Słowianie to 12 kolorów tęczy

Kategorie: 

Źródło: Internet

Co jakiś czas na IM, lub podobnych portalach pojawiają się pytania dotyczące Słowian, skąd przybyli, kim byli i jakie wiedli życie. Fakt, wszystko jest owiane tajemnicą. Od bardzo dawna zachodnia cywilizacja stara się udowodnić, że Słowianie to kompletna dzicz, biegająca z dzidami i łukami po stepach Euroazji, więc nie warta wspomnienia. Jednak losy bywaja przewrotne i z tej niby "dziczy" wyłaniają się sylwetki wspaniałych wojów, wodzów, budowle wspólnot rodowych, ludzi kochających naturę i żyjących zgodnie z jej rytmem. 

 

Chcę przybliżyć nie tylko fizyczną stronę naszych korzeni, ale także połączoną z nią energetykę, która ma bardzo duże znaczenie w życiu całej Ziemi, jak i kazdego z nas. Jest to niezwykła tematyka, która mnie również zaskoczyła, ale pozwoliła równocześnie zrozumieć wiele spraw, które działy się na przestrzeni wieków i dzieją się także teraz. Aby podzielić się z Wami tymi wiadomościami, posłużyłam się bardzo zajmującą lekturą p.t."Tęczowa terapia" pani Anny Dąbrowskiej, terapeutki leczącej kolorami. Zaznaczam,, że jest to duże streszczenie.

 

Wiadomym jest, że tęcza to efekt rozszczepienia światła białego. Też mi rewelacja, powiecie. Tak, ale z powierzchni Ziemi widać tylko część kolorów, aby zobaczyć wszystkie 12 barw, trzeba wznieść się do pułapu chmur. Każda z tych 12 barw, a właściwie ich częstotliwości, oznaczają 12 praw, według których toczy się istnienie na Ziemi i w Kosmosie, a ich definicje opisywały grupy jasnowidzących badaczy. Dlaczego 12 a nie więcej, lub mniej?

 

Ponieważ na naszej planecie obowiązuje system 12-stkowy (12 miesięcy, 12 godzin, 12 zodiaków) pokrywających się z barwami planety, na której rzeczywistość kreuje taką ilość bodźców. Dotyczy to również istot żyjących na planecie, przyrody i klimatu, ponieważ Ziemia współistnieje z 11-stoma innymi planetami, by realizacja praw miała zapewnione zewnętrzne wsparcie w zaplanowanym doświadczeniu.

 

Częstotliwości 12-stki barw wyznaczają funkcje poszczególnych pasm kolorystycznych i ich przeciwstawnych cech:

 

BRĄZ (4drg/s)- rozwój/hamowanie

GRANAT (21drg/s)-decyzja/apodyktyczność

ŻÓŁCIEŃ (12drg/s)-rozumienie/nietolerancja

POMARAŃCZ (8drg/s)-komunikacja/zamknięcie

CYTRYNA (6drg/s)- zgoda/walka

J.ZIELEŃ (15drg/s)-tworzenie/niszczenie

CZERŃ (1drg/s)-neutralność/intryganctwo

FIOLET (18drg/s)- opieka/kontrola, ingerencja

C.ZIELEŃ (16drg/s)-reaktywność/uporczywe ścieranie się racji

CZERWIEŃ (2drg/s)- konsekwencja/tępy upór

KARMIN (3drg/s)- umiarkowanie/gwałtowna ekspansja

BŁĘKIT (24drg/s)- wiedza/wybujały intelekt (ograniczenie poznania)

 

Te przeciwstawne cechy w obrębie jednego koloru świadczą o ekstremalnych doświadczeniach na planecie; klimatycznie-ciepło/zimno, krajobrazowo-wysoko/nisko, emocjonalnie-miłość/nienawiść, fizycznie- siła/niemoc.

 

Doświadczenie, któremu została poddana ludzkość miała na celu wzbudzenie jednostkowego rozwoju-INDYWIDUALIZMU. Hasłem nawołującym do rozbicia pierwotnej wspólnoty ludzkiej stała się WOLNA WOLA-czyli zachęta do rywalizacji, walki, dominacji nad innymi. Indywidualizm miał wymusić dążenie do doskonałości przy pomocy wolnej woli. W przypadku człowieka takie doświadczenie umożliwia podniesienie na wyższy poziom fizyczności, umysłu, lub ducha.Gdy te działają w rozbiciu, u jednego człowieka wykształci się piękne ciało, u drugiego intelekt, a inny rozwinie się duchowo.Syntezą po takich konfliktujących doświadczeniach wewnątrz siebie, jak i w zewnętrznych relacjach międzyludzkich musi być pojednanie.

