Według nowej teorii w Wielkim Wybuchu powstał antywszechświat

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Fizycy teoretycy stworzyli nowy model kosmologiczny, który przewiduje istnienie antywszechświata. Twór ten, jak zakładają kanadyjscy naukowcy, jest niczym lustrzane odbicie naszego świata, w którym czas płynie w przeciwnym kierunku.

 

Autorzy publikacji zamieszczonej w czasopiśmie Physical Review Letters, Neil Turok, Latham Boyle i Kieran Finn z Instytutu Perimeter Fizyki Teoretycznej w Kanadzie, zaproponowali nową teorię. Według niej, podczas Wielkiego Wybuchu narodziła się para wszechświat-antywszechświat. W drugim proponowanym świecie dominuje antymateria, a czas płynie w przeciwnym kierunku.

Kanadyjscy fizycy teoretycy wskazują, że nasz Wszechświat zdaje się naruszać tzw. symetrię CPT, ponieważ czas płynie tylko do przodu w miarę jego rozszerzania się, a materii jest więcej niż antymaterii. Dlatego nowa teoria, postulując istnienie antywszechświata, ma przywrócić równowagę.

Badacze twierdzą, że ich model, który stanowi alternatywę dla teorii inflacji kosmologicznej, jest zgodny ze znaną historią ekspansji kosmicznej, a dodatkowo wyjaśnia istnienie ciemnej materii. Propozycja kanadyjskich badaczy rozwiązuje zatem kilka problemów. Naukowcy muszą jeszcze wykazać, czy ich model potrafi odtworzyć pewne obserwacje, które wyjaśnia scenariusz inflacji.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Kwazar

No wiadomo że powstał !

No wiadomo że powstał ! Nauczeni doświadczeniem wiemy, że nic nie może powstać z niczego dlatego przynajmniej należy się tymczasowo uprzeć, że w Wielkim Wybuchu powstał antywszechświat pomimo, że nawet nie wiadomo czy był ten oczywisty "prawybuch" W sumie i tak fajnie jest.

Portret użytkownika Topaz

Izrael stworzył swój własny

Izrael stworzył swój własny program kosmiczny. No i polecieli ci dzielni astronauci w swej koszernej rakiecie. Nowoczesna technologia, lecą niebywale szybko, mijają kolejne planety, gwiazdy, czasem zdarzy się jakaś mgławica... W pewnym momencie są już tak daleko, że pojawiają się masy antymaterii. Nic to, lecą dalej, mijając antygalaktyki, antygwiazdy... Patrzą - antyplaneta. Lądujemy - pada decyzja. I wylądowali na antypolanie. Rozglądają się, a na skraju antypolany, pod antylasem stoi sobie antydomek. Antydym leci z antykomina, pewnie zamieszkany. Podchodzą bliżej, zaglądają przez antyokno - pustka. Chwytają antyklamkę, otwierają antydrzwi, a w antysalonie, przy antystole siedzą antysemici.

Skomentuj