Arka Noego może nie być jedyną, która osiadła na Górze Ararat

Kategorie: 

Pozostałości starożytnej arki - mountararattrek.com

Każdy, kto interesuje się trochę tym, co dzieje się na świecie zapewne słyszał kiedyś o odkryciu dokonanym jeszcze w ubiegłym wieku. Na Górze Ararat znajdującej się na terytorium dzisiejszej Turcji zlokalizowano coś, co okazało się być starożytną arką, prawdopodobnie tą, o której wspomina Biblia.

 

Arkę odkryto przypadkowo w 1959 r.  Nikomu nie przyszłoby do głowy szukać szczątków statku na wysokości 4725 m n.p.m. Historia ta przypomina trochę tą z odkryciem rysunków z płaskowyżu Nazca. Po prostu przypadkiem przelatywał tam jakiś samolot. To właśnie tak wypatrzono kuriozalne ruiny, które okazały się być statkiem o rozmiarach odpowiadających tym podanym w Biblii. Księga Rodzaju krótko informuje również, że arka Noego “spoczęła na górach Ararat” (Rodz. 8:4). Jest to jedyna wzmianka w Biblii o jej lokalizacji.

Przypomnijmy, że Arka Noego miała mieć długość 300 łokcie egipskich, co odpowiada 160 metrom, czyli dokładnie tyle ile mierzy słynna anomalia z Ararat. Pierwsza prawdziwa wyprawa naukowa została przeprowadzona dopiero w roku 1977 przez niejakiego Rona Wayatta. Używano wykrywaczy metalu, skanerów radiowych i innego sprzętu, co ostatecznie dało zdumiewające rezultaty.

Odkryto nity, które prawdopodobnie stosowano w konstrukcji okrętu. Co ciekawe powstały z metalu stanowiącego stop żelaza, aluminium i tytanu. Może to świadczyć zarówno o wyrafinowaniu starożytnych budowniczych jak i o brakach w umiejętności przetwarzania rud metali. Jednak, gdy zdamy sobie sprawę, że mówimy o konstruktorach sprzed wielu tysięcy lat można tylko pochwalić ich za stworzenie konstrukcji, która nie tylko przetrwała potop, ale na dodatek dotrwała do czasów współczesnych.

Pod koniec lat osiemdziesiątych na Górze Ararat pojawiały się kolejne ekspedycje naukowe, które usiłowały pogłębić wiedzę na temat tego, jakie się wydaje biblijnego odkrycia. Ustalono, że aktualna pozycja Arki nie jest tą, jaką statek przyjął po potopie. Potwierdzają to lokalni mieszkańcy, którzy wiedzę na temat Arki traktują, jako element tradycji. Arka na skutek procesów erozyjnych zsunęła się w dół zbocza, co najmniej kilkaset metrów.

Kolejna duża eksploracja miejsca spoczynku Arki miała miejsce przed dwoma laty i została zorganizowana przez ekipy z Turcji i z Chin. Efekty tych prac ostatecznie pozwoliły na ustalenie ponad wszelką wątpliwość, że na Górze Ararat znajdującej się szczątki dużego okrętu. Udało im się nawet dostać do wnętrza gdzie znaleziono dowody na to, że przebywały tam zwierzęta, jednak jest to często kwestionowane, mimo istnienia zdjęć.

Biorąc pod uwagę fakt, że większość ludzi nadal odmawia przyjęcia do wiadomości, że przed tysiącami lat nastąpiła ogólnoświatowa powódź na bezprecedensowy skalę. Skoro wiemy ponad wszelką wątpliwość, że statek mógł osiąść na prawie 5000 metrów n.p.m. całkiem inaczej brzmią historie o wielkich falach, przetaczających się po kuli ziemskiej.

 

Co więcej na Ararat zlokalizowano kolejną anomalię przypominającą szczątki okrętu. Znajduje się ona kilkanaście kilometrów od znaleziska uważanego za Arkę Noego. Jest niżej, bo na wysokości 2 kilometrów, ale kształt przypomina obiekt z okolic szczytu.

 

W sumie nie ma się, co dziwić, że Ark było więcej a fakt, że znaleziono pozostałości sznurów stosowanych do unieruchamiania zwierząt nie dowodzi wcale,   że była to akurat Arka Noego. Prawdopodobnie każdy zabrałby ze sobą  w taki awaryjny rejs zapas pożywienia, więc pakowanie na pokład zwierząt ma wiele zalet.

