz ale jaka masz duszę ,czy przyszła ze światła czy z mroku i jeżeli ze światła to dzięki medytacjom lub własnych doswiadczen ważne abyś pozbył się ze swojej ludzkiej strony ,chciwości ,nienawiści ,zazdrości ,schematów w których wyrastales itd .wówczas wolny ,spokojny możesz przekazywać to co widzisz i to co dane jest ci usłyszeć .W komentarzach na mojej stronie wypowiadaj się osoby które medytuja wiele lat ,a mimo to zauważyli coś czego ty nie zauważyłeś i skoro oni przyjeli to co mowie i co przekazuje a do tego wiele razy to dopelniaja i widza w swojej medytacji to samo to może jednak jest trochę inaczej niż sadzisz ,a co do nazwy wyjaśniłem to na moje stronie czemu taka a nie inna i wiele razy pisałem że jestem człowiekiem który czerpie wiedzę od istot wyższych i nazwałem to jasnowidzenie ale możesz to nazwać po swojemu .Mam swoje doświadczenie do przejścia jeżeli uważasz ze kierują mnie zle byty to czas zweryfikuje twoje poglądy ,ja nie krzywdze nikogo ,pomagam ludziom i ich wymierne wpisy są na mojej stronie ,pomagamy chorym i tam też są filmy z ich postępem ,pisze ze naukowcy się mylą i ze jest inaczej niż sądzicie ,a to ze zwróciłem uwagę dzieciakom na ich język nienawiści ,na to ze mogą się mylić ,na to ze mogą mieć podczepienia i to też okazało się prawda to dowody które nie wszystkim pasują i w Stwórce wierzyłem zawsze ale dzięki medytacjom jestem bliżej niego niż możesz sobie wyobrazić ,widziałem zło i demony na własne oczy i wiem ze jest bardzo sprytne ale aby istnieć musi być karmione a jak byś mnie poznał wiedział byś ze u mnie tej Energi juz nie znajdzie a najlepiej zweryfikować człowieka po jego czynach ,wiec wejdź na stronę i porozmawiaj z ludźmi którzy mnie znają , z rodzicami dzieci ,wówczas będziesz mógł sądzić naprawdę a nie z wpisu który określa 2 dni mojego życia przyjacielu i miał tylko pokazać że medytację mogą być czymś dobrym w ręku dobrego nauczyciela .

Portret użytkownika Kontrapunkt

Zaczynasz być Aronie nie

Zaczynasz być Aronie nie tylko że jasnowidzącym Aronem, ale również egzorcystą i mesjaszem, który postanowił zbawiać innemedium - może i kiedyś, jak to przystało na zbawcę, to zostaniesz również ukrzyżowany i wyświęcony na boga innemedium. Smile
A co do uzdrowień, czy takie to uzdrowienia:
- kończyny wyrastają tym którzy je stracili, lub bez nich się urodzili?
- tym którzy stracili organ ( np: nerka ), to odrasta?
- szczerbatym zęby odrastają?
- chorych na HIV uzdrowiłeś?
No i tak można wymieniać...

Portret użytkownika aron jasnowidz

a po co mi takie wielkie cuda

a po co mi takie wielkie cuda to zostawiam tobie i reszcie kołeczka wzajemnej adoracji ,przeciez jestesicie tak oczytani i tacy mądrzy i wyjątkowi ,że takie cuda są zarezerwoane dla was ,nam zostały tylko ochłpy ,jak paraliż 4 kończynowy ,sma ,rak ,tarczyca ,takie drobnostki ,ale co to dla was skoro wy grypowo leczycie śmiechem wpisujac tu coraz bardziej komiczne wyjasnienia oczywistego ,więc wybacz moja skromnośc ale odrastanie kończyn ,aids zostawiłem wam przeciez ty ,baca ,baron ,wsciekły kosmita ,erhaa,angelus w 3 postaciach i paru inncyh ,robicie to na codzień ,ludzie czytając wasze wpisy tak się pokładaja ze smiechu że im same kończyny odrastają ,hiv wyparowuje a szczerbatemu rosna od razu mleczkami aby miał na wymiane ,wiec gdzie nam tam do takich uzdrowicieli jak ty kontrapunkt i twoi przyjaciel z piaskownicy .buhahahahaha 