 

CAŁOŚĆ rozumiana jako człowiek, planeta, zyskawszy wyższy poziom, potencjał poznawczy, automatycznie będzie wzbudzać kolejny etap rozwoju, odmienny od dotychczasowego.

 

A teraz... skąd się wzięli Słowianie?

 

Tak jak napisałam na wstępie,  na Zachodzie utarło się, że Słowianie to prymitywne plemiona. Pogardzano ich prostotą, brakiem bogów i wspólnotowe istnienie. Jednak mimo to, Słowianie pozostawali tajemniczym przeciwnikiem dla zachodnich nacji, bo nie łatwo było im narzucić wolę najeźdźców, nie poddawali się wpływom zewnętrznym i mieli niezwykłą wewnętrzną moc 

 

Naukę historii w szkołach zaczyna się od informacji, że dzieje Ziemi wzięły początek od wspólnoty rodowej, co znaczy, że plemiona słowianskie musiały być fundamentem późniejszych struktur społecznych. Śladów z tego okresu jest niewiele, gdyż narody zachodniej Europy chcąc wyeksponować swoją rolę w kreowaniu indywidualizmu na planecie eliminowały rolę Słowian. Jednak zanim zdegradowano rolę Słowian, w wyniku stopniowego materializowania się poszczególnych częstotliwości 12 kolorów, wyłoniło się 12 podstawowych rodów słowiańskich.

 

1.SŁOWACY (brąz)- rozwój, utrzymanie harmonii męskie-żeńskie

2.POLANIE(granat)-decyzja-przenikliwe spojrzenie, odczuwanie

3.UKRAINI (żółcień) - rozumienie-utrzymanie międzyludkiego porozumienia

4.ŁUŻYCZANIE (pomarańcz)- komunikacja - łączność z Kosmosem

5.RUSINI (cytryna)- zgoda -współpraca między nacjami

6. CZESI (zieleń j.) - tworzenie - strażnicy fizycznego przejawu życia

7.WIŚLANIE (czerń) - neutralność - utrzymanie wzorca energetycznego w spełnianiu się człowieka

8.MAZOWSZANIE (fiolet) - opieka - egzekwowanie realizacji zamysłu

9. MAZURZY (zieleń c.) - reaktywność- utrzymanie dyscypliny w człowieku

10. LECHICI (czerwień) - konsekwencja - porządkowanie struktur międzyludzkich

11. SŁOWENI (karmin) - umiarkowanie - utrzymanie równowagi demograficznej

12. ŁEMKOWIE (błękit) - wiedza- łączność z wiedzą wewnętrzną.

 

Jak widać Słowianie to kolory tęczy Smile

 

Pierwsze podstawowe plemiona Słowian pojawiły się jako istoty energetyczne o określonych częstotliwościach. Wyłoniły się z dwunastu kolorystycznych pasm białej kuli- przstrzeni powołanej przez Świadomość do przeprowadzenia eksperymentu wolnej woli. Ziemia stała się polem doświadczalnym do przeprowadzenia eksperymentu idywidualizacji. Wolna wola jest w tym przypadku kluczową iluzją. Chełpią się nią wszyscy, niezależnie od tego kim są, bo wszyscy marzą o wolności, o samostanowieniu. Mało kto jednak zauważa jak bardzo to jest złudne.

 

W zasadzie to nieliczni mogą się "pochwalić" wolną wolą. są to: wodzowie, guru, ideolodzy, twórcy ustrojów, religii. Jest to przysłowiowa marchewka do indywidualnego doskonalenia się, to pretekst do badania rzeczywistości w poszczególnych pasmach kolorystycznych i odkrywania możliwości jaką ta przestrzeń stwarza. Każdy z nas urodził się w jakimś paśmie koloru, w którym działa w całej jego rozciągłości, od jednego bieguna do drugiego. Jeżeli pojawiliśmy się w paśmie granatu (luty), to wypracowaliśmy decyzyjność, łatwiejsze postrzeganie potrzeb swoich i innych, większą intuicję, ale sięgnęliśmy także po przeciwieństwa tych cech tzn.apodyktyczność, narzucanie swojej woli i przekonań, wymuszanie bezwzględnego posłusznstwa innych dla swoich racji itd.

