Dziwny obiekt z kosmosu, Posłaniec Oumuamua, asteroida spoza Układu Słonecznego czy statek obcych?

Kategorie: 

Źródło: ESO/M. Kornmesser

Całkiem niedawno, opowiadaliśmy o zupełnie niezwykłej obserwacji astronomicznej poczynionej na Hawajach. Pracujący tam astronomowie, zaobserwowali obiekt który początkowo wydawał się być zwykłą kometą. Szybko jednak okazało się że jego trajektoria jest na tyle dziwna, że trudno nazwać go czymkolwiek ze znanych nam obiektów kosmicznych. Pojawiła się więc teoria, zgodnie z którą jest to przybysz z obcego systemu planetarnego. Biorąc pod uwagę wagę tego znaleziska naukowcy wymyślili dla tego obiektu specjalną hawajską nazwę, Oumuamua, co oznacza Posłaniec.

Ten dziwny obiekt, nazywany przez niektórych planetoidą może być równie dobrze jakimś pojazdem który odwiedził nasz Układ Słoneczny. Kosmiczny gość znany również pod astronomiczną nazwą 1l/2017 Ul to pierwsze znane nam międzygwiezdne ciało niebieskie.

Astronomowie na szczęście nie ukrywali informacji na temat tego odkrycia, co z pewnością podsyciłoby teorie spiskowe, ale bardzo szybko sklasyfikowali obiekt jako planetoidę. Tylko czy jest nią naprawdę?

Na podstawie wszystkich dostępnych badań tego obiektu, oficjalnie opublikowanych przez naukowców, oraz na podstawie danych zebranych przez Very Large Telescope należący do europejskiej ESA, to enigmatyczne ciało niebieskie przyleciało do układu słonecznego z przestrzeni międzygwiezdnej.

 

Zdaniem uczonych obiekt ma głęboki czerwony kolor,kształt wydłużonego walca, i składa się z metalu. Czy to brzmi jakby była to normalna asteroida, które rzekomo leciała samotnie przez wszechświat przez miliony lat, a potem przypadkowo doleciała do naszego systemu planetarnego i wykorzystała Słońce do asysty grawitacyjnej, metody, którą stosują również ziemskie statki kosmiczne?

Wszelkie dane wskazują na to, że obiekt ma konstrukcję metalową i absorbuje do 96% światła słonecznego. Porusza się z prędkością 90 tys km/h, ma około 400 metrów długości, ma kształt cylindrycznego UFO, a na dodatek obraca się co 7,3 godziny tak jakby stymulowano tak w ten sposób sztuczną grawitację. Obiekt 1l/2017 Ul wpadł też do Układu Słonecznego prawie prostopadle do płaszczyzny orbity Ziemi i innych planet.

 

Wszystkie te czynniki wskazują, że obiekt ten może nie być tworem naturalnym i powinien być brany pod uwagę nawet jako zwiastun hipotetycznego pierwszego kontaktu z obcą cywilizacją. Zamiast tego uznano, że to po prostu cylindryczna metalowa planetoida spoza naszego systemu i nie ma w tym nic dziwnego, mimo, że była to pierwsza w historii obserwacja obiektu tego typu.

 

A co jeśli jednak był to obcy statek kosmiczny, który przybył do naszego układu w celach badawczych? Mogła ich przecież zainteresować ta dziwna niebieska kropka na niebie.

 

Co ciekawe posłaniec Oumuamua, przeleciał obok Ziemi 14 października 2017 r. kiedy znalazł się w odległości około 24 mln km. Astronomowie po raz pierwszy zobaczyliśmy go 19 października 2017 za pomocą teleskopu Pan-STARRS na Hawajach. Wyglądał wtedy jak mały punkt światła.

Po kilku obserwacjach obliczono trajektorię obiektu i stało się jasne, że pochodzi on spoza Układu Słonecznego i przybył z obszaru kosmosu, który nazywamy przestrzenią międzygwiezdną. Jest to oficjalnie pierwszy zarejestrowane ciało niebieskie, które nie zostało uformowane w Układzie Słonecznym, jak reszta znanych nam planetoid lub komet.

Naukowcy twierdzą na jakiejś podstawie, że ich zdaniem w przestrzeni międzygwiezdnej znajduje się dużo takich obiektów jak 1l/2017 Ul. Szacują nawet ich ilość na około 10 tysięcy i zapowiadają kolejne odkrycia. Jednak to może być trudne, bo te rzekomo naturalne cylindryczne UFO maskowało się i przeleciało niezauważone w okolicy Ziemi, więc wykrycie kolejnych cylindrycznych anomalii z dalekiego kosmosu może być bardzo trudne.

 

Trzeba też przyjąć, że mógł to być pozaziemski statek kosmiczny na zwiadach w naszym Układzie Słonecznym, a jeżeli tak było to oprócz tego, że to fascynujące może się to okazać niebezpieczne gdy za nim przyleci więcej takich "naturalnych cylindrycznych UFO".

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)

Komentarze

Portret użytkownika zdzichu

Z drugiej strony jaki to niby

Z drugiej strony jaki to niby zwiad???Wpadł i wypadł??Nie zatrzymał się,nie poobserwował sobie małych drapieżców z planety Ziemia...Cały ten przelot był zbyt regularny żeby domniemywać jakies UFO.

Strony

Skomentuj