Portret użytkownika b@ron

aron jasnowidz...sprytnie

aron jasnowidz...sprytnie uciekasz od istotnych pytań...korzystasz z tego że ludzie chorzy ktorzy nie mają szans w medycynie czasem uciekają do czego się da...nawet jasnowidzów, wróżek, znachorów i wszystkiego innego by przeżyć, piszesz...
" po co mi takie wielkie cuda to zostawiam tobie i reszcie kołeczka wzajemnej adoracji"
..."cuda" nie istnieją...a gdyby istniały i ty mógłbyś je czynić, robiłbyś to dla innych a nie dla siebie...nie zauważasz najważniejszych pytań, które niektórzy kierują do ciebie...więc ponawiam...dlaczego ci twoi "obcy" nie sprawią że komuś odrośnie noga ,ręka , płuca czy wątroba już całkiem zjedzona przez raka ...chcesz zaistnieć kosztem tych czasem zrozpaczonych którzy nie chcą umierać...a jeśli jesteś otoczony chorymi, zawsze znajdzie sie przypadek, kiedy ktoś sparaliżowany zacznie chodzić , czy ktoś pokona nowotwór...wtedy zasługi przypisujesz sobie, a czasem nawet ktoś uwierzy że to twoja zasługa...bo przecież inni z tą chorobą umierają, a jemu sie udało.
Nie istnieją cudotwórcy i jasnowidze...sami albo się regenerujemy albo umieramy ...chęć do życia jest najlepszym lekarstwem na wszystkie choroby w przypadku ciężkich chorób świadomość musi wygrać z podświadomością ...wtedy jest szansa na przeżycie...
przestań wykorzystywać naiwność ludzi , choćbyś nie wiem jak się bronił, zło które wyrządzisz, prędzej czy poźniej wróci do ciebie...

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Ewito

[email protected] Masz racje,

[email protected]...
Masz racje, dokładnie jest tak, że człowiek sam siebie regeneruje... a przynajmniej powinien.
Każda zewnętrzna pomoc, czy to lekarza, czy uzdrowiciela (ci prawdziwi, nigdy się nie reklamują), jest jedynie "drobną pomocą", która służy otworzeniu kanałów uzdrawiających człowieka. Niestety, większa cześć ludzi nie potrafi z tego dobrodziejstwa korzystać, wiele aspektów się na to składa, przede wszystkim brak pracy nad samym sobą, a ze nie jest to łatwe, niewielu próbuje. 
 
Natomiast jest jedna osóbka, która zna [email protected] córeczka powiedziała: "znam tego chłopaka co tak śmiesznie chodzi", a ja na to: tak, a skąd? a Ona mi na to: "że na placu zabaw tak chodził chłopiec, który miał żółtą bluzkę" Smile Koniec anonimowości!
No zwyczajnie zachwyca się Twoim awatarem Smile

"Najwłaściwsza droga życiowa to ta, którą wyznacza i oświetla, gwiazda naszej intuicji"
"Dziwny jest ten świat......gdzie człowiekiem gardzi człowiek"

Portret użytkownika b@ron

Ewito...no popatrz...to

Ewito...no popatrz...to jednak jestem bardziej znany od arona Wink
co do uzdrawiania, zawsze twierdziłem tak jak napisałaś ...można odrobinę pomóc w walce o zachowanie życia u ciężko chorego, jednak "uzdrowienie" leży zawsze po stronie chorego...przywłaszczanie sobie zasług za takie uzdrowienie, jest bynajmniej nie na miejscu. 

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika aron jasnowidz

odpowiedziałem ci na

odpowiedziałem ci na wszystkie pytania poczytaj moje poprzednie komentarze ale do ciebie nie dotrze nic ,czego nie mozna zweryfikowac w necie ,twoja teroia że jezeli czegos nie ma w necie to nie istnieje ,to numer 1 na liscie komicznych komentarzy cyrku angelusa .widzisz o tobie nic nie ma w necie wiec też nie istniejesz ,czyli rozmawiam z duchem ,czyli baron udowodniłeś  ze reinkarnacja istnieje ,bravo ,dziekuje ci przyjacielu ,
nie zobaczysz cudu chocby odrąbli ci ręke i odrosła ,bo gdy nie nagrałbys tego ,nawet bys o tym nie powiedział bo i tak nikt ci nie uwierzy a sam tez wyprzesz to z pamieci ,ale wiem ze będziesz mial okazję sie przekonać o tym że cud istnieje,wszyscy wiemy kiedy oprócz ciebie ,Udowodniłeś że na niczym sie nie znasz ,na medytacji ,na" lataniu" ,na reinkarnacji ,na śmierci ,(widziałeś ale nie zrozumiałeś) ale głos zabierasz na wszytkie te tematy w postaci :nie uwierze jak mi tego nie pokazecie ,wiec nikt ci tego nie pokaze bo nie jesteś nikim wyjątkowym ,jestes pogubionym dzieciakiem szukającym dowodów na co ? na to ze umrzesz ? na to że obcy istnieją? na to że istnieje Bóg ? na to że istnieje coś czego nie ma w necie ? i skoro nie umiesz odróznic prawdy od fałszu to jak chcesz znależć odpowiedzi ? jak nie słychasz innych o innych doświadczeniach ,jak nie przyjmujesz oczywistego z innych źródeł. Jak widzisz pod tym postem odezwali sie ludzie którzy medytują i którzy mają doświadczenie w medytacji bezproblemu udało sie nam znaleźć wspólny
język i dokładnie wiedzą o czym pisze ,ty tej wiedzy nie masz a wypowaidasz sie jakbys cos wiedział .Ten post pokazuje dokładnie twój brak wiedzy i twoją ignorancję na inność .pozdrawiam