 

To zmaganie się w poszczególnych pasmachz wszelkimi skrajnościami, miało wyprowdzić człowieka ze struktur wspólnotowych i doprowadzić na szczyt indywidualizmu,tzn. jednostkowej doskonałości. A szczyt to szlak pogłębiajcej się alienacji i wreszcie wszechogarniającej samotności. Bez niej nie ma pełni człowieka. Uniwersalna istota ludzka musi mieć w swoim doświadczeniu doznania wszystkich stanów przestrzeni, w której przyszło jej żyć, zrozumieć, że samotność nie jest karą- jest jednostkową korzyścią, która prowadzi do samodzielnośći. Im szybciej przystaje się na przeżycie odosobnienia, tym łatwiej sięga się po doskonałość w różnych specjalnościach, a ze szczytu samotności tylko krok do sięgania po mądrość Wszecxhświata.

 

Życie kazdego człowieka oscyluje we wszystkich 12 barwach na przstrzeni całego życia. Dotykamy każdej barwy tak w pozytywie, jak i w negatywie, przez co jednostki bardziej ruchliwe i "ciekawskie" mogą zyskiwać dodatkową wiedzę, wzbogacając się o doswiadczenia i cechy pozostałych przestrzeni.

 

Tak rozpoczęto różnicowanie wspólnoty Słowiańskiej i rozwój indywidualny istot ludzkich. Proces był wspomagany przez wyspecjalizowanych przybyszy z innych planet, odnotowany w dziejowych zapisach jako wyprowadzenie Adama i Ewy z raju. Wspólnot słowiańskich było 12 i wyprowadzeń tyleż samo.

 

Póki Słowianie nie osiągnęli całkowitej fizyczności, byli włodarzami Ziemi. Bez trudu mogli przenikac i penetrować Kosmos. Słowiańscy Adamowie i Ewy zostali wyprowadzeni z leśnych rajów, by po krzyżówkach z kosmicznymi9 przybyszami dać początek nowym narodom Europy. Dzieje kolejnych cywilizacji układały się tak, by wzmocnić wolną wolę i indywidualizm, toteż program wspólnotowy był wypierany, a rola Słowian minimalizowana. Zrobiono wszystko, aby pamięć o kolebce ludkości zniknęła, zacierając przez wieki wszelkie ślady.

 

Jednak jak to się mówi"prawda sie sama obroni", wspólcześni badacze dziejów Ziemi odkrywają na nowo miejsca i rolę Słowian w istnieniu planety. Nie brak na świaexie dowodów, materialnych dokumentów świadczących o obecności słowiańskiejw różnych miejscach, np. w Chinach, nie tak dawno odkryto słowiańskie cmentarzysko. Zwłokichowane były w lekkich łodziach, jakich azjaci nigdy nie używali. Autentyczność odkrycia potwierdzają badania DNA, które świadczą o obecności Słowian na terenach Państwa Środka, zanim azjaci sie na nich osiedlili. Prasłowianie bywali również w Indiach, w epokach starej ery.

 

Potwierdają to badacze sanskrytu. Na złotych, glinianych i drewnianych tabliczkach rozczytano wreszcie zapisy, które wskazują na powinowactwo sanskrytu z prasłowiańskimi runami, uznając słowiańskie pierwszeństwow stosunku do ich własnego pisma, np. Wedy, których tytuł maja zapożyczony od słowiańskiego słowa Wieda, czyli wiedza. Przez całe wieki nie można było dokonać takiej identyfikacji, gdyż wszystko co słowiańskie było deprecjonowane. Naukowcy latami trudzili się, aby rozczytać starozytne zapisy przy pomocy języków zachodnich, nawet łaciny i bez skutku. Stało się to możliwe dopiero, gdy użyto alfabetu starosłowiańskiego.

 

Zapisy znalezione w hinduskich księgach, opisujące zdarzenia sprzed 14 tys.lat informują o starcie pojazdu kosmicznego, którym odlecieli Słowianie. Hindusi uważali ich za wyżej rozwiniętych technologicznie od siebie. Odnosili sie do Słowianz wielkim szacunkiem. Za kolejną sensację można uznać odkrycie wspólnego genotypu RIA dla Rusiczów i Hindusów (ok.4 tys lat temu) i stwierdzenie, że praród hindusów jest o 950 lat młodszy od Słowian. Obecność Słowian została odnotowana również w Egipcie, a starozytni Grecy uważali, że Apollo przybył z Hiperborei z Arktyki tzn.,że miał rodowód słowiański.

