Amerykańscy wojskowi badali zjawiska UFO jeszcze w 2012 roku!

Kategorie: 

Źródło: youtube.com

Pentagon przyznał się do prowadzenia tajnego programu do badania niezidentyfikowanych obiektów latających UFO przez pięć lat do 2012 r. Przydzielono na ten cel miliony dolarów. Opublikowano zresztą kilka filmów, które zostały przeanalizowane podczas programu o nazwie Advanced Aerospace Threat Identification Program (Wiki).

Jak twierdzi Pentagon, program został już zamknięty, a departament obrony oficjalnie nie wyciągnął z niego żadnych wniosków, które pozwoliłyby na udowodnienie istnienia kosmitów. Sugeruje się jednak, że wiele osób nadal pracuje nad tym tematem, a niektóre dane są nadal klasyfikowane. Informacje o programie zostały opublikowane niemal jednocześnie przez dwie amerykańskie gazety - The New York Times i Politico. W NYT twierdzą, że na program nadal wydaje się miliony po jego oficjalnym ukończeniu. Z kolei Politico podkreśla, że nowe dowody powinny dodać wiary i entuzjazmu zwolennikom teorii o życiu pozaziemskim.

Program obserwacji UFO trwał od 2007 do 2012 z rocznym dofinansowaniem w wysokości 22 milionów dolarów (budżet obrony dla porównania wynosi 600 mld dolarów). Program "WIKI" został zainicjowany na prośbę byłego przywódcy Senatu USA Harry'ego Reeda, który od dawna wyrażał entuzjazm dla kosmicznych zjawisk. Sam program nie był tajny, ale bardzo wąski krąg ludzi był świadomy szczegółów jego funkcjonowania. Według NYT, szefem programu był tajny pracownik Luis Elizondo, który pracował w swoim gabinecie na piątym piętrze „wewnętrznego pierścienia” Pentagonu. 16 grudnia br. Pentagon przyznał, że program był finansowany przez wiele lat i został ukończony w 2012 roku.

„Stwierdzono, że istnieją inne zagadnienia o wyższym priorytecie, które zasługują na finansowanie i to leży w interesie ministerstwa obrony, aby dokonać zmian” - powiedział rzecznik Ministerstwa Obrony.

Szef programu, Luis Elizondo, przeszedł na emeryturę. Według NYT, w swoim liście rezygnacyjnym ze służby do szefa Pentagonu Jamesa Mattisa, narzekał że program „nie został potraktowany poważnie". W wywiadzie dla Politico tłumaczył się tym, że program zebrał dziesiątki dowodów istnienia tajemniczych obiektów na niebie, ale trudno było wykorzystywać te informację z poziomu instytucji państwa. Głównie dlatego po blisko 5 latach badań nie wyciągnięto żadnych oficjalnych wniosków na temat istnieniu kosmitów. Wiadomo jednak, że po rezygnacji Elizondo rozpoczął pracę w firmie non-profit o nazwie To The Stars Academy of Arts and Sciences. Jednym z jej założycieli był Tom DeLong, były gitarzysta zespołu Blink-182, muzyk i biznesmen, człowiek, który „ma obsesję" na punkcie teorii o istnieniu obcych i podróżach na inne planety. Kto wie, może to tam kontynuują oni swoje badania?

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Skomentuj