Portret użytkownika b@ron

aron jasnowidz...piszesz że o

aron jasnowidz...piszesz że o mnie nie ma w necie więc nie istnieje ...masz rację...wyjdź na ulicę i spytaj kim jest [email protected]?...nikt ci nie powie ...bo nie jestem znanym człowiekiem... ale ty, za każdym razem krzyczysz o swoich uzdrowieniach, o swoich mocach...i co ??? gdybyś faktycznie uzdrowił jedną osobę, nic by ci nie dało to że chciałbyś być zwykłym człowiekiem (jak ja) bębniła by o tobie nawet telewizja i ludzie by cię wychwalali na necie ...a tu co??? to tak jak ja bym ci wmawiał że np. modląc się dziś do nicości Smile uratowałem ci życie...wybłagałem nicość o to by cię oszczędziła...chcesz dowodu no to masz...przecież żyjesz...i co jestem wiarygodny? :)...przemyśl to na spokojnie...w jaki sposób TY uzdrawiasz ludzi ??? w taki sam sposób jak ja ci dziś życie uratowałem?

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika eL

Aronie, wyjaśnij mi proszę,

Aronie, wyjaśnij mi proszę, dlaczego jako osoba, która tyle mówi o "języku nienawiści" sam go stosujesz? Wyszydzasz innych, którzy nie chcą lub nie mogą zrozumieć tego co próbujesz przekazać? Opowiadasz jak to wszyscy są źli a potem dziwisz się, że jesteś atakowany. Piszesz o skromności, ale to co reprezentujesz w powyższym poście ukazuje zupełnie coś innego. Gdybyś był oświecony, to przemilczałbyś ataki na swoją osobę- ale nie robisz tego, bo ego boli. Nie "chwaliłbyś" się na facebooku znajomym, jaki to z ciebie męczennik. Nie ty jeden byłeś tutaj atakowany, nie jesteś wyjątkowy. To nie twoja "miłość" powoduje bunt "zła". Przechodząc zaś do kwestii wiary w to co piszesz. Spójż na siebie obiektywnie, nie jesteś super dobrym i pokornym człowiekiem. Jak myślisz skąd posiadasz takie moce? Mówisz dużo o tych wszystkich wcielonych obcych. Czy twoi kosmiczni bracia powiedzieli ci, czemu ich jest tak dużo? Albo czy sam wiesz skad pochodzisz? I nie chodzi tutaj wcale o "cofaniu" w rozwoju duchowym. I pamiętaj, tu na ziemi wszyscy jesteśmy sobie równi, w zasadzie to pewnie bradziej "siebie warci", ale to kwestia innych tematów i perspektyw. Tak swoją drogą, czy Ty wiesz jak bardzo obciążasz karmicznie siebie i ludzi którym "pomagasz"?