 

Święto prasłowiańskie Kupały, obchodzone w najkrótszą noc w roku, przeznaczone było na oczyszczanie wspólnoty rodowej, mające również na celu przywołanie na następny rok zdrowia, urodzaju, dostatku i szczęścia. Przez długi czas celebrowana była w Imperium Rzymskim pod nazwą SABATINA (Sobótka). Prasłowiańskie święta upowszechniali także Celtowie w krajach Europy Zach. Współcześni badacze odnajdują ślady prasłowiańskie nawet w Ameryce. Bardzo interesującym tematem nawiązującym do wątków prasłowiańskich jawi sie Etruria.

 

Z oficjalnych informacji wynika, że Etruskowie w Italii pojawili sie ok.8 tys lat p.n.e. i wywarli ogromny wpływ na kulturę rzymską. Przypuszcza się, że byli oni najstarszym rdzennym narodem Italii. Na ich słowiański rodowód wskazał w XIXw. polski archeolog Tadeusz Wolański. Udało mu sie rozszyfrować etruski tekst przy pomocy cyrylicy i częściowo alfabetu polskiego Z tego by winikało, że Etruskowie to Rusowie. Niestety praca Wolańskiego trafiła do rejestru ksiąg zakazanych i razem z takowymi spalona przez polskich jezuitów. Uwięziony Wolański uszedł z życiem tylko dzięki interwencji Aleksandra I.

 

Niszczenie etruskich śladów jako słowiańskich na wiele się nie zdało, bo wielu etruskich bogów przeniknęło do mitologii greckiej. Wspólcześni badacze dopatrują się podobieństwa między etruską Księgą Sądu i początkowymi rozdziałami Biblii-Księga Życia.  W XV w. w stolicy Toskanii (ros.słowo toska-tęsknota) Florencji pojawiło się wiele traktatów o Etrurii. Ówcześni kronikarze opisują w nich pogańską wiarę Etrusków, ale odnotowują też, że to oni wprowadzili do Italii prawa, że byli pierwszymi budowniczymi miast, filozofami, geometrami. artystami, lekarzami, a w czasach starozytnych, ukształtowali potęgę Rzymu. Traktaty te zostały jednak zakazane. W miejsce zakazanych tekstów, wpiosano nowe. mowiące o tym, że Słowianie w ogóle nie istnieli.

 

Mam nadzieję, że ten krótki artykuł trochę rozjaśnił te tajemnicze mroki naszej historii.  Smile

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika lommo

Słowianie są ludnośćią

Słowianie są ludnośćią napływową w Europie. Zobacz badania lingwisty Białczyńskiego, język słowiański jest niezmiernie podobny do obecnie używanych w Indiach jako obrzędowe języków Pali i Sanskryt. Zapewne dobrze wiesz o słynnym bóstwie słowiańskim czyli Światowidzie, otóż nic się on nie różni od hinduskiego bóstwa Brahma, mówią co coś takie słowa jak Wishna - wiśnia, agni - ogień, itd.  . Badania genetyczne wykazują ciągłość 50 % genetyczną od Renu do Bugu od czasów neolitu czyli 7000 lat p.n.e, z tym że na zachód od Odry nastąpiły wpływy genetyczne plemion celtyckich i skandynawskich a na wschód plemion przybyłych z Indii przez Morze Czarne i rzekami w VI w.n.e.. I stąd ten 40-50% udział w poslkim gentypie północno indyjskiej haplogrupy R1a1. Dalej Słowianie w VIII w. zajęli Bałkany opustoszałe w wyniku ogromnej i katstrofalnej Dżumy Justyniana. Co do rozpoznawania Słowian na stanowiskach archeologicznych to są proste kryteria , tam gdzie są prymitywne półziemianki, śladowa ilość metalowych narzędzi i garnki lepione ręcznie to znak że tu byli Słowianie. Tam gdziesą ślady dużych naziemnych domów tzw. długich domów często na cokole kamiennym , gdzie są liczne metalowe przedmioty i garnki toczone na kole garncarskim tam z pewnością byli Germanie.

