Czy chiński badacz jest w posiadaniu "czaszki obcego"?

Kategorie: 

Źródło: kadr z YouTube

Entuzjasta UFO, który nabył tajemniczą czaszkę od prywatnego kolekcjonera, jest przekonany, że przedmiot nie może pochodzić od człowieka lub żadnego innego ziemskiego stworzenia, ponieważ ma "dwie odrębne warstwy".

Li Jianmin, chiński autor powieści science-fiction i samozwańczy badacz UFO, ujawnił, że jest w posiadaniu czaszki obcego. 55-latek zaprezentował swoje odkrycie podczas wystawy w Pekinie.

 

Podejrzana czaszka jest brązowa i ma prawie 16 cm średnicy. Li twierdzi, że przedmiot, w przeciwieństwie do ludzkich czaszek, ma dwie odrębne warstwy, co jednoznacznie wskazuje na pozaziemskie pochodzenie znaleziska.

Li przyznał, że kupił czaszkę od prywatnego kolekcjonera, który z kolei nabył ją wcześniej od ulicznego sprzedawcy w Mongolii Wewnętrznej. W ciągu czterech miesięcy Li stworzył 103-stronicowe badanie, potwierdzające pochodzenie obiektu. Autor przeprowadził spektroskopię Ramana, technikę analizy drgań molekularnych i użył mikroskopu sił atomowych, aby porównać swoje znalezisko z innymi czaszkami, które rzekomo mogłyby pochodzić od obcych.

 

Powyższe metody nie dostarczają jednak jednoznacznych dowodów, że czaszka przybyła na Ziemię z kosmosu. Taką odpowiedź mogłaby dać wypróbowana analiza DNA, lecz Li jeszcze jej nie przeprowadził ze względu na wygórowane koszty (około 14 tysięcy dolarów). 

 

Li Jianmin spotkał się z dużą krytyką chińskich mediów, które uważają, że autor powieści sci-fi ma wybujałą fantazję, lecz on uparcie obstaje przy swoim i jest przekonany o kosmicznym pochodzeniu czaszki.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika H.R.

Co się niby kryje pod

Co się niby kryje pod określeniem, że czaszka ma dwie odrębne warsywy??? Samo to określenie wskazuje na ściemę. Badanie DNA kosztowne, ok. Ale da sie datować wiek czaszki. Tego też brak. Więc skąd twierdzenie, że to na pewno czaszka obcego, skoro dziś nawet nie znamy wszystkich stworzeń żyjących we wszechoceanie? Skąd przekonanie, że nie pochodzi ona od ziemskiego stworzenia, które wymarło? Porównywanie czaszki ze zdjeciami z Marsa o niczym nie świadczy, bo na tych foto każdy zobaczy co innego, lub to co chce zobaczyć. Prezentowanie tego artefaktu miałoby sens gdyby było poparte jakimikolwiek fachowymi badaniami, a nie jest. Taką "czaszke obcego" może wykonać każdy trochę utalentowany i obdarzony wyobraźnią choćby z modeliny i będzie sensacja.

Portret użytkownika baca

to coś bardziej przypomina

to coś bardziej przypomina masywną miednicę starej baby która nie zaznała nigdy chłopa... Makrela przecież ma taką - w wgłębieniu u góry mieści się wór mięsa, odbyt i organy trawienne a z otworów pod spodem wychodzą odnóża, którymi wór się porusza

inny wariant jest że to niekompletny bo bez dekla "szkielet" żółwia ale pod warunkiem że był stary jak Makrela, bo dość mocno poczerniał

Portret użytkownika Kmieciu

"przedmiot nie może pochodzić

"przedmiot nie może pochodzić od człowieka lub żadnego innego ziemskiego stworzenia, ponieważ ma "dwie odrębne warstwy"" - jprdl, logika świrów w kapelutkach z folii aluminiowej... ale czego się spodziewać po gieniuszach "ja to żem zrobił risercz na jutube i tam godali, że nałka kłamie", którzy bredzą coś o jakiejś "ufologii", jakby istniała taka gałąź nauki... razem z botaknapisalinafejsielogią i zamawianistyką znachorosocjalną... A "Poxilina" jest dwuskładnikowa, więc zorza polarna jest wywoływana kopulacją ślimaków z pólnocno-południowej części Zimbabwe :P

 

Skomentuj