Portret użytkownika aron jasnowidz

jak pisałem wczesniej ktoś

jak pisałem wczesniej ktoś kto stosuje sarkazm otrzymuje sarkazm ,ktoś kto stosuje ironie rozumie ironie ,w jedym z przekazów na mojej stronie na facebooku w grupie nasz nowy śwait  gdy zapytano mnie dlaczego nie przytulam człowieka opętanego do piersi bo przecież powiedziano nam ze zło trzeba zwalczac miłością ,odpowiedź była przekazem od samej Góry :
a kto wam to powiedział ? narzucono wam schemat w ksiazce której  Ja nie napsiałem ,która byla przepisywana przez lata aby dostosowac ja do religi i do waszej natury(chodzi o bibilię a mówi ten co towrzy myśl w światach) ,zło nie zrozumie języka miłosci bo go nie zna ,nie porozmawia ze zełm ten kóry nie ma w sobie odrobiny zła ,nie zobaczy demona ten który nie umie z nim rozmawaić ,wielu z was może miłoscią leczyć zranionych moich braci ,ale wielu zostłao wysałnych aby uleczyc tych którzy są waszym zagrożeniem ,nie wolno przytulać do serca demona bo ci je wyrwie ,nie wolnmo mówić że go kochasz bo dajesz mu przyzwolenie na wejście w twoje serce ,kazdy któremu dano możliwości niech robi to co powinien ,czas i czyny bedą waszym dowodem i odkupieniem .tworzymy świat gdzie miłość bedzie cnotą nadrzedną ale teraz macie świat gdzie zło jest wszechobecne ,wiec pozwólcie każdem który ma moje błogosłowaieństwo na pomoc w tworzeniu nowego .przecież my wiemy dokładnie kto i co robi ,myslicie ze teraz pozowlimy aby ktos w miom imieniu  krzywdził dalej moich braci i siostry? Nie macie zaufania ani do mnie ani do Ojca mego ale macie do schematów ,nauki i tych kórzy was gnębią ,wiec dlaczego kiedy wysyłam między was stare dusze ,chcecie aby były takimi samymi niewolnikami jak wy ?Otrzymaliście to o co prosiliście przez setki lat ,wiec pozwólcie na to aby to się dokonało i niech każdy ,spojrzy we własne serce i sprawdzi czy napewno ja tam jestem?
to jeden z przekazów jakie otrzymuję od samej Góry ,aby rozpoznac demona czy obcego muszisz znać jego jezyk inaczej  nic nie zrozumie i nie zmaieni z tobą żadnego słowa ,wielu z tego portalu trafiło do mnie z podczepieniem i to po postach pisanych z ich poziomu ,zostało pobudzone coś w co do tej pory nikt nie wierzył a gdy zmusiło go do zrobiniea okropnej rzeczy wówczas wiedzial ze mam racje i ze to isniejeje ,jeżeli myslisz że mozna robic ,pisac coś bez wiedzy Góry ,to zanczy ze schemat jeszcze działa ,Oni doskonale wiedzą co robie z kim pisze i jakiego języka użyć aby wydobyc na wierzch to co ukrywa się w srodku >na moje stornie na facebooku w grupie mam rozomwe z człowiekiem opętanym przez demona ,to przykład jak rozmowa mozna wyciągnac to na zewnatrz ,zapoznaj sie z tym i wieloma innymi przeslaniami ,a mysle że zroumiesz że każdy znas dostał inne doświadczenie i inną drogę ,wazne aby cały czas iśc droga światła nawet kiedy mrok dookoła .ja mam to szczescie że dali mi dar kontaktu z nimi w realnym świecie ,nie ma minuty bez kontaktu z Nimi ,ale jeżeli ma sie w rękach cudze życie ,nie moga pozwolić aby cos się stało .Wszystko znajdziesz w komentarzach i rpzesłaniach do ludzi w naszej grupie ,bedzeisz wiedział że nie ejstem zadnym wybrańcem i że zawsze pisze zę wszyscy jestesmy sobie równi ale kazdy z nas dostal inne zadanie i wazne abysmy sie w tym wspeirali a nie oceniali ,od oceniania są ci na Górze.pozdrwiam

Portret użytkownika eL

Nikt nie jest czystym złem,

Nikt nie jest czystym złem, żeby nie rozumieć języka miłości. Nic nie jest czarno-białe. I to jest truizm, a nie "schemat". Jeśli stosujesz język nienawiści to on ma wpływ nie tylko na osobę do której te słowa kierujesz, ale do wszystkich, którzy to słyszą. A najgorszy wpływ ma na Ciebie. Możesz to negować, ale to jest dokarmianie tej gorszej strony 'ja' i ona robi się silniejsza. My, mamy? Kim jesteśmy my a kim jesteś Ty? Skoro odcinasz się w wypowiedziach od innych.

Portret użytkownika aron jasnowidz

Zmienisz zdanie jak zobaczysz

Zmienisz zdanie jak zobaczysz człowieka opętanego i zostawia cie z nim sam na sam i zamkną drzwi ,nic już w twoim życiu nie będzie takie samo ,dlatego dokładnie wiem co pisze i wiem ze narzucono nam schematy które teraz będą zrzucane i nie stawiam się ponad innymi tylko pisze z własnego doświadczenia a to ze jest inne niż cokolwiek widzieliście i o czym czytaliście to chyba dobrze ,przynajmniej ja tak uważam .