 

Nie sposób nie zadać też podstawowych pytań a mianowicie, co mogło spowodować tak drastyczne podniesienie poziomu wody, że statek znalazł się prawie na wysokości pięciu tysięcy metrów. Skąd ludzie wiedzieli, że trzeba budować arki i skąd wiedzieli jak je zbudować oraz kiedy. Możliwości są dwie: ktoś im o tym powiedział tak jak chce Biblia lub też wiedziano o tym ze względu na fakt, że potop występuje cyklicznie i starożytne cywilizacje przekazywanych tą wiedzę różnym spadkobiercom rozsianym po całym świecie.

 

Czy w najbliższym czasie może nadejść kolejny potop na skalę biblijną? Pomijając przypadki ogromnych opadów deszczu, jakie ostatnio nadają różne społeczności nie widać w tej chwili mocnych dowodów, że taki potop może wystąpić w czasach dzisiejszych.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Jumper

W Biblii są opisane zdrzenia,

W Biblii są opisane zdrzenia, które się kiedyś wydarzyły. Ale znieształcone przez tysiąclecia manipulacji i pomyłek (choćby w tłumazeniu) ulegają metamorfozie. Poza tym były pisane przez ludzi, którzy w tym czasie byli tylko jednym z gatunków humanoidów żyjąych na ziemi. Dziś już są twarde dowody na to, że jeszcze kilka tysięcy lat temu żyły na ziemi co najmniej cztery, CZTERY odręne gatunki ludzi:
Homo sapiens - zyli my,
Neandertalczycy - do tych oficjalna nauka się przyznaje.
Denisowianie - polecam przeszukanie w Internecie - rasa odkryta całkiem przypadkowo na podstawie raptem jednej kości, ale badania genetyczne dowiodły, że to nie byli ludzie. I o ile ludzie mogli się krzyżować z Denisovianami i Neandertalczykami, to pozostaje jeszcze czwarta:
Nephilim - ludzie o przedłużonych czaszkach, a ostatnie badania genetyczne dowoidły, że byli na tyle odmienni od ludzi, że nawet nie mogli się z nimi krzyżować. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce: elongated skulls lub Nephilim.

Głosuj przeciw
-67
Portret użytkownika Lucjan Dziurgot

Równie prawdopodobne może

Równie prawdopodobne może  być, że łodzie-arki nie istniały tylko były to zagrodzone tereny w tychże, i/lub innych, górach. Przyznam nieskromnie, że to mója teoria, zbudowanie 160'cio metrowej barki z drewna, odpowiednio wytrzymałej to mało prawdopodobne. Nawet nie dlatego, iż wątpię w umiejętności budowniczych, myślę, że posiadali WIEDZĘ - GDZIE taką "zagrodę" zbudować, bo nie przed deszczami ona chronić miała tylko przed globalnym tsunami. A biblia może nas Celowo w błąd wprowadzać, po co?... , a po to żeby chociażby to cykliczne zjawisko ukryć przed następującymi pokoleniami, bo to Zła książka. (:

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex 2

Wszystko by było prawdą poza

Wszystko by było prawdą poza tym, że to nie jest arka żadnego Noego bo w tych czasach plemiona semickie były na etapie ludożerstwa,... A oto cytat sprzed biblijny o parę tysięy lat starszy od Biblii...:
Sumeryjski mit o potopie
Najstarsza znana nam wersja mezopotamskiej opowieści o potopie pochodzi z bardzo uszkodzonej tabliczki sumeryjskiej, datowanej na XVII wiek p.n.e.
Ułomek glinianej tabliczki odnaleziony w Nippur (CBS 10673) ma około 10 cm wysokości, 13,5 cm szerokości. Na każdej ze stron mieści po trzy kolumny zapisanego pismem klinowym tekstu, który pierwotnie liczył ogółem około 260 linijek. Znaleziony kawałek to dolna część tabliczki, około jednej trzeciej jej pełnej wysokości, pozostało na niej po 10–15 linijek w każdej z kolumn. Treść znaleziska, pochodzącego z wykopalisk prowadzonych pod koniec XIX wieku przez archeologów z Uniwersytetu Pensylwanii, opublikował po raz pierwszy pracownik tej placówki, Arno Poebel, w 1914 roku. Zabytek pozostaje w zbiorach Muzeum Archeologii i Antropologii Uniwersytetu.
Całość opowieści obejmowała przedpotopowe dzieje ludzkości: stworzenie przez bogów człowieka i zwierząt, założenie dzięki boskiej opiece i pomocy miast i zbudowanie cywilizacji, następnie zesłaną przez bogów zagładę, z której dzięki boskiej pomocy uratował się wybraniec, ocalając ród ludzki i zwierzęta. Niestety, do dziś nie znaleziono innych tabliczek z zapisem tego sumeryjskiego mitu, a stopień zniszczenia tabliczki z Nippur powoduje, że kontekst zachowanych fragmentów w większości jest niejasny, co utrudnia zrozumienie.
Po brakującej początkowej partii tekstu, napotykamy wypowiedź jakiegoś bóstwa, prawdopodobnie stwierdzającego, że zamierza uratować ludzkość przed grożącym jej zniszczeniem. Następnie bóg ten opisuje, jak ludzie zbudują miasta i świątynie, jak zostanie ustanowiony ład, przynoszący pokój i dobrobyt. Później pojawiają się cztery linijki dotyczące stworzenia człowieka, zwierząt i, być może, roślin. Tu mamy kolejną lukę, znowu brakuje początkowej, większej części kolumny, która znajdowała się w górnej części tabliczki. Z ocalałego fragmentu dowiadujemy się o zesłaniu z nieba instytucji władzy królewskiej, założeniu pięciu miast i przypisaniu im bogów-opiekunów. Znów następuje luka, z kontekstu wynika, że utracony tekst zawierał podjęcie przez bogów decyzji o zesłaniu potopu i zniszczeniu ludzkości. W zachowanej części czytamy, że niektórzy z bogów żałowali postanowionego losu ludzi. Wszyscy jednak złożyli przysięgę, najpewniej o zachowaniu powziętej decyzji w tajemnicy przed ludźmi. Zostaje przedstawiony Ziusudra, bogobojny król-kapłan, który, jak się zdaje, już wcześniej co dzień oczekiwał boskich objawień w snach. Kiedy Ziusudra stał po jednej stronie jakiejś ściany, usłyszał głos bóstwa, pozornie zwracającego się do ściany i informującego, że na zgromadzeniu bogów podjęto decyzję o zniszczeniu ludzkości przez zesłanie potopu. Niestety, w tym miejscu znów brakuje tekstu, który najpewniej zawierał udzielone Ziusudrze szczegółowe wskazówki budowy wielkiej łodzi. Kolejny zachowany fragment zaczyna się opisem potopu, który przetacza się przez ziemię. Po siedmiu dniach i nocach znów pojawia się bóg-słońce Utu, Ziusudra pada przed nim na twarz i składa ofiary. Kolejna utracona partia tekstu zawierała prawdopodobnie wyrzuty, jakie bogowie czynili temu, dzięki któremu król ocalał. W ostatniej kolumnie, po dwu niezbyt jasnych zdaniach o składaniu przysiąg, Ziusudra pada na twarz przez Anem i Enlilem, a ci obdarzają go wiecznym życiem, jak boga, i osiedlają w odległej krainie Dilmun. Na tym kończy się ocalała część tabliczki, zamykające kolumnę zakończenie tekstu nie zachowało się."...
zerżnięty przez okupujące Summer plemiona semickie i zapisany w papirusach jako podstawy Biblii...

Portret użytkownika 777777

Arka spoczęła nie na Gorze

Arka spoczęła nie na Gorze ARRARAT - Ale w GORACH ARRARAT  czyli aktualne pasmo Gorskie Gor Uruatu ktore ciągnie się od Turcji aż do Iranu
Biblie należy czytać dokładni etak jak jest napisane i dosłownie a napisane jest tak
Rodzaju 6: 4  Miesiąca siódmego, siedemnastego dnia miesiąca arka osiadła na górach Arrarat
Bibli aopisuje że byłą tylko 1 ARKA a nie kilka , i potop za sprawiedliwosc i wiare przetrwał tyko Noe i jego rodzina razem 8 osob
Pismo opisuje ze ZIemi ateraz zachowan ajest dla Ognia , na Dzien Sądu ostatecznego, przezyja go tylko CI Ktorzy maja Wiare w Pana Jezusa , zostana zbawieni. Identycznie jak za czasó Noego ,  ludzi eśmiali sie z niego  mysleli ze zwariowal a on budowal arke - wtedy nie padal deszcz jak podaje ksiega rodzaju
http://www.wyattmuseum.com/noahsark.html
 Identycznie sprawa ma się z gora SYnaj 
 
Synaj jest to góra w Arabii , a odpowiednikiem jej jest obecne Jeruzalem
Gora w Arabi nazywa sie Jebel EL Lawz- czylo potocznie Gora Mojzesza , czubek góry jest zwęglony gdyż gora stanela w ogniu , ponizej jest jakisnia w ktorej Eliasz si eukrywał a pod Gorą  2  ołtarze jak opisuje Ksiega rodzaju i  zlozonych 12 kolumn ktore symbolizuja 12 pokoleń Izraelskich.
 
