W Chinach urodziła się dwugłowa świnia

Kategorie: 

Dwugłowa świnia - źródło: Internet

Rolnik Jing Guanglan z chińskiej wioski Beiyan w prowincji Chongqing uważa się za wielkiego szczęśliwca. W jego hodowli urodziła mu się żywa dwugłowa świnia, który ma cztery oczy i dwa pyski. Mężczyzna postanowił uratować życie zwierzęcia w nadziei na to, że będzie go pokazywał za pieniądze turystom.

 

Dziwna świnia mutant była jednym z 11 świniaków w tym miocie. Zwierzęta urodziły się w gospodarstwie na początku czerwca. Od początku dwugłowe monstrum miało trudności z chodzeniem. W tej chwili jego stan zdrowia nie jest już w niebezpieczeństwie. Hodowca świń przeznaczył dla swojej anomalii osobny chlewik, aby było jej bardziej komfortowo.

 

Według ekspertów, świnia o dwóch głowach powstała wskutek rzadkich anomalii genetycznych, które występuje u jednej na 100 tysięcy nowo narodzonych prosiąt. Obecnie, dwugłowe zwierzę, którego imię nie zostało podana, waży już pół kilograma, a długość jego ciała wynosi 30 centymetrów. Rolnik powiedział, że dbanie o świni, jak dziecko i karmi ją mlekiem w proszku i warzywami, aby urosła odpowiednio duża.

 

"Na początku byłem w szoku, ale teraz myślę, że" mutant przyniesie mi szczęście. Mamy w Chinach duże zapotrzebowanie na takie dziwne zwierzęta." - stwierdził obdarowany przez los rolnik Jing Guanglan

 

Ten rodzaj mutacji nazywa się policefalią i zdarza się to również u ludzi. Dwugłowe osobniki zwykle nie żyją zbyt długo. Większość takich noworodków umiera po kilku tygodniach, co można nazwać mechanizmem wypracowanym przez naturę. Jednak niektóre z takich istot są w stanie przetrwać i dożyć do swojego dorosłego życia.

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
loading...

Komentarze

Portret użytkownika lipka

Bajki o siedmiogłowych

Bajki o siedmiogłowych smokach to może nie bajki ale efekt genetycznych modyfikacji, zabrudzenie genetyczne dotyczy nie tylko zwierząt ale też ludzi, w końcu to od zwierząt wszystko się zaczęło a na człowieku skończyło. Czy dziś jest inaczej? Naukowcy doświadczenia robią na zwierzętach a skończą na ludziach a powinni na sobie nawzajem doświadczenia robić bo oni sami będąc efektem swych manipulacji byliby przestrogą na pokolenia. Granica oddzielająca naukę od szaleństwa jest cienka i niewidoczna jak pajęcza nić.

Głosuj przeciw
-88
Portret użytkownika proxi00

A u nas " przy korycie" jest

A u nas " przy korycie" jest kilkaset dwu, trzy, cztero i więcej głowych świń i nikt nie robi z tego sensacji tylko "zamiata pod dywan", żeby nie odciąć koryta

Głosuj przeciw
-161

Strony

Skomentuj