Portret użytkownika barra barra

Miło mi poznać odpowiedź na

Miło mi poznać odpowiedź na być może moje niewłaściwe nazwanie wielu rzeczy. Jak wspomniałem, wiele czytałem Twoich postów, lecz ten ma w sobie wiele dziwnych rózności, które się w dość dziwny sposób przeplatają i nie są czytelne w taki sposób, jaki na pewno chciałeś przekazać. Jednak w tej wypowiedzi wynika wprost (unikasz jednoznacznego mówienia o tym w liczbie pojedynczej), że chanelingi zajęły Tobie wiele czasu. Nie chcę się kolejny raz o tym rozpisywać.
Nie umniejszam Twoim zdolnościom, nie jestem wyrocznią i nie jestem omnibusem. Przez to, w jaki spsosób się wysłowiłeś, pozwoliłem sobie na przelanie takich a nie innych myśli. Mówisz, że jest wiele osób, którym pomogłeś. Szacunek mam ogromny dla Twojej osoby, bo jeśli faktycznie tak jest, to jesteś wielką dobrą duszą.
Być może coś należy zmienić Aronie w swojej "postawie", gdyż sposób w jakim przedstawiasz własne przekonania, w dość nachalny sposób namawiasz innych ludzi do swojego świata. Czasami lepiej zadać retoryczne pytanie w swoich postach, niż "chwytać za rękę" ludzi i próbować przeciągnąć na swojąstronę. Tak jesteś odbierany. Pozostaw to, wówczas wiele osób, zacznie czytać Twoje myśli, nie obawiając się, że "za rogiem stoi zbir z kijem". Ani to Twoja ani moja wina, że świat jest tak zwariowany, że ludzie wszędzie doszukują się drugiego dna. Ale mając świadomość, że ludzkość jest wyczulona na dziwności tego świata, powinieneś uważniej stąpać z uwagi choćny na to, że internet to nie to samo, co rzeczywisty świat niecybernetyczny. Więc więcej rozważności w słowach a ludzie z ciekawości zacznąsami próbować poznać Twoją moc. Dziś większość jej nie rozumie a zgodzisz się, że człowiek nie znający czagoś, zawsze podchodzi nieufnie. Taki to mamy dziwny świat. Delikatny, Aronie.
Chcę się mylić w soich wywodach. Chcę wierzyć, że prowadzę dialog z dobrym człowiekiem. Chcę wierzyć, że dzięki Tobie ludzie odzyskują spokój ducha i zdrowie ciała.
Nie chcę wdawać się w niepotrzebne przepychanki słowne, bo nie tego tutaj szukam. Jest tutaj wiele osób, których podoba mi sięsposób myślenia i na pewno są dobrymi ludźmi. Wiem, że są tutaj wartośiowe istoty, jak i takie, którym można wskazać wiele dobrych dróg.
Jestem przekonany, że właściwie mnie odbierasz a jeśli jakieś moje słowo uraziło Ciebie. Po prostu wybacz.
Czasami jest tak, że chce siędobrze a wychodzi inaczej. I chyba w tym przypadku tak może być.
 
PS. I coś mi sięznowu nie zgadza. We wcześniejszym poście mówisz, że medytujesz od roku. W drugim poście piszesz, że medytowałeś kilkaset razy. hmm? Jeśli nawet raz dziennie medytujesz, to ile to trwa? bo nawet jesli godzinę, to przecież to nie medytacja tylko rozmyślanie, jesli kilka godzin, np. 4-5, to kilkaset medytacji w roku (przujmuę że jedna dziennie), to chyba byłbyś jak wykręcona gąbka. No chyba że się mylę. A tak swojądrogą, to możesz opisać ile czasu i kiedy medytujesz? dzień południe noc, 1, 2, 5, 10, 15 h/dobę i ile to jest tych kilkaset medytacji w tym "roku " o którym mówisz? Chciałbym powiedzieć Tobie "Aronie, przepraszam i wycofujęswoje słowa", ale qrde jakoś nie mogę.

Portret użytkownika Jacoo

czy ludzie w końcu przestaną

czy ludzie w końcu przestaną stosować nadinterpretacje... jeny, tu aż od tego się roi. wybujała fantazja, taka niespożytkowana, może scenariusze pisać trzeba, filmy kręcić Wink przekaz mam prosty nie osądzajcie a nie będziecie osądzani.

