Kobieta z Zimbabwe urodziła żabę

Kategorie: 

Źródło: youtube.com

Ta wiadomość jest jak fikcja, ale zdarzenie rzeczywiście miało miejsce. Mieszkanka Zimbabwe urodziła zdeformowanego wcześniaka, przypominającego żabę, informuje Daily Mail.

 

 

36-letnia Precious Nyathi była w ósmym miesiącu ciąży, kiedy zaczął się poród i trafiła do szpitala. Lekarze byli w wielkiej rozterce, ponieważ płód był malutki, miał długie, cienkie nogi i słabo rozwiniętą górną część ciała. Wyglądem przypominał żabę.

 

W Zimbabwe kobiety mogą po urodzeniu zabierać martwe dzieci do domu. Nyathi pokazała je wkrótce swoim współplemieńcom. Starszyzna była znacznie bardziej przerażona niż medycy. Plemienni mędrcy nakazali natychmiast publicznie spalić ciało.

 

Mąż Precious Nyathi również był przestraszony: „pobiegłam do domu (po powrocie żony) i byłem w szoku, bo widziałem żabę. Szpital potwierdził, że moja żona rodziła i tam również są w szoku”.

 

Nyathi także jest w głębokiej depresji: „oczekiwałam dziecka, ale niebiosa mnie nie wysłuchały. Ta piekielna sprawa będzie mnie prześladować przez całe życie”.

Do tej pory nie ma żadnych medycznych wyjaśnień, na to, co się stało. Szef wioski powiedział, że lekarze w szpitalu sami nie mogą zrozumieć tej anomalii. Niektórzy uważają, że wcześniak urodzony w ósmym miesiącu nie może być tak mały i mieć tak niewielki przyrost wagi. Jeśli na fotografii jest ludzki płód, to jest on mocno zdeformowany. Inni są przekonani, że prawdziwe dziecko zostało skradzione kobiecie, a ta posłużyła się żabą, mając nadzieję, że nieświadomi ludzie na wsi łatwo uwierzą w narodziny płaza.

Ocena: 

1
Średnio: 1 (2 votes)
loading...

Komentarze

Portret użytkownika ida

Ten Tallin to naprawdę gość

Ten Tallin to naprawdę gość niezwyczajny, poprostu ja bym się zastanowiła 1000 razy zanim napisałabym coś takiego...poprostu nie wierzę że tak można funkcjonować w społeczeństwie.

Głosuj za
53

The Spell was Broken     

 

 

Portret użytkownika Natenczas Wojski

Wyjaśnienie tej historii

Wyjaśnienie tej historii oczywiście jest, choć nie należy ono do przyjemnych. To oczywiście nie jest płód ludzki! Ale już jakaś międzygatunkowa hybryda - jak najbardziej. A nawet nieco więcej, niż międzygatunkowa... Nikt nie twierdzi, że drugi element tej układanki jest ziemskiej proweniencji. Byłoby to stwierdzenie dość absurdalne. Wszystkiemu winne są tu zwariowane eksperymenty Obcych, u nas ujęte twardo w dość enigmatycznym określeniu: "alien abductions". Nie oddaje ono w pełni istoty rzeczy. Zwariowane mogą się one wydawać jedynie nam, z naszego ludzkiego punktu widzenia. Natomiast po Tamtej stronie stoją za tym niezwykle pragmatycznie nastawione zespoły naukowców, realizujących śmierteinie poważne projekty z udziałem ludzkiej rasy. Wiadomą jest rzeczą, że opracowane przez nich, niezwykle jak dla nas skomplikowane procedury medyczne, obejmują zarówno zapłodnienie pozaustrojowe jak i późniejsze wielokrotne implantacje i naprzemienne resekcje zarodka, a następnie embrionu transgatunkowej istoty do i z organizmu kobiety, pełniącej tu rolę periodycznego inkubatora. To wielokrotne pasażowanie ma na celu, jak się wydaje, swoiste obejście bariery immunologicznej - jakiegoś sprytnego oszukania tego mechanizmu. Wszak pojawia się na arenie obcy genom! Tak czy inaczej ostatecznym rezultatem tych niezwykle złożonych i wyrafinowanych eksperymentów ma być w pełni funkcjonalna ludzko-obca hybryda. Co więcej - zdolna do rozrodu płciowego lub jakiegoś innego mechanizmu replikacji, bez utraty integralności tak skonstruowanego genotypu. Nasuwa się przypuszczenie, iż kobieta owa została wbrew swej woli (być może nawet poza świadomością) wciągnięta do tego perwersyjnego projektu, stając się obiektem eksperymentów obcej cywilizacji. W tym wypadku proces inkubacji metahumanoidalnej istoty nie powiódł się o tyle, że doszło fo poronienia. Być może na niedługi czas przed zaplanowanym przez Obcych kolejnym pasażem. Naturalnie na tym etapie rozwoju embrion ów nie mógł przypominać ludzkiej istoty. Ale pamiętajmy, że do uzyskania przezeń ostatecznego kształtu i właściwej postaci - upłynąć by musiało jeszcze sporo czasu, niezbędnego do dalszych przekształceń. Konkludując - nie jest to žadna "żaba", tylko półludzka hybryda na dość wczesnym etapie płodowego rozwoju. Co zresztą - mogło się stać niezwykle uzasadnionym i zrozumiałym powodem do popadnięcia w depresję. Co nieco wymyka się to bowiem ludzkiemu poglądowi na rzeczywistość...

Strony

Skomentuj