Portret użytkownika Polsky

cyt. Co do rozpoznawania

cyt. Co do rozpoznawania Słowian na stanowiskach archeologicznych to są proste kryteria , tam gdzie są prymitywne półziemianki, śladowa ilość metalowych narzędzi i garnki lepione ręcznie to znak że tu byli Słowianie. Tam gdziesą ślady dużych naziemnych domów tzw. długich domów często na cokole kamiennym , gdzie są liczne metalowe przedmioty i garnki toczone na kole garncarskim tam z pewnością byli Germanie.
Hahaha no rozwaliłeś mnie tym tekstem. Nie wiem czemu ale się śmieje już 5 minut i przestać  nie mogę Biggrin

Portret użytkownika Dominik82

Ze Skandynawami nie do końca

Ze Skandynawami nie do końca się zgodzę.Dawni wikingowie to Słowianie.Słowiańszczyzna od zawsze jest na terenach od północy aż do morza czarnego po dalekie tereny wschodniej Rosji.Spośród obecnej społeczności europejskiej obok słowiańskich narodów to właśnie Skandynawowie są najbardziej podobni genetycznie do Słowian.Polecam odsłuchać audycję prof.Grzybowskiego,genetyka.10lat prac badawczych nad żeńskim genem,który mutuje niezwykle rzadko,jest stały,wskazuje właśnie na wspólne korzenie Słowian i Wikingów.Genetyka jest wspaniałym wynalazkiem,bo dzięki niej łatwo można obalić mit wielkiej migracji ludów do Europy.

Portret użytkownika sceptyyk

  Główne haplogrupy Y-DNA w

  Główne haplogrupy Y-DNA w Europie                                                                                                                                                                    

Portret użytkownika OMEN

Taa... Nie wiem co "wciąga"

Taa... Nie wiem co "wciąga" autor tego tekstu, ale to robi mu wielką szkodę na umyśle.Zresztą,strasznie RUSKIM PANSLAWIZMEM ten cały tekst "ocieka". W 2009r. rosyjscy genetycy "stworzyli" takie przysłowie "Poskrob Ruskiego,aCiekawie na temat powstania Słowian znajdziesz Polaka."Znaczy się, że rosjanie to  naród "powstały" z polskiego genotypu.I nie chodzi tu tylko o haplogrupę słowiańską ( typ R1a), ale dużo głębiej. Co do tego "skąd się Słowianie wzięli", to autor nie wyjaśnia. A genetycy brytyjscy i amerykańscy zdołali określić, że już 7.500 lat temu,tereny między Łabą, Saalą a Bugiem haplogrupa R1a zamieszkiwała.My, Slowianie,jesteśmy oszukiwani co do czasu i miejsca pochodzenia.Bardzo to na rękę "ludziom zachodu". Ps. Dowiedzione przez genetyków jest, że haplogrupa germańska pojawiła się 3.500 lat po słowiańskiej.Ciekawie na temat powstania Słowian i ich ekspansji terytorialnej , kultury pisze na swym blogu Ks.Stanisław Pietrzak.

Portret użytkownika Polsky

A ja tak z innej beczki.

A ja tak z innej beczki. Bardzo interesuje mnie jedna rzecz. Góry Dylewskie. Dla mnie te kilka gór na mazurskich równinach jest bardzo zagadkowych. Mieszkam od nich jakieś 30-40 km. Dziwi mnie to że są one bardzo strome i że jest ich dosłownie kilka. Wiem też, że w XIX w zbierano z nich głazy i wielkie kamienie. Dziś wystaje tam jeden kamień z kwadratowymi i okrągłymi wcięciami. W miejscowych legendach jest też opowieść o tym, że w górach tych są tunele a w nich ukryty skarb. Ciekawi mnie czy to czasami nie są piramidy? Najwyższy szczyt z nich ma góra Dylewska i jej wysokość to 350 metrów ale na równi wygląda to imponująco. Przypomnę jeszcze raz że oprócz tych kilku gór w koło jest dosłownie równina. Czy to nie jest podejrzane? Może wpada ktoś na tą strone kto ma odpowiedni sprzęt i chęci żeby to zbadać? Moim zdaniem osoba taka może się naprawdę zdziwć. A wy? Może znacie w Polsce jakieś miejsca co by mogły być ukrytymi piramidami? Ja uważam że góry Dylewskie to na 90% zakopane piramidy. Sam jednak nie jetem w stanie tego zbadać.

Portret użytkownika Dominik82

W Polsce nie tylko w tym

W Polsce nie tylko w tym miejscu znajduje się coś dziwnego na kształ piramid o czym wspomniałeś.W Gdyni również jest piramida,ale archeolodzy nie chcą z tym nic robić.Piramidy są w całej Europie,również na Bałkanach i na innych terenach słowiańskich.

Strony

Skomentuj