Portret użytkownika aron jasnowidz

pisałem ze warsztaty u Reni

pisałem ze warsztaty u Reni robiłem  na początku wrzesnia tamtego roku ,od tamtej pory medytowałem prawie codziennie ,gdy sprawa była bardzo ważna lub czegos nie rozumiałem powtarzałem medytacje ,czasami dla naładowania sie energia medtuje 2,3 razy ,nigdy nie medytuje w nocy ponieważ dzień jest dla światła a noc dla" mroku" , zaczynam dzień od medytacji zaraz po przebudzeniu ,wiec juz sie troche nazbierało ,czas to max 1,5 godziny  Wielu pytało mnie dlaczego sie tu boksujesz z tymi dzieciakami ,powiedziałem: poproszono mnie o to,ale po co ? teraz już nikt nie zadaje tego pytania ,wystarczy poczytac wpisy od ludzi którzy tu byli i którzy własnie z tego portalu trafili do mnie z problemami ,z depresjią , z podczepieniami lub zwyczajnie z pytaniami które ich nurtowały i teraz ich podziekowania sa na mojej stronie .Jak wiesz Góra nigdy nie zosotawia ludzi w potrzebie i samym sobie ,doskonale wiedzą gdzie i jak szerzy sie zło, więc poproszono mnie abym zaczął tu pisać i  gdy zaczęłem pisac z poziomu szacunku ,wysmiewali mnie ,ale trafiło do mnie wiele osób mądrych kórzy rozumieli ten język ,gdy zostali ci co nie znaja innego języka jak język nienaiwści ,wyzwisk ,przeprosiłem w komentarzu innych ludzi i zaczełem pisac tym samym plugawym  językiem ale nie zniżam sie do poziomu wyzwisk raczej do poziomu odbicia piłeczki i wówczas zgłosili sie ludzie młodzi z podczepieniami ,jednym udało sie pomóc ,inni rzygaja tu nienawiścią bo zostali rozpoznani ,moje poglądy sa przedstawine tak jak oni przedstawiaja powiedzmy ze swoje poglądy ,jak rzecz oczywistą, nie do podważenia ,kazdy z nich ma racje ,każdy jest najmądrzejszy ,każde ego rządzi ,ci co weszli na moją strone i zobaczyli argumenty ,zaczeli jeszczew bardziej rzygac nienawiścią ,ale to już nie są dzieciaki to juz jest ten którego on musi karmić tworząc złą energie >Góra zauwazyła że ksiązki pseudonaukowców robią z młodych zombii które w nic nie wierzy a co gorsza nie przyjmuje nic innego do wiadomości niz to czego nie znajdzie na youtubie lub w pseudoksiązkach a to oznacza tylko jedno-- bez wiary ,z kajdanami na rozumie ,po chorych chanelingach,są idealną pozywaka dla złych bytów i teraz po 2 miesiącach wiem ze Góra doskonale wie gdzie zlo uderza i jak mozna temu zaradzić .Dzieki temu zę mam swój dar i wiem po co tu jestem ,nie musze obawaic sie wyzwisk tylko cieszyc sie jak uda sie uwolnic kolejną pogubioną istote od złego bytu lub z choroby .to daje mi satysfakcje a w nagrode otrzymuje wiedze o pewenych wydarzeniach które czesto są tu komentowane i skoro oni komentują to w taki sposób ze jego racja jest najważniejsza to ja pisze dokladnie w ten sposób a że nie ma on nic wspolnego z ksiązkami tylko z wiedza obcych to nie mogą tego zaakceptować a najgorsze w tym wszystkim jest to że potem okazuje sie że to co pisałem potwierdzają  inny znany jasnowidz albo astrolog i  tego nie moga przeboleć.Stworzyli sobie kącik wzajemnej chorej adoracji i jak tak dalej pójdzie okaże sie zę  nie będą w stanie nic skomentować bo nie ma tego w książkach i nie bedzie mozna zabłysnąć jak do tej pory a  jak pewnie wiesz mamy czas ogromnych zmian i  i skoro mozna zmienić wymiar to dlaczego nie mozna byłoby zmienić języka komentarzy w tym portalu ? a tym bardziej skoro oni nikogo nie słuchaja tylko siebie to przynajmniej nie powiedza po drugiej stronie że nikt im nie dał szansy i nikt ich nie ostrzegł przed tym co teraz się zbliża .Takie dostałem zadanie i nie wazne ile mnie opluje ,wazne ilu uda sie uratować ,pozdrawiam cię przyjacielu i życzę wszystkiego dobrego .