 
 
 
 
 
 

Portret użytkownika tomi 123

7777777777777 weź się naucz

7777777777777 weź się naucz najpierw ortografii, bo ciężko cię zrozumieć , i nie kaznodziejuj tu, bo tu jest przedstawiany naukowy pogląd a biblia jest przedstawiana jako przekaz ludzi którzy pisali to co uslyszeli albo przeczytali w starszych pismach . Pewnie jesteś Ś. J. bo tam są ludzie w większości po podstawówkach, to by tlumaczyło kiepską gramatykę i ortografię. Macie tak wyprane mózgi przez waszych niewykształconych pasterzy ze nie potraficie otwarcie myśleć.

Portret użytkownika New Age

"Arek Noego mogło być więcej"

"Arek Noego mogło być więcej" myślę że ta myśl jest kluczowa. Jeśli tak było to już wiadomo dlaczego zmieściły się wszystkie zwierzęta. Na kilku statkach dużo łatwiej je upchać niż na jednym. W dodatku tłumaczy to różnorodność kolorów skóry, widać każda rasa mogła liczyć na własny statek. Całkiem możliwe że historia Noego jest częścią większej układanki.

Portret użytkownika konrad

dlatego takie wysokie fale

dlatego takie wysokie fale przez przebiegunowanie , Zmieia tak nagle zmieniła Bieguny ze wody Oceanów i morz wyztąpiły z  brzegów dlatego takie były  Wysokie fale Tsunami .
 
 
Pozdrawiam i życze Wysokich Wibracji  Wink

Portret użytkownika Alicja

Zmiana polozenia biegunów,

Zmiana polozenia biegunów, caly czas sie dzieje, roznica wynosi juz kilka metrów, na lotniskach co i raz  zmienia sie pozycje świateł i nie bedzie przebiegalo gwaltownie.
Przestrzegani jestśmy przed precesją ktora moze okazać sie tragiczna dla ludzkości.jeśli wierzyć chaielingom to istoty  z innych gęstości aby zachować i ludzi ale i uklad Słoneczny w calosci bardzo  pracuja aby nie dopuscic do zniszczenia Ziemi przez Nibiru tak jak to zrobila z inna planetą  naszego układu wiele tysiecy lat temu a i potopy  tez jest jej dziełemWg Indian jesteśmy jako ludzkość  kolejna nacją -4 - ktora moze ulec zagladzie w wyniku przejscia Nibiru=PlanetyX.
Myśl stwarza  wiec pamjetajmy myslmy pozytywnie aby nie tworzyc negatywnych wibracji - modlitwy to też pozytywne wibracje-myslmy cieplo o Matce Ziemi ktora ma juz nas dosyc i tego co z nia robimy.
Wszyscy jesteśmy jedno to znaczy że WSZYSCY jesteśmy rodziną bojesteśmy od Jednego Stwórcy.
W Kosmosie nie ma czasu liniowego jak na Ziemi tam wszystko dzieje sie jednocześnie.Trochę to smutne bo Ziemia jest taka piękna a jest zludzeniem,hologramem.Czy wiecie ży my ludzie tworzymy rzeczywistość a widzimy ja jak telewizor?pamjetacie na co dzień że chodzicie po powierzchni kuli z glowa zwieszona w przestrzeni?

Portret użytkownika Lucjan Dziurgot

Brawo Alicja!!! ... , małe

Brawo Alicja!!! ... , małe przebiegunowania to się na bieżąco dzieją, ale takie z "+" na "-" w ciągu kilku sekund, zdażają się cyklicznie co 26 tys lat. Tego Nibru mamy może pod "nosem",  Księżyc to może być, dzisiaj Gwiezdne Wojny obejrzałem i wielce prawdopodobne mi się to wydało, bardzo tajemnicze to Ciało jest! (:

Portret użytkownika Immanuel

Ludzie szują złotego grala,

Ludzie szują złotego grala, arki przymierza, arki Noego, cudownych przemiotów w nadziei, że... co? że Bóg istnieje? że historie opowiadane przez święte księgi są prawdą? Czego to ma dowieść? Czego ludzie się spodziewają po tych odkryciach? Nieśmiertelności w ciele? a może że znajdą tam Boga? Czy może dowodów na Jego istnienie? A dlaczego nie potrafią po prostu uwierzyć? Nie wiem tego, ale jedno jest pewne, że niczego to nie zmieni w naszych stosunkach wzajemnych ani też nie zmieni niczego w samej świadomości, poza większym lękiem albo strachem. Jeśli pragniesz uwierzyć, to poprostu uwierz. Szukaj Boga tam gdzie się go nie spodziewasz, szukaj w Sobie!

Strony

Skomentuj