Portret użytkownika barra barra

podoba mi się Twoje

podoba mi się Twoje słownictwo, bo wprost wyraża poukładane myśli. Myslę, że mielibysmy wiele ciekawych rozmów, gdyby taka okoliczność zaistniała. Aby nie przedłużać zbędnego dialogu, który w mojej ocenie nie prowadzi do niczego pozytywnego, tzn. ja nie chcę naprowadzać Ciebie na inną drogą. ToTwoje wybory i czuję, że wiesz gdzie podążasz. Nie mam watpliwości że we właściwą stronę, czyli w stornę dobra, prawości, cnoty, szacunku, miłości. I niech tak pozostanie.
Z naszego dialogu, przemyślenie/spostrzeżenie mam takie. Jak zauważyłeś nikt Ciebie z tego portalu nie wyrzuca, bo i tak nie ma takiego prawa, nie naruszasz "spokoju domowników", tylko niepotrzebnie dajesz się manipulować przez innych, poprzez - jak to powiedziałeś - "odbijanie piłki". Aronie, osoba posiadająca władzęnad samym sobą - a wciąć Ciebie do takich zaliczam - nie pozwalają sobie na takie niepotrzebne rozgrywki. Odbierasz od innych złą energię i sam ją potęgujesz, odpowiadając, tj. odbijając piłkę. Zrozum, że sam nakręcasz spiralę złych emocji. W internecie słowo ma moc, bo nic innego tutaj ludzie nie pozostawiają. Nie jesteśmy wszyscy na telekonferencji, bo na nich mimika jest wazniejsza aby prawiłowo ocenić czy ktośsię złości czy nie. Słowa są tutaj rozbierane na czynniki pierwsze i to jet podstawowa róznica pomiędzy światem rzecywistym i nierzeczywistym a internet właśnie do takich się zalicza.
Smutne jest to, że ta internetowa anonimowość, jest wykorzystywana do celów konfliktowych. Więcej ludzi napisze tutaj złe rzeczy, niż je wypowie w świecie rzeczywistym. Z prostego powodu, który opisałem powyżej.
Reasumując. "Wyłącz" sięna komentarze innych. Jeśli idziesz prawą ścieżkążycia, to tylko tym sięzajmij, bo jak na razie idziesz okrakiem, czami dobrą a czsami złą ścieżką.

Portret użytkownika aron jasnowidz

dziekuje za odpowiedź i

dziekuje za odpowiedź i naprowadzenie na wazny temat  ,znajdziesz mnie w naszej grupie na facebooku nasz nowy świat i tam mozemy swobodnie porozmawiać ,jeżeli zechcesz ,a odpowiedź dlaczego taki język i po co? widnieje wyżej ,jest tam też przekaz z Samej Góry ,robie dokladnie to o co mnie proszą ,i chyba nie sądzisz że dali mi dar od którego zalezy czyjeś zdrowie lub życie i nie kontroluja tego co robię:)
kontroluja mnie w każdej minucie ,wiele razy  pisząc post na końcu słysze usuń za wcześnie ,,nie zrozumią ,zostaw ,nie odpowiadaj ,wiele razy jak zapytasz znajmych w grupie czy na mojej stronie wiedziałem z kim mam rozmawiac telefonicznie a z kim tylko pisac ,w naszej grupie nie ma łatwych przypadków ,wiele z nich wyszło lub wychodzi na prostą ,wielu z nich pomaga  teraz innym ,nie ilośc ale jakość buduje nowe .Na mojej stronie napisałemze zajmuje sie diagnozowaniem ludzi na nowy wymiar i dokładnie to robie ,dzieki wpisom ,irytajcom ,jak nazwales podkręceniu złej energii ,wychodzi to co ma wyjsć ,dokładnie widać cała nature człowieka lub tego co w nim jest a ponieważ trwa segregacja ludzi wiec dokladnie wiem co robie ,a jak ma wątpliwosci pytam Góre i nigdy nas jeszcze nie zawiedli wiec robie dokladnie to o co proszą i czuję sie szczęsliwym człowiekiem nawet kiedy wpisy maja taka plugawa energie .Wiara daj mi siłe a mój dar mozliwosci i cieszę się że wiele osób reaguje na wpisy ,bo o to chodziLo ,a jezeli jeszcze odzyskaja spokój i harmonie tzn ze nawet ta plugawa enenrgia na cos sie przydała,pozdriawiam i oczywiscie będe wdzieczny za każdą sugestie dotyczaca tego co robimy .

Portret użytkownika Jacoo

z tą nienawiścią u takich

z tą nienawiścią u takich ludzi dobrze piszesz, sam kiedyś w pewnej mierze taki byłem.. jak ktoś propagował odmienne zdanie to szła wiązanka Smile może nie aż tak zajadle jak niektórzy tutaj ale jednak... nie wstydzę się do tego przyznać:) wiem też że powodem tego był "egregor katolicki" albo raczej to co się na mszach tzw świętych (śmiechu warte) przyczepia. uwalnianie moje (samodzielne bez pomocy z zewnątrz) i oczyszczanie trwało kilka lat... łatwo nie było, czasami pojawiały się remisje Smile jak w chorobie przewlekłej a lepszym porównaniem będzie jak mając raka. gregor KK długo nie dawał za wygraną, nawoływał żeby wracać, podsyła swoich żołnierzy/niewolników aby mi tłumaczyć że źle robie itp... tak to działa.. teraz to widzę. generalnie mój światopogląd zmienił się diametralnie, takie wyjście z matrix-u. wg mnie każdy byt energoinformacyjny (egregor) który ludzie powołują do życia czy to w KK czy inne kółka adoracji żyje własnym życiem, broni się gdy widzi że jest atakowany.. bo to sztuczny byt. napisz mi jeśli masz na to inną wizję .. wymiana poglądów zawsze jest cenna.

Portret użytkownika Zenek

      Spoko, znamy jeszcze

 
 
 
Spoko, znamy jeszcze tzw "medytację urazową" jaką od tysiącleci praktykują tzw żydzi waląc łbami w ścianę przy wmawianiu sobie "jestem fajny, jestem dobry, bók mnie lubi, bedem bogaty, bedem miał dziefczyne...". i co tam sobie jeszcze przez tysiąclecia dali wmówić... by być oddanymi sprawie nazistowskimi socjopatami. Normalnie takie techniki zwie się ogólnie "praniem mózgu" ale u żydów to "religijność" i zabawne jest to iż sami się w tym kodują. Nie trzeba ich przywiązywać do foteli jak to jest we wspomnieniach tych z MONARCH, poić narkotykami, puszczać oszałamiająca i otepiającą zmysły muzyke z "przesłaniem". Oni sami się programują na wydajne socjopatyczne zombi. Normalnie GENIUSZE. ;p
 
 
 
 
 

Portret użytkownika Zenek

  "Medytacja sprawia, że

 
"Medytacja sprawia, że ludzie stają się mądrzejsi"
 
- to stwierdzenie jest podchwytliwe a to "co się w mózgu dzieje" naprawde na "madrość" nie ma większego wpływu no chyba, że (mówimy mądrość a faktycznie chodzi, że na) na wiedzę iż się (na przykład) "ręki do ogniska nie wkłada bo potem można nie móc nią siegnąć po banana".
 
Mądrość człowieka wypływa "spoza człowieka", jest projektowana z wyższego JA (żeby się nie bawić w definicje). Całym zyskiem z medytacji jest to iż człowiek mądry a w zasadzie INTELIGENTNY jest w stanie dostrzec niewolące go kajdany przekonań i się z nich uwolnić co czyni go "mądrzejszym" (bo zyskuje dostęp do wyższego JA i wolność od DOGMATÓW i ZAKAZÓW). Większość medytujących popada za to w przyjemne i łechoczące ich ego poczucie wyższości nad niemedytującymi i tu nie ma mądrości tylko semicka socjopatia bo kolejnymi krokami jest "wyższość" (to widać po jaroszach w stosunku do mięsnych na przykład jak się w każdej dyskusji wywyżaszają), "pogarda" i chęć przetestowania wymedytowanych umiejętności na innych" (insuby, kabała i inne miłe demonowi yahwe judaistyczne wynaturzenia).
 
 

Portret użytkownika Jacoo

medytacja pozwala poznać

medytacja pozwala poznać siebie i otaczający świat.. co z tym dalej zrobisz zależy tylko od ciebie. u ludzi którzy mają jeszcze rozdmuchane ego, zacznie się kolejny etap udawadniania że jest się lepszym (kompleks niższości, problemy w dzieciństwie).. może tak się utrzymać, a może z czasem ten człek faktycznie zmądrzeje i pojmie że jest kim jest, ani lepszy ani gorszy od innych .. po prostu jest tym kim jest Smile

Portret użytkownika Zenek

    Czy od tego iż będziesz

 
 
Czy od tego iż będziesz (na przykład) perfekcyjnie prowadził samochód nauczysz się takie samochody sam konstruować?
 
I to jest droga na manowce .... o jakiej mówie... ;p

Głosuj za
54
Portret użytkownika kp

a ja zaprezentuje moze nie

a ja zaprezentuje moze nie powazne podejscie do zagadnienia ale na pewno zdrowe:monolog czlowieka do boga rowna sie modlitwa,medytacja.korzysci:duze,pomaga odkryc swoja indywidualna sciezke w zyciu,czlowiek zadajac sobie trud wymyslaniem pytan aby ow monolog podtrzymac wiecej sie nauczy niz by mial wymyslac odpowiedzi.jest druga opcja gdy czlowiek prowadzi dialog z bogiem.to jest juz shizofremia i taki dialog jest sygnalem ze potrzebna wizyta u specjalisty.korzysci brak.muzyka jest rodzajem harmoni,tez lubie sie czaem dostroic do jakiegos utworu.pozdrawiam

Strony